Zawartość

Policjanci z Wrocławia nie chcieli tłumić protestów - dowódcy upokorzeni. Adam Bodnar pisze do KGP

Data: 
2020-09-11
  • O zmianę praktyki oddelegowywania doświadczonych policjantów na najniższe stanowiska służbowe na podstawie abstrakcyjnych „potrzeb służby” RPO Adam Bodnar zwrócił się do Komendanta Głównego Policji 
  • Rzecznik zbadał oddelegowanie dwóch dowódców kompanii Oddziału Prewencji Policji Komendy Wojewódzkiej we Wrocławiu do służby w patrolu w tamtejszych komisariatach
  • Analiza dokumentacji prowadzi do wniosku, że nie tylko narusza to ich godność,  ale także koliduje z interesem służby
  • Takie rozkazy personalne stanowią nadużycie prawa do czasowego delegowania policjanta i obejście przepisów o przeniesieniu funkcjonariusza na niższe stanowisko służbowe – ocenia RPO

W czerwcu 2020 r. - w związku z publikacjami prasowymi na temat braku zgody na wyjazd do Warszawy w celu tłumienia majowego protestu przedsiębiorców - Rzecznik Praw Obywatelskich podjął sprawę przeniesienia do dyspozycji dowódcy OPP KWP we Wrocławiu oraz dwóch dowódców kompanii tej jednostki Policji. Zwrócił się do Komendanta Głównego Policji o wyjaśnienia, a do komendanta wojewódzkiego we Wrocławiu o dokumentację sprawy.

W odpowiedzi z 6 lipca 2020 r. zastępca Komendanta Głównego Policji napisał, że te decyzje kadrowe Komendanta Wojewódzkiego Policji we Wrocławiu wobec funkcjonariuszy Oddziału nie miały charakteru jakiejkolwiek restrykcji w związku z podejmowanymi przez nich czynnościami natury służbowej lub pozasłużbowej, w tym opisanymi w artykule.

Wątpliwości RPO wzbudziła jednak odpowiedź dotycząca dwóch dowódców kompanii OPP KWP Wrocław. Chodzi zwłaszcza o powody czasowego delegowania  doświadczonych policjantów do służby w Komisariacie Policji Wrocław-Krzyki/Wrocław-Śródmieście.

Analiza zgromadzonej dokumentacji doprowadziła do wniosku, że mogło dojść do nadużycia i obejścia przepisów prawa.

Rozkaz personalny będący aktem czasowego delegowania funkcjonariusza nie jest decyzją administracyjną, od której przysługuje odwołanie. Brak kontroli instancyjnej nie oznacza jednak, że przełożeni mają pełną dowolność w korzystaniu z tej instytucji.

Wydając takie rozkazy, należy uwzględniać zarówno interes służby, jak i interes policjanta. Jeżeli zaś konkretny interes służby przemawia za delegowaniem funkcjonariusza do realizacji określonych zadań, to należy to zrobić w sposób jak najmniej dolegliwy dla zainteresowanego, przy czym priorytetem zawsze pozostaje realizacja ustawowych zadań formacji.

Porównanie kart opisu stanowisk pracy skłania do wniosku, że ciągłość służby zostałaby zagwarantowana w większym stopniu poprzez delegowanie funkcjonariusza OPP pełniącego służbę na stanowisku referenta (i wyżej) niż dowódcy kompanii. Łatwiej bowiem zastąpić szeregowego policjanta niż doświadczonego dowódcę.

Natomiast wsparcie realizacji zadań prewencyjnych mogłoby przynieść wymierne efekty, gdyby referent miał możliwość kierowania do przełożonych wniosków i propozycji dotyczących podniesienia efektywności służby czy usprawnienia organizacji pracy.

Tymczasem stanowisko referenta (w odróżnieniu od stanowiska dowódcy kompanii) takiego szczególnego uprawnienia nie przewiduje. Oznacza to, że wsparcie realizacji zadań prewencyjnych polega na zwykłym pełnieniu służby na niesamodzielnym stanowisku przez delegowanych policjantów - takiej samej służby, którą mogli  wykonywać podlegli im policjanci z dwuletnim stażem.

Analiza skłania do wniosku, że w odróżnieniu od uzasadnień obu rozkazów personalnych interes służby przemawiał za pozostawieniem dowódców kompanii na wcześniej zajmowanych stanowiskach, a w ich miejsce - delegowaniem policjantów OPP z niższymi kompetencjami i mniejszym doświadczeniem.

Związek obejścia i nadużycia prawa w niniejszym przypadku sprowadza się do wykorzystania procedury czasowego delegowania do przeniesienia policjanta na niższe stanowisko służbowe. Ta swoista „degradacja” nie następuje jednak na podstawie przepisów umożliwiających przeniesienie na niższe stanowisko służbowe (art. 38 ustawy o Policji, np. w związku z karą dyscyplinarną) tylko na podstawie rozkazu personalnego o czasowym delegowaniu – od którego odwołanie nie przysługuje.

W ocenie Rzecznika czasowe delegowania doświadczonego o policjanta na podstawowe stanowisko służbowe (znacznie poniżej wymagań), nie znajduje uzasadnienia w konkretnych potrzebach formacji (wynikających z jej celów) i w konsekwencji ingeruje w godność policjanta.

- Czasowe delegowanie dowódców kompanii do pełnienia służby na niższym stanowisku służbowym, jeżeli koliduje z interesem służby i z interesem jednostki stanowi – w mojej ocenie - nadużycie prawa do delegowania, a także obejście zakazu zatrudniania na niższych stanowiskach służbowych – wskazuje Adam Bodnar.

Ponadto kształtowanie dyscypliny nie może następować kosztem efektywności poszczególnych jednostek (w tym przypadku kosztem OPP KWP Wrocław). A ostatecznie do takiego skutku doprowadziło czasowe pozbycie się
z odpowiedzialnych stanowisk dwóch dowódców kompanii.

Rzecznik zwrócił się do Komendanta Głównego gen. insp. Jarosława Szymczyka o zmianę praktyki polegającej na czasowym delegowaniu policjantów na najniższe stanowiska służbowe w oparciu o bliżej nieskonkretyzowane, abstrakcyjne potrzeby służby.

WZF.7043.99.2020

Galeria

  • Dwaj policjanci tyłem

    Policja