Zawartość
Liczba całkowita wyników: 932

Koronawirus i epidemia w Polsce

Pandemia koronawirusa SARS-CoV-2 dotarła do Polski w marcu 2020 r. Zamknięte zostały szkoły, uczelnie, sklepy (poza spożywczymi i aptekami), granice państwa. Kandydaci na prezydenta praktycznie przestali przekonywać do swoich programów, mimo trwającej kampanii wyborczej.

Prawa człowieka i prawa obywateli nie znikają w związku z zagrożeniem epidemiologicznych, pozostają pod taką samą ochroną jak dotychczas. Zdajemy sobie sprawę, że znaleźliśmy się w sytuacji, gdy prawo do ochrony zdrowia musi uzyskać priorytet. 

Jako organ konstytucyjny stojący na straży praw i wolności człowieka i obywatela RPO musi dbać o to, aby nadzwyczajne rozwiązania prawne nie prowadziły do nieuzasadnionego i arbitralnego ograniczenia praw, a działania władz i służb nie wykraczały poza granicę niezbędną do skutecznej walki z epidemią.

Jednocześnie mamy świadomość, że nasze obecne władze publiczne po raz pierwszy muszą radzić sobie z tak niebezpiecznym i powszechnym zjawiskiem. Doświadczenia innych państw uczą, że zagrożenia nie można lekceważyć, a odpowiedź władz powinna być możliwie szybka i zdecydowana, dlatego również nasze państwo powinno mieć ku temu stosowne uprawnienia i możliwości działania.    

Jako urząd przyjmujemy to ze zrozumieniem, pozostajemy jednak otwarci na wszelkie skargi, sygnały i wnioski od obywateli. Choć, stosując się do zaleceń, ograniczamy możliwości fizycznych kontaktów z naszymi placówkami w Warszawie, Katowicach, Gdańsku i Wrocławiu, Biuro RPO nie przestaje działać, jest dostępne z wykorzystaniem każdej innej formy komunikacji, zwłaszcza elektronicznej. W miarę naszych możliwości i uprawnień postaramy się reagować na każdy sygnał i każdą sprawę.

Data początkowa
np.: 03/2021
Data końcowa
np.: 03/2021
(pozwala na wiele wyborów np. z klawiszem Ctrl)

Mieszkający z przedsiębiorcą jego bliscy, którzy z nim współpracują – z prawem do postojowego. RPO pisze do Jarosława Gowina

Data: 2021-03-05
  • Prawo do postojowego powinny mieć także tzw. osoby współpracujące, czyli małżonek, dzieci, czy rodzice przedsiębiorcy, którzy żyją z nim we wspólnym gospodarstwie i pomagają w prowadzeniu działalności
  • Sytuacja tych osób nie może zostać uznana za prawidłową z punktu widzenia zasady równości
  • RPO zwrócił się w tej sprawie do  wicepremiera, ministra rozwoju, pracy i technologii Jarosława Gowina

Od początku pandemii do Biura Rzecznika Praw Obywatelskich trafiały skargi osób, które nie uzyskały świadczenia postojowego w ramach mechanizmów wsparcia wprowadzanych specustawami.

Według odpowiedzi na jedną ze skarg Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej w lipcu 2020 r. wskazało, że osoby współpracujące - tj. małżonek, dzieci, dzieci drugiego małżonka, dzieci przysposobione, rodzice, macocha albo ojczym przedsiębiorcy, którzy pozostają z nim we wspólnym gospodarstwie domowym i pomagają w prowadzeniu działalności - nie ponoszą ryzyka związanego z załamaniem rynku na skutek obostrzeń w pandemii.

Uznano, że osoby te nie generują kosztów podatkowych i nie uznaje się wartości własnej ich pracy. To przedsiębiorca bowiem decyduje, czy i w jakim zakresie korzystać z pracy tych osób, które też nie odpowiadały za szkodę w związku z działaniem w granicach dopuszczalnego ryzyka.

W innej zaś sprawie MRPiPS przekazało Ministerstwu Rozwoju, Pracy i Technologii skargę osoby współpracującej, która nie uzyskała świadczenia postojowego na podstawie Tarczy antykryzysowej 6.0 - w celu udzielenia odpowiedzi dotyczącej możliwości jego uzyskania. Do dziś MRPiT nie odpowiedziało RPO.

Świadczenie postojowe pozostaje jednym z podstawowych instrumentów pomocowych dla przedsiębiorców poszkodowanych na skutek pandemii. Miało na celu wsparcie finansowe osób nie uzyskujących środków z innych źródeł. Warunkiem jego uzyskania było niepodleganie ubezpieczeniom społecznym z innego tytułu, chyba że dana osoba podlega ubezpieczeniom emerytalnym i rentowym z tytułu prowadzenia pozarolniczej działalności gospodarczej.

Według RPO nie ma racjonalnych powodów do ograniczenia wsparcia z tytułu świadczenia postojowego dla osób, których wynagrodzenie podlega opodatkowaniu podatkiem dochodowym na takich samych zasadach, jak wynagrodzenie innych pracowników. A osoby współpracujące mogą być zatrudnione w przedsiębiorstwie zarówno na podstawie umowy o pracę czy umowę zlecenia; mogą też świadczyć pracę bez umowy pisemnej.

W każdym jednak przypadku przedsiębiorca jest zobowiązany do uiszczania składek na ubezpieczenie społeczne i innych składek pobieranych przez ZUS.  Wyjątek dotyczy sytuacji, w której osoba współpracująca jest zatrudniona na podstawie umowy o pracę w innych przedsiębiorstwie oraz otrzymuje co najmniej minimalne wynagrodzenie, a zatrudniający odprowadza za tego pracownika ww. składki.

RPO zwrócił się do Jarosława Gowina o rozważanie zmiany przepisów by  umożliwić wsparcie dla osoby współpracujące na takich samych zasadach jak w przypadku innych zatrudnionych, w tym zatrudnionych na podstawie umowy o pracę lub umowę zlecenia.

III.7040.133.2020

Patent na zdrowie - webinarium RPO. Dostępność szczepień na COVID a kwestie ochrony patentowej

Data: 2021-03-04
  • Dopóki wszyscy nie będą bezpieczni, nikt nie będzie bezpieczny: na nic się zda szczepienia „wyspowe”, w bogatych krajach. Szczepionki musza być dostępne na całym świecie.
  • Dyskusja publiczna o szczepionkach nie może się sprowadzać do rozmowy o kolejnych partiach specyfików i ich liczbie. Pandemia to nie tylko zagrożenie dla zdrowia, ale dramatyczne, społeczne, psychologiczne i gospodarcze skutki lockdownu.
  • Trzeba przejść z zarządzania kryzysowego na rzecz zarządzania nową normalnością. Jednym ze sposobów jest rozmowa o zasadach dzielenia się szczepionkami, zwłaszcza że powstały one ze wsparciem funduszy publicznych.
  • Najważniejsze i prawdopodobnie najbardziej skuteczne są dziś mechanizmy nacisku społecznego. Dlatego też w czasie spotkania uczestnicy składali podpisy pod europejską inicjatywą ustawodawczą „Nie dla zysku z pandemii” [link niżej]

RPO Adam Bodnar zainspirowany przez aktywistów społecznych zorganizował debatę o sposobach na upowszechnienie dostępu do szczepionek na koronawirusa na całym świecie. Wzięli w niej udział biolodzy, prawnicy, specjalizujący się w sprawach własności intelektualnej i prawie międzynarodowym, filozofowie i socjolożki.

RESTRANSMISJA: https://www.youtube.com/watch?v=Syl-zU9VUBw

Celem webinaru było zgromadzenie wiedzy, która mogłaby się stać punktem odniesienia dla wszystkich zabierających głos w sprawie szczepionek w Polsce i w Europie. Chodzi też o ułatwienie rozmowy o zasadach prowadzenia polityk publicznych i problemach prawa.

- Problem szczepionek na COVID-19 trzeba rozwiązać inaczej niż załatwiając sobie dodatkowe pule niesprawdzanych szczepionek z Chin [to nawiązanie do ostatnich zapowiedzi rządu i prezydenta]. Trzeba działać na rzecz upowszechnienia istniejących i przebadanych już w Europie szczepionek. Zwłaszcza że nawet zapewnienie wszystkim Polakom szczepionek nie rozwiąże problemu pandemii – szczepionka musi być dostępna dla ludzi na całym świecie. Mamy do tego narzędzia działania obywatelskiego i mechanizmy prawne pozwalające na udostępnianie szczepionek i produkowanie ich na jak najszerszą skalę – powiedział RPO Adam Bodnar na początku spotkania.

Inicjator spotkania, dr Piotr Głowacki, aktor i działacz społeczny, przypomniał, że pandemia ugodziła w ludzkie więzi, a rolą ludzi sztuki jest doprowadzenie do ponownego spotkania (do dlatego zależało mu na tym webinarium i dlatego Konferencja Rektorów uczelni Artystycznych wystąpiła już  z apelem o otwarcie dostępu do szczepionek. Petycja otwarta jest do podpisywania).

- Szczepionki dawały nadzieją na ponowne spotkania – po to państwa wsparły z pieniędzy publicznych firmy farmaceutyczne pracujące nad szczepionkami. Ale okazało się, że szczepionki stały się narzędziem podziału, walki o to, kto ma pierwszeństwo się zaszczepić – powiedział Piotr Głowacki. Przypomniał też, jak w 1986 r., po awarii w Czarnobylu polscy naukowcy znaleźli sposób, by szybko, w ciągu 5 dni, podać jod 20 milionom Polaków,  w tym dzieciom – mimo że tabletek jodu nie było. Po prostu farmaceuci wyprodukowali płyn Lugola. To była największa do tej pory skuteczna akcja prewencyjna w skali świata. - Pora, byśmy zaciągnięty wtedy dług mogli spłacić – powiedział.

SESJA 1 Aspekty społeczne i historyczne powszechnego dostępu do szczepionek, czyli dlaczego nie jest najważniejsze, kiedy MNIE zaszczepią

Panelistki i paneliści

  • prof. Agnieszka Dobrzyń, dyrektorka Instytutu Biologii Doświadczalnej im. M. Nenckiego PAN
  • prof. Izabela Wagner, socjolożka, Collegium Civitas
  • prof. Gavin Rae, socjolog, Fundacja Naprzód
  • dr Anna Zielińska, filozofka prawa, polityki i moralności, Uniwersytet Lotaryński / Science Po Paris

Moderacja: red. Agata Czarnacka, filozofka, „Polityka”

Prof. Agnieszka Dobrzyń wyjaśniła sens zabiegów o powszechny dostęp do szczepionki: wirus SARS-Cov-9 mutuje – jak każdy patogen. Musimy zdążyć ze szczepieniami, zanim wirus zdąży się uodpornić na szczepionkę. „Wyspowe” zaszczepienie daje złudne poczucie bezpieczeństwa – bo szczepionki gwarantują na razie tylko to, że nie chorujemy ciężko albo nie chorujemy wcale - ale nie to, że nie zakażamy innych!

Ogłoszenie pandemii pozwoliło zmobilizować środki na badania i szczepionki. Ale przyjęte zasady ich podziału  program na rzecz globalnego dostępu do szczepionki przeciwko COVID-19 COVAX), gwarantujące wszystkim dostęp do nich, przestają obowiązywać. Bogatsze kraje zaczynają wykupować szczepionki dla siebie.

Prof. Izabela Wagner przypomniała postać polskiego mikrobiologa Rudolfa Weigla, twórcy szczepionki na tyfus, który dzielił się tą szczepionką ze wszystkimi i dbał o to, by była powszechnie dostępna. Tak samo przed polio uratowała nas wszystkich powszechnie dostępna szczepionka Hilarego Koprowskiego

Prof. Gavin Rae mówił, że najpoważniejszym problemem szczepionek jest to, że jest ich za mało. Według UNICEF 130 krajów zamieszkałych przez 2,5 mld ludzi nie dostało jeszcze ani jednej dawki. W Polsce taka nierówność też występuje: wschód kraju jest słabiej szczepiony niż pozostałe regiony.

Odpowiedzią jest europejska inicjatywna obywatelska NON profit in pandemic. Celem jest to, by szczepionki stały się globalnym, powszechnie dostępnym dobrem: bo dopóki wszyscy nie będą bezpieczni, nikt nie będzie bezpieczny. Aby do tego doprowadzić, trzeba rozluźnić ochronę patentową szczepionek. Dostęp do wiedzy powinien być powszechny tak, by dane o kosztach produkcji i wkładzie funduszy publiczne były przejrzyste (skoro podatnicy zapłacili za prace nad szczepionkami wiele miliardów dolarów, mają do nich prawo). Korzystanie z funduszy publicznych powinno zobowiązywać do dzielenia się osiągnięciami.

Obecnie pod inicjatywą zbierane są podpisy. Jeśli będzie ich milion, sprawą będzie musiała się zająć Komisja Europejska (mamy na to czas do 1 maja 2022 r.)

Dr Anna Zielińska mówiła, że choć po roku od początku pandemii dysponujemy już poważną wiedzą naukową i wiedzą dotyczącą polityk publicznych, to zachowujemy się tak, jakby tych informacji nie  było. Dowodem jest zachowanie Unii Europejskiej, która blokuje zniesienie ochrony patentowej dla szczepionki. A przecież nie chodzi o zniesienie całkowite, ale zawieszenie tej ochrony na chwilę. Bo jeśli pandemia istnieje naprawdę, jeśli pandemiczni denialiści nie mają racji, to musimy zacząć zachowywać się inaczej, a nie skupiać się na ochronie własności intelektualnej.

SESJA 2 Aspekty prawne dostępu do szczepionki na COVID-19: ochrona patentowa vs. interes publiczny, czyli jak zapewnić szczepionkę ludziom na całym świecie

Paneliści i panelistki

  • prof. Zdzisław Kędzia, wiceprzewodniczący Komitetu ONZ ds. Praw Społecznych, Gospodarczych i Kulturalnych
  • dr Żaneta Zemła-Pacud, specjalistka z zakresu ochrony własności intelektualnej w perspektywie międzynarodowej, Instytut Nauk Prawnych PAN
  • prof. Łukasz Gruszczyński, specjalista z zakresu umów WTO i TRIPS, Instytut Nauk Prawnych PAN

Moderacja: dr hab. Adam Bodnar, RPO

Prof. Zdzisław Kędzia mówił, jak dzięki koncepcji praw człowieka można wyważać takie wartości jak prawo do własności intelektualnej i prawo do zdrowia. Dysponujemy więc odpowiednimi narzędziami prawnymi, by podjąć działania. Wiemy, że prawo własności intelektualnej jest produktem, społecznym, więc to do państwa należy godzenie ochrony własności intelektualnej i ochrony zdrowia.  Nie można też powoływać się na prawo własności intelektualnej, jeśli stoi ono w sprzeczności z prawem każdego człowieka do zdrowia.

Pokazują to umowy i traktaty międzynarodowe, a Komitet ONZ Praw Gospodarczych, Społecznych i Kulturalnych wskazał już, że aby zrealizować prawo każdego człowieka do szczepionki na COVID, państwa są zobowiązane do konkretnych działań (bo dostępność musi być taka sama w centrach jak i na peryferiach, trzeba likwidować bariery cenowe, zapewniać prawdziwe informacje o szczepionkach, wykluczać dyskryminację ze względu na cechy osobiste).

Zdaniem Komitetu uporządkowanie dostępu do szczepionek jest niezmiernie ważnym zadaniem tak na szczeblu krajowym jak i międzynarodowym. Zasady tego dostępu muszą być ustalane w przejrzystym procesie, w ramach konsultacji – a nie tak, że to przedstawiciel rządu ogłasza, jakie zasady chce wprowadzić.

Dr Żaneta Zemła-Pacud pokazała jednak, na czym polegają praktyczne problemy: choć w sytuacjach nadzwyczajnych prawo od dawna przewiduje możliwość wydawania licencji przymusowych pozwalających na  prowadzenie produkcji bez zgody właściciela patentu, to nie da się w ten sposób doprowadzić do masowej produkcji szczepionek na COVID. Informacje z patentu na to nie pozwalają, jeśli nie ma dostępu do danych klinicznych. A te nie są udostępniane – prawo ma tu lukę. Także sam proces technologiczny i parametry produkcji nie są opisane w zgłoszeniach patentowych, a bez nich nie da się w przypadku tak nowych technologii produkować generyków.

Nie ma narzędzi prawnych do zmuszenia producentów, by dzielili się wiedzą. Natomiast – podkreśliła dr Zemła-Pacud - rozwiązaniem byłoby tworzenie platform do dobrowolnego udzielania licencji.

Prof. Łukasz Gruszczyński zwrócił uwagę, że barierą w rozpowszechnianiu szczepionek jest nie tyle prawo własności intelektualnej, co polityka państw. Szczepionkowi nacjonalizm polega na tym, że poszczególne państwa próbują sobie zagwarantować odpowiednie dostawy – zgodnie z interesem krajowym. Administracja prezydenta USA Donalda Trumpa  próbowała nawet przejąć w tym celu producenta szczepionki w Niemczech. Dziś mimo deklarowanej multilateralności państwa przekładają swoje krótkotrwałe interesy nad dobro ogólne. A państwa bogate (14 proc. populacji świata) zagwarantowały sobie dostęp do szczepionek 60 proc. dostępnych szczepionek!

Jeśli jednak uświadomimy sobie znaczenie czynnika politycznego, to łatwiej nam będzie zrozumieć, jakie znaczenie ma tu nacisk społeczny – na poziomie państw (tak jak teraz to się dzieje wobec administracji prezydenta Joe Bidena), a także na poziomi UE). I dlatego nie można wykluczyć, że w czasie przyszłotygodniowego spotkania komitetu TRIPS (Porozumienie w sprawie Handlowych Aspektów Praw Własności Intelektualnej TRIPS z 1994 r.)  dojdzie do pewnych zmian nastawienia. Nie należy myśleć tu o uchyleniu wszystkich zasad ochrony patentowe, nawet czasowymi. Ale zmiany częściowe są możliwe (zwłaszcza że na czele Światowej Organizacji Handlu, WTO stanęła niedawno kobieta, Afrykanka, Ngozi Okonjo-Iweala).

Debatę podsumował Piotr Mierzejewski, dyrektor Zespołu Prawa Administracyjnego i Gospodarczego w Biurze RPO.

300 zł za wieczorne spotkanie w miejscowości K. Kasacja RPO do Sądu Najwyższego

Data: 2021-03-03

Pan Mariusz spotkał się w kwietniowy wieczór 2020 r. z panem Tomaszem, co zdaniem policjantów i sądu w R. oznaczało, że „nie stosował się do zakazu przemieszczania się na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej osób przebywających na tym obszarze w związku z ogłoszonym stanem epidemii w ten sposób, że bez uzasadnienia opuścił miejsce zamieszkania w innym celu niż zaspokajanie niezbędnych potrzeb związanych z bieżącymi sprawami życia codziennego”.

W postępowaniu nakazowym został ukarany 300 zł grzywny. Ponieważ się nie sprzeciwił wyrokowi, stał się on prawomocny.

RPO składa w tej sprawie kasację do Sądu Najwyższego wskazując, że nie było podstaw do ukarania pana Mariusza: zakaz wychodzenia z domu rząd wprowadził w kwietniu rozporządzeniem na podstawie ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi (Dz. U. z 2019 r. Poz. 1239 i 1495 oraz z 2020 r. Poz. 284, 322, 374 i 567). Ta jednak pozwala tylko ograniczać przemieszczanie się, a nie zakazywać go w ogóle. Wolność przemieszczania jest wolnością chronioną przez Konstytucję (art. 52) i nie może być ograniczana w taki sposób.

Nie może zatem odpowiadać za popełnienie wykroczenia z art. 54 kodeksu wykroczeń osoba, która naruszyła zakaz przemieszczania się wprowadzony w § 5 Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 10 kwietnia 2020 r. Przedmiotem bowiem ochrony art. 54 k.w. jest porządek i spokój w miejscach publicznych oraz zasady zachowania się tam zawarte w przepisach wydanych z upoważnienia ustawowego. Natomiast wydając w § 5 Rozporządzenia generalny zakaz przemieszczania przekroczono delegację ustawową, na podstawie, której to Rozporządzenie zostało wydane. Zgodnie bowiem z art. 92 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej rozporządzenia są wydawane przez organy wskazane w Konstytucji, na podstawie szczegółowego upoważnienia zawartego w ustawie i w celu jej wykonania. Upoważnienie powinno określać organ właściwy do wydania rozporządzenia i zakres spraw przekazanych do uregulowania oraz wytyczne dotyczące treści aktu, a organ upoważniony do wydania rozporządzenia nie może przekazać swoich kompetencji innemu organowi. Oznacza to, że rozporządzanie musi być wydane na podstawie wyraźnego szczegółowego upoważnienia w zakresie określonym w upoważnieniu, w granicach tego upoważnienia i nie może być sprzeczne z normami Konstytucji, aktem na podstawie którego zostało wydane i innymi aktami, które regulują materię będącą przedmiotem rozporządzenia. Naruszenie tych warunków wszystkich razem lub choćby jednego z nich powoduje niezgodność rozporządzenia z ustawą, a tym samym nie może być źródłem obowiązku dla obywateli i w konsekwencji podstawą do ukarania za niestosowanie się do tego obowiązku. W rozważaniach uzasadniających trafność zarzutu kasacyjnego nie można pominąć przepisu art. 52 Konstytucji RP, który reguluje wolność poruszania się stanowiącą przejaw ogólnej wolności osobistej; przy czym wolność ta może podlegać ograniczeniom określonym w ustawie. Z kolei art. 31 ust. 3 Konstytucji RP, stanowi, że ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób, przy czym ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw. Kwestie te mają istotne znaczenie w niniejszej sprawie, albowiem warunkiem formalnym zgodnego z Konstytucją ograniczania praw osobistych jest ograniczanie ich tylko w ustawie. W ten sposób Konstytucja RP wprowadza zasadę wyłączności ustawy przy ograniczaniu konstytucyjnych praw obywateli. W następnej kolejności należy podkreślić, iż nakładanie ograniczeń w zakresie podstawowych wolności i praw człowieka i obywatela musi odbywać się na podstawie prawidłowo stanowionego prawa, w szczególności zgodnie z podstawowymi zasadami wyrażonymi w Konstytucji, a zatem wprowadzenie nakazów i zakazów dotyczących podstawowych praw i wolności obywatelskich może nastąpić tylko w przypadku wprowadzenia jednego z trzech stanów nadzwyczajnych, co dotychczas nie miało miejsca. Zgodnie bowiem z art. 228 ust. 1 Konstytucji R.P., w sytuacjach szczególnych zagrożeń, jeżeli zwykłe środki konstytucyjne są niewystarczające, może zostać wprowadzony odpowiedni stan nadzwyczajny: stan wojenny, stan wyjątkowy lub stan klęski żywiołowej, przy czym biorąc również pod uwagę ust. 3 powoływanego art. 228 Konstytucji RP - zasady działania organów władzy publicznej oraz zakres, w jakim mogą zostać ograniczone wolności i prawa człowieka i obywatela w czasie poszczególnych stanów nadzwyczajnych - powinna określać ustawa. Skoro pomimo zaistnienia przesłanek do wprowadzenia stanu klęski żywiołowej, władza wykonawcza nie zdecydowała się na wprowadzenie tego stanu, wprowadzając jedynie stan epidemii, a wcześniej stan zagrożenia epidemiologicznego, żaden z tych stanów nie może być uznany za stan nadzwyczajny w rozumieniu art. 228 Konstytucji, zatem ograniczenia wynikające z wprowadzenia takiego stanu nie mogą naruszać podstawowych praw i wolności. Tym samym wynikający z § 5 Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 10 kwietnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii zakaz przemieszczania osób przebywających na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej był niezgodny z art. 52, art. 31 i art. 228 Konstytucji R.P.

Na wstępie wskazano, że art. 54 k.w. stanowi, iż kto wykracza przeciwko wydanym z upoważnienia ustawy przepisom porządkowym o zachowaniu się w miejscach publicznych, podlega karze grzywny do 500 złotych albo karze nagany i ma charakter blankietowy. Znamiona czynu zabronionego w przedmiotowej sprawie określa § 5 Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 10 kwietnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii, który stanowił, iż w okresie do dnia 19 kwietnia 2020 r. zakazuje się na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej przemieszczania się osób przebywających na tym obszarze z określonymi w dalszej części przepisu wyjątkami. Przepis ten z przyczyn już wcześniej omówionych Rzecznik Praw Obywatelskich uważa za niezgodny ze wskazanymi przepisami Konstytucji. Niekonstytucyjny przepis cytowanego rozporządzenia nie może wypełniać blankietowej normy art. 54 k.w. Konsekwencją tego jest przyjęcie, iż zachowanie obwinionego opisane w wyroku nakazowym sądu w R. nie stanowi wykroczenia, jak i żadnego innego czynu zabronionego, co miało istotny wpływ na treść zaskarżonego wyroku nakazowego.

Ponadto Rozporządzenie zostało wydane w związku z wprowadzeniem stanu epidemii, celem jego przepisów jest więc ochrona zdrowia i w ramach tak zakreślonego celu, zwalczanie chorób epidemicznych (art. 68 ust. 4 Konstytucji RP). Przepisy Rozporządzenia nie stanowią w związku z tym przepisów porządkowych, skoro przedmiotem ochrony jest zdrowie publiczne, a nie porządek i spokój w miejscach publicznych.

Na marginesie RPO zauważa, że w dacie orzekania przez sąd nie obowiązywały już przepisy Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 10 kwietnia 2020 r. Takiego zakazu nie przewidywały też obowiązujące w dacie orzekania przez sąd przepisy Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 19 czerwca 2020 r. w sprawie ustanowienia ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz. U.z 2020 r., poz. 1066). Stąd też również z tego powodu, ze względu na treść art. 2 k.w., wymierzenie grzywny w niniejszej sprawie nie było możliwe.

II.511.119.2021

Co z zapewnieniem dostępności stron internetowych podmiotów publicznych? Rzecznik pisze do premiera

Data: 2021-03-03
  • Obywatele z niepełnosprawnościami skarżą się na brak dostępności treści audiowizualnych na stronach internetowych m.in. Sejmu, kancelarii - prezydenta i premiera, resortów szkolnictwa wyższego czy cyfryzacji
  • Prawo nakazuje ministrowi cyfryzacji monitorowanie takiej dostępności, ale jego raport nie obejmuje tych zgłaszanych problemów
  • RPO zwraca się do premiera Mateusza Morawieckiego i zarazem ministra cyfryzacji o szczegółową informację nt. wyników monitorowania

Wykluczenie osób z różnymi niepełnosprawnościami z dostępu do informacji na stronach internetowych urzędów to poważny problem. Szczególnej wagi nabiera w kontekście postępującej cyfryzacji usług administracji publicznej oraz ograniczonego funkcjonowania urzędów w czasie epidemii COVID-19.

Rzecznik Praw Obywatelskich pełni w Polsce funkcję niezależnego mechanizmu monitorującego wdrażanie Konwencji o prawach osób niepełnosprawnych. Jedną z jej zasad  jest dostępność tych osób do środowiska fizycznego, środków transportu, informacji i komunikacji, w tym technologii i systemów informacyjno-komunikacyjnych, a także do innych urządzeń i usług. To warunek wstępny ich samodzielnego życia oraz pełnego uczestnictwa w życiu społecznym na zasadach równych z innymi.

Dla zapewnienia dostępności informacyjnej niezbędne jest uwzględnienie  informacji zamieszczanych na stronach internetowych i w aplikacjach mobilnych podmiotów publicznych. Reguluje to ustawa z 4 kwietnia 2019 r. o dostępności cyfrowej stron internetowych i aplikacji mobilnych podmiotów publicznych. Wdraża ona dyrektywę Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/2102 z 26 października 2016 r. w sprawie dostępności stron internetowych i mobilnych aplikacji organów sektora publicznego,

Celem tej regulacji jest, aby organy publiczne zwiększyly dostępność swoich stron internetowych i aplikacji mobilnych poprzez uczynienie ich bardziej postrzegalnymi, funkcjonalnymi, zrozumiałymi i rzetelnymi. Powinny uwzględniać trudności, z jakimi mierzą się osoby z różnymi niepełnosprawnościami.

Do 23 września 2020 r. podmioty publiczne (których strony www istniały przed  23 września 2018 r.), były zobowiązane do dostosowania ich do wymogów określonych ustawą o dostępności cyfrowej.

Tymczasem we wnioskach do RPO obywatele wskazują na brak dostępności treści audiowizualnych zamieszczanych na stronach internetowych najważniejszych instytucji władzy publicznej, w tym Kancelarii Prezydenta RP, Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, Ministerstwa Szkolnictwa Wyższego, Ministerstwa Cyfryzacji, czy Sejmu.

Co do zasady komunikaty na tych stronach zaopatrzone są w jedno z dwóch możliwych udogodnień: napisy bądź tłumacza polskiego języka migowego. Traktowanie tych udogodnień jako alternatyw wyklucza część osób zainteresowanych z dostępu do informacji. Jedynie łączne zamieszczenie obu udogodnień pozwala zapewnić dostępność wszystkim.

Rzecznik otrzymał również skargi co do braku dostępności stron internetowych Zakładu Ubezpieczeń Społecznych oraz Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej dla osób z niepełnosprawnością wzroku.

Osoby niewidome zwracają uwagę, że wizyty w urzędach stanowią barierę w życiu codziennym, ponieważ wymagają mobilności i zaangażowania osób trzecich, dla których godziny pracy urzędów są najczęściej ich godzinami pracy. Zgodnie z deklaracją dostępności Platformy Usług Elektronicznych ZUS strona internetowa jest częściowo zgodna z ustawą o dostępności cyfrowej.

Według ustawy o dostępności cyfrowej minister ds. informatyzacji powinien sporządzić wykaz adresów stron internetowych podmiotów publicznych we współpracy z Naukową i Akademicką Siecią Komputerową – Państwowym Instytutem Badawczym, które mają zostać poddane monitoringowi. Wskazany wykaz został zamieszczony pod adresem: https://www.gov.pl/web/dostepnosc-cyfrowa/wykazstroninternetowych-do-monitoringu-w-2020.

Zgodnie z ustawą minister ds. informatyzacji przeprowadza monitorowanie dostępności cyfrowej stron internetowych podmiotów publicznych. Informacja o wynikach monitorowania jest publikowana na stronie Biuletynu Informacji Publicznej. Obecnie dostępny jest jedynie raport dotyczący przeprowadzonego audytu portalu www.dane.gov.pl pod kątem zgodności z wymaganiami ustawy o dostępności cyfrowej. Przedstawiony raport nie obejmuje zgłaszanych do Rzecznika trudności.

Dlatego Adam Bodnar zwraca się do premiera Mateusza Morawieckiego, jako ministra właściwego w sprawach cyfryzacji, o informacje nt. wyników przeprowadzonego monitorowania. Prosi zwłaszcza o wyjaśnienie, jakie trudności zidentyfikowano oraz czy wskazane podmioty podjęły działania niezbędne do likwidacji wykrytych barier co do dostępności cyfrowej.

XI.815.55.2020

Odłożona przez pandemię wycieczka zdrożała. Jak z niej skutecznie zrezygnować – pytanie na infolinię 800-676-676

Data: 2021-03-02

Odłożona przed rokiem wycieczka kosztuje dziś o 3500 zł więcej o do tego trzeba zrobić testy na koronawirusa, które w sumie kosztować będą 2500 zł.  Tymczasem firma turystyczna nie zgadza się na rozwiązanie umowy.

Jeśli chcemy zrezygnować z wycieczki z powodu zmiany jej ceny, musimy w pierwszej kolejności sprawdzić, co jest dokładnie napisane na ten temat w naszej umowie z biurem podróży. W określeniu naszych możliwości w tym zakresie pomoże nam art. 45 ustawy z dnia 24 listopada 2017 r. o imprezach turystycznych i powiązanych usługach turystycznych (tekst jednolity ustawy Dz.U. 2139 z 2020 r.)

Mówi ona, że:

  1. Po zawarciu umowy o udział w imprezie turystycznej podwyższenie ceny jest możliwe wyłącznie, gdy w umowie wyraźnie zastrzeżono taką możliwość oraz gdy stanowi ona, że podróżny ma prawo do obniżki ceny, o której mowa w ust. 5.
  2. Umowa o udział w imprezie turystycznej określa, w jaki sposób będą obliczane zmiany cen. Podwyższenie cen jest możliwe wyłącznie jako bezpośredni skutek zmiany:
  • Pkt 1: ceny przewozów pasażerskich wynikających ze zmiany kosztów paliwa lub innych źródeł zasilania;
  • Pkt 2: wysokości podatków lub opłat od usług turystycznych objętych umową o udział w imprezie turystycznej, nałożonych przez podmioty, które nie biorą bezpośredniego udziału w realizacji imprezy turystycznej, w tym podatków turystycznych, opłat lotniskowych lub opłaty za wejście na pokład i zejście na ląd w portach oraz na lotniskach;
  • Pkt 3: kursów walut mających znaczenie dla danej imprezy turystycznej.
  1. Cena ustalona w umowie o udział w imprezie turystycznej nie może być podwyższona w okresie 20 dni przed datą rozpoczęcia imprezy turystycznej.
  2. Organizator turystyki powiadamia podróżnego na trwałym nośniku, w sposób jasny i zrozumiały, o zmianie ceny oraz uzasadnia podwyżkę i wskazuje sposób jej obliczenia.
  3. Jeżeli umowa o udział w imprezie turystycznej przewiduje możliwość podwyższenia ceny, podróżny ma prawo do obniżki ceny odpowiadającej obniżeniu kosztów, o których mowa w ust. 2, które nastąpiło po zawarciu umowy, a przed rozpoczęciem imprezy turystycznej.
  4. W przypadku obniżenia ceny organizator turystyki może odliczyć od zwrotu należnego podróżnemu rzeczywiste koszty obsługi. Na żądanie podróżnego organizator turystyki przedstawia dowód poniesionych kosztów obsługi.

Jeśli natomiast uważamy, że konieczność wykonania testów na Covid-19 - jako warunek przyjazdu do miejsca naszego wypoczynku i ponoszenie z tego tytułu dodatkowych kosztów -jest związane z wystąpieniem nadzwyczajnych okoliczności występujących w miejscu docelowym, możemy powołać się na art. 47 ust. 4 w. w. ustawy.

Mówi on że:

Podróżny może odstąpić od umowy o udział w imprezie turystycznej przed rozpoczęciem imprezy turystycznej bez ponoszenia opłaty za odstąpienie w przypadku wystąpienia nieuniknionych i nadzwyczajnych okoliczności występujących w miejscu docelowym lub jego najbliższym sąsiedztwie, które mają znaczący wpływ na realizację imprezy turystycznej lub przewóz podróżnych do miejsca docelowego. Podróżny może żądać wyłącznie zwrotu wpłat dokonanych z tytułu imprezy turystycznej, bez odszkodowania lub zadośćuczynienia w tym zakresie.

W tym przypadku warto skontaktować się z lokalnym biurem Rzecznika Konsumenta, aby po analizie zawartej przez nas umowy podjąć odpowiednie kroki.

Infolinia Konsumencka: 801 440 220 lub 22 290 89 16

Czy matka opiekująca się małym dzieckiem objętym kwarantannie ma prawo do stuprocentowego zasiłku – pytanie na infolinie 800-676-676

Data: 2021-03-02

Matce kwarantanna się już skończyła, ale podlega jej jeszcze dwuletnie dziecko, które nie ma innego opiekuna. Lekarka powiedziała, że matka ma prawo do 100-procentowego zasiłek opiekuńczy. Czy to prawda?

Niestety nie.

Pracownikowi, który sprawuje opiekę nad dzieckiem podlegającym kwarantannie, przysługuje zasiłek opiekuńczy w wysokości 80% podstawy wymiaru zasiłku (jeśli pracodawca nie jest płatnikiem zasiłków, wówczas takie świadczenie za cały okres kwarantanny będzie finansowane przez ZUS).

Podstawą do wypłaty zasiłku opiekuńczego jest złożone przez ubezpieczonego oświadczenia o konieczności opieki nad dzieckiem (lub członkiem rodziny) poddanym obowiązkowej kwarantannie lub izolacji w warunkach domowych. Stanowi tak § 7 ust. 6 Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 21 grudnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii w określa.

Więcej informacji można znaleźć:

https://www.gov.pl/web/koronawirus/informacja-o-uprawnieniach-do-swiadczen-z-powodu-poddania-sie-kwarantannie-lub-izolacji

Podstawa prawna:

  • Ustawa z dnia 25 czerwca 1999 r. o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby o macierzyństwa (Dz.U.2020.870 t.j. ze zm.)
  • Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 21 grudnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz.U.2020.2316 ze zm.)

Stan prawny na 1 marca 2021 r.

Kto ma dostęp do dokumentacji medycznej zmarłego – pytanie na infolinię 800-676-676

Data: 2021-03-02

Brat zmarł w szpitalu, jego żona nie chce nam udostępnić dokumentacji medycznej, była tylko ona upoważniona. Czy ma prawo?

Po śmierci pacjenta dokumentacja medyczna jest udostępniana osobie upoważnionej przez pacjenta za życia lub osobie, która w chwili zgonu pacjenta była jego przedstawicielem ustawowym (art. 26 ust. 2 ustawy z dnia 6 listopada 2008 r. o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta). W razie sporu między bliskimi o dostęp do dokumentacji rozstrzyga go sąd (jest to ten sam sąd, który rozstrzygałby o postępowaniu spadkowym w sprawie tego zmarłego).

Przywołane przepisy mówią bowiem, że dokumentacja medyczna może być udostępniona osobie bliskiej zmarłemu, a nie upoważnionej przez niego, ani nie będącej jego przedstawicielem ustawowym, o ile udostępnieniu nie sprzeciwi się inna osoba bliska lub sam pacjent za życia.

W przypadku sporu między osobami bliskimi o udostępnienie dokumentacji medycznej, zgodę na udostępnienie wyraża sąd (ust 2a przywołanego przepisu), w postępowaniu nieprocesowym na wniosek osoby bliskiej lub lekarza (osoby wykonującej zawód medyczny). Lekarz (osoba wykonująca zawód medyczny) może wystąpić z wnioskiem do tego sądu, jeśli ma uzasadnione wątpliwości, czy osoba występująca o dokumentację lub sprzeciwiająca się jej udostępnieniu jest osobą bliską.

Także w sytuacji, gdy pacjent za życia sprzeciwił się udostępnieniu dokumentacji medycznej, osoba bliska może złożyć wniosek o to do sądu (mówi o tym ustęp 2b artykułu ustawy o prawach pacjenta), a ten podejmuje decyzję  postępowaniu nieprocesowym, jeżeli jest to niezbędne:

  1. w celu dochodzenia odszkodowania lub zadośćuczynienia, z tytułu śmierci pacjenta;
  2. dla ochrony życia lub zdrowia osoby bliskiej.

Zasady te obowiązują od 9 lutego 2019 i nie straciły na aktualności również w stanie epidemii.

Stan prawny na 1 marca 2021 r.

Koronawirus. Placówki opiekuńcze w województwie mazowieckim wolne od ognisk zakażeń

Data: 2021-03-02
  • Po raz pierwszy od początku pandemii przedstawicielka Wojewody Mazowieckiego poinformowała o braku zakażeń w DPS i prywatnych domach opieki na obszarze województwa

W domach pomocy społecznej i prywatnych domach opieki przebywają osoby z grup najbardziej narażonych na zakażenie: osoby starsze, schorowane, z niepełnosprawnościami. Zakażenia mogą pojawić się także w innych zamkniętych placówkach.

W związku z doniesieniami medialnymi Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur spytał odpowiednie organy o działania podjęte w tych placówkach w ramach epidemii koronawirusa. Do zadań KMPT (który działa w strukturze Biura RPO) należy sprawdzanie czy w placówkach, gdzie osoby mogą przebywać wbrew swojej woli np. na podstawie sądowego postanowienia, nie dochodzi do okrutnego, poniżającego traktowania lub tortur.

Od 14 kwietnia 2020 r. KMPT jest w stałym kontakcie z przedstawicielami Wydziału Polityki Społecznej Mazowieckiego Urzędu Wojewódzkiego, którzy cyklicznie przekazują informacje na temat sytuacji w domach pomocy społecznej i placówkach całodobowej opieki.

Po raz pierwszy od początku pandemii Kinga Jura, zastępczyni dyrektora wydziału, poinformowała, że w domach pomocy społecznej na terenie województwa mazowieckiego nie występują zakażenia. Również u mieszkańców placówek zapewniających całodobową opiekę osobom niepełnosprawnym, przewlekle chorym lub osobom w podeszłym wieku nie stwierdzono wirusa SARS-CoV-2. To dane na 1 marca 2021 r.

KMP.071.8.2020

Jak zachować ciągłość pracy, jeśli pracodawca jest na kwarantannie – pytanie na infolinię 800-676-676

Data: 2021-03-01

Pani, której kończy się umowa o pracę, pyta, czy pracodawca może jej podpisać nową umowę z mocą wstecz, po tym jak mu się skończy kwarantanna. Chciałaby zachować ciągłość zatrudnienia.

Jeśli strony wyraziły zamiar kontynuowania stosunku pracy na podstawie umowy o pracę na dotychczasowych warunkach, bez potwierdzenia tej umowy na piśmie, można założyć, że stosunek pracy trwa na dotychczasowych warunkach. Zatem  podpisanie umowy, w terminie późniejszym po ustaniu przyczyny uniemożliwiającej jej obecne zawarcie po stronie pracodawcy, będzie prawnie skutecznie, zaś ciągłość zatrudnienia zachowana, jeżeli strony tak to określą w umowie.

Umowa o pracę jest czynnością prawną, która wyraża zgodny zamiar stron (pracodawcy i pracownika) nawiązania stosunku pracy oraz wykonywania obowiązków określonych w tej umowie i wynikających z przepisów prawa pracy. Zamiar ten strony uzewnętrzniają przez złożenie dwustronnego oświadczenia woli obejmującego zobowiązanie:

  • pracownika do wykonywania pracy określonego rodzaju na rzecz pracodawcy i pod jego kierownictwem,
  • pracodawcy - do zatrudniania pracownika za wynagrodzeniem.

Jeżeli termin rozpoczęcia pracy jest w umowie określony, stosunek pracy powstaje w określonej dacie niezależnie od tego, czy pracownik przystąpił do wykonywania pracy. Potwierdził to SN w wyroku z 4.03.2020 r., I UK 387/18,

Zgodnie z art. 26 ustawy kodeks pracy stosunek pracy nawiązuje się w terminie określonym w umowie jako dzień rozpoczęcia pracy, a jeżeli terminu tego nie określono - w dniu zawarcia umowy.

W przypadku umów o pracę forma pisemna nie ma charakteru formy pod rygorem nieważności. Kodeks pracy, mimo wprowadzenia wymagania zachowania formy pisemnej (art. 29 § 2 kp), dopuszcza również możliwość nawiązania stosunku pracy w inny sposób (np. przez dopuszczenie do pracy).

Umowa o pracę zawarta w innej formie niż forma pisemna nie jest zatem nieważna i jest prawnie skuteczna.

Czy małe dzieci muszą mieć testy na granicy? - pytanie na infolinię 800-676-676

Data: 2021-03-01

Czy małe dzieci (do 2. roku życia) muszą robić testy wracając z rodzicami z zagranicy na 48h przed przyjazdem do RP?

Zgodnie  § 3 ust 2 pkt 18  rozporządzeniem Rady Ministrów z dnia 26 lutego 2021 r. (w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii) osoby z negatywnym wynikiem testu w kierunku SARS-CoV-2 zrobionego w czasie 48 godzin przed przekroczeniem granicy, są zwolnione z kwarantanny granicznej. Przepis nie wyłącza dzieci do lat 2, w związku z tym muszą mieć test, albo trafią na kwarantannę.

Z obowiązku odbycia kwarantanny granicznej  zwolnione są dzieci :

  • członków misji dyplomatycznych, urzędów konsularnych i przedstawicieli organizacji międzynarodowych oraz członków ich rodzin, a także przez inne osoby przekraczające granicę na podstawie paszportu dyplomatycznego;- §3ust.2 pkt 3 cyt. rozporządzenia,
  • dzieci objęte wychowaniem przedszkolnym w Rzeczypospolitej Polskiej lub w państwie sąsiadującym i ich opiekunów, którzy przekraczają granicę wraz z dziećmi w celu ich objęcia tym wychowaniem -§3 ust.2 pkt 6. cyt. rozporządzenia. Wychowanie przedszkolne obejmuje dzieci od początku roku szkolnego w roku kalendarzowym, w którym dziecko kończy 3 lata, do końca roku szkolnego w roku kalendarzowym, w którym dziecko kończy 7 lat.( art. 31ustawy  z dnia 14 grudnia 2016 r. Prawo oświatowe )

Stan prawny na dzień 1 marca 2021r.

200 zł za spacer bez powodu w Wielką Sobotę. Kasacja RPO do Sądu Najwyższego

Data: 2021-03-01
  • Pan S. w malutkiej miejscowości został złapany na tym, jak w Wielką Sobotę około godz. 13:50 „naruszył zakaz przemieszczania się w czasie epidemii bez niezbędnej potrzeby” (w tym czasie można było wychodzić z domu tylko do pracy, w celu załatwienia niezbędnych potrzeb, na wolontariat lub do kościoła).
  • Sąd w wyroku nakazowym wymierzył mu karę 200 złotych grzywny.
  • Wyrok uprawomocnił się w grudniu i RPO złożył od niego kasację do Sądu Najwyższego.

To kolejna z pozoru drobna sprawa, która jest jednak poważna, jeśli zważy się, że obywatel mógł tu zostać ukarany bez właściwej podstawy prawnej.

Pan S. został ukarany za złamanie przepisów rządowego rozporządzenia, które – na podstawie ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych – zakazały wychodzenia z domu z czterema wyjątkami. Tymczasem ustawa ta pozwala na ograniczenie swobody przemieszczania się, ale nie na jej zakazywanie – zwłaszcza że mamy tu do czynienia z wolnością chronioną przez Konstytucję

RPO zauważa też, że w momencie, kiedy sąd orzekał w tej sprawie, przepisy z 10 kwietnia 2020 r. zawierające zakaz przemieszczania się już nie obowiązywały. A rozporządzenie Rady Ministrów z 9 października 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz. U. poz. 1758 ze zm.) nie przewidywało analogicznego zakazu. To też wykluczało ukaranie obwinionego.

Jest to kolejna kasacja RPO w sprawie kar za naruszenie wiosennych przepisów pandemicznych: inne przykłady można znaleźć poniżej, pod ilustracją.

II.511.104.2021

Nagana za brak maseczki podczas kontroli drogowej w R. Kasacja RPO do Sądu Najwyższego

Data: 2021-03-01
  • Policjanci zarzucili panu D, że w czasie kontroli drogowej w małej miejscowości nie miał maseczki, a wysiadł z samochodu (było to pod koniec kwietnia 2020 r.).
  • Sąd zgodził się z Policją, że doszło do naruszenia art. 54 kodeksu wykroczeń w zw. § 18 ust. 1 pkt 2 lit. a Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 19 kwietnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii.
  • Pan D. otrzymał karę nagany, ale sąd zwolnił go od uiszczenia kosztów postępowania ustalając, iż poniesie je Skarb Państwa.

Wyrok nie został zakażony i uprawomocnił się w sierpniu 2020 r.

RPO złożył kasację w tej sprawie do Sądu Najwyższego wskazując, że pan D. został ukarany na podstawie wadliwych przepisów.

Zgodnie z przepisem art. 54 kodeksu wykroczeń kto wykracza przeciwko wydanym z upoważnienia ustawy przepisom porządkowym o zachowaniu się w miejscach publicznych, podlega karze grzywny do 500 złotych albo karze nagany. Cytowany przepis ma charakter blankietowy, tj. sam nie określa znamion zabronionego zachowania, lecz odsyła do innych przepisów. Tymczasem problem jest z Rozporządzeniem Rady Ministrów z dnia 19 kwietnia 2020 r.. Nakazywało ono nosić wszystkim maseczki i odwoływało się do ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi. Tymczasem ustawa ta pozwala na zobowiązanie do chodzenia w maseczkach tylko osoby chore lub podejrzane o zachorowanie – ale nie wszystkich. Rozporządzenie wykraczało więc poza ustawę (ten błąd legislacyjny został skorygowany dopiero w grudniu 2020 r., choć RPO apelował o to od maja 2020 r.)

Narzucenie jednostce poprzez wprowadzenie rozporządzeniem powszechnego nakazu zakrywania ust i nosa w określonych miejscach nastąpiło nie tylko z przekroczeniem granic i upoważnienia ustawowego, ale też z naruszeniem konstytucyjnego warunku, że ograniczenie wolności osobistej może nastąpić tylko na zasadach i w trybie określonym w ustawie.

II.511.74.2021

Kwarantanna. A jeśli nie da się zainstalować aplikacji na telefon – pytanie na infolinię 800-676-676

Data: 2021-03-01

Co ma zrobić ktoś, kto ma model telefonu uniemożliwiający instalację aplikacji „kwarantanna domowa”?

Ma złożyć oświadczenie na policji lub w sanepidzie, że nie ma telefonu, w którym można aplikację zainstalować, i wtedy będzie zwolniona z obowiązku korzystania z aplikacji.

„Kwarantanna domowa” to aplikacja udostępniona przez ministra właściwego do spraw informatyzacji, która służy potwierdzaniu realizacji obowiązku przestrzegania kwarantanny.

Powinni ją zainstalować na telefonie komórkowym i używać wszyscy objeci obowiązkiem odbycia kwarantanny domowej, tzn. osoby z podejrzeniem zakażenia wirusem SARS-CoV-2.

Obowiązek ten zapisany jest w art. 7e ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz.U.2020.1842 t.j.)

Ale są wyjątki: aplikacji nie muszą instalować osoby z dysfunkcją wzroku i osoby, które nie mają urządzenia mobilnego umożliwiającego zainstalowanie tego oprogramowania oraz złożyły właściwym służbom oświadczenie, że nie są abonentami lub użytkownikami sieci telekomunikacyjnej lub nie posiadają urządzenia mobilnego umożliwiającego zainstalowanie tego oprogramowania (art. 7e ust. 2)

W  treści ust. 3 wskazano, że takie oświadczenie składa się pod rygorem odpowiedzialności karnej za złożenie fałszywego oświadczenia.

Oświadczenie składa się Policji lub państwowemu powiatowemu inspektorowi sanitarnemu właściwemu dla miejsca kwarantanny (ust. 4). Można je złożyć za pośrednictwem środków komunikacji elektronicznej, za pośrednictwem organów administracji publicznej oraz jednostek organizacyjnych wykonujących zadania związane z potwierdzaniem realizacji obowiązku przestrzegania kwarantanny.

Wzór oświadczenia oraz więcej informacji można znaleźć na:

https://www.gov.pl/web/koronawirus/kwarantanna-domowa

Stan prawny na 1 marca 2021 r.

Jakie wsparcie może uzyskać zleceniobiorca, któremu ze względu na stan epidemii wypowiedziano umowę – pytanie na infolinię 800-676-676

Data: 2021-03-01

Pomoc polega przede wszystkim na wsparciu w znalezieniu zatrudnienia – działa ona tak jak przed pandemią, choć dziś więcej spraw można załatwić za pośrednictwem internetu.

Przepisy dotyczące wsparcia dla osób, które utraciły pracę lub poszukują pracy można znaleźć m.in. w ustawie z dnia 20 kwietnia 2004 r. o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy (t.j. Dz.U.2020.1409 ze zm. Warto również korzystać z wielu pomocnych narzędzi, znajdujących się na Portalu Publicznych Służb Zatrudnienia. Można tam znaleźć praktyczne przewodniki i informacje w tym zakresie.

Rejestracja w urzędzie pracy.

Na początku warto zarejestrować się w urzędzie pracy jako osoba bezrobotna lub poszukująca pracy (to, jaki status posiada dana osoba, ustali system po wypełnieniu stosownej ankiety). Posiadanie statusu osoby bezrobotnej pozwoli na uzyskanie prawa do ubezpieczenia zdrowotnego osobie, która nie podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z innego tytułu. Wynika to z art. 73 pkt 7 ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (t.j. Dz.U.2020.1398 ze zm.).

Można skorzystać z częściowej rejestracji przez internet pod adresem: https://www.praca.gov.pl/eurzad/index.eup#/wyborSprawy/rejestracjaOsob. Tam też można wypełnić dokumenty i umówić na wizytę w wybranym urzędzie pracy.

Dokładne informacje o tym, jakie dokumenty należy przygotować do rejestracji, a także, ile czasu ona zajmuje, można przeczytać na stronie: https://www.gov.pl/web/gov/zglos-sie-do-urzedu-pracy .

Pośrednictwo pracy

Zgodnie z art. 35 ust. 1 pkt 1 i art. 36 ustawy o promocji zatrudnienia, pośrednictwo pracy jest jedną z usług rynku pracy. W ramach pośrednictwa pracy można liczyć na pomoc urzędu pracy w nawiązaniu kontaktu z pracodawcami, którzy poszukują pracowników. Każda oferta pracy zgłoszona do urzędu pracy jest upowszechniana w Centralnej Bazie Ofert Pracy na stronie https://oferty.praca.gov.pl/. Bazę ofert pracy można przeglądać na komputerze stacjonarnym oraz na urządzeniach przenośnych takich jak tablet, czy smartfon.

Poradnictwo zawodowe

Poradnictwo zawodowe jest kolejną usługą rynku pracy, dostępną dla osób, które chcą podjąć pracę (art. 35 ust. 1 pkt 3 upz i art. 38 upz). W ramach poradnictwa zawodowego można skorzystać ze wsparcia profesjonalnego doradcy zawodowego. Doradca zawodowy może pomóc m.in. w zakresie: wyboru lub zmiany zawodu, zaplanowania kariery zawodowej, uzupełnienia kwalifikacji zawodowych, określenia swoich kompetencji i zainteresowań, zaplanowania rozwoju zawodowego. Doradca może również pomóc sporządzić dokumenty aplikacyjne i przygotować do rozmów kwalifikacyjnych z pracodawcami w sprawie pracy.

Szkolenia

Szkolenia to zajęcia mające na celu uzyskanie, uzupełnienie lub doskonalenie umiejętności i kwalifikacji zawodowych lub ogólnych, potrzebnych do wykonywania pracy, w tym umiejętności poszukiwania zatrudnienia. Urząd pracy może zaproponować osobie bezrobotnej szkolenie grupowe lub tzw. szkolenie indywidualne, gdy bezrobotny sam wybiera szkolenie z oferty rynkowej. Może być realizowane w ramach umowy trójstronnej (zawieranej przez starostę z pracodawcą i instytucją szkoleniową) lub jako szkolenie w ramach bonu szkoleniowego (przeznaczonego dla osób bezrobotnych do 30 r.ż.). Podstawa prawna to art. 35 ust. 1 pkt 5 i art. 40 upz.

Warto dodać, że zgodnie z art. 41 ust. 1 ustawy o promocji zatrudnienia, bezrobotnemu w okresie odbywania szkolenia, na które został skierowany przez starostę, przysługuje stypendium finansowane ze środków Funduszu Pracy. Ponadto, starosta może, na wniosek bezrobotnego, udzielić pożyczki na sfinansowanie kosztów szkolenia do wysokości 400% przeciętnego wynagrodzenia obowiązującego w dniu podpisania umowy pożyczki w celu umożliwienia podjęcia lub utrzymania zatrudnienia, innej pracy zarobkowej lub działalności gospodarczej (art. 42 upz).

Prace interwencyjne

Zgodnie z art. 51 i 56 ustawy o promocji zatrudnienia jest to zatrudnienie bezrobotnego przez pracodawcę z dofinansowaniem pracodawcy przez urząd pracy części wynagrodzenia za zatrudnienie osoby bezrobotnej. Celem tego instrumentu rynku pracy jest ułatwienie bezrobotnym powrotu na rynek pracy. Prace interwencyjne mogą trwać od 6 do 24 miesięcy.

Roboty publiczne

To kolejny instrument rynku pracy uregulowany w art. 57 ustawy o promocji zatrudnienia. Jest to zatrudnienie bezrobotnego w okresie nie dłuższym niż 12 miesięcy przy wykonywaniu prac organizowanych przez gminy, powiaty (z wyłączeniem PUP-ów) organizacje pozarządowe statutowo zajmujące się problematyką: ochrony środowiska, kultury, oświaty, kultury fizycznej i turystyki, opieki zdrowotnej, bezrobocia oraz pomocy społecznej, a także spółki wodne i ich związki, jeżeli prace te są finansowane lub dofinansowane ze środków samorządu terytorialnego, budżetu państwa, funduszy celowych, organizacji pozarządowych, spółek wodnych i ich związków. Na wniosek organizatora robót publicznych starosta może przyznawać zaliczki ze środków Funduszu Pracy na poczet wypłat wynagrodzeń oraz opłacenia składek na ubezpieczenia społeczne.

Dofinansowanie kosztów studiów podyplomowych

Zgodnie z art. 42a upz, starosta, na wniosek bezrobotnego, może sfinansować z Funduszu Pracy koszty studiów podyplomowych należne organizatorowi studiów, do wysokości 100%, jednak nie więcej niż 300% przeciętnego wynagrodzenia.

Bezrobotnemu, któremu starosta przyznał sfinansowanie kosztów studiów podyplomowych, za okres uczestnictwa w tych studiach zgodnie z ich programem przysługuje stypendium w wysokości 20 proc. zasiłku.

Sfinansowanie kosztów egzaminów i licencji

Starosta na wniosek bezrobotnego, uprawnionej osoby poszukującej pracy lub pracownika w wieku 45 lat i więcej może sfinansować koszty egzaminów umożliwiających uzyskanie świadectw, dyplomów, zaświadczeń, określonych uprawnień zawodowych lub tytułów zawodowych oraz koszty uzyskania licencji niezbędnych do wykonywania danego zawodu. Decyzję o sfinansowaniu kosztów egzaminów i licencji podejmuje starosta (urząd pracy) w oparciu o ustalenia indywidualnego planu działania.

Współpraca starosty z agencją zatrudnienia.

Niezależnie od tego starosta może zawrzeć z agencją zatrudnienia umowę na doprowadzenie skierowanego bezrobotnego będącego w szczególnej sytuacji na rynku pracy do podjęcia zatrudnienia lub innej pracy zarobkowej na podstawie umów cywilnoprawnych, stanowiących odpowiednią pracę, przez okres co najmniej 6 miesięcy (art. 61b ustawy o promocji zatrudnienia). W okresie udziału bezrobotnego w działaniach realizowanych przez agencję zatrudnienia, zgodnie z zawartą umową, powiatowy urząd pracy nie kieruje do bezrobotnego innych form pomocy, o których mowa w upz.

Pozostałe formy aktywizacji bezrobotnych

Niezależnie od tych instrumentów wsparcia, można jeszcze wskazać m.in. bony szkoleniowe, stażowe, zatrudnieniowe, na zasiedlenie. To wybrane, ale niejedyne dostępne formy aktywizacji osób bezrobotnych.

Więcej informacji:

Główne problemy pacjentów w pandemii. Informacja RPO dla Rzecznika Praw Pacjenta

Data: 2021-02-25
  • Pandemia to jedna z najtrudniejszych prób dla naszego systemu ochrony zdrowia, która uwidacznia jego braki
  • RPO przedstawił Rzecznikowi Praw Pacjenta swe najważniejsze działania w tej dziedzinie wraz z najbardziej pilnymi problemami do rozwiązania   
  • Jest to niezbędne, by zapewnić obywatelom realizację konstytucyjnego prawa do ochrony zdrowia

Zagrożenia związane z pandemią są testem dla instytucji państwowych do poradzenia sobie z tym kryzysem. Polski system ochrony zdrowia przechodzi jedną z najtrudniejszych prób. Powstają obawy, czy sprosta on temu wyzwaniu. Pandemia jeszcze bardziej uwidoczniła bowiem obszary wymagające natychmiastowej naprawy. A budzi to poważny niepokój o wspólne bezpieczeństwo.

RPP Bartłomiej Chmielowiec poprosił Rzecznika Praw Obywatelskich o informacje w tym zakresie do sprawozdania RPP z przestrzegania praw pacjenta w 2020 r.

W odpowiedzi  Adam Bodnar zwraca uwagę na naruszenia i zagrożenia praw pacjentów w okresie pandemii. Stwierdził je na podstawie skarg obywateli, doniesień mediów oraz wpisów w mediach społecznościowych. Przedstawione problemy w znacznej mierze pozostają aktualne do dziś.

Dramatyczna sytuacja w szpitalach w czasie pandemii

Z narastającym niepokojem RPO odbierał skargi obywateli, doniesienia mediów i  portali społecznościowych o dramatycznej sytuacji w szpitalach. Chodziło m.in. o informacje o: braku wolnych miejsc w szpitalach dla pacjentów covidowych oraz cierpiących na inne choroby, braku sprzętu medycznego (respiratorów), niewystarczającej liczbie stanowisk intensywnej terapii i personelu, zdolnego do leczenia najciężej chorych, brakach środków ochrony osobistej, tj. kombinezonów czy maseczek. Nierozwiązana pozostaje również kwestia znacznych braków kadrowych.

Brak efektywnej koordynacji pogotowia ratunkowego

Zaniepokojenie RPO budziły doniesienia o kolejkach karetek przed szpitalami, zgonach pacjentów w karetkach, wyłączaniu oddziałów i szpitali z dedykowanej działalności leczniczej i tworzeniu oddziałów covidowych - niejednokrotnie bez sprawdzenia, czy  dane miejsce ma właściwe warunki techniczne (np. wymóg systemu wentylacji, instalacji śluz, wydajność instalacji tlenowej). Występował brak koordynacji działań między pogotowiem a szpitalem. Np.  we Włoszczowie zmarł 26-letni pacjent, który czekał 8 godzin na przyjęcie do szpitala. Rodziło to obawę obywateli, że jesteśmy o krok od ,,narodowego umierania”. 

Brak miejsc w szpitalach

Powszechne było przepełnienie szpitali i bezsilność ratowników wobec braku miejsc w placówkach. Dochodziło  do niepokojących sytuacji, w których pacjent nie zostaje przyjęty nawet w kolejnych szpitalach, a gdy w końcu to następuje, na ratunek jest już za późno. Za niezbędne RPO uznawał: tworzenie nowych miejsc dla pacjentów z COVID-19 w szpitalach – bez ograniczania dostępu do opieki zdrowotnej dla pacjentów niezakażonych koronawirusem oraz koordynację pracy ratowników medycznych, przy efektywniejszym funkcjonowaniu systemu informacji o dostępnych miejscach.

Brak tlenu w szpitalach i karetkach dla pacjentów chorych na COVID-19

Z niepokojących informacji RPO wynika, że w szpitalach i karetkach pogotowia występują braki tlenu dla pacjentów zakażonych koronawirusem, a w szpitalach gdzie go jeszcze nie brakuje, instalacje są przeciążone i może dojść do ich uszkodzenia. Wówczas grupa pacjentów nagle zostanie pozbawiona dostępu do tlenu. Dochodzi do dramatycznych sytuacji, w których załogi karetek „podrzucają” chorych pacjentów i odjeżdżają, pomimo odmowy przyjęcia przez szpital z uwagi na brak tlenu - de facto jednego z podstawowych elementów, by utrzymać chorego przy życiu. Niezbędne jest zapewnienie na poziomie centralnym ciągłości dostaw tlenu dla szpitali w całym kraju.

Ograniczenie dokumentacji medycznej w szpitalach tymczasowych do niezbędnego minimum

Personel medyczny nie powinien skupiać się na wypełnianiu nadmiernej dokumentacji medycznej, ale na pomocy zarażonym. Tymczasem projekt rozporządzenia Ministra Zdrowia ws. rodzajów, zakresu i wzorów dokumentacji medycznej oraz sposobu jej przetwarzania, utrzymuje niemal cały zakres szczegółowości dokumentacji medycznej.

Status żołnierzy w szpitalach

W niektórych szpitalach do pomocy zaangażowano żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej. Mają pomagać w aktualizacji danych o wolnych łóżkach, transporcie pacjentów, mierzeniu temperatury pacjentom przed wejściem. Pacjenci są zmuszeni do podporządkowania się rygorowi obsługi żołnierzy WOT w danej placówce. Odgórne narzucenie zadań WOT w szpitalach podważa kompetencje dyrektorów, którzy kierują szpitalami oraz biorą odpowiedzialność za ich prowadzenie. Może to wpływać na zaufanie pacjentów do lekarzy poprzez ingerencję osób nieudzielających świadczeń zdrowotnych bez zgody dyrektora. Nie ma też informacji o jednolitych wytycznych oraz wyszkoleniu żołnierzy w tym zakresie.

Niewystarczające szkolenia oraz brak personelu medycznego do obsługi respiratorów

Szpitale borykają się również z brakami kadrowymi do obsługi respiratorów oraz niewystarczającymi szkoleniami. Szefowie szpitali na własną rękę szukają lekarzy do dodatkowych urządzeń oraz proszą o zgłaszanie się chętnych do nauki podstawowej obsługi respiratorów. Są szpitale, gdzie szkolenia  trwają zaledwie jeden dzień. Tymczasem Związek Zawodowy Anestezjologów ostrzega, że tego nie da się nauczyć w tydzień.

Uzależnienie przyjęcia na zabieg operacyjny od wykazania się przez pacjenta bezobjawowego negatywnym wynikiem testu

Szpitale w momencie planowanego zabiegu wymagają przeprowadzenia przez pacjenta testu na COVID-19 u osoby zdrowej, nie mającej objawów. Warunkuje to przyjęcie do szpitala oraz przeprowadzenie niezbędnej operacji planowej. Może to godzić w prawa pacjenta. Nie ma zaś jednolitych wytycznych dotyczących tej procedury.

Zapewnienie opieki zdrowotnej dla pacjentów „niecovidowych”

Nie jest w pełni zapewniona opieka osobom w stanie nagłym, w przypadku problemów kardiologicznych, nadciśnienia, stomatologicznych, a także osób posiadających przewlekłe choroby i cierpiących onkologicznie oraz wymagających niezwłocznie rehabilitacji, np. po wypadku samochodowym. Chaos w pogłębia odwoływanie planowych wizyt i operacji. Poradnie anulują wizyty kontrolne, odwoływane są również badania diagnostyczne dla kobiet w ciąży takie jak USG, zamykane są ginekologiczne gabinety lekarskie, odwoływane zajęcia szkoły rodzenia, występuje brak opieki położnej środowiskowej, odwoływane są i przesuwane zabiegi kardiologiczne przy niewyznaczaniu nowych terminów – co w przyszłości spowoduje drastyczne wydłużenie kolejki do zabiegów kardiochirurgicznych. Pacjenci nie mają jasnej informacji, gdzie mogą otrzymać świadczenie zdrowotne.

Sytuacja ta realnie zagraża życiu i zdrowiu ludzkiemu. Są sytuacje, w których teleporada oraz odwołanie czy przesunięcie wizyty są niemożliwe. Jest zatem realne niebezpieczeństwo, że pacjenci, którzy potrzebują świadczenia podczas wizyty w gabinecie lekarskim, nie uzyskają jej w sposób rzeczywisty. Mimo upływu ponad 11 miesięcy od początku pandemii sytuacja dramatycznie pogorszyła się.

Ograniczony dostęp seniorów do świadczeń zdrowotnych

Ze skarg obywateli wyłania się obraz, w którym seniorzy mają znaczne trudności z dostępem do świadczeń podstawowej opieki zdrowotnej. Teleporady są  niewystarczające, a często niemożliwe z uwagi na trudności w kontaktach z daną placówką medyczną za pomocą środków komunikowania się na odległość czy z uwagi na brak umiejętności w posługiwaniu się nimi. Zapewnienie seniorom dostępu do skutecznego leczenia musi pozostać jednym z najwyższych priorytetów systemu ochrony zdrowia w dobie pandemii.

Dostęp pacjentów cierpiących na stwardnienie rozsiane do świadczeń zdrowotnych

Są oni szczególnie dotkniętą grupą pacjentów „niecovidowych”. Pandemia pogorszyła dostęp do  kontynuowania opieki nad pacjentem przewlekle chorym. Szczególną uwagę zwracają pacjenci z chorobami neurologicznymi, którzy wymagają regularnej rehabilitacji, żeby ich stan  się nie pogorszył. Niestety wizyty są odkładane. Brak dostępu do rehabilitacji może spowodować zwiększone wydatki na leczenie w późniejszym okresie, a także cofnięcie tych rezultatów, które zostały osiągnięte.

Sytuacja pacjentów onkologicznych, w szczególności cierpiących na nowotwór płuc

Utrudniony jest dostęp do świadczeń osób cierpiących na nowotwory. Pacjenci i ich rodziny apelują m.in. o zapewnienie zgodnej ze standardami, pełnej, dobrej jakości diagnostyki oraz dostępu do innowacyjnego, skutecznego leczenia zgodnego ze standardami i postępem nauki, a także jak najszybsze wprowadzenie zmian systemowych –  jak prewencja pierwotna, badania przesiewowe, tzw. Lung Cancer Units, koordynacja procesu leczenia, ale też proste usprawnienia w placówkach medycznych, jak np. kierowanie na kompleksowe badania patomorfologiczne i immunohistochemiczne, pozwalające na skrócenie ścieżki pacjenta.

Sytuacja szkolnych gabinetów stomatologicznych oraz ograniczenia w dostępie do stomatologii

W okresie pandemii szkolne gabinety stomatologiczne utraciły płynność finansową. A wiele z nich powstało dzięki zaangażowaniu dentystów, którzy niejednokrotnie wyłożyli swe oszczędności, aby kupić wyposażenie w ramach działalności gospodarczej. Może to spowodować całkowitą likwidację szkolnych gabinetów.

Alarmująca jest też sytuacja pozostałych dentystów realizujących umowy o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej. Wytyczne nałożyły na nich znaczny reżim sanitarny – musieli sami kupić drogi sprzęt i środki podwyższonej ochrony osobistej. Szacują, że nastąpił kilkusetkrotny wzrost ich kosztów. Ograniczono częstotliwość przyjęć, a ceny środków ochrony wzrosły. Obywatele mogą być pozbawieni tych świadczeń.

Dostęp obywateli do testów na SARS-CoV-2

Od początku pandemii problemem jest dostęp do testów na obecność koronawirusa. Już 12 marca 2020 r. NRL apelowała do MZ o zwiększenie dostępu do nich. Jednak dopiero z wejściem w życie rozporządzenia z 8 października 2020 r.  przyjęto zasadę, że lekarz samodzielnie ocenia zasadność wskazań do zlecenia. Problemem pozostaje faktyczny dostęp do testów. Skargi wskazują na brak możliwości wykonania testu bezpłatnie, kolejki, długi czas oczekiwania na jego wynik czy też brak procedury umożliwiającej powtórzenia pozytywnego testu.

Dostęp do szczepionek na grypę

Dochodziły sygnały o braku szczepionek przeciw grypie w czasie pandemii. Niepewność obywateli potęgował brak informacji, kiedy szczepionka będzie rzeczywiście dostępna. Szczególne obawy dotyczyły obywateli z grupy ryzyka, którzy cierpią na inne choroby przewlekłe.

Wynagrodzenie personelu medycznego

Do RPO docierają niepokojące informacje, że kilkanaście procent personelu medycznego deklaruje, że chce odejść z pracy po pandemii. Powodem są niskie  zarobki i konieczność pracy na wielu etatach. Panuje ogromna presja na długą pracę, bo personelu jest za mało. Wskazują, że gdyby zaczęli pracować po osiem godzin, system by się załamał. Lekarzy mamy 2,4 na 100 tys. mieszkańców - to najmniej w całej Europie. Przeciętny wiek pielęgniarki to 52 lata.

Prawo do poszanowania życia prywatnego i rodzinnego pacjenta

  • Brak możliwości przebywania rodziców (opiekunów prawnych) z małymi pacjentami na oddziałach pediatrycznych. Szpitale stosują różnorodną praktykę. A obecność rodzica przy dziecku jest istotna, jeśli chodzi o zabezpieczenie potrzeb emocjonalnych, ale również może przyczynić się do procesu zdrowienia.
  • Zawieszenie porodów rodzinnych w związku ze stanem pandemii. Pacjentki wskazują na chaos i dezinformację w kwestii porodów z osobą towarzyszącą. W niektórych szpitalach ojciec nie może przebywać podczas zabiegu cesarskiego cięcia, jeśli nie okaże negatywnego testu na SARS-COV-2 (sprzed minimum 48 godzin), a gdyby poród odbył się bez cesarskiego cięcia, to ojciec może przy nim być i wtedy nie jest wymagane okazanie testu.
  • Postępowanie ze zwłokami osób zmarłych w związku z COVID-19. Rodziny zmarłych nie mają pewności, że podczas pogrzebu żegnają bliską im osobę. Należałoby wprowadzić choć namiastkę standardowej identyfikacji w stosunku do zwłok osoby zmarłej, np. możliwość zdjęcia zwłok w trumnie.
  • Możliwość pożegnania się z osobą odchodzącą. Zdarza się, że obywatele nie mogą się pożegnać z osobą odchodzącą, co jest dla nich traumatyczne. Niekiedy bliscy mają błędne przekonanie co do zdrowia pacjenta, który de facto zmarł.

 V.071.4.2021

Maseczki w przedszkolu – pytanie na infolinię 800-676-676

Data: 2021-02-24

Skoro dzieci w przedszkolu nie noszą maseczek, to czy dyrekcja ma prawo zmuszać do tego pracowników? Czy prawo na to pozwala?

Zgodnie z § 27 ust.3 pkt 14 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 21 grudnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii - obowiązku zakrywania ust i nosa przy pomocy maski, maseczki [a do 27 lutego także przy pomocy odzieży lub jej części, przyłbicy albo kasku ochronnego] nie stosuje się do uczniów i dzieci objętych wychowaniem przedszkolnym oraz osób zatrudnionych w przedszkolu, innej formie wychowania przedszkolnego, szkole lub placówce oświatowej oraz w ramach form opieki nad dziećmi w wieku do lat 3 - na ich terenie, chyba że kierujący takim podmiotem lub formą wychowania lub opieki postanowi inaczej.

Treść tego paragrafu w sposób jednoznaczny wskazuje, że decyzję w zakresie noszenia maseczki przez pracowników przedszkola może podjąć dyrektor tej placówki, ponieważ został do tego umocowany na podstawie cytowanego rozporządzenia.

Stan prawny 24.02.2021

Czy chora na COVID pracowniczka punktu krwiodawstwa może dostać 100 proc. chorobowego - pytanie na infolinię 800-676-676

Data: 2021-02-24

Pracowniczka punktu krwiodawstwa pyta o 100% zasiłku chorobowego w związku z zakażeniem COVID-19: nie wiadomo, gdzie się zakaziła.

Zasiłek chorobowy na preferencyjnych zasadach (tj. taki, którego miesięczny wymiar wynosi 100% podstawy wymiaru zasiłku obliczonej na podstawie przepisów ustawy o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa) dotyczy osób zatrudnionych w podmiocie leczniczym, których niezdolność do pracy, kwarantanna, izolacja lub izolacja w warunkach domowych ma związek z wykonywaniem obowiązków służbowych.

Uprawnienie to jest uregulowane w treści art.  4g ustawy z dnia 2 marca 2020 r.  o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz.U.2020.1842 t.j.). Przepis ten został dodany do ustawy przez art.  20 ust. 2 ustawy z dnia 28 października 2020 r. o zmianie niektórych ustaw w związku z przeciwdziałaniem sytuacjom kryzysowym związanym z wystąpieniem COVID-19 (Dz.U.2020.2112) i wszedł w życie 29 listopada 2020 r. z mocą obowiązującą od 5 września 2020 r. (art. 31 pkt 1 ustawy zmieniającej).

Art. 4g stanowi, że w okresie ogłoszenia stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii ubezpieczonemu zatrudnionemu w podmiocie leczniczym, w okresie podlegania obowiązkowej kwarantannie lub izolacji w warunkach domowych, o których mowa w przepisach o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi, wynikających z pozostawania w styczności z osobami chorymi z powodu COVID-19 w związku z wykonywaniem obowiązków wynikających z zatrudnienia w podmiocie leczniczym oraz w czasie niezdolności do pracy z powodu COVID-19 powstałej w związku z wykonywaniem obowiązków wynikających z zatrudnienia w podmiocie leczniczym przysługuje zasiłek chorobowy, którego miesięczny wymiar wynosi 100% podstawy wymiaru zasiłku obliczonej na podstawie przepisów ustawy o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa.

Trzeba szczególnie zwrócić uwagę, że aby skorzystać z powyższego uprawnienia, pracownik (zleceniobiorca) zatrudniony w podmiocie leczniczym, który otrzymał zaświadczenie lekarskie e-ZLA, składa swojemu pracodawcy lub zleceniodawcy (czyli płatnikowi składek) oświadczenie, że jego niezdolność do pracy jest spowodowana COVID-19. Stwierdzona niezdolność do pracy musi wynikać ze styczności ubezpieczonego z osobami chorymi z powodu COVID-19 w związku z wykonywaniem przez niego obowiązków wynikających z zatrudnienia w podmiocie leczniczym. Weryfikacja uprawnienia ubezpieczonego do zasiłku chorobowego w wysokości 100% podstawy wymiaru powinna zostać dokonana  po otrzymaniu dokumentów lub uzyskaniu informacji na profilu płatnika składek PUE ZUS.

Wzór oświadczenia jest dostępny na: https://www.zus.pl/documents/10182/3208584/O%C5%9Bwiadczenie+ubezpieczonego%2C+%C5%BCe+niezdolno%C5%9B%C4%87+do+pracy+wynika+z+COVID-19.docx/bd05e840-8e43-dd27-7c29-39ddbe34e900

Stan prawny na 22 lutego 2021 r.

Dodatki mieszkaniowe w pandemii - pytanie na infolinię 800-676-676

Data: 2021-02-24

Jak się składa wniosek o przyznanie dodatku mieszkaniowego, powiększonego o dopłatę do czynszu, przeznaczonego dla osób, które utraciły dochody z powodu pandemii Covid-19?

5 stycznia 2021 r. weszły w życie przepisy umożliwiające przyznanie najemcom oraz podnajemcom lokali mieszkalnych, którzy zostali dotknięci ekonomicznymi skutkami epidemii COVID-19, dodatków mieszkaniowych powiększonych o tzw. „dopłatę do czynszu” (na podstawie opublikowanej4 stycznia 2021 r. ustawy z 10 grudnia 2020 r. o zmianie niektórych ustaw wspierających rozwój mieszkalnictwa, Dz. U. poz. 11 wprowadzająca dopłaty do czynszu powiększające dodatki mieszkaniowe).

Uwaga: dodatek mieszkaniowy powiększony o dopłatę do czynszu zgodnie z ustawą przysługuje wyłącznie najemcy lub podnajemcy lokalu mieszkalnego (nie jest przyznawany osobom zamieszkującym w mieszkaniu „własnościowym” ).

Od 5 stycznia do 31 marca 2021 r. najemcy i podnajemcy lokali mieszkalnych, którzy utracili dochody z powodu pandemii COVID-19, mogą składać w swojej gminie wnioski o przyznanie dodatku mieszkaniowego powiększonego o dopłatę do czynszu.

Zatem o  dodatek mogą wnioskować wyłącznie najemcy lub podnajemcy lokalu mieszkalnego, którzy utracili dochody z powodu pandemii COVID-19 – od dnia ogłoszenia stanu zagrożenia epidemicznego albo stanu epidemii z powodu COVID-19.

Wysokość dopłaty do czynszu równa jest 75 proc. czynszu opłacanego przez wnioskodawcę (ale nie więcej niż 1 500 zł) - wysokość "zwykłego" dodatku mieszkaniowego. Wnioski należy składać do 31 marca 2021 r. w swojej gminie.

Warunki , które muszą być spełnione do ubiegania się o dopłatę do czynszu:

  • posiadanie prawa do dodatku mieszkaniowego – warunek podstawowy;
  • utrata średniego miesięcznego dochodu, przypadającego na jednego członka gospodarstwa domowego najemcy lub podnajemcy – osiągniętego w 2019 r. o co najmniej 25% w stosunku do średniego miesięcznego dochodu, przypadającego na jednego członka gospodarstwa domowego w okresie 3 miesięcy, poprzedzających datę złożenia wniosku o przyznanie dodatku mieszkaniowego;
  • niepobieranie dodatku mieszkaniowego, powiększonego o dopłatę do czynszu w okresie wcześniejszym;
  • posiadanie przed 14 marca 2020 r. statusu najemcy lub podnajemcy lokalu mieszkalnego (warunek ten będzie spełniony również w przypadku, gdy lokal mieszkalny najmowany w dniu składania wniosku o dodatek mieszkaniowy powiększony o dopłatę do czynszu, jest innym lokalem mieszkalnym niż najmowany w dniu 14 marca 2020 r.).

Dopłata do czynszu jest finansowana ze środków  Funduszu Przeciwdziałania COVID-19. Wnioski o przekazanie środków na dopłaty do czynszu na pierwsze półrocze 2021 r. są składane przez gminy w terminie 21 dni, od dnia 5 stycznia br. Pierwszą i drugą miesięczną ratę środków na dopłaty do czynszu w pierwszym półroczu bieżącego roku gmina otrzyma w terminie 50 dni, od dnia 5 stycznia 2021 r.

Urlop w czasie postojowego - pytanie na infolinię 800-676-676

Data: 2021-02-24

Jak powinny być udzielane urlopy wypoczynkowe pracownikom na świadczeniu postojowym? Czy pracodawca może skierować pracownika na urlop (nie zaległy) bez jego wniosku?

Urlop wypoczynkowy jest udzielany pracownikowi na jego wniosek, w terminie dla niego dogodnym, zgodnie z planem urlopowym. Pracodawca może nie udzielić pracownikowi urlopu tylko wtedy, kiedy koliduje to z prawidłowym funkcjonowaniem zakładu pracy.

Przestój firmy, spowodowany sytuacją epidemiczną w kraju, związany z zawieszeniem bądź ograniczeniem możliwości prowadzenia działalności gospodarczej nie daje uprawnień pracodawcy do skierowania pracownika na urlop. Jeśli więc mamy do czynienia z sytuacją, w której pracodawca chce nas przymusić do wzięcia urlopu w związku z przestojem w firmie, nie musimy na to wyrażać zgody. Warto skonsultować wtedy sprawę z Inspekcją Pracy.

Infolinia Państwowej Inspekcji Pracy udziela porad prawnych z zakresu prawa pracy, w godzinach od 9.00 do 15.00, pod numerami telefonów:

  • 801 002 006 – dla osób dzwoniących z telefonów stacjonarnych,
  • 459 599 000 – dla osób dzwoniących z telefonów komórkowych.

Bądź w okręgowych inspektoratach pracy, których lista znajduje się na stronie http://www.bip.pip.gov.pl/pl/bip/o_inspektoraty_pracy.

Zaznaczyć należy, że na mocy przepisów ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych, odmiennie została uregulowana kwestia urlopów zaległych oraz urlopów przysługujących pracownikom zatrudnionym w niektórych zakładach pracy, kluczowych dla funkcjonowania państwa ze względu na przedmiot działalności.

Jakie są szanse na skrócenie kary więzienia w pandemii - pytanie na infolinię 800-676-676

Data: 2021-02-24

Czy w związku z tym, że z powodu stanu epidemii są ograniczone widzenia w zakładach karnych, można liczyć na skrócenie kary pozbawienia wolności?

Samo ograniczenie widzeń w zakładzie karnym nie daje skazanemu podstaw do wystąpienia o skrócenie kary. Niemniej w stanie epidemii, zgodnie z art. 14c ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19 (…) ustawodawca przewidział możliwość udzielenia przerwy w wykonywaniu kary pozbawienia wolności.

 Na postawie art. 14c ust. 1 sąd penitencjarny, na wniosek dyrektora zakładu karnego, zatwierdzony przez Dyrektora Generalnego Służby Więziennej, może udzielić skazanemu przerwy w wykonaniu kary, chyba że istnieje uzasadnione przypuszczenie, że skazany w czasie pobytu poza zakładem karnym nie będzie przestrzegał porządku prawnego, w szczególności popełni przestępstwo, lub nie będzie stosował się do wytycznych, poleceń lub decyzji właściwych organów związanych z przeciwdziałaniem COVID-19 lub leczeniem zarażenia wirusem SARS-CoV-2.

Od 31 marca 2020 r. sąd penitencjarny może udzielić skazanemu zezwolenia na odbycie kary pozbawienia wolności w systemie dozoru elektronicznego w sytuacji, gdy  wobec skazanego orzeczono karę pozbawienia wolności nieprzekraczającą jednego roku i 6 miesięcy, przy spełnieniu pozostałych warunków zgodnie z art. 43l a Kodeksu karnego wykonawczego.

W pozostałym zakresie obowiązują zwykłe zasady udzielania przerwy, odroczenia wykonania lub warunkowego przedterminowego zwolnienia przewidziane w Kkw i Kodeksie karnym.

Stan prawny na 22.2.2021 r.

Zastępca RPO Stanisław Trociuk w wywiadzie dla Prawo.pl o prawach i wolnościach w czasie epidemii

Data: 2021-02-22

- Niewprowadzenie w związku z pandemią koronawirusa stanu nadzwyczajnego, który upoważniałby do wprowadzania ograniczeń, a więc i nakładania kar, to jest grzech pierworodny obecnej sytuacji prawnej - uważa Stanisław Trociuk, zastępca Rzecznika Praw Obywatelskich. I podkreśla, że niedopuszczalne jest ograniczanie konstytucyjnych praw przy pomocy rozporządzeń.

W rozmowie z Katarzyną Żaczkiewicz-Zborska dla portalu Prawo.pl zastępca RPO mówi m.in. o szczepieniach przeciw COVID-19, karach administracyjnych, ograniczeniu woności zgromadzeń publicznych.

Szerzej na temat tych zagadneiń Stanisław Trociuk pisze również w swojej najnowszej książce "Prawa i wolności w stanie epidemii"
 

Kiedy zrobić test zwalniający z kwarantanny granicznej? - pytanie na infolinię 800-676-676

Data: 2021-02-22

Czy po powrocie z planowanej wycieczki do Turcji, aby uniknąć kwarantanny, wystarczy test wykonany w Polsce, czy powinien być wykonany jeszcze w Turcji?

Kwarantanna po przekroczeniu granicy RP nakładana jest automatycznie, bez wydawania indywidualnej decyzji sanepidu. Uniknąć kwarantanny można tylko, jeśli przedstawi się negatywny wynik testu wykonany jeszcze przed planowanym powrotem do kraju. Test powinien być wykonany nie więcej niż 48 godzin przed momentem przekraczania granicy. Wynik testu, w języku polskim lub angielskim, należy przedłożyć funkcjonariuszowi Straży Granicznej.

Należy przypomnieć, że w uzasadnionych przypadkach sanepid może zadecydować o skróceniu lub zwolnieniu z obowiązku odbycia kwarantanny. W przypadku otrzymania wyniku testu dopiero po przekroczeniu granicy zasadne może być zatem przedłożenie go lokalnej stacji sanitarno-epidemiologicznej wraz z wnioskiem o zwolnienie z kwarantanny. Zwolnienie w oparciu o wynik prywatnie wykonanego testu zależy jednak od decyzji sanepidu. 

Podstawa prawna:

Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 21 grudnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz. U. poz. 2316 z późn. zm.).

Stan prawny na dzień: 22.02.2021

Jaki jest limit osób, które mogą pracować w biurze? - pytanie na infolinię 800-676-676

Data: 2021-02-22

Jaki jest limit osób, które mogą pracować w biurze? Jakie są ograniczenia i jakie obowiązki spoczywają na pracodawcach w związku z sytuacją epidemiczną?

Zgodnie z art. 207 § 2 kodeksu pracy pracodawca jest obowiązany chronić zdrowie i życie pracowników przez zapewnienie bezpiecznych i higienicznych warunków pracy przy odpowiednim wykorzystaniu osiągnięć nauki i techniki. Do obowiązków pracodawcy należy m. in.:

  • organizowanie pracy w sposób zapewniający bezpieczne i higieniczne warunki pracy,
  • reagowanie na potrzeby w zakresie zapewnienia bezpieczeństwa i higieny pracy oraz dostosowywanie środków podejmowanych w celu doskonalenia istniejącego poziomu ochrony zdrowia i życia pracowników, biorąc pod uwagę zmieniające się warunki wykonywania pracy
  • zapewnianie wykonania nakazów, wystąpień, decyzji i zarządzeń wydawanych przez organy nadzoru nad warunkami pracy.

Ze względu na sytuację epidemiczną pracodawca jest zobowiązany do działań mających na celu ochronę pracowników przed zakażeniem koronawirusem. Pracodawca jest zobowiązany zorganizować pracę w taki sposób, aby w jak największym stopniu ograniczyć możliwość transmisji wirusa.

Zgodnie z rozporządzeniem Rady Ministrów z dnia 21 grudnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii, zakłady pracy są obowiązane zapewnić:

  • osobom zatrudnionym niezależnie od podstawy zatrudnienia rękawiczki jednorazowe lub środki do dezynfekcji rąk,
  • odległość między stanowiskami pracy wynoszącą co najmniej 1,5 m, chyba że jest to niemożliwe ze względu na charakter działalności wykonywanej w danym zakładzie pracy, a zakład ten zapewnia środki ochrony osobistej związane ze zwalczaniem epidemii.

W miejscu pracy obowiązuje również nakaz zakrywania ust i nosa, jeżeli w pomieszczeniu przebywa więcej niż jedna osoba, chyba że pracodawca postanowi inaczej. Ustanowienie odmiennej regulacji przez pracodawcę powinno być zawarte w wewnętrznym dokumencie i przekazane do wiadomości pracowników, w sposób przyjęty w zakładzie pracy.

Zasady eksmisji przy najmie okazjonalnym – pytanie na infolinię 800-676-676

Data: 2021-02-22

Czy w związku ze stanem epidemii, w przypadku umowy okazjonalnego najmu lokalu mieszkalnego jest możliwość eksmisji najemcy do lokalu wskazanego przez niego w akcie notarialnym?

Umowa najmu okazjonalnego bardzo skutecznie zabezpiecza interesy właściciela mieszkania i pozwala na eksmisję lokatorów np. w przypadku zalegania z czynszem, bez konieczności prowadzenia postępowania sądowego o eksmisje, czy też wydanie nieruchomości.

Zawierając umowę najmu, najemcy składają oświadczenie o poddaniu się egzekucji i wskazują adres lokalu, do którego mogą się w każdym momencie wyprowadzić. Dzięki temu właściciel ma pewność, że w razie uzasadnionych problemów z lokatorami, nie będzie on ograniczony zabezpieczeniami, jakimi zwyczajowo (gdy umowa nie ma takiego charakteru) chronieni są najemcy.

UWAGA:

W trakcie epidemii nie można eksmitować lokatorów również na podstawie umowy o najmie okazjonalnym.

Ustawa z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych zmieniła znacząco sytuację prawną wynajmujących i najemców.

Zgodnie z art. 15 zzu, w okresie obowiązywania stanu zagrożenia epidemicznego albo stanu epidemii ogłoszonego z powodu COVID-19 nie wykonuje się tytułów wykonawczych nakazujących opróżnienie lokalu mieszkalnego.

Oznacza to, że zakaz eksmisji dotyczy również lokatorów wynajmujących lokal na podstawie umowy o najem okazjonalny. Tytuł wykonawczy, o którym mówi przepis, dotyczy również tych opartych o akty notarialne.

Stan prawny 22.02.2021 r.

Naruszył zakaz wychodzenia z domu podczas lockdownu – kolejna kasacja Rzecznika

Data: 2021-02-22
  • W kwietniu 2020 r. obywatel wyszedł z domu w swej małej miejscowości, by spotkać się ze znajomymi
  • Policja skierowała do sądu wniosek o ukaranie go za złamanie zakazu wychodzenia bez uzasadnionej przyczyny; sąd ukarał go naganą  
  • Rzecznik złożył kolejną kasację do Sądu Najwyższego, gdyż rozporządzenie będące podstawą kary rząd wydał bez odpowiedniej podstawy ustawowej

Pan Dominik został obwiniony o to, że nie zastosował się do zakazu przemieszczania się  w związku z ogłoszonym stanem epidemii. Jak uznał Sąd Rejonowy, który wyrokiem nakazowym ukarał go naganą, bez uzasadnienia opuścił swe miejsce zamieszkania.

Sąd  Rejonowy w R. uznał go za winnego wykroczenia z art. 54 Kodeksu wykroczeń w związku z § 5 rozporządzenia Rady Ministrów z 10 kwietnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu pandemii.

Obywatel nie złożył sprzeciwu, wobec czego wyrok uprawomocnił się.

W ocenie RPO wyrok ten nie może się ostać, albowiem jest obarczony wadą prawną o kasacyjnym charakterze i stopniu. Wniósł o uchylenie orzeczenia i uniewinnienie obwinionego.

Rząd nałożył na obywateli ograniczenia – zakaz wychodzenia z domu bez ważnych powodów – powołując się na przepisy ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi. Ta zaś pozwala nakładać ograniczenia tylko na osoby chore lub podejrzane o zachorowanie – a nie na wszystkich. Dopuszcza też tylko ograniczenie sposobu przemieszczania się, ale nie jego generalny zakaz.

Dlatego nie może odpowiadać za popełnienie wykroczenia z art. 54 k.w. osoba, która naruszyła zakaz przemieszczania się wprowadzony w rozporządzeniu. Przedmiotem ochrony art. 54 k.w. jest bowiem porządek i spokój w miejscach publicznych oraz zasady zachowania się tam zawarte w przepisach wydanych z upoważnienia ustawowego. Natomiast wydając w rozporządzeniu generalny zakaz przemieszczania, przekroczono delegację ustawową, na której podstawie wydano rozporządzenie.

Niezależnie od tego, RPO wskazuje że w dacie orzekania przez sąd 4 listopada 2020 r. nie obowiązywały już przepisy rozporządzenia Rady Ministrów z 10 kwietnia 2020 r. Obowiązujące w tej dacie przepisy nie zawierały zakazu przemieszczania się. Stąd też już choćby z tego powodu ukaranie obwinionego na podstawie art. 54 k.w. i wymierzenie mu kary nagany nie było dopuszczalne.

II.511.82.2021

Koronawirus. Wojewoda Lubelski zawiadomił prokuraturę w związku z sytuacją w prywatnej placówce opieki

Data: 2021-02-22
  • Wojewoda Lubelski złożył zawiadomienie do prokuratury w celu wyjaśnienia, czy w prywatnym domu opieki „A w sercu maj” w Woli Czołnowskiej nie doszło do zaniedbań opieki nad pensjonariuszami
  • Zakażonych było 28 mieszkańców, z czego 10 osób hospitalizowano
  • W styczniu 37 mieszkańców zostało zaszczepionych

W domach pomocy społecznej, prywatnych domach opieki i zakładach opiekuńczo-leczniczych przebywają osoby z grup najbardziej narażonych na zakażenie: osoby starsze, schorowane, z niepełnosprawnościami. Zakażenia mogą pojawić się także w innych zamkniętych placówkach.

W związku z pojawiającymi się doniesieniami medialnymi, Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur  pytał odpowiednie organy o działania podjęte w tych placówkach w ramach epidemii koronawirusa.

Do zadań KMPT (który działa w strukturze Biura RPO) należy sprawdzanie czy w placówkach, gdzie osoby mogą przebywać wbrew swojej woli np. na podstawie sądowego postanowienia, nie dochodzi do okrutnego, poniżającego traktowania lub tortur.

Placówka opieki w Woli Czołnowskiej

Odpowiadając na pismo KMPT w sprawie sytuacji w Domu Seniora w Woli Czołnowskiej k. Baranowa, Albin Mazurek dyrektor Wydziału Polityki Społecznej w Lubelskim Urzędzie Wojewódzkim wskazał, że jest to prywatny dom opieki, dysponujący 39 miejscami, który funkcjonuje od 2016 r.  Koronawirus zdiagnozowany został u 28 mieszkańców placówki i 8 członków personelu, zaś kwarantanną objęto 21 mieszkańców i 8 pracowników. Na dzień 11.02.2021 r. hospitalizowanych było 10 pensjonariuszy i 1 osoba z personelu.

Jak zapewnił przedstawiciel wojewody, bezpośrednio po podjęciu informacji o wystąpieniu zakażeń wirusem SARS-CoV-2 w placówce podjęto działania mające na celu jak najbardziej wszechstronne wyjaśnienie zaistniałej sytuacji, zarówno w zakresie kompetencji Wojewody Lubelskiego, jak i Państwowej Inspekcji Sanitarnej oraz Lubelskiego Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia.

Z informacji Lubelskiego Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego w Lublinie wynikało, że w dniu 19.01.2021 r. przeprowadzono szczepienie przeciwko COVID-19 u 37 pensjonariuszy. Podanie szczepionki było poprzedzone lekarskim badaniem kwalifikacyjnym do szczepień. Personel otrzymał I dawkę szczepionki przeciw COVID-19 w dniu 16.01.2021 r. Zaszczepiono w sumie 5 pracowników. Nie informowano o trudnościach w dostępności szczepionek.

- W związku z zaistniałą sytuacją Wojewoda Lubelski podjął decyzję o zawiadomieniu Prokuratury Rejonowej w Puławach o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez kierownictwo i pracowników placówki zapewniającej całodobową opiekę osobom niepełnosprawnym, przewlekle chorym i w podeszłym wieku, prowadzonej w ramach działalności gospodarczej, pn. Dom Seniora „A w sercu maj” – poinformował Albin Mazurek.

W zawiadomieniu wskazano, że w okresie od 19.01.2021 r. do 14.02.2021 r.: mogło dojść do naruszenia:

1) art. 160 § 1 i § 2 k.k. tj. narażenia pensjonariuszy placówki, pomimo ciążącego obowiązku opieki, na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia poprzez niezawiadomienie bądź też zbyt późne zawiadomienie pogotowia ratunkowego o pogarszającym się stanie zdrowia pensjonariuszy oraz niezapewnieniu pomocy w dostępie do świadczeń medycznych;

2) art. 162 § 1 k.k. tj. nieudzieleniu pomocy oraz niezapewnieniu pomocy w dostępie do świadczeń medycznych pensjonariuszom placówki znajdującym się w położeniu grożącym bezpośrednim niebezpieczeństwem utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.

- W obecnej sytuacji Wydział Polityki Społecznej Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego w Lublinie nie ma możliwości przeprowadzenia kontroli doraźnej w placówce z uwagi na aktywne ognisko koronawirusa, jednakże służby Wojewody na bieżąco monitorują sytuację epidemiczną w Domu Seniora „A w sercu maj” i w zależności od jej rozwoju będą podejmować kolejne konieczne działania – zaznaczył przedstawiciel wojewody.

Poinformował również, że mimo ograniczonych możliwości wspierania tego typu placówek Wydział Polityki Społecznej zaproponował właścicielom domu przydzielenie środków ochrony indywidualnej i dezynfekcji, pochodzących z zasobów Agencji Rezerw Materiałowych. Uzgodniono, iż środki te zostaną odebrane przez przedstawiciela placówki po zakończeniu odbywania kwarantanny przez personel i mieszkańców.

W celu przeciwdziałania rozprzestrzeniania się w placówce koronawirusa przeprowadzono mycie i dezynfekcję powierzchni urządzeń i pomieszczeń, wietrzenie pomieszczeń, a także zlecono firmie specjalistycznej wykonanie dekontaminacji pomieszczeń. Na dzień 17.02.2021 r. opiekę nad mieszkańcami świadczyło 8 pracowników.

Odpowiadając na pytanie o dostęp do opieki psychologicznej, przedstawiciel wojewody wskazał, że „w ocenie osoby prowadzącej placówkę mieszkańcy to osoby, które nie zdają sobie sprawy z zaistniałej sytuacji”.

KMP.071.4.2020

W jakim języku może być wynik testu na COVID do pokazania na granicy? - pytanie na infolinię 800-676-676

Data: 2021-02-19

Czy wynik negatywnego testu na covid przy wjeździe do Polski powinien zostać przetłumaczony na język polski?

Wynik testu powinien być po polsku lub po angielsku.

Od 23 stycznia 2021 r. z obowiązku odbycia kwarantanny granicznej zwolnione są osoby posiadające negatywny wynik testu diagnostycznego w kierunku SARS-CoV-2 wykonanego, przed przekroczeniem granicy, w okresie 48 godzin, licząc od momentu wyniku tego testu (§ 3 ust. 2 pkt 19 rozporządzenia Rady Ministrów z 21 grudnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz.U.2020.2316 ze zm.). Przekraczając granicę Rzeczypospolitej Polskiej osoby powinny przedłożyć funkcjonariuszowi Straży Granicznej wynik testu diagnostycznego w kierunku SARS-CoV-2 w języku polskim lub w języku angielskim (§ 3 ust. 3 pkt 7 rozp.RM).

Odpowiedzi na przedstawione zagadnienie należy poszukiwać w oparciu o regulacje rozporządzenia Rady Ministrów z dnia), dalej jako „rozp.RM”.

(stan prawny na 19.02.2021 r.)

Zgodnie z § 2 pkt 2 rozp.RM, do 28 lutego 2021 r., co do zasady osoba przekraczająca granicę RP stanowiącą zewnętrzną granicę UE, jest obowiązana:

  • przekazać funkcjonariuszowi Straży Granicznej stosowne informacje (m.in. o adresie miejsca, w którym będzie odbywać obowiązkową kwarantannę oraz numerze telefonu),
  • odbyć kwarantannę, trwającą 10 dni, licząc od dnia następującego po przekroczeniu tej granicy.

Więcej informacji na temat rodzajów testów diagnostycznych, które są honorowane przez Inspekcję Sanitarną można znaleźć na stronie: https://www.gov.pl/web/gis/komunikat-glownego-inspektora-sanitarnego6.

Można również skorzystać z infolinii Straży Granicznej tel. + 48 22 500 40 00 oraz +48 22 500 41 49 (w godz. 9.00-16.00).

Stał pod zamkniętym sklepem przy ulicy Wolności– ukarany przez sąd. Kolejna kasacja Rzecznika

Data: 2021-02-19
  • Obywatel stał pod sklepem w małej miejscowości
  • Policja uznała, że złamał zakazy pandemiczne, a sąd zgodził się z wnioskiem o ukaranie
  • Rzecznik złożył kolejną kasację w takiej sprawie do Sądu Najwyższego, bo rozporządzenie będące podstawą kary wydano bez odpowieniej podstawy ustawowej

Pan Jakub w kwietniu 2020 r.  został obwiniony o to, że nie zastosował się do zakazu przemieszczania się  w związku z ogłoszonym stanem epidemii. Jak uznał Sąd Rejonowy, który wyrokiem nakazowym ukarał go 100 zł grzywny, bez uzasadnienia opuścił swe miejsce zamieszkania.

Sąd tak opisał jego wykroczenie: „Stał na chodniku wraz z K.P. w rejonie sklepu spożywczego, zamkniętego w trakcie interwencji, motywując to tym, że w tym miejscu znajduje się w celu rekreacji dla rozprostowania nóg i rozmowy z kolegą”.

Sąd Rejonowy uznał to za wykroczenie z art. 54 Kodeksu wykroczeń w związku z § 5 ust. 2 pkt 1 rozporządzenia Rady Ministrów z 31 marca 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu pandemii.

Obywatel nie złożył sprzeciwu, wobec czego wyrok uprawomocnił się.

W ocenie RPO wyrok ten nie może się ostać, albowiem jest obarczony wadą prawną o kasacyjnym charakterze i stopniu.

Rząd nałożył na obywateli ograniczenia – zakaz wychodzenia z domu bez ważnych powodów – powołując się na przepisy ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi. Ta zaś pozwala nakładać ograniczenia tylko na osoby chore lub podejrzane o zachorowanie – a nie na wszystkich. Dopuszcza też tylko ograniczenie sposobu przemieszczania się, ale nie jego generalny zakaz.

Dlatego nie może odpowiadać za popełnienie wykroczenia z art. 54 k.w. osoba, która naruszyła zakaz przemieszczania się wprowadzony w rozporządzeniu z 31 marca 2020 r. Przedmiotem ochrony art. 54 k.w. jest bowiem porządek i spokój w miejscach publicznych oraz zasady zachowania się tam zawarte w przepisach wydanych z upoważnienia ustawowego. Natomiast wydając w rozporządzeniu generalny zakaz przemieszczania, przekroczono delegację ustawową, na której podstawie wydano rozporządzenie.

II.511.105.2021

400 zł za spotkanie w parku w pandemii. Dwie kasacje RPO do Sądu Najwyższego

Data: 2021-02-19
  • W kwietniu 2020 r., kiedy rząd zakazał wstępu do lasy i parków z powodu koronawirusa, pan Mieczysław, mieszkaniec małej miejscowości,  spotkał się w południe w parku w centrum miasteczka z panem Zbigiewem.
  • Policja skierowała sprawę do sądu obwiniając ich o wykroczenie z art. 54 k.w. w zw. z § 11a ust.1 Rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 20 marca 2020 r. w sprawie ogłoszenia na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej stanu epidemii (Dz. U. z 2020 r. poz. 491).
  • Sąd wymierzył panu Mieczysławowi 300 złotych grzywny, do tego dodał 30 złotych opłaty oraz 70 złotych tytułem zryczałtowanych wydatków postępowania na rzecz Skarbu Państwa. Pan Zbigniew dostał zaś 200 zł grzywny, ale z innych opłat został zwolniony.
  • Wyroki nie zostały zaskarżone i uprawomocniły się.

RPO składa od niich kasację do Sądu Najwyższego wskazując, że wyroki zapadły z rażącym naruszeniem prawa. Rozporządzenie rządu, za którego złamanie ukarany został pan Mieczysław i pan Zbigniew, nie miało podstaw w ustawie: rząd powołał się na ustawę o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi, a ta pozwala tylko wprowadzać ograniczenia w poruszaniu się, a nie ich po prostu zakazywać. Do tego rozporządzenie Rady Ministrów nie odsyłało do konkretnego przepisu kodeksu wykroczeń i nie określało wobec sprawcy prawnomaterialnych konsekwencji naruszenia przez niego zawartych w nim przepisów. Przepis § 17 stanowił jedynie, że zakazuje się korzystania z m.in. z parków, bez wskazania, czy i jaka sankcja grozi za złamanie tego zakazu.

Mając na uwadze wszystko powyższe, wykluczone jest pociągnięcie do odpowiedzialności na podstawie art. 54 k.w. osób, które naruszały m.in. zakaz korzystania z parków ustanowiony na mocy wspomnianego Rozporządzenia.

II.511.78.2021, II.511.79.2021    

Sprawa ujawnienia przez państwo testu na SARS-CoV-2 Marty Lempart – skarga RPO do WSA

Data: 2021-02-18
  • RPO skarży do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie postanowienie Prezesa UODO, by nie zajmować się problemem, jak dane o zdrowiu aktywistki wyciekły z państwowych systemów do TVP.
  • Tu chodzi o bezpieczeństwo danych medycznych każdego obywatela. UODO ma obowiązek sprawdzać, czy te dane są odpowiednio chronione.
  • Dlatego sprawa ta nie jest indywidualna – podkreśla RPO. Od tego, jak państwo będzie reagować na wyciek danych medycznych ze swoich systemów, zależy zaufanie obywateli do metod, jakimi rząd zwalcza pandemię. Już teraz RPO dostaje wiele skarg świadczących o tym, że zaufanie to spada.

Po tym, jak TVP SA ujawniła wynik testu Marty Lempart, RPO wystąpił do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych o interwencję. Prezes odmówił, a że jego stanowisko ma formę postanowienia, RPO składa teraz skargę na tę decyzję do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie.

RPO uważa, że postanowienie Prezesa UODO narusza przepisy kodeksu postępowania administracyjnego oraz europejskiego rozporządzenia RODO. Dlatego RPO uważa, że postanowienie PUODO powinno być uchylone.

16 grudnia 2020 r. TVP ujawniła, że test Marty Lempart na koronawirusa jest pozytywny. 22 grudnia RPO zwrócił się do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych z żądaniem wszczęcia postępowania administracyjnego w przedmiocie naruszenia przepisów o ochronie danych osobowych. W piśmie procesowym do WSA Rzecznik Praw Obywatelskich wyjaśnia, że 19 stycznia dostał postanowienie Prezesa UODO o odmowie. Jako podstawa zostały wskazane art. 61a § 1 k.p.a. w zw. z art. 7 ustawy z dnia 10 maja 2018 r. o ochronie danych osobowych.

Prezes UODO uznał – przypomina RPO -  że takie postępowanie mógłby wszcząć na wniosek samej zainteresowanej. Mógłby teoretycznie zająć się sprawą i poprosić Martę Lempart o zgodę, ale nie było to jego zdaniem możliwe (RPO zauważa jednak w piśmie procesowym, że UODO nie próbował w żaden sposób skontaktować się z aktywistką). Prezes stwierdził też, że nie ma obowiązku zajmować się sprawą na wniosek RPO, choć – jak zauważa RPO - Rzecznik ma właśnie takie uprawnienia, by działać w imieniu obywateli.

Rzecznik Praw Obywatelskich argumentuje, że sprawa ma charakter nie tylko jednostkowy. Skoro instytucje do tego powołane nie zamierzają wyjaśniać, jak informacje dotyczące zdrowia osoby krytycznej wobec władz pojawiły się w rządowych mediach, to każdy może zadać sobie pytanie, jak bezpieczne są jego dane przetwarzane w związku z działaniami państwa w dobie pandemii. Co więcej, pojawianie się takich przypadków może przesądzić o wzbudzeniu nieufności wobec rozwijanych obecnie projektów skierowanych do obywateli w sektorze ochrony zdrowia, takich jak Internetowe Konto Pacjenta czy e-recepta, jak i całego systemu o informacji w ochronie zdrowia (Już teraz zastrzeżenia co do bezpieczeństwa tych rozwiązań są zgłaszane Rzecznikowi).

Rzecznik Praw Obywatelskich podkreślił również, że wątpliwości co do bezpieczeństwa przetwarzania danych dotyczących zdrowia w związku z pandemią COVID-19 mogą wpłynąć na pogłębianie się niechęci do poddawania się testom diagnostycznym w kierunku SARS-CoV-2.

Odnosząc się z kolei do twierdzenia Prezesa UODO, że wszczęcie postępowania w tej sprawie jest niedopuszczalne ze względu na to, że działalności dziennikarskiej nie stosuje się przepisów RODO, RPO wyjaśnia, że w sprawie nie chodzi o ocenę działania mediów. Prezes UODO powinien był zbadać legalności przekazania takich danych dziennikarzom (mediom) przez administratora danych osobowych. Dane osób testowanych na na covid są przetwarzane m.in. w systemie teleinformatycznym udostępnionym przez jednostkę podległą Ministrowi Zdrowia zgodnie z §2 ust. 5 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 21 grudnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz. U. poz. 2316 ze zm.). Na podstawie § 2 ust. 8 tego rozporządzenia dane te są przetwarzane przez szeroki katalog podmiotów. Analogiczne rozwiązania były przewidziane w poprzednich aktach prawnych regulujących tę materię (m.in. rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 1 grudnia 2020 r.; Dz. U. poz. 2132).

VII.501.305.2020

Wspólnicy jednoosobowych spółek - bez prawa do postojowego. Interwencja Rzecznika

Data: 2021-02-16
  • Wspólnicy jednoosobowych spółek z ograniczoną odpowiedzialnością, spółek jawnych, spółek komandytowych oraz spółek partnerskich są pozbawieni wsparcia państwa dla zmniejszenia skutków epidemii COVID-19  
  • RPO zwraca się w tej sprawie do Jarosława Gowina, wicepremiera, ministra rozwoju, pracy i technologii

Chodzi o rozważenie podjęcia przez MRPiT prac nad zmianą przepisów - tak, by katalog osób uprawnionych do dodatkowego świadczenia postojowego oraz jednorazowego dodatkowego świadczenia postojowego poszerzyć o wspólników jednoosobowych spółek z ograniczoną odpowiedzialnością, spółek jawnych, spółek komandytowych oraz spółek partnerskich jako osób prowadzących pozarolniczą działalność.

Świadczenie postojowe pozostaje jednym z podstawowych instrumentów pomocowych dla przedsiębiorców poszkodowanych na skutek pandemii. Miało na celu wsparcie finansowe osób nie uzyskujących środków z innych źródeł. W szczególności warunkiem uzyskania świadczenia było niepodleganie ubezpieczeniom społecznym z innego tytułu, chyba że dana osoba podlega ubezpieczeniom emerytalnym i rentowym z tytułu prowadzenia pozarolniczej działalności gospodarczej.           

Wspólnicy spółek osobowych, jako osoby prowadzące pozarolniczą działalność w rozumieniu ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, nie są osobami prowadzącymi pozarolniczą działalność gospodarczą, o której mowa w art. 8 ust. 6 pkt 1 ustawy, z uwagi na wymienienie ich w oddzielnym punkcie.

Sposób sformułowania katalogu osób uprawnionych do świadczenia o którym mowa w art. 15zq ust. 1 pkt 1 zmienianej Tarczą antykryzysową 6.0 ustawy wyłącza te osoby z możliwości ubiegania się o uzyskanie pomocy, wobec niespełnienia przesłanki prowadzenia pozarolniczej działalności gospodarczej zgodnie z art. 4 ustawy z 6 marca 2018 r. – Prawo przedsiębiorców lub innych przepisów szczególnych.

Wykładnia nieuznająca art. 8 ust. 6 pkt 4 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych za przepis szczególny utrzymuje się w sądach powszechnych, rozpatrujących odwołania na decyzje Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w przedmiocie odmowy ustalenia prawa do świadczenia wspólnikom spółek osobowych.

W odpowiedzi na wystąpienia Rzecznika dotyczące przedstawienia stanowiska Ministerstwa w przedmiocie ewentualnej zmiany legislacyjnej, Departament Turystyki Ministerstwa Rozwoju, Pracy i Technologii skierował 12 stycznia 2021 r. odpowiednie zapytanie do ZUS. Wskazał, że udzielenie odpowiedzi będzie możliwe po otrzymaniu odpowiedzi.

Do dziś RPO nie przedstawiono ani stanowiska ZUS, ani Departamentu Turystyki.

Dlatego Rzecznik zwraca się do wicepremiera Jaosalwa Gowina  z wnioskiem o rozważanie zmiany przepisów specustawy o COVID-19 w kierunku umożliwiającym uzyskania wsparcia na podstawie obecnych (z Tarczy antykryzysowej 6.0 lub 7.0) lub przyszłych instrumentów pomocowych przez osoby nieuwzględnione do tej pory przez przepisy ustawy – Prawo przedsiębiorców lub inne ustawy szczególne, jakimi są wspólnicy jednoosobowych spółek z ograniczoną odpowiedzialnością, spółek jawnych, spółek komandytowych oraz spółek partnerskich, z uwagi na dotykające ich ekonomiczne skutki epidemii COVID-19 oraz pozbawienie ich wsparcia z przyczyn formalnych.

III.7040.126.2020

Sprawa solarium działającego w kwietniu i kary 10 tys. zł dla właściciela. Skarga kasacyjna RPO do NSA

Data: 2021-02-16
  • Sanepid ukarał pana G. karą 10 tys. zł za „za niezastosowanie się do nakazu czasowego ograniczenia określonych zakresów działalności przedsiębiorców”, czyli za niezamknięcie w kwietniu 2020 r. solarium.
  • Sąd administracyjny przyznał, że mimo „powszechnie znanych niedociągnięć prawodawcy” kara panu G. się należy. Dlatego odrzucił jego skargę.
  • RPO kieruje zatem skargę kasacyjną do NSA.

Pan G. nie zamknął swojego solarium. Notatka policyjna na ten temat trafiła do sanepidu. Kara została wymierzona natychmiast, odwołanie nie pomogło. Także skarga do WSA została odrzucona.

WSA stwierdził, że podstawą nałożenia kary było naruszenie obowiązku określonego w §8 ust. 1 pkt 1 lit. j ówcześnie obowiązującego rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 31 marca 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz.U. poz. 566, z późn. zm.). Chodziło o zakaz „prowadzenia działalności usługowej związanej z poprawą kondycji fizycznej”.

WSA uznał, że „abstrahując od powszechnie znanych niedociągnięć prawodawcy” należy przyjąć taką „interpretację przepisów prawa”, aby zapewnić skuteczną realizację celu, jakim jest ochrona życia i zdrowia ludności. Za niezasadne uznał podniesione w skardze zarzuty naruszenia przepisów postępowania (to, że pana G. nie brał udziału w postępowaniu, nie było problemem, jeśli sanepid musiał działać szybko, jako że z w solarium pana G. ludzie mogli się zakazić koronawirusem).

WSA nie uwzględnił także zarzutów dotyczących niekonstytucyjności wprowadzonych przez Radę Ministrów obostrzeń stwierdzając, że rozporządzenie zostało wydane na podstawie ustawy i w granicach upoważnienia, zaś wprowadzenie obostrzeń było konieczne (w ujęciu art. 31 ust. 3 Konstytucji RP) dla zapewnienia ochrony zdrowia i życia innych osób.

Zdaniem Rzecznika Praw Obywatelskich wyrok ten (wydany w listopadzie 2020 r.) zapadł z naruszeniem przepisów prawa i powinien zostać uchylony.

RPO zwraca uwagę, że decydując o oddaleniu skargi pana G. WSA kierował się względami pozaprawnymi, przez co naruszył art. 1 § 2 prawa o ustroju sądów administracyjnych (sąd bowiem tłumaczy swoją decyzję koniecznością walki z epidemią a nie zgodnością postępowania z prawem. Tymczasem – jak zaznacza RPO – sądy administracyjne są sądami prawa a nie słuszności).

Po drugie – RPO zauważa, że decyzja sanepidu wobec pana G. była oparta o przepisy rozporządzenia wydane z przekroczeniem ustawowego upoważnienia. Rada Ministrów zakazała wybranej działalności gospodarczej powołując się na art. 46a ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi. Zdaniem RPO ta ustawa nie dawała takich podstaw. Upoważnienie do wydania rozporządzenia zawarte w tej ustawie nie zawiera żadnych wytycznych, które są wymagane przez art. 92 ust. 1 Konstytucji RP do wydania rozporządzenia.

Inaczej byłoby, gdyby w Polsce ogłoszono wiosną stan nadzwyczajny (w takim przypadku Konstytucja w art. 228 ust. 3 i 5 stanowi, że ograniczenia mogą być wprowadzane rozporządzeniami, a ustawa określa jedynie ich zakres).

V.7018.206.2021

Sygn. akt II SA/Bd 834/20 i wyrok WSA: http://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/445D50BE66

Czy można się zaszczepić na koronawirusa zamiast męża? – pytanie na infolinię 800-676-676

Data: 2021-02-16

Pani chce „wskoczyć” w miejsce swojego męża zapisanego na szczepienie, gdyż mąż w wyznaczonym terminie nie będzie mógł poddać się szczepieniu.

Przepisy nie przewidują takiej możliwości, ale jednocześnie nie zakazują tego. Jeśli żona jest w tej samej grupie osób podlegających szczepieniu co mąż, to w celu ewentualnej zamiany terminów powinna skontaktować się z placówką, w której miał być zaszczepiony mąż i formalnie  potwierdzić taką możliwość.

Wszelkie informacje dotyczące szczepień znajdują się na stronie https://www.gov.pl/web/szczepimysie

Można również dzwonić na infolinię tel. 989.

Dla osób telefonujących z zagranicy oraz dla abonentów operatorów nieobsługujących numerów specjalnych: (22) 62 62 989

Czy polskie przepisy covidowej skutecznie przedłużają ważność prawa jazdy za granicą? – pytanie na infolinię 800-676-676

Data: 2021-02-16

Kierowca zawodowy pyta o prawo jazdy, które straciło ważność w czasie epidemii. Czy przepis dotyczący wydłużenia jego ważności wynikający z ustawy covidowej, będzie skuteczny również za granicą?

Jeśli według prawa krajowego prawo jazdy zachowuje ważność, to powinno być  honorowane również w innych państwach-stronach konwencji o ruchu drogowym. Inną kwestią pozostaje wytłumaczenie i przekonanie funkcjonariusza zagranicznej policji o ważności prawa jazdy, jeśli zawiera w swojej treści termin ważności, który upłynął. W takim przypadku może się okazać, że wydruk treści ustawy wraz z tłumaczeniem na język obcy nie są wystarczające i sprawa może trafić na drogę sądową zgodnie z prawem miejsca zatrzymania do kontroli.

Jak wyglądają przepisy?

Zgodnie z art. 15zzzw. pkt 1) ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych w przypadku, gdy ważność prawa jazdy, (…) upływa w okresie obowiązywania stanu zagrożenia epidemicznego albo stanu epidemii, ważność tych dokumentów, uprawnień i wpisu ulega przedłużeniu do dnia upływu 60 dni od dnia odwołania stanu zagrożenia epidemicznego albo stanu epidemii, w zależności od tego, który z nich zostanie odwołany później.

Prawo jazdy krajowe jest respektowane w państwach członkowskich Unii Europejskiej, Konfederacji Szwajcarskiej i państwach członkowskich Europejskiego Porozumienia o Wolnym Handlu (EFTA) - strony umowy o Europejskim Obszarze Gospodarczym, państwach, które ratyfikowały konwencję o ruchu drogowym, sporządzona w Wiedniu dnia 8 listopada 1968 r. Ponadto kierowca może zagranicą legitymować się dodatkowo wydanym międzynarodowym prawem jazdy. Na podstawie art. 41 ww. konwencji umawiające się Strony uznają:

  1. każde krajowe prawo jazdy, sporządzone w ich języku narodowym lub w jednym z ich języków narodowych, a jeżeli nie jest sporządzone w takim języku, to, do którego jest dołączony uwierzytelniony przekład;
  2. każde krajowe prawo jazdy zgodne z postanowieniami załącznika 6 do niniejszej konwencji oraz
  3. każde międzynarodowe prawo jazdy zgodne z postanowieniami załącznika 7 do niniejszej konwencji,

– jako uprawniające na ich terytoriach do kierowania pojazdem, który należy do kategorii wymienionych w prawie jazdy, pod warunkiem, że prawo jazdy jest nadal ważne oraz, że zostało wydane przez inną Umawiającą się Stronę lub jeden z jej organów terenowych albo przez stowarzyszenie upoważnione do tego przez tę inną Umawiającą się Stronę lub jeden z jej organów terenowych. Postanowień niniejszego ustępu nie stosuje się do praw jazdy osób uczących się kierowania pojazdami. (…)

Stan prawny na 11.2.2021.

Czy niższa pensja w pandemii uprawnia do zawieszenia opłat za mieszkanie i media? – pytanie na infolinię 800-676-676

Data: 2021-02-15

Czy stan pandemii daje jakieś możliwości domagania się prolongaty opłat związanych z utrzymaniem mieszkania (czynsz, prąd, telewizja) w związku z ograniczeniem przez Covid-19 wynagrodzenia?

Ustawa o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych nie przewiduje możliwości domagania się prolongaty opłat związanych z utrzymaniem mieszkania ze względu na zmniejszenie wynagrodzenia z powodu Covid-19.

Natomiast pracodawca może skorzystać z dofinansowania do wynagrodzeń pracowników ramach Tarczy 6.0.

Zgodnie z przepisami Tarczy branżowej z dofinansowania do wynagrodzeń pracowników w wysokości 2000 zł skorzystać będą mogli pracownicy zatrudnieni na podstawie umowy o pracę. W przypadku pracowników zatrudnionych na pełnym etacie zostanie wypłacona kwota 2000 zł. Z kolei dofinansowanie do wynagrodzenia pracowników pracujących w ramach niepełnego etatu zostanie ustalona proporcjonalnie do wymiaru czasu pracy. Z dofinansowania skorzystają również osoby pracujące na podstawie umów cywilnoprawnych.

Warunki:

Pracownik:

  1. Posiadanie status osoby zatrudnionej przez okres co najmniej 3 miesięcy przed dniem złożeniem wniosku;

Pracodawca:

  1. Prowadzenie działalności na podstawie branż wskazanych w ustawie – na dzień 30 września 2020 roku,
  2. Uzyskanie 40% spadku przychodów w jednym z trzech miesięcy poprzedzających miesiąc złożenia wniosku, w stosunku do przychodu uzyskanego w miesiącu poprzednim lub w analogicznym miesiącu roku poprzedniego,
  3. Brak zaległości w podatkach, składkach ZUS społecznych, składce zdrowotnej, składce na FGŚP, FP czy Funduszu Solidarnościowym do końca III kwartału 2019 r. (z wyjątkiem, gdy zadłużony przedsiębiorca zawarł umowę z Zakładem Ubezpieczeń Społecznych lub otrzymał decyzję urzędu skarbowego w sprawie spłaty zadłużenia i terminowo opłaca raty lub korzysta z odroczenia terminu płatności),
  4. Brak spełnia przesłanek do ogłoszenia upadłości (art. 11 lub art. 13 ust. 3 ustawy z dnia 28 lutego 2003 r. – Prawo upadłościowe),
  5. Nie jest prowadzone postępowanie restrukturyzacyjne lub likwidacyjne w stosunku do przedsiębiorcy.

Zgodnie z przepisami Tarczy 6.0 wnioski o dofinansowanie będą mogły być składane do dnia 28 lutego 2021 roku.

Akty prawne:

Ustawa z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych

Stan prawny 12.02.2021 r.

Sprzeciw RPO wobec decyzji sanepidu o ukaraniu mężczyzny 5 tys. zł kary za wyjście z domu w kwietniu

Data: 2021-02-15
  • Pan Marek wyjechał z domu w kwietniu. Towarzyszyło mu dwóch młodych ludzi. Policja zatrzymała samochód i uznała, że kierowca (trzeźwy) naruszył obostrzenia koronawirusowe: wyjechał z domu bez ważnego powodu. Na podstawie notatki policjanta sanepid wymierzył panu Markowi 5 tys. zł kary administracyjnej.
  • RPO wnosi odwołanie od tej decyzji do Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego.

Całe zdarzenie miało miejsce w kwietniu. A wtedy rząd pozwolił na wychodzenie z domu tylko w czterech przypadkach: do pracy, w celu zaspokojenia podstawowych potrzeb życiowych, na wolontariat lub do kościoła. Zdaniem policji pan Marek wyjechał więc z domu bez uzasadnienia.

RPO przypomina, że rządowe rozporządzenie zakazujące wychodzenia z domu nie miało odpowiedniego uzasadnienia w ustawie. Ustawa o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi, na którą powołał się rząd, pozwala na ograniczenie przemieszczenia się, ale nie na całkowity jego zakaz.

Na wskazanej podstawie prawnej sanepid mógł więc ukarać wyłącznie kogoś, kto nie zastosował się do ograniczenia sposobu przemieszczania się. Przepis ten nie uprawnia natomiast organu administracji publicznej do wymierzenia administracyjnej kary pieniężnej za niezastosowanie się do zakazów.

RPO zwraca też uwagę, że w chwili gdy powiatowy sanepid w R. nakładał karę na pana Marka, rządowy zakaz wychodzenia z domu już nie obowiązywał. A zatem stosując się do starych przepisów sanepid naruszył art. 189c kodeksu postępowania administracyjnego (jeżeli w czasie wydania decyzji w sprawie administracyjnej kary pieniężnej obowiązuje ustawa inna niż w czasie naruszenia prawa, stosuje się ustawę nową; ustawę obowiązującą poprzednio należy stosować tylko, jeżeli jest ona względniejsza dla strony).

VII.565.9.2021

Sprzeciw RPO wobec decyzji sanepidu o ukaraniu kobiety 5 tys. zł kary za wyjście z domu w kwietniu

Data: 2021-02-15
  • Pani Monika pojechała w kwietniu po alkohol samochodem (a nie była trzeźwa). Za to dostała od sanepidu 5 tys. zł kary administracyjnej. RPO wnosi odwołanie od tej decyzji do Łódzkiego Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego.
  • Ta sprawa nie dotyczy tego, czy można jeździć samochodem po spożyciu alkoholu, bo to nie sanepid za to karze. Chodzi tu o to. czy obywatela można ukarać dodatkowo karą administracyjną – i na jakiej podstawie. RPO w stanowisku do sanepidu wojewódzkiego stwierdza, że nie ma tu podstaw do kary administracyjnej.

Pani Monika została zatrzymana w kwietniu. A wtedy rząd pozwolił na wychodzenie z domu tylko w czterech przypadkach: do pracy, w celu zaspokojenia podstawowych potrzeb życiowych, na wolontariat lub do kościoła). Zdaniem policji pani Monika wyjechała więc z domu bez uzasadnienia.

Na podstawie notatki policjanta powiatowy sanepid ukarał panią Monikę.

RPO przypomina, że rządowe rozporządzenie zakazujące wychodzenia z domu nie miało odpowiedniego uzasadnienia w ustawie. Ustawa o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi, na którą powołał się rząd, pozwala na ograniczenie przemieszczenia się, ale nie na całkowity zakaz przemieszczania.

Na wskazanej podstawie prawnej sanepid mógł więc ukarać wyłącznie kogoś, kto nie zastosował się do ograniczenia sposobu przemieszczania się. Nie powinno budzić wątpliwości, że przepis ten nie uprawnia natomiast organu administracji publicznej do wymierzenia administracyjnej kary pieniężnej za niezastosowanie się do zakazów

RPO zwraca też uwagę, że w chwili gdy powiatowy sanepid w R. nakładał karę na panią Monikę, rządowy zakaz wychodzenia z domu już nie obowiązywał. A zatem stosując się do starych przepisów sanepid naruszył art. 189c kodeksu postępowania administracyjnego (jeżeli w czasie wydania decyzji w sprawie administracyjnej kary pieniężnej obowiązuje ustawa inna niż w czasie naruszenia prawa, stosuje się ustawę nową; ustawę obowiązującą poprzednio należy stosować tylko, jeżeli jest ona względniejsza dla strony).

VII.565.11.2021

Nagana dla pasażera samochodu zatrzymanego w kwietniu w czasie zakazu przemieszczania się – kasacja RPO do SN

Data: 2021-02-15
  • Policja w małej miejscowości zatrzymała w nocy samochód. Kierowca był nietrzeźwy. Pasażerem był pan Marek – i został on ukarany karą 5 tys. zł za to, że przemieszczał się bez uzasadnienia (w owym czasie rząd rozporządzeniem dopuścił wyjście z domu tylko do pracy, w celu zaspokajanie niezbędnych potrzeb, wolontariatu albo do kościoła).
  • Sąd Rejonowy w R, wyrokiem z dnia 16 listopada 2020 r. uznał obwinionego za winnego i przyjął, że czyn wyczerpał dyspozycję art. 54 k.w. w związku z § 5 Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 10 kwietnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii i za to, na podstawie art. 54 k.w., wymierzył mu karę nagany.

Na skutek niezłożenia przez obwinionego sprzeciwu, wyrok uprawomocnił się dnia 12 grudnia 2020 r.

- Tenże prawomocny wyrok kończący postępowanie nie może się ostać, albowiem jest obarczony wadą prawną o kasacyjnym charakterze i stopniu – zauważył RPO i złożył kasację do Izby Karnej Sądu Najwyższego (RPO jest jedynym poza Prokuratorem Generalnym organem uprawnionym do składania kasacji w sprawach, które nie zakończyły się karą pozbawienia wolności) . – Sąd nie miał podstaw do karania pana Marka, bowiem rozporządzenie rządu ograniczające możliwość wyjścia z domu wykraczało daleko poza ustawę, na którą się powoływało. Ustawa o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi pozwala nakładać ograniczenia w sposobie przemieszczania się, a nie go całkowicie zakazać.

Argumenty prawne RPO

Kodeks wykroczeń w art. 54 stanowi, iż kto wykracza przeciwko wydanym z upoważnienia ustawy przepisom porządkowym o zachowaniu się w miejscach publicznych, podlega karze grzywny do 500 złotych albo karze nagany. Cytowany przepis ma charakter blankietowy, tj. sam nie określa znamion zabronionego zachowania, lecz odsyła do innych przepisów, które regulują zasady i sposób zachowania się w miejscach publicznych. Tak więc przepis art. 54 k.w. stanowi normę sankcjonującą w stosunku do tych wszystkich przypadków, w których przepisy porządkowe o zachowaniu się w miejscach publicznych stanowią normę niezabezpieczoną sankcją. Zważyć jednak należy, iż omawiane przepisy dla skuteczności stanowienia podstawy do odpowiedzialności z art. 54 k.w. muszą zostać wydane z upoważnienia ustawowego.

Czyn zakwalifikowany w niniejszej sprawie jako wykroczenie z art. 54 kodeksu wykroczeń odnosi się do Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 10 kwietnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii, które w § 5 ustanowiło obowiązujący do dnia 19 kwietnia 2020 r. zakaz przemieszczania się osób przebywających na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej, z wyjątkiem przemieszczania się danej osoby w celu:

  1. wykonywania czynności zawodowych lub zadań służbowych, lub pozarolniczej działalności gospodarczej, lub prowadzenia działalności rolniczej lub prac w gospodarstwie rolnym, oraz zakupu towarów i usług z tym związanych;
  2. zaspokajania niezbędnych potrzeb związanych z bieżącymi sprawami życia codziennego, w tym uzyskania opieki zdrowotnej lub psychologicznej, tej osoby, osoby jej najbliższej w rozumieniu art. 115 § 11 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny (Dz. U. z 2019 r. poz. 1950 i 2128 oraz z 2020 r. poz. 568), a jeżeli osoba przemieszczająca się pozostaje we wspólnym pożyciu z inną osobą – także osoby najbliższej osobie pozostającej we wspólnym pożyciu, oraz zakupu towarów i usług z tym związanych;
  3. wykonywania ochotniczo i bez wynagrodzenia świadczeń na rzecz przeciwdziałania skutkom COVID-19, w tym w ramach wolontariatu;
  4. sprawowania lub uczestniczenia w sprawowaniu kultu religijnego, w tym czynności lub obrzędów religijnych.

Wskazane rozporządzenie zostało wydane na podstawie upoważnienia ustawowego zawartego w art. 46a i art. 46b pkt 1–6 i 8–12 ustawy z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi (Dz. U. z 2019 r. Poz. 1239 i 1495 oraz z 2020 r. Poz. 284, 322, 374 i 567).

W art. 46b pkt 12 w.w. ustawy wskazano, że można ustanowić nakaz określonego sposobu przemieszczania się, a z kolei w art. 46b pkt 1 poprzez odesłanie do art. 46 ust. 4 pkt 1 wskazano, że możliwe jest czasowe ograniczenie określonego sposobu przemieszczania się. Żaden z tych przepisów nie upoważniał władzy wykonawczej do wprowadzenia powszechnego zakazu przemieszczenia się (wyjątki są jedynie odstępstwem od ogólnej reguły powszechnego zakazu).

Mając powyższe na uwadze podkreślić należy, że wprowadzenie generalnego zakazu przemieszczania się jest daleko bardziej idącym uregulowaniem niż (wynikający z ustawowego upoważnienia) nakaz określonego sposobu przemieszczania się. Zakaz uregulowany w rozporządzeniu jest zatem znacznie szerszy niż delegacja ustawowa, która mu na to zezwala.

Nie może zatem odpowiadać za popełnienie wykroczenia z art. 54 k.w. osoba, która naruszyła zakaz przemieszczania się wprowadzony w § 5 Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 10 kwietnia 2020 r. Przedmiotem bowiem ochrony art. 54 k.w. jest porządek i spokój w miejscach publicznych oraz zasady zachowania się tam zawarte w przepisach wydanych z upoważnienia ustawowego. Natomiast wydając w § 5 Rozporządzenia generalny zakaz przemieszczania przekroczono delegację ustawową, na podstawie, której to Rozporządzenie zostało wydane.

Zgodnie bowiem z art. 92 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej rozporządzenia są wydawane przez organy wskazane w Konstytucji, na podstawie szczegółowego upoważnienia zawartego w ustawie i w celu jej wykonania. Upoważnienie powinno określać organ właściwy do wydania rozporządzenia i zakres spraw przekazanych do uregulowania oraz wytyczne dotyczące treści aktu, a organ upoważniony do wydania rozporządzenia nie może przekazać swoich kompetencji innemu organowi.

Oznacza to, że rozporządzanie musi być wydane na podstawie wyraźnego szczegółowego upoważnienia w zakresie określonym w upoważnieniu, w granicach tego upoważnienia i nie może być sprzeczne z normami Konstytucji, aktem na podstawie którego zostało wydane i innymi aktami, które regulują materię będącą przedmiotem rozporządzenia. Naruszenie tych warunków wszystkich razem lub choćby jednego z nich powoduje niezgodność rozporządzenia z ustawą, a tym samym nie może być źródłem obowiązku dla obywateli i w konsekwencji podstawą do ukarania za niestosowanie się do tego obowiązku.

W rozważaniach uzasadniających trafność zarzutu kasacyjnego nie można pominąć przepisu art. 52 Konstytucji RP, który reguluje wolność poruszania się stanowiącą przejaw ogólnej wolności osobistej; przy czym wolność ta może podlegać ograniczeniom określonym w ustawie.

Z kolei art. 31 ust. 3 Konstytucji RP, stanowi, że ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób, przy czym ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw.

Kwestie te mają istotne znaczenie w niniejszej sprawie, albowiem warunkiem formalnym zgodnego z Konstytucją ograniczania praw osobistych jest ograniczanie ich tylko w ustawie. W ten sposób Konstytucja RP wprowadza zasadę wyłączności ustawy przy ograniczaniu konstytucyjnych praw obywateli.

W następnej kolejności należy podkreślić, iż nakładanie ograniczeń w zakresie podstawowych wolności i praw człowieka i obywatela musi odbywać się na podstawie prawidłowo stanowionego prawa, w szczególności zgodnie z podstawowymi zasadami wyrażonymi w Konstytucji, a zatem wprowadzenie nakazów i zakazów dotyczących podstawowych praw i wolności obywatelskich może nastąpić tylko w przypadku wprowadzenia jednego z trzech stanów nadzwyczajnych, co dotychczas nie miało miejsca.

Zgodnie bowiem z art. 228 ust. 1 Konstytucji RP, w sytuacjach szczególnych zagrożeń, jeżeli zwykłe środki konstytucyjne są niewystarczające, może zostać wprowadzony odpowiedni stan nadzwyczajny: stan wojenny, stan wyjątkowy lub stan klęski żywiołowej, przy czym biorąc również pod uwagę ust. 3 powoływanego art. 228 Konstytucji RP - zasady działania organów władzy publicznej oraz zakres, w jakim mogą zostać ograniczone wolności i prawa człowieka i obywatela w czasie poszczególnych stanów nadzwyczajnych - powinna określać ustawa.

Skoro pomimo zaistnienia przesłanek do wprowadzenia stanu klęski żywiołowej, władza wykonawcza nie zdecydowała się na wprowadzenie tego stanu, wprowadzając jedynie stan epidemii, a wcześniej stan zagrożenia epidemiologicznego, żaden z tych stanów nie może być uznany za stan nadzwyczajny w rozumieniu art. 228 Konstytucji, zatem ograniczenia wynikające z wprowadzenia takiego stanu nie mogą naruszać podstawowych praw i wolności.

Tym samym wynikający z § 5 Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 10 kwietnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii zakaz przemieszczania osób przebywających na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej był niezgodny z art. 52, art. 31 i art. 228 Konstytucji.

Na wstępie wskazano, że art. 54 kodeksu wykroczeń stanowi, iż kto wykracza przeciwko wydanym z upoważnienia ustawy przepisom porządkowym o zachowaniu się w miejscach publicznych, podlega karze grzywny do 500 złotych albo karze nagany i ma charakter blankietowy. Znamiona czynu zabronionego w przedmiotowej sprawie określa § 5 Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 10 kwietnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii, który stanowił, iż w okresie do dnia 19 kwietnia 2020 r. zakazuje się na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej przemieszczania się osób przebywających na tym obszarze z określonymi w dalszej części przepisu wyjątkami.

Przepis ten z przyczyn już wcześniej omówionych Rzecznik Praw Obywatelskich uważa za niezgodny ze wskazanymi przepisami Konstytucji. Niekonstytucyjny przepis cytowanego rozporządzenia nie może wypełniać blankietowej normy art. 54 k.w. Konsekwencją tego jest przyjęcie, iż zachowanie obwinionego opisane w wyroku nakazowym Sądu Rejonowego w Radomsku nie stanowi wykroczenia, jak i żadnego innego czynu zabronionego, co miało istotny wpływ na treść zaskarżonego wyroku nakazowego.

Ponadto Rozporządzenie zostało wydane w związku z wprowadzeniem stanu epidemii, celem jego przepisów jest więc ochrona zdrowia i w ramach tak zakreślonego celu, zwalczanie chorób epidemicznych (art. 68 ust. 4 Konstytucji RP). Przepisy Rozporządzenia nie stanowią w związku z tym przepisów porządkowych, skoro przedmiotem ochrony jest zdrowie publiczne, a nie porządek i spokój w miejscach publicznych.

Na marginesie trzeba też zauważyć, że w dacie orzekania przez Sąd nie obowiązywały już przepisy Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 10 kwietnia 2020 przewidujące powszechny zakaz przemieszczania się. Takiego zakazu nie przewidywały też obowiązujące w dacie orzekania przez sąd przepisy Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 9 października 2020 r. w sprawie ustanowienia ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz. U. z 2020 r., poz. 1758 ze zm.). Stąd też również z tego powodu, ze względu na treść art. 2 k.w., wymierzenie kary nagany w niniejszej sprawie nie było możliwe.

II.511.81.2021

10 tys. zł kary za rozdawanie maseczek w Świebodzicach. RPO składa skargę kasacyjną na korzyść ukaranej

Data: 2021-02-15
  • 10 tys. zł kary dostała dyrektorka domu kultury w Świebodzicach za zorganizowanie w kwietniu 2020 r. akcji rozdawania maseczek
  • Taką decyzję powiatowego sanepidu zaskarżyli zarówno ona, jak i RPO. Wnieśli o jej uchylenie i umorzenie sprawy -  wojewódzki sanepid karę jednak utrzymał
  • A sąd administracyjny oddalił sprzeciw RPO od tej decyzji. Adam Bodnar kieruje zatem skargę kasacyjną do NSA
  • Rozporządzenie rządu z 19 kwietnia 2020 r. wydano bowiem bez odpowiedniego upoważnienia ustawowego. A na tej podstawie nie można było wymierzać kar pieniężnych za organizowanie zgromadzeń

- Sąd administracyjny nie tylko mógł, ale wręcz powinien dokonać samodzielnej oceny konstytucyjności  rozporządzenia Rady Ministrów - wskazuje Rzecznik Praw Obywatelskich w skardze kasacyjnej do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Ustawodawca nie upoważnił bowiem  Rady Ministrów w art. 46b pkt 1 ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi do ustanowienia w drodze rozporządzenia zakazu zgromadzeń.

Kara dla dyrektorki – reakcja RPO

Pani Katarzyna, dyrektorka domu kultury w Świebodzicach, wspólnie z pracownikami domu kultury, 23 kwietnia 2020 r. zorganizowała na rynku akcję rozdawania mieszkańcom miasta własnoręcznie uszytych maseczek. Zainteresowanie mieszkańców było spore – było to wtedy, gdy występowały jeszcze problemy z  dostępnością maseczek.

Policja uznała, że doszło do naruszenia wprowadzonego rozporządzeniem rządu z 19 kwietnia 2020 r. zakazu zgromadzeń. Wszczęła postępowanie i zawiadomiła sanepid, który ukarał dyrektorkę 10 tys. kary za naruszenie zakazu organizowania zgromadzeń.

RPO ocenił, że karę nałożono z naruszeniem prawa. Zaskarżył decyzję sanepidu do Dolnośląskiego Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego. Karę zakwestionowała także sama ukarana.

W piśmie do DPWIS Rzecznik wskazał, że zakaz zgromadzeń rozporządzenie Rady Ministrów z 19 kwietnia 2020 r. ustanowiło bez odpowiedniej podstawy prawnej. Rażąco narusza to art. 7 Konstytucji, który wymaga, aby wszelkie działania władz publicznych były podejmowane na podstawie i w granicach prawa. Skoro zatem zakaz spotkań i zebrań niezależnie od ich rodzaju jest niezgodny z Konstytucją, to osoba, która go naruszyła, nie powinna być karana.

Ponadto DPWIS powinien uwzględnić art. 189c Kodeksu postępowania administracyjnego. Zgodnie z nim, jeżeli w czasie wydawania decyzji o karze pieniężnej obowiązuje ustawa inna niż w czasie naruszenia prawa, to stosuje się ustawę względniejsza dla strony (a zakaz już wtedy formalnie nie obowiązywał). Dlatego PWIS powinien zastosować obecnie obowiązujące przepisy i uchylić zaskarżoną decyzję oraz umorzyć postępowanie.

Decyzja DPWIS we Wrocławiu

W lipcu 2020 r. DPWIS uchylił zaskarżoną decyzję sanepidu i zwrócił mu sprawę. Uzasadniono to jednak tylko tym, że nie jest jasne, czy pani Katarzyna brała udział w rozdawaniu maseczek w związku z wykonywaniem zadań służbowych. A to zwalniałaby ją zgodnie z § 14 ust. 2 rozporządzenia Rady Ministrów z obowiązku stosowania się do ograniczenia.

Jednocześnie DPWIS uznał, że dyrektorka naruszyła zakaz imprez, spotkań i zebrań wskazany w rozporządzeniu rządu,

Sprzeciw RPO do WSA

W skardze do WSA we Wrocławiu RPO napisał, że decyzja DPWIS zapadła z naruszeniem prawa. Wskazał, że zakres kontroli postępowania administracyjnego nie jest ograniczony do badania przesłanek wynikających tylko z procedury administracyjnej. Tymczasem rozpoznając odwołanie, DPWIS w ogóle nie odniósł się do głównego zarzutu dotyczącego naruszenia  art. 48a ust. 1 pkt 3 w związku z art. 46 ust. 4 pkt 4 ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi i w związku z art. 7 Konstytucji.

Naruszenie tych przepisów polegało na tym, że sanepid wymierzył karę pieniężną za naruszenie zakazu, za co ustawa nie przewiduje sankcji.  Na panią Katarzynę nałożono karę pieniężną z powodu naruszenia zakazu organizowania zgromadzeń ludności w postaci spotkań i zebrań niezależnie od ich rodzaju ustanowionego w rozporządzeniu Rady Ministrów. Tymczasem, zgodnie z art. 48a ust. 1 pkt 1 ustawy, sankcją w postaci kary pieniężnej zagrożone jest wyłącznie zachowanie polegające na naruszeniu zakazu organizowania widowisk i innych zgromadzeń ludności, który to zakaz został wprowadzony na mocy rozporządzenia ministra właściwego do spraw zdrowia. Naruszenie zakazu organizowania zgromadzeń ludności, który wynika z przepisów rozporządzenia Rady Ministrów, nie jest zagrożone karą pieniężną.

Oznacza to, że decyzja o karze została wydana bez podstawy prawnej. Na potwierdzenie tej tezy Rzecznik przytoczył orzecznictwo sądów administracyjnych. Wymierzenie tej kary może zostać uznane za działanie z rażącym naruszeniem prawa.

Decyzja PPIS jest obarczona  kwalifikowaną wadą prawną, wymienioną w art. 156 § 1 pkt 2 K.p.a. W tej sytuacji, organ odwoławczy powinien był zastosować art. 138 § 1 pkt 2 K.p.a. i na jego podstawie uchylić decyzję oraz umorzyć postępowanie. Decyzja organu podlegała bowiem uchyleniu z uwagi na rażącą niezgodność z prawem.

Wyrok WSA

Wyrokiem z 25 listopada 2020 r. (sygn. akt IV SA/Wr 380/20), WSA we Wrocławiu oddalił sprzeciw Rzecznika. Stwierdził, że zarzut obarczenia decyzji organu pierwszej instancji kwalifikowaną wadą prawną nie jest zasadny.

W ocenie sądu zarzut przekroczenia upoważnienia ustawowego do wydania rozporządzenia w ogóle nie podlega badaniu w toku postępowania wywołanego wniesieniem sprzeciwu od decyzji organu odwoławczego uchylającej decyzję organu pierwszej instancji. Dlatego sąd nie stwierdził naruszenia przez organ odwoławczy art. 138 § 2 K.p.a. i oddalił sprzeciw.

Skarga kasacyjna RPO

Uznając, że wyrok WSA wydano z naruszeniem przepisów postępowania oraz prawa materialnego, Rzecznik złożył skargę kasacyjną do NSA. Wniósł o uchylenie wyroku WSA i rozpoznanie sprzeciwu.

Wyrokowi WSA zarzucił:

  • naruszenie art. 64e Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi przez błędną jego wykładnię i niewłaściwe zastosowanie - polegające na przyjęciu, że ogranicza on w sprawie wywołanej sprzeciwem kontrolę sądu wyłącznie do oceny przesłanek warunkujących wydanie decyzji na podstawie art. 138 § 2 K.p.a. i  ograniczenie kontroli zaskarżonej przez Rzecznika decyzji;
  • naruszenie art. 178 ust. 1 Konstytucji w związku z art. 64e przez jego niezastosowanie i niedokonanie kontroli konstytucyjności przepisów, w oparciu o które została wydana zaskarżona decyzja;
  • naruszenie art. 48a ust. 1 w związku z art. 46b pkt 1 i 3 i w związku z art. 46 ust. 4 pkt 4 ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi - przez błędną ich wykładnię polegającą na przyjęciu, że naruszenie zakazu organizowania zgromadzeń (spotkań, zebrań), który został ustanowiony przez Radę Ministrów, jest zagrożone karą pieniężną.

WSA nie ma racji, twierdząc, że zakres kontroli postępowania administracyjnego przy rozpoznawaniu sprzeciwu jest ograniczony wyłącznie do badania przesłanek określonych w art. 138 § 2 procedury administracyjnej. Jeżeli bowiem brak jest konkretnej sprawy, w której organ administracji jest władny wydać na podstawie przepisów prawa materialnego rozstrzygnięcie o uprawnieniach lub obowiązkach indywidualnego podmiotu, to występuje bezprzedmiotowość postępowania, skutkująca powinnością jego umorzenia. 

Z taką sytuacją mamy do czynienia w tej sprawie. Przepisy ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi nie przewidują możliwości wymierzenia kary pieniężnej - w drodze decyzji administracyjnej - za naruszenie zakazu organizowania zgromadzeń ludności, tym spotkań i zebrań, który to zakaz został ustanowiony na mocy rozporządzenia Rady Ministrów. Powinno to skutkować uchyleniem decyzji organu pierwszej instancji i umorzeniem postępowania.

Sąd w nieuprawniony sposób wywiódł, że korzystając z upoważnienia ustawowego przewidzianego w art. 46b pkt 1 ustawy, Rada Ministrów wprowadziła zakaz organizowania zgromadzeń ludności m. in. w postaci spotkań i zebrań niezależnie od ich rodzaju. Wprawdzie sąd dostrzegł, że jego wprowadzenie nastąpiło z przekroczeniem upoważnienia ustawowego - uznał jednak, że zagadnienie, czy rozporządzenie wykonuje delegację ustawową i pozostaje z nią w zgodzie, nie podlega badaniu w toku postępowania wywołanego sprzeciwem na decyzję organu odwoławczego uchylającą decyzję organu pierwszej instancji.

Z takim stanowiskiem nie można się zgodzić. Skoro ustawodawca nie upoważnił Rady Ministrów w art. 46b pkt 1 ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi do ustanowienia w drodze rozporządzenia zakazu organizowania zgromadzeń ludności, to nie można twierdzić, że art. 46b pkt 1 ustawy był podstawą prawną ustanowienia tego zakazu.

W myśl art. 178 ust. 1 Konstytucji, sędziowie w zakresie sprawowania urzędu są niezawiśli i podlegają jedynie Konstytucji i ustawom. Oznacza to, że sędziowie orzekający w danej sprawie związani są jedynie aktami rangi ustawowej. Zarówno w doktrynie, jak i w orzecznictwie w zasadzie zgodnie przyjmuje się, że sąd może w toku rozpoznawania sprawy ocenić, czy przepisy rozporządzenia są zgodne z przepisami ustawy. W relacji zatem do aktów stanowionych przez władzę wykonawczą, związanie sądów tymi aktami nie istnieje. Uprawnienie każdego sądu rozpoznającego sprawę do oceny, czy określone przepisy rozporządzenia są zgodne z ustawą było i jest przyjmowane zarówno w orzecznictwie Trybunału Konstytucyjnego, Sądu Najwyższego, jak i NSA.

Przy rozpoznawaniu sprzeciwu od decyzji kasatoryjnej sąd administracyjny powinien też zbadać, czy decyzja organu pierwszej instancji nie została wydana bez podstawy prawnej - co rodziłoby po stronie organu odwoławczego powinność uchylenia takiej decyzji i umorzenia postępowania. Podstawą ustalenia, że decyzja jest obarczona wadą kwalifikowaną, określoną w art. 156 § 1 pkt 2 K.p.a., może być stwierdzenie przez sąd administracyjny, że przepis aktu podustawowego, który został zastosowany przez organ administracji publicznej przy wydawaniu decyzji, jest niekonstytucyjny.

W orzecznictwie wskazuje się, że konsekwencją uznania przez sąd - na podstawie samodzielnej oceny konstytucyjności - że przepis rozporządzenia był niezgodny z Konstytucją w dacie jego zastosowania przez organ jest ustalenie, że poddany kontroli akt  został podjęty z naruszeniem prawa (wyrok WSA w Gliwicach z 6 marca 2020 r., sygn. akt II SA/Gl 1638/19).

Potwierdzeniem tej tezy jest wyrok z  12 stycznia 2021 r. (sygn. akt VII SA/Wa 1434/20), w którym WSA w Warszawie odmówił zastosowania przepisów rozporządzenia Rady Ministrów ustanawiających obowiązek  poruszania się w odległości nie mniejszej niż 2 metry od innej osoby, z uwagi na ich niezgodność z art. 52 ust. 3 Konstytucji. W konsekwencji uznał, że niezastosowanie się do tego obowiązku nie mogło być okolicznością pozwalającą organowi inspekcji sanitarnej na wymierzenie kary pieniężnej, a decyzja o tej karze została wydana bez podstawy prawnej - co stanowiło przesłankę do stwierdzenia jej nieważności. 

W świetle powyższego nie ulega zatem wątpliwości, że WSA we Wrocławiu dokonał błędnej wykładni art. 178 ust. 1 Konstytucji w związku z art. 64e P.p.s.a., twierdząc że poza zakresem sądowej kontroli dotyczącej decyzji wydanej w trybie art. 138 § 2 K.p.a. - uruchomionej  na podstawie złożonego sprzeciwu - leży badanie zgodności z Konstytucją § 14 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Rady Ministrów z 19 kwietnia 2020 r. ze względu na wydanie tego przepisu bez upoważnienia ustawowego.

W ocenie Rzecznika sąd administracyjny nie tylko mógł, ale wręcz powinien - z uwagi na zarzuty podniesione w sprzeciwie - dokonać samodzielnej oceny konstytucyjności tego przepisu rozporządzenia Rady Ministrów.

Odnosząc się do zarzutu braku podstaw prawnych do wymierzenia przez organ inspekcji sanitarnej kary pieniężnej, sąd nieprawidłowo zrekonstruował normy prawne zawarte w art. 48a ust. 1 pkt 3 i w art. 46 ust. 4 pkt 4 ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi. Sąd mylnie przyjął, że w oparciu o powołane przepisy dopuszczalne jest nałożenie kary pieniężnej na osobę, która nie zastosowała się do zakazu organizowania zgromadzeń (spotkań, zebrań) ustanowionego w rozporządzeniu Rady Ministrów.

Tymczasem z art. 48a ust. 1 pkt 3 ustawy jednoznacznie wynika, że karze pieniężnej podlega ten, kto naruszył zakaz ustanowiony w art. 46 ust. 4 pkt 4 ustawy, czyli zakaz organizowania zgromadzeń ludności wprowadzony na mocy rozporządzenia wydanego przez ministra właściwego do spraw zdrowia lub wojewodę. Stosownie do art. 48a ust.1 pkt 1 ustawy, sankcji w postaci kary pieniężnej podlega również niezastosowanie się do zakazu przebywania w określonych miejscach i obiektach oraz na określonych obszarach oraz zakazu opuszczania strefy zero przez osoby chore i podejrzane o zachorowanie (art. 46b pkt 10 i 11 ustawy), których podstawą prawną jest rozporządzenie Rady Ministrów. Natomiast naruszenie zakazu organizowania zgromadzeń (spotkań, zebrań), który został ustanowiony przez Radę Ministrów, nie jest zagrożone karą pieniężną.

Pomijając nawet okoliczność, że unormowania zawarte w § 14 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Rady Ministrów z 19 kwietnia 2020 r. są niezgodne z Konstytucją – jako wydane bez upoważnienia ustawowego - nie ulega wątpliwości, że naruszenie wprowadzonego na ich podstawie zakazu spotkań i zebrań niezależnie od ich rodzaju nie może skutkować wymierzeniem kary pieniężnej. Zakaz ten nie mieści się bowiem w dyspozycji przepisu art. 48a ust. 1 ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi, który wprowadza sankcje pieniężne za niestosowanie się do nakazów, zakazów i ograniczeń ustanowionych w związku ze stanem epidemii.

Nie można zatem zgodzić się ze stanowiskiem WSA we Wrocławiu, że decyzja organu pierwszej instancji o wymierzeniu kary pieniężnej nie jest obarczona kwalifikowaną wadą prawną, a w konsekwencji - że rozstrzygnięcie organu odwoławczego odpowiada prawu.

V.7018.460.2020

Czy można odzyskać wpłatę na wycieczkę, na którą się nie pojechało z powodu pandemii – pytanie na infolinię 800-676-676

Data: 2021-02-15
  • Pani nie skorzystała z zakupionej wycieczki do Włoch. Przed rozpoczęciem wycieczki zwróciła się o zwrot kosztów.  Biuro turystyczne proponuje 5% z tytułu rezygnacji, bo wycieczka się odbyła.

Pieniądze można będzie odzyskać, ale dopiero po pewnym czasie.

Zgodnie z art. 47 ust. 4 ustawy z dnia 24 listopada 2017 r. o imprezach turystycznych i powiązanych usługach turystycznych, konsument może odstąpić od umowy z powodu wystąpienia nieuniknionych i nadzwyczajnych okoliczności w miejscu imprezy lub jego najbliższym sąsiedztwie, które mają znaczący wpływ na realizację imprezy turystycznej lub przewóz podróżnych do miejsca docelowego.

Taką sytuacją jest np. epidemia.

W tym wypadku konsument nie jest obciążany kosztami odstąpienia od umowy. Tym samym  organizator nie ma prawa dokonywać potrącenia jakichkolwiek kosztów z kwoty, którą zapłaciliśmy za imprezę turystyczną. Nie należy mu się jednak żadne odszkodowanie lub zadośćuczynienie od organizatora. Organizator musi zwrócić konsumentowi wpłacone pieniądze w ciągu 14 dni od dnia, w którym oświadczenie o odstąpieniu zostało skutecznie złożone.

Przepisy uchwalone w związku z epidemią każą uznać, że do skutecznego złożenia oświadczenia dochodzi dopiero 180 dni po tym, jak podróżny powiadomił biuro o odstąpieniu. Zamiast zwracać pieniądze, biuro może konsumentowi zaproponować inną wycieczkę lub voucher, ale konsument nie musi z tej możliwości korzystać. Vouchery są rozwiązaniem zarówno dla turystów, jak i podmiotów z branży turystycznej, z powodu odstąpienia lub rozwiązania umowy w związku z COVID-19. Voucher jest ważny przez rok od dnia, w którym miała się odbyć impreza turystyczna lub powiązana usługa turystyczna, za którą klient wniósł opłatę. Wartość vouchera, nie może być niższa niż kwota wpłacona na poczet realizacji dotychczasowej umowy o imprezę turystyczną. Klient może skorzystać z propozycji organizatora turystyki na otrzymanie vouchera, lecz niezbędną przesłanką w tym zakresie jest jednak zgoda podróżnego na jego otrzymanie.

Organizator imprezy turystycznej, zgodnie z art. 15k ustawy z dnia 31 marca 2020 r. o zmianie ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych oraz niektórych innych ustaw może:

  • w terminie do 180 dni zaproponować podróżnemu voucher, który jest zabezpieczony na wypadek niewypłacalności organizatora turystyki posiadanymi przez niego gwarancjami ubezpieczeniowymi, a w przypadku gdyby gwarancję okazały się niewystarczające, także wypłatą środków z Turystycznego Funduszu Gwarancyjnego,
  • lub - po 180 dniach od odstąpienia lub rozwiązania umowy, zwrócić 100 % opłaty za niezrealizowaną imprezę turystyczną.

Podstawa prawna :

1. Ustawa z dnia 24 listopada 2017 r. o imprezach turystycznych i powiązanych usługach turystycznych.

 2. Ustawa z dnia 31 marca 2020 r. o zmianie ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych oraz niektórych innych ustaw.

Policyjne postępowanie wobec uczennicy, która przewodniczyła zgromadzeniu w Poznaniu. Interwencja Rzecznika

Data: 2021-02-15

Jak podały media, uczennica wzięła udział w manifestacji w Poznaniu i zabrała na niej głos – na początku i na końcu. Policja miała na tej podstawie uznać, że młoda kobieta jest organizatorką zgromadzenia.

Demonstracja dotyczyła zakazu aborcji.

Na podstawie doniesień medialnych Rzecznik Praw Obywatelskich zajął się tą sprawą.

Prowadzone postępowanie ma zmierzać do postawienia młodej obywatelce zarzutów z art. 52 §  2 pkt 2 Kodeksu wykroczeń. Dlatego RPO wystąpił do insp. Roberta Kasprzyka, komendanta miejskiego policji w Poznaniu - na podstawie art. 13 ust. 1 pkt 3 ustawy o Rzeczniku Praw Obywatelskich - o pilne przesłanie szczegółowej informacji na temat stanu prowadzonego postępowania.

VII.613.2.2021

Jak będą szczepieni pracownicy noclegowni i ogrzewalni? – spotkanie w Biurze RPO

Data: 2021-02-12
  • Rzecznik Praw Obywatelskich włączy się w działania na rzecz włączenia pomagających osobom w kryzysie bezdomności do do etapu „0” i etapu „I” szczepień w ramach przeciwko COVID-19.
  • Rzecznik jest przekonany, że ze względu na specyfikę zjawiska bezdomności jest to potrzebne dla zapewnienia bezpieczeństwa samym osobom w kryzysie bezdomności i tym, którzy pomagają tej najbardziej wykluczonej grupie społecznej, a z uwagi na duży stopień ryzyka przenoszenia zakażeń w tych grupach, także dla zapewnienia bezpieczeństwa całemu społeczeństwu.

12 lutego rzecznik praw obywatelskich prof. Adam Bodnar spotkał się z przedstawicielami organizacji pozarządowych, zajmujących się pomocą dla osób w kryzysie bezdomności, w tym również prowadzących placówki dla takich osób (schroniska, noclegownie, ogrzewalnie i inne). Przedmiotem spotkania był problem braku jednoznacznych wytycznych Ministerstwa Zdrowia, które rozstrzygałyby, czy i jakie preferencje w zakresie szczepień przeciwko COVID-19 przysługują pracownikom organizacji świadczącym pomoc osobom w kryzysie bezdomności, jak i samym osobom doświadczającym bezdomności.

Podczas spotkania ujawniony został ponadto niezwykle niepokojący problem braku komunikacji w omawianym zakresie pomiędzy Ministerstwem Zdrowia i Ministerstwem Rodziny i Polityki Społecznej, który powoduje pogłębienie stanu niepewności, co do zakresu uprawnień omawianych grup społecznych.

Zasadniczo pilnego wyjaśnienia „na już” wymagają dwa najistotnejsze problemy:

  • Po pierwsze – czy w zawartym w Narodowym Programie Szczepień  sformułowaniu „pensjonariusze domów pomocy społecznej oraz zakładów opiekuńczo-leczniczych, pielęgnacyjno-opiekuńczych i innych miejsc stacjonarnego pobytu” (osoby zakwalifikowane do I etapu) mieszczą się również pensjonariusze ogrzewalni, noclegowni, schronisk dla osób bezdomnych oraz schronisk dla osób bezdomnych z usługami opiekuńczymi, a także innych placówek pomocy społecznej, z których korzystają osoby w kryzysie bezdomności – m.in. domy dla matek z małoletnimi dziećmi i kobiet w ciąży, ośrodki interwencji kryzysowej i specjalistyczne ośrodki wsparcia dla ofiar przemocy w rodzinie.

Zgodnie z ostatnimi dostępnymi danymi Ministerstwa Rodziny i Polityki Społecznej (2018[1]), w Polsce funkcjonowało 539 placówek dla osób bezdomnych wymienionych w art. 48a ustawy o pomocy społecznej i dysponowały one niemal 20 tys. miejsc, co w przeliczeniu daje średnio ok. 37 miejsc na placówkę (jednak w największych miastach liczba miejsc w pojedynczych placówkach dla osób bezdomnych często przekracza 100). Bardzo często placówki te mają niewielkie możliwości odseparowywania od siebie ich pensjonariuszy, ze względu na wspólne pomieszczenia sypialne (do 20 osób w jednym pomieszczeniu), jadalne, rekreacyjne i sanitarne. Z kolei pensjonariusze tych placówek (również zgodnie z danymi MRiPS) to najczęściej osoby w starszym wieku oraz w trudnej sytuacji zdrowotnej, a ich pobyt w tych placówkach (w szczególności w schroniskach i schroniskach z usługami opiekuńczymi), wbrew ustawowym zapisom o tymczasowym schronieniu, trwa często wiele miesięcy lub nawet lat.

Wszystko to powoduje, że placówki dla osób bezdomnych są obciążone bardzo wysokim ryzykiem wystąpienia ognisk koronawirusa. To w pełni kwalifikuje je do objęcia szczególnym priorytetem w dostępie do szczepień na równi z domami pomocy społecznej, w oparciu o obecne zapisy Narodowego Programu Szczepień. Niestety wobec braku jednoznacznych wytycznych dotyczących tej właśnie grupy obywateli, w praktyce wskazane osoby nie są obecnie kwalifikowane do szczepień.

  • Drugi bardzo ważny problem, to kwestia objęcia wszystkich osób udzielających wsparcia osobom bezdomnym -  tak w placówkach różnego typu, jak i w przestrzeni publicznej - szczepieniami w ramach grupy „0” .

W nowelizacji rozporządzenia w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii z 14 stycznia 2021 r.. czytamy, iż w etapie „0” szczepieniami objęci zostaną m.in. pracownicy jednostek organizacyjnych pomocy społecznej – w przypadku placówek, z których korzystają osoby w kryzysie bezdomności oznacza to przede wszystkim schroniska i schroniska z usługami opiekuńczymi, a także inne placówki specjalistyczne, takie jak domy dla matek z małoletnimi dziećmi i kobiet w ciąży oraz ośrodki interwencji kryzysowej. Niestety zgłaszani do szczepienia w etapie „0” pracownicy tych placówek spotykają się z odmowami szczepienia wynikającymi z faktu, iż zostali przez Ministerstwo Zdrowia dopisaniu do etapu „0” w dniu, w którym zakończono zapisy na szczepienia w etapie „0”. Odmowy te raportowane są przez organizacje z terenu całej Polski i to pomimo, iż 31 stycznia Ministerstwo Zdrowia wydało dokument zatytułowany „Wytyczne dla podmiotów prowadzących szczepienia przeciwko COVID-19 w placówkach i podmiotach, o których mowa w ustawie o pomocy społecznej wynikające ze zmiany rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 14 stycznia 2021r. Dz.U. poz. 91”, który potwierdza prawo pracowników ww. placówek do szczepienia w etapie „0”.

Jednocześnie, Ministerstwo Zdrowia zapomniało o pracownikach tzw. placówek niskoprogowych – ogrzewalni i noclegowni (z których część na czas epidemii przekształciła się w placówki całodobowego pobytu), a także o streetworkerach, pracownikach placówek dystrybuujących żywność, jadłodajni, łaźni i innych dziennych punktów pomocowych, a także o pracownikach asystujących w mieszkaniach chronionych, wspomaganych i innych spełniających podobne funkcje, w których reintegrują się m.in. osoby bezdomne (ale także niepełnosprawne, czy młodzież po opuszczeniu pieczy zastępczej). Pracownicy Ci mają regularny kontakt z dużą liczbą osób bezdomnych, a jednocześnie z uwagi na znacznie częstsze kontakty społeczne niż osoby bezdomne, analogicznie jak w domach pomocy społecznej, to właśnie oni są najbardziej prawdopodobnym źródłem ognisk koronawirusa w różnych formach pomocy instytucjonalnej dla osób bezdomnych, w których, jak podkreślono wcześniej, często przebywają osoby starsze i schorowane. Trzeba też mieć na uwadze, że grupa osób wspierających osoby w kryzysie bezdomności jest stosunkowo nieliczna, nie ma wielu chętnych do takiej pracy, więc w razie zachorowania, w zasadzie takich osób nie ma jak zastąpić.

Rzecznik Praw Obywatelskich uważa za zasadne wszystkie przedstawione postulaty i włączy się w działania na rzecz jednoznacznego wyjaśnienia, czy omawiane grupy społeczne mają prawo do szczepień w ramach etapu „0” i etapu „I” w świetle zapisów Narodowego Programu Szczepień, a jeśli takiego prawa nie mają, to na rzecz włączenia ich w krąg preferencji. Rzecznik jest przekonany, że ze względu na specyfikę zjawiska bezdomności jest to potrzebne dla zapewnienia bezpieczeństwa samym osobom w kryzysie bezdomności i tym, którzy pomagają tej najbardziej wykluczonej grupie społecznej, a z uwagi na duży stopień ryzyka przenoszenia zakażeń w tych grupach, także dla zapewnienia bezpieczeństwa całemu społeczeństwu.

 

[1] Sprawozdanie z realizacji działań na rzecz osób bezdomnych w województwach w roku 2018 oraz wyniki Ogólnopolskiego badania liczby osób bezdomnych (13/14 lutego 2019), MRPiPS, Warszawa 2019

Jakim prawem szpital zakazuje odwiedzania mnie w szpitalu? – pytanie na infolinię 800-676-676

Data: 2021-02-12

Pan, który trafił do szpitala, chce poznać podstawę prawną, na podstawie której dyrektor szpitala może zakazać prawa do odwiedzin z uwagi na stan epidemii.

Zgodnie z ustawą o prawach pacjenta i rzeczniku praw pacjenta, kierownik podmiotu udzielającego świadczeń zdrowotnych lub upoważniony przez niego lekarz może ograniczyć korzystanie z praw pacjenta w przypadku wystąpienia zagrożenia epidemicznego lub ze względu na bezpieczeństwo zdrowotne pacjentów (§ 5).

Na tej podstawie – w związku z epidemią - dyrektorzy szpitali podejmują decyzję o ograniczeniu lub całkowitym zakazie odwiedzin.

Przywołując stanowisko Rzecznika Praw Pacjenta w tej sprawie, decyzję o zakresie ograniczeń w realizacji prawa pacjenta (w przedstawionym przypadku prawa do odwiedzin) zawsze podejmuje kierownik placówki medycznej, mając na względzie możliwości organizacyjne, w szczególności dotyczące zapewnienia bezpieczeństwa i środków ochrony ograniczających ryzyko transmisji zakażenia.

Warto podkreślić, że nie ma jednolitych wytycznych, które obowiązywałyby na poziomie krajowym, a podmioty lecznicze stosują różnorodną praktykę. Każda sytuacja jest inna i należy ją rozpatrywać indywidualnie. W wielu szpitalach, w wyjątkowych sytuacjach, które uzasadniają konieczność spotkania pacjenta z bliską osobą, kierownicy szpitali wydają zgodę na krótkie odwiedziny, po wcześniejszym uzgodnieniu i przy zachowaniu wszelkich zasad bezpieczeństwa.

W przypadku sytuacji budzących wątpliwości w przedmiocie praw pacjenta warto skonsultować się z Rzecznikiem Praw Pacjenta, za pośrednictwem infolinii, pod nr. tel.  800 190 590 lub z pełnomocnikiem Rzecznika Praw Pacjenta na terenie szpitala.

https://www.gov.pl/web/rpp/infolinia-rzecznika-praw-pacjenta-czynna-rowniez-w-soboty

100 zł kary za spotkanie w nocy z Wielkiego Piątku na Wielką Sobotę. Kasacja RPO

Data: 2021-02-12
  • W małej miejscowości trzy osoby spotkały się na ulicy w nocy. Policja uznała, że naruszają one zakazy pandemiczne. Zgodził się z nią sąd w R.
  • RPO składa kasację do Sądu Najwyższego: ograniczenia pandemiczne rząd wprowadził na tyle nieskutecznie, że nie ma podstaw do karania obywateli

Policja złapała pana Michała w Wielką Sobotę w małym miasteczku o 1 w nocy – razem z dwoma kolegami. Uznała, że opuścił mieszkanie bez uzasadnienia (a w kwietniu rząd pozwolił wychodzić z domu tylko do pracy, w celu zaspokajania niezbędnych potrzeb, na wolontariat lub do kościoła).

Sąd uznał go winnym wykroczenia z art. 54 kodeksu wykroczeń („kto wykracza przeciwko wydanym z upoważnienia ustawy przepisom porządkowym o zachowaniu się w miejscach publicznych, podlega karze grzywny do 500 złotych albo karze nagany”) w związku z §5 Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 31 marca 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu pandemii. Wyrokiem nakazowym skazał pana Michała na 100 zł grzywny.

Wyrok uprawomocnił się 1 lipca 2020 r., bo obwiniony nie złożył sprzeciwu od wyroku.

Wyrok ten – w opinii RPO - nie może się ostać, albowiem jest obarczony wadą prawną o kasacyjnym charakterze i stopniu. Dlatego Rzecznik Praw Obywatelskich składa kasację do Izby Karnej Sądu Najwyższego. Rząd nałożył na obywateli ograniczenia – zakaz wychodzenia z domu bez ważnych powodów i obowiązek noszenia maseczek – powołując się na przepisy ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi. Ta zaś pozwala nakładać ograniczenia tylko na osoby chore lub podejrzane o zachorowanie – a nie na wszystkich. Pozwalała tez na ograniczenie sposobu przemieszczania się, ale nie na jego zakazywanie. Dlatego nie może odpowiadać za popełnienie wykroczenia z art. 54 k.w. osoba, która naruszyła zakaz przemieszczania się wprowadzony w § 5 Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 31 marca 2020 r. Przedmiotem bowiem ochrony art. 54 k.w. jest porządek i spokój w miejscach publicznych oraz zasady zachowania się tam zawarte w przepisach wydanych z upoważnienia ustawowego. Natomiast wydając w § 5 Rozporządzenia generalny zakaz przemieszczania przekroczono delegację ustawową, na podstawie, której to Rozporządzenie zostało wydane.

II.511.83.2021

300 zł za wyjście z domu w kwietniu bez powodu i bez maseczki. Kasacja RPO

Data: 2021-02-12
  • Pan C. został ukarany mandatem za wyjście z domu w kwietniu – bez maseczki i odpowiedniego powodu.
  • RPO składa kasację do Izby Karnej Sądu Najwyższego dowodząc, że obywatel został ukarany bez właściwych podstaw w prawie.
  • Władze wprowadziły wprawdzie ograniczenia, ale zrobiły to źle, a zatem nieskutecznie z punktu widzenia prawa.

Pan C. wyszedł w domu w malej miejscowości – zdaniem Policji bez dopuszczalnego wówczas powodu (praca, zaspokajania niezbędnych potrzeb, wolontariat lub praktyki religijne). Nie miał też maseczki.

Sąd uznał, że pan C. naruszył zakaz przemieszczania się w czasie epidemii bez niezbędnej potrzeby oraz obowiązek noszenia maseczki, czyli o popełnił wykroczenie z art. 54 kodeksu wykroczeń („kto wykracza przeciwko wydanym z upoważnienia ustawy przepisom porządkowym o zachowaniu się w miejscach publicznych, podlega karze grzywny do 500 złotych albo karze nagany”), w związku z § 5 i § 18 ust. 1 pkt 2a Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 19 kwietnia 2020 roku w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii.

Wymierzył panu C. karę 300 złotych grzywny. Wyrok zapadł w trybie nakazowym, a więc bez rozprawy. Uprawomocnił się.

RPO złożył kasację do Izby Karnej Sądu Najwyższego wskazując, że obywatel został ukarany bez podstawy w prawie. Rząd nałożył na obywateli ograniczenia – zakaz wychodzenia z domu bez ważnych powodów i obowiązek noszenia maseczek – powołując się na przepisy ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi. Ta zaś pozwala nakładać ograniczenia tylko na osoby chore lub podejrzane o zachorowanie – a nie na wszystkich. 

RPO zauważa też, że zastosowanie w tym przypadku art. 54 k.w nie było właściwe.

Argumentacja prawna RPO

- Zgodnie z przepisem art. 54 k.w. kto wykracza przeciwko wydanym z upoważnienia ustawy przepisom porządkowym o zachowaniu się w miejscach publicznych, podlega karze grzywny do 500 złotych albo karze nagany. Cytowany przepis ma charakter blankietowy, tj. sam nie określa znamion zabronionego zachowania, lecz odsyła do innych przepisów, które regulują zasady i sposób zachowania się w miejscach publicznych. Tak więc przepis art. 54 k.w. stanowi normę sankcjonującą w stosunku do tych wszystkich przypadków, w których przepisy porządkowe o zachowaniu się w miejscach publicznych stanowią normę niezabezpieczoną sankcją. Czynność sprawcza wykroczenia określonego w art. 54 k.w. polega na „wykraczaniu" przeciwko przepisom porządkowym, czyli na takim zachowaniu się sprawcy, które narusza obowiązujący w określonym miejscu publicznym porządek wyznaczony tymi przepisami porządkowymi. Zachowanie się sprawcy musi naruszać przepisy, dotyczące zachowania się w miejscach publicznych, tj. takich, które są ogólnie dostępne dla każdego – pisze RPO w stanowisku dla Sądu Najwyższego.

Odesłanie zawarte w art. 54 k.w. obejmuje wyłącznie "przepisy porządkowe". Termin nie jest w pełni ostry, a precyzyjne ustalenie jego znaczenia może budzić wątpliwości. W praktyce, ustawy udzielające upoważnień do stanowienia przepisów porządkowych, wyraźnie kwalifikują te przepisy przy pomocy terminu "przepisy porządkowe" lub "zarządzenia porządkowe".

Jak zauważył TK w wyroku z 8.07.2003 r., P 10/02, OTK-A 2003/6, poz. 62: „W literaturze przedmiotu zwraca się uwagę, że analizowany przepis ma na celu ochronę porządku i spokoju w miejscach publicznych. Zawiera on odesłanie do przepisów porządkowych wydawanych w celu zapewnienia porządku i spokoju publicznego. W konsekwencji, w razie naruszenia przepisów, które mają inny przedmiot ochrony, nie jest możliwe zastosowanie zaskarżonego przepisu”. Przepisy porządkowe, o których mowa w art. 54 k.w., mają mieć właśnie za zadanie ochronę porządku i spokoju publicznego, to tym samym w polu penalizacji tego przepisu nie mieszczą się regulacje odnoszące się do innych sfer życia, np. do ochrony zdrowia publicznego. Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 19 kwietnia 2020 r., które zostało wskazane w zbiegu z art. 54 k.w. zostało wydane w celu wykonania ustawy z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi (Dz. U. z 2019 r. poz. 1239 ze zm.). Celem przepisów rozporządzenia była więc ochrona zdrowia (art. 68 ust. 1 Konstytucji RP) i w ramach tak zakreślonego celu, realizacja konstytucyjnego obowiązku zwalczania chorób zakaźnych (art. 68 ust. 4 Konstytucji RP), a zatem, w oczywisty sposób, przepisy te nie stanowią przepisów porządkowych w rozumieniu art. 54 k.w. W przypadku tych ostatnich przedmiot ochrony stanowi bowiem porządek i spokój w miejscach publicznych, a nie ochrona zdrowia poprzez zwalczanie epidemii.

Na podstawie art. 46a i art. 46b pkt 1-6 i 8-12 ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi wydane zostało kolejne - obowiązujące w dacie zarzucanego w tej sprawie wykroczenia - Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 19 kwietnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii, które w § 5 stanowiło, że zakazuje się na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej przemieszczania się osób przebywających na tym obszarze, z wyjątkiem przemieszczania się danej osoby w celach wskazanych w ust.1-4 § 5.

Zatem formalnie rzecz biorąc, obwiniony swoim zachowaniem z dnia 19 kwietnia 2020 r. naruszył zakaz przemieszczania, bo nie przemieszczał się w celu ujętym uregulowaniem ust.1-4 § 5 powyższego Rozporządzenia.

Rozporządzenie nie zawierało jednak żadnej sankcji za naruszenie tego zakazu. Tymczasem odpowiedzialności za wykroczenie podlega ten tylko, kto popełnia czyn społecznie szkodliwy, zabroniony przez ustawę obowiązującą w czasie jego popełnienia pod groźbą kary - art. 1 § 1 k.w. Ponadto, podtrzymany Rozporządzeniem z dnia 19 kwietnia 2020 r. zakaz przemieszczania się osób na terenie Rzeczypospolitej Polskiej wkraczał w sposób oczywisty w materię konstytucyjnej wolności określonej w art. 52 ust 1 Konstytucji RP, z której wynika, że każdemu zapewnia się wolność poruszania się po terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. Wprawdzie wolność ta może podlegać ograniczeniom określonym w ustawie (art. 52 ust.3 Konstytucji RP), to oprócz tego warunku formalnego musi zostać spełniona materialna przesłanka tego ograniczenia. W stanie epidemii, nie będącym opisanym w Konstytucji RP stanem nadzwyczajnym, z całym rygoryzmem obowiązuje konstytucyjny warunek ograniczenia tej wolności, a za taki akt normatywny nie może być oczywiście uznane przedmiotowe Rozporządzenie Rady Ministrów.

Rozporządzenie takie może stanowić m.in. przepisy porządkowe, jednak należy je traktować jedynie jako normy sankcjonowane (zakazy), których naruszenie może prowadzić do odpowiedzialności wynikającej z kodeksu wykroczeń, o ile w sposób wyraźny i skonkretyzowany dokonano takiego zastrzeżenia w treści tego rozporządzenia. Przyjmuje się, że przy tworzeniu przepisów o charakterze porządkowym, mających wypełnić swą treścią dyspozycję art. 54 k.w. wystarczające jest ogólne odesłanie do odpowiedzialności przewidzianej w tym przepisie, ale zarazem takie odesłanie uznaje się za minimum wymagań w tym zakresie. Sprawca musi bowiem wiedzieć co go czeka za załamanie zakazów przewidzianych w przepisach porządkowych (por.m.in.: wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 8 lipca 2003 r., P 10/02 oraz wyroki Sądu Najwyższego z 9 czerwca 2005 r., sygn. V KK 41/05, OSNKW 2005/9/83 i 4 grudnia 2001 r., sygn. V KKN 293/01, LEX 51576). Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 19 kwietnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii nie odsyłało w swej treści do konkretnego przepisu kodeksu wykroczeń i nie określało wobec sprawcy prawnomaterialnych konsekwencji naruszenia przez niego zawartych w nim przepisów. Przepis § 5 stanowił jedynie, że zakazuje się przemieszczania się osób – poza wyjątkami określonymi w ust. 1-4- bez wskazania, czy i jaka sankcja grozi za złamanie tego zakazu.

Mając na uwadze wszystko powyższe, wykluczone jest pociągnięcie do odpowiedzialności, na podstawie art. 54 k.w. osób, które naruszały m.in. zakaz przemieszczania się wskazany we wspomnianym Rozporządzeniu. Nadto zgodnie wyrokiem TK z 8.07.2003 r., P 10/02, OTK-A 2003/6, poz. 62, sądy, stosując przepis art. 54 k.w., powinny zawsze badać, czy organ stanowiący przepisy porządkowe działał na podstawie ustawy i w granicach upoważnień ustawowych, a także czy przepisy porządkowe, do których odsyła analizowany przepis, są zgodne z Konstytucją, a w szczególności, czy zostały ustanowione zgodnie z konstytucyjnymi zasadami stanowienia aktów podustawowych. W tym miejscu należy podkreślić, że prawo do przemieszczania się, jako element wolności człowieka oraz prawa poruszania się, jest chronione przez art. 31 ust. 1 i art. 52 ust. 1 Konstytucji RP. Z art. 31 ust. 3 Konstytucji RP wynika, że ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób. Powyższe oznacza nakaz kompletności unormowania ustawowego, które musi samodzielnie określać wszystkie podstawowe elementy ograniczenia danego prawa i wolności, tak aby już na podstawie lektury przepisów ustawy można było wyznaczyć kompletny zarys tego ograniczenia.

Niedopuszczalne jest natomiast przyjmowanie w ustawie uregulowań blankietowych, pozostawiających organom władzy wykonawczej swobodę normowania ostatecznego kształtu owych ograniczeń, a w szczególności wyznaczania zakresu tych ograniczeń (tak: Trybunał Konstytucyjny w uzasadnieniu wyroku z 12 stycznia 2000 r., sygn. akt P11/98). Tylko unormowania, które nie stanowią podstawowych elementów składających się na ograniczenie konstytucyjnych praw i wolności mogą być objęte treścią rozporządzenia. W rozporządzeniu powinny być zatem zamieszczane jedynie przepisy o charakterze technicznym, niemające zasadniczego znaczenia z punktu widzenia praw lub wolności jednostki. W następnej kolejności należy podkreślić, iż nakładanie ograniczeń w zakresie podstawowych wolności i praw człowieka i obywatela musi odbywać się na podstawie prawidłowo stanowionego prawa, w szczególności zgodnie z podstawowymi zasadami wyrażonymi w Konstytucji, a zatem wprowadzenie nakazów i zakazów dotyczących podstawowych praw i wolności obywatelskich może nastąpić tylko w przypadku wprowadzenia jednego z trzech stanów nadzwyczajnych, co dotychczas nie miało miejsca. W tej sytuacji, zakazy wyrażone w treści ww. rozporządzenia Rady Ministrów uznać należy za niekonstytucyjne, a co za tym idzie - za nielegalne. W związku z tym, nie mogą one być źródłem obowiązków dla obywateli i w konsekwencji podstawą do ukarania za niestosowanie się do tych obowiązków (taki też pogląd w zakresie wymierzania administracyjnych kar pieniężnych prezentowany jest orzecznictwie sądów administracyjnych – por. wyroki Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie: z dnia 12 stycznia 2012 r., sygn. akt VII SA/Wa 1614/20; z dnia 13 stycznia 2021 r., sygn. akt VII SA/Wa 1506/20, VII SA/Wa 1424/20, VII SA/Wa 1635/20, VII SA/Wa 1917/20).

Powyższa argumentacja znajduje także stosowne odniesienie co do zachowania objętego tym samym przedmiotowym czynem, a to niezastosowania się obwinionego do obowiązku zakrywania ust i nosa. Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 19 kwietnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii w § 18 nakazywało obowiązek zakrywania ust i nosa przy pomocy odzieży, maski lub maseczki, podczas przebywania poza miejscem zamieszkania i w środkach transportu. Nakaz został ustanowiony na podstawie upoważnienia zawartego w art. 46 b pkt 4 ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu chorób zakaźnych u ludzi (co do kasku ochronnego w oparciu o art. 40 ust. 1 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. – prawo o ruchu drogowym). Nie ulega wątpliwości, że w granicach tego upoważnienia Rada Ministrów mogła określić w rozporządzeniu wyłącznie obowiązek stosowania środków profilaktycznych przez osoby chore lub podejrzane o zachorowanie. Stąd też, wskazane powyżej Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 19.04.2020 r. nakładające na osoby inne niż osoby chore i podejrzane o zachorowanie, obowiązek zakrywania ust i nosa w przestrzeni publicznej, zostały wydane z przekroczeniem granic upoważnienia ustawowego, co stanowi naruszenie art. 92 ust 1 Konstytucji RP. Narzucenie jednostce poprzez wprowadzenie rozporządzeniem powszechnego nakazu zakrywania ust i nosa w określonych miejscach nastąpiło nie tylko z przekroczeniem granic i upoważnienia ustawowego, ale też z naruszeniem konstytucyjnego warunku, że ograniczenie wolności osobistej może nastąpić tylko na zasadach i w trybie określonym w ustawie (por. też orzecznictwo w tym zakresie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie – wyroki z dnia 26 listopada 2020 r., sygn. akt VII SA/Wa 491/20; z dnia 12 stycznia 2012 r., sygn. akt VII SA/Wa 1545/20; z dnia 14 stycznia 2021 r., sygn. akt VII SA/Wa 1566/20). Zachowanie obwinionego nie wypełniało zatem znamion wykroczenia z art. 54 kw.

II.511.75.2021

Czy można robić szkolenia na przewodnika górskiego w czasie pandemii? - pytanie na infolinię 800-676-676

Data: 2021-02-12

Dzwonił Pan, który prowadzi szkolenia na przewodnika górskiego. Pytał czy może zorganizować takie szkolenie w czasie pandemii.

Stan prawny na dzień: 12.02.2021

Przepisy wprowadzające ograniczenia epidemiczne nie zawierają szczegółowej regulacji odnośnie prowadzenia działalności szkoleniowej. Organizacja szkolenia w formie fizycznego kontaktu z uczestnikami powinna być zatem interpretowana w świetle ogólnego zakazu zgromadzeń. Jak stanowią przepisy rozporządzenia, zakaz organizowania zgromadzeń nie dotyczy „spotkań lub zebrań służbowych lub zawodowych”. Z zakazu organizowania zgromadzeń wyłączone są niektóre rodzaje szkoleń, m.in. związanych z uprawnieniami wynikającymi z przepisów o drogach publicznych, ruchu drogowym, transporcie drogowym; szkoleń dla funkcjonariuszy wskazanych służb publicznych (wojska, Straży Granicznej itd.)

Organizacja szkoleń powinna być zatem w obecnym stanie prawnym dopuszczalna, jeśli odbywa się w jeden z następujących sposobów:

  • Zdalnie
  • W ramach kategorii szkoleń dopuszczonych w przepisach rozporządzenia, np.: szkolenie z prowadzenia działań w terenie górskim dla Straży Granicznej
  • Jako „spotkanie służbowe lub zawodowe”. Określenie to nie zostało zdefiniowane w przepisach rozporządzenia, nie sposób zatem wskazać jednoznacznie, jakie rodzaje spotkań należy uznać za dozwolone. Wydaje się, że taki charakter miałoby przykładowo szkolenie prowadzone w celu pogłębiania kompetencji osób z tego samego grona zawodowego, np. zatrudnionych w tym samym miejscu.

Nawet jeśli organizację danego szkolenia uznamy za dozwoloną, konieczne jest przestrzeganie zasad reżimu epidemicznego, a także stałe monitorowanie przepisów na okoliczność ich zmiany – regulacja, na której podstawie sporządzono niniejszą opinię, ulegnie zmianie z dniem 29 lutego.

Zalecenia dot. organizacji szkoleń dozwolonych:

https://www.gov.pl/web/rozwoj-praca-technologia/spotkania-biznesowe-szkolenia-konferencje-i-kongresy

Podstawa prawna:

Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 21 grudnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz. U. poz. 2316 z późn. zm.).

Sprawa kary dla pani G, która w kwietniu wyszła z domu "w celach innych niż niezbędne do życia". Kasacja RPO do SN

Data: 2021-02-12
  • Pani G. została zatrzymana w kwietniu w małej miejscowości – zdaniem policji wyszła z domu bez powodu
  • Sąd potraktował ją bardzo łagodnie, bo nie wymierzył mandatu, ale udzielił nagany i kazal zapłacić 70 zł.
  • RPO składa jednak kasację do Izby Karnej Sądu Najwyższego: do ukarania pani G. nie było podstaw. Rząd zakazał obywatelom wychodzić z domu bez właściwej podstawy prawnej

Kiedy w kwietniu władze pozwalały wychodzić z domu tylko w celu „zaspokajanie niezbędnych potrzeb związanych z bieżącymi sprawami życia codziennego”,  pani G. została zatrzymana na ulicy w małej miejscowości – na spotkaniu z panem Z. Tymczasem w kwietniu można było zdaniem rządu wyjść z domu tylko w czterech przypadkach:

  1. wykonywania czynności zawodowych lub zadań służbowych, lub pozarolniczej działalności gospodarczej, lub prowadzenia działalności rolniczej lub prac w gospodarstwie rolnym, oraz zakupu towarów i usług z tym związanych;
  2. zaspokajania niezbędnych potrzeb związanych z bieżącymi sprawami życia codziennego,
  3. wykonywania ochotniczo i bez wynagrodzenia świadczeń na rzecz przeciwdziałania skutkom COVID-19, w tym w ramach wolontariatu;
  4. sprawowania lub uczestniczenia w sprawowaniu kultu religijnego, w tym czynności lub obrzędów religijnych.

Sprawa trafiła do sądu i ten udzielił pani G. nagany i nakazał jej zapłacić 70 zł na rzecz Skarbu Państwa (ale zwolnił ją od innych opłat). Sąd uznał, że pani G. naruszyła art. 54 kodeksu wykroczeń („kto wykracza przeciwko wydanym z upoważnienia ustawy przepisom porządkowym o zachowaniu się w miejscach publicznych, podlega karze grzywny do 500 złotych albo karze nagany”), ponieważ naruszyła ograniczenia nałożone Rozporządzeniem Rady Ministrów z 31 marca 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii.

Wyrok uprawomocnił się.

RPO złożył od tego wyroku kasację do Sądu Najwyższego. Twierdzi, że sąd nie miał racji, gdyż ograniczenia w wychodzeniu z domu, na które się powołuje, rząd wydał bez właściwej podstawy ustawowej. Powołał się bowiem na przepisy ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi. Ta zaś pozwala nakładać ograniczenia tylko na osoby chore lub podejrzane o zachorowanie – a nie na wszystkich (inaczej by było, gdyby w tym czasie obowiązywał stan wyjątkowy, ale tak nie było – w tym samym czasie trwała kampania wyborcza przed wyborami na Prezydenta RP).

Argumentacja prawna RPO

- Wprowadzenie generalnego zakazu przemieszczania się jest daleko bardziej idącym uregulowaniem niż (wynikający z ustawowego upoważnienia) nakaz określonego sposobu przemieszczania się. Zakaz uregulowany w rozporządzeniu jest zatem znacznie szerszy niż delegacja ustawowa, która mu na to zezwala – dowodzi w kasacji Rzecznik Praw Obywatelskich.

Nie może zatem odpowiadać za popełnienie wykroczenia z art. 54 k.w. osoba, która naruszyła zakaz przemieszczania się wprowadzony w § 5 Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 10 kwietnia 2020 r.(bo to ono obowiązywał w dniu, kiedy pani G. wyszła z domu, a nie rozporządzenie z 31 marca) Przedmiotem bowiem ochrony art. 54 k.w. jest porządek i spokój w miejscach publicznych oraz zasady zachowania się tam zawarte w przepisach wydanych z upoważnienia ustawowego. Natomiast wydając w § 5 Rozporządzenia generalny zakaz przemieszczania przekroczono delegację ustawową, na podstawie, której to Rozporządzenie zostało wydane.

Zgodnie bowiem z art. 92 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej rozporządzenia są wydawane przez organy wskazane w Konstytucji, na podstawie szczegółowego upoważnienia zawartego w ustawie i w celu jej wykonania. Upoważnienie powinno określać organ właściwy do wydania rozporządzenia i zakres spraw przekazanych do uregulowania oraz wytyczne dotyczące treści aktu, a organ upoważniony do wydania rozporządzenia nie może przekazać swoich kompetencji innemu organowi.

Oznacza to, że rozporządzanie musi być wydane na podstawie wyraźnego szczegółowego upoważnienia w zakresie określonym w upoważnieniu, w granicach tego upoważnienia i nie może być sprzeczne z normami Konstytucji, aktem na podstawie którego zostało wydane i innymi aktami, które regulują materię będącą przedmiotem rozporządzenia. Naruszenie tych warunków wszystkich razem lub choćby jednego z nich powoduje niezgodność rozporządzenia z ustawą, a tym samym nie może być źródłem obowiązku dla obywateli i w konsekwencji podstawą do ukarania za niestosowanie się do tego obowiązku.

W rozważaniach uzasadniających trafność zarzutu kasacyjnego nie można pominąć przepisu art. 52 Konstytucji RP, który reguluje wolność poruszania się stanowiącą przejaw ogólnej wolności osobistej; przy czym wolność ta może podlegać ograniczeniom określonym w ustawie.

Z kolei art. 31 ust. 3 Konstytucji RP, stanowi, że ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób, przy czym ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw.

Kwestie te mają istotne znaczenie w niniejszej sprawie, albowiem warunkiem formalnym zgodnego z Konstytucją ograniczania praw osobistych jest ograniczanie ich tylko w ustawie. W ten sposób Konstytucja RP wprowadza zasadę wyłączności ustawy przy ograniczaniu konstytucyjnych praw obywateli.

W następnej kolejności należy podkreślić, iż nakładanie ograniczeń w zakresie podstawowych wolności i praw człowieka i obywatela musi odbywać się na podstawie prawidłowo stanowionego prawa, w szczególności zgodnie z podstawowymi zasadami wyrażonymi w Konstytucji, a zatem wprowadzenie nakazów i zakazów dotyczących podstawowych praw i wolności obywatelskich może nastąpić tylko w przypadku wprowadzenia jednego z trzech stanów nadzwyczajnych, co dotychczas nie miało miejsca.

Zgodnie bowiem z art. 228 ust. 1 Konstytucji RP, w sytuacjach szczególnych zagrożeń, jeżeli zwykłe środki konstytucyjne są niewystarczające, może zostać wprowadzony odpowiedni stan nadzwyczajny: stan wojenny, stan wyjątkowy lub stan klęski żywiołowej, przy czym biorąc również pod uwagę ust. 3 powoływanego art. 228 Konstytucji RP - zasady działania organów władzy publicznej oraz zakres, w jakim mogą zostać ograniczone wolności i prawa człowieka i obywatela w czasie poszczególnych stanów nadzwyczajnych - powinna określać ustawa.

Skoro pomimo zaistnienia przesłanek do wprowadzenia stanu klęski żywiołowej, władza wykonawcza nie zdecydowała się na wprowadzenie tego stanu, wprowadzając jedynie stan epidemii, a wcześniej stan zagrożenia epidemiologicznego, żaden z tych stanów nie może być uznany za stan nadzwyczajny w rozumieniu art. 228 Konstytucji, zatem ograniczenia wynikające z wprowadzenia takiego stanu nie mogą naruszać podstawowych praw i wolności.

Tym samym wynikający z § 5 Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 10 kwietnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii zakaz przemieszczania osób przebywających na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej był niezgodny z art. 52, art. 31 i art. 228 Konstytucji.

Na wstępie wskazano, że art. 54 kodeksu wykroczeń stanowi, iż kto wykracza przeciwko wydanym z upoważnienia ustawy przepisom porządkowym o zachowaniu się w miejscach publicznych, podlega karze grzywny do 500 złotych albo karze nagany i ma charakter blankietowy. Znamiona czynu zabronionego w przedmiotowej sprawie określa § 5 Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 10 kwietnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii, który stanowił, iż w okresie do dnia 19 kwietnia 2020 r. zakazuje się na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej przemieszczania się osób przebywających na tym obszarze z określonymi w dalszej części przepisu wyjątkami.

Przepis ten z przyczyn już wcześniej omówionych Rzecznik Praw Obywatelskich uważa za niezgodny ze wskazanymi przepisami Konstytucji. Niekonstytucyjny przepis cytowanego rozporządzenia nie może wypełniać blankietowej normy art. 54 k.w. Konsekwencją tego jest przyjęcie, iż zachowanie obwinionej opisane w wyroku nakazowym Sądu Rejonowego w Radomsku nie stanowi wykroczenia, jak i żadnego innego czynu zabronionego, co miało istotny wpływ na treść zaskarżonego wyroku nakazowego.

Ponadto Rozporządzenie zostało wydane w związku z wprowadzeniem stanu epidemii, celem jego przepisów jest więc ochrona zdrowia i w ramach tak zakreślonego celu, zwalczanie chorób epidemicznych (art. 68 ust. 4 Konstytucji RP). Przepisy Rozporządzenia nie stanowią w związku z tym przepisów porządkowych, skoro przedmiotem ochrony jest zdrowie publiczne, a nie porządek i spokój w miejscach publicznych.

Na marginesie trzeba też zauważyć, że w dacie orzekania przez Sąd nie obowiązywały już przepisy Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 10 kwietnia 2020 r. przewidujące powszechny zakaz przemieszczania się. Takiego zakazu nie przewidywały też obowiązujące w dacie orzekania przez Sąd przepisy Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 16 maja 2020 r. w sprawie ustanowienia ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz. U. z 2020 r., poz. 878 ze zm.). Stąd też również z tego powodu, ze względu na treść art. 2 k.w., wymierzenie kary nagany w niniejszej sprawie nie było możliwe.

II.511.80.2021

Czy mieszkający w Polsce cudzoziemcy mogą zaszczepić się przeciwko covid-19 - pytanie na infolinię 800-676-676

Data: 2021-02-12

Tak, cudzoziemcy z prawem pobytu podlegają szczepieniom na takich samych zasadach jak obywatele RP.

W dokumencie „Narodowy Program Szczepień przeciw COVID-19” czytamy:

„Zgodnie z powyższymi etapami będą szczepieni również obcokrajowcy (osoby posiadające prawo do stałego lub czasowego pobytu) ze względu na wykonywaną w Polsce pracę w grupach wskazanych w etapach 0-III.”

Tak więc cudzoziemcy spełniający powyższe kryterium rejestrują się na szczepienia wg ogólnie obowiązujących zasad, stosownie do wieku, grupy zawodowej itp.

W rozporządzeniu Rady Ministrów z dnia 21.XII.2020r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii, w § 28 a określono kolejność wykonywania szczepień ochronnych przeciwko COVID-19.

Czy w stanie epidemii wynajmujący może skutecznie wypowiedzieć umowę najmu niepłacącym czynszu od roku? – pytanie na infolinię 800-676-676

Data: 2021-02-12

Pośrednik nieruchomości pyta, czy w stanie epidemii wynajmujący może skutecznie wypowiedzieć umowę najmu niepłacącym czynszu od roku najemcom.

Obecnie nie obowiązują już przepisy prawa, wprowadzone ze względu na stan epidemii, które uniemożliwiały wynajmującym wypowiadanie umów najmu lokali mieszkalnych (zaś w przypadku umów już wypowiedzianych zamrażały wypowiedzenie pod warunkiem, że najemca złożył wynajmującemu oświadczenia woli o przedłużeniu umowy najpóźniej w dniu upływu czasu obowiązywania umowy). Przepisy te obowiązywały do 30 czerwca 2020 r. Od tego czasu ustawodawca nie wprowadził nowych rozwiązań w tym zakresie.

Warto przypomnieć, że ustawa z 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz.U.2020.1842 t.j.)  wprowadziła w art. 31t  czasowy zakaz wypowiadania umowy najmu uniemożliwiając właścicielom wypowiadanie tych umów. Natomiast art. 31u przedłużył termin wypowiedzenia umowy najmu w przypadku umów już wypowiedzianych pod warunkiem, że najemca złożył wynajmującemu oświadczenie woli o przedłużeniu umowy najpóźniej w dniu upływu czasu obowiązywania umowy.

Podsumowując: zasady wypowiadania umów najmu są uregulowane w przepisach Kodeksu cywilnego (Dz.U.2020.1740 t.j.) oraz ustawy z 21 czerwca 2001 r. o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i  zmianie Kodeksu cywilnego (Dz.U.2020.611 t.j.). Jeżeli umowa najmu lokalu mieszkalnego została zawarta na czas nieokreślony, jej zakończenie może nastąpić poprzez wypowiedzenie dokonane przez jedną ze stron z zachowaniem właściwego terminu wypowiedzenia. Wypowiedzenie umowy przez właściciela musi być dokonane na piśmie i zawierać przyczyny wypowiedzenia. Zgodnie z art. 11 ustawy o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i zmianie Kodeksu cywilnego wypowiedzenie umowy może być dokonane przez wynajmującego tylko w określonych sytuacjach. Przyczyną wypowiedzenia umowy najmu może być (m.in.) sytuacja, gdy najemca lokalu dopuszcza się zwłoki z zapłatą czynszu co najmniej za trzy pełne okresy płatności. Trzeba szczególnie podkreślić, że zanim dojdzie do wręczenia wypowiedzenia, wynajmujący musi wyznaczyć najemcy dodatkowy miesięczny termin do zapłaty zaległości.

Stan prawny na 12 lutego 2021 r. 

Dlaczego sylwetka tłumacza migowego na ekranie jest ważna? Rzecznik ponownie w sprawie osób głuchych do KRRiT

Data: 2021-02-11
  • Odpowiedniej wielkości sylwetka tłumacza na język migowy to znak, że wszyscy, a nie tylko osoby bez kłopotów ze słuchem, mogą korzystać z informacji.
  • RPO przekazuje swoje uwagi do wytycznych dla nadawców, jak zapewnić w pandemii dostęp do informacji wszystkim obywatelom.
  • To jego kolejne wystąpienie w obronie osób głuchych.
  • Warto wiedzieć, że RPO prowadzi też kierowaną do wszystkich obywateli kampanię „Pomóż głuchym”.

RPO wielokrotnie zwracał uwagę na sytuację osób z niepełnosprawnościami, w tym osób głuchych i niedosłyszących, które w okresie pandemii COVID-19 napotykały bariery w zakresie dostępności informacyjno-komunikacyjnej. Już 8 kwietnia 2020 r. zwracał uwagę na nieprawidłowości w zakresie czytelności komunikatów na temat epidemii (brak napisów, za mała sylwetka tłumacza języka migowego, by dało się jego przekaz zrozumieć).

Dostęp obywateli do informacji zależy nie tylko od różnorodność kanałów, ale też od dostosowywania samych informacji do potrzeb obywateli – w tym obywateli z niepełnosprawnościami.

Dlatego RPO z zadowoleniem odnotował inicjatywę sformułowania stanowiska w sprawie jakości i sposobu realizacji tłumaczenia na język migowy w utworach audiowizualnych. Przedstawienie nadawcom jasnych wytycznych w znaczący sposób mogłoby wpłynąć na poprawę jakości tego tłumaczenia, a przez to zapewnić praktyczną realizację prawa do informacji osób z niepełnosprawnością słuchu.

RPO dziękuje zwłaszcza za wskazanie nadawcom w tych wytycznych, że napisy dla niesłyszących nie stanowią alternatywnego rozwiązania wobec tłumaczenia na język migowy (dla części osób niesłyszących to Polski Język Migowy a nie język polski jest podstawowym narzędziem komunikacji. A są to różne języki). Należy jednak wprost podkreślić, że napisy i tłumaczenie na PJM są kierowane do różnych grup odbiorców.

W rekomendacjach dotyczących tłumaczenia na polski język migowy wskazano, że w każdym tłumaczonym utworze audiowizualnym, niezależnie od techniki przekazu, należy zapewnić wyraźną widoczność gestów, mimiki i zakresu ruchu tłumacza. Jednak zaproponowana wielkość tłumacza (1/12 ekranu o proporcjach 16:9) nie odpowiada oczekiwaniom osób głuchych. Wprowadzony wyjątek – 1/8 ekranu - tam, gdzie tłumaczenie w mniejszym stopniu wpływa na odbiór audycji przez pozostałych widzów oraz w audycjach dla dzieci, jest nieprecyzyjny. Osoby głuche w skargach do RPO wyraźnie wskazują, że tłumacz PJM powinien zajmować co najmniej 1/8 ekranu niezależnie od typu programu. W innym przypadku część z nich nie będzie mogła zapoznać się z przekazywanym komunikatem. W audycjach informacyjnych tłumacz nie może być zasłonięty przez paski informacyjne i inne elementy graficzne (mimo, że w sprzedaży są już telewizory z funkcją focus lub zoom, które umożliwiają powiększanie wielkości tłumacza języka migowego, to nie jest to usługa powszechnie dostępna).

Autorzy wytycznych wskazują też, że podczas przemówień i konferencji prasowych tłumacz języka migowego stał obok osoby przemawiającej. Zasada ta jest jak najbardziej godna poparcia. Nie zostały jednak uwzględnione okoliczności nadzwyczajne, gdy np. z uwagi na zagrożenie epidemiczne należy zachować odpowiedni dystans pomiędzy kolejnymi osobami. Warto przypomnieć, że po wprowadzeniu nadal obowiązujących obostrzeń związanych z odstępem pomiędzy kolejnymi osobami, tłumacz został wycofany z konferencji prasowych. Z tego względu należałoby zapisać, że w takich przypadkach zaleca się zamieszczenie tłumacza zajmującego odpowiednią część ekranu, taką jakby stał obok osoby przemawiającej.

RPO podkreśla konieczność kompleksowego określenia obowiązków nadawców w zakresie dostępności audiowizualnych usług medialnych w sytuacjach nadzwyczajnych. Muszą być one podawane do wiadomości publicznej za pomocą audiowizualnych usług medialnych były przekazywane w sposób dostępny dla osób z niepełnosprawnościami.

XI.812.10.2020

Kto ma ponosić koszty odwołania w pandemii sportowych imprez masowych? Adam Bodnar pisze do premiera

Data: 2021-02-10
  • Ludzie skarżą się Rzecznikowi, że nie dostali zwrotu wpisowego za udział w imprezach sportowych, które miały odbyć się w 2020 r., ale zostały odwołane z powodu koronawirusa
  • RPO zwraca uwagę premierowi Mateuszowi Morawieckiemu, że specustawa covidowa z marca 2020 r. pominęła problem opłat startowych
  • Obywateli skazała na procesowanie się o pieniądze, a organizatorów imprez sportowych postawiła na skraju bankructwa

Skargi do Rzecznika Praw Obywatelskich dotyczą imprez odwołanych przed 31 marca 2020 r. (wtedy weszły w życie przepisy zobowiązujące organizatorów do zwrotu opłat w 180 dni od skutecznego wypowiedzenia umowy), a także po tym terminie.

Rzecznika niepokoi, że państwo nie pomaga ludziom i przedsiębiorcom w takiej sytuacji. Tu nie chodzi tylko o koszty imprez sportowych odwołanych w lutym i marcu 2020 r.  Organizatorzy imprez sportowych – w przeciwieństwie np. do organizatorów turystyki – zostali w ogóle pominięci w planach pomocy państwa przewidzianych w specustawie covidowej.

Tymczasem ta branża ma swoją specyfikę: większość wydatków organizator ponosi przed wydarzeniem. Z informacji otrzymanych przez RPO z Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumenta wynika, że ta sytuacja „implikuje konieczność angażowania posiadanych rezerw finansowych, czy kredytowania wydatków”. Większość dotacji sponsoringowych jest wypłacanych organizatorowi po wydarzeniu. Z kolei Urząd Miasta Gdyni informuje RPO, że „opłaty startowe pokrywają zazwyczaj od 30 do 70% kosztów, a ewentualne zyski organizatora są efektem środków pozyskanych od sponsorów lub wsparcia samorządów. Te jednak wypłacane są już po przeprowadzeniu imprezy”.

Rzecznik kieruje wystąpienie do premiera z uwagi na zakres problemów dotyczących sportu, rozporządzeń zakazowych Rady Ministrów i praw przedsiębiorców. Przyjęte rozwiązania prawne nie pozwolą zapobiec lawinowemu ogłaszaniu niewypłacalności przez organizatorów sportowych, a tym samym nie uchronią setek tysięcy poszkodowanych klientów. Ponadto powodują, że odpowiedzialność finansową za odwołane imprezy ponoszą głównie organizatorzy, którzy znaleźli się w trudnej sytuacji z uwagi na wprowadzone obostrzenia.

- Przygotowany przez rząd pakiet rozwiązań powinien mieć na celu bezpośrednie wsparcie nie tylko dla przedsiębiorców z branży turystycznej, ale również dla organizatorów imprez sportowych, tak by mogli oni sprostać swoim zobowiązaniom względem swoich klientów, albowiem jest to warunek ich dalszego funkcjonowania. Brak regulacji zapewniających wsparcie dla organizatorów imprez sportowych może doprowadzić do upadłości firm, i w konsekwencji uniemożliwić uczestnikom dochodzenia roszczeń względem organizatorów – stwierdza Adam Bodnar.

Ponadto prosi Prezesa Rady Ministrów o wyjaśnienie:

  • czy obowiązek zwrotu przez przedsiębiorcę wpłaconych przez klienta środków w terminie 180 dni od dnia skutecznego rozwiązania umowy, wprowadzony przez art. 15zp ust. 1 specustawy covidowej (ustawy z 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacjach kryzysowych), dotyczy całości wpłaconych środków, czy też uprawnia organizatora do zwrotu jedynie części opłaty z uwagi na pomniejszenie jej o poniesione koszty administracyjne;
  • na jakiej podstawie prawnej osoby które wpłaciły środki na poczet uczestnictwa w imprezie sportowej, która została odwołana przed 31 marca 2020 r. z powodu siły wyższej, tj. epidemii wirusa SARS-CoV-2, mogą skutecznie ubiegać się o zwrot całości wpłaconych środków.

RPO podkreśla, jako konstytucyjny organ stojący na straży praw i wolności obywateli, że art. 73 Konstytucji gwarantuje każdemu wolność korzystania z dóbr kultury. Jednym z aspektów realizacji prawa dostępu obywateli do dóbr kultury jest zaś dostęp do kultury fizycznej, która stanowi część szeroko pojętej kultury narodowej, chronionej przez prawo.

VII.715.13.2020

Obywatel na podstawie rozporządzenia rządu dostał grzywnę za pobyt w parku. Kolejna kasacja Rzecznika

Data: 2021-02-10
  • Obywatel, który w kwietniu 2020 r. przebywał w parku, został ukarany przez sąd za złamanie ograniczeń pandemicznych określonych w rozporządzeniu rządu
  • Nakazy i zakazy dotyczące podstawowych praw i wolności można wprowadzić tylko w przypadku ogłoszenia jednego ze stanów nadzwyczajnych – co nie nastąpiło
  • Należy je zatem uznać za niekonstytucyjne, a co za tym idzie - za nielegalne
  • Tym samym rozporządzenie nie może być podstawą karania obywateli za niestosowanie się do tak wprowadzonych obostrzeń

Rzecznik Praw Obywatelskich złożył kolejną kasację do Sądu Najwyższego na korzyść ukaranego obywatela.  

Dzięki temu SN będzie mógł się wypowiedzieć co do zasadności karania obywateli za ograniczenia wprowadzone w pierwszym okresie epidemii koronawirusa rozporządzeniami wydanymi bez odpowiednich podstaw ustawowych – przy niewprowadzeniu stanu nadzwyczajnego. A to jest niezgodne z konstytucyjnymi zasadami ograniczeń praw i wolności.

Historia sprawy

Pan Marek w kwietniu 2020 r. przebywał z kolegami w parku. Został obwiniony o złamanie zakazu korzystania z publicznych terenów zielonych.

Zarzucono mu wykroczenie z art. 54 Kodeksu wykroczeń w związku z § lla ust.l rozporządzenia Ministra Zdrowia z 20 marca 2020 r. w sprawie ogłoszenia na obszarze RP stanu epidemii.

Sąd Rejonowy w R. uznał obwinionego za winnego wykroczenia z art. 54 Kw w związku z § 17 rozporządzenia Rady Ministrów z 31 marca 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii.

Sąd uczynił to w trybie nakazowym (czyli bez wzywania obwinionego i opierając się tylko na materiałach policji). Tryb ten przewidziany jest tylko do spraw nie budzących wątpliwości.   

Pana Marka ukarano 500 zł grzywny. Obciążono go też kosztami sprawy.

Wyrok nie został zaskarżony i uprawomocnił się.

Argumenty RPO

Rzecznik zarzucił wyrokowi rażące i mające na niego wpływ naruszenie prawa materialnego, tj. art. 54 Kw. w związku z § 17 rozporządzenia z 31 marca 2020 r. - poprzez jego niewłaściwe zastosowanie w sytuacji, gdy czyn przypisany nie wyczerpywał znamion tego wykroczenia.

Kasacja wnosi o uchylenie o wyroku i uniewinnienie obywatela.

Zgodnie z art. 54 Kw, kto wykracza przeciwko wydanym z upoważnienia ustawy przepisom porządkowym o zachowaniu się w miejscach publicznych, podlega karze grzywny do 500 zł albo karze nagany. Przepis ten sam nie określa znamion zabronionego zachowania, lecz odsyła do innych przepisów, które regulują zasady i sposób zachowania się w miejscach publicznych

Odesłanie z art. 54 Kw obejmuje wyłącznie "przepisy porządkowe". Termin nie jest w pełni ostry, a precyzyjne ustalenie jego znaczenia może budzić wątpliwości. Jak uznał Trybunał Konstytucyjny w wyroku z 8 lipca 2003 r. (P 10/02, OTK-A 2003/6, poz. 62),  „w razie naruszenia przepisów, które mają inny przedmiot ochrony, nie jest możliwe zastosowanie zaskarżonego przepisu”.

Skoro zatem przepisy porządkowe, o których mowa w art. 54 Kw., mają za zadanie ochronę porządku i spokoju publicznego, to tym samym w polu penalizacji tego przepisu nie mieszczą się regulacje odnoszące się do innych sfer życia, np. do ochrony zdrowia publicznego.

Na podstawie art. 46a i art. 46b pkt 1-6 i 8-12 ustawy z 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi wydano rozporządzenie Rady Ministrów z  31 marca 2020 r. W § 17 ust. 1 stanowiło, że w okresie od 1 kwietnia 2020 r. do 11 kwietnia 2020 r. zakazuje się korzystania z pełniących funkcje publiczne i pokrytych roślinnością terenów zieleni, w szczególności: parków, zieleńców, promenad, bulwarów, ogrodów botanicznych, zoologicznych, jordanowskich i zabytkowych, a także plaż.

Formalnie rzecz biorąc obwiniony naruszył ten zakaz rozporządzenia. Nie przewidywało ono jednak za to żadnej sankcji. Tymczasem odpowiedzialności za wykroczenie podlega tylko ten, kto popełnia czyn społecznie szkodliwy, zabroniony przez ustawę obowiązującą w czasie jego popełnienia pod groźbą kary. Za taki akt normatywny nie może być zaś uznane rozporządzenie Rady Ministrów.

Nie odsyłało ono do konkretnego przepisu kodeksu wykroczeń i nie określało wobec sprawcy prawnomaterialnych konsekwencji naruszenia przez niego zawartych w nim przepisów. § 17 stanowił jedynie, że zakazuje się korzystania z m.in. z parków, bez wskazania, czy i jaka sankcja za to grozi.

Dlatego wykluczone jest pociągnięcie do odpowiedzialności na podstawie art. 54 Kw osób, które naruszały m.in. zakaz korzystania z parków ustanowiony na mocy rozporządzenia.

Prawo do przebywania w miejscach publicznych (jakim są m.in. parki miejskie) jako element wolności człowieka oraz prawa poruszania się jest chronione przez art. 31 ust. 1 i 52 ust. 1 Konstytucji.

Z art. 31 ust. 3 wynika, że ograniczenia korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób.

To zaś oznacza nakaz kompletności unormowania ustawowego, które musi samodzielnie określać wszystkie podstawowe elementy ograniczenia danego prawa i wolności. Niedopuszczalne jest przyjmowanie w ustawie uregulowań blankietowych, pozostawiających organom władzy wykonawczej swobodę normowania ostatecznego kształtu ograniczeń, a w szczególności wyznaczania ich zakresu.

Tylko unormowania, które nie stanowią podstawowych elementów składających się na ograniczenie konstytucyjnych praw i wolności, mogą być treścią rozporządzenia. W rozporządzeniu powinny być zatem zamieszczane jedynie przepisy o charakterze technicznym, niemające zasadniczego znaczenia z punktu widzenia praw lub wolności jednostki.

Nakładanie ograniczeń w zakresie podstawowych wolności i praw człowieka i obywatela musi odbywać się na podstawie prawidłowo stanowionego prawa, w szczególności zgodnie z podstawowymi zasadami wyrażonymi w Konstytucji. Wprowadzenie nakazów i zakazów dotyczących podstawowych praw i wolności  może nastąpić tylko w przypadku wprowadzenia jednego z trzech stanów nadzwyczajnych – co nie miało miejsca.

W tej sytuacji zakazy z rozporządzenia należy uznać za niekonstytucyjne, a co za tym idzie - za nielegalne. Dlatego nie może być ono źródłem obowiązków dla obywateli i podstawą do ukarania za niestosowanie się do nich.

Rozporządzenie z 31 marca 2020 r. wydano w związku z wprowadzeniem stanu epidemii. Jego celem była ochrona zdrowia publicznego, a nie ochrona porządku i spokoju w miejscach publicznych. Już choćby więc z tego powodu art. 54 Kw nie mógł tu mieć zastosowania - skoro jego przedmiotem ochrony jest porządek i spokój w miejscach publicznych, a nie zdrowie publiczne.

Ponadto w dacie orzekania przez sąd 12 maja 2020 r. rozporządzenie z 31 marca 2020 r. już nie obowiązywało. Obowiązujące zaś wtedy kolejne rozporządzenie Rady Ministrów z 2 maja 2020 r. nie zakazywało już korzystania z parków. Także z tego powodu  ukaranie obwinionego nie było zatem dopuszczalne.

II.511.64.2021

Rzecznik pyta sanepid o zasady kontrolowania przedsiębiorców. Sprawa "wytycznych" do kontroli. Jest odpowiedź GIS (EDIT)

Data: 2021-02-09
  • Rzecznik Praw Obywatelskich podjął z urzędu do zbadania sprawę „wytycznych”, skierowanych jakoby do pracowników Inspekcji Sanitarnej, a dotyczących sposobu przeprowadzania kontroli przedsiębiorców niestosujących się do wprowadzonych rozporządzeniem Rady Ministrów zakazów prowadzenia działalności gospodarczej.
  • GIS odpowiedział, że takich wytycznych nie wydawał. Zwrócił się zaś do terenowego organu Państwowej Inspekcji Sanitarnej o ich wycofanie
  • Ponadto GIS polecił inspektorom sanitarnym zwrócenie szczególnej uwagi na konieczność przeprowadzania kontroli zgodnie z przepisami prawa i wymogami proceduralnymi 

W opublikowanych w mediach społecznościowych fragmentach „wytycznych” zaleca się wprost pracownikom służby cywilnej obchodzenie obowiązującego prawa (m.in. cyt. „nie należy przed przeprowadzeniem kontroli informować podmiotu o tym, że kontrola jest przeprowadzana w związku z nieprzestrzeganiem określonych ograniczeń, nakazów i zakazów”).

5 lutego RPO poprosił zastępcę Głównego Inspektora Sanitarnego o przedłożenie w trzy dni całości wspomnianych „wytycznych”, o ile istotnie zostały wydane, a także wskazanie osoby/osób odpowiedzialnych za ich wydanie (o ile te „wytyczne” nie zawierają tego rodzaju informacji).

Odpowiedź GIS

Uprzejmie informuję, że Główny Inspektor Sanitarny nie opracował, ani nie wydawał w innej formie wytycznych dotyczących sposobu przeprowadzania kontroli przedsiębiorców niestosujących się do wprowadzonych rozporządzeniem Rady Ministrów zakazów prowadzenia działalności gospodarczej, których dotyczy wyżej wymienione pismo.

Jednocześnie uprzejmie informuję, iż niezwłocznie po powzięciu informacji o takich wytycznych, Główny Inspektor Sanitarny zwrócił się do terenowego organu Państwowej Inspekcji Sanitarnej o ich wycofanie. Dodatkowo, Główny Inspektor Sanitarny polecił państwowym wojewódzkim inspektorom sanitarnym zwrócenie szczególnej uwagi na konieczność przeprowadzania kontroli zgodnie z przepisami prawa i wymogami proceduralnymi - odpisał  9 lutego Krzysztof Saczka, zastępca Głównego Inspektora Sanitarnego.

V.7018.198.2021

Kara dla obywatela za nieuzasadnione przemieszczanie się - przedmiotem kolejnej kasacji RPO  

Data: 2021-02-09
  • Obywatel został ukarany przez sąd za przemieszczanie się w kwietniu 2020 r. "bez uzasadnionej potrzeby”
  • Zakaz taki wprowadziły kolejne rozporządzenia rządu - wydane bez odpowiedniej podstawy prawnej
  • A zaden przepis nie upoważniał władzy wykonawczej do wprowadzenia powszechnego zakazu przemieszczenia się
  • Można było tylko nakazać określony sposób takiego przemieszczania 

Rzecznik Praw Obywatelskich złożył kasację do Sądu Najwyższego.

To kolejna kasacja, dzięki której SN będzie mógł się wypowiedzieć co do zasadności karania obywateli za ograniczenia wprowadzone w pierwszym okresie epidemii koronawirusa. Chodzi o rozporządzenia wydawane bez odpowiednich podstaw ustawowych – przy niewprowadzeniu stanu nadzwyczajnego. Karanie na takiej podstawie jest niezgodne z konstytucyjnymi zasadami ograniczeń praw i wolności.

Pierwsza taka kasacja dotyczyła kary za pobyt obywatela w parku, a druga - ukarania za niezakrycie ust i nosa i jednoczesne naruszenie zakazu przemieszczania się.

Historia sprawy

Pan Marek został obwiniony o to, że w kwietniu 2020 r. nie zastosował się do zakazu przemieszczania się - przewoził samochodem dwie osoby. Według policji bez uzasadnienia opuścił miejsce zamieszkania w innym celu niż „zaspokajanie niezbędnych potrzeb związanych z bieżącymi sprawami życia codziennego”.

Sąd Rejonowy uznał go za winnego zarzuconego mu wykroczenia wypełniającego dyspozycję art. 54 Kodeksu wykroczeń w związku z § 5 Rozporządzenia Rady Ministrów z 10 kwietnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii. Wymierzył mu karę nagany. 

Sąd orzekał w trybie nakazowym (bez wzywania obwinionego, opierając się tylko na materiałach policji). Tryb ten przewidziany jest wyłącznie do spraw nie budzących wątpliwości.  

Obywatel nie złożył sprzeciwu, wyrok uprawomocnił się.

Argumenty RPO

RPO zarzucił wyrokowi rażące i mające istotny wpływ na jego treść naruszenie art. 54 Kw w związku z § 5 rozporządzenia z 10 kwietnia 2020 r.  -  poprzez jego niewłaściwe zastosowanie w sytuacji, gdy czyn przypisany obwinionego nie wyczerpywał znamion tego wykroczenia

Według art. 54 Kk, kto wykracza przeciwko wydanym z upoważnienia ustawy przepisom porządkowym o zachowaniu się w miejscach publicznych, podlega karze grzywny do 500 zł albo karze nagany.

Dla odpowiedzialności z art. 54 przepisy muszą zostać wydane z upoważnienia ustawowego. Czyn zakwalifikowany jako wykroczenie odnosi się do rozporządzenia Rady Ministrów z 10 kwietnia 2020 r. Zakazywało ono przemieszczania się osób  na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej, z kilkoma wyjątkami.

Wydano je na podstawie upoważnienia ustawowego w art. 46a i art. 46b pkt 1-6 i 8-12 ustawy z 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi. Art. 46b pkt 12 tej ustawy wskazywały, że można ustanowić nakaz określonego sposobu przemieszczania się. W art. 46b pkt 1 poprzez odesłanie do art. 46 ust. 4 pkt 1 wskazano, że możliwe jest czasowe ograniczenie określonego sposobu przemieszczania się.

Żaden z tych przepisów nie upoważniał zatem władzy wykonawczej do wprowadzenia powszechnego zakazu przemieszczenia się. A wprowadzenie generalnego zakazu przemieszczania się jest daleko bardziej idącym uregulowaniem niż nakaz określonego sposobu przemieszczania się. Zakaz uregulowany w rozporządzeniu jest zatem znacznie szerszy niż delegacja ustawowa, która mu na to zezwala.

Nie może zatem odpowiadać za wykroczenie z art. 54 Kw osoba, która naruszyła zakaz przemieszczania z rozporządzenia z 10 kwietnia 2020 r. Przedmiotem ochrony art. 54 Kw jest porządek i spokój w miejscach publicznych oraz zasady zachowania się, zawarte w przepisach wydanych z upoważnienia ustawowego. Wydając rozporządzeniem generalny zakaz przemieszczania, przekroczono zatem delegację ustawową, na której podstawie je wydano.

Zgodnie z art. 92 Konstytucji, rozporządzanie musi być wydane na podstawie wyraźnego szczegółowego upoważnienia w zakresie określonym w upoważnieniu, w granicach tego upoważnienia i nie może być sprzeczne z normami Konstytucji, aktem na podstawie którego zostało wydane i innymi aktami, które regulują materię będącą przedmiotem rozporządzenia.

Naruszenie tych warunków wszystkich razem lub choć jednego z nich powoduje niezgodność rozporządzenia z ustawą. Tym samym nie może być źródłem obowiązku dla obywateli i w konsekwencji podstawą do ukarania za niestosowanie się do tego obowiązku.

Warunkiem formalnym zgodnego z Konstytucją ograniczania praw osobistych jest ograniczanie ich tylko w ustawie. Nakładanie ograniczeń w zakresie podstawowych wolności i praw człowieka i obywatela musi odbywać się na podstawie prawidłowo stanowionego prawa, zwłaszcza zgodnie z podstawowymi zasadami Konstytucji. Wprowadzenie nakazów i zakazów dotyczących podstawowych praw i wolności obywatelskich może nastąpić tylko w przypadku wprowadzenia jednego z trzech stanów nadzwyczajnych -  co nie miało miejsca.

Wynikający z rozporządzenia zakaz przemieszczania osób przebywających na terytorium RP był niezgodny z art. 52, art. 31 i art. 228 Konstytucji.

Konsekwencją tego jest przyjęcie, że zachowanie obwinionego nie stanowi wykroczenia, jak i żadnego innego czynu zabronionego.

Ponadto rozporządzenie zostało wydane w związku z wprowadzeniem stanu epidemii. Celem jego przepisów jest więc ochrona zdrowia i zwalczanie chorób epidemicznych. Przepisy rozporządzenia nie stanowią w związku z tym przepisów porządkowych, skoro przedmiotem ochrony jest zdrowie publiczne, a nie porządek i spokój w miejscach publicznych.

A dodatkowo w dacie orzekania przez sąd rozporządzenie z 10 kwietnia 2020 r. już nie obowiązywało. Zakazu przemieszczania się nie przewidywało zaś obowiązujące w dacie orzekania kolejne rozporządzenie Rady Ministrów z 29 maja 2020 r. Dlatego też również z tego powodu wymierzenie kary nie było możliwe.

RPO wniósł zatem do SN o uchylenie zaskarżonego wyroku i uniewinnienie pana Marka od przypisanego mu wykroczenia.

II.511.62.2021

Ukarany grzywną za brak maseczki - SN zbada, czy było to legalne. Rzecznik złożył kasację

Data: 2021-02-08
  • Pan Marek został ukarany grzywną przez sąd za brak maseczki, gdy w kwietniu 2020 r. jechał samochodem - co miało też naruszać zakaz przemieszczania się
  • Tymczasem ograniczenia te wprowadzono rozporządzeniem rządu z naruszeniem Konstytucji i jako takie nie były legalne
  • A ponadto sąd i tak pomylił się, karząc za brak maseczki. Rozporządzenie nie nakazywało bowiem tego osobie, która jechała autem sama
  • Rzecznik Praw Obywatelskich wniósł kasację do Sądu Najwyższego z wnioskiem o uniewinnienie pana Marka

To kolejna kasacja RPO, dzięki której SN będzie mógł się wypowiedzieć co do zasadności karania obywateli za ograniczenia wprowadzone w pierwszym okresie epidemii koronawirusa. Chodzi o rozporządzenia wydawane bez odpowiednich podstaw ustawowych – przy niewprowadzeniu stanu nadzwyczajnego. Karanie na takiej podstawie jest niezgodne z konstytucyjnymi zasadami ograniczeń praw i wolności.

Pierwsza taka kasacja RPO dotyczyła rozporządzenia Rady Ministrów z 31 marca 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (obywatela sąd ukarał za pobyt w parku). Teraz chodzi o kolejne rozporządzenie z 19 kwietnia 2020 r. i o ukaranie za niezakrycie ust i nosa oraz naruszenie zakazu przemieszczania się.

Od początku epidemii Adam Bodnar wiele razy wskazywał rządzącym na problem. Występował też do sądów administracyjnych w sprawie kar pieniężnych, nakładanych przez sanepid m.in. za nienoszenie maseczek. Sądy te uchylają kary, wskazując na naruszenie zasad legislacji.

Historia sprawy

Według policji pan Marek naruszył zakaz przemieszczania się w czasie epidemii bez niezbędnej potrzeby - gdy prowadził samochód w kwietniu 2020 r., przy czym nie zastosował się do obowiązku zakrywania ust i nosa.

Został obwiniony o wykroczenie polegające na naruszeniu zakazu, wynikającego z rozporządzenia Rady Ministrów z 19 kwietnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii. Formalnie był to czyn z art. 54 Kodeksu wykroczeń – wykroczenie przeciwko wydanym z upoważnienia ustawy przepisom porządkowym o zachowaniu się w miejscach publicznych

Sąd Rejonowy w R. uznał obywatela za winnego. Ukarał go 200 zł grzywny w trybie nakazowym (czyli bez wzywania do sądu, opierając się tylko na dokumentach policji). Tryb ten jest zastrzeżony dla spraw nie budzących żadnych wątpliwości - a nie można uznać, by tu ich nie było.

Sąd przyjął, że czyn wyczerpuje dyspozycję art. 54 Kw w związku z § 5 i § 18 ust 1 pkt 2a rozporządzenia Rady Ministrów z 19 kwietnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii. 

Wyrok nakazowy uprawomocnił się, bo obywatel nie odwołał się.

Argumenty RPO

Rzecznik zarzuca wyrokowi rażące naruszenie art. 54 Kodeksu wykroczeń w związku z § 5 i § 18 ust 1 pkt 2a rozporządzenia Rady Ministrów z 19 kwietnia 2020 r. Polegało to na niewłaściwym zastosowaniu tych przepisów przez sąd w sytuacji, gdy czyn przypisany panu Markowi nie wyczerpywał znamion  wykroczenia.

Rozporządzenie z 19 kwietnia 2020 r. wydano w celu wykonania ustawy z 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi. Celem przepisów rozporządzenia była ochrona zdrowia i realizacja konstytucyjnego obowiązku zwalczania chorób zakaźnych. Przepisy te w oczywisty sposób nie stanowią w związku z tym przepisów porządkowych w rozumieniu art. 54 Kw. W przypadku tych ostatnich przedmiot ochrony stanowi bowiem porządek i spokój w miejscach publicznych, a nie ochrona zdrowia.

Rozporządzenie zakazywało przemieszczania się osób, z wyjątkiem określonych celów. Formalnie rzecz biorąc, obwiniony naruszył ten zakaz. Rozporządzenie nie zawierało jednak żadnej sankcji za to. Tymczasem odpowiedzialności za wykroczenie podlega tylko ten, kto popełnia czyn społecznie szkodliwy, zabroniony przez ustawę obowiązującą w czasie jego popełnienia pod groźbą kary.

Zakaz przemieszczania się osób na terenie RP wkraczał zaś w materię konstytucyjnej wolności określonej w art. 52 ust 1 Konstytucji. Wolność poruszania się po terytorium RP może podlegać ograniczeniom określonym w ustawie. W stanie epidemii, nie będącym stanem nadzwyczajnym, obowiązuje jednak konstytucyjny warunek ograniczenia tej wolności, a za taki odpowiedni  akt normatywny nie może być uznane rozporządzenie Rady Ministrów.

Nie odsyłało ono do konkretnego przepisu Kodeksu wykroczeń i nie określało wobec sprawcy prawnomaterialnych konsekwencji naruszenia przez niego przepisów. Wykluczone jest zatem pociągnięcie do odpowiedzialności na podstawie art. 54 Kw, osób, które naruszały zakazy rozporządzenia.

Treścią rozporządzenia mogą być tylko takie unormowania, które nie składają się na elementy ograniczające konstytucyjne prawa i wolności. W rozporządzeniu powinny być zamieszczane jedynie przepisy o charakterze technicznym, niemające zasadniczego znaczenia z punktu widzenia praw lub wolności jednostki.

Nakładanie ograniczeń podstawowych wolności i praw człowieka i obywatela musi odbywać się na podstawie prawidłowo stanowionego prawa, w szczególności zgodnie z podstawowymi zasadami Konstytucji. Jest możliwe tylko w przypadku wprowadzenia jednego z trzech stanów nadzwyczajnych – a to nie miało miejsca.

W tej sytuacji zakazy z rozporządzenia należy uznać za niekonstytucyjne, a co za tym idzie - za nielegalne. Nie może ono być źródłem obowiązków dla obywateli i w konsekwencji podstawą ukarania za niestosowanie się do nich.

Taki też pogląd w zakresie wymierzania administracyjnych kar pieniężnych prezentuje orzecznictwo sądów administracyjnych  (por. wyroki WSA w Warszawie: z 12 stycznia 2012 r., sygn. akt VII SA/Wa 1614/20; z 13 stycznia 2021 r., sygn. akt VII SA/Wa 1506/20, VII SA/Wa 1424/20, VII SA/Wa 1635/20, VII SA/Wa 1917/20).

Argumentacja ta odnosi się również do braku maseczki. Rozporządzenie z 19 kwietnia 2020 r. w § 18 nakazywało obowiązek zakrywania ust i nosa przy pomocy odzieży, maski lub maseczki podczas przebywania poza miejscem zamieszkania i w środkach transportu.

Nakaz ten ustanowiono na podstawie art. 46 b pkt 4 ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu chorób zakaźnych u ludzi. Rząd mógł jednak określić w rozporządzeniu wyłącznie obowiązek stosowania środków profilaktycznych przez osoby chore lub podejrzane o zachorowanie. Dlatego rozporządzenie wydano z przekroczeniem granic upoważnienia ustawowego, co stanowi naruszenie art. 92 ust 1 Konstytucji.

Naruszono też konstytucyjny warunek, że ograniczenie wolności osobistej może nastąpić tylko na zasadach i w trybie określonym w ustawie (por. WSA w Warszawie - wyroki z 26 listopada 2020 r., sygn. akt VII SA/Wa 491/20; z 12 stycznia 2012 r., sygn. akt VII SA/Wa 1545/20; z 14 stycznia 2021 r., sygn. akt VII SA/Wa 1566/20).

Z zeznań świadków nie wynika, aby w aucie pana Marka były jeszcze inne osoby. Obowiązek zakrywania ust i nosa w pojazdach regulował § 18 ust 1 pkt 1 rozporządzenia. Jego § 18 ust 2 wskazywał zaś, że obowiązku tego nie ma, gdy w aucie są: albo jedna osoba, albo jedna osoba co najmniej z jednym dzieckiem, albo też osoby wspólnie mieszkające.

Skoro zatem obwiniony był w samochodzie sam, to w tej sytuacji rozporządzenie nie nakazywało obowiązku zakrywania ust i nosa. Tymczasem sąd błędnie wskazał w kwalifikacji prawnej wykroczenia § 18 ust 1 pkt 2 a (zamiast § 18 ust 1 pkt 1).

Zachowanie obwinionego nie wypełniało zatem znamion wykroczenia z art. 54 Kw.

Ponadto gdy sąd orzekał w sprawie, rozporządzenie z 19 kwietnia 2020 r. już nie obowiązywało. Obowiązujące wtedy rozporządzenie Rady Ministrów z 19 czerwca 2020 r. nie przewidywało zaś zakazu przemieszczania się.

Z tych wszystkich powodów RPO wniósł o uchylenie przez SN wyroku nakazowego Sądu Rejonowego i uniewinnienie pana Marka.

II.511.63.2021

Ile osób może wziąć udział w spotkaniu roboczym przedstawicieli różnych firm? - pytanie na infolinię 800-676-676

Data: 2021-02-08

Pani ma zamiar zorganizować spotkanie robocze z pracownikami różnych firm, pyta o ograniczenia w liczbie osób mogących wziąć udział w takim spotkaniu.

O zakazie organizowania zgromadzeń, imprez, spotkań lub zebrań w obecnym czasie mówi § 28 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 21 grudnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz.U.2020.2316 ze zm.), dalej jako „rozp.RM”. Znajdują się tam jednak pewne wyjątki.

Jednym z nich jest organizowanie spotkań lub zebrań służbowych i zawodowych (§ 28 ust. 11 pkt 1 rozp.RM).

Jeśli więc planowane spotkanie robocze będzie miało charakter służbowy bądź zawodowy, jego organizacja jest prawnie dopuszczalna. Należy jednak pamiętać, aby odbywało się ono w miejscu, które umożliwia zachowanie minimalnej odległości 1,5 m. pomiędzy uczestnikami, a także o obowiązku zakrywania nosa i ust.

Stan prawny na dzień 05.02.2021 r.

Czy pracodawca może w trakcie postojowego wykorzystać urlop pracownika „na poczet” postojowego? - pytanie na infolinię 800-676-676

Data: 2021-02-08

Mamy tu do czynienia z instytucją „przestoju”, unormowaną w art. 81 Kodeksu pracy, która odnosi się do przeszkody w świadczeniu pracy przez pracownika z przyczyn od niego niezależnych, dotyczących pracodawcy. Biorąc pod uwagę sytuację epidemiczną, konieczność zamknięcia zakładu pracy w celu przeciwdziałania COVID-19 będzie przyczyną leżącą po stronie pracodawcy, jednak przez niego niezawinioną.

Urlop powinien być udzielany pracownikowi zgodnie z planem urlopu i w wybranym przez niego terminie. Plan urlopu ustala pracodawca, biorąc pod uwagę wnioski pracowników i konieczność zapewnienia normalnego toku pracy.

Przepisy, które weszły w życie w czasie epidemii koronawirusa nie dają pracodawcy podstaw prawnych do zaliczenia czasu przestoju ekonomicznego na zasadach urlopu wypoczynkowego. Urlop wypoczynkowy nie może zatem stanowić narzędzia do poprawienia sytuacji finansowej pracodawcy. Należy pamiętać, że pracownik może zgodzić się na urlop w terminie zaproponowanym przez pracodawcę, w czasie epidemii, jednak decyzja ta będzie należeć wyłącznie do zatrudnionego.

Wyjątkiem może być sytuacja określona w art. 15gc ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (t.j. Dz.U.2020.1842 ze zm.) tzw. „ustawa covidowa”. Zgodnie z powyższym przepisem, w okresie obowiązywania stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii, ogłoszonego z powodu COVID-19, pracodawca może udzielić pracownikowi, w terminie przez siebie wskazanym, bez uzyskania zgody pracownika i z pominięciem planu urlopów, urlopu wypoczynkowego niewykorzystanego przez pracownika w poprzednich latach kalendarzowych, w wymiarze do 30 dni urlopu, a pracownik jest obowiązany taki urlop wykorzystać.

W razie wątpliwości dotyczących zatrudnienia i przepisów prawa pracy, można kontaktować się z Państwową Inspekcją Pracy w godzinach od 9:00 do 15:00, pod numerami telefonów:

  • 801 002 006 – dla osób dzwoniących z telefonów stacjonarnych,
  • 459 599 000 – dla osób dzwoniących z telefonów komórkowych.

Pytania z zakresu prawa pracy można również kierować do Państwowej Inspekcji Pracy za pośrednictwem poczty tradycyjnej lub elektronicznej. Szczegółowa informacja o siedzibach (adresach) Okręgowych Inspektoratów Pracy znajduje się na stronie internetowej Państwowej Inspekcji Pracy: www.pip.gov.pl.

Stan prawny na dzień 05.02.2021 r.

Czy podczas stanu epidemii komornik może prowadzić egzekucję z emerytury? - pytanie na infolinię 800-676-676

Data: 2021-02-08

Ustawa z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (t.j. Dz.U.2020.1842 ze zm.), zwana powszechnie „ustawą covidową” nie wprowadziła w  kwestii egzekucji ze świadczenia emerytalnego żadnych ograniczeń. W związku z tym w chwili obecnej istnieje możliwość prowadzenia egzekucji ze świadczenia jakim jest  emerytura.

Stan prawny na dzień 5 lutego 2021 r.

Czy żołnierz zawodowy wracający z misji jest zwolniony z kwarantanny? - pytanie na infolinię 800-676-676

Data: 2021-02-05

Przepisy prawne regulujące zwolnienia z kwarantanny zawarte zostały w rozporządzeniu Rady Ministrów z dnia 21 grudnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz.U.2020.2316 ze zm.), dalej jako „rozp.RM”.

Zgodnie z § 3 ust. 2 pkt 2 rozp.RM, obowiązek odbycia kwarantanny w związku z przekraczaniem granicy RP nie dotyczy żołnierzy Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej, żołnierzy wojsk sojuszniczych, funkcjonariuszy Policji, Straży Granicznej, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Służby Celno-Skarbowej, Państwowej Straży Pożarnej oraz Służby Ochrony Państwa, inspektorów Inspekcji Transportu Drogowego, wykonujących zadania służbowe.

Stan prawny na dzień 05.02.2021 r.

Czy fizjoterapeuci są zwolnieni z kwarantanny w momencie skierowania na test covidowy? - pytanie na infolinię 800-676-676

Data: 2021-02-05

Pani pracuje w zawodzie medycznym – fizjoterapeuta, pyta czy jest objęta kwarantanną w momencie skierowania na test „covidowy”.

Co do zasady obowiązek kwarantanny powstaje m.in. w wyniku oficjalnego skierowania na test w kierunku koronawirusa przez lekarza zgodnie z §  4 ust. 1 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 21 grudnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz.U.2020.2316 ze zm), dalej jako „rozp.RM” i zaczyna się od dnia wystawienia skierowania. Jednakże na postawie ust. 2 ww. przepisu, obowiązku poddania się kwarantannie nie stosuje się do osoby wykonującej zawód medyczny.

W celu ustalenia znaczenia terminu osoby wykonującej zawód medyczny rozp.RM odsyła do ustawy z dnia 15 kwietnia 2011 r. o działalności leczniczej (t.j. Dz.U.2020.295 ze zm.), dalej jako „udl”. Zgodnie z art. 2 ust 1 pkt 2 udl, osoba wykonująca zawód medyczny to osoba uprawniona na podstawie odrębnych przepisów do udzielania świadczeń zdrowotnych oraz osoba legitymująca się nabyciem fachowych kwalifikacji do udzielania świadczeń zdrowotnych w określonym zakresie lub w określonej dziedzinie medycyny. Jeśli fizjoterapeuta spełnia tę definicję, czyli wykonuje zawód medyczny to znaczy, że wypełnia też zwolnienie od obowiązku kwarantanny zgodnie z § 4 ust. 2 rozp.RM.

Tymczasem na rządowej stronie https://www.gov.pl/web/koronawirus/pytania-i-odpowiedzi (stan na dzień 05.02.2021 r.) na pytanie: Czy zwolnienie z kwarantanny dotyczy wszystkich służb medycznych, po bezpośrednim kontakcie z pacjentem zakażonym COVID-19? została udzielona odpowiedź: Nie, zwolnieni z kwarantanny są Ci medycy, którzy uczestnicząc w udzielaniu świadczeń opieki zdrowotnej osobom chorym na chorobę wywołaną wirusem SARS-CoV-2.

Może to wynikać, z innej podstawy faktycznej obowiązku kwarantanny i innej podstawy prawnej. Mianowicie zgodnie z §  5 ust. 1 pkt 4 rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 6 kwietnia 2020 r. w sprawie chorób zakaźnych powodujących powstanie obowiązku hospitalizacji, izolacji lub izolacji w warunkach domowych oraz obowiązku kwarantanny lub nadzoru epidemiologicznego (Dz.U.2020.607 ze zm.), dalej jako „rozp.MZ”, obowiązek kwarantanny powstaje w przypadku narażenia na chorobę wywołaną wirusem SARS-COV-2 (COVID-19). Z tego obowiązku, na podstawie § 5 ust 6 rozp.MZ, są zwolnione osoby uczestniczące w udzielaniu świadczeń opieki zdrowotnej osobom chorym na chorobę wywołaną wirusem SARS-CoV-2, jeżeli osoby te codziennie, przed rozpoczęciem uczestniczenia w udzielaniu tych świadczeń, przez okres co najmniej 7 dni po dniu styczności ze źródłem biologicznych czynników chorobotwórczych będą badane testem antygenowym.

Niezależnie od powyższego, w każdym przypadku, gdy osoba objęta obowiązkiem kwarantanny się z tym nie zgadza i uważa, że obowiązek ten został nałożony bezpodstawnie, ma prawo wystosować odpowiednio umotywowany wniosek do właściwego miejscowo sanepidu o zwolnienie bądź skrócenie obowiązku kwarantanny.

Stan prawny na dzień 05.02.2021 r.

Rzecznik do MEiN: dlaczego obywatele Polski studiujący za granicą mają obowiązek kwarantanny przy wyjeździe do kraju

Data: 2021-02-05
  • Obywatele Polski, którzy studiują za granicą, skarżą się na obowiązek poddania się kwarantannie przy wjeździe do kraju
  • Nie podlegają zaś temu zagraniczni studenci i uczniowie pobierający naukę w Polsce
  • Rzecznik Praw Obywatelskich prosi ministra edukacji i nauki Przemysława Czarnka o stosowną zmianę przepisów

Osoby przekraczające granicę państwową w celu udania się do miejsca zamieszkania lub pobytu na terytorium RP są zobowiązane do kwarantanny. Stanowi tak rozporządzenie Rady Ministrów z 21 grudnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii, Obowiązek ten nie dotyczy jednak m.in. studentów i uczniów pobierających naukę w Polsce.

W praktyce studenci-cudzoziemcy, w tym np. studenci z Ukrainy, pobierający naukę w Polsce, po przekroczeniu granicy nie są zobowiązani do kwarantanny. Tymczasem studenci będący Polakami kształcącymi się na uczelniach zagranicznych, w tym ukraińskich, którzy wracają do kraju – na stałe bądź w celu odbycia staży czy dokonania nostryfikacji dyplomu - muszą poddać się kwarantannie.

Podobny problem istniał na gruncie poprzeniego rozporządzenia Rady Ministrów z 29 maja 2020 r. i był sygnalizowany Ministrowi Nauki i Szkolnictwa Wyższego. 

Rzecznik pyta ministra o przyczyny odmiennego traktowania polskich studentów kształcących się za granicą w zakresie obowiązku poddania się kwarantannie po powrocie do Polski względem studentów będących cudzoziemcami pobierającymi naukę w Polsce. Prosi o rozważenie możliwości stosownych zmian w rozporządzeniu - tak aby z kwarantanny po powrocie do kraju zwolnieni byli także studenci będący obywatelami RP, kształcący się na uczelniach zagranicznych.

VII.7033.39.2020

Koronawirus. W domach pomocy społecznej wciąż występują ogniska zakażeń

Data: 2021-02-04
  • W DPS w Radomsku zakażonych było 43 mieszkańców i 13 pracowników. Większość zakażonych pensjonariuszy była hospitalizowana
  • W województwie mazowieckim wygasają ogniska zakażeń w trzech DPS-ach

W domach pomocy społecznej, prywatnych domach opieki i zakładach opiekuńczo-leczniczych przebywają osoby z grup najbardziej narażonych na zakażenie: osoby starsze, schorowane, z niepełnosprawnościami. Zakażenia mogą pojawić się także w innych zamkniętych placówkach.

W związku z pojawiającymi się doniesieniami medialnymi, Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur  pytał odpowiednie organy o działania podjęte w tych placówkach w ramach epidemii koronawirusa.

Do zadań KMPT (który działa w strukturze Biura RPO) należy sprawdzanie czy w placówkach, gdzie osoby mogą przebywać wbrew swojej woli np. na podstawie sądowego postanowienia, nie dochodzi do okrutnego, poniżającego traktowania lub tortur.

DPS w Radomsku

Odpowiadając na pismo KMPT w sprawie sytuacji w Domu Pomocy Społecznej w Radomsku, Fabian Zagórowicz członek zarządu powiatu radomszczańskiego wskazał, że w dniach 3 – 20 stycznia 2021 r. w placówce stwierdzono zakażenie koronawirusem u 43 mieszkańców i 13 pracowników, 17 mieszkańców objęto kwarantanną.

- Testy na obecność koronawirusa przeprowadzano trzykrotnie - 30 i 31 grudnia 2020 roku wszystkim pracownikom i mieszkańcom, 9 stycznia br. wszystkim pracownikom i mieszkańcom, którym w poprzednim teście wyszedł wynik ujemny a przebywali i pracowali w placówce, 15 stycznia br. wszystkim pracownikom mieszkańcom, którym w poprzednim teście wyszedł wynik ujemny a przebywali i pracowali w placówce – poinformował przedstawiciel powiatu.

Wskazał, że w szpitalu w Radomsku hospitalizowano 24 osoby, natomiast w szpitalu w Bełchatowie - 7 osób. Zaznaczył, że w celu przeciwdziałania dalszemu rozprzestrzenianiu się koronawirusa zastosowano  ozonowanie pomieszczeń, ścisły reżim sanitarny, placówka jest na bieżąco sprzątana i dezynfekowana, a w DPS znajduje się wystarczająca ilość środków dezynfekujących i nie ma problemu z ich pozyskiwaniem.

- Pracuje aktualnie 18 pracowników, w tym 10 świadczących usługi opiekuńcze oraz zatrudnione 2 nowe osoby (umowa o pracę i umowa zlecenie) – wskazał Fabian Zagórowicz.

Poinformował, że psycholog i kapłan udzielają porad i wsparcia telefonicznie.

DPS otrzymał od Wojewody Łódzkiego w roku 2020 wsparcie finansowe na bieżące wydatki związane z rozprzestrzenianiem się koronawirusa oraz na nagrody dla pracowników oraz indywidualne środki ochrony osobistej.

- Starosta radomszczański na bieżąco współpracuje z Wojewodą Łódzkim i służbami wojewody. Współpraca jest pozytywna. Aktualnie potrzeby w Domu Pomocy Społecznej w Radomsku są zaspokojone, a sytuacja związana z koronawirusem opanowana, ozdrowieńcy wracają do domu – ocenił przedstawiciel powiatu.

Sytuacja w mazowieckich placówkach opieki

W ramach cyklicznie przekazywanych przez Mazowiecki Urząd Wojewódzki informacji na temat sytuacji w domach pomocy społecznej i placówkach całodobowej opieki, Kinga Jura zastępczyni dyrektora Wydziału Polityki Społecznej MUW poinformowała, że na dzień 2 lutego wygasające ogniska zakażeń koronawirusem występowały w 3 domach pomocy społecznej:

  • Domu Pomocy Społecznej im. Jana Pawła II w Nasielsku, prowadzonym przez powiat nowodworski – zakażonych było 3 mieszkańców (z czego jedna osoba przebywała w szpitalu);
  • Domu Pomocy Społecznej „Pod Topolami” w Lesznowoli, prowadzonym przez powiat grójecki – zakażonych 8 mieszkańców oraz 2 pracowników;
  • Samorządowym Domu Pomocy Społecznej w Starych Lipkach, prowadzonym przez gminę Stoczek – zakażonych 6 mieszkańców oraz 3 pracowników.

Ponadto u mieszkańców jednej placówki zapewniającej całodobową opiekę osobom niepełnosprawnym, przewlekle chorym lub osobom w podeszłym wieku stwierdzono wirusa SARS-CoV-2.

KMP.071.8.2020

Płatny test na koronowirusa warunkiem porodu rodzinnego. Interwencja RPO w szpitalu powiatowym

Data: 2021-02-03
  • Warunkiem udziału w porodzie rodzinnym w jednym ze szpitali powiatowych jest wykonanie za 100 zł testu na Covid-19
  • Jest to niezgodne z wytycznymi krajowych konsultantów  Położnictwa i Ginekologii oraz Perinatologii, a także z zaleceniami resortu zdrowia i  stanowiskiem Rzecznika Praw Pacjenta
  • Rzecznik Praw Obywatelskich interweniuje u prezesa szpitala

Ludzie skarżą się na procedury stosowane przy porodach z osobą bliską w stanie epidemii w Szpitalu Powiatowym w J. 18 stycznia 2021 r. wznowił on porody rodzinne.

Zgodnie z informacjami placówki „osoba towarzysząca zobowiązania jest do wykonania testu Covid-19 Ag. Badanie można wykonać bezpośrednio przed porodem. Cena ok. 100 zł.”

Jest to niezgodne z wytycznymi Krajowego Konsultanta w dziedzinie Położnictwa i Ginekologii oraz Krajowego Konsultanta w Dziedzinie Perinatologii, niezgodne z zaleceniami Ministerstwa Zdrowia oraz ze stanowiskiem Rzecznika Praw Pacjenta.

Opracowane przez krajowych konsultantów zalecenia Ministerstwa Zdrowia z 15 lipca 2020 r. nie wspominają o konieczności posiadania wyniku badania na obecność wirusa u osoby bliskiej. Podkreślają, że w Polsce nie ma zakazów porodów rodzinnych, ostateczną decyzję podejmuje kierownik szpitala i wymieniają zalecane wymagania wobec osoby. Nie ma wśród nich wymogu posiadania wyniku badania na obecność koronawirusa.

Żądanie takiego wyniku budzi także wątpliwości, gdyż zmusza rodzinę do wydatku 100 zł, co może stanowić barierę. Czyni to decyzję władz szpitala przykładem dyskryminacji ekonomicznej oraz wykluczenia możliwości korzystania z praw przez mniej zamożne rodziny.

V.7010.16.2021

Dzieci siedzą przed komputerami - a nie mogą amatorsko uprawiać sportu. Rzecznik pisze do ministra Piotra Glińskiego

Data: 2021-02-03
  • W dobie pandemii dzieci spędzają czas głównie przed komputerem
  • Ci zaś młodzi ludzie, którzy dotychczas uprawiali sport amatorsko, zostali tej możliwości pozbawieni
  • Wpływa to negatywnie na ich dobrostan fizyczny i psychiczny
  • Koncentrujac się na sporcie zawodowym, państwo nie powinno zapominać o ułatwianiu amatorskiej aktywności sportowej, zwłaszcza najmłodszym

W związku z przedłużeniem obostrzeń w obszarze sportu i wprowadzeniem uprzywilejowań dla  sportu zawodowego, Rzecznik Praw Obywatelskich zwraca się o wyjaśnienia do wicepremiera, ministra kultury, dziedzictwa narodowego i sportu Piotra Glińskiego.

Do RPO wpływają skargi, że wskutek ograniczeń pandemicznych dzieci i młodzież pozbawiono dostępu do infrastruktury sportowej i zajęć sportowych. Prowadzi to do pogorszenia ich stanu zdrowia fizycznego i psychicznego. Niweczy też dotychczas osiągnięte wyniki w sporcie.

Chodzi o niepokój rodziców dzieci i młodych ludzi, którzy dotychczas uczęszczali na amatorskie zajęcia sportowe, a nie spełniają kryteriów z rozporządzenia Rady Ministrów z 21 grudnia 2020 r. Zastrzeżenia RPO budzą kolejne takie rozporządzenia,  wprowadzające zakazy prowadzania - niezwiązanej ze sportem zawodowym - działalności w sferze sportu, rozrywki i rekreacji.

Art. 73 Konstytucji  gwarantuje każdemu wolność korzystania z dóbr kultury. Jednym z aspektów tego jest dostęp do kultury fizycznej. Często Skarb Państwa, czy też samorząd terytorialnego są właścicielami stadionów, boisk i innych obiektów sportowych. A sport sprzyja integracji i jedności społeczeństwa, pomaga walczyć z uprzedzeniami i stereotypami. Dlatego istotne jest,  aby wprowadzane przez rząd środki bezpieczeństwa i działania, które w rezultacie powodują ograniczenie dostępu obywateli do tych dóbr, były wprowadzane w oparciu i zgodnie z obowiązującym prawem.

Rozwój kultury fizycznej służy profilaktyce zdrowotnej, która ma znaczenie dla ogólnego poziomu zdrowia w społeczeństwie. Priorytetem państwa powinno być zatem stawianie sportu amatorskiego, zwłaszcza dzieci i młodzieży, ponad potrzeby sportu zawodowego. Zgodnie z art. 68 Konstytucji każdy ma prawo do ochrony zdrowia, a władze publiczne popierają rozwój kultury fizycznej, zwłaszcza wśród dzieci i młodzieży. Według art. 32 ust. 1 Konstytucji wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne.

W marcu 2020 r. po raz pierwszy zamknięto placówki oświatowe oraz wychowawcze i  wprowadzono zdalną edukację. Zajęcia wychowania fizycznego w szkole zastąpiono alternatywną formą uprawiania sportu w ramach zdalnego nauczania. Wskutek obostrzeń dzieci i młodzież uprawiająca sport amatorsko została pozbawiona możliwości uczestnictwa w pozalekcyjnych zajęciach sportowych przy wykorzystaniu infrastruktury sportowej. Jedyną możliwością aktywności fizycznej stał się udział w zajęciach sportowych przy pomocy środków porozumiewania się na odległość.

Z raportu „Zdalne nauczanie a adaptacja do warunków społecznych w czasie epidemii koronawirusa” wynika, że samopoczucie psychiczne oraz fizyczne uczniów jest gorsze niż przed pandemią. Wzrósł czas spędzony przed ekranem i w internecie w okresie zdalnego nauczania. Przemęczenie, przeładowanie informacjami, niechęć do korzystania z komputera i internetu oraz rozdrażnienie z powodu ciągłego używania technologii informacyjno-komunikacyjnych - to najczęściej występujące objawy zmęczenia cyfrowego.

Amerykańska Akademia Pediatrii zaleca zaś młodzieży spędzanie maksymalnie 2 godzin dziennie przed ekranem (i telewizora, i komputera).

Utrzymanie w roku pandemicznym jak najlepszych warunków treningowych dla  olimpijczyków jest dla Ministerstwa Sportu jednym z priorytetów. W 2021 r, zostanie przeznaczony rekordowy budżet na rozwój polskiego sportu.

Rzecznik popiera działania na rzecz  sportu zawodowego. Niemniej jednak wyraża zaniepokojenie brakiem informacji o planach wsparcia osób uprawiających sport amatorsko oraz przedłużających się obostrzeniach w zakresie dostępu do infrastruktury sportowej dla dzieci i młodzieży. Zapewnienie jak najlepszych warunków treningowych dla sportowców powinno być priorytetem nie tylko w odniesieniu do olimpijczyków ale również osób uprawiających sport  amatorsko.

Przedłużające się obostrzenia uniemożliwiają osobom dotychczas aktywnym fizycznie i jednocześnie nie spełniających kryteriów określonych w rozporządzeniu Rady Ministrów z 21 grudnia 2020 r.  korzystania z basenów, aquaparków, siłowni, klubów i centrów fitness, stoków narciarskich, pomieszczeń przeznaczonych do tańca w zamkniętej przestrzeni (oprócz sportowych klubów tanecznych).

Ponadto osoby nie uprawiające sportu w ramach współzawodnictwa sportowego tj. uprawiające sport rekreacyjny są obowiązane do zakrywania ust i nosa - chyba, że np. biegają w lasach, parkach, czy na plaży. Ale organizacja współzawodnictwa sportowego, zajęć sportowych i wydarzeń sportowych jest już dopuszczalna wyłącznie w przypadku sportu zawodowego.

Rzecznik prosi ministra o stanowisko w tych kwestiach. Zwraca się też o poinformowanie o planach działań w celu zapewnienia dzieciom i młodzieży nie spełniającym kryteriów określonych w rozporządzeniu Rady Ministrów z 21 grudnia 2020 r. dostępu do infrastruktury sportowej.

VII.7037.3.2021

Czy karanie za złamanie ograniczeń pandemicznych było legalne - zbada Sąd Najwyższy po kasacji Rzecznika

Data: 2021-02-02
  • Obywatel został ukarany przez sąd w trybie nakazowym za złamanie ograniczeń pandemicznych (przebywał w parku) 
  • Tryb ten jest jednak przeznaczony tylko do najprostszych spraw, które nie budzą żadnych wątpliwości – a wątpliwości były i to niebagatelne
  • Będące podstawą kary rozporządzenie Rady Ministrów z 31 marca 2020 r. należy bowiem uznać za niekonstytucyjne, a w efekcie - za nielegalne
  • Nie można zatem karać za wykroczenie osób, które naruszały m.in. zakaz korzystania z parków ustanowiony na mocy rozporządzenia
  • Dlatego Rzecznik Praw Obywatelskich składa kasację do Sądu Najwyższego na korzyść ukaranego obywatela

Dzięki temu SN będzie mógł się wypowiedzieć co do zasadności karania obywateli za ograniczenia wprowadzone w pierwszym okresie epidemii koronawirusa rozporządzeniami wydanymi bez odpowiednich podstaw ustawowych – przy niewprowadzeniu stanu nadzwyczajnego. A to jest niezgodne z konstytucyjnymi zasadami ograniczeń praw i wolności.

Od początku epidemii Adam Bodnar wiele razy wskazywał rządzącym na ten problem. Występował też do sądów administracyjnych w sprawie kar pieniężnych, nakładanych przez sanepid za nieprzestrzeganie ograniczeń nakładanych rozporządzeniami. Sądy administracyjne uchylają już takie kary, wskazując m.in. na naruszenie zasad legislacji.

Historia sprawy

W początkach kwietnia 2020 r. obywatel wybrał się do miejskiego parku. Zatrzymał go tam policyjny patrol.

W efekcie został obwiniony o wykroczenie polegające na naruszenie zakazu pobytu w parku, wynikającego z § 17 rozporządzenia Rady Ministrów z 31 marca 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii. Formalnie był to czyn z art. 54 Kodeksu wykroczeń – wykroczenie przeciwko wydanym z upoważnienia ustawy przepisom porządkowym o zachowaniu się w miejscach publicznych.

Innymi zarzutami było:

  • nieokazanie  dokumentu tożsamości (wykroczenie z art. 65 § 2 Kw);
  • niestosowanie się do poleceń policji by opuścił park, czym istotnie utrudniał wykonanie czynności służbowych (art. 65a Kw).

Sąd Rejonowy w Ł. w czerwcu 2020 r., ukarał obywatela w trybie nakazowym (czyli bez wzywania do sądu, opierając się tylko na dokumentach policji). Wymierzył mu 500 zł grzywny. Wyrok nie został zaskarżony i uprawomocnił się.

Argumenty RPO

Sąd Rejonowy uznał za zasadne orzekanie  w postępowaniu nakazowym. Zgodnie z prawem może to nastąpić, jeżeli okoliczności czynu i wina obwinionego nie budzą wątpliwości. Tymczasem w całej sprawie były istotne wątpliwości.

Czyn z art. 54 KW przypisany obwinionemu nie wyczerpywał znamion wykroczenia. Dlatego RPO wnosi, by SN go uniewinnił.

Co do pozostałych zarzutów błędem sądu było uznanie, że okoliczności i wina obywatela nie budzą wątpliwości – podczas gdy zarówno wina, jak i okoliczności czynu budziły wątpliwości. Sprawa powinna była zatem trafić na rozprawę w normalnym trybie. W tym wątku RPO wnosi o zwrot sprawy Sądowi Rejonowemu.

Rozporządzenie Rady Ministrów z 31 marca 2020 r. wydano w celu wykonania ustawy z 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi. Celem przepisów rozporządzenia była ochrona zdrowia i w realizacja konstytucyjnego obowiązku zwalczania chorób zakaźnych. Przepisy te w oczywisty sposób nie stanowią w związku z tym przepisów porządkowych w rozumieniu art. 54 Kw. W przypadku tych ostatnich przedmiot ochrony stanowi bowiem porządek i spokój w miejscach publicznych, a nie ochrona zdrowia.

Na podstawie art. 46a i art. 46b pkt 1-6 i 8-12 ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi wydano rozporządzenie Rady Ministrów z 31 marca. W § 17 ust. 1 stanowiło ono, że od 1 kwietnia 2020 r. do 11 kwietnia 2020 r. zakazuje się korzystania z pełniących funkcje publiczne i pokrytych roślinnością terenów zieleni, w szczególności: parków, zieleńców, promenad, bulwarów, ogrodów botanicznych, zoologicznych, jordanowskich i zabytkowych, a także plaż.

Formalnie rzecz biorąc, obwiniony naruszył zakaz przebywania w parku. Rozporządzenie nie zawierało jednak żadnej sankcji za naruszenie zakazu. Tymczasem odpowiedzialności za wykroczenie podlega ten tylko, kto popełnia czyn społecznie szkodliwy, zabroniony przez ustawę obowiązującą w czasie jego popełnienia pod groźbą kary.

Za taki akt normatywny nie może być uznane rozporządzenie Rady Ministrów. Może ono stanowić m.in. przepisy porządkowe, jednak należy je traktować jedynie jako normy sankcjonowane (zakazy), których naruszenie może prowadzić do odpowiedzialności wynikającej z Kodeksu wykroczeń, o ile w sposób wyraźny i skonkretyzowany dokonano takiego zastrzeżenia w  rozporządzeniu.

Rozporządzenie Rady Ministrów z 31 marca 2020 r. nie odsyłało do konkretnego przepisu Kodeksu wykroczeń i nie określało wobec sprawcy konsekwencji naruszenia przez niego zawartych w nim przepisów.

Przepis § 17 stanowił jedynie, że zakazuje się korzystania z m.in. z parków, bez wskazania, czy i jaka sankcja grozi za złamanie tego zakazu. A w ustawie o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi wprowadzono 1 kwietnia 2020 r. rozdział 8a. Przewidziano w nim odpowiedzialność administracyjną za niestosowanie się do określonych nakazów, zakazów lub ograniczeń – z karami pieniężnymi.

Dowodzi to, że za niezastosowanie się do obowiązków przewidzianych w rozporządzeniu ustawodawca wprowadził odpowiedzialność wyłącznie administracyjną, a nie wykroczeniową.

Dlatego wykluczone jest pociągnięcie do odpowiedzialności, na podstawie art. 54 Kw., osób, które naruszały m.in. zakaz korzystania z parków ustanowiony na mocy rozporządzenia.

Prawo do przebywania w miejscach publicznych, jakim są m. in. parki miejskie, jako element wolności człowieka oraz prawa poruszania się, jest chronione przez art. 31 ust. 1 i 52 ust. 1 Konstytucji. Z art. 31 ust. 3 Konstytucji RP wynika nakaz kompletności unormowania ustawowego, które musi samodzielnie określać wszystkie podstawowe elementy ograniczenia danego prawa i wolności. Niedopuszczalne jest zaś przyjmowanie w ustawie uregulowań blankietowych, pozostawiających organom władzy wykonawczej swobodę normowania ostatecznego kształtu owych ograniczeń.

Tylko unormowania, które nie stanowią podstawowych elementów składających się na ograniczenie konstytucyjnych praw i wolności mogą być treścią rozporządzenia. W rozporządzeniu powinny być zatem zamieszczane jedynie przepisy o charakterze technicznym, niemające zasadniczego znaczenia z punktu widzenia praw lub wolności jednostki.

Nakładanie ograniczeń w zakresie podstawowych wolności i praw człowieka i obywatela musi odbywać się na podstawie prawidłowo stanowionego prawa, w szczególności zgodnie z podstawowymi zasadami Konstytucji. Wprowadzenie nakazów i zakazów dotyczących podstawowych praw i wolności obywatelskich może nastąpić tylko w przypadku wprowadzenia jednego z trzech stanów nadzwyczajnych, co nie miało miejsca.

W tej sytuacji zakazy z  rozporządzenia Rady Ministrów należy uznać za niekonstytucyjne, a co za tym idzie - za nielegalne. Nie może ono być źródłem obowiązków dla obywateli i w konsekwencji podstawą ukarania za niestosowanie się do nich.

Ponadto w chwili orzekania nie obowiązywało już rozporządzenie Rady Ministrów z 31 marca 2020 r., lecz kolejne - z 19 czerwca 2020 r. A ono nie przewidywało już zakazu przebywania w parku. Choćby z tego więc powodu, ukaranie obywatela nie było możliwe.

Z tych wszystkich powodów przebywanie obwinionego w parku nie wypełniło znamion wykroczenia z art. 54 Kw, jak i żadnego innego.

Drugie z wykroczeń polegało na odmowie okazania dowodu funkcjonariuszowi i niestosowanie się do polecenia opuszczenia parku.

Po pierwsze, zachowanie obwinionego nie stanowiło wykroczenia a zakaz przebywania w parkach z rozporządzenia ustanowiono niezgodnie z Konstytucją. W tym stanie rzecz pobyt obywatela w parku nie był nielegalny. Żądanie opuszczenia tego publicznego miejsca naruszało zaś wolności chronione konstytucyjnie i zasadnie budziło sprzeciw obywatela.

Sąd powinien był rozważyć, czy odmowa wykonania poleceń funkcjonariuszy była wykroczeniem z art. 65a Kw. Stanowi on, że odpowiedzialności podlega ten, kto nie stosuje się do wydawanych przez poleceń określonego zachowania się. I choć funkcjonariusze  działali w usprawiedliwionym przeświadczeniu o istnieniu skutecznego zakazu przebywania w parkach, to ocenie sądu powinna podlegać kwestia legalności tego przepisu a zatem istnienia rzeczywistej podstawy prawnej do polecenia opuszczenia parku.

Jak wynika z zeznań funkcjonariusza, obwiniony odmówił okazania dowodu osobistego, gdyż czynności te prowadził patrol nieumundurowany. Po przyjeździe patrolu w mundurach okazał on dowód. Zatem również i to budzi wątpliwość co do winy obywatela, który ostatecznie poddał się legitymowaniu.

II.511.836.2020

Czy można do szkoły wejść na chwilę bez maseczki? – pytanie na infolinię 800-676-676

Data: 2021-02-02

Woźna nie wpuściła ojca do szkoły, bo nie miał maseczki, a on chciał tylko odprowadzić dziecko pod drzwi klasy. Pan pytał gdzie może złożyć skargę na woźną.

W szkole obowiązuje obowiązek zakrywania nosa i ust. Woźna miała rację.

Dla przypomnienia: obowiązek zakrywania ust i nosa obowiązuje w całej przestrzeni publicznej (szczegółowo opisanej w cytowanym poniżej przepisie), z nielicznymi wyjątkami jak.np. konieczność weryfikacji lub identyfikacji tożsamości danej osoby lub umożliwienie komunikowania się z osobą doświadczającą trwale lub okresowo trudności w komunikowaniu się.

Szkoła będąca budynkiem użyteczności publicznej została wymieniona w § 27 ust.1 pkt 2 lit.d rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 21 grudnia 2020r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów… jako miejsce ogólnodostępne, gdzie należy przestrzegać obowiązku zakrywania nosa i ust.

Ponadto w Wytycznych Ministerstwa Edukacji i Nauki, Ministerstwa Zdrowia oraz Głównego Inspektora Sanitarnego dla klas I-III szkół podstawowych określono, że opiekunowie odprowadzający dzieci mogą wchodzić do przestrzeni wspólnej szkoły zachowując następujące zasady:

  • 1 opiekun z dzieckiem/dziećmi,
  • zachowanie dystansu od kolejnego opiekuna z dzieckiem/dziećmi min.1,5 metra,
  • zachowanie dystansu od pracowników szkoły min.1,5 metra,
  • konieczność przestrzegania obowiązujących przepisów prawa związanych z bezpieczeństwem zdrowotnym obywateli (m.in. stosować środki ochronne: osłona ust i nosa, rękawiczki jednorazowe lub dezynfekcja rąk).

Podstawa prawna: Ustawa  z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi – art. 46 b pkt. 13.

§ 27 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 21 grudnia 2020r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz.U.2020.2316 ze zm.)

Stan prawny na dzień 1.II.2021

Czy test na covid po przekroczeniu granicy zwalnia z kwarantanny? – pytania na infolinie 800-676-676

Data: 2021-02-02

Tak, wykonanie testu w kierunku SARS-CoV-2 oraz legitymowanie się negatywnym wynikiem testu przed przekroczeniem granicy będzie zwalniało z obowiązku odbycia kwarantanny.

Kwarantanna graniczna – trwa 10 dni, licząc od dnia następującego po przekroczeniu granicy.

Zgodnie z obowiązującym Rozporządzeniem Rady Ministrów z dnia 22 stycznia 2021 roku, zmieniającym rozporządzenie w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii, na podstawie § 3 pkt. 19  z obowiązku odbycia kwarantanny są zwolnione osoby posiadające negatywny wynik testu diagnostycznego w kierunku SARS-CoV-2 wykonanego przed przekroczeniem granicy w okresie 48 godzin, licząc od momentu wyniku tego testu.

Ustawodawca nie określił w rozporządzeniu, jaką metodą musi być wykonany test, wskazane jest jedynie, że informacja na temat wyniku, musi być w języku polskim lub angielskim.

W przypadku pytań o COVID-19 albo wyjaśnienia statusu kwarantanny można dzwonić pod numer głównej infolinii Centrum Kontaktu Państwowej Inspekcji Sanitarnej +48 22 25 00 115; lub szukać informacji na: www.gov.pl/koronawirus

Zasiłek chorobowy a dodatkowy zasiłek opiekuńczy podczas izolacji – pytanie na infolinię 800-676-676

Data: 2021-02-02

Czy można równocześnie pobierać zasiłek chorobowy i dodatkowy zasiłek opiekuńczy podczas izolacji?

Ustawodawca uzależnia zatem wypłatę dodatkowego zasiłku opiekuńczego z faktem osobistego sprawowania opieki nad dzieckiem. Osoba izolowana zaś została zrównana przez ustawodawcę z osobą niezdolną do pracy, a co za tym idzie osoba taka nie może być uznana za osobę sprawującą opiekę i w związku tym nie może pobierać dodatkowego zasiłku opiekuńczego.

Zgodnie z ustawą  z dnia 25 czerwca 1999 r. o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa ( ustawa zasiłkowa) - zasiłek chorobowy przysługuje ubezpieczonemu, który stał się niezdolny do pracy z powodu choroby w czasie trwania ubezpieczenia chorobowego. Na równi z niezdolnością do pracy z powodu choroby traktuje się niemożność wykonywania pracy wskutek poddania się obowiązkowi kwarantanny, izolacji w warunkach domowych albo izolacji, o której mowa w przepisach o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi.( art. 6 ust.2 pkt 1a).  Natomiast  art. 4 ustawy mówi,  że w przypadku zamknięcia żłobka, klubu dziecięcego, przedszkola, szkoły lub innej placówki, do których uczęszcza dziecko albo niemożności sprawowania opieki przez nianię lub dziennego opiekuna z powodu COVID-19 ubezpieczonemu zwolnionemu od wykonywania pracy oraz funkcjonariuszowi, o którym mowa w ust. 4, zwolnionemu od pełnienia służby z powodu konieczności osobistego sprawowania opieki nad dzieckiem legitymującym się orzeczeniem o znacznym lub umiarkowanym stopniu niepełnosprawności do ukończenia 18 lat albo dzieckiem z orzeczeniem o niepełnosprawności lub orzeczeniem o potrzebie kształcenia specjalnego przysługuje dodatkowy zasiłek opiekuńczy. Zgodnie z art. 32 ust. 1 pkt 1 lit a  ( ustawy zasiłkowej) zasiłek opiekuńczy przysługuje ubezpieczonemu zwolnionemu od wykonywania pracy z powodu konieczności osobistego sprawowania opieki nad dzieckiem w wieku do ukończenia 8 lat w przypadku nieprzewidzianego zamknięcia żłobka, klubu dziecięcego, przedszkola lub szkoły, do których dziecko uczęszcza, a także w przypadku choroby niani, z którą rodzice mają zawartą umowę uaktywniającą, o której mowa w art. 50 ustawy z dnia 4 lutego 2011 r. o opiece nad dziećmi w wieku do lat lub dziennego opiekuna sprawujących opiekę nad dzieckiem.

Stan prawny na dzień 1 lutego 2021 r.

Mandat za prawo jazdy przeterminowane w czasie pandemii? - pytanie na infolinię 800-676-676

Data: 2021-02-02

Pani przyjęła mandat wystawiony z powodu posługiwania się prawem jazdy, które utraciło ważność (po ogłoszeniu stanu epidemii). Co można zrobić?

Odpowiedzi na przedstawione zagadnienie należy poszukiwać w regulacjach poniższych aktów prawnych (wg stanu na dzień 29.01.2021 r.):

  • ustawa z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (t.j. Dz.U.2020.1842 ze zm.).dalej jako „ustawa covidowa”,
  • ustawa z dnia 24 sierpnia 2001 r. Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia (t.j. Dz.U.2020.729 ze zm.), dalej jako „kpsw”.

Przepisy ustawy covidowej wprowadziły regulacje, w wyniku których przedłużono ważność niektórych dokumentów z uwagi na epidemię koronawirusa. Do takich dokumentów należy m.in. prawo jazdy, świadectwo kierowcy czy uprawnienie do kierowania pojazdami. Zatem, zgodnie z art. 15 zzzw pkt 1 ustawy covidowej, w przypadku gdy ważność prawa jazdy upływa w okresie obowiązywania stanu zagrożenia epidemicznego albo stanu epidemii, ważność tych dokumentów, uprawnień i wpisu ulega przedłużeniu do dnia upływu 60 dni od dnia odwołania stanu zagrożenia epidemicznego albo stanu epidemii, w zależności od tego, który z nich zostanie odwołany później. Z uwagi na te regulacje, ukaranie mandatem za posiadanie prawa jazdy (po terminie jego ważności), którego termin ważności został jednak przedłużony przepisami specustawy, może budzić wątpliwości prawne.

Jeżeli jednak mandat został przyjęty i stał się on prawomocny, osoba ukarana może rozważyć skorzystanie z wniosku do sądu o uchylenie prawomocnego mandatu. Zgodnie z art. 101 kpsw, prawomocny mandat karny podlega niezwłocznie uchyleniu, jeżeli:

  • grzywnę nałożono za czyn niebędący czynem zabronionym jako wykroczenie albo
  • grzywnę nałożono na osobę, która popełniła czyn zabroniony przed ukończeniem 17 lat, albo
  • gdy ustawa stanowi, że sprawca nie popełnia wykroczenia z przyczyn, o których mowa w art. 15-17 Kodeksu wykroczeń (np. obrona konieczna, stan wyższej konieczności lub niepoczytalność).

Uchylenie następuje na wniosek ukaranego, złożony nie później niż w terminie 7 dni od uprawomocnienia się mandatu lub na wniosek organu, którego funkcjonariusz nałożył grzywnę, albo z urzędu.

Uprawniony do uchylenia prawomocnego mandatu karnego jest sąd właściwy do rozpoznania sprawy, na którego obszarze działania została nałożona grzywna. W przedmiocie uchylenia mandatu karnego sąd orzeka na posiedzeniu. W posiedzeniu sądu ma prawo uczestniczyć ukarany, organ, który lub którego funkcjonariusz nałożył grzywnę w drodze mandatu, albo przedstawiciel tego organu oraz ujawniony pokrzywdzony. Przed wydaniem postanowienia sąd może zarządzić stosowne czynności w celu sprawdzenia podstaw do uchylenia mandatu karnego.

Warto zaznaczyć, że uchylając mandat karny nakazuje się podmiotowi, na rachunek którego pobrano grzywnę, zwrot uiszczonej kwoty.

Dlaczego w czasie pandemii nie można eksmitować z mieszkania kogoś, kto ma inne mieszkanie? – pytanie na infolinię 800-676-676

Data: 2021-02-01

Pani kwestionuje przepis „tarczy” zakazujący wykonania wyroku eksmisyjnego w sytuacji, gdy osoba, wobec której wydano wyrok eksmisyjny, posiada tytuł prawny do innego lokalu.

Art. 15zzu ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych, który od 26.1.2021 r. ma następujące brzmienie:

Art. 15zzu

  1. W okresie obowiązywania stanu zagrożenia epidemicznego albo stanu epidemii ogłoszonego z powodu COVID-19 nie wykonuje się tytułów wykonawczych nakazujących opróżnienie lokalu mieszkalnego.
  2. Przepis ust. 1 nie dotyczy:

1) orzeczeń wydanych na podstawie art. 11a ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie (Dz. U. z 2020 r. poz. 218 i 956);

2) decyzji o:

  • zezwoleniu na realizację inwestycji drogowej - wydawanej na podstawie ustawy z dnia 10 kwietnia 2003 r. o szczególnych zasadach przygotowania i realizacji inwestycji w zakresie dróg publicznych (Dz. U. z 2020 r. poz. 1363),
  • ustaleniu lokalizacji linii kolejowej - wydawanej na podstawie ustawy z dnia 28 marca 2003 r. o transporcie kolejowym,
  • zezwoleniu na realizację inwestycji w zakresie lotniska użytku publicznego w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 12 lutego 2009 r. o szczególnych zasadach przygotowania i realizacji inwestycji w zakresie lotnisk użytku publicznego (Dz. U. z 2018 r. poz. 1380, z 2020 r. poz. 471 i 2380 oraz z 2021 r. poz. 11),
  • ustaleniu lokalizacji inwestycji w zakresie Centralnego Portu Komunikacyjnego, o której mowa w przepisach ustawy z dnia 10 maja 2018 r. o Centralnym Porcie Komunikacyjnym (Dz. U z 2020 r. poz. 234 i 1378),
  • pozwoleniu na realizację inwestycji - wydawanej na podstawie ustawy z dnia 8 lipca 2010 r. o szczególnych zasadach przygotowania do realizacji inwestycji w zakresie budowli przeciwpowodziowych (Dz. U. z 2019 r. poz. 933 oraz z 2020 r. poz. 471).

Z tego wynika, że art. 15zzu ustawy wprowadza z wyjątkami tam określonymi zakaz wykonywania w stanie epidemii wyroków dotyczących eksmisji z lokali mieszkalnych niezależnie od tego, czy osoba eksmitowana posiada tytuł prawny do innego lokalu mieszkalnego. Zwrócić należy uwagę, że samo posiadanie tytułu prawnego do innego lokalu mieszkalnego nie świadczy jeszcze o możliwości zaspokojenia potrzeb mieszkaniowych w tym lokalu.

Czy jest obowiązkowa kwarantanna dla przyjeżdżających ze Szwajcarii? – pytanie na infolinię 800-676-676

Data: 2021-02-01

Osoby przyjeżdżające do Polski nadal muszą odbywać 10-dniową kwarantannę. Obowiązek ten dotyczy także osób przyjeżdżających z krajów strefy Schengen (w tym Szwajcarii), jeśli podróż odbywają środkiem publicznego transportu zbiorowego (samolotem, pociągiem, autokarem, busem).

Z obowiązku poddania się kwarantannie zwalnia m.in. zaszczepienie przeciw COVID-19 (pełen cykl złożony z dwóch dawek szczepionki) lub negatywny wynik testu w kierunku SARS-CoV-2 uzyskany w ciągu 48 godzin przed wjazdem do Polski.

Podstawa prawna:

  • rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 21 grudnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz.U. poz. 2316);
  • rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 14 stycznia 2021 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz. U. poz. 91);
  •  rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 29 stycznia 2021 r. (Dz. U. poz. 207) zmieniające rozporządzenie w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii.

Stan prawny na dzień 28.02.2021

Ile osób może uczestniczyć w spotkaniu domowym – pytanie na infolinię 800-676-676

Data: 2021-02-01

W spotkaniach organizowanych w domu może uczestniczyć maksymalnie 5 osób. Do limitu osób nie wlicza się osoby organizującej imprezę lub spotkanie oraz osób wspólnie z nią zamieszkujących lub gospodarujących.

Zgodnie z § 28 ust. 1 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 21 grudnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii, do dnia 14 lutego 2021 r. zakazuje się organizowania zgromadzeń w rozumieniu art. 3 ustawy z dnia 24 lipca 2015 r. - Prawo o zgromadzeniach, z wyłączeniem zgromadzeń organizowanych na podstawie zawiadomienia, o którym mowa w art. 7 ust. 1, art. 22 ust. 1, albo decyzji, o której mowa w art. 26b ust. 1 tej ustawy.

Uczestnicy mają obowiązek zakrywania nosa i ust oraz zachowania 1,5 m odległości od innych osób. Ponadto odległość między zgromadzeniami nie może być mniejsza niż 100 m.

Stan prawny na dzień 01. 02. 2021 r.

Dodatek solidarnościowy a świadczenie postojowe – pytanie na infolinię 800-676-676 

Data: 2021-02-01

Czy jeśli ktoś pobierał dodatek solidarnościowy (był zatrudniony na umowę o pracę), to teraz może starać się o świadczenie postojowe (teraz pracuje na podstawie umowy zlecenia).

Z wnioskiem do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych o jednorazowe dodatkowe świadczenie postojowe może wystąpić każdy, jeżeli uzyskuje przychód z umowy cywilnoprawnej (umowy agencyjnej, umowy zlecenia, innej umowy o świadczenie usług, umowy o dzieło). Taką możliwość przewiduje art. 15zs3 dodany do ”Tarczy antykryzysowej” ustawą z dnia 9 grudnia 2020 r. o zmianie ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2020 r. poz. 2255). Przepis ten wszedł w życie dnia 15 stycznia 2021 r.

Jednorazowe dodatkowe świadczenie postojowe przysługuje, gdy przychód z umowy cywilnoprawnej dotyczy umowy zawartej do dnia 15 grudnia 2020 r. z tytułu:

  • działalności twórczej w zakresie sztuk plastycznych, literatury, muzyki, twórczości audialnej, utworów audio-wizualnych, teatru, kostiumografii, scenografii, reżyserii, choreografii, lutnictwa artystycznego i sztuki ludowej,
  • działalności artystycznej w dziedzinie sztuki aktorskiej, estradowej, tanecznej i cyrkowej oraz w dziedzinie dyrygentury, wokalistyki i instrumentalistyki,
  • działalności technicznej wspomagającej produkcję audiowizualną lub produkcję i wystawianie wydarzeń artystycznych,
  • usług w zakresie architektury, architektury wnętrz, architektury krajobrazu oraz usług w zakresie architektury świadczonych przez osoby nieposiadające uprawnień budowlanych w rozumieniu ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. – Prawo budowlane,
  • usług świadczonych na rzecz muzeów w rozumieniu ustawy z dnia 21 listopada 1996 r. o muzeach: w zakresie pozaszkolnych form edukacji, przez przewodników muzeów.

Należy szczególnie podkreślić, że aby skorzystać z takiej możliwości wnioskodawca nie może mieć innego tytułu do ubezpieczeń społecznych niż umowa cywilnoprawna, przychód z tej umowy dotyczy tytułu (jak wyżej) określonego wart. 15zs3 ust. 1 „Tarczy antykryzysowej” uzyskany w miesiącu przed tym, w którym składa wniosek o jednorazowe dodatkowe świadczenie postojowe, nie przekroczył 300% przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia z poprzedniego kwartału ogłaszanego przez Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego na podstawie przepisów o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, obowiązującego na dzień złożenia wniosku.

Warto jeszcze wskazać, że zgodnie z art. 15zs3 ust..2 wskazanej ustawy ustalenie prawa do jednorazowego dodatkowego świadczenia postojowego następuje na wniosek osoby wykonującej umowę zlecenia. Złożenie takiego wniosku następuje wyłącznie w drodze elektronicznej (poprzez platformę PUE ZUS). W przypadku wydania przez ZUS decyzji odmownej, przysługuje odwołanie do właściwego sądu, za pośrednictwem ZUS, w terminie miesiąca od dnia otrzymania decyzji.

stan prawny na 1 lutego 2021 r.

Czy honorowi dawcy krwi mogą zaszczepić się poza kolejnością na COVID-19 - pytania na infolinie 800-676-676

Data: 2021-02-01

Stan na dzień: 01.02.2021

Zarówno z definicji ustawowej, jak i z aktów publikowanych przez NFZ wynika, że szczepienie przeciw COVID-19 powinno być uznawane za świadczenie opieki zdrowotnej w rozumieniu przepisów prawa. Honorowi dawcy krwi, w tym dawcy osocza po przejściu choroby wywołanej koronawirusem, mają ustawowe prawo do korzystania ze świadczeń opieki zdrowotnej poza kolejką. Status honorowego dawcy powinien być potwierdzony właściwym zaświadczeniem, wydawanym przez centrum krwiodawstwa.

Ani przepisy ustalające kolejność szczepień na COVID-19, ani postanowienia Narodowego Programu Szczepień nie wyszczególniają jednak honorowych krwiodawców jako grupy uprzywilejowanej w kolejce do szczepień. Według tych źródeł, szczepienie z pominięciem obowiązującego systemu „etapów” możliwe jest jedynie w przypadku ryzyka niewykorzystania szczepionki, tzn. w odniesieniu do niewykorzystanych dawek szczepionki o zbliżającym się końcowym terminie ważności.

Podstawa prawna i faktyczna:

Ustawa z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (t.j. Dz. U. z 2020 r. poz. 1398 z późn. zm.) – art. 47c, art. 5 pkt 40

Narodowy Program Szczepień Przeciw COVID – 19

Zarządzenie z 22-12-2020, Nr 205/2020/DSOZ, zmieniające zarządzenie w sprawie zasad sprawozdawania oraz warunków rozliczania świadczeń opieki zdrowotnej związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19

Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 21 grudnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz. U. poz. 2316 z późn. zm.) - §  28a

Jakie są aktualne regulacje prawne dotyczące kwarantanny dla obywateli Ukrainy przyjeżdżających do Polski? – pytanie na infolinię 800-676-676

Data: 2021-02-01

Zawiera je rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 21 grudnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz.U.2020.2316 ze zm.), dalej jako „rozp.RM”. Opracowanie uwzględnia stan prawny na dzień 29.01.2021 r.

Zgodnie z § 2 pkt 2 rozp.RM, do 31 stycznia 2021 r., co do zasady osoba przekraczająca granicę RP stanowiącą zewnętrzną granicę UE, jest obowiązana:

  • przekazać funkcjonariuszowi Straży Granicznej stosowne informacje ( m.in. o adresie miejsca, w którym będzie odbywać obowiązkową kwarantannę oraz numerze telefonu),
  • odbyć kwarantannę, trwającą 10 dni, licząc od dnia następującego po przekroczeniu tej granicy.

Przepisy § 3 rozp.RM zawierają również szereg wyjątków od obowiązku odbycia kwarantanny. Zgodnie z przepisami, obowiązku odbycia kwarantanny nie stosuje się w przypadku przekraczania granicy RP w ramach wykonywania czynności zawodowych m.in.:

  • w celu wykonywania pracy w gospodarstwie rolnym, które znajduje się po obu stronach tej granicy,
  • przez studentów, uczestników studiów podyplomowych, kształcenia specjalistycznego i innych form kształcenia, a także doktorantów kształcących się w Rzeczypospolitej Polskiej,
  • przez osobę wykonującą zawód medyczny, która uzyskała kwalifikacje do wykonywania danego zawodu poza terytorium RP i przekracza tę granicę w celu udzielania świadczeń zdrowotnych w Polsce,
  • przez osoby, którym wystawiono zaświadczenie o wykonaniu szczepienia ochronnego przeciwko COVID-19.

Dodatkowo, warto zaznaczyć, że od dnia 23 stycznia 2021 r. z obowiązku odbycia kwarantanny zwolnione są także osoby posiadające negatywny wynik testu diagnostycznego w kierunku SARS-CoV-2 wykonanego, przed przekroczeniem granicy, w okresie 48 godzin, licząc od momentu wyniku tego testu (§ 3 ust. 2 pkt 19 rozp.RM). W takiej sytuacji, przekraczając granicę Rzeczypospolitej Polskiej osoby te powinny przedłożyć funkcjonariuszowi Straży Granicznej wynik testu diagnostycznego w kierunku SARS-CoV-2 w języku polskim lub w języku angielskim.

Więcej informacji o zasadach przekraczania granicy zewnętrznej UE oraz o wyjątkach od obowiązku odbywania kwarantanny można znaleźć na stronie Straży Granicznej:

https://www.strazgraniczna.pl/pl/aktualnosci/8884,Koronawirus-wjazd-do-Polski.html.

Można również skorzystać z infolinii Straży Granicznej tel. + 48 22 500 40 00 oraz +48 22 500 41 49 (w godz. 9.00-16.00).

Pomoc z OPS dla osoby chorej na covid - pytanie na infolinię 800-676-676

Data: 2021-02-01

Na jaką pomoc ze strony ośrodka pomocy społecznej może liczyć osoba chora na koronawirusa, przebywająca w miejscu zamieszkania.

Wszystkie osoby przebywające na kwarantannie bądź w izolacji w związku z koronawirusem mogą liczyć na pomoc ze strony lokalnych ośrodków pomocy społecznej i władz samorządowych. Szczególną troską powinny być objęte osoby starsze, niepełnosprawne i samotne, które nie mogą liczyć na pomoc i wsparcie rodziny i najbliższych. Osoby takie mogą liczyć m.in. na pomoc w dostarczaniu zakupów, ciepłych posiłków a także na pomoc psychologiczną. Pomoc taka jest koordynowana przez OPS i władze samorządowe a świadczą ją np. wolontariusze, funkcjonariusze Straży Gminnej, Straży Pożarnej bądź Wojsk Obrony Terytorialnej. Osoby po leczeniu szpitalnym wymagającym choćby czasowego wsparcia w postaci usług opiekuńczych czy specjalistycznych usług opiekuńczych powinny mieć usługi przyznane w trybie pilnym.

Zakres świadczonej pomocy oraz lista ośrodków pomocy społecznej znajduję się na stronie:

https://www.gov.pl/web/rodzina/pomoc-osobom-w-kwarantannie2

Część żołnierzy obawia się konsekwencji niezaszczepienia się przeciw koronawirusowi. RPO występuje do MON  

Data: 2021-01-27
  • Żołnierze zawodowi wskazują, że w ich przypadku dobrowolność szczepień przeciwko koronawirusowi jest tylko pozorna
  • Obawiają się swoistej segregacji pod tym kątem, a cała kwestia może wpływać na ocenę służbową
  • RPO apeluje do MON o promocję szczepień przeciwko Covid-19 w wojsku, co zapobiegłoby poczuciu przymusu i niesprawiedliwości u autorów skarg

Żołnierze zawodowi skarżą się Rzecznikowi Praw Obywatelskich w sprawie pisma dyrektora Departamentu Kadr MON, skierowanego pod koniec grudnia 2020 r. do żołnierzy zawodowych w sprawie szczepień przeciwko COVID-19.  

Według Narodowego Programu Szczepień szczepienie jest dobrowolne. Tymczasem z pisma dyrektora Biura Kadr MON jednoznacznie wynika, że niezaszczepienie się będzie powodować negatywne konsekwencje dla indywidualnego przebiegu służby żołnierzy zawodowych.

W ocenie skarżących informacje z pisma świadczą, że w odniesieniu do nich  dobrowolność szczepień jest tylko pozorna. Uważają, że informacje z tego pisma są niedopuszczalną formą nacisku na kadrę zawodową WP. Obawiają się swoistej segregacji kadry na podstawie kryterium zaszczepienia. 

RPO ocenia, że w sytuacji pandemii logiczna wydaje się zapowiedź kierowania na kursy i szkolenia tych żołnierzy, którzy przyjęli szczepionkę. Szkolenia i kursy, w których udział bierze wiele osób z różnych stron kraju, mogą łatwo stać się ogniskiem masowych zakażeń. Nie dziwi również warunek szczepienia jako kryterium wyznaczania na stanowiska służbowe poza granicami państwa czy udział w misjach międzynarodowych.

Poważne wątpliwości RPO budzi jednak kwestia opiniowania służbowego i uzależnienie oceny od faktu, czy żołnierz poddał się szczepieniu. Takie działanie wydaje się sprzeczne z celem opiniowania służbowego żołnierzy zawodowych. Jest to szczególnie istotne, bo niedostateczna lub dostateczna ogólna ocena w opinii służbowej może być podstawą do rozwiązania stosunku służbowego.

Może do tego doprowadzić opinia służbowa wydana z uwzględnieniem zaleceń Departamentu Kadr MON. W takich okolicznościach rozkaz personalny zwalniający żołnierza ze służby może zostać wydany z naruszeniem art. 60 Konstytucji (Obywatele polscy korzystający z pełni praw publicznych mają prawo dostępu do służby publicznej na jednakowych zasadach) w związku z art. 47 Konstytucji (prawo do ochrony prawnej życia prywatnego, rodzinnego, czci i dobrego imienia oraz do decydowania o swoim życiu osobistym).

Z kolei z komunikatu Wydziału Prasowego MON wynika, że osoba, która nie zdecyduje się zaszczepić, nie będzie miała obniżonej oceny. Natomiast ci, którzy na zaszczepienie się zdecydują, będą mieli podniesioną ocenę.

Także to może rodzić wątpliwości. Np. żołnierz słaby, który sprawia problemy dyscyplinarne i nie wywiązuje się z obowiązków w  wystarczającym stopniu - którego służba skłania przełożonego do wystawienia mu oceny umożliwiającej rozwiązanie stosunku służbowego - po zaszczepieniu pozostanie w służbie co najmniej na kolejny rok. Wtedy dowódca wystawiający opinię służbową może narazić się na zarzut nierównego traktowania (art. 32 Konstytucji).

Adam Bodnar zwrócił się do ministra obrony narodowej Mariusza Błaszczaka o skorygowanie opisanej praktyki w kierunku promocji szczepień przeciwko Covid-19 wśród żołnierzy. Zapobiegłoby to wyrażanemu w skargach poczuciu przymusu i niesprawiedliwości.

 WZF.7043.4.2021

Tylko część przedsiębiorców uprawniona do wsparcia państwa. Adam Bodnar pisze do wicepremiera Jarosława Gowina

Data: 2021-01-27
  • Z pomocy państwa dla przedsiębiorców nie mogą skorzystać ci, którzy nie zaktualizowali kodu Polskiej Klasyfikacji Działalności
  • Narusza to konstytucyjne prawo do równego traktowania przez władze w kontekście pomocy dla przedsiębiorców

Rzecznik Praw Obywatelskich prosi wiceprezesa Rady Ministrów, ministra rozwoju, pracy i technologii Jarosława Gowina o ustosunkowanie się do problemu oraz o informację, czy planuje się, a jeśli tak, to w jakim zakresie, poszerzenie katalogu branż, w szczególności poprzez uwzględnienie nowych PKD, które umożliwią przedsiębiorcom skorzystanie ze wsparcia państwa.

RPO z zadowoleniem przyjął rozporządzenie Rady Ministrów z 19 stycznia 2021 r. w sprawie wsparcia uczestników obrotu gospodarczego poszkodowanych wskutek pandemii COVID-19. Regulacja ta rozszerza pomoc na kolejne branże przedsiębiorców.

Niemniej jednak do Biura RPO cały czas wpływają skargi przedsiębiorców, których kody działalności Polskiej Klasyfikacji Działalności zostały pominięte zarówno w tzw. Tarczy 6.0 jak i w tym rozporządzeniu.

Chodzi zwłaszcza o przedsiębiorców, którzy są najemcami lokali w galeriach handlowych, a ich działalność gospodarcza jest wpisana w PKD jako kod - 47.19z (sprzedaż detaliczna prowadzona w niewyspecjalizowanych sklepach).

Inne kody, które pojawiają się w skargach to:

  • sprzedaż detaliczna zegarków, zegarów i biżuterii prowadzona w wyspecjalizowanych sklepach - 47.77,
  • pozostała sprzedaż detaliczna prowadzona poza siecią sklepową, straganami i targowiskami – 47.99,
  • działalność maklerska związana z rynkiem papierów wartościowych i towarów giełdowych, w szczególności punkty wymiany walut – 66.12 z,
  • sprzedaż detaliczna wyrobów tekstylnych prowadzona w wyspecjalizowanych sklepach – 47.51,
  • pozostałe doradztwo w zakresie prowadzenia działalności gospodarczej i zarządzania – 70.22,
  • sprzedaż detaliczna sprzętu sportowego – 47.64z,
  • sprzedaż detaliczna kwiatów, roślin, nasion, nawozów, żywych zwierząt domowych, karmy dla zwierząt domowych prowadzona w wyspecjalizowanych sklepach - 47.76,
  • naprawa zegarków, zegarów i biżuterii - 95.25z.

Na podstawie skarg obywateli można wyodrębnić jeszcze jedną grupę wykluczoną z programów pomocowych. Chodzi o osoby zatrudnione na umowy cywilnoprawne, zwłaszcza o instruktorów fitness współpracujących z klubami fitness.

RPO zwraca uwagę, że na wsparcie zarówno z Tarczy 6.0, jak i z nowego rozporządzenia mogą liczyć wyłącznie przedsiębiorcy z odpowiednim kodem wiodącym.

W Tarczy 6.0 znalazły się zapisy wskazujące na fakt, że ocena przeważającej działalności będzie dokonywana na podstawie wpisu w rejestrze REGON na 30 września 2020 r. Natomiast w rozporządzeniu z  19 stycznia 2021 r., oceny spełnienia warunku przyznania świadczenia, w zakresie oznaczenia prowadzonej działalności gospodarczej według PKD, dokonuje się na podstawie danych REGON w brzmieniu na 30 listopada 2020 r.

Tak skonstruowane przepisy sprawiają, że z pomocy będą wykluczeni liczni przedsiębiorcy, którzy nie dokonali aktualizacji PKD.

W ocenie RPO zarówno Tarcza 6.0, jak i  rozporządzenie, naruszają konstytucyjne prawo do równego traktowania przez organy władzy publicznej, wynikające z art. 32 Konstytucji. Jest to sprzeczne zwłaszcza z zasadą niedyskryminacji w zakresie przysługujących praw, w tym przypadku - do równego traktowania w kontekście pomocy udzielanej przez państwo przedsiębiorcom.

Składki na ubezpieczenia i "postojowe" 

Ponadto RPO oddzielnie wystąpił do MRPiT o rozważenie zmiany przepisów uprawniających do uzyskania zwolnienia z obowiązku opłacania należnych składek na ubezpieczenia społeczne, na ubezpieczenie zdrowotne, na Fundusz Pracy, Fundusz Solidarnościowy, Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych lub Fundusz Emerytur Pomostowych za okres od 1 lipca 2020 r. do 30 września 2020 r. oraz dodatkowego świadczenia postojowego (wprowadzonych Tarczą antykryzysową 5.0 z 17 września 2020 r.).

Chodzi o umożliwienie ubiegania się o pomoc przez płatników lub osoby prowadzące pozarolniczą działalność gospodarczą, faktycznie wykonujące działalność określoną kodami Polskiej Klasyfikacji Działalności, o których mowa w art. 31zo ust. 8 i 9 oraz 15zs1 ust. 1 specustawy covidowej z 2 marca 2020 r.

W skargach do Rzecznika wskazuje się na niekorzystną sytuację podmiotów liczących na skorzystanie z instrumentów Tarczą 5.0, którzy nie dokonali w terminie zmiany w bazie CEIDG lub rejestrze przedsiębiorców KRS przedmiotu prowadzonej działalności gospodarczej. Warunkiem tych świadczeń jest prowadzenie działalności gospodarczej oznaczonej jednym z kodów PKD na dzień złożenia wniosku lub 30 września 2020 r.

W Tarczy 5.0 nie wprowadzono przepisu doprecyzowującego sposób i moment badania spełnienia warunku prowadzonej działalności gospodarczej wg określonej kodu PKD.

Dlatego RPO zwraca się o rozważanie wprowadzenia przepisów doprecyzowujących sposób badania przez organy rentowe na dzień złożenia wniosku warunków uzyskania tych świadczeń.

V.7108.96.2021, III.7040.4.2021

Jakie są zasady szczepień na koronawirusa seniorów, którzy nie wychodzą z domu – pytanie na infolinię 800-676-676

Data: 2021-01-26

Od początku rejestracji seniorów na szczepienie przeciwko COVID-19, na Infolinię RPO zgłasza się bardzo wiele osób (seniorów lub ich opiekunów) sygnalizujących najróżniejsze problemy dotyczące procedury rejestracji oraz trudności w stawieniu się w miejscu wykonania szczepienia. Znaczna część tych rozmów dotyczy braku możliwości zaszczepienia seniora w domu.

W rozporządzeniu Ministra Zdrowia z dnia 31 grudnia 2020r. w sprawie metody zapobiegania COVID-19 ustalono, że szczepienia są wykonywane:

  1. w gabinetach diagnostyczno-zabiegowych,
  2.  w przypadkach uzasadnionych efektywnością wykonywania szczepień w:
  • a) pomieszczeniach spełniających wymagania higieniczno-sanitarne do wykonywania szczepień,
  • b) w miejscu pobytu osoby podlegającej szczepieniu, której stan zdrowia uniemożliwia samodzielne dotarcie do gabinetu lub miejsca szczepienia.

Z wypowiedzi wynika, że zgodnie z zapowiedziami, funkcjonuje transport dla seniorów zorganizowany przez samorząd. Problem powstaje, gdy senior z różnych względów, nie jest w stanie opuścić swego miejsca zamieszkania. Powstaje wtedy potrzeba zorganizowania mobilnych zespołów medycznych, które dokonają zaszczepienia seniora w domu.  Z informacji uzyskanych podczas rozmów wynika, że niektóre przychodnie organizują taki zespół medyczny wyjazdowy, ale tylko dla „swoich” pacjentów.

Natomiast problem w aspekcie generalnym istnieje, o czym świadczą relacje  naszych rozmówców.

W związku z bardzo licznymi sygnałami dotyczącymi tej właśnie kwestii, Rzecznik Praw Obywatelskich postanowił w trybie pilnym zwrócić się zapytaniem do Ministra Zdrowia.

Rzecznik ma nadzieję na szybką odpowiedź

  • Podstawa prawna: rozporządzenie Ministra Zdrowia z 31.XII.2020 (Dz.U.2021,10)

Stan prawny na dzień 25.I.2021

Co ma zrobić osoba, która nie ma aplikacji „Kwarantanna Domowa”? - pytania na infolinię 800-676-676

Data: 2021-01-26

Jeżeli ktoś ma urządzenie, które nie współpracuje z aplikacją lub w ogóle nie posiada urządzenia mobilnego, może być z tego obowiązku zwolniony.

Konieczność zainstalowania na swoim urządzeniu mobilnym aplikacji „Kwarantanna Domowa” w związku z obowiązkiem poddania się kwarantannie wynika z art. 7e ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19. Mówi on, że osoba podlegająca na podstawie przepisów o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi, obowiązkowej kwarantannie w związku z podejrzeniem zakażenia wirusem SARS-CoV-2 instaluje na swoim urządzeniu mobilnym udostępnione przez ministra właściwego do spraw informatyzacji oprogramowanie służące do potwierdzania realizacji obowiązku przestrzegania kwarantanny oraz używa go do potwierdzania realizacji tego obowiązku.

Jeżeli ktoś ma urządzenie, które nie współpracuje z aplikacją lub w ogóle nie posiada urządzenia mobilnego jest z tego obowiązku zwolniony. Mówi o tym ust. 2 tego artykułu: „Obowiązek zainstalowania i używania oprogramowania, o którym mowa w ust. 1, nie dotyczy osoby z dysfunkcją wzroku (niewidzącej lub niedowidzącej), osoby, która złożyła oświadczenie, że nie jest abonentem lub użytkownikiem sieci telekomunikacyjnej lub nie posiada urządzenia mobilnego umożliwiającego zainstalowanie tego oprogramowania.

Konieczne jest w tym przypadku złożenie oświadczenia, iż nie posiadamy odpowiedniego urządzenia, aby zainstalować aplikację. Mówią o tym przepisy zawarte w ust. 3 i 4.:

3. Oświadczenie, o którym mowa w ust. 2, składa się pod rygorem odpowiedzialności karnej za złożenie fałszywego oświadczenia. Składający oświadczenie zamieszcza w nim klauzulę następującej treści: "Jestem świadomy odpowiedzialności karnej za złożenie fałszywego oświadczenia.". Klauzula ta zastępuje pouczenie organu o odpowiedzialności karnej za złożenie fałszywego oświadczenia.

4. Oświadczenie, o którym mowa w ust. 2, składa się do Policji lub państwowego powiatowego inspektora sanitarnego właściwego dla miejsca odbywania kwarantanny. Oświadczenie może być złożone za pośrednictwem środków komunikacji elektronicznej. Oświadczenie może być złożone za pośrednictwem organów administracji publicznej oraz jednostek organizacyjnych wykonujących zadania związane z potwierdzaniem realizacji obowiązku przestrzegania kwarantanny.

W takim przypadku policja, straż miejska lub inne służby odpowiedzialne za kontrolowanie przestrzegania kwarantanny przyjadą pod wskazany przez nas adres pobytu i sprawdzą czy z tego obowiązku się wywiązujemy.

Do Rzecznika Praw Obywatelskich wpływają kopie petycji kierowanych do władz samorządowych w sprawie szczepień

Data: 2021-01-26

Obywatele składają petycje do władz samorządowych, by podjęły uchwały w sprawie szczepień przeciwko koronawirusowi.

Niektóre rady gmin i powiatów, przekazują te petycje Rzecznikowi twierdząc, że robią to „zgodnie z właściwością”. Jednak to one, a nie RPO, są adresatami petycji i tylko one mogą zrealizować żądanie autorów petycji, czyli podjąć uchwałę o określonej treści.

RPO wyjaśnia te przypadki, bo tego rodzaju „przekazywanie” petycji wyraźnie pozostających w kompetencjach organu przekazującego narusza konstytucyjne prawo do składania petycji (art. 63 Konstytucji).

Zgłaszający petycje obywatele obawiają się, że osoby, które się nie zaszczepią przeciw COVID-19 , będą poddawane z tego powodu dyskryminacji w życiu publicznym i gospodarczym. Jednocześnie domagają się od władz, by uzyskały od producentów szczepionek gwarancje, że w przypadku jakichkolwiek powikłań poniosą oni wszelkie ich koszty.

 

Wracam z Dominikany i lepiej wiem, czy mam mieć kwarantannę – pytania na infolinię 800-676-676

Data: 2021-01-25

Pani zgłasza zastrzeżenia co do obowiązku kwarantanny przy powrocie do Polski z Dominikany. Uważa, że i ona i członkowi jej rodziny są już ozdrowieńcami, bo mieli okres złego samopoczucia i wtedy się izolowali. Nie, nie kontaktowali się z lekarzem i nie robili testu.

Przekroczenie granicy Polski oznacza konieczność poddania się kwarantannie (rozporządzenia z dnia 21 grudnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii). Okres kwarantanny trwa 10 dni, licząc od dnia następującego po dniu przekroczenia granicy.

Obowiązek tzw. kwarantanny granicznej, która obowiązywał początkowo od 28 grudnia 2020 r. do 17 stycznia 2021 r. został wydłużony do 31 stycznia br.

Według § 8 ww. rozporządzenia z obowiązku odbycia kwarantanny może być zwolniona osoba, która zakończyła hospitalizację, odbywanie izolacji lub izolacji w warunkach domowych, z powodu stwierdzenia zakażenia wirusem SARS-CoV-2, a także osoba zaszczepiona przeciwko COVID-19.

Okoliczność bycia ozdrowieńcem COVID-19 musi być potwierdzona informacją o hospitalizacji lub  objęciu izolacją w warunkach domowych, która jest umieszczona w systemie teleinformatycznym ochrony zdrowia.

Nadmienić należy,  że Rzecznik Praw Obywatelskich w wystąpieniu do Prezesa Rady Ministrów z dnia 4 czerwca 2020 r. wskazał, że taka kwarantanna jest niezgodna z ustawą epidemiczną. Sam fakt przekroczenia granicy nie uzasadnia bowiem zarządzenia kwarantanny, gdyż ustawa wymaga, aby nastąpił kontakt z osobą zakażoną. Ten pogląd przedstawił RPO także wnosząc skargę kasacyjną w dniu 21 stycznia br. od wyroku WSA w Kielcach (VII.565.510.2020). Został on już potwierdzony w orzecznictwie sądowym (wyrok WSA we Wrocławiu z dnia 25 listopada 2020 r., sygn. akt IV SA/Wr 284/20) wydany po rozpoznaniu skargi RPO.

 

Co ze szczepieniami uchodźców i imigrantów. Rzecznik pyta szefa kancelarii premiera

Data: 2021-01-25
  • Szczepieni na koronawirusa w etapach 0 - III mają być tylko imigranci z prawem do pobytu w Polsce ze względu na wykonywaną pracę, której rodzaj bądź charakter będzie uprawniać do szczepień
  • Wyklucza to pozostałych imigrantów, w tym nie tylko mających status uchodźcy, ale i tych, którzy o to wnieśli - wskazuje Rzecznik Praw Obywatelskich

Narodowy Program Szczepień lakonicznie odnosi się do cudzoziemców, którzy uzyskają w Polsce dostęp do szczepień ochronnych przeciwko wirusowi SARS-CoV-2. Z programu wynika, że zaszczepione będą mogły zostać wyłącznie osoby mające prawo do stałego lub czasowego pobytu ze względu na wykonywaną w Polsce pracę, której rodzaj bądź charakter uprawniać będzie do szczepień w etapach 0 - III.

Zapis taki wyklucza z programu cudzoziemców przebywających w Polsce:

  • na podstawie zezwoleń pobytowych, które nie są związane z określonym rodzajem pracy,
  • osób przebywających w Polsce na podstawie wiz,
  • osób oczekujących na rozpatrzenie wniosków o udzielenie zezwolenia na pobyt,
  • osób objętych ochroną międzynarodową oraz osób ubiegających się dopiero o taką ochronę.

Program  nie gwarantuje bowiem tym osobom możliwości skorzystania ze szczepień w ostatniej fazie etapu III, tj. w trakcie powszechnego szczepienia populacji dorosłej.

O informację, jakie grupy migrantów i na jakich zasadach będą miały zapewniony dostęp do szczepień, Adam Bodnar zwrócił się do Michała Dworczyka, szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów - jako pełnomocnika rządu do spraw narodowego programu szczepień ochronnych przeciwko wirusowi SARS-CoV-2.

Prosi też o odniesienie się do sytuacji migrantów przymusowych, tj. cudzoziemców objętych ochroną międzynarodową oraz poszukujących takiej ochrony, dla których kraj przyjmujący, w tym wypadku Polska, jest jedynym, który może zaoferować dostęp do tego rodzaju świadczeń.

XI.7010.1.2021

Kwarantanna graniczna dla ojca i córki po powrocie z ferii zimowych. Kolejna interwencja RPO do sanepidu

Data: 2021-01-25
  • Ludzie, którzy wracali z dziećmi w wieku szkolnym z zimowych ferii, skarżą się na objęcie kwarantanną
  • A rozporządzenie rządu  z 21 grudnia 2020 r.  wyłącza zarówno uczniów, jak ich opiekunów spod przepisów o kwarantannie
  • Sanepid, do którego obywatel zwrócił się o cofnięcie kwarantanny,  odmówił bez wszczynania postępowania administracyjnego
  • Rzecznik Praw Obywatelskich wystąpił w tej sprawie do sanepidu, wskazując na naruszenie uprawnień obywatela

Obywatel powiadomił RPO, że  niezgodnie z prawem został wraz z córką objęty obowiązkiem kwarantanny po powrocie do Polski z ferii zimowych. A jego córka musi kontynuować naukę w trybie stacjonarnym.

Zgodnie zaś z § 3 ust. 2 pkt 5 rozporządzenia Rady Ministrów z 1 grudnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii, obowiązku kwarantanny w związku z przekroczeniem polskiej granicy państwowej samolotem nie stosuje się w stosunku do uczniów i ich opiekunów,

Mimo to dane osobowe skarżącego i jego córki wpisano do systemu teleinformatycznego Ewidencja Wjazdów do Polski, gdzie gromadzi się  informacje o osobach podlegających obowiązkowi kwarantanny.

Obywatel zwrócił się do Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w  Warszawie o zwolnienie z kwarantanny. Sanepid odmówił, twierdząc, że w jego sprawie nie wystąpiły okoliczności uzasadniające zwolnienie z obowiązku kwarantanny.

RPO przypomina, że sanepid w uzasadnionych przypadkach decyduje o skróceniu lub zwolnieniu z obowiązku jej odbycia. Powinien wydać decyzję administracyjną albo o zwolnieniu z kwarantanny, albo o odmowie. Nie ulega zatem wątpliwości, że wniosek obywatela o zwolnienie z obowiązku kwarantanny uruchamia postępowanie administracyjne, które powinno być zakończone stosowną decyzją, zawierającą uzasadnienie faktyczne i prawne oraz pouczenie o prawie wniesienia odwołania.

Rzecznik przytacza orzecznictwo NSA, że w demokratycznym państwie prawnym nie można dopuścić do sytuacji, w której wnioski jednostek mające znaczenie dla realizacji ich praw byłyby rozpatrywane poza procedurą. Jednostka powinna mieć gwarancję rozpoznania jej wniosku w formie decyzji, wydawanej w odpowiedniej procedurze, która następnie podlega kontroli.

Gdyby zatem nawet przyjąć, że prawodawca nie określił jednoznacznie, że skrócenie lub zwolnienie z obowiązku kwarantanny ma nastąpić w drodze decyzji administracyjnej, to organ inspekcji sanitarnej powinien przyjąć taką formę załatwienia sprawy z uwagi na to, że decyduje o skróceniu lub zwolnieniu z obowiązku odbycia kwarantanny w oparciu o swoistą klauzulę generalną „uzasadnionego przypadku”, która jest pojęciem ogólnym i niedookreślonym.   

Dlatego RPO uznał, że warszawski sanepid naruszył uprawnienia procesowe obywatela, gdyż po rozpoznaniu jego wniosku o zwolnienie z kwarantanny nie wydał decyzji administracyjnej, lecz zwykłym pismem poinformował go o braku podstaw do pozytywnego załatwienia jego żądania.

W związku z tym RPO wniósł, by sanepid przeprowadził postępowanie administracyjne w tej sprawie w formie przewidzianej w art. 104 § 1 K.p.a. 

V.7018.122.2021

Mobilne punkty szczepień mogłyby szczepić obłożnie chorych pacjentów w domach. Rzecznik pisze do MZ

Data: 2021-01-22
  • Osoby obłożnie chore, które nie opuszczają mieszkań, mogłyby być szczepione przeciw koronawirusowi przez mobilne punkty szczepień  
  • Rzecznik Praw Obywatelskich pisze o tym do resortu zdrowia 

Opiekunowie osób obłożnie chorych, nieopuszczających miejsca zamieszkania, zwracają się do RPO w sprawie możliwości zaszczepienia przeciw COVID-19.

Wskazują, że chorzy, nad którymi sprawują opiekę, nie mogą zostać przetransportowani do wyznaczonych punktów szczepień.

W ocenie wnioskodawców, jedynym rozwiązaniem w tej sytuacji jest zorganizowanie mobilnych punktów szczepień, które mogłyby szczepić pacjentów w ich domach.

Z sygnałów otrzymywanych przez Rzecznika wynika, że jest to poważny problem dla wielu pacjentów i ich opiekunów.

Dlatego RPO zwrócił się w tej sprawie do dyrektorki Departamentu Zdrowia Publicznego Ministerstwa Zdrowia. 

V.7018.90.2021

Pacjent czekał w szpitalu tak długo, aż placówka zgłosiła jego zaginięcie. RPO pyta o sprawę

Data: 2021-01-22
  • Pacjent oczekiwał w szpitalu na krześle na pomoc lekarską
  • W międzyczasie szpital zgłosił jego zaginięcie.
  • Policja po kilku godzinach znalazła pacjenta tam, gdzie zostawili go ratownicy
  • Był już w bardzo ciężkim stanie i zmarł trzy dni później

Rzecznik Praw Obywatelskich podjął sprawę 70-latka, który tak oczekiwał na pomoc w jednym z radomskich szpitali.

Jak wynika z informacji mediów, w grudniu 2020 r. pacjent został zawieziony do ambulatorium przy szpitalu po tym, jak poczuł się źle i wymiotował. Wówczas nie zlecono żadnych badań i wypisano pacjenta do domu.

Kolejnego dnia mężczyzna ponownie trafił do szpitala. Wtedy doszło do opisanej sytuacji.

Rzecznik pyta prezesa szpitala o informacje w tej sprawie, jak i o działaniach w celu wyeliminowania takich sytuacji w przyszłości.

V.7010.14.2021

Dlaczego test dowodzący przechorowania covid-19 nie zwalnia z kwarantanny? – pytanie na infolinię 800-676-676

Data: 2021-01-21

Pani zrobiła sobie - przy okazji innych badań - test na przeciwciała. Wykazał, że przeszła covid (nie wie nawet, kiedy, nie miała objawów). Powiatowy sanepid nie chce jej jednak zwolnić z kwarantanny. Czy to prawda, że zdaniem GIS osoba, która jest ozdrowieńcem, nie musi odbywać kwarantanny.

Tak, ale chodzi o ozdrowieńca z przepisów.

Zgodnie z §8 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 21 grudnia 2020 r. (w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii), obowiązku odbycia kwarantanny nie stosuje się wobec osoby, która zakończyła hospitalizację, odbywanie izolacji lub izolacji w warunkach domowych, z powodu stwierdzenia zakażenia wirusem SARS-CoV-2, a także osoby zaszczepionej przeciwko COVID-19.

Według przepisów ozdrowieńcem jest ten, kto ma w dokumentacji medycznej  informację o tym. A taką informację wprowadza się tylko w wypadku hospitalizacji lub chorowania w warunkach izolacji domowej po stwierdzeniu zakażenia (§ 5 ust. 1).

Według Państwowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej testy, które wykrywają przeciwciała (testy serologiczne), nie są jednak wiarygodnym potwierdzeniem przebycia zakażenia/zachorowania.

RPO skarży do NSA sprawę 15 tys. kary za złamanie kwarantanny granicznej przez wyjście z budynku sanatorium

Data: 2021-01-21
  • - Wydana w tej sprawie decyzja administracyjna może budzić u obywatela uzasadnione przekonanie o nadużyciu władzy przez państwo – pisze RPO.
  • Pan G. został ukarany przez sanepid karą 15 tys. zł za złamanie zasad kwarantanny granicznej. Było to w kwietniu 2020. Według policyjnej notatki pan G., skierowany na kwarantannę do sanatorium, wyszedł z budynku i na ławce przed nim rozmawiał z innymi osobami.  
  • Pan G. odwołał się od decyzji. Ale sanepid, a następnie Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach karę podtrzymał.
  • Dlatego RPO skarży ją do NSA

W obszernym piśmie procesowym RPO zwraca uwagę na utrwalającą się już praktykę kar sanepidowych: sprawa, w której stawką jest bardzo wysoka, natychmiast egzekwowana kara administracyjna, odbywa się bez udziału obywatela. Wyłącznym dowodem jest notatka policjanta, więc obywatel karany jest arbitralnie, na podstawie dowodów przedłożonych przez organy władzy publicznej.

Po 10 miesiącach obostrzeń pandemicznych RPO zauważa też, jak wielkie znaczenie ma dla takich spraw sama jakość rządzenia. Częste zmiany przepisów, komunikowanie ich treści na konferencjach prasowych przed opublikowaniem ich w Dzienniku Ustaw, wykraczanie w rozporządzeniach poza upoważnienie ustawowe – wszystko to powodowało, że obywatele mogli mieć poważne trudności z oceną, które zachowania są prawnie dozwolone, a które nie, co w konsekwencji w istotny sposób naruszało ich zaufanie do państwa.

W przypadku pana G. nałożyły się tu dodatkowe czynniki: trafił na kwarantannę do sanatorium, którego budynek nie był ogrodzony a jedzenie odbierało się na zewnątrz, na schodach. W takiej sytuacji naprawdę trudno ustalić, kiedy łamie się zakaz opuszczania ośrodka, a kiedy nie

- Wydana w niniejszej sprawie decyzja administracyjna może budzić u obywatela uzasadnione przekonanie o nadużyciu władzy przez państwo – pisze RPO. Przedstawia też w piśmie inne argumenty:

  • dotkliwa kara została nałożona na obywatela na wątpliwej podstawie prawnej: wolność w Rzeczypospolitej i wolność poruszania się po jej terytorium Konstytucja pozwala ograniczać tylko ustawą i to proporcjonalnie do zagrożenia. Tymczasem ustawa epidemiologiczna, na którą powołał się rząd w rozporządzeniu o kwarantannie, mówi o obowiązku poddania się kwarantannie osób podejrzanych o zakażenie chorobą zakaźną, ale nie każdego, kto np. przekracza granicę. Do tego skoro pan G. przekroczył tę granicę, bo wracał z pracy w innym kraju Unii Europejskiej, to zamknięcie go na kwarantannie naruszyło też unijną swobodę przepływu pracowników – a to wolność należąca do istoty swobód gospodarczych Unii Europejskiej.
  • w momencie nakładania kary na pana G. obowiązywały dwa różne przepisy pozwalające karać za złamanie kwarantanny. Jeden zawierała specustawa covidowa z 2 marca 2020 r. (art. 15zzzn ust. 1), drugi – ustawa o zwalczaniu chorób zakaźnych z 2008 r. (art. 48a ust. 1 pkt 1). Z analizy RPO wynika, że w sytuacji pana G. mogły być zastosowane przepisy ustawy „zakaźnej”, a nie „covidowej”, więc decyzja sanepidu ma już technicznie błędną podstawę.
  • Naruszono prawa procesowe obywatela: pan G. nie został powiadomiony o wszczęciu postępowania administracyjnego, nie mógł więc zabrać głosów w sprawie jedynego dowodu, jaki był przeciw niemu, to jest policyjnej notatki (RPO po raz kolejny przypomina, że notatka taka nie może być dowodem w postępowaniu administracyjnym, nie jest bowiem dokumentem urzędowym). Nie mógł też zgłaszać swoich dowodów, np. zeznań świadków czy nagrań monitoringu miejskiego. Na tej podstawie można by sprawdzić, czy rzeczywiście siedział na ławce przed sanatorium, jak twierdzi policja, czy też nie – jak twierdzi sam pan G.
  • RPO zauważył, że sanepid i sąd zatwierdzając karę 15 tys. nie wziął też pod uwagę sytuacji osobistej pana G. – tego, że musi się leczyć i że jego praca nie jest stała, ni ma więc stałych dochodów.

VII.565.510.2020

Czy pracownik na umowę zlecenie ma szansę na ponowne postojowe? - pytanie na infolinię 800 676 676

Data: 2021-01-21

Pracownik pubu w Rzeszowie pyta, czy jako osoba świadcząca pracę na umowę zlecenie może kolejny raz otrzymać świadczenie postojowe (raz już miał wypłacane przez 3 miesiące od kwietnia 2020 r.) i w jakiej wysokości?

Odpowiedzi trzeba szukać w „specustawie covidowej” (z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych,(t.j. Dz.U.2020.1842 ze zm.).

Przepisy pozwalające na ponowną wypłatę świadczenia postojowego wprowadzone zostały nowelizacją z 9 grudnia 2020 r. (Dz.U.2020.2255). Dodano tu art. 15zs3, który wszedł w życie 15.01.2021 r.

Zgodnie z nim od 15 stycznia osoby wykonujące umowy cywilnoprawne (np. umowę zlecenie, umowę o dzieło, umowę agencyjną, umowę o świadczenie usług) mogą wystąpić o jednorazowe dodatkowe świadczenie postojowe. Należy pamiętać, że złożenie takiego wniosku następuje wyłącznie w drodze elektronicznej (poprzez platformę PUE ZUS).

Należy jednak podkreślić, że o dodatkowe świadczenie postojowe mogą się starać osoby, które otrzymują przychód z umowy cywilnoprawnej z następujących tytułów:

  1. działalności twórczej w zakresie sztuk plastycznych, literatury, muzyki, twórczości audialnej, utworów audiowizualnych, teatru, kostiumografii, scenografii, reżyserii, choreografii, lutnictwa artystycznego i sztuki ludowej,
  2. działalności artystycznej w dziedzinie sztuki aktorskiej, estradowej, tanecznej i cyrkowej oraz w dziedzinie dyrygentury, wokalistyki i instrumentalistyki,
  3. działalności technicznej wspomagającej produkcję audiowizualną lub produkcję i wystawianie wydarzeń artystycznych,
  4. usług w zakresie architektury, architektury wnętrz, architektury krajobrazu oraz usług w zakresie architektury świadczonych przez osoby nieposiadające uprawnień budowlanych w rozumieniu ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. - Prawo budowlane,
  5. usług świadczonych na rzecz muzeów w rozumieniu ustawy z dnia 21 listopada 1996 r. o muzeach: w zakresie pozaszkolnych form edukacji oraz przez przewodników muzeów.

Pozostałe warunki, jakie należy spełnić, aby skorzystać ze świadczenia to:

  • przychód uzyskiwany jest z umowy cywilnoprawnej zawartej do 15 grudnia 2020 r. z tytułów wymienionych powyżej,
  • osoba nie ma innego tytułu do ubezpieczeń społecznych niż umowa cywilnoprawna,
  • przychód z umowy cywilnoprawnej w miesiącu przed tym, w którym składany jest wniosek o jednorazowe dodatkowe świadczenie postojowe, nie przekroczył 300% przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia z poprzedniego kwartału ogłaszanego przez Prezesa GUS.

Jednorazowe dodatkowe świadczenie postojowe przysługuje w wysokości 2080 zł. Jeśli jednak suma przychodów z umów cywilnoprawnych w miesiącu poprzedzającym miesiąc, w którym składany jest wniosek wynosi do 1299,99 zł, to ZUS wypłaci świadczenie w wysokości sumy wynagrodzeń z tych umów.

Warto pamiętać, że wniosek można złożyć od 15 stycznia 2021 r. do 3 miesięcy od miesiąca, w którym zostanie zniesiony stan epidemii.

W przypadku wydania przez ZUS decyzji odmownej, przysługuje odwołanie do właściwego sądu, za pośrednictwem ZUS, w terminie miesiąca od dnia otrzymania decyzji. Decyzja odmowna powinna zawierać pouczenie o zasadach wnoszenia odwołania.

Więcej informacji:

Stan prawny na dzień 19.01.2021 r.

Ile osób może być na pogrzebie - pytania na infolinię RPO 800-676-676

Data: 2021-01-21

Stan prawny na 30.12.20, aktualizacja 21.01.2021

Pogrzeby na świeżym powietrzu (na cmentarzach) mogą odbywać się niezależnie od liczby uczestników. W przypadku uroczystości pogrzebowych odbywających się w budynkach (np. kościołach), liczba uczestników nie może przekraczać 1 osoby na 15 m2 powierzchni. Do powyższego limitu nie zalicza się osób sprawujących kult religijny, dokonujących pochowania ani osób zatrudnionych przez zakład lub dom pogrzebowy.

Należy ponadto pamiętać, że pogrzeby powinny odbywać się z zachowaniem dystansu pomiędzy uczestnikami (co najmniej 1,5 metra), a uczestników obejmuje obowiązek zasłanianie ust i nosa (wymóg ten nie dotyczy osób sprawujących kult religijny, tj. kapłanów).

Podczas uroczystości religijnych w kościołach obowiązuje limit 1 osoby na 15 m kw. Należy zachować także dystans co najmniej 1,5 m. W świątyniach i obiektach kultu religijnego również obowiązkowe jest zakrywanie ust i nosa, z wyłączeniem osób sprawujących kult lub osób dokonujących pochowania, lub osób zatrudnionych przez zakład lub dom pogrzebowy w przypadku pogrzebu.

Przed wejściem do budynków i innych obiektów kultu religijnego informuje się o limicie osób oraz podejmuje środki zapewniające jego przestrzeganie.

Podstawa prawna:

§28 ust. 8 pkt 1 i 2 ; §28 ust. 9 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 21 grudnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz. U. poz. 2316 z późn. zm.).

Czy za brak maseczki mogą ukarać? Czy przepisy są już w porządku? Pytanie na infolinię 800-676-676

Data: 2021-01-20

Pan został zatrzymany przez straż miejską, gdy chciał odebrać przesyłkę z paczkomatu, nie miał maseczki, nie przyjął mandatu, sprawa trafiła do sądu. Czy przepisy dotyczące maseczek „są teraz ok”, czy można mieć jeszcze zastrzeżenia co do nich?

Dotychczasowe wątpliwości związane z „mandatami za brak maseczki” dotyczyły przede wszystkim braku wyraźnej podstawy ustawowej do wydania rozporządzenia nakładającego powszechny obowiązek zasłaniania ust i nosa. Nowelizacja ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi, która weszła w życie z dniem 29 listopada 2020 r., wypełnia tą lukę prawną poprzez dosłowne wymienienie „nakazu zakrywania ust i nosa” pośród nakazów mogących znajdować się w rozporządzeniu wydanym na podstawie tej ustawy.

Jak stanowi teraz znowelizowany art. 116 § 1a Kodeksu wykroczeń:

§ 1a. Kto nie przestrzega zakazów, nakazów, ograniczeń lub obowiązków określonych w przepisach o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi, podlega karze grzywny albo karze nagany.

W myśl §2, tej samej karze podlega ten, kto sprawując pieczę nad osobą małoletnią lub bezradną, nie dopełnia obowiązku spowodowania, aby osoba ta zastosowała się do w.w. obostrzeń epidemicznych.

Ta zmiana nie oznacza oczywiście, że każdy mandat wystawiony na podstawie nowych przepisów będzie zasadny. Zasadność ukarania mandatem zależy od okoliczności konkretnego przypadku, dlatego zawsze należy pamiętać o prawie do odmowy przyjęcia mandatu.

Podstawa prawna:

  • Ustawa z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi (t.j. Dz. U. z 2020 r. poz. 1845 z późn. zm.).
  • Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 21 grudnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz. U. poz. 2316 z późn. zm.).
  • Ustawa z dnia 20 maja 1971 r. Kodeks wykroczeń (t.j. Dz. U. z 2019 r. poz. 821 z późn. zm.).

Stan prawny na: 20.01.2021 r.

Bezpodstawna kwarantanna uczniów powracających z zagranicy i ich opiekunów. Interwencja Rzecznika

Data: 2021-01-20
  • Osoby, które wracały z zagranicy z dziećmi w wieku szkolnym, skarżą się, że zostały objęte kwarantanną
  • Tymczasem rozporządzenie Rady Ministrów z 21 grudnia wyłącza zarówno uczniów, jak ich opiekunów spod przepisów o kwarantannie
  • A sanepid, który mógłby cofnąć kwarantannę, nie czyni tego na czas 
  • W efekcie dzieci nie zaczęły zaś nauki w trybie stacjonarnym  - jedną z tych decyzji sanepid cofnął po interwencji RPO

Do Rzecznika Praw Obywatelskich zwróciły się dwie osoby, które po powrocie do Polski zostały wraz z dziećmi niezgodnie z prawem objęte kwarantanną.

W obu przypadkach obywatele wskazali, że podczas kontroli na lotnisku przedstawili odpowiednie dokumenty, które pozwalały na stwierdzenie, że należą do grup wyłączonych spod przepisów o kwarantannie. Mimo to ich nazwiska znalazły się w systemie teleinformatycznym Ewidencja Wjazdów do Polski, w którym gromadzone są informacje o osobach podlegających obowiązkowi kwarantanny. Tym samym kwarantanna jest w mocy.

Ponieważ osoby te wracały do kraju 14 stycznia, ich dzieci nie mogą teraz wrócić do szkół po feriach, by rozpocząć naukę w trybie stacjonarnym. To zaś narusza obowiązek szkolny.

Mimo że obywatele zwrócili się do sanepidu o zwolnienie z kwarantanny, w jednym przypadku wniosek nie został rozpatrzony, w drugim zaś został potraktowany jako zwykłe pismo, na które udzielono jedynie wyjaśnień, lecz nie zwalniając z kwarantanny.

Rzecznik podjął w tej sprawie interwencje w odpowiednich Państwowych Powiatowych Inspektoratach Sanitarnych. W efekcie jeden z sanepidów uchylił decyzję o kwarantannie.

V.7018.80.2021, V.7018.87.2021

Adam Bodnar: rząd nie miał podstaw do określenia kolejności szczepień przeciw koronawirusowi

Data: 2021-01-20
  • Rząd nie miał podstaw, aby swym rozporządzeniem wprowadzać kryteria kolejności szczepień przeciwko koronawirusowi – wskazuje Rzecznik Praw Obywatelskich
  • Ustawa daje taką możliwość tylko w przypadku szczepień obowiązkowych, a szczepienia przeciwko COVID-19 nimi nie są  
  • Adam Bodnar przekazuje swe uwagi ministrowi zdrowia Adamowi Niedzielskiemu dla zapewnienia skutecznej ochrony wolności i praw człowieka i obywatela

RPO ma nadzieję, że bezpieczne i skuteczne szczepionki zmniejszą ryzyko dla zdrowia i życia stwarzane przez COVID-19. To umożliwiłoby zaś stopniowe znoszenie obostrzeń. Dlatego priorytetem państwa jest przeprowadzenia szczepień w sposób jak najbardziej efektywny oraz z zapewnieniem równego do nich dostępu.

Adam Bodnar przedstawił Ministrowi Zdrowia krytyczne uwagi wobec rozporządzenia Rady Ministrów z 14 stycznia 2021 r., określającej kryteria kolejności szczepień.  Wydano je na podstawie ustawy 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi.

Tymczasem nie daje ona upoważnienia ustawowego, aby w rozporządzeniu określać grupy osób podlegających szczepieniom, które nie są obowiązkowe. Przepisy rozporządzenia nie zostały zatem oparte na upoważnieniu ustawowym. W konsekwencji nie dają one podstaw do regulowania kolejności dostępu do szczepień o charakterze dobrowolnym – a takie są przecież szczepienia przeciw koronawirusowi.

Realizacja szczepień jest objęta gwarancjami wynikającymi z art. 68 ust. 2 Konstytucji. Stanowi on, że obywatelom, niezależnie od ich sytuacji materialnej, władze publiczne zapewniają równy dostęp do świadczeń opieki zdrowotnej finansowanej ze środków publicznych. Warunki i zakres udzielania świadczeń określa ustawa.

Konstytucyjny wymóg określenia w ustawie warunków udzielania świadczeń zdrowotnych nie oznacza, że  nie mogą zostać uszczegółowione w  rozporządzeniu. Jest to możliwe, ale wyłącznie na podstawie wyraźnego upoważnienia w ustawie.

Ponadto obawy RPO budzi, że rozporządzenie reguluje wyłącznie to, że podmioty przeprowadzające szczepienia przeciwko COVID-19 mają obowiązek stosowania tych szczepień w odpowiedniej kolejności wobec wskazanych grup osób w etapie ,,O” oraz ,,I”. Brak jest natomiast regulacji dotyczącej etapów ,, II” i ,,III”, o których jest z kolei mowa w Narodowym Programie Szczepień przeciw COVID-19.

Rzecznik już wcześniej zgłaszał MZ wątpliwości co do statusu szczepień przeciwko COVID-19 oraz konieczności uzupełnienia grup osób priorytetowych w pierwszych etapach szczepień.

W skargach kierowanych do Biura RPO wskazywane są dalsze pominięte grupy, z prośbami o uwzględnienie ich w jednej z pierwszych grup szczepień. To np. osoby mające prawo do korzystania ze świadczeń opieki zdrowotnej poza kolejnością,  opiekunowie osób podlegających opiece paliatywnej, ale sprawowanej przez najbliższą rodzinę, czy pracownicy środowiskowych domów samopomocy.

Rzecznik widzi także potrzebę doprecyzowania rozporządzenia, które wobec ryzyka niewykorzystania szczepionki, dopuszcza szczepienie osób wchodzących w skład grup, w ramach jednego etapu lub osób wchodzących w skład różnych grup, w ramach różnych etapów.

- Biorąc pod uwagę emocje społeczne, które budzi dostęp do szczepień, pragnę zauważyć, że w powyższym brzmieniu przepis ten może budzić problemy interpretacyjne, a w konsekwencji wywoływać niepotrzebne niepokoje – wskazuje Adam Bodnar.

Komitet Praw Gospodarczych, Społecznych i Kulturalnych ONZ 27 listopada 2020 r. wydał oświadczenie w sprawie powszechnego i sprawiedliwego dostępu do szczepionek przeciw COVID-19. Stwierdził m.in., że państwa członkowskie mają obowiązek podjęcia wszelkich niezbędnych środków w celu zagwarantowania wszystkim osobom dostępu do szczepionek, bez nieuzasadnionej dyskryminacji i nierówności. Wynika z tego, że każda osoba ma prawo dostępu do szczepionki przeciw COVID-19, która byłaby bezpieczna, skuteczna i oparta na stosowaniu najlepszych osiągnięć naukowych.

Zwalczanie epidemii powinno odbywać się w ramach porządku prawnego, do przestrzegania którego zobowiązani są nie tylko obywatele, lecz także organy władzy publicznej. Umożliwia to zwalczanie epidemii z zachowaniem poszanowania konstytucyjnych praw i wolności jednostki, o ile tylko władza publiczna sięga po adekwatne ku temu narzędzia. Zwalczanie epidemii COVID-19 wymaga niewątpliwie środków specjalnych, ale  muszą się one mieścić w granicach prawa.

Odpowiedź Ministra Zdrowia (aktualizacja 22 stycznia 2021 r.)

Uprzejmie informuję, że zgodnie z art. 46b pkt 3 ustawy z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi (Dz. U. z 2020 r. poz. 1845, z późn. zm.) w rozporządzeniu, o którym mowa w art. 46a, można ustanowić czasową reglamentację zaopatrzenia w określonego rodzaju artykuły. Przepis § 28a rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 21 grudnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz. U. poz. 2316, z późn. zm.) realizuje ww. punkt upoważnienia ustawowego.

Z uwagi na konieczność reglamentacji artykułów jakimi są szczepionki przeciwko SARS-CoV-2 – co wynika z harmonogramu ich dostaw, zdecydowano o wprowadzeniu kolejności szczepień. Jednocześnie uprzejmie informuję, że kolejność szczepień przewidzianych w kolejnych etapach (po etapie 0 i I) zostanie ujęta w ww. rozporządzeniu Rady Ministrów po podjęciu decyzji o rozpoczęciu kolejnych etapów szczepień. Przy ustalaniu tej kolejności zostanie w szczególności wzięta pod uwagę treść uchwały Rady Ministrów nr 187/2020 z dnia 15 grudnia 2020 r. w sprawie przyjęcia Narodowego Programu Szczepień przeciwko COVID-19 - odpisał RPO minister Adam Niedzielski

V.7018.82.2021

Prezes UODO odmawia wszczęcia postępowania ws ujawnienia przez TVP wyników testu na koronawirusa Marty Lempart

Data: 2021-01-20

Po rozpatrzeniu żądania Rzecznika Praw Obywatelskich w przedmiocie wszczęcia postępowania administracyjnego z urzędu w sprawie naruszenia przepisów o ochronie danych osobowych w przypadku przetwarzania danych dotyczących zdrowia Marty Lempart, przy okazji wykonywania testu diagnostycznego w kierunku SARS-CoV-2, Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych odmówił wszczęcia postępowania.

16 grudnia 2020 r. TVP ujawniła, że test Marty Lempart na koronawirusa jest pozytywny. Zdaniem RPO  ujawnienie informacji dotyczących zdrowia działaczki społecznej i organizatorki protestów doprowadziło do pojawienia się w przestrzeni publicznej pytań dotyczących tego, jak bezpieczne są dane przetwarzane w związku z działaniami państwa w dobie pandemii. W ocenie RPO brak zdecydowanych działań mających na celu wyjaśnienie tej sytuacji może wpłynąć na podważenie zaufania obywateli do organów władzy publicznej. Co więcej, pojawianie się takich przypadków może przesądzić o wzbudzeniu nieufności wobec rozwijanych obecnie projektów, takich jak Internetowe Konto Pacjenta czy e-recepta, jak i całego systemu o informacji w ochronie zdrowia.

Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych nie odniósł się don tych problemów, tylko stwierdził, że mógłby wszcząć postępowanie na żądanie samej Marty Lempart, bo zdaniem UODO Rzecznik Praw Obywatelskich nie ma prawa żądać wszczęcia takich postępowań.

VII.501.305.2020

Żołnierz przed szpitalem pytał pacjenta, do jakiego lekarza idzie - wobec odmowy nie wpuścił go. Interwencja RPO

Data: 2021-01-19
  • Pacjent nie został wpuszczony do przychodni przy szpitalu MSWiA
  • Odmówił przekazania żołnierzowi informacji, do jakiego specjalisty się udaje
  • RPO interweniuje w tej sprawie u dyrektora szpitala

Do Rzecznika Praw Obywatelskich dotarły informacje dotyczące przetwarzania przez żołnierzy informacji dotyczących zdrowia pacjentów w jednym z publicznych zakładów opieki zdrowotnej MSWiA.

Pacjent nie został wpuszczony do przychodni, ponieważ odmówił przekazania żołnierzowi informacji, do jakiego specjalisty się udaje. W ocenie pacjenta ujawniało to dane dotyczące charakteru jego schorzeń.

RPO pyta dyrektora tego Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej MSWiA, jak - jako administrator danych osobowych - rozwiązał kwestię dostępu żołnierzy do danych dotyczących zdrowia w sposób odpowiadający wymogom rozporządzenia RODO.

VII.501.12.2021

Powrót do szkół uczniów najmłodszych klas. Rzecznik wskazuje na problemy ministrowi Przemysławowi Czarnkowi

Data: 2021-01-19
  • 18 stycznia 2021 r. do nauki stacjonarnej wrócili uczniówie klas I-III szkół podstawowych oraz szkół specjalnych 
  • Nauczyciele to jedna z grup zawodowych najbardziej narażonych na zakażenie koronawirusem
  • Dlatego RPO popiera postulat szybkiego dostępu do szczepień dla pracowników systemu oświaty, w tym nauczycieli i pracowników żłobków i przedszkoli
  • Zwraca także ponownie uwagę na problem niedostępności nauki w trybie zdalnym oraz problemy psychiczne dzieci

Takie kwestie Rzecznik Praw Obywatelskich poruszył w wystąpieniu do Ministra Edukacji i Nauki.

Jak wynika z wcześniejszych wyjaśnień mnistra, decyzję o powrocie podjęto po konsultacjach, w których stwierdzono, że w grupie wiekowej dzieci z klas I-III ryzyko transmisji koronawirusa jest stosunkowo najmniejsze. Zdaniem ministra nauczanie zdalne w tych grupach jest najmniej efektywne, a także najbardziej uciążliwe dla uczniów, nauczycieli i rodziców. Przyjęte rozwiązanie jest tematem debaty publicznej, która dotyka kwestii ochrony podstawowych praw poszczególnych członków społeczności szkolnej. 

Jednym z najbardziej poważnych problemów jest uzasadniona obawa nauczycieli oraz innych pracowników szkół przed zakażeniem koronawirusem. Jak pokazują doświadczenia szkół, które stosowały się do wytycznych GIS, MEN i MZ, a nawet wypracowały bardziej restrykcyjne metody pracy, ryzyko zachorowania przez nauczycieli na covid jest większe niż w innych grupach zawodowych.

Ich powrót do pracy stacjonarnej jest ważnym interesem społecznym, dlatego Rzecznik popiera postulat zapewnienia szybkiego dostępu do szczepień dla pracowników systemu oświaty. Dotyczy to również nauczycieli i pracowników żłobków i przedszkoli.

Kwestia niedostępności nauki w trybie zdalnym

W dalszym ciągu RPO zwraca uwagę na sytuację uczniów i uczennic, dla których organizacja nauki wymuszona epidemią koronawirusa oznaczała wiele niekorzystnych zmian. Dotyczy to zwłaszcza uczniów, którzy przez ostatnie miesiące ponownie nie uczestniczyli w zdalnej edukacji.

Cennych informacji na ten temat dostarczyła m.in. publikacja „Edukacja zdalna – co się stało z uczniami, ich rodzicami i nauczycielami?”. Badacze ostrożnie szacowali, że w okresie przed letnimi wakacjami 5% nauczycieli i aż 10% uczniów miało trudności  w wywiązywaniu się ze swoich obowiązków lub mogło ich w ogólne nie realizować albo realizować w sposób niesystematyczny. Nie ulega wątpliwości, że badania takie warto powtórzyć po zakończeniu kolejnego semestru.

Duża część tego badania poświęcona była temu, jak zdalne nauczanie wpływa na dobrostan uczniów, rodziców i nauczycieli. Większość z nich twierdziła, że ich samopoczucie psychiczne oraz fizyczne było gorsze w porównaniu do czasu sprzed pandemii. Około 10% badanej młodzieży przejawiało wyraźne symptomy stanów depresyjnych.

Z uwagi na przedłużający się okres izolacji od szkoły i rówieśników dane te mogą być obecnie jeszcze bardziej niepokojące. Dlatego też konieczne było zapewnienie dzieciom i młodzieży możliwości spędzenia wolnego czasu poza domem w okresie ferii zimowych. Decyzję o zniesieniu zakazu samodzielnego wychodzenia na dwór w godzinach 8-16 RPO uznał zatem za słuszną.

Eksperci alarmują, że długofalowe skutki społeczne dla osiągnięć edukacyjnych uczniów, a także dla kondycji nauczycieli oraz rodziców mogą być odczuwalne przez lata. Wśród zadań, które będą wymagały zaangażowania osób odpowiedzialnych za organizację systemu oświaty, wymieniono na pierwszym miejscu problem „znikania uczniów z systemu”.

Według ostatnich badań Centrum Cyfrowego 48 proc. badanych nauczycieli szkół podstawowych, liceów i techników, a w szkołach branżowych aż 58 proc. badanych wskazało, że w edukacji zdalnej nie uczestniczy co najmniej jedno z ich uczniów i uczennic. Są także uczniowie, którzy logują się na lekcje, ale wcale w nich nie uczestniczą. Potrzebne są dalsze badania skali zjawiska wykluczenia uczniów z systemu oraz ocena działań podejmowanych w takich przypadkach przez szkoły i samorządy.

Negatywny wpływ izolacji na zdrowie psychiczne młodzieży

Kolejny problem wskazany przez organizacje społeczne to pogorszenie się stanu zdrowia psychicznego dzieci i młodzieży (obniżenie nastroju, stany lękowe, myśli samobójcze, uzależnienie od sprzętu elektronicznego).

Szkoła w dużym stopniu straciła możliwość reagowania na niepokojące sygnały, dlatego też nadal aktualne pozostaje pytanie o działania podejmowane na szczeblu centralnym w celu udzielania uczniom potrzebnego wsparcia psychologicznego. Takiej pomocy mogą wymagać również nauczyciele i nauczycielki - od ich dobrego zdrowia i samopoczucia zależy powodzenie zdalnej edukacji.

Ponadto podstawa programowa jest nierealistyczna, nadmiernie rozbudowana i zbyt szczegółowa. Uczniowie i nauczyciele wciąż liczą na realizację wcześniejszych zapowiedzi MEiN ograniczenia podstawy programowej na wszystkich przedmiotach i w stosunku do wszystkich uczniów, nie tylko tych, którzy w 2021 r. podejdą do egzaminów.

Adam Bodnar zwrócił się do ministra o informacje o planowanych działaniach, w tym o wskazanie priorytetów resortu. Spytał też o próbę oszacowania strat edukacyjnych, jakie mogły nastąpić w związku z epidemią koronawirusa.

VII.7037.45.2020

Sanepid nie będzie karał ludzi przebywających na stoku w Wieżycy na Kaszubach

Data: 2021-01-18
  • Sanepid nie widzi podstaw do wszczęcia postępowania administracyjnego w tej sprawie
  • RPO podjął  interwencję po przekazaniu przez lokalną policję materiałów sprawy, które miałyby być podstawą wymierzenia kar administracyjnych przez sanepid

Chodziło o sprawę ewentualnych kar za przebywanie na stoku, na którym jest zamknięty wyciąg narciarski.

Media podały, że kontrolująca przestrzeganie obostrzeń policja przekazała materiały sprawy Państwowemu Powiatowemu Inspektorowi Sanitarnemu w Kartuzach.

Rzecznik napisał w tej sprawie do sanepidu w Kartuzach. Spytał, czy wszczęto postępowanie w przedmiocie wymierzenia administracyjnej kar pieniężnych.

- W odpowiedzi na zapytanie dotyczące nałożenia sankcji administracyjnych związanych z korzystaniem ze stoku zlokalizowanego w Wieżycy-Koszałkowie, informuje że po przeanalizowaniu dokumentów przekazanych przez Komendę Powiatową Policji w Kartuzach, nie znajduje podstaw do wszczęcia postępowania administracyjnego – odpisał RPO Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Kartuzach. Pismo nie zawiera żadnego uzasadnienia.

V.7018.14.2021

Koronawirus. Co z zasiłkiem opiekuńczym dla rodziców dzieci starszych? – pytanie na infolinię 800-676-676

Data: 2021-01-18

Czy dodatkowy zasiłek opiekuńczy z ustawy covidowej zostanie przedłużony w zakresie niedotyczącym rodziców pełnosprawnych uczniów klas I – III – pytanie na infolinię 800-676-676

Obecnie (15 stycznia) nie ma jeszcze informacji o przedłużeniu okresu uprawnienia do pobierania tego świadczenia i ewentualnych nowych zasadach jego przyznawania.

UWAGA!  AKTUALIZACJA!  Rozporządzeniem Rady Ministrów z dnia 15 stycznia 2021 r. w sprawie określenia dłuższego okresu pobierania dodatkowego zasiłku opiekuńczego w celu przeciwdziałania COVID-19 (Dz. U. poz. 106 z 2021 r.) przedłużono możliwość jego pobierania na okres od dnia 18 do 31 stycznia 2021 r.

Co jest w przepisach?

Na mocy rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 23 grudnia 2020 r. (w sprawie określenia dłuższego okresu pobierania dodatkowego zasiłku opiekuńczego w celu przeciwdziałania COVID-19), dodatkowy zasiłek opiekuńczy przysługiwał od 28 grudnia 2020 r. do 17 stycznia 2021 r. Jednak czas jego pobierania może zostać wydłużony, jeśli sytuacja epidemiczna wciąż będzie trudna.

Zgodnie z przepisami tzw. ustawy covidowej Rada Ministrów może, w celu przeciwdziałania COVID-19, w drodze rozporządzenia, określić dłuższy okres pobierania dodatkowego zasiłku opiekuńczego dla poszczególnych grup osób uprawnionych oraz w zależności od funkcjonowania poszczególnych placówek, mając na względzie okres obowiązywania stanu zagrożenia epidemicznego albo stanu epidemii oraz skutki nimi wywołane.

I właśnie w tej sprawie przedłużenia okresu uprawnienia do pobierania tego świadczenia i ewentualnych nowych zasadach jego przyznawania nie ma nowych informacji.

Przypomnieć należy, że dodatkowy zasiłek opiekuńczy przysługuje w sytuacji ograniczenia w funkcjonowaniu lub zamknięcia placówek, m. in. żłobka, przedszkola, szkoły, klubu dziecięcego:

  1. rodzicom dzieci do lat 8,
  2. ubezpieczonym rodzicom dzieci w wieku:
  • do 16 lat, które mają orzeczenie o niepełnosprawności,
  • do 18 lat, które mają orzeczenie o znacznym lub umiarkowanym stopniu niepełnosprawności,
  • do 24 lat, które mają orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego.
  1. rodzicom lub opiekunom pełnoletnich osób niepełnosprawnych zwolnionych od wykonywania pracy z powodu konieczności zapewnienia opieki nad taką osobą.

Stan prawny: 15 stycznia 2021 r.

Czy pracodawca może uzależnić zatrudnienie od zaszczepienia się na koronawirusa? – pytanie na infolinię 800-676-676

Data: 2021-01-18

Pan poszukujący pracy skarży się na potencjalnego pracodawcę, do którego skierował go urząd pracy: uznależnia on zatrudnienie od zaszczepienia się na koronawirusa. Pan nie jest w żadnej z priorytetowych grup do szczepień.

Warunek zaszczepienia się kandydata do pracy sprowadza się praktycznie do kwestii uzyskania przez przyszłego pracodawcę informacji od potencjalnego pracownika o zaszczepieniu.

Tymczasem przebieg i zasady przeprowadzania rekrutacji i pytań, jakie mogą paść podczas rozmowy kwalifikacyjnej, wpływa m.in. konstytucyjne prawo do prywatności przysługujące jednostce, ale także art. 221 Kodeksu pracy.

Zgodnie z art. art. 221 Kodeksu pracy:

§ 1. Pracodawca żąda od osoby ubiegającej się o zatrudnienie podania danych osobowych obejmujących:

  1. imię (imiona) i nazwisko;
  2. datę urodzenia;
  3. dane kontaktowe wskazane przez taką osobę;
  4. wykształcenie;
  5. kwalifikacje zawodowe;
  6. przebieg dotychczasowego zatrudnienia.

§ 2. Pracodawca żąda podania danych osobowych, o których mowa w § 1 pkt 4-6, gdy jest to niezbędne do wykonywania pracy określonego rodzaju lub na określonym stanowisku.

§ 3. Pracodawca żąda od pracownika podania dodatkowo danych osobowych obejmujących:

  1. adres zamieszkania;
  2. numer PESEL, a w przypadku jego braku - rodzaj i numer dokumentu potwierdzającego tożsamość;
  3. inne dane osobowe pracownika, a także dane osobowe dzieci pracownika i innych członków jego najbliższej rodziny, jeżeli podanie takich danych jest konieczne ze względu na korzystanie przez pracownika ze szczególnych uprawnień przewidzianych w prawie pracy;
  4. wykształcenie i przebieg dotychczasowego zatrudnienia, jeżeli nie istniała podstawa do ich żądania od osoby ubiegającej się o zatrudnienie;
  5. numer rachunku płatniczego, jeżeli pracownik nie złożył wniosku o wypłatę wynagrodzenia do rąk własnych.

§ 4. Pracodawca żąda podania innych danych osobowych niż określone w § 1 i 3, gdy jest to niezbędne do zrealizowania uprawnienia lub spełnienia obowiązku wynikającego z przepisu prawa.

§ 5. Udostępnienie pracodawcy danych osobowych następuje w formie oświadczenia osoby, której dane dotyczą. Pracodawca może żądać udokumentowania danych osobowych osób, o których mowa w § 1 i 3, w zakresie niezbędnym do ich potwierdzenia.”

Jeśli zgodnie z § 4 pracodawca pyta o inne informacje, to musi mieć do tego podstawę prawną. Tymczasem szczepienia przeciwko Covid-19 nie będą obowiązkowe.

Kolejna regulacja, ograniczająca dowolność stawiania pytań, a co za tym idzie stawiania warunków do zawarcia umowy o pracę, jest zawarta w art. 183a Kodeksu pracy, zgodnie z którym pracownicy muszą być równo traktowani (niedyskryminowani) również na etapie nawiązywania stosunków pracy.

Czy osoby starsze obłożnie chore będą szczepione na koronawirusa w domu? – pytanie na infolinię 800-676-676

Data: 2021-01-18

Z informacji na stronach www.gov.pl wynika, że taka możliwość będzie. W każdej gminie będzie funkcjonował co najmniej jeden mobilny punkt szczepień, m.in. dla osób, które nie mogą samodzielnie dotrzeć na szczepienie. Zespoły wyjazdowe (organizowane również przez np. wojsko) będą szczepiły w miejscu zamieszkania lub przebywania pacjenta.

O szczegółowe informacje należy pytać dzwoniąc na bezpłatny, całodobowy numer 989, a dla dzwoniących z zagranicy i operatorów nie obsługujących numerów specjalnych: +48 22 62 62 989.

Informacje, dotyczące szczepień znajdują się również na stronie:

https://www.gov.pl/web/szczepimysie/pytania-i-odpowiedzi

 

O współzależności i współpracy międzynarodowej nie tylko w czasie pandemii - spotkanie z prof. Kędzią #PorozmawiajMY

Data: 2021-01-17

Podczas drugiego spotkania podsumowującego rok 2020 w ramach cyklu #porozmawiajMY RPO Adam Bodnar rozmawiał z prof. Zdzisławem Kędzią, wybitnym specjalistą z zakresu prawa konstytucyjnego i praw człowieka, członkiem Komitetu Praw Gospodarczych, Społecznych i Kulturalnych ONZ, wykładowcą wielu instytucji naukowych, krajowych i zagranicznych.

Profesor Kędzia wskazując na najważniejsze wydarzenia 2020 roku obok oczywistych negatywnych skutków w pandemii wymienił pozytywne aspekty tych trudnych doświadczeń. Jednym z nich, zdaniem profesora, jest rozwijanie myśli o wspólnocie, współzależności. To myślenie o leku jako produkcie intelektu, jako o produkcie społecznym (rozumianym jako własność intelektualna), który powinien służyć wszystkim ludziom. Zdarzały się na przestrzeni ostatnich miesięcy oczywiście incydenty chęci zawłaszczenia tego dobra, braku solidarności społecznej (np. zamiar wykupienia produkcji szczepionek przez Donalda Trumpa). Jednak reakcje społeczności międzynarodowej wskazują, że jest nadzieja, że wstrząs wywołany covidem przysłużył się rozwojowi międzynarodowej solidarności w dziedzinie dotyczącej losu człowieka i jego praw.

Nie mniej istotne w roku 2020, co potwierdza także wysoka komisarz OZN ds. Praw Człowieka Michelle Bachelet nazywając COVID rodzajem czujnika, który reaguje, ale też wskazuje rozmiar trudności społecznych, były istniejące już wcześniej problemy praw człowieka. Pandemia została nazwana przez wysoką komisarz „Pandemią nierówności”. Strukturalna dyskryminacja, kryzys klimatyczny, skrajne ubóstwo, niedożywienie Południa, konflikty polityczne i wewnętrzne,  to problemy, które nie zniknęły, a wręcz zostały pogłębione przez pandemię. Międzynarodowa Organizacja Pracy (ILO) wskazuje także, że pandemia ma ponad proporcjonalny wpływ na sytuację kobiet na rynku pracy. Mamy wręcz do czynienia z utratą zdobyczy, które udało się odnotować kobietom w ostatnich latach.

Kryzys daje nam dwie lekcje, z których należy wyciągnąć wnioski. Po pierwsze, potrzebujemy większego umocowania i udziału społeczeństwa obywatelskiego w życiu publicznym, zaś polityki i programy społeczne muszą bardziej koncentrować się na ludziach.

Po drugie zaś, musimy lepiej rozumieć współzależności. Jak pisał Martin Luter King, jesteśmy związani w „jedną szatę przeznaczenia”, musimy ożywić zatem ducha wspólnoty. Covid należy uczynić początkiem nowej solidarności.

Profesor Kędzia odniósł się także do zmian politycznych zachodzących w Stanach Zjednoczonych, które wiążą się z nadzieją na nowe rozdanie i wzmocnienie roli USA w budowaniu nowej, globalnej solidarności, wzmocnieniu znaczenia ONZ jako stabilizatora politycznego. Ostatnie nominacje w administracji amerykańskiej świadczą także o wzmocnieniu nurtów multilateralnych opierających się na współpracy. Niewątpliwie jedną z ciekawszych jest zaangażowanie w działania Amerykańskiej Agencji Rozwoju Międzynarodowego Samanthy Power, która zasłynęła książką „Problem z piekła rodem” (oryg. A Problem from Hell: America and the Age of Genocide) krytykującą  - w ocenie Power zbyt liberalny, za mało zaangażowany - amerykański stosunek do ludobójstwa. Ta książka miała także istotne znaczenie dla powstania koncepcji odpowiedzialności za ochronę (R2P – responsibility to protect), według której, gdy państwo traci możliwość odpowiedzialności za ochronę ludności, przejmuje ją społeczność międzynarodowa zobowiązana do reakcji, choćby z użyciem środków przymusowych,

Ta współodpowiedzialność i współzależność odnosi się także wprost do zmian klimatu, wpływu na jego dalszą degradację bądź tendencje hamujące zmiany. Zdaniem profesora Kędzi, pandemia nie odsunęła w cień problemów klimatu. Choć presja klimatyczna na skutek obostrzeń (np. ograniczenie lotów) nieco zmalała, a czołówki mediów zostały zagospodarowane pandemią, problem klimatu nie zniknął. Widać to także w działaniach organów międzynarodowych kierujących się zasadą build back better koncentrującą się nie na odbudowie tego, co było przed pandemią, ale na zbudowaniu lepszej rzeczywistości, mądrzej lokującej środki także dla środowiska.

Rozmowa dotyczyła także bieżących problemów z dostępnością szczepień, systemu jej dystrybucji i zależności od rekomendacji Komitetu Praw Gospodarczych, Społecznych i Kulturalnych. OZN w tym zakresie stara się podkreślać nie tylko prawo obywateli do ochrony zdrowia, ale także prawo do korzystania z postępów nauki, zaś dostęp i kolejność szczepień powinna być przedmiotem społecznych konsultacji. Według Komitetu system dystrybucji szczepień powinien podlegać także kontroli publicznej, zaś jego reguły - w celu uniknięcia dyskryminacji - kontroli sadowej. Zdaniem profesora, rekomendacje te są w Polsce słabo wdrażane, zaś ryzyko wystąpienia na drogę prawną obywateli skarżących nierówny dostęp do ochrony zdrowia jest realne.

Profesor Kędzia pytany o wpływ dostępności szczepionki na tendencje izolacjonistyczne państw zaznaczył, że trudno jest wskazać obecnie takie przykłady. Mimo to jednak Komitet Praw Gospodarczych, Społecznych i Kulturalnych OZN podkreśla, że trzeba zrobić wszystko, by uniemożliwić wyścig i monopolizowanie dostaw szczepionek, ponieważ konkurencja mogłaby doprowadzić do wzrostu cen szczepionki i wydłużyć proces opanowania pandemii. Stoi to także w sprzeczności z Paktem Praw Gospodarczych, Społecznych i Kulturalnych, który zastrzega, że państwa nie mogą prowadzić polityki naruszającej prawa innego państwa i przynoszącej dla niego negatywne skutki.

Wśród pytań nadesłanych od widzów pojawiły się kwestie zakresu prawa do ochrony zdrowia, postępującej polaryzacji i jej możliwego wpływu na zahamowanie działań dążących do ochrony klimatu oraz przewidywań dotyczących ewentualnych konsekwencji finansowych dla Polski za nie wprowadzenie stanu wyjątkowego.

Kończąc spotkanie profesor Zdzisław Kędzia podkreślił, że w rzeczywistości pocovidowej musimy pozostać wrażliwi na los jednostki, na los tych, którzy nie są w centrum zainteresowania. Musimy być zdeterminowani w tym dążeniu. Nade wszystko jednak musimy sobie też zacząć ufać. Konieczne jest odbudowanie społecznego zaufania.

Jak zaznaczył profesor, prawa człowieka to nie są tylko normy chroniące, ale metodologia zarządzania, która pozwala na uniknięcie dyskryminacji i wyrównanie warunków życia, to decyzje które będą sprzyjały budowaniu poczucia wspólnoty. Prawa człowieka to metodologia, która nakazuje działać transparentnie z partycypacją społeczeństwa. To nie tylko piękny ideał, instrumentarium „ochrony moich interesów”, ale narzędzie, które powinno kształtować funkcjonowanie naszego społeczeństwa i państwa.

 

Ile osób może być na weselu – pytanie na infolinię 800-676-676

Data: 2021-01-15

Obecnie obowiązujące przepisy nie zawierają osobnej regulacji dotyczącej organizacji wesel, dlatego powinny one być traktowane tak samo jak inne imprezy i spotkania.

Organizacja imprez jest co do zasady zakazana, za wyjątkiem imprez i spotkań do 5 osób, odbywających się w miejscu zamieszkania organizatora. Do powyższego limitu uczestników nie wlicza się organizatora oraz jego domowników (osób wspólnie zamieszkujących lub gospodarujących), a także osób zaszczepionych na covid-19.

Podstawa prawna

§28 ust. 11 pkt 2 Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 21 grudnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz. U. p).oz. 2316 z późn. zm.

Stan prawny na dzień 15.01.2021

Czy pracodawca może domagać się od pracowników pójścia na urlop na czas przestoju firmy w pandemii? – pytanie na infolinię 800-676-676

Data: 2021-01-15

Pracownicy ogólnopolskiej korporacji (sklepów sieciowych), mają obecnie przestój w pracy. Pracodawca oczekuje od pracowników wzięcia urlopu na ten czas i zapowiada, że czas przestoju będzie musiał być odrobiony przez pracowników w przyszłości, gdy sklepy zostaną otwarte i będą pełne klientów.

Zasadą jest, że urlop wypoczynkowy udzielany jest przez pracodawcę w porozumieniu z pracownikiem. Wyjątkiem od tej zasady jest art.15gc (ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych)

Pozwala on pracodawcy na wysłanie pracownika na urlop zaległy w terminie przez siebie wskazanym. Nie potrzebuje na to zgodny pracownika.

Pamiętajmy jednak, że art. 15gc mówi o udzieleniu urlopu zaległego a nie zaliczeniu go na poczet przestoju w pracy.

W okresie zagrożenia epidemiologicznego lub stanu epidemii pracodawca może też zaproponować pracownikowi pójście na urlop, ale decyzja o wykorzystaniu urlopu pozostaje jednak w gestii pracownika.

Nie jest możliwe też odrabianie przestoju.

Kodeks pracy nie definiuje pojęcia przestoju wprost, jednak dokonując wykładni przepisu art. 81 Kodeksu pracy należy uznać, że przestój stanowi przejściową, nieplanowaną niemożność świadczenia pracy przez pracownika spowodowaną obiektywnymi okolicznościami niedotyczącymi pracodawcy np. decyzją władz państwowych. To szczególna przerwa w świadczenia pracy. Z uwagi na brak szczególnych regulacji w tarczach antykryzysowych, jak również w kodeksie pracy, brak jest podstaw prawnych w działaniu pracodawcy mającym na celu przymuszenie pracownika do odrabiania czasu pracy, za czas pozostawania domu. Konkludując należy stwierdzić, że zarówno odrabianie czasu pracy, jak i zaliczenie przestoju na poczet urlopu wypoczynkowego nie na umocowania w prawie.

Stan  prawny na 15 stycznia 2021 r.

Pytania o kwarantannę. Gdzie sprawdzić, ile jeszcze potrwa? Czy WOT może sprawdzać, czy jesteśmy w domu – pytanie na infolinię 800-676-676

Data: 2021-01-15

Gdzie może sprawdzić, ile jeszcze będzie trwała kwarantanna?

Jest kilka miejsc, gdzie można sprawdzić informacje o kwarantannie lub izolacji domowej.

1.         Najbardziej popularnym oraz najprostszym w stosowaniu jest Internetowe Konto Pacjenta, które umożliwia dostęp do wielu informacji o świadczeniach medycznych: np. wystawionych receptach, skierowaniach, wystawionych zwolnieniach lekarskich. Korzystanie z tego konta jest proste, informacje czytelne.

Jak założyć takie konto?

Trzeba zalogować się na stronie: pacjent.gov.pl poprzez profil zaufany, za pośrednictwem banku lub przez e-dowód.

Jeśli ktoś nie ma jeszcze profilu zaufanego, warto go założyć, gdyż ułatwia kontakt z urzędami za pośrednictwem internetu, bez konieczności osobistych wizyt.

Profil zaufany można założyć korzystając ze strony: gov.pl:

  • online, przez swoje internetowe konto w banku,
  • po wysłaniu wniosku przez internet, a następnie w ciągu 14 dni potwierdzając osobiście (konieczny dowód osobisty) w wybranym punkcie potwierdzającym (są to np. urzędy gmin, urzędy skarbowe, urzędy pocztowe).

2.         Można starać się pozyskać informacje o kwarantannie lub izolacji domowej w państwowej powiatowej inspekcji sanitarnej lub na infolinii Głównego Inspektora Sanitarnego – nr telefonu  22 25 00 115. Niestety dodzwonić się tam trudno, szczególnie do sanepidu na szczeblu powiatów.

Z osobami objętymi kwarantanną sanepid kontaktuje się telefonicznie, ale zwykle wiadomość o kwarantannie przekazuje automat.

3.         Informacji o nałożonej kwarantannie lub izolacji domowej można szukać także na platformie PUE ZUS w zakładce „Kwarantanna, izolacja domowa”; zakładka ta jest widoczna wyłącznie dla osób objętych kwarantanną lub izolacją (oraz ich pracodawców). Dostęp do tej platformy wymaga także posiadania profilu zaufanego.

4.         Osoba objęta kwarantanną zobowiązana jest do pobrania aplikacji Kwarantanna Domowa, gdzie również można dowiedzieć się o czasie trwania kwarantanny.

Czy funkcjonariusze WOT mogą sprawdzać, czy obywatel przestrzega kwarantanny? – pytanie na infolinię 800-676-676

Pan, który przebywa na kwarantannie, pytał, czy funkcjonariusze Wojsk Obrony Terytorialnej mogą weryfikować wypełnianie przez niego obowiązku kwarantanny - w przypadku interesanta aplikacja „Kwarantanna domowa” nie działa i służby muszą przychodzić i sprawdzać, czy poddaje się on na obowiązkowej kwarantannie.

Zdaniem zainteresowanego zgodnie z art. 11d ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych takie uprawnienia ma tylko Policja, a nie inne służby.

Żołnierze WOT mogą razem z Policją kontrolować przestrzegania kwarantanny.

Działania te są prowadzone na mocy decyzji Ministra Obrony Narodowej, która została wprowadzona ze względu na znaczący wzrost zakażeń Covid-19, a w związku z tym ze zwiększoną liczbą osób pozostających na kwarantannie. Koniecznym było zatem zwiększenie patroli, które zajmą się jej monitoringiem. Zakres pomocy obejmuje udział we wspólnych patrolach, których zadaniem jest sprawdzenie, czy osoby objęte kwarantanną przebywają w domach. Wspólne działania służb medycznych oraz żołnierzy i policjantów mają na celu ograniczenie rozprzestrzeniania się koronawirusa.

W patrolach uczestniczy minimum jeden policjant i żołnierz. Posiadają oni listę osób i adresów, pod które muszą się udać, aby nawiązać kontakt z odizolowaną osobą. W miarę posiadanych możliwości do zadań wsparcia Policji kierowani są żołnierze posiadający przeszkolenie medyczne i wyposażeni w plecaki medyczne.

Należy pamiętać, że zadaniem WOT jest wyłącznie kontrola kwarantanny. Obecność w patrolach nie ma charakteru represyjnego.

Więcej informacji można znaleźć pod adresem:

https://www.gov.pl/web/obrona-narodowa/wojsko-polskie-caly-czas-zaangazo...

Koronawirus. Kolejna interwencja Rzecznika ws. sytuacji w szpitalnych oddziałach psychiatrii sądowej

Data: 2021-01-15
  • Nadal nie wiadomo, gdzie mają być leczeni przebywający w szpitalnych oddziałach psychiatrii sądowej pacjenci ciężko chorzy na Covid-19, ale nie będący w stanie zagrożenia życia
  • Gdzie maja być umieszczani chorzy, którzy nie mają nasilonych objawów  i wskazań do pobytu w szpitalu
  • Jak zapobiegać rozszerzaniu się koronawirusa, gdy liczba pacjentów oraz warunki bytowe nie pozwalają na wyodrębnienie miejsc do izolacji czy kwarantanny
  • Czy można kontynuować w takich okolicznościach leczenie niezarażonych pacjentów, ale wymagających intensywnej terapii z powodu złego stanu zdrowia psychicznego

Takie pytania Rzecznik Praw Obywatelskich zadaje Ministrowi Zdrowia.

W grudniu 2020 r. RPO wskazywał, że nie wyznaczono żadnego szpitala w kraju, do którego można by kierować pacjentów tych oddziałów z potwierdzonym zakażeniem

A dyrektor Szpitala dla Nerwowo i Psychicznie Chorych w Starogardzie Gdańskim pytał Ministerstwo, jak postępować z pacjentami oddziałów psychiatrii sądowej, którzy są zarażeni koronawirusem.  Występują tam ogniska zakażeń. A chorzy na Covid-19 przebywają tam razem z innymi pacjentami, u których nie zdiagnozowano zakażenia.

Dzieje się tak z powodu braku rozwiązań systemowych - nie został bowiem wyznaczony żaden podmiot leczniczy, dysponujący odpowiednią infrastrukturą, do którego można kierować pacjentów oddziałów psychiatrii sądowej z potwierdzonym zakażeniem.

Trudną sytuację pogarszają warunki bytowe w oddziałach psychiatrii sądowej. Ogromne zagęszczenie pacjentów uniemożliwia umieszczenie ich w małych salach. To efekt wieloletnich zaniedbań finansowania leczenia psychiatrycznego.

Ministerstwo Zdrowia odpowiedziało RPO, że zaktualizowano zalecenia dotyczące procedur bezpieczeństwa i postępowania w związku z ryzykiem wystąpienia COVID-19 u pacjentów oddziałów psychiatrycznych.

RPO cieszy, że dostrzeżono potrzebę wprowadzenia bardziej szczegółowych rozwiązań tam, gdzie przestrzeganie ogólnych zaleceń jest niewystarczające. 

Rzecznik ma jednak obawy, czy MZ przyszło z pomocą w rozwiązaniu problemu szpitala w Starogardzie Gdańskim, skoro w piśmie ministra jest uwaga, że  „pacjenci winni być przeniesieni jedynie do odpowiednich szpitali, gdy znajdą się w stanie bezpośredniego zagrożenia życia”.

Stąd kolejne pytania zastępczyni RPO Hanna Machińska do wiceministra zdrowia Macieja Miłkowskiego, stawiane za głosem personelu wszystkich oddziałów psychiatrycznych:

  • gdzie mają być leczeni pacjenci ciężko chorzy na Covid-19, ale nie będący w stanie zagrożenia życia oraz w jakich placówkach mają być umieszczani chorzy, którzy nie mają nasilonych objawów somatycznych i wskazań do pobytu w szpitalu?
  • jak zapobiegać rozszerzaniu się wirusa SARS-CoV-2, gdy liczba pacjentów oraz warunki bytowe nie pozwalają na wyodrębnienie miejsc do izolacji/kwarantanny?
  • czy jest możliwe kontynuowanie w takich okolicznościach leczenia wobec niezarażonych pacjentów, ale wymagających intensywnego oddziaływania terapeutycznego z powodu złego stanu zdrowia psychicznego?

Od 27 grudnia 2020 r. trwa Narodowy Program Szczepień przeciw Covid-19. Jako grupy podlegające szczepieniu nie zostały w niej uwzględnione osoby pozbawione wolności przebywające w oddziałach psychiatrii sądowej oraz w Krajowym Ośrodku Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym w Gostyninie. Dlatego Hanna Machińska pyta, kiedy i na jakich zasadach planowane jest objęcie szczepieniami tych osób.

Odpowiedź MZ (aktualizacja 4 lutego 2021 r.)

W odpowiedzi z 4 lutego 2021 r. resort przekazał zalecenia zalecenia Ministerstwa Zdrowia z 26 października 2020 r. w zakresie postępowania w związku z ryzykiem zakażenia SARS-CoV-2 w opiece psychiatrycznej (dokument w załączniku poniżej) 

IX.517.2363.2020

Co z drugą transzą szczepionek na koronawirusa? RPO dopytuje Ministra Zdrowia

Data: 2021-01-15
  • W podziale pierwszej transzy 300 mln dawek BioNTechu/Pfizera uczestniczą wszystkie kraje UE; nie ma zaś informacji co do drugiej transzy
  • Skoro polski rząd potwierdził, że nie zamierza korzystać z II transzy szczepionki Moderna, to ok. 6,7 mln dodatkowych dawek tej najdroższej szczepionki zaoferowano innym krajom UE
  • Rzecznik Praw Obywatelskich pisze w tej sprawie do Ministra Zdrowia

Zaniepokojenie RPO wzbudziły działania Ministerstwa Zdrowia w kwestiach sygnalizowanych w artykule „Gazety Wyborczej” z 13 stycznia 2021 r. pt. ,,Unijny wspólny front szczepionkowy”.

Według niego w podziale pierwszej transzy 300 mln dawek BioNTechu/Pfizera uczestniczą wszystkie kraje UE, natomiast nie ma informacji co do drugiej transzy. Umowy negocjacyjne przewidują podział dawek między kraje UE wedle parytetu ludności. W przypadku rezygnacji z części swojego podziału, jest on oferowany innym państwom UE, ponownie według klucza ludności.

Gdy polski rząd potwierdził, że nie zamierza korzystać z II transzy szczepionki Moderna, to ok. 6,7 mln dodatkowych dawek tej najdroższej szczepionki zostało zaoferowane innym krajom UE. A większe dostawy szczepionek będą możliwe dopiero w II kwartale.

Komisja Europejska wydała drugie warunkowe pozwolenie na dopuszczenie do obrotu szczepionki przeciwko COVID-19 opracowanej przez firmę Moderna. Wcześniej KE wydała pozwolenie w odniesieniu do szczepionki firmy BioNTech-Pfizer.

Dotychczas KE zatwierdziła sześć umów na zakup łącznie 2,3 mld dawek przyszłych szczepionek (BioNTech-Pfizer - zakup do 600 mln dawek, AstraZeneca - zakup do 400 mln dawek, Sanofi-GSK - zakup do 300 mln dawek,  Johnson and Johnson - zakup do 400 mln dawek, CureVac - zakup do 405 mln dawek,  Moderna - zakup do 160 mln dawek).

Komisja zakończyła również rozmowy z firmą  Novavax dotyczące zakupu do 200 mln dawek oraz z firmą  Valneva na zakup do 60 mln dawek. Wobec tego szczepionkowe portfolio UE dodatkowo może zwiększyć się z sześciu do ośmiu firm.

Strategia KE ma na celu m.in. zagwarantowanie państwom członkowskim wystarczających dostaw z wyprzedzeniem  za pośrednictwem umów zakupu zawartych z producentami szczepionek. Komisja pracuje nad tym, aby w przyszłości zapewnić dostęp do bezpiecznych szczepionek w całej Europie, i zachęca do skoordynowanego podejścia w strategiach szczepień do dystrybucji szczepionek.

Biorąc pod uwagę znaczenie szczepień dla zapewnienia bezpieczeństwa epidemicznego w naszym kraju, istotna jest ich jak najefektywniejsza dystrybucja.

Ważne jest także pilne wyznaczanie grup priorytetowych do szczepień. RPO już wcześniej pisał o tym MZ (postulował objęcie priorytetem m.in. osób z niepełnosprawnościami). A do Biura RPO nadal wpływają kolejne listy zaniepokojonych obywateli z prośbami o uwzględnienie ich w jednej z pierwszych grup szczepień. Pochodzą one np. od opiekunów osób podlegających opiece paliatywnej, sprawowanej przez najbliższą rodzinę czy pracowników środowiskowych domów samopomocy.

Odpowiedź MZ (aktualizacja 24 lutego 2021 r.)

Polska kontraktuje zakup szczepionek w ramach unijnego porozumienia o ustanowieniu wspólnego mechanizmu zakupów szczepionek z wyprzedzeniem. Na jego podstawie Komisja Europejska negocjuje i zawiera, w imieniu państw członkowskich, tzw. umowy zakupu z wyprzedzeniem (Advance Purchase Agreement - APA) dotyczące opracowania, produkcji, priorytetowych opcji zakupu oraz dostaw szczepionki na COVID-19 do państw członkowskich Unii Europejskiej. Polska stała się stroną tego porozumienia na podstawie uchwały nr 114/2020 Rady Ministrów z dnia 10 sierpnia 2020 r. w sprawie przystąpienia do porozumienia dotyczącego zakupu szczepionek przeciwko chorobie COVID-19 wywołanej przez wirusa SARS-CoV-2.

Minister Zdrowia został upoważniony do wykonania porozumienia w imieniu Rzeczypospolitej.

Harmonogram dostaw szczepionki produkowanej przez Moderna (zarówno dla dostaw z puli dawek podstawowych jak i dla dostaw z puli dawek dodatkowych) został ujęty  w umowie zawartej w grudniu 2020 r. przez KE w imieniu państw członkowskich. Zgodnie z tym harmonogramem Moderna będzie dostarczać dawki podstawowe w okresie I. – III. kwartał 2021 r. W odniesieniu do planowanych dostaw dawek dodatkowych – 70% z nich zaplanowano najwcześniej na IV. kwartał 2021 r.

Z tego względu podjęto decyzję by nie składać zamówienia na dawki z puli dawek dodatkowych. Zamówienie z puli dawek podstawowych zostało złożone w pełnej przysługującej Polsce wysokości i dostawy w jego ramach realizowane są od stycznia 2021 r.

Jednocześnie warto zauważyć, że Komisja Europejska prowadzi rozmowy z firmą Moderna odnośnie zawarcia drugiej umowy na dostawy szczepionek do państw UE. Polska zadeklarowała udział w tym zamówieniu z uwagi na deklarowane rozpoczęcie dostaw w jego ramach od III. kwartału 2021 r

V.7018.61.2021

Uroczyste wręczenie nagrody im. Pawła Włodkowica Michałowi Rogalskiemu - relacja i zdjęcia

Data: 2021-01-14
  • Michał Rogalski – tegoroczny laureat nagrody RP im Pawła Włodkowica - stworzył coś, czego długo nie potrafiło zrobić państwo: dostępną dla każdego i stale aktualizowaną bazę danych o zakażeniach koronawirusem. Dobrze rozumiał, jakie znaczenie mają publiczne dane i możliwość dzielenia się nimi ze współobywatelami.
  • Pokazał, co możemy jako obywatele i organizacje razem zrobić. Że prawo do informacji służy realizacji wszystkich innych naszych praw. A każdy może mieć swój wkład w jego realizacji.
  • Za to Kapituła Nagrody Pawła Włodkowica nagrodziła go najwyższym wyróżnieniem, jakie raz w roku przyznaje Rzecznik Praw Obywatelskich.
  • 19-letni Michał Rogalski dołączył do wyróżnionych w tej kadencji RPO: Adama Strzembosza, Wiktora Osiatyńskiego, siostry Małgorzaty Chmielewskiej, Ewy Kulik-Bielińskiej, Katarzyny Przybysławskiej (były nagrodzone wspólnie) oraz Danuty Przywary.
  • Nagrodę ogłosił wyróżnionemu RPO prof. Adam Bodnar podczas uroczystości, w której goście mogli wziąć udział online: https://www.youtube.com/watch?v=g6_CKXk8C8M

Z bazy danych o zakażeniach koronawirusem stworzonej przez Michała Rogalskiego korzystał m.in. zespół Uniwersytetu Warszawskiego przygotowujący prognozy dla pandemii. Michał Rogalski wykrył i opublikował błędy w oficjalnych statystykach zakażeń. Gdyby nie to, prawdopodobnie nikt by się nie dowiedział o co najmniej kilkudziesięciu tysiącach przypadków zakażenia COVID-19, które zaginęły w oficjalnych danych rządu. Michał Rogalski nadał temu odkryciu sens: za każdą z tych zaginionych liczb kryło się realne niebezpieczeństwo dla zdrowia i życia konkretnych ludzi.

- Zaczynając pracę nad danymi  w marcu nigdy bym nie pomyślał, że stanę tu dziś przed Państwem. Ale teraz czuję power do działania i wiem, że będzie mnie to pchało dalej, także po pandemii. Działalność obywatelska daje radość – powiedział Laureat. - Jawność i dostęp do informacji to podstawa demokracji. Nie tylko ja ale i całe moje pokolenie pokazuje, że jeśli coś nam się nie podoba, to staramy się to zmienić. Mamy siły do zmieniania świata na lepsze.

- Pokazał nam Pan, na czym polega artykuł 61 konstytucji o prawie do dostępu do informacji publicznej – podkreślił RPO Adam Bodnar.

Michał Rogalski opowiedział w czasie uroczystości o swojej działalności tak: - Dziennikarze pytali mnie, jak to możliwe, że maturzysta tworzy bazę o epidemii. A mnie po prostu przeszkadzała trudność w dostępie do porządnych informacji, na podstawie mógłbym podejmować decyzje w tym trudnym czasie. A kiedy okazało się, że ludzi potrzebujących takich informacji jest więcej, zrozumiałem, że nie robię tego tylko dla siebie. To właśnie popchnęło mnie dalej. I tak powstało cenione źródło danych o epidemii.

Dla uczestników uroczystości i dla Kapituły Nagrody osiągnięcie Michała Rogalskiego ma obywatelski, nie tylko techniczny czy organizacyjny wymiar. Rzeczywiście pokazuje ono, jak młode pokolenie potrafi aktywnie włączyć się w tworzenie nowoczesnej, demokratycznej wspólnoty.

Mówili o tym laudatorzy: prof. Irena Lipowicz, RPO VI Kadencji, Krzysztof Izdebski z fundacji ePaństwo, red. Sylwia Czubkowska (SpiderWeb) i Piotr Mierzejewski, dyrektor Zespołu Prawa Administracyjnego i Gospodarczego, który w Biurze RPO zajmuje się sprawami obywateli dotyczących zdrowia i gospodarki. Uroczystość poprowadził red. Jacek Nizinkiewicz z „Rzeczpospolitej”. On też przeprowadził pierwszy wywiad z Laureatem (do odsłuchania na kanale RPO na youtube).

- Michał Rogalski od początku wiedział, że wartością danych jest możliwość dzielenia się nimi z innymi. Niektórzy nazwaliby to budowaniem wspólnoty – mówił z Krzysztof Izdebski. Przypomniał, że inicjatorem ustawy o dostępie do informacji publicznej był zmarły niedawno Henryk Wujec. Prof. Irena Lipowicz podkreśliła, że Michała Rogalskiego łączy z bohaterem polskiej opozycji demokratycznej i społeczeństwa obywatelskiego żarliwość w działaniu na rzecz dobra wspólnego.

Sam Rogalski napisał o tym, co robi, swego czasu na Twitterze: „Moje działania mają charakter obywatelski, jako forma sprzeciwu wobec obecnego chaosu informacyjnego. Pisz, jeżeli widzisz błąd, masz pytanie lub sugestię. Działając wspólnie możemy stworzyć jak najbardziej rzetelne źródło informacji!”. Zdaniem Izdebskiego w tych 233 znakach tweeta zawiera się istota tego, czym jest wartość informacji i czym jest działanie na rzecz dobra wspólnego. To:

  • Proobywatelska postawa, sprzeciw wobec chaosu i braku przejrzystości działań władz.
  • Uznanie, że nie jest się nieomylnym i otwartość na weryfikowanie podawanych przez siebie informacji.
  • Wreszcie zachęta do włączenia się innych do wspólnych działań.

Uczestnicy uroczystości mówili też, że w społeczeństwie demokratycznym właśnie na podstawie dowodów, danych, powinno się podejmować decyzje.

 - Kilka lat temu światową karierę robiły hasła o tym, że dane są ropą naftową XXI wieku, a analitycy danych to najbardziej seksowny zawód przyszłości. Tylko, że wcale nie przyszłości. Dziś właściwie na każdym kroku widzimy jak dane, ich zrozumienie i docenienie mają ogromny wpływ na jakość naszego życia – mówiła red. Sylwia Czubkowska. - Niestety, polski rząd nie docenił wagi danych o chorobie. Teoretycznie przecież większość informacji była dostępna, tyle że nikt z rządu i Ministerstwa Zdrowia nie wpadł na pomysł, by je zagregować w jednym miejscu w sposób ustrukturyzowany.

A Michał Rogalski niósł realną pomoc współobywatelom, którzy szukali informacji on zakażeniach. Opowiadał o tym Piotr Mierzejewski: Wiosną razem z kolegami z zespołu przedzierał się przez oficjalne statystyki, by zrozumieć, w jakiej sytuacji znaleźli się ludzie zalewający Biuro skargami i prośbami o pomoc. I pewnego dnia ktoś na czata w Teamsie wrzucił link do bazy Michała Rogalskiego. I to zmieniło sytuację – bo jak pisał Ryszard Kapuściński (cytowany przez Izdebskiego) „kiedy pojawiają się pytania, na które nie ma odpowiedzi, oznacza to, że nastąpił kryzys”.

- Ta baza, efekt ogromnej pracy Michała Rogalskiego i wielki sukces aktywności obywatelskiej oraz obywatelskiej kontroli działania władz publicznych, to zarazem wielki wstyd dla państwa polskiego, które od początku pandemii nie potrafiło stworzyć podobnego narzędzia – mówił z goryczą Mierzejewski

- Michał Rogalski i wielu jemu podobnych entuzjastów na całym świecie dało obywatelom i obywatelkom szansę, by mogli więcej zrozumieć z tego co się dzieje i mogli podejmować w oparciu o dane, najlepsze dla siebie decyzje (Krzysztof Izdebski). Jego zbiór danych stał się niezbędną podstawą do wszelkich analiz wykonywanych przez instytucje badawcze, uczelnie, a nawet zwykłych ludzi, którzy np. latem chcieli wyjechać na urlop i sprawdzali sytuację epidemiczną w poszczególnych powiatach. Zaczęły z nich nawet pośrednio korzystać Kancelaria Premiera i Ministerstwo Zdrowia, przygotowując prezentacje na kolejne konferencje prasowe (Sylwia Czubkowska).

Jesienią rząd założył w końcu swoją bazę i odciął bazę Michała Rogalskiego od nowych danych. - Rzecznik Praw Obywatelskich nie doczekał się nawet odpowiedzi o powody takiego działania – przypomniał Piotr Mierzejewski.

Co może teraz zrobić RPO? Może uhonorować najważniejszą swoją nagrodą ten trudny, żmudny, codzienny, wspólny – dla innych.

- Laureata nagrody Włodkowica wskazuje cała Kapituła, w skład której wchodzą dotychczasowi laureaci, rzecznicy, w tym RPO urzędujący. A nagrodę stworzył RPO V kadencji śp.  Janusz Kochanowski, który chciał honorować osoby pokazujące sprzeciw i niezależność myślenia, nawet wobec poglądów większości. Wśród laureatów byli m.in. sędzia Sądu Najwyższego USA Antonin Scaglia, redakcja „Więzi”, Jerzy Owsiak czy śp. Bartłomiej Skrzyński, wybitny działacz na rzecz praw osób z niepełnosprawnościami. Do nich dołącza dziś Michał Rogalski – powiedział Adam Bodnar.

Michał Rogalski jest siedemnastym laureatem Nagrody.

Laudacje

Laudacja Krzysztofa Izdebskiego, dyrektora programowego Fundacji ePaństwo

2 listopada 2020 r. w wieku 98 lat zmarł Mark P. Schlefer, współtwórca amerykańskiej ustawy o prawie do informacji publicznej - podpisanej przez prezydenta Johnsona 4 lipca 1966 r. (do pokazuje wagę tych przepisów). Autor wspomnieniowego artykułu w the „Washington Post” zaczął swój tekst od takiego fragmentu:

„W wieku 22 lat zapytał, dlaczego nie wpuszczono go do klubu oficerskiego we Francji na kieliszek szampana, by wznieść toast za poddanie się Niemiec, zwłaszcza po tym jak sam przeżył 36 misji bojowych w charakterze bombardiera-nawigatora. Dlaczego, zapytał kilka lat później, jako młody ojciec, prywatne szkoły na terenie Waszyngtonu, do których uczęszczały jego dzieci, w dużej mierze wykluczały czarnych uczniów.

Jego gotowość do zadawania pytań osobom sprawującym władzę przeniosła się na jego życie zawodowe i doprowadziła do tego, że odegrał istotną rolę w tworzeniu ustawy o prawie do informacji, przełomowego aktu prawnego dostarczającego obywatelom narzędzia do utrzymania otwartego i uczciwego rządu”.

Ja bym tylko mniej idealistycznie dodał, że również, a może nawet przede wszystkich, do ujawniania jego nieuczciwości.

Michał Rogalski w wieku lat 19 opublikował na samym początku pandemii w Polsce - 13 marca minionego już roku następującego tweeta: „Moje działania mają charakter obywatelski, jako forma sprzeciwu wobec obecnego chaosu informacyjnego. Pisz, jeżeli widzisz błąd, masz pytanie lub sugestię. Działając wspólnie możemy stworzyć jak najbardziej rzetelne źródło informacji!”.

233 znaki o tym, na czym polega wartość informacji i czym jest działanie na rzecz dobra wspólnego w tym kontekście: proobywatelska postawa, sprzeciw wobec chaosu i braku przejrzystości działań władz. Uznanie, że nie jest się nieomylnym i otwartość na weryfikowanie podawanych przez siebie informacji. Wreszcie zachęta do włączenia innych do wspólnych działań.

Choć jego działania wyrosły z głodu pytań, na które nie było odpowiedzi, oraz z sprzeciwu wobec takiego stanu rzeczy, na tym sprzeciwie się nie skończyło. Od początku wiedział, że wartością danych jest możliwość dzielenia się nimi z innymi. Niektórzy nazwaliby to budowaniem wspólnoty.

Ja przynajmniej tak to nazwę.

W jednym ze swoich „Lapidariów”, Ryszard Kapuściński pisał, że „kiedy pojawiają się pytania, na które nie ma odpowiedzi, oznacza to, że nastąpił kryzys”. Swoją drogą to niesamowite, jak udało mu się przewidzieć sytuację, którą odkrył wiele lat później pan Rogalski. I my - obywatele i obywatelki, którzy chcą zrozumieć, co się wokół nich dzieje, jak groźny jest wirus, gdzie jest największe ryzyko zakażenia, czy rząd ma jakiś spójny plan na testowanie? I wiele, wiele innych.

Zresztą Michał Rogalski nie poprzestał na zbieraniu i udostępnianiu danych dotyczących zakażeń, zgonów czy testów. Zaczęły się szczepienia i już dane na ten temat i, co ważne, analizy tych danych, znalazły się w jego arkuszu.

W jednej z jego wypowiedzi w mediach można przeczytać, że „liczby pomagają porządkować rzeczywistość, która ze względu na to, że zagrożenie jest, można powiedzieć, niewidzialne, wymyka się poznaniu”.

Tak, to właśnie na podstawie dowodów, danych, powinno się podejmować decyzje. Stąd większość z nas wzdycha do ideału evidence-based policies. Politykom i prawom tworzonym w oparciu o dane i dowody.

Rząd nie wydawał się tym jednak zainteresowany. M.in. dzięki działaniom Fundacji ePaństwo wiemy, że słowa ministra Szumowskiego z sierpnia zeszłego roku, że zostawia po sobie strategie i plany z walką z pandemią na jesień, okazały się nieprawdziwe.

Widzę dużą wartość w mówieniu: sprawdzam!

Czuję też z tego powodu pewnego rodzaju jedność z panem Michałem Rogalskim, wynikającą z poczucia zawodu, że przy takich możliwościach tworzenia, analizowania i upubliczniania danych, wciąż niewiele z tego wynika. A czasami wręcz władze robią wiele, by dostęp do danych jeszcze bardziej utrudnić. Gdy zmienił się oficjalny model pokazywania danych, Pan Rogalski słusznie pisał, że To jest jawne odcinanie obywateli od możliwości jakiejkolwiek weryfikacji tych danych! Ale jest też próbą zamiecenia problemu pod dywan. Przypomina mi to rozmowę ze znajomym, który jest lobbystą działającym na rzecz większej przejrzystości amerykańskiej polityki, i który głośno wyrażał zdziwienie przemieszane z oburzeniem, dlaczego politycy zamiatają właśnie tyle spraw pod dywan. Przecież w ten sposób nie rozwiążą żadnego problemu!

To co zrobił i robi Michał Rogalski i te osoby, które z nim współpracują przy tym projekcie, a także wiele aktywistek i wielu aktywistów w Polsce i na całym świecie, to podnoszenie przed opinią publiczną tego dywanu.

Czasami tylko skrawka, a czasami udaje się podnieść go na tyle, by te wszystkie problemy dosięgnąć i wywlec je na światło dzienne. To jest to, co możemy jako obywatele i organizacje zrobić. Pan Rogalski zgrabnie to ujął w kolejnej swojej wypowiedzi: „Działania rządu nie zależą od tego, co wpiszę w arkuszu. Rząd ma swoje dane, które cząstkowo publikuje, a ja cały bajzel informacyjny staram się zebrać w jakąś spójną całość”.

Tak, działania rządu od tego niestety nie zależą, ale Michał Rogalski i wielu jemu podobnych entuzjastów na całym świecie dało swoim rządom szansę by coś z tym, co ukazało się pod dywanem, zrobić. By obywatele i obywatelki mogli więcej zrozumieć z tego co się dzieje i mogli podejmować w oparciu o dane, najlepsze dla siebie decyzje.

Przypomnę tylko na koniec, w kontekście naszej ustawy o dostępie do informacji publicznej, że posłowie pracujący nad jej kształtem (w tym jej inicjator, śp. Henryk Wujec) w 2001 r. mówili w trakcie obrad komisji sejmowej, że prawo do informacji służy realizacji wszystkich innych naszych praw.

I za to, że pomaga obywatelom i obywatelkom realizować swoje prawa, szczególnie panu Rogalskiemu, Tobie Michale dziękuję!

Laudacja prof. Ireny Lipowicz, RPO VI kadencji

Cieszę się z przywołania zasług Michała Rogalskiego w kontekście Henryka Wujca – powiedziała.  Bo podobny jest tu płomień i żarliwość do działania w interesie publicznych.

Prof. Lipowicz przedstawiła powody decyzji Kapituły Nagrody.

  • Po pierwsze- Kapituła nagrodziła bezinteresowną działalność dla dobra wspólnego.
  • Po drugie  – pracę z czystymi danymi i stworzenie wspólnoty, która pokazała znaczenie liczb dla osób nieobeznanych ze statystyką
  • Po trzecie - wytrwałość pozwalającą na wykorzystanie zapału społecznego nie w jednym akcie, ale w codziennej działalności, kosztem wolnego czasu każdego dnia
  • Po czwarte – wezwanie innych do zbudowania wspólnoty i otwartość na uwagi tej wspólnoty
  • Po piąte  – wielkie wrażenie wywarło na Kapitule to, że działanie MR oznacza przeciwstawienie się dezinformacji. Dezinformacja sprawia, że ludzi można poprowadzić w dowolnym kierunku. Będzie największym zagrożeniem. Zmienia rządy, nastawia ludzi przeciw sobie, może (jak w przypadku Rohingjów) doprowadzić do dezinformacji. To takie działania jak MR mogą się temu przeciwstawić. Spokojne i dające ludziom rzetelną wiedzę, z którą potem mogą wiele w życiu społecznym zrobić

- To dopiero początek drogi pana Michała Rogalskiego – powiedziała prof. Lipowicz. - Gratuluję i życzę wszystkiego najlepszego na tej drogi.

Prof. Lipowicz Podziękowała rodzicom „za dobre wychowanie obywatela Rzeczypospolitej, szkole – że pozwoliła odnaleźć i rozbudzić tak ważny płomień. Za to, że tacy absolwenci mogą przyczyniać się d dobra wspólnego.

Laudacja Piotra Mierzejewskiego, dyrektora Zespołu Prawa Administracyjnego i Gospodarczego w Biurze RPO

Pana Michała Rogalskiego „poznałem” w pewne letnie przedpołudnie, kiedy wspólnie z kolegami z Zespołu, którym kieruję, analizowaliśmy przedstawione tego dnia przez Ministerstwo Zdrowia dane epidemiczne. Próbowaliśmy rozszyfrować dane o zakażeniach w poszczególnych województwach, sprawdzaliśmy strony internetowe poszczególnych wojewódzkich stacji sanitarno-epidemiologicznych.

I wtedy na naszym zespołowym czacie, bo głównie tak, z oczywistych względów teraz się porozumiewamy, jeden z kolegów wrzucił link do pewnego arkusza kalkulacyjnego.

Ten link większość z nas zapisała w używanych przeglądarkach internetowych. I baza danych, stworzona przez pana Michała Rogalskiego była od tego czasu źródłem codziennych informacji na temat zakażeń i – niestety – także zgonów spowodowanych szalejącym wirusem.

Było w niej wszystko, czego potrzebowaliśmy do pracy: analiza wzrostu zakażeń, hospitalizacji, hospitalizacji w stanie ciężkim, stopień wykorzystania respiratorów w poszczególnych województwach.

Kiedy media poinformowały, że faktycznie likwiduje się możliwość kontynuowania pracy pana Rogalskiego, Rzecznik Praw Obywatelskich wystąpił do Ministra Zdrowia z zapytaniem w tej sprawie. Jakkolwiek bowiem pozytywem było to, że po 9 miesiącach pandemii postanowiono wreszcie stworzyć narzędzie do zbierania danych, o tyle jednoczesne odebranie obywatelom możliwości kontroli tych danych, trudno było zrozumieć.

Na odpowiedź na to wystąpienie nadal czekamy.

Ta baza to efekt ogromnej pracy Pana Michała Rogalskiego i wielki sukces aktywności obywatelskiej oraz obywatelskiej kontroli działania władz publicznych. To zarazem wielki wstyd dla państwa polskiego, które od początku pandemii nie potrafiło stworzyć podobnego narzędzia.

A że potrzeba istnienia takiego narzędzia jest ogromna, nie trzeba chyba nikogo przekonywać.

Że potrzebują jej organy władzy publicznej, żeby planować swoje działania, wiemy po sobie. Że potrzebują jej obywatele, wiemy ze skarg, które do nas wpływały od początku pandemii.

  • Obywatele chcieli wiedzieć, jakie jest aktualne zagrożenie w ich miejscu zamieszkania.
  • Oczekiwali informacji, czy władze radzą sobie z sytuacją.

Tych informacji nie otrzymali jednak od władz, ale od osoby, którą dzisiaj honorujemy nagrodą im. Pawła Włodkowica. Za wystąpienie w obronie podstawowego prawa obywateli do rzetelnej informacji o pandemii, bezsprzecznie mu się ona należy.

Laudacja red. Sylwii Czubkowskiej

W drodze na uroczystość taksówkarz zapytał mnie, gdzie jadę. Powiedział mu o młodym aktywiście, który stworzył bazę danych

- Ależ ja wiem, znam, korzystam – odpowiedział. Sprawdzałem tę dane, kiedy jechałem np. na wakacje.

To pokazuje, jak realnym problemem się tu zajmujemy.

Kilka lat temu światową karierę robiły hasła o tym, że dane są ropą naftową XXI wieku, a analitycy danych to najbardziej seksowny zawód przyszłości. Tylko, że wcale nie jest kwestia przyszłości. 

Dziś właściwie na każdym kroku widzimy, jak dane, ich zrozumienie i docenienie mają ogromny wpływ na jakość naszego życia. Wcale nie trzeba wybiegać w fantastyczną przyszłość, nie trzeba snuć opowieści o Big Data, sztucznej inteligencji i algorytmach, które będą rządziły naszym światem.

To dzieje się już tu i teraz.

Co nie znaczy wcale, że taka świadomość jest powszechna. Niestety nawet w obliczu pandemii, która przecież -  jak ostrzegają naukowcy z całego świata - jest możliwa do opanowania tylko dzięki połączeniu wiedzy medycznej z wiedzą analityczną, polski rząd nie docenił wagi analityki.

Zamiast rządu zrobił to nastolatek. Chłopak, który właśnie szykował się do matury i… zamiast kuć do egzaminów uznał, że brakuje mu uporządkowanych informacji o tym, co faktycznie się dzieje. Ale nie czekał, aż ktoś mu takie analizy dostarczy, tylko zaczął je sam przygotowywać. I co ważne do takiej oddolnej walki i o prawo do wiedzy i walki z pandemią zapalił dziesiątki wolontariuszy z całego kraju.

Teoretycznie przecież większość danych była dostępna, tyle że nikt z rządu i Ministerstwa Zdrowia nie wpadł na pomysł, by je zagregować w jednym miejscu w sposób ustrukturyzowany, jasny i przejrzysty.

Michał przygotował otwarty formularz, w który można było na bieżąco wpisywać dane o pandemii zbierane ze stron lokalnych sanepidów, z Głównego Inspektoratu Sanitarnego i samego Ministerstwa Zdrowia. W bazie były dane o zachorowaniach z podziałem terytorialnym, ilości wykonanych testów, zgonach, ozdrowieńcach. Czyli cała niezbędna podstawa do tego, by w nowoczesny sposób zarządzać (spróbować przynajmniej zarządzać) państwem i jego instytucjami. 

Tak prowadzony zbiór danych stał się niezbędną podstawą do wszelkich analiz wykonywanych przez instytucje badawcze, uczelnie, a nawet zwykłych ludzi, w tym tego wspomnianego taksówkarza, którzy np. latem chcieli wyjechać na urlop i sprawdzali sytuację epidemiczną w poszczególnych powiatach.

Tyle że kiedy rząd docenił rolę analityki danych – zresztą dopiero w listopadzie, czyli po ponad pół roku pandemii – i przygotował swój agregat, to był to agregat nieprzejrzysty. I Jednocześnie … odciął oddolnych analityków od dostępu do informacji.

Michał Rogalski uruchomił masowy, oddolny ruch obywateli sprawdzających oficjalne komunikaty i domagających się większej jawności informacji o przebiegu pandemii w Polsce.

Tym samym pokazał nowe niezwykle ważne oblicze społecznego aktywizmu. Takiego, który nie zgadza się na zarządzanie państwem na podstawie ocen wydawanych bo „podobno”. Takiego, który potrafi wykorzystywać dostępne narzędzia by oddolnie wpływać na otaczające nas procesy. I co ważne takiego, który pokazuję, że te dane to wcale nie jak ropa naftowa czy złoto, które służą tylko bogaceniu się. Są raczej jak czysta woda i powietrze, dzięki którym żyje nam się po prostu lepiej.  Dzięki nim możemy żyć w bardziej bezpiecznym i lepiej zarządzanym otoczeniu.

Bardzo za to dziękuję.

Wystąpienie Michała Rogalskiego

- Zaczynając pracę nad danymi  w marcu nigdy bym nie pomyślał, że stanę przed Państwem. Ale teraz czuję power do działania i wiem, że będzie mnie to pchało dalej, także po pandemii. Działalność obywatelska daje radość.

Ta nagroda jest formą uznania dla wszystkich aktywności obywatelskich: jedni szyją maseczki, inni wpisują dane do tabelki. W tych trudnych czasach musimy działać razem jako społeczeństwo. Bo będzie nam łatwiej, a każdy może w tym mieć swój wkład. Możemy wziąć sprawy w swoje ręce.

Dziennikarze pytali mnie, jak to możliwe, że maturzysta tworzy bazę o epidemii. A mnie przeszkadzała trudność w dostępie do porządnych informacji, na podstawie mógłbym podejmować decyzje w tym trudnym czasie. Okazało się, że ludzi potrzebujących takich informacji jest więcej i wtedy zrozumiałem, że nie robię tego tylko dla siebie. To właśnie popchnęło mnie dalej. I tak powstało cenione źródło danych o epidemii.

Jawność i dostęp do informacji to podstawa demokracji. Nie tylko ja ale i całe moje pokolenie pokazuje, że jeśli coś nam się nie podoba, to staramy się to zmienić. Mamy siły do zmieniania świata na lepsze.

Pracowałem przy tym projekcie z wieloma ludźmi. Wskazywali błędy, wskazywali nowe źródła danych, byli wolontariuszami przy ściąganiu danych z powiatów.

Dziękuję.

O nagrodzie im Pawła Włodkowica

Paweł Włodkowic (urodzony ok. 1370 r., zmarł w 1435 r.) - uczony, pisarz religijny i polityczny, obrońca interesów Polski w sporach z Krzyżakami. Był rektorem Akademii Krakowskiej w latach (1414 - 1415), potem prorektorem, a następnie osiadł jako proboszcz w Kłodawie. Brał udział w soborze w Konstancji (1414 - 1418), gdzie przedstawił „Tractatus de potestate papae et imperatoris respektu infidelium” (O władzy papieża i cesarza nad niewiernymi). Sprzeciwił się w nim chrystianizacji drogą wojen i przemocy oraz opowiedział się za prawem pogan do zachowania własnej tożsamości politycznej. Reprezentował Polskę przeciwko Krzyżakom na sądzie rozjemczym cesarza Zygmunta Luksemburskiego w 1420 roku we Wrocławiu oraz w 1421 roku na sądzie papieskim w Rzymie.

Dotychczasowi Laureaci Nagrody im. Pawła Włodkowica

  • 2006 – miesięcznik „Więź”. W imieniu Redakcji nagrodę odebrał red. nacz. Zbigniew Nosowski;
  • 2007 – ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski, polski Ormianin, duchowny katolicki obrządków ormiańskiego i łacińskiego, działacz społeczny, historyk Kościoła, wieloletni uczestnik, opozycji antykomunistycznej w PRL.
  • 2008 – sędzia Antonin Scalia (Sąd Najwyższy USA).
  • 2009 – Anna Walentynowicz, wybitna działaczka społeczna, opozycjonistka w PRL, współzałożycielka NSZZ „Solidarność”;
  • 2010 – Lidia Olejnik, Dyrektor Zakładu Karnego w Lublińcu;
  • 2011 – Irena Dawid-Olczyk, założycielka i członkini Zarządu Fundacji Przeciwko Handlowi Ludźmi i Niewolnictwu "La Strada"
  • 2012 – Krystyna Mrugalska, wiceprzewodnicząca Polskiego Stowarzyszenia na rzecz Osób z Upośledzeniem Umysłowym;
  • 2013 – Bartłomiej Skrzyński, Rzecznik miasta Wrocławia ds. Osób Niepełnosprawnych
  • 2014 – Aleksandr Bialacki, białoruski działacz społeczny, dyrektor Centrum Obrony Praw Człowieka „Wiesna”;
  • 2015 – Thomas Buergenthal, jeden z najwybitniejszych amerykańskich prawników specjalizujących się w prawach człowieka i w prawie międzynarodowym;
  • 2016 – Wiktor Osiatyński, polski prawnik, pisarz, publicysta, nauczyciel akademicki. Wybitny konstytucjonalista i działacz społeczny.
  • 2017 – Adam Strzembosz, polski prawnik, sędzia, naukowiec i działacz polityczny. Były pierwszy prezes Sądu Najwyższego i przewodniczący Trybunału Stanu. Kawaler Orderu Orła Białego.
  • 2018 - s.Małgorzata Chmielewska, Ewa Kulik-Bielińska i Katarzyna Przybysławska, kobiety aktywnie działające na rzecz osób słabszych, w kryzysie bezdomności, migranów, niepełnosprawnych.
  • 2019 - Danuta Przywara, działaczka organizacji pozarządowych, prezeska HFPC

Czy więźniowie będą objęci szczepieniami przeciw koronawirusowi?  

Data: 2021-01-14
  • Osadzeni w zakładach karnych i aresztach śledczych chcą wiedziec, czy będą szczepieni. Rzecznik Praw Obywatelskich pyta o to Służbę Więzienną

Od 27 grudnia 2020 r. trwa Narodowy Program Szczepień przeciw Covid-19. W przyjętej strategii działania osoby pozbawione wolności przebywające w zakładach karnych i aresztach śledczych nie zostały uwzględnione jako grupa podlegająca szczepieniu.

Tymczasem do RPO wpływają wnioski osadzonych, którzy wyrażają zaniepokojenie, czy będą mieli możliwość zaszczepienia się przeciwko Covid19.

Rzecznik spytał płk dr n. med. Alicję Kozłowską, dyrektorkę Biura Służby Zdrowia Centralnego Zarządu SW, na jakich zasadach i w jakim terminie planowane jest objęcie szczepieniami osób przebywających w zakładach karnych i aresztach śledczych.

Poprosił również o informacje, czy przygotowania do ich przeprowadzenia zostały już rozpoczęte, a jeśli tak, to na czym polegają.

IX.517.10.2021

Stacjonarny egzamin na aplikacje w KSSiP. Kandydaci na prokuratorów i sędziów boją się o zdrowie swoje i najbliższych

Data: 2021-01-14
  • 20 stycznia 2021 r. kandydaci na prokuratorów i sędziów mają podejść do egzaminu na aplikacje w trybie stacjonarnym
  • Choć Krajowa Szkoła Sądownictwa i Prokuratury wprowadziła pewne środki bezpieczeństwa w związku z pandemią, kandydaci obawiają się o zdrowie swoje i najbliższych. Zwracają też uwagę na liczne problemy logistyczne
  • Wskazują także na ryzyko bezpowrotnej straty kosztów egzaminu (1300 zł), gdyby sanepid tuż przed nim wysłał ich na kwarantannę 

Rzecznik Praw Obywatelskich prosi dyrektora KSSiP o wyjaśnienia.

W tym roku do egzaminu przystąpi ponad 1700 osób. KSSiP podzieliła ich na dwie grupy. Nie eliminuje to jednak w pełni problemu zwiększonego natężenia ruchu w okolicy miejsc egzaminów, kłopotów z bazą noclegową dla osób z innych rejonów Polski (zamknięte hotele), podróży transportem publicznym – np. pociągiem. Zachowanie ostrożności i odpowiedniego dystansu może być znacząco utrudnione. To wszystko rodzi obawy o zdrowie osób podchodzących do egzaminu.

Kandydaci na aplikantów wskazują także na brak podstaw prawnych do ewentualnego zwrotu kosztów egzaminu (1300 zł) w przypadku nałożenia na nich kwarantanny przez sanepid tuż przed egzaminem. Taka sytuacja w praktyce uniemożliwi im podejście do egzaminu nie z ich winy, a poniesione koszty nie zostaną im zwrócone.

W ocenie Rzecznika  konieczne jest zapewnienie kandydatom startującym w konkursie na aplikacje w KSSiP optymalnych warunków przy zdawaniu tak ważnego i wymagającego egzaminu. 

VII.561.1.2021

Czy Polak wracający na studia do kraju musi być poddany kwarantannie, w przeciwieństwie do cudzoziemca? - pytania na infolinię RPO 800-676-676

Data: 2021-01-13

Studentka skarży się na straż graniczną i sanepidu, że wjeżdżając do Polski nie może być zwolniona z kwarantanny, gdyż jest obywatelką RP, a bo zdaniem tych instytucji prawo pozwala zwolnić z kwarantanny jedynie studiujących w Polsce cudzoziemców. Pani uważa, że to nie wynika wprost z przepisów rozporządzenia.

Przepis ustanawiający wyjątki od kwarantanny po przekroczeniu granicy RP środkami transportu zbiorowego zwalnia z tego obowiązku „studentów, uczestników studiów podyplomowych, kształcenia specjalistycznego i innych form kształcenia, a także doktorantów kształcących się w Rzeczypospolitej Polskiej” (§3 ust. 2 pkt 8).

Przepisy nie wymagają zatem spełnienia dodatkowego kryterium, polegającego na byciu cudzoziemcem. Zasadne wydaje się uznanie, że odmienne stanowisko organów administracji w tej sprawie wynikało zatem nie z chęci stosowania litery przepisu, a osiągnięcia jego domniemanego celu.

W polskiej doktrynie prawa administracyjnego powszechnie przyjmuje się zasadę pierwszeństwa tzw. wykładni literalnej, czyli dosłownego rozumienia przepisów. Potwierdza to m.in. orzecznictwo Naczelnego Sądu Administracyjnego. Ponadto, jak stanowi kodeks postępowania administracyjnego, wątpliwości dotyczące interpretacji prawa organ powinien co do zasady rozstrzygać na korzyść strony. Również wyrażona w art. 7 Konstytucji zasada praworządności pozwala przyjąć, że organy administracji nie powinny stosować wykładni rozszerzającej, tym samym „tworząc” dodatkowe obostrzenia w drodze interpretacji przepisu.

Podstawa prawna:

  • §3 ust. 2 pkt 8 Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 21 grudnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz. U. poz. 2316 z późn. zm.).
  • Wyrok NSA z 3.02.2016 r., I OSK 2564/15
  • Art. 7a Ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (t.j. Dz. U. z 2020 r. poz. 256 z późn. zm.).
  • Art. 7 Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r. (Dz. U. Nr 78, poz. 483 z późn. zm.).

4 proc. Polaków szczepi się przeciw grypie. Wyjaśnienia Ministra Zdrowia dla RPO ws. dostępu do szczepionek

Data: 2021-01-13
  • Przeciw grypie zaszczepiło się 4% społeczeństwa; w związku z małym zainteresowaniem firmy farmaceutyczne musiały zutylizować ok. 200 tys. szczepionek
  • Szczepienia przeciw grypie nie są obowiązkowe, lecz jedynie zalecane. Dlatego resort zdrowia nie składa zamówień na szczepionki, nie kupuje ich ani też nie prowadzi dystrybucji
  • Minister Zdrowia podejmował zaś działania w celu zwiększenia dostaw szczepionek, m.in. wydawał zgody na ich import interwencyjny i polecał utworzenie dodatkowych rezerw

Resort odpowiedział Rzecznikowi Praw Obywatelskich na pismo z 26 października 2020 r. Z całego kraju dochodziły wtedy sygnały o braku szczepionek przeciw grypie w czasie pandemii COVID -19.

Pacjenci uzyskiwali w aptekach informacje, że lista chętnych na szczepionkę jest wyczerpana. Ludzie próbowali rezerwować szczepionki poprzez portal internetowy „KtoMaLek.pl”. Nawet jednak w aptekach, co do których w portalu była adnotacja ,,dostępne”, zakup szczepionki był niemożliwy.

Zwiększone zapotrzebowanie to konsekwencja pandemii oraz apeli autorytetów medycznych - w tym płynących do niedawna z Ministerstwa Zdrowia - o szczepienie się przeciwko grypie, szczególnie w grupach ryzyka (osoby po 65 roku życia, chorujące przewlekłe, dzieci).

Zastępca RPO Maciej Taborowski pytał ministra zdrowia Adama Niedzielskiego, jak zamierza poprawić dostępność do szczepień przeciwko grypie, zwłaszcza w grupach podwyższonego ryzyka. Szczególne obawy RPO dotyczyły sygnałów obywateli, którzy znajdują się w grupie ryzyka zachorowania i cierpią na inne choroby przewlekłe.

Odpowiedź wiceministra zdrowia Macieja Miłkowskiego

Szczepienie przeciw grypie nie jest szczepieniem obowiązkowym, lecz jedynie zalecanym. W związku z tym Ministerstwo Zdrowia nie składa zamówień, nie dokonuje ich zakupu i nie prowadzi ich produkcji ani dystrybucji. Jest to rynek komercyjny, ograniczony jedynie w obszarze dopuszczania do obrotu i refundacji.

Należy wskazać, że łańcuch dystrybucyjny produktów leczniczych jest ściśle określony przez ustawę Prawo farmaceutyczne – tj. od podmiotu odpowiedzialnego, przez hurtownie farmaceutyczne do aptek. Firmy prognozują wielkość dostaw szczepionki przeciw grypie na nadchodzący sezon grypowy na podstawie wskaźnika wyszczepialności oraz popytu na szczepionkę w latach ubiegłych w danym kraju, a dostępność rynkowa szczepionek przeciw grypie uzależniona jest od możliwości produkcyjnych producentów szczepionek.

Proces produkcyjny szczepionki trwa i jest planowany z rocznym wyprzedzeniem, a hurtownie farmaceutyczne i apteki nie zgłosiły dodatkowego zapotrzebowania w październiku w zeszłym roku, gdy jeszcze nie było epidemii wirusa SARS-CoV-2.

Pomimo podejmowanych przez Ministerstwo Zdrowia różnych akcji promujących szczepienia, na przestrzeni ostatnich dziesięciu sezonów grypowych stan zaszczepienia (a tym samym zapotrzebowania na szczepionkę) przeciw grypie w całej populacji w Polsce utrzymywał się na niskim poziomie (w zakresie 3,26 - 4,12%). W ubiegłym roku zaszczepiło się ponad 4% społeczeństwa, z czego 300 tys. osób skorzystało ze szczepionek refundowanych.

Dodatkowo należy wskazać, że w ubiegłym roku w związku z małym zainteresowaniem szczepionkami przeciw grypie przez pacjentów, firmy farmaceutyczne musiały zutylizować ok. 200 000 szczepionek – co przełożyło się na straty finansowe dla nich.

Zgodnie z zapowiedziami firm farmaceutycznych w sezonie 2020/2021 na polskim rynku dostępne są następujące szczepionki:

  • Influvac Tetra firmy Mylan IRE Healthcare Ltd.,
  • VaxigripTetra firmy Sanofi Pasteur,
  • Fluenz Tetra firmy AstraZeneca AB.

Firmy farmaceutyczne przeznaczyły na polski rynek farmaceutyczny ok. 1,8 mln szczepionek przeciw grypie, z czego 650 000 stanowią szczepionki refundowane. Łącznie na rzecz szczepionek refundowanych zadekretowano 218% tego, co się sprzedało w ubiegłym roku. W tym roku spodziewając się większego zainteresowania szczepionkami przeciw grypie, objęto dodatkowo refundacją szczepionki dwóch innych producentów.

Ponadto Minister Zdrowia podjął szereg działań zgodnie z posiadanymi ustawowymi narzędziami, które miały na celu zwiększenie dostaw do Polski szczepionek przeciw grypie. Wydawano zgody na sprowadzenie z zagranicy szczepionek przeciw grypie w trybie tzw. „importu interwencyjnego” (art. 4 ust. 8 ustawy z 6 września 2001 r. Prawo farmaceutyczne) wszystkim hurtowniom farmaceutycznym, które spełniły wymogi formalne i zadeklarowały możliwość sprowadzenia tych szczepionek z zagranicy. Co istotne – wydanie takiej zgody przez Ministra Zdrowia nie jest równoznaczne z samym fizycznym sprowadzeniem przez hurtownie przedmiotowych produktów leczniczych z zagranicy.

Dodatkowo Minister Zdrowia zlecił Prezesowi Agencji Rezerw Materiałowych utworzenie dodatkowych rezerw na szczepionki przeciw grypie. Dostawy przedmiotowych szczepionek pochodzą z różnych rynków farmaceutycznych (m.in. z europejskiego).

Szczepionki pozyskane przez Agencję Rezerw Materiałowych są wykorzystywane do przeprowadzenia zorganizowanej po raz pierwszy przez Ministra Zdrowia akcji szczepień przeciw grypie m.in. dla: personelu medycznego (lekarzy, pielęgniarek, farmaceutów itd.), Policji, pracowników i podopiecznych DPS, pacjentów i pracowników ZOL, pracowników laboratoriów wykonujących testy na SARSCoV-2, a także seniorów 75+.

Właśnie dlatego Minister Zdrowia, mając na uwadze, że populacją szczególnie narażoną na wirusa grypy są pracownicy uczestniczący w udzielaniu świadczeń opieki zdrowotnej, jak również farmaceuci i technicy farmaceutyczni wykonujący zawód w aptece lub w punkcie aptecznym, którzy podczas swojej pracy mają bezpośredni kontakt z pacjentami chorymi na grypę, podjął decyzję o zabezpieczeniu w pierwszej kolejności potrzeb tych grup zawodowych w zakresie dostępu do bezpłatnej szczepionki. Co istotne – szczepionki te pochodzą spoza puli szczepionek przeznaczonych na rynek apteczny.

W dniach 1 do 16 października 2020 r. Ministerstwo Zdrowia zbierało zamówienia na szczepionki dla personelu medycznego. Do 18 grudnia 2020 r. zrealizowano wszystkie zamówienia na szczepionki przeciw grypie dla personelu medycznego. Po zebraniu zamówień dla personelu medycznego zbierano zamówienia dla pacjentów 75+ (za pomocą POZ), pracowników i podopiecznych DPS, pacjentów i pracowników ZOL, Policji, GOPR, którzy również znajdują się w grupie wysokiego narażenia na wirusa grypy. Dystrybucja szczepionek przeciw grypie i w tym przypadku została zakończona.

Portal KtoMaLek.pl, GdziePoLek.pl jest portalem komercyjnym, a nie państwowym. Portal KtoMaLek.pl, GdziePoLek.pl nie zrzesza wszystkich aptek ogólnodostępnych i punktów aptecznych ani tym bardziej hurtowni farmaceutycznych czy podmiotów odpowiedzialnych, które prowadzą działalność na terenie RP. Posługując się portalami komercyjnymi, które bazują na niekompletnych danych z polskiego rynku farmaceutycznego, zostaje zaburzony realny obraz dostępności do leków. Organy państwowe korzystają ze Zintegrowanego Systemu Monitorowania Obrotu Produktami Leczniczymi, do którego ustawowy obowiązek raportowania danych mają wszyscy uczestnicy łańcucha dystrybucyjnego leków i nad obsługą którą czuwa Centrum e-Zdrowia – jednostka podległa Ministrowi Zdrowia.

V.7018.903.2020

Czy nauczycielka z zewnątrz może prowadzić w szkole zajęcia muzyczne -  pytania na infolinię RPO 800-676-676

Data: 2021-01-13

Pan prowadzi w szkole naukę gry na instrumentach muzycznych (ale jest „podmiotem zewnętrznym”). Pyta, czy prowadzenie zajęć jest możliwe, a jeśli tak, to jak liczna grupa dzieci może w nich uczestniczyć.

Żaden przepis wprost nie ogranicza liczby osób, które mogą brać udział w zajęciach muzycznych. Najważniejsze jest przestrzeganie reżimu sanitarnego i zachowanie dystansu pomiędzy uczestnikami i prowadzącym zajęcia.  Każde dziecko musi mieć swój instrument.

To, czy w danej placówce oświatowej, tj. szkole, domu kultury, czy centrum kształcenia, będą odbywały się zajęcia pozalekcyjne, zależy od dyrekcji danej placówki, uwzględniając sytuację epidemiczną oraz wytyczne GIS i MEN, MZ.

Jeśli tak jak w pytaniu, podmiot zewnętrzny wynajmuje pomieszczenia do prowadzenia zajęć pozalekcyjnych (tj. salę od szkoły), to firma lub osoba wynajmująca pomieszczenia zobowiązana jest do dezynfekcji pomieszczenia i zapewnienia środków odkażających. Oczywistym jest, że podczas takich zajęć należy przestrzegać zasad reżimu sanitarnego.

Podczas pobytu, w placówce dzieci nie muszą nosić maseczek/przyłbic, ale w miarę możliwości zaleca się taką organizację pracy i jej koordynację, która umożliwi zachowanie dystansu między osobami przebywającymi na terenie szkoły. Decyzję o stosowaniu środków ochrony indywidualnej przez uczniów i nauczycieli podejmuje dyrektor placówki.

Zgodnie z rekomendacją MEN:

  • należy do minimum ograniczyć pobyt w szkole osób z zewnątrz (obowiązuje je stosowanie środków ochronnych: osłona ust i nosa, rękawiczki jednorazowe lub dezynfekcja rąk, tylko osoby bez objawów chorobowych sugerujących infekcję dróg oddechowych) i w wyznaczonych obszarach.
  • rekomendowany jest kontakt z wykorzystaniem technik komunikacji na odległość.
  • Należy organizować zajęcia w nielicznych grupach, z zachowaniem dystansu pomiędzy kursantami co najmniej 1,5 metra.
  • Jeżeli chodzi o zajęcia z wykorzystaniem rekwizytów, w tym przypadku instrumentów, każdy powinien mieć swój do własnego użytku.
  • obowiązują ogólne zasady higieny: częste mycie rąk (po przyjściu do szkoły należy bezzwłocznie umyć ręce), ochrona podczas kichania i kaszlu oraz unikanie dotykania oczu, nosa i ust.

Czy kobieta, której właśnie kończy się urlop macierzyński, może iść na zasiłek opiekuńczy i opiekować się niemowlakiem w związku z covidem? - pytania na infolinię RPO 800-676-676

Data: 2021-01-13

Niestety, w takiej sytuacji dodatkowy zasiłek opiekuńczy nie przysługuje. Na pomoc finansową państwa można by liczyć tylko wtedy, gdyby żłobki i inne miejsca opieki nad malutkimi dziećmi były odgórnie zamknięte.

Zgodnie z art. 4 ust. 1specustawy „covidowej”z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych  zasiłek przysługuje wyłącznie w przypadku zamknięcia żłobka, klubu dziecięcego, przedszkola, szkoły lub innej placówki, do których uczęszcza dziecko albo niemożności sprawowania opieki przez nianię lub dziennego opiekuna z powodu COVID-19.

Stan prawny 12 stycznia 2021 r.

Czy trzeba pójść na policję po karę z sanepidu? - pytania na infolinię RPO 800-676-676

Data: 2021-01-13

Czy trzeba odebrać od dzielnicowego decyzję, która „prawdopodobnie dotyczy nałożenia kary administracyjnej za nieprawidłowe wykonywanie obowiązku kwarantanny”? Pani twierdzi, że dostała telefon od dzielnicowego z informacją o przekazaniu korespondencji z sanepidu. Jakie skutki wiążą się z nieodebraniem decyzji?

Obowiązujące przepisy prawa nie wskazują jednoznacznie Policji jako organu upoważnionego do doręczania decyzji administracyjnych Sanepidu. W związku z tym, istnieje wątpliwość co do tego, czy takie doręczenie jest prawidłowe i skuteczne dla potencjalnie ukaranych decyzją o karze administracyjnej.

Ponieważ jednak, jak pokazuje praktyka, Sanepid ma inne zdanie w tym przedmiocie, trzeba sobie zdawać sprawę z faktycznych skutków nieodebrania decyzji od policjanta. Inspekcja Sanitarna może uznać, że dwukrotne niepodjęcie przesyłki oznacza „fikcję doręczenia”, a co za tym idzie, że decyzja o karze wchodzi w życie. W rezultacie, po niezapłaceniu kary w terminie uruchomi egzekucję i uzna, że minął termin do złożenia odwołania.

Jeżeli więc nie odbierzesz decyzji o karze od Policji, może to utrudnić ci walkę o swoje prawa w wyższej instancji.

Czy osoby mieszkające z objętymi kwarantanną też są na kwarantannie? -  trzy pytania o kwarantannę na infolinię RPO 800-676-676

Data: 2021-01-12

Trzy pytania, trzy sytuacje dotyczące kwarantanny:

Teściowa została skierowana na kwarantannę; pan pyta czy automatycznie na kwarantannę kierowani są również pozostali domownicy?

Zgodnie z obowiązującymi obecnie przepisami o kwarantannie decyduje to, czy się miało kontakt z osobą zakażoną. Zatem domownicy są objęci kwarantanną tylko jeśli w domu jest osoba zakażona. Jeśli domownik miał kontakt z zakażonym i jest na kwarantannie, pozostali nie są objęci kwarantanną.

Jeśli jednak mieszkamy z osobą zakażoną, to nasza kwarantanna kończy się po siedmiu dniach liczonych od momentu, gdy kończy się formalnie izolacja zakażonego (a zatem ta kwarantanna trwa dłużej niż sama izolacja zakażonego, bo przecież mogliśmy się od niego zakazić).

Z kwarantanny zwolnione są tylko osoby zaszczepione przeciwko COVID-19 oraz osoby które chorowały na COVID-19 (czego dowodem jest fakt przebywania w izolacji albo hospitalizacji z powodu zakażenia wirusem SARS-CoV-2.

Podstawa prawna:

  • art.34 ustawy z dnia 5 grudnia 2008r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych (Dz.U.2020.1845 t.j.ze zm.),
  • § 5 rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 6 kwietnia 2020r. w sprawie chorób zakaźnych powodujących powstanie obowiązku hospitalizacji, izolacji lub izolacji w warunkach domowych oraz obowiązku kwarantanny lub nadzoru epidemiologicznego (Dz.U.2020.607 ze zm.),
  • § 4 ust.6 i 7 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 21 grudnia 2020r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz.U.2020.2316 ze zm.)

Stan prawny na dzień 12.I.2021

Pan, który uzyskał negatywny wynik testu na koronawirusa, skarży się na objęcie go kwarantanną, bo mieszka z osobami przebywających w izolacji.

Test stwierdza, czy byliśmy lub jesteśmy chorzy, ale nie gwarantuje, że nie zachorujemy, skoro mieszkamy z osobami na izolacji. Przed tym chroni nas tylko szczepionka, dlatego z kwarantanny zwolnione są osoby zaszczepione.

Do sytuacji, którą Pan opisuje, może dojść, jeśli osoba, z którą mieszkamy, przebywa w izolacji z powodu zakażenia SARS-CoV-2. Mówi o tym § 4 ust 6 Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 21 grudnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii ( Dz. U. 2316 z 2020 r.):

- Osoba prowadząca wspólne gospodarstwo domowe z osobą, u której stwierdzono zakażenie wirusem SARS-CoV-2 lub z nią zamieszkująca, od dnia uzyskania przez osobę, u której stwierdzono zakażenie wirusem SARS-CoV-2, pozytywnego wyniku testu diagnostycznego w kierunku SARS-CoV-2, jest obowiązana poddać się kwarantannie trwającej do upływu 7 dni od dnia zakończenia izolacji osoby, z którą prowadzi wspólne gospodarstwo domowe lub zamieszkuje. Decyzji organu inspekcji sanitarnej nie wydaje się.

Obowiązkowa kwarantanna nie dotyczy domowników, którzy zostali zaszczepieni przeciwko COVID-19 lub, które już były zakażone SARS-CoV-2.

Należy również pamiętać, że państwowy inspektor sanitarny właściwy ze względu na miejsce zamieszkania lub pobytu, w którym ma się odbyć obowiązkowa kwarantanna, o której mowa w przepisach wydanych na podstawie art. 34 ust. 5 ustawy z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi, lub inny upoważniony przez Głównego Inspektora Sanitarnego państwowy inspektor sanitarny, w uzasadnionych przypadkach, decyduje o skróceniu lub zwolnieniu z obowiązku jej odbycia.

Stan prawny na dzień 12.I.2021

Pan, który wrócił z wakacji w Turcji, pyta, czy jak zrobi test to będzie zwolniony z kwarantanny.

Od 28 grudnia 2020 r. z obowiązkowej kwarantanny zwolnione są osoby, którym wystawiono zaświadczenie o wykonaniu szczepienia ochronnego przeciwko COVID-19.

Zgodnie z przepisami rozporządzenia z dnia 21 grudnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii, od 28 grudnia 2020 do 17 styczna 2021 r. obowiązkowej kwarantannie podlegają osoby, które przekroczyły granicę Polski (stanowiącą zarówno granicę zewnętrzną jak i wewnętrzną Unii Europejskiej) środkiem transportu zbiorowego.  Okres kwarantanny trwa  10 dni, licząc od dnia następującego po dniu przekroczenia granicy.

Sanepid w uzasadnionych przypadkach, decyduje o skróceniu albo zwolnieniu z obowiązku odbycia obowiązkowej kwarantanny.

W przypadku wykonania testu na koronawirusa prywatnie, laboratorium jest zobowiązane przekazać wynik testu do systemu EWP. Po tym jak wynik pojawi się w systemie, będzie też widoczny w Internetowym Koncie Pacjenta.

Negatywny wynik badania, oznacza to, że nie trzeba przebywać już na kwarantannie. Istotnym jest, aby ta informacja o wyniku była widoczna w systemie informatycznym.

Warto również przywołać przepisy rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 6 kwietnia 2020 r. w sprawie chorób zakaźnych powodujących powstanie obowiązku hospitalizacji, izolacji lub izolacji w warunkach domowych oraz obowiązku kwarantanny lub nadzoru epidemiologicznego, zgodnie z którym okres obowiązkowej kwarantanny osoby skierowanej do diagnostyki laboratoryjnej w kierunku wirusa SARS-CoV-2, ulega zakończeniu z chwilą uzyskania negatywnego wyniku testu diagnostycznego w kierunku SARS-CoV-2, nie później jednak niż po upływie 10 dni od dnia następującego po dniu skierowania do wykonania testu diagnostycznego w kierunku SARS-CoV-2 (§5 ust. 5).

Stan prawny: 12. 01. 2021

Koronawirus. W domach pomocy społecznej wciąż występują ogniska zakażeń

Data: Od 2021-01-12 do 2021-01-13
  • W DPS przy ul. Przybyszewskiego w Łodzi miała miejsce druga fala zakażeń. W jej szczytowym momencie 361 mieszkańców i 131 pracowników było zakażonych
  • W DPS w Kamieniu Krajeńskim zakażenia w placówce udało się wykryć dzięki regularnym badaniom przesiewowym pracowników

W domach pomocy społecznej, prywatnych domach opieki i zakładach opiekuńczo-leczniczych przebywają osoby z grup najbardziej narażonych na zakażenie: osoby starsze, schorowane, z niepełnosprawnościami. Zakażenia mogą pojawić się także w innych zamkniętych placówkach.

W związku z pojawiającymi się doniesieniami medialnymi, Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur  pytał odpowiednie organy o działania podjęte w tych placówkach w ramach epidemii koronawirusa.

Do zadań KMPT (który działa w strukturze Biura RPO) należy sprawdzanie czy w placówkach, gdzie osoby mogą przebywać wbrew swojej woli np. na podstawie sądowego postanowienia, nie dochodzi do okrutnego, poniżającego traktowania lub tortur.

DPS w Łodzi

Odpowiadając na pismo KMPT w sprawie sytuacji w Domu Pomocy Społecznej przy ul. Przybyszewskiego w Łodzi, Szymon Kostrzewski p.o. dyrektora Wydziału Zdrowia i Spraw Społecznych Urzędu Miasta Łodzi wskazał, że druga fala zachorowań na COVID-19 w tej placówce rozpoczęła się pod koniec października 2020 r. i przybrała na sile w okresie 20-25 listopada. W tym czasie odnotowano najwięcej nowych potwierdzonych zakażeń: wśród mieszkańców – 170 i wśród pracowników 35. W szczytowym okresie nawet 361 mieszkańców i 131 pracowników było zakażonych.

- Od momentu wykrycia nowego ogniska zakażeń w przedmiotowym DPS sukcesywnie przeprowadzano badania wszystkich mieszkańców i pracowników, w celu jak najszybszego izolowania zakażonych - zapewnił Szymon Kostrzewski.

Dodał, że od końca listopada miało miejsce sukcesywne zdrowienie zarówno mieszkańców, jak i pracowników DPS. Zgodnie z raportowanymi przez jednostkę danymi na dzień 15 grudnia 2020 r. zakażonych koronawirusem było 35 mieszkańców i 21 pracowników DPS.

Przedstawiciel urzędu miasta poinformował, że w związku z wystąpieniem ogniska zakażenia placówka zastosowała izolacje i kwarantanny na podstawie zaleceń odpowiednich służb sanitarnych, wykorzystując doświadczenia organizacyjne z pierwszej fali zachorowań, która miała miejsce wiosną.

Zaznaczył, że DPS otrzymał wsparcie od Wojewody Łódzkiego w zakresie zabezpieczenia w środki do dezynfekcji oraz środki ochrony indywidualnej. Wojewoda przekazał także dwukrotnie dotacje z przeznaczeniem na dodatkowe wynagrodzenia dla pracowników DPS w związku z COVID-19. W ostatnich dniach Wojewoda Łódzki przekazał DPS także testy antygenowe w liczbie 375 oraz 15 pulsoksymetrów.

- Miasto Łódź, jako podmiot prowadzący DPS codziennie monitoruje sytuację epidemiczną, kadrową oraz zabezpiecza potrzeby jednostki w środki ochrony ograniczające możliwość rozprzestrzeniania się zakażeń - zapewnił Szymon Kostrzewski.

Zaznaczył przy tym, że do najbardziej problematycznych zagadnień należą kwestie zapewnienia należytej obsługi mieszkańców w sytuacji wzmożonej zachorowalności wśród pracowników DPS. Apele o wsparcie kadrowe kierowane wcześniej do Wojewody, czy też do pracowników samorządowych nie przyniosły spodziewanego rezultatu, jednakże obecną sytuację w DPS udało się opanować dzięki dużemu zaangażowaniu i wysiłkowi pracowników DPS opiekujących się mieszkańcami.

DPS w Kamieniu Krajeńskim

Starosta sępoleński Jarosław Tadych przedstawił sytuację w Domu Pomocy Społecznej w Kamieniu Krajeńskim. W placówce tej koronawirus został zdiagnozowany u 60 mieszkańców i 8 pracowników. Kwarantanną objęto 10 pensjonariuszy i 15 członków personelu. Jak zaznaczył starosta, testy zostały przeprowadzone wszystkim mieszkańcom, natomiast pracownicy są regularnie (raz na 4 tygodnie) badani podczas badań przesiewowych wykonywanych przez Wojewódzką Stację Sanitarno-Epidemiologiczną. Właśnie w wyniku wykrycia zakażenia podczas takich badań u dwóch pracowników, zdecydowano o przebadaniu poszczególnych mieszkańców i pozostały pracowników placówki.

Po wykryciu pierwszych zakażeń wśród pracowników, poszczególne kondygnacje budynku DPS zostały odizolowane od innych. Mieszkańcami podczas diagnozowania zajmowali się wyłącznie ozdrowieńcy, zachowując szczególne środki ostrożności. Po zdiagnozowaniu pierwszych przypadków wśród mieszkańców ochotnicy z personelu zostali skoszarowani na terenie domu. Starosta zapewnił, że liczba pracowników świadczących pracę w placówce była wystarczająca oraz że posiadali środki ochrony osobistej.

- Dom dysponuje odpowiednią ilością środków dezynfekcyjnych, które są dostępne zarówno dla personelu (płyny do dezynfekcji rąk, płyny do dezynfekcji pomieszczeń) jak i dla mieszkańców (płyny do dezynfekcji rąk). Nie ma problemów z pozyskiwaniem środków dezynfekcyjnych. Dom dysponuje własnymi zapasami, ale na bieżąco otrzymuje również środki z zasobów Wojewódzkiego Sztabu Kryzysowego, sponsorów. Powiatowy Sztab Kryzysowy jest także w posiadaniu takich środków - zaznaczył Jarosław Tadych.

Podkreślił, że DPS otrzymuje pomoc od Urzędu Wojewódzkiego od początku trwania pandemii, a w ostatnim czasie pomoc została zintensyfikowana. Przybrała postać dodatkowych dotacji z przeznaczeniem na funkcjonowanie placówki oraz zapewnienia środków dezynfekcyjnych i ochrony osobistej.

- W momencie wykrycia covid-19 w Domu Pomocy Społecznej w Kamieniu Krajeńskim starosta na wniosek dyrektora domu zawnioskował do wojewody o dodatkowe wsparcie w postaci środków ochronnych oraz wsparcie żołnierzy WOT. Oba wnioski zostały pozytywnie rozpatrzone. Współpraca jest podejmowana i jest wystarczająca – ocenił Jarosław Tadych.

Starosta podkreślił, że DPS w Kamieniu Krajeńskim jeszcze przed wystąpieniem ogniska wdrożył szereg procedur mających na celu przeciwdziałanie zakażeniom koronawirusem. Pracownicy podzieleni zostali na grupy, nie mające ze sobą styczności, zostali również zabezpieczeni w środki ochrony osobistej. Wprowadzono zakaz odwiedzin z jednoczesną możliwością kontaktów poprzez wszelkie dostępne media społecznościowe, telefony i komunikatory internetowe. Mieszkańcy oraz pracownicy mieli też możliwość telefonicznego kontaktu z psychologiem.

KMP.071.8.2020

Jak zorganizować test na covid osobie unieruchomionej w domu - pytania na infolinię RPO 800-676-676

Data: 2021-01-12

Jak zorganizować zlecony przez lekarza test na covid dla osoby która nie może wyjść z mieszkania w związku ze stanem zdrowia?

Jeśli pacjent nie może opuścić mieszkania, to jego lekarz pierwszego kontaktu (lekarz POZ) może zlecić, by test na koronawirusa zrobić mu w domu.

Lekarz musi się skontaktować z Wojewódzką Stacją Sanitarno-Epidemiologiczną. Stacja wystawia zlecenie testu w systemie EWP (chodzi o system teleinformatyczny, do którego laboratoria raportują wyniki badań) oraz wysyła do pacjenta karetkę „wymazówkę”. O wyniku stacja powiadamia lekarza, a ten pacjenta. Informacja o wyniku testu będzie widoczna dla pacjenta w Internetowym Koncie Pacjenta (https://pacjent.gov.pl/krok-2-zaloguj-sie-na-internetowe-konto-pacjenta)

Warto jeszcze wskazać, że zlecenie wykonania testu na koronawirusa może także wystawić lekarz dyżurujący w ramach nocnej lub świątecznej opieki zdrowotnej.

O tym jakie są zasady postępowania lekarza rodzinnego, gdy zgłosi się do niego pacjent z objawami charakterystycznymi dla COVID-19 i co dzieje się z chorym, który otrzyma pozytywny wynik testu, a nie jest samodzielny (np. ze względu na ogólny stan zdrowia) –można dowiedzieć się z algorytmów postępowania Ministerstwa Zdrowia.

Więcej informacji można znaleźć na:

https://www.gov.pl/web/koronawirus/zasady-zleciania-testow-na-koronawirusa

https://www.gov.pl/web/koronawirus/mam-skierowanie-na-test

RPO skarży 5 tys. zł za brak maseczki we wrześniu

Data: 2021-01-08
  • RPO skarży decyzję mazowieckiego Sanepidu, który utrzymał karę 5 tys. zł za nienoszenie maseczki 5 września 2020 r. Domaga się uchylenia kary.

Pani Z. została ukarana za brak maseczki w Ikei. Podstawą była notatka policjanta. Sanepid przyjął notatkę (na podstawie porozumienia pomiędzy Głównym Inspektorem Sanitarnym a Komendantem Głównym Policji, które stanowi, że sanepid wydaje decyzje administracyjne w przedmiocie wymierzenia kary pieniężnej po przeanalizowaniu notatki służbowej otrzymanej od funkcjonariusza policji) i wymierzył karę na podstawie rozporządzenia rządu do ustawy epidemicznej o obowiązku noszenia maseczek. Tymczasem ustawa ta pozwala nakładać obowiązek noszenia maseczek tylko osobom chorym lub podejrzanym o zakażenie. A nie wszystkim.

O tym, że nie mamy prawnych podstaw do nakładania na ludzi obowiązku noszenia maseczek, RPO alarmował od maja 2020 r. Ostatecznie Sejm przyjął ustawę w tej sprawie w grudniu 2020. Pani Z. była w sklepie we wrześniu.

W ocenie Rzecznika Praw Obywatelskich, rozstrzygnięcia organów obu instancji obarczone są wadą. Doszło bowiem do nałożenia na stronę postępowania administracyjnego kary pieniężnej za naruszenie takiego  obowiązku, którego naruszenie nie skutkuje sankcją administracyjną w świetle obowiązującego prawa.

Zgodnie z art. 46a ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi, „w przypadku wystąpienia stanu epidemii lub stanu zagrożenia epidemicznego o charakterze i w rozmiarach przekraczających możliwości działania właściwych organów administracji rządowej i organów jednostek samorządu terytorialnego, Rada Ministrów może określić, w drodze rozporządzenia, na podstawie danych przekazanych przez ministra właściwego do spraw zdrowia, ministra właściwego do spraw wewnętrznych, ministra właściwego do spraw administracji publicznej, Głównego Inspektora Sanitarnego oraz wojewodów: 1) zagrożony obszar wraz ze wskazaniem rodzaju strefy, na którym wystąpił stan epidemii lub stan zagrożenia epidemicznego, 2) rodzaj stosowanych rozwiązań - w zakresie określonym w art. 46b - mając na względzie zakres stosowanych rozwiązań oraz uwzględniając bieżące możliwości budżetu państwa oraz budżetów jednostek samorządu terytorialnego”.

Artykuł 46b pkt 4 powołanej ustawy, w brzmieniu obowiązującym do 29 listopada 2020 r., przewidywał możliwość ustanowienia przez Radę Ministrów obowiązku poddania się badaniom lekarskim oraz stosowaniu innych środków profilaktycznych i zabiegów przez osoby chore i podejrzane o zachorowanie. Z literalnej treści przytoczonej regulacji wynika w sposób jednoznaczny, że obowiązek, o którym mowa, mógł zostać nałożony wyłącznie na dwie kategorie osób tj. osoby chore (na chorobę zakaźną) oraz osoby podejrzane o zachorowanie (podejrzane o chorobę zakaźną w rozumieniu art. 2 pkt 20 ustawy tj. osoby, u których „występują objawy kliniczne lub odchylenia od stanu prawidłowego w badaniach dodatkowych, mogące wskazywać na chorobę zakaźną”).

Tymczasem, w § 24 ust. 1 rozporządzenia z dnia 7 sierpnia 2020 r., Rada Ministrów ustanowiła „do odwołania” powszechny (nieograniczony do osób chorych i podejrzanych o zachorowanie) nakaz zakrywania ust i nosa „przy pomocy odzieży lub jej części, maski, maseczki, przyłbicy albo kasku ochronnego (…)”. Obowiązek ten realizować należało m.in. „w obiektach handlowych lub usługowych, placówkach handlowych lub usługowych i na targowiskach (straganach)” (§ 24 ust. 1 pkt 2 lit. d rozporządzenia). W świetle przytoczonej wyżej treści upoważnienia ustawowego, nie ulega wątpliwości, że Rada Ministrów ustanawiając wskazany obowiązek wykroczyła poza przyznane jej przez ustawodawcę kompetencje.

Należy również zwrócić uwagę, że żaden inny przepis ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi, obowiązujący w dacie wydania rozporządzenia z dnia 7 sierpnia 2020 r., nie upoważniał Rady Ministrów do nałożenia powszechnego obowiązku zakrywania ust i nosa. Za taki przepis nie może być uważany w szczególności art. 46 ust. 4 pkt 5 w zw. z art. 46b pkt 1 ustawy, który uprawnia Radę Ministrów do ustanowienia obowiązku wykonania określonych zabiegów sanitarnych, jeżeli wykonanie ich wiąże się z funkcjonowaniem określonych obiektów produkcyjnych, usługowych, handlowych lub innych obiektów. Zabiegiem sanitarnym w rozumieniu ustawy jest bowiem zabieg służący poprawie higieny osobistej poprzez „pozbycie się” z ciała/ubrań potencjalnie na nich się znajdujących biologicznych czynników chorobotwórczych (art. 2 pkt 30 ustawy). Zabiegiem sanitarnym jest np. dezynfekcja rąk. Stosowanie zakrycia ust i nosa stanowi natomiast co najwyżej element odrębnej kategorii środków profilaktycznych, wymienianych w ustawie zakaźnej obok zabiegów.

Potwierdzeniem tezy o braku ustawowych podstaw do ustanowienia przez Radę Ministrów powszechnego obowiązku zakrywania ust i nosa jest dokonana z dniem 29 listopada 2020 r., na mocy ustawy z dnia 28 października 2020 r. o zmianie niektórych ustaw w związku z przeciwdziałaniem sytuacjom kryzysowym związanym z wystąpieniem COVID-19 (Dz.U. poz. 2112), nowelizacja art. 46b ustawy zakaźnej. Doszło bowiem do dodania do przywołanej jednostki redakcyjnej pkt. 13 stanowiącego, że w rozporządzeniu, o którym mowa w art. 46a, można ustanowić „nakaz zakrywania ust i nosa, w określonych okolicznościach, miejscach i obiektach oraz na określonych obszarach, wraz ze sposobem realizacji tego nakazu”.

W świetle powyższego, nie powinno budzić wątpliwości, że ustanowiony rozporządzeniem z dnia 7 sierpnia 2020 r. powszechny obowiązek zakrywania ust i nosa nie był żadnym z obowiązków, które mogła wprowadzić Rada Ministrów, a które wymienione zostały w art. 46 ust. 4 i art. 46b ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi, w ich brzmieniu obowiązującym przed 29 listopada 2020 r. Tymczasem art. 48a ust. 1 powołanej ustawy przewiduje nałożenie administracyjnej kary pieniężnej wyłącznie za uchybienie nakazom, zakazom i ograniczeniom ustanowionym na podstawie art. 46 lub art. 46b. Wymierzając pani Z karę za nieprzestrzeganie obowiązku zakrywania ust i nosa, organ naruszył zatem art. 48a ust. 1 ustawy.

V.7018.809.2020

RPO sprawdza zasadność karania ludzi przebywających na stoku w Wieżycy na Kaszubach

Data: 2021-01-08

RPO podjął z urzędu sprawę wymierzenia przez Sanepid kar za przebywanie na stoku, na którym jest zamknięty wyciąg narciarski. Zdaniem mediów ludzie, którzy bawili się na tej górce, zostali ukarani na podstawie materiałów zgromadzonych przez policję i przekazanych sanepidowi.

Na początek poprosił Sanepid w Kartuzach, czy rzeczywiście ukarał ludzi na podstawie danych z policji. A jeśli tak, prosi o dokumentację (można je wysłać ePUAPem).

V.7018.14.2021

RPO sprawdza zasadność ukarania za prowadzenie kwiaciarni-lodowiska w Szczecinie

Data: 2021-01-08

RPO podjął z urzędu sprawę wymierzenia administracyjnej kary pieniężnej przedsiębiorcy prowadzącemu lodowisko w Szczecinie. Mimo obostrzeń, udostępnił on obiekt jako „kwiaciarnię". Goście mogli założyć łyżwy, by wybrać któryś z ustawionych na środku lodowiska kwiatów.

Na początek poprosił Sanepid w Szczecinie o kopię całości akt administracyjnych postępowania (można je wysłać elektronicznie, ePUAPem). Pyta się też, czy od decyzji Sanepidu zostało wniesione odwołanie, czy tez jego decyzja  jest już ostateczna.

V.7018.12.2021

Koronawirus. Pracodawcy mogą wypowiadać umowy o zakazie konkurencji. Zyskują niewiele – a byli pracownicy tracą dużo. RPO do MRPiT

Data: 2021-01-08
  • RPO zwraca się do wicepremiera Jarosława Gowina o zmianę przepisów o zakazie konkurencji.
  • W pandemii, na podstawie nowelizacji specustawy covidowej, pracodawcy dostali od 24 czerwca 2020 r. prawo do ich wypowiadania.

Jeśli pracodawca i specjalista rozstają się, mogą związać się umową o zakazie konkurencji: w zamian za świadczenie ze strony pracodawcy specjalista zobowiązuje się nie wykorzystywać swojej wiedzy dla przedsiębiorstwa konkurencyjnego. Są to często umowy wielomiesięczne a nawet wieloletnie. Specustawa pozwoliła je jednak wypowiedzieć w siedem dni.

Rzecznik dostaje w tej sprawie wiele skarg: przepis specustawy ułatwia życie przedsiębiorcom (choć dla dużych przedsiębiorstw są to oszczędności śladowe), ale przerzuca koszty na osoby fizyczne, które praktycznie z dnia na dzień zostają pozbawione świadczenia pieniężnego wynikającego z zawartej umowy.

RPO prosi więc wicepremiera i ministra rozwoju, pracy i technologii o podjęcie zmian nad zmianą tych przepisów.

III.7040.121.2020

Kiedy 80-latek będzie się mógł zapisać na szczepienie na Covid? -  pytania na infolinię RPO 800-676-676

Data: 2021-01-05

Pan (lat 81) prosi o wskazanie, gdzie może uzyskać informacje dotyczące szczepień przeciwko covid-19.

Informacje na temat szczepień uzyskać można w pod telefonem Infolinii Narodowego Programu Szczepień: 989 lub 22 62 62 989.

Szczepienia zorganizowane mają być tak: wszyscy zostaniemy podzieleni na grupy i w tej kolejności mamy się szczepić (dobrowolnie). Obecnie szczepiona jest grupa 0 czyli medycy. Seniorzy znajdą się w grupie I. Potem będzie grupa II i III,

W momencie gdy zacznie się szczepienie „naszej” grupy, w systemie komputerowym Narodowego Programu Szczepień stworzone zostanie dla nas e-skierowanie. Będzie na nas czekać 60 dni. Jeśli ktoś się nie zgłosi na czas, albo nie ma go w systemie, to takie elektroniczne skierowanie będzie mu mógł wystawić lekarz.

Jeśli zaczyna się szczepienie naszej grupy, możemy się zgłosić na szczepienie. Seniorzy (grupa I) mogą się więc zgłosić w połowie stycznia. Pozostali będą musieli chyba poczekać (chyba że zdołają przekonać lekarza do ręcznego wygenerowania e-skierowania).

Z e-skierowaniem zapisać się na szczepienia będzie można:

  • u lekarza podstawowej opieki zdrowotnej,
  • bezpośrednio w punkcie szczepień.
  • telefonicznie poprzez Infolinię Narodowego Programu Szczepień 989 lub 22 62 62 989,
  • za pośrednictwem Internetowego Konta Pacjenta (dostęp na stronie pacjent.gov.pl),

Przyjmujący zgłoszenie sprawdzi, czy rzeczywiście mamy to e-skierowanie. Zrobi to na podstawie danych, które mu podamy (nie musimy znać numeru e-skierowania).

Następnie umówi nas na szczepienie. Po umówieniu się dostaniemy na telefon komórkowy powiadomienie SMSem z informacją o miejscu i terminie szczepienia. Na dzień przed wizytą przyjdzie jeszcze jeden SMS z przypomnieniem (powiadomienie przyjdzie tylko SMS-em; innej możliwości nie ma).

Ponieważ szczepionka podawana jest w dwóch dawkach, od razu zostaniemy zapisani na dwie wizyty. Druga powinna się odbyć po 3 tygodniach od pierwszej. O tej drugiej wizycie też przypomni SMS.

Kiedy przyjdziemy na szczepienie, najpierw zbada nas lekarz i sprawdzi, czy nie ma przypadkiem jakichś przeciwskazań (tak się robi w przypadku wszystkich szczepień). Po szczepieniu dostaniemy zaświadczenie, a informacja o tym będzie wprowadzona do karty pacjenta.

Wiele przydatnych informacji dla pacjentów znajduje się na stronie internetowej:  Szczepienie przeciwko COVID-19 - Portal Gov.pl (www.gov.pl)

Informacje powyższe podano na podstawie dokumentu Narodowy Program Szczepień – wg stanu na dzień 4 stycznia 2021r.

 

Dlaczego nie można oglądać towaru w sklepie przed 12? - pytania na infolinię RPO 800-676-676

Data: 2021-01-05

Pan w sprawie godzin dla seniorów – został wyproszony ze sklepu spożywczego o 11.45 mimo, że w rozporządzeniu, jak powoływał się dzwoniący, jest napisane, że osoby poniżej 60. roku nie mogą być w tych godzinach obsługiwane, a on nie był obsługiwany, po prostu chodził po sklepie.

Dosłowne czytanie przepisu pozwoliłoby na taką interpretację, ale do Rozporządzenia Rady Ministrów (z dnia 21 grudnia 2020 r. "w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii", Dz.U. 2316), które wprowadziło te ograniczenia (w § 12), jest jeszcze uzasadnienie.

A w nim jest napisane, że intencją tego przepisu jest umożliwienie osobom w wieku 60+, które obawiają się o swoje zdrowie, komfortowego dokonania odpowiednich zakupów. Chodzi więc o to, aby osoby starsze czuły się komfortowo nie tylko przy kasie, gdzie są fizycznie obsługiwane, ale również w trakcie wybierania odpowiednich produktów w sklepie.

Dlatego obsługa sklepu miała rację.

Koronawirus. Rzecznik pyta resort zdrowia i NFZ o sprawę szczepień

Data: 2021-01-05
  • Nieuprawnione preferencje w dostępie do szczepień przeciw koronawirusowi mogą godzić w konstytucyjną zasadę równego dostępu do świadczeń opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych
  • Rzecznik Praw Obywatelskich prosi NFZ o informacje nt. kontroli sprawy szczepień w Warszawskim Uniwersytecie Medycznym osób spoza grup priorytetowych 
  • Ministra Zdrowia pyta zaś, co jest podstawą uznania szczepień przeciw SARS-CoV-2 za świadczenie finansowane ze środków publicznych

RPO bada z urzędu sprawę ewentualnych nieuprawnionych preferencji w dostępie do szczepień w WUM.

Wystąpił do Narodowego Funduszu Zdrowia o informacje o wynikach kontroli w WUM, w tym ewentualnie nałożonych sankcjach.

Z uwagi zaś na pojawiające się wątpliwości prawne dotyczące statusu szczepień przeciwko koronawirusowi, RPO prosi Ministra Zdrowia o wyjaśnienie, co jest podstawą uznania ich za świadczenie finansowane ze środków publicznych.  

Nie zostały one bowiem uwzględnione jako szczepienia zalecane na podstawie art. 19 ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu chorób zakaźnych u ludzi. Nie dokonano także odpowiedniej nowelizacji koszyka świadczeń gwarantowanych.

RPO chce także wiedzieć, czy Narodowy Program Szczepień jest programem polityki zdrowotnej, o którym mowa w art. 48a ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych.

Jeżeli zaś samoistną podstawą wdrożenia  Programu jest uchwała Rady Ministrów z 15 grudnia 2020 r., to Rzecznik prosi o przekazanie jej kopii.  W publicznych zasobach dostępny jest bowiem tylko sam Program, który – jak należy się domyślać – jest załącznikiem do uchwały.

Rzecznik przypomina także ministrowi o swym wystąpieniu z 30 grudnia 2020 r. w sprawie ewentualnego uzupełnienia grup „0” i „1” Programu.

Wskazał wtedy, że osoby z niepełnosprawnościami oraz ich opiekunowie skarżą się, że nie są przewidziani do szczepień w pierwszej kolejności. A w grupie podwyższonego ryzyka są ci, których przyczyną niepełnosprawności są schorzenia układu krążeniowo-oddechowego.

Nie jest też jednoznaczne, czy w grupach priorytetowych są pracownicy i pensjonariusze izb wytrzeźwień, noclegowni i schronisk dla bezdomnych. A ich zagrożenie wydaje się bowiem porównywalne np. z placówkami ochrony zdrowia

A w kolejnych skargach napływających do RPO wskazywane są także dalsze grupy pominięte w pierwszych etapach szczepień. Chodzi np. o funkcjonariuszy Służby Celno-Skarbowej, a także o osoby mające - zgodnie z art. 47c ustawy o świadczeniach - prawo do korzystania ze świadczeń opieki zdrowotnej poza kolejnością. A są nimi m.in.:

  • kobiety w ciąży;
  • osoby o znacznym stopniu niepełnosprawności;
  • honorowi dawcy krwi i  przeszczepów,;
  • inwalidzi wojenni i wojskowi;
  • żołnierze zastępczej służby wojskowej;
  • kombatanci, działacze opozycji antykomunistycznej i represjonowani;
  • osoby deportowane do pracy przymusowej;
  • uprawnieni żołnierze lub pracownicy, których uszczerbek na zdrowiu wynosi co najmniej 30%;

Rzecznik wskazywał też, że Program nie zawiera szczegółow co do m.in. wyboru szczepionki przez pacjenta, jednolitego kwestionariusza kwalifikacji pacjenta do szczepienia, zasad szczepień tzw. ozdrowieńców, systemu dystrybucji szczepionek oraz zabezpieczenia ich przed kradzieżą.

Odpowiedź NFZ (aktualizacja 21 stycznia 2021 r.)

Uprzejmie informuję, że „Narodowy program szczepień” przyjęty w drodze uchwały przez Radę Ministrów w dniu 15 grudnia 2020 r., jest dokumentem rządowym realizującym cel strategiczny jakim jest osiągnięcie poziomu zaszczepienia społeczeństwa umożliwiającego zapanowanie nad pandemią COVID-19 do końca 2021 roku, przy jednoczesnym zachowaniu najwyższych standardów bezpieczeństwa.

Pierwszy etap naboru podmiotów do Narodowego Programu Szczepień przeciwko COVID-19 zakończył się 11 grudnia 2020 r. Placówki medyczne, które chciały wziąć udział w ww. Programie, mogły składać wnioski (elektroniczne formularze), a te które pozytywnie przeszły kwalifikację, otrzymały elektroniczne potwierdzenie dołączenia do ww. Programu. Od 18 do 22 grudnia 2020 r. trwały dodatkowe nabory lokalne, a ocena wniosków została zakończona 24 grudnia 2020 r. Zgodnie z art. 7 ust. 1 ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz. U. poz. 374 , z późn. zm.) zakwalifikowane do ww. Programu placówki medyczne są umieszczane w wykazie podmiotów wykonujących działalność leczniczą w związku z przeciwdziałaniem COVID-19, opracowywanym przez właściwego miejscowo dyrektora oddziału wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia w porozumieniu z wojewodą. Wykaz ten podlega ogłoszeniu w wojewódzkim dzienniku urzędowym w drodze obwieszczenia wojewody oraz w Biuletynie Informacji Publicznej Narodowego Funduszu Zdrowia (art. 7 ust. 3 ww. ustawy).

Za udział w ww. Programie świadczeniodawcy przysługuje wynagrodzenie, którego stawki zostały ujęte w zarządzeniu Nr 187/2020/DSOZ Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia 25 listopada 2020 r. w sprawie zasad sprawozdawania oraz warunków rozliczania świadczeń opieki zdrowotnej związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19 (ze zm.).

Narodowy program szczepień w cz. VI określa kolejność szczepień. Obecnie realizowany jest etap „0”, tj. szczepienia pracowników sektora ochrony zdrowia (w tym wykonujących indywidualną praktykę), pracowników Domów Pomocy Społecznej i pracowników Miejskich Ośrodków Pomocy Społecznej oraz personelu pomocniczego i administracyjnego placówek medycznych, w tym stacji sanitarno-epidemiologicznych. Etapy szczepień przyjęte w ww. Programie wskazują na pierwszeństwo osób należących do danej grupy, jednak w przypadku dostępności szczepionek ponad zainteresowanie, ze szczepienia będą mogły korzystać osoby z kolejnych grup.

Odpowiadając na apel Naczelnej Izby Lekarskiej o jak najefektywniejsze wykorzystanie szczepionek dostarczonych do szpitali w okresie świąteczno-noworocznym, do 6 stycznia 2021 r., oprócz szczepienia pracowników szpitali, zostało dopuszczone szczepienie członków ich rodzin oraz pacjentów, którzy w tym czasie przebywali w szpitalu, a których stan zdrowia na to pozwalał. Szczepienia tych osób mogły być jednak realizowane tylko i wyłącznie w przypadku ryzyka zmarnowania szczepionki, przy czym Narodowy Fundusz Zdrowia w swoim komunikacie wyraźnie informował, że zażąda pilnych wyjaśnień od podmiotów, w których pojawiły się uzasadnione wątpliwości co do złamania tych zasad (Centrala NFZ - Aktualności / Aktualności / Narodowy Fundusz Zdrowia (NFZ) – finansujemy zdrowie Polaków ).

W związku z pojawieniem się informacji o możliwości naruszenia zasad szczepień przedstawionych w ww. Programie, Narodowy Fundusz Zdrowia na polecenie Ministra Zdrowia, w oparciu o przepis art. 61a ust. 2a ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2020 r., poz. 1398, z późn. zm.) przeprowadził kontrolę realizacji szczepień między innymi w Uniwersyteckim Centrum Klinicznym Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. W wyniku kontroli w UCK Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego stwierdzono złamanie zasad zawartych w ww. Programie.

W trakcie organizacji szczepień już 28 grudnia 2020 r. został przesłany plik z danymi osób spoza grupy „0”, gdy tymczasem dopiero 29 grudnia 2020 r. pojawiły się informacje Narodowego Funduszu Zdrowia, zgodnie z którymi w przypadku, kiedy była potencjalna sytuacja, że szczepionka się zmarnuje, można było doprosić pacjenta szpitala i ewentualnie rodzinę personelu medycznego lub niemedycznego zatrudnionego w szpitalu. Kontrolerzy z Narodowego Funduszu Zdrowia w trakcie trwającego postępowania kontrolnego sprawdzali m.in. czy personel uprawniony, zgłoszony do szczepień i przebywający w szpitalu w dniu, w którym przekazano szczepionkę osobom spoza grupy, został zaszczepiony.

Przedstawiając powyższe uprzejmie informuję, że wystąpienie pokontrolne zostało skierowane do podmiotu kontrolowanego - odpisał Bernard Waśko z NFZ.

Odpowiedź MZ (aktualizacja 25 lutego 20201 r.)

Zgodnie z rozporządzeniem Ministra Zdrowia z dnia 31 grudnia 2020 r. w sprawie metody zapobiegania COVID-19 (Dz. U. 2021 poz.10),  szczepieniami są objęte osoby, które najpóźniej w dniu przeprowadzenia szczepienia ukończyły 18. rok życia, nieszczepione lub niemające udokumentowanego zakończonego szczepienia. Nie nałożony został jednak obowiązek szczepienia na obywateli.

Szczepienia przeciwko Covid-19 nie są realizowane w ramach programu polityki zdrowotnej. Szczepienie nie zostało uwzględnione jako szczepienie zalecane na podstawie art. 19 Ustawy z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi (Dz.U. z 2020 r. poz. 1845), gdyż aktualnie nie należy do szczepień, które mogą być realizowane na zasadach określonych w niniejszym art. 19, ze względu na dostęp i finasowanie szczepień, które w całości jest  finansowane, wraz z zakupem szczepionki, ze środków budżetu państwa. Nieodpłatnym szczepieniom podlegają również osoby nieubezpieczone.

Podstawą uznania tych szczepień za świadczenie profilaktyczne finansowane ze środków publicznych jest art. 9 Ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz.U. z 2020 r. poz. 1842). W zakresie możliwości stosowania uprawnień osób mających zgodnie z art. 47c Ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz.U. z 2020 r. poz. 1398) prawo do korzystania ze świadczeń opieki zdrowotnej poza kolejnością, wskazuję, że przepis ten nie ma w tym przypadku zastosowania - odpisała Anna Goławska, podsekretarz stanu w MZ. 

V.7018.3.2021

Kiedy kończy się covidowa izolacja? - pytania na infolinię RPO 800-676-676

Data: 2021-01-05

Pani była na izolacji w szpitalu covidowym i pyta, czy po wyjściu nadaj obowiązuje ją izolacja.

W przypadku pacjenta przebywającego na izolacji w szpitalu covidowym o jej zakończeniu decyduje lekarz sprawujący opiekę nad pacjentem. Informacje dotyczące osoby spełniającej kryteria wypisu ze szpitala są jej przekazywane przez lekarza i zamieszczone w dokumentacji medycznej.

O tym, kiedy w myśl przepisów prawa następuje koniec izolacji mówi § 3a ust. 2 Rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 1 września 2020 r. („zmieniającego rozporządzenie w sprawie chorób zakaźnych powodujących powstanie obowiązku hospitalizacji, izolacji lub izolacji w warunkach domowych oraz obowiązku kwarantanny lub nadzoru epidemiologicznego”).

W § 3a ust 2 określono, że zakończenie izolacji następuje po 3 dniach bez gorączki oraz bez objawów infekcji ze strony układu oddechowego, ale nie wcześniej niż po 13 dniach od dnia wystąpienia objawów w przypadku pacjenta z objawami klinicznymi w izolacji szpitalnej albo w izolatorium, chyba że lekarz sprawujący opiekę nad pacjentem przedłuży okres tej izolacji.

Warto zapoznać się także z przepisami Rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 8 października 2020 r. „w sprawie standardu organizacyjnego opieki zdrowotnej nad pacjentem podejrzanym o zakażenie lub zakażonym wirusem SARS-CoV-2”. Postanowienia ogólne, określone w załączniku do rozporządzenia, definiują ten standard. Przewidziano tam, że pacjent u którego ustąpią przyczyny hospitalizacji, jest wypisywany do miejsca zamieszkania albo miejsca pobytu albo kierowany do izolacji, albo izolacji w warunkach domowych, albo do leczenia szpitalnego.

Z powyższego wynika, że wypisanie ze szpitala covidovego z powodu ustania przyczyny hospitalizacji nie musi oznaczać końca obowiązkowej izolacji i może być ona przez lekarza przedłużona i odbywana przez wskazaną osobę np. w warunkach domowych. W razie skierowania na izolację domową, po zalogowaniu się na Internetowe Konto Pacjenta będzie można zobaczyć alert i przewidziany czas tej izolacji.

stan na 5 stycznia 2021 r.

Czy turystom grożą jakieś sankcje z powodu wynajęcia domku? - pytania na infolinię RPO 800-676-676

Data: 2021-01-05

Dzwonił pan, który chciał jechać z rodziną w góry i tam wynająć domek. Pytał o ograniczenia w świadczeniu usług hotelowych, a w szczególności kogo dotyczą te restrykcje - czy wynajmujących, którzy prowadzą działalność, czy może najemców (gości). Czy turystom grożą jakieś sankcje z powodu wynajęcia domku?

Zgodnie z przepisami rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii z dnia 21 grudnia 2020 r., ograniczenie w działalności hotelarskiej obowiązuje do dnia 17 stycznia 2021 r.

Oznacza to zamknięcie wszystkich obiektów hotelarskich, jak. np. domki czy pensjonaty.

W rozumieniu art. 3 ust. 1 pkt 8 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o usługach hotelarskich oraz usługach pilotów wycieczek i przewodników turystycznych, za usługę hotelarską należy rozumieć krótkotrwałe, ogólnie dostępne wynajmowanie domów, mieszkań, pokoi, miejsc noclegowych, a także miejsc na ustawienie namiotów lub przyczep samochodowych oraz świadczenie, w obrębie obiektu, usług z tym związanych.

Wyjątki od ograniczenia w dostępie do usług hotelowych zostały określone w § 10 ust. 2 rozporządzenia. Z zakwaterowania w obiektach hotelowych mogą skorzystać m. in. medycy, załogi samolotów, kierowcy wykonujący transport drogowy, pacjenci w celu uzyskania świadczeń medycznych.

Informacja Biura RPO ws szczepień w WUM

Data: 2021-01-04

W związku z pytaniami mediów dotyczącymi stanowiska RPO w sprawie szczepień przeciw koronawirusowi w Warszawskim Uniwersytecie Medycznym osób spoza priorytetowej "grupy zero", przekazujemy następującą informację: 

Rzecznik Praw Obywatelskich z najwyższą troską podchodzi do każdego przypadku naruszenia norm prawych, społecznych i etycznych. Podejmuje też stosowne działania w ramach uprawnień swojego urzędu, aby sprawę wyjaśnić, a gdy trzeba występuje do innych instytucji i urzędów w państwie o podjęcie odpowiednich czynności.

Jeśli chodzi o przebieg szczepień niektórych osób na terenie WUM, to należy zauważyć, że trwają prace wyjaśniające. Odpowiednie organy, tj. władze uczelni i Minister Zdrowia (NFZ) powołały już w tym celu specjalne komisje.

Będziemy się sprawie uważnie przyglądać. Zwrócimy się do WUM i do NFZ o przekazanie informacji o wynikach tych kontroli. Jeżeli potwierdzi się, że doszło do nieuzasadnionej preferencji w dostępie do szczepienia na Covid-19, to sprawę będziemy mogli rozpatrywać w kontekście naruszenia zasady równego dostępu do świadczeń finansowanych ze środków publicznych.

Obecnie w przestrzeni publicznej pojawiają się coraz to nowe, często sprzeczne informacje w tej sprawie. Dlatego staramy się powstrzymać z oceną i komentowaniem całego zdarzenia, przynajmniej do czasu  ogłoszenia wyników kontroli oraz poznania wszystkich faktów.

 

 

Czy polsko-ukraińska rodzina musi po przekroczeniu granicy iść na kwarantannę?  - pytania na infolinię RPO 800-676-676

Data: 2021-01-04

Pan pyta o obowiązek poddania się kwarantannie po przekraczaniu granicy podczas powrotu do Polski przez jego żonę – Ukrainkę posiadającą kartę pobytu oraz dzieci, posiadające polskie obywatelstwo.

Ta podstawa to Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 21 grudnia 2020 r. „w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii”, które to  weszło w życie dnia 28 grudnia 2020 r.

Na jego podstawie do dnia 17 stycznia 2021 r. wprowadza się ograniczenia przy przekraczaniu zewnętrznej granicy Rzeczypospolitej, czyli granicy z państwami, które nie są w Unii Europejskiej. Zatem kryterium nie jest tu to, kto przekracza granicę, ale jaka to granica.

Jeśli ktoś chce przez zewnętrzną granicę Rzeczypospolitej wjechać do kraju, , musi odbyć kwarantannę. Trwa ona 10 dni. Straży Granicznej trzeba podać przy wjeździe, gdzie się będzie i pod jakim numerem telefonu.

Od obowiązku kwarantanny zwolniony jest cały katalog osób. Od zaszczepionych na covid poczynając przez kierowców zawodowych, pilotów, kolejarzy, dyplomatów, uczniów i studentów jadących do szkoły, konserwatorów zabytków, żołnierzy czy członkówie służb specjalnych wykonujący swoje zadania.

Cudzoziemcy posiadający zezwolenie na pobyt stały lub zezwolenie na pobyt rezydenta długoterminowego Unii Europejskiej oraz ich małżonkowie i dzieci, mogą przekroczyć granicę bez kwarantanny, ale tylko w tranzycie przez Polskę do miejsca pobytu na

W czasie kwarantanny można wyjść z domu tylko do lekarza w przypadku podejrzenia zakażenia wirusem SARS-CoV-2  i na czas zrobienia sobie testu na wirusa SARS-CoV-2

Stan prawny na dzień 5 stycznia 2021 roku.

Kwarantanny, po przekroczeniu polskiej granicy w ramach wykonywania czynności zawodowych, nie muszą odbywać:

  • załogi statków powietrznych,
  • marynarze, rybacy oraz inni członkowie załóg statków morskich, oraz statków żeglugi śródlądowej, a także serwisanci statków oraz inspektorzy  administracji morskiej lub uznanych organizacji w celu wykonania inspekcji,
  • osoby wykonujące pracę lub świadczące usługi w na statkach, lub morskich platformach wydobywczych i wiertniczych,
  • osoby wykonujące w Polsce lub państwie sąsiadującym prace związane z przygotowaniem lub realizacją inwestycji w zakresie terminalu w rozumieniu ustawy o inwestycjach w zakresie terminalu regazyfikacyjnego skroplonego gazu ziemnego w Świnoujściu, strategicznych inwestycji w zakresie sieci przesyłowych w rozumieniu ustawy o przygotowaniu i realizacji strategicznych inwestycji w zakresie sieci przesyłowych lub strategicznych inwestycji w sektorze naftowym w rozumieniu ustawy o przygotowaniu i realizacji strategicznych inwestycji w sektorze naftowym,
  • kierowcy wykonujący przewóz drogowy w ramach międzynarodowego transportu drogowego lub międzynarodowego transportu kombinowanego w rozumieniu przepisów ustawy o transporcie drogowym,
  • obsady pociągów oraz inni pracownicy niezbędni do wykonywania usług przewozu towarowego w ramach międzynarodowego transportu kolejowego, wykonujących czynności zawodowe w Polsce  lub państwie sąsiadującym, na podstawie listy stanowiącej wykaz tych osób przekazanej przez przewoźnika,
  • kierowcy wykonujący przewóz drogowy pojazdami samochodowymi lub zespołami pojazdów o dopuszczalnej masie całkowitej nieprzekraczającej 3,5 tony w transporcie drogowym rzeczy oraz niezarobkowym przewozie drogowym rzeczy,
  • kierowcy wykonujący przewóz drogowy pojazdami przeznaczonymi do przewozu powyżej 7 i nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą w zarobkowym międzynarodowym transporcie drogowym osób.

Ponadto z kwarantanny po przekroczeniu polskiej granicy zwolnieni są również:

  • uczniowie pobierający naukę w Polsce i ich opiekunowie, którzy przekraczają granicę wraz z uczniami w celu umożliwienia tej nauki,
  • studenci, uczestnicy studiów podyplomowych, kształcenia specjalistycznego i innych form kształcenia, a także doktoranci kształcący się w Polsce i osoby prowadzące działalność naukową w Polsce,
  • żołnierze Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej lub wojsk sojuszniczych, funkcjonariusze Policji, Straży Granicznej, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Służby Celno-Skarbowej, Państwowej Straży Pożarnej oraz Służby Ochrony Państwa, inspektorzy Inspekcji Transportu Drogowego, wykonujący zadania służbowe,
  • członkowie misji dyplomatycznych, urzędów konsularnych i przedstawicieli organizacji międzynarodowych oraz członków ich rodzin, a także przez inne osoby przekraczające granicę na podstawie paszportu dyplomatycznego,
  • inspektorzy administracji morskiej lub uznanej organizacji, o której mowa w przepisach o bezpieczeństwie morskim, którzy przekraczają granicę w celu przeprowadzenia inspekcji,
  • osoby, które wykonują prace w gospodarstwie rolnym znajdującym się po obu stronach granicy,
  • cudzoziemcy posiadający zezwolenie na pobyt stały lub zezwolenie na pobyt rezydenta długoterminowego Unii Europejskiej oraz ich małżonkowie i dzieci, w celu przejazdu przez terytorium Polski  do miejsca zamieszkania lub pobytu, na terytorium innych państw członkowskich Unii Europejskiej, państwa członkowskiego Europejskiego Porozumienia o Wolnym Handlu (EFTA) – strony umowy o Europejskim Obszarze Gospodarczym lub Konfederacji Szwajcarskiej,
  • osoby odbywające żeglugę pływającymi jednostkami rekreacyjnymi pomiędzy portami państw członkowskich UE, państwa członkowskiego EFTA - stron umowy o EOG bez zawijania do portów państw trzecich,
  • osoby wykonujące za granicą prace związane z ochroną polskiego dziedzictwa kulturowego za granicą, w tym prace konserwatorskie, inwentaryzacyjne i badawcze, realizowane w ramach projektów finansowych ze środków ministra właściwego do spraw kultury i ochrony dziedzictwa narodowego lub środków państwowych instytucji kultury, których organizatorem jest ten minister,
  • osoby biorące udział w charakterze zawodnika, członka sztabu szkoleniowego, lekarza, fizjoterapeuty lub sędziego, w międzynarodowych zawodach sportowych organizowanych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej przez międzynarodową federację sportową działającą w sporcie olimpijskim lub paraolimpijskim, lub inną uznaną przez Międzynarodowy Komitet Olimpijski albo organizowanych przez międzynarodową organizację sportową o zasięgu kontynentalnym należącą do takiej federacji, lub polski związek sportowy, a także przez akredytowanych dziennikarzy,
  • osoby wykonujące zawód medyczny, które uzyskały kwalifikacje do wykonywania danego zawodu poza terytorium Polski i przekraczają granicę w celu udzielenia świadczeń zdrowotnych na terytorium Polski,
  • osoby, które w styczniu 2021 r. przystępują do egzaminu ósmoklasisty przeprowadzanego w szkołach podstawowych dla dorosłych, w których nauka kończy się w semestrze jesiennym,
  • osoby zaszczepione przeciwko COVID-19, którym wystawiono zaświadczenie o wykonaniu szczepienia ochronnego,
  • osoby, które w styczniu 2021 r. przystępują do egzaminu potwierdzającego kwalifikacje w zawodzie, o którym mowa w rozdziale 3b ustawy z dnia 7 września 1991 r. o systemie oświaty (Dz. U. z 2020 r. poz. 1327), w brzmieniu obowiązującym przed dniem 1 września 2019 r., lub egzaminu zawodowego, o którym mowa w rozdziale 3b ustawy z dnia 7 września 1991 r. o systemie oświaty,
  • osoby, które przekraczają granicę państwową stanowiącą granicę wewnętrzną w rozumieniu art. 2 pkt 1 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/399 z dnia 9 marca 2016 r. w sprawie unijnego kodeksu zasad regulujących przepływ osób przez granice (kodeks graniczny Schengen), w ramach wykonywania czynności zawodowych, służbowych lub zarobkowych w Rzeczypospolitej Polskiej lub w państwie sąsiadującym.
  • obywatele państw członkowskich Unii Europejskiej, państw członkowskich  Europejskiego Porozumienia o Wolnym Handlu (EFTA) - strony umowy o Europejskim Obszarze Gospodarczym lub Konfederacji Szwajcarskiej oraz ich małżonkowie i dzieci, w celu przejazdu przez terytorium Polski do miejsca zamieszkania lub pobytu (obowiązuje od 30.12.2020 r.).

Więcej informacji na temat kwarantanny można uzyskać a stronie Straży granicznej:  www.strazgraniczna.pl.

Informacje dotyczące przekraczania granicy państwowej przez obywateli RP, kwarantanny (wynikającej z przekroczenia granicy) oraz otwartych przejść granicznych na granicy zewnętrznej  tel. + 48 22 500 40 00 oraz +48 22 500 41 49 (w godz. 9.00-16.00).

e-mail: zg.kg@strazgraniczna.pl

Dlaczego pielęgniarka, która zaraziła się Covidem w pracy, ma obcięty zasiłek chorobowy? - pytania na infolinię RPO 800-676-676

Data: 2021-01-04

Pani jest pielęgniarką w szpitalu, zachorowała na Covid i początkowo przebywała w domu na izolacji, a następnie w związku z pogorszeniem stanu zdrowia – trafiła na kilka dni do  szpitalu. Pracodawca chce wypłacić 100% chorobowego za izolację, a za pobyt w szpitalu 80 % wynagrodzenia. Czy tak może być?

Przepisy dotyczące pandemii napisano tak, by pracownicy służby zdrowia, którzy zachorują albo będą musieli iść na kwarantannę po kontakcie z koronawirusem, nie tracili na tym: powinni dostawać zasiłek 100-procentowy, a nie 80-procentowy. Jednak w przepisach mówiących o tym, na czym polega niezdolność do pracy w służbie zdrowia wywołana koronawirusem, nie ma mowy o pobycie w szpitalu. Stąd cały problem.

Wydaje się jednak, że mim tego pielegniarka, która zaraziła się koronawirusem w pracy i była z tego powodu leczona w szpitalu, powinna dostać 100-proc. zasiłek.

Przeczytajmy te przepisy po kolei. Są to:

  • ustawa „covidowa” z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (t. j. Dz.U.2020.1842 ze zm.),
  • ustawa z dnia 25 czerwca 1999 r. o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa (t.j. Dz.U.2020.870 ze zm.), dalej jako „ustawa zasiłkowa”.

Zgodnie z art. 4g ustawy covidowej w czasie pandemii pracownik służby zdrowia poddany kwarantannie z powodu kontaktu z osobą zakażoną koronawirusem  dostaje 100 proc. zasiłku chorobowego.

Jak wyjaśnia ZUS oznacza to, że ubezpieczony, który jest zatrudniony w podmiocie leczniczym oraz:

  • odbywa kwarantannę, izolację lub izolację w warunkach domowych, jeśli wynikają one ze styczności z osobami chorymi z powodu COVID-19 w związku z wykonywaniem obowiązków wynikających z zatrudnienia w tym podmiocie

albo

  • jest niezdolny do pracy z powodu COVID-19, a niezdolność ta powstała w związku z wykonywaniem obowiązków wynikających z zatrudnienia w tym podmiocie

ma od 5 września 2020 r. prawo do zasiłku chorobowego w wysokości 100% podstawy wymiaru.

Kwestię niezdolności do pracy regulują natomiast przepisy ustawy zasiłkowej. Zgodnie z art. 6 tej ustawy zasiłek chorobowy przysługuje ubezpieczonemu, który stał się niezdolny do pracy z powodu choroby w czasie trwania ubezpieczenia chorobowego. Z kolei ust. 2 pkt 1a stanowi, że na równi z niezdolnością do pracy z powodu choroby traktuje się niemożność wykonywania pracy m.in. wskutek poddania się obowiązkowi kwarantanny, izolacji w warunkach domowych albo izolacji, o której mowa w przepisach o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi.

Podkreślić przy tym należy, że ustawa zasiłkowa nie wymienia tu hospitalizacji, jako sytuacji, którą podobnie jak pozostałe wskazane wyżej przypadki, traktuje się na równi z niezdolnością do pracy z tytułu choroby.

Pozostaje zatem pytanie, czy przebywanie w szpitalu (hospitalizacja) z powodu COVID-19, będące konsekwencją wykonywania obowiązków w podmiocie leczniczym w związku z zatrudnieniem w tym podmiocie, również jest traktowane jak niezdolność do pracy z tytułu choroby, o której mowa w art. 6 ust. 2 pkt 1a ustawy zasiłkowej w zw. z art. 4g ustawy covidowej i za który to czas również przysługuje 100% zasiłku chorobowego.

Wydaje się, że intencją ustawodawcy było przyznanie personelowi zatrudnionemu w podmiocie leczniczym, wykonującemu obowiązki związane z COVID-19, świadczenia w wysokości 100% z uwagi na większe narażenie na zachorowanie. Zatem posługując się regułą wnioskowania a minori ad maius, skoro zasiłek w wysokości 100% przysługuje za okres niezdolności do pracy w czasie kwarantanny, izolacji lub izolacji w warunkach domowych (bo na równi z niezdolnością do pracy traktuje się taki czas zgodnie z art. 6 ust. 2 pkt 1a ustawy zasiłkowej) to tym bardziej wydaje się zasadne przyznanie zasiłku w wysokości 100% osobie odbywającej hospitalizację w związku z chorobą COVID-19, będącą wynikiem pracy w podmiocie leczniczym.

Jak wskazuje w swoich wyjaśnieniach ZUS, jeżeli spełnione są powyższe warunki, pracownik, który jest zatrudniony w podmiocie leczniczym ma prawo do zasiłku chorobowego w wysokości 100% podstawy wymiaru, nawet jeśli nie wyczerpał jeszcze w tym roku kalendarzowym okresu 33 lub 14 dni wypłaty wynagrodzenia za czas niezdolności do pracy z powodu choroby, o którym mowa w art. 92 Kodeksu pracy.

Dodatkowe informacje:

Jakie są zasady przemieszczenia się w Sylwestra - pytania na infolinię RPO 800-676-676

Data: 2020-12-31

A zwłaszcza jakie są wyjątki od ograniczeń?

Trzeba zajrzeć do rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 21 grudnia 2020 r. „w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz.U.2020.2316), zmienionego następnie rozporządzeniem z dnia 27 grudnia 2020 r. (Dz.U.2020.2353)

Według stanu na 29 grudnia 2020 r., kiedy przygotowywaliśmy tę odpowiedź, sytuacja miała się tak:

Zgodnie z § 26 rozporządzenia, od dnia 31 grudnia 2020 r. od godz. 19:00 do dnia 1 stycznia 2021 r. do godz. 6:00 na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej przemieszczanie się osób przebywających na tym obszarze jest możliwe wyłącznie w celu:

  1. wykonywania czynności służbowych lub zawodowych lub wykonywania działalności gospodarczej,
  2. zaspokajania niezbędnych potrzeb związanych z bieżącymi sprawami życia codziennego.

Zatem przemieszczanie się w od dnia 31 grudnia 2020 r. do dnia 1 stycznia 2021 r. w godzinach wskazanych powyżej, co do zasady nie jest dopuszczalne, chyba że następuje w celu wskazanym jako wyjątek (czynności służbowe, zawodowe, działalność gospodarcza, zaspokojenie niezbędnej potrzeby związanej z bieżącymi sprawami życia codziennego).

Interpretacja zwłaszcza tej ostatniej przesłanki może zależeć od konkretnych, indywidualnych okoliczności. Jedynie pomocniczo można tu przywołać interpretację sformułowania „niezbędna potrzeba bytowa”, na jaką wskazał Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia z dnia 11 sierpnia 2017 r., sygn. akt I OSK 2905/15, wiążąc niezaspokojenie tej potrzeby z zagrożeniem dla egzystencji danej osoby (por. także wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie z dnia 28 maja 2013 r., sygn. akt III SA/Kr 1297/12).

Warto również dodać, że stanowisko Rzecznika zarówno wobec pierwotnych planów wprowadzenia całkowitego zakazu przemieszczania się w Noc Sylwestrową, jak i wobec obowiązujących obecnie ograniczeń można znaleźć na stronach:

Czy 15-latka może brać samodzielnie udział w wolontariacie - pytania na infolinię RPO 800-676-676

Data: 2020-12-31

Pani, której córka ma 15 lat, pyta, czy córka może samodzielnie jeździć na wolontariat do schroniska dla zwierząt.

Na podstawie Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 21 grudnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii, które weszło w życie dnia 28 grudnia 2020 roku. Został wprowadzony zakaz przemieszczania się dzieci i młodzieży do ukończenia 16 roku życia:

§ 9. Do dnia 17 stycznia 2021 r. od poniedziałku do piątku, w godzinach 8.00–16.00, przemieszczanie się małoletnich do ukończenia 16. roku życia może się odbywać wyłącznie pod opieką osoby sprawującej władzę rodzicielską, opiekuna prawnego albo innej osoby dorosłej, chyba że przemieszczanie się ma na celu dotarcie do szkoły lub placówki oświatowej, lub miejsca przeprowadzania egzaminu potwierdzającego kwalifikacje w zawodzie lub egzaminu zawodowego, a w przypadku małoletnich realizujących praktyczną naukę zawodu – także do miejsca realizacji tej nauki, powrót z nich do miejsca zamieszkania albo odbywa się w ramach obozów szkoleniowych dla uczniów szkół mistrzostwa sportowego oraz uczniów oddziałów mistrzostwa sportowego, lub półkolonii.

Zatem dziecko, które ma 15 lat, nie może samodzielnie jeździć do schroniska nawet w takim celu jak wolontariat. Chyba, że córka będzie odwiedzała schronisko w weekendy albo poza godzinami obowiązującymi w przepisie tj. w dni powszechne po godzinie 16.00.

Podsumowując:

  • Wiek: Dzieci i młodzież do 16. roku życia
  • Kiedy: W godzinach 8:00-16:00 od poniedziałku do piątku dzieci i młodzież do 16. roku życia muszą przemieszczać się pod opieką rodzica lub opiekuna.

Wyjątki:

  • dotarcie do szkoły lub placówki oświatowej,
  • dotarcie do miejsca przeprowadzania egzaminu potwierdzającego kwalifikacje w zawodzie lub egzaminu zawodowego,
  • w przypadku małoletnich realizujących praktyczną naukę zawodu – dotarcie do miejsca realizacji tej nauki, powrót z nich do miejsca zamieszkania,
  • przemieszczanie się w ramach obozów szkoleniowych dla uczniów szkół mistrzostwa sportowego oraz uczniów oddziałów mistrzostwa sportowego,
  • przemieszczanie się w ramach półkolonii,
  • weekendy.

Przepisy obowiązują do dnia 17 stycznia 2021 r.

Dlaczego osoby z niepełnosprawnościami i ich opiekunowie nie mają szczepień w pierwszej kolejności? RPO pisze do Ministra Zdrowia

Data: 2020-12-30
  • Osoby z niepełnosprawnościami oraz ich opiekunowie skarżą się, że nie są przewidziani do szczepień w pierwszej kolejności
  • A w grupie podwyższonego ryzyka są ci, których przyczyną niepełnosprawności są schorzenia układu krążeniowo-oddechowego
  • Nie jest też jednoznaczne, czy w grupach priorytetowych są pracownicy i pensjonariusze izb wytrzeźwień, noclegowni i schronisk dla bezdomnych
  • Ich zagrożenie wydaje się bowiem porównywalne np. z placówkami ochrony zdrowia

Musimy rozmawiać o tym, kto ma prawo do pierwszeństwa przy szczepieniach na koronawirusa. Ludzie mają bowiem wątpliwości co do określenia grup priorytetowych. A sposób określenia takich grup rodzi wątpliwości, czy uwzględnione będą wszystkie osoby znajdujące się w podobnej sytuacji.

Dlatego Rzecznik Praw Obywatelskich napisał do ministra zdrowia Adama Niedzielskiego.

Zgodnie z Narodowym Programem Szczepień przeciw SARS-CoV-2, na początku szczepienia są przeznaczone dla osób najbardziej narażonych na zakażenie:

  • pracowników ochrony zdrowia,
  • pracowników Domów Pomocy Społecznej i Miejskich Ośrodków Pomocy Społecznej,
  • personelu pomocniczego i administracyjnego w placówkach medycznych, w tym stacjach sanitarno-epidemiologicznych.

W następnym etapie ze szczepień skorzystają:

  • pensjonariusze Domów Pomocy Społecznej oraz Zakładów Opiekuńczo-Leczniczych, pielęgnacyjno-opiekuńczych i innych miejsc stacjonarnego pobytu,
  • osoby powyżej 60. roku życia,
  • służby mundurowe,
  • nauczyciele.

Rzecznik wyraża zadowolenie z szybkiego wdrażania Programu. Ma jednak wątpliwości co do określenia grup priorytetowych, które mają zostać zaszczepione w pierwszych etapach szczepień. Chodzi zwłaszcza o nieuwzględnienie osób z niepełnosprawnościami oraz ich opiekunów.

Tymczasem osoby z niepełnosprawnościami są w grupie podwyższonego ryzyka zakażeniem koronawirusem i jego skutkami. To w szczególności osoby, u których przyczyną niepełnosprawności są schorzenia układu krążeniowo-oddechowego, współwystępujące schorzenia różnych układów organizmu, czyli osoby z tzw. niepełnosprawnością sprzężoną oraz ze schorzeniami powodującymi znaczące osłabienie odporności, a także osoby, które z uwagi na trudności poznawcze mają obniżoną zdolność do dbania o higienę i profilaktykę.

Do Rzecznika napływają sygnały zaniepokojonych obywateli z niepełnosprawnościami. W przeciwieństwie do osób pełnosprawnych, które mogą funkcjonować w życiu społecznym (z uwzględnieniem pewnych ograniczeń) osoby z niepełnosprawnościami mają obawy, że jeszcze długo nie będą mogły uczestniczyć w życiu społecznym.

Dodatkowo obawy te potęgują prognozy, według których szczepienie dla późniejszej grupy, w której się znajdują, ma się odbywać pod koniec 2021 r. Taka perspektywa dla tych osób oznacza kolejny rok życia w zamknięciu oraz pozbawia je prawa do normalnego życia i godnego traktowania.

A w pierwszych etapach Programu nie uwzględniono opiekunów osób z niepełnosprawnościami. Może to utrudniać opiekę nad osobą z niepełnosprawnościami w przypadku np. zakażenia SARSCoV-2 lub śmierci jej jedynego opiekuna. Gdy u jedynego opiekuna stwierdzi się zakażenie, jego podopieczny automatycznie idzie na kwarantannę. W przypadku śmierci jedynego opiekuna podopieczny może zaś pozostać bez opieki.

Ponadto powstaje np. pytanie, czy użyte w Programie sformułowanie "nauczyciele” oznacza również opiekunów i opiekunki w żłobkach. Literalnie nimi nie są, ale stopień ich zagrożenia jest co najmniej taki jak nauczycieli.

Nie da się także jednoznacznie stwierdzić, czy wśród grup priorytetowych są pracownicy i pensjonariusze izb wytrzeźwień, noclegowni i schronisk dla bezdomnych. A ich zagrożenie wydaje się porównywalne np. z placówkami ochrony zdrowia.

Kolejną kwestią jest uwzględnienie w którymś z pierwszych etapów szczepień pracowników centrów pomocy rodzinie.

Brak także szczegółów co do liczebności osób w poszczególnych grupach priorytetowych, które mają zostać zaszczepione w każdym z etapów. Nie ma też jednoznacznych informacji co do samych grup osób do zaszczepienia.

Ponadto Program nie zawiera szczegółow co do m.in. wyboru szczepionki przez pacjenta, jednolitego kwestionariusza kwalifikacji pacjenta do szczepienia, zasad szczepień tzw. ozdrowieńców, systemu dystrybucji szczepionek oraz zabezpieczenia ich przed kradzieżą.

V.7018.1033.2020

Czy w pandemii prawo jazdy ma dłuższą ważność? - pytania na infolinię RPO 800-676-676

Data: 2020-12-30

Ważność prawa jazdy kat. B upłynęła 10 listopada. Czy zachowuje ono ważność w czasie epidemicznym?

Tak, zgodnie przepisami tzw. Tarczy antykryzysowej ważność tego dokumentu jest zachowana w czasie epidemicznym.

Przedłużenie ważności dokumentów, uprawnień i wpisów związanych z kierowaniem pojazdami zostało uregulowane w ustawie z 31 marca 2020 r. o zmianie ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych oraz niektórych innych ustaw (Dz.U.2020 poz. 568).

Przepis, który ma zastosowanie w tej sytuacji (art. 15zzzw) został dodany powyższą ustawą do ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz.U.2020 poz. 1842 t.j., 2112, 2113, 2123, 2157 i 2255). W treści art. 15 zzzw przyjęto, że w przypadku, gdy ważność prawa jazdy czy też uprawnień do kierowania pojazdami upływa w okresie obowiązywania stanu zagrożenia epidemicznego albo stanu epidemii, ważność tych dokumentów, uprawnień i wpisu ulega przedłużeniu do dnia upływu 60 dni od dnia odwołania stanu zagrożenia epidemicznego albo stanu epidemii, w zależności od tego, który z nich zostanie odwołany później.

Dla kierowcy oznacza to, że jego terminowe prawo jazdy zachowuje ważność do czasu odwołania stanu epidemii. Jednakże zainteresowany musi pamiętać o limicie 60 dni na załatwienie formalności, w tym badań lekarskich oraz psychologicznych (o ile takie są wymagane) i wymianę dokumentu prawa jazdy na nowy blankiet.

Stan prawny na 30 grudnia 2020 r.

AKTUALIZACJA: według przepisów na dzień 20.I.2021 r. nic się nie zmieniło

Czy można wyjechać w góry dla podratowania zdrowia - pytania na infolinię RPO 800-676-676

Data: 2020-12-29

65-letniemu renciście cierpiącemu na nerwicę lękową lekarz zaleca pobyt w spokojnej okolicy z dala od miasta. Czy jeśli wyjedzie nie narazi się na kary? NFZ odesłał pana na Infolinię RPO.

Od 28 grudnia 2020 r. do 17 stycznia 2021 r. obowiązuje zakaz prowadzenia usług hotelarskich. Mówi o tym § 10 ust. 2 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 21 grudnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz.U. 2316) Z hoteli w tym czasie mogą korzystać jedynie np. osoby wykonujące zawód medyczny, kierowcy zawodowi, funkcjonariusze służb mundurowych bądź pacjenci i ich opiekunowie, w celu uzyskania świadczenia opieki zdrowotnej w podmiocie wykonującym działalność leczniczą. Niestety wśród wymienionych w rozporządzeniu osób mogących korzystać z usług hotelowych nie ma osób, które chciałyby w tym okresie wyjechać w celach wypoczynkowych. Wyjazd w tym czasie do wynajętego pokoju w górach może się niestety skończyć konsekwencjami prawnymi. Można ewentualnie wyjechać do rodziny bądź znajomych jednak nie jest to zalecane ze względu na rozprzestrzenianie się koronawirusa. Powinniśmy rozważyć przełożenie wyjazdu do momentu, kiedy działalność hotelowa będzie mogła być prowadzona dla wszystkich.

To akt bezprawia legislacyjnego. Adam Bodnar do MZ o rozporządzeniu rządu z 21 grudnia

Data: 2020-12-23
  • To akt bezprawia legislacyjnego – tak Rzecznik Praw Obywatelskich określa rozporządzenie rządu o całkowitym ograniczeniu konstytucyjnej wolności przemieszczania się bez właściwej podstawy ustawowej
  • Nakaz pobytu w domu dla wszystkich - niezależnie od stanu zdrowia, sytuacji rodzinnej i życiowej - idzie zbyt daleko
  • Takie decyzje rządu mogą być niezrozumiałe dla obywateli. Po wielu miesiącach obostrzeń potrafią oni bowiem przemieszczać się z zachowaniem środków bezpieczeństwa
  • Transmisja wirusa na zewnątrz jest zaś dużo rzadsza niż w pomieszczeniach zamkniętych
  • RPO przekazał swoje formalne stanowisko Ministrowi Zdrowia i oczekuje odpowiedzi

Ludzie skarżą się Rzecznikowi na obostrzenia tzw. kwarantanny narodowej od 28 grudnia 2020 r. Szczególne wątpliwości budzi całkowity zakaz wychodzenia z domu d godz. 19.00 w Sylwestra do godz. 6.00  w Nowy Rok.

Rządowe rozporządzenie z 21 grudnia 2020 r. (opublikowane w nocy z 21 na 22 grudnia) pozwala tylko na wychodzenie z domu w celach służbowych lub zawodowych albo działalności gospodarczej i zaspokajania niezbędnych potrzeb związanych z bieżącymi sprawami życia codziennego.

RPO zgadza się z obywatelami

Uwagi obywateli wpisują się w formułowane od początku pandemii zastrzeżenia RPO co do sposobu wprowadzania ograniczeń w przemieszczaniu się. Adam Bodnar wielokrotnie zwracał uwagę, że przepisy ustawy z 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi pozwalają jedynie na czasowe ograniczenia SPOSOBU przemieszczania. Nie mogą być one natomiast podstawą do wprowadzenia całkowitego ZAKAZU poruszania się.

Konstytucja gwarantuje bowiem wolność poruszania się (art. 52 Konstytucji), a taką wolność można ograniczyć w czasie  stanu nadzwyczajnego, którego jednak nie zdecydowano się wprowadzić. Zgodnie z wyrażoną w art. 7 Konstytucji zasadą legalizmu organy publiczne zobowiązane są do działania w granicach prawa. Całkowite ograniczenie konstytucyjnej wolności przemieszczania się bez właściwej podstawy ustawowej (§26 rozporządzenia Rady Ministrów z 21 grudnia 2020 r.) należy więc uznać za akt bezprawia legislacyjnego.

Rzecznik ostatnio sygnalizował ten problem w kontekście zakazu poruszania się dla osób powyżej 70. roku życia w wystąpieniu do Prezesa Rady Ministrów z 26 października 2020 r.  Premier przekazał je Ministrowi Zdrowia, ale ten do dziś nie przygotował odpowiedzi. A brak stanowiska co do sposobu ograniczania konstytucyjnych praw i wolności może obniżać społeczne zaufanie do wprowadzanych zakazów i nakazów.

Decyzje rządu mogą być niezrozumiałe

RPO zwraca uwagę, że narodowa kwarantanna zostaje wprowadzona na podstawie innych kryteriów niż te zapowiadane wcześniej przez premiera - choćby podczas konferencji prasowej 4 listopada 2020 r. - oraz w  sytuacji, gdy liczba oficjalnie odnotowywanych nowych zakażeń koronawirusem jest mniejsza niż miesiąc temu. Wobec tego decyzje rządu w tym zakresie mogą być niezrozumiałe dla obywateli.

Negatywnie należy również ocenić fakt, że ogłoszeniu planowanych ograniczeń nie towarzyszyło ogłoszenie w Dzienniku Ustaw odpowiednich aktów prawnych. Stosowne rozporządzenie Rady Ministrów z 21 grudnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii opublikowano dopiero po paru dniach od konferencji prasowej.

Taka sytuacja powoduje stan niepewności prawnej i otwiera pole do spekulacji co do zakresu zakazów i nakazów.

Obywatele we wnioskach do RPO  formułują wiele wątpliwości co do dopuszczalności konkretnych zachowań, np. podróży powrotnych do domu w nocy z 31 grudnia na 1 stycznia. Takie wątpliwości dyskutowane są również w mediach. Świadczy to, że obywatele mają realny problem z układaniem swoich planów życiowych w związku z zapowiedzianymi ograniczeniami. Tym samym naruszona zostaje zasada zaufania obywateli do państwa i stanowionego przez nie prawa (art. 2 Konstytucji).

Zrozumiałe jest dążenie do zminimalizowania społecznych kontaktów 31 grudnia 2020 r., który jest tradycyjnym dniem spotkań i imprez okolicznościowych.  Uzasadnione są więc ograniczenia dotyczące liczby osób mogących się spotykać.

Nakazywanie przebywania w domach wszystkim obywatelom - niezależnie od ich stanu zdrowia, miejsca zamieszkania i sytuacji rodzinnej i życiowej - jest jednak środkiem zbyt daleko idącym. Ustawa o chorobach zakaźnych przewiduje izolację w warunkach domowych osób chorych i kwarantannę osób narażonych na zarażenie. Nie reguluje ona natomiast przymusowej izolacji osób zdrowych. Po miesiącach obowiązywania obostrzeń sanitarnych obywatele potrafią się bowiem przemieszczać z zachowaniem środków bezpieczeństwa.

A badania wskazują, że transmisja wirusa na zewnątrz jest dużo rzadsza niż w pomieszczeniach zamkniętych. Czasowe zawężenie całkowitego zakazu poruszania się sugeruje, że ma ono na celu wymuszenie przestrzegania zakazu organizowania spotkań. Należy postawić więc pytanie, czy takie rozwiązanie, w sposób najdalej idący ingerujące w konstytucyjną wolność przemieszczania się, jest konieczne i czy spełnia ono wymogi zasady proporcjonalności.

Ograniczenia wobec najmłodszych

RPO ponawia też swe wątpliwości dotyczące zakazu przemieszczania się osób poniżej 16. roku życia bez opieki rodzica lub prawnego opiekuna od poniedziałku do piątku w godzinach 8:00-16:00, który należy ocenić jako nieżyciowy.

Szczególnie wątpliwe wydaje się utrzymywanie tego obowiązku podczas  ferii zimowych, kiedy to uczniowie nie będą realizowali zadań wynikających z obowiązku szkolnego. Obostrzenie to utrudnia osobom niepełnoletnim samodzielne załatwianie spraw życiowych, takich jak np. zakupy i może mieć negatywny wpływ na ich dobrostan psychiczny, który również powinien by uwzględniany w strategiach ochrony zdrowia obywateli.

Adam Bodnar zwrócił się do Ministra Zdrowia o możliwie szybkie zajęcie stanowiska.

Odpowiedź Ministra Zdrowia (aktualizacja z 21 stycznia 2021 r.)

Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 21 grudnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz. U. poz. 2316, z późn. zm.) nie wprowadziło w dniach: 31 grudnia 2020 r. - 1 stycznia 2021 r. zakazu przemieszczenia się, a wyłącznie ograniczenie w tym zakresie. Zgodnie z przepisem § 26 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 21 grudnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii od dnia 31 grudnia 2020 r. od godz. 19.00 do dnia 1 stycznia 2021 r. do godz. 6.00 na obszarze  Rzeczypospolitej Polskiej przemieszczanie się osób przebywających na tym obszarze było możliwe wyłącznie w celu:

1) wykonywania czynności służbowych lub zawodowych lub wykonywania działalności gospodarczej;

2) zaspokajania niezbędnych potrzeb związanych z bieżącymi sprawami życia codziennego.

Zatem nie był to bezwzględny zakaz przemieszczana się, a regulacja, która ograniczała cele w jakich można się przemieszczać w określonym w rozporządzeniu okresie czasu. Ww. rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 21 grudnia 2020 r. zostało wydane na podstawie art. 46a i art. 46b pkt 1–6 i 8–13 ustawy z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi (Dz. U. z 2020 r. poz. 1845, z późn. zm.). Zgodnie z przepisami ww. ustawy, rozporządzenie to m.in. może określać nakaz lub zakaz przebywania w określonych miejscach i obiektach oraz na określonych obszarach oraz zakaz organizowania widowisk i innych zgromadzeń ludności.

Czasowe ograniczenie przemieszczania się na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej jest immanentnie związane z nakazem pozostawania w miejscu zamieszkania lub pobytu na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej. Opuszczenie zamieszkania lub pobytu na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej w okresie od dnia 31 grudnia 2020 r. od godz. 19.00 do dnia 1 stycznia 2021 r. do godz. 6.00 było możliwe tylko i wyłącznie w określonych w rozporządzeniu sytuacjach, co czyniło zadość wytycznej do wydania ww. rozporządzenia zawartej w art. 46a ustawy z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi, gdyż obecny stan epidemii ma taki charakter i rozmiary, którego zwalczenie przekracza możliwości lokalne, a wymaga podejmowania działań na poziomie centralnym, w tym wprowadzania ograniczeń na poziomie ogólnym, nawet takich, które mogą dotyczyć ogółu społeczeństwa. Nie ulega także wątpliwości, że w ww. dniach i godzinach mogłoby następować gromadzenie się ludności w związku z zabawami sylwestrowymi oraz obchodami Nowego Roku.

Tym samym czasowe ograniczenie przemieszczania się na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej było związane z zakazem organizowania innych zgromadzeń ludności. Wobec powyższego kwestionowana przez Pana regulacja zawiera się w zakresie upoważnienia ustawowego, a tym samym jest zgodna z art. 92 ust. 1 Konstytucji RP, a materia kwestionowanego rozporządzenia jest nieodłącznie związana z ustawą oraz zwalczaniem epidemii COVID-19. Jednocześnie nie ulega żadnej wątpliwości, że zgodnie z art. 87 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, źródłami powszechnie  obowiązującego prawa w Rzeczypospolitej Polskiej są m.in. ww. ustawa i rozporządzenie.

Odnosząc się natomiast od rekomendacji zawartych z Pana wystąpieniu z dnia 26 października 2020 r., znak BPRM.2326.8.81.2020.DS, które zostało skierowane do Prezesa Rady Ministrów i przekazane z upoważnienia Szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów do Ministra Zdrowia w dniu 28 października 2020 r., z uwagi na treść i charakter tych rekomendacji (wymagają one m.in. zmian ustawowych), są one przedmiotem dalszej analizy na poziomie Rady Ministrów, gdyż to ona jest organem wydającym rozporządzenie w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii oraz posiada inicjatywę ustawodawczą - odpisał minister Adam Niedzielski. 

VII.565.498.2020

TVP ujawniła wynik testu Marty Lempart na SARS-CoV-2. Rzecznik: PUODO ma zbadać ten wyciek

Data: 2020-12-23
  • TVP podała, że przywódczyni Strajku Kobiet Marta Lempart ma pozytywny wynik testu na koronawirusa
  • Sprawą ujawnienia takich danych wrażliwych, chronionych przez prawo, ma się zająć Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych
  • Wniósł o to Rzecznik Praw Obywatelskich, wskazując że brak zdecydowanych działań dla wyjaśnienia sprawy może podważać zaufanie obywateli do władz
  • A wątpliwości co do bezpieczeństwa przetwarzania danych w związku z pandemią mogą wpłynąć na niechęć do poddawania się testom w kierunku SARS-CoV-2

RPO podjął z urzędu sprawę ujawnienia przez TVP S.A. informacji dotyczących zdrowia działaczki społecznej i organizatorki protestów Marty Lempart, przy okazji wykonywania testu diagnostycznego w kierunku SARS-CoV-2.

Adam Bodnar postanowił zwrócić się do prezesa UODO Jana Nowaka z żądaniem wszczęcia postępowania administracyjnego w sprawie naruszenia przepisów o ochronie danych osobowych.  

Zgodnie z art. 14 pkt 6 ustawy o RPO, Rzecznik może zwrócić się o wszczęcie postępowania administracyjnego. Zgodnie z orzecznictwem sądów administracyjnych wszczęcie postępowania administracyjnego przez organ ochrony danych osobowych, zainicjowanego przez RPO, następuje z dniem doręczenia tego żądania Rzecznika.

Ujawnienie informacji dotyczących zdrowia działaczki społecznej i organizatorki protestów doprowadziło do pytań w przestrzeni publicznej, jak bezpieczne są dane przetwarzane w związku z działaniami państwa w dobie pandemii.

Brak zdecydowanych działań w celu wyjaśnienia tej sytuacji może wpłynąć na podważenie zaufania obywateli do organów władzy.  Może też wzbudzać nieufność wobec rozwijanych obecnie projektów, takich jak Internetowe Konto Pacjenta czy e-recepta, jak i całego systemu o informacji w ochronie zdrowia. Już teraz zastrzeżenia co do bezpieczeństwa tych rozwiązań są zgłaszane Rzecznikowi.

Ponadto wątpliwości co do bezpieczeństwa przetwarzania danych dotyczących zdrowia w związku z pandemią COVID-19 mogą wpłynąć na pogłębianie się niechęci do poddawania się testom diagnostycznym w kierunku SARS-CoV-2.

Adam Bodnar przypomina, że prywatność jednostki jest wartością chronioną konstytucyjnie. Art. 47 Konstytucji zawiera ogólne gwarancje ochrony prywatności, a jej art. 51 odnosi się bezpośrednio do aspektów ochrony prywatności związanych z przetwarzaniem informacji o jednostce. Według Trybunału Konstytucyjnego tzw. autonomia informacyjna jednostki oznacza prawo do samodzielnego decydowania o ujawnianiu innym informacji na swój temat, a także prawo do sprawowania kontroli nad takimi u innych podmiotów.

Jak zauważa się w doktrynie, „jakiekolwiek działania władzy publicznej w zakresie dotyczącym danych osobowych – działania ustawodawcze, administracyjne czy kontrolne – muszą uwzględniać istotę godności człowieka”.

Także w literaturze podkreśla się, że: „godność człowieka jako naczelna wartość państwa prawa leży u podstaw ochrony danych osobowych. O ile tortury, poniżające traktowanie, odarcie z intymności to podręcznikowe przykłady naruszenia fizyczności, jego godności  w wymiarze fizycznym i psychicznym, o tyle naruszenie prawa do prywatności, intymności, to ingerencja w psychikę, która może być trwalszą i boleśniejszą dyskryminacją niż fizyczne tortury”.  Stwierdza się więc, że: „państwo ma obowiązek chronić dane swoich obywateli, bo chroni ich godność prowadzącą do «samodzielnego kształtowania swojego życia» i swojej osobowości”.

Również Trybunał Konstytucyjny podkreśla że: „prywatność jednostki, tam gdzie jest to możliwe, powinna być chroniona w imię fundamentalnej wartości konstytucyjnej jaką jest godność człowieka”.

Szczególną ochronę danych dotyczących zdrowia przewiduje także art. 9 RODO.

Polskie prawo przewiduje za przetwarzanie (gdy nie jest to dopuszczalne) danych o pochodzeniu rasowym lub etnicznym, poglądach politycznych, przekonaniach religijnych lub światopoglądowych, przynależności do związków zawodowych, danych genetycznych, danych biometrycznych przetwarzanych w celu jednoznacznego zidentyfikowania osoby fizycznej, danych dotyczących zdrowia, seksualności lub orientacji seksualnej grzywnę, karę ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat trzech.

VII.501.305.2020

Koronawirus. Punkt gastronomiczny w biurowcu, do którego pracownicy już nie przychodzą  - pytania na infolinię RPO 800-676-676

Data: 2020-12-23

Prowadzę usługi gastronomiczne w biurowcu. Teraz większość pracowników korporacji pracuje zdalnie – moje obroty spadły o 90%. Zatrudniam 10 osób. Mam również wiele innych płatności (banki, czynsze, podatki itp.). Na jakie wsparcie mogę liczyć na podstawie Tarczy 6.0?

Tarcza branżowa 6.0 to pakiet pomocowy dla przedsiębiorców najbardziej dotkniętych skutkami drugiej fali pandemii COVID-19. Rozwiązania te wprowadzone zostały ustawą z dnia 9 listopada 2020 r. („o zmianie ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych oraz niektórych innych ustaw”, Dz.U.2020.2255).

Większość przepisów tej ustawy weszła w życie w dniu 16 grudnia 2020 roku.  

W ramach pomocy można ubiegać się między innymi o:

  1. świadczenia na ochronę miejsc pracy, 
  1. jednorazowe dodatkowe świadczenie postojowe - dla przedsiębiorców oraz osób świadczących pracę na podstawie umów cywilnoprawnych, 
  1. dotację do 5 tys. zł dla mikro i małych przedsiębiorców, 
  1. zwolnienie przedsiębiorców ze składek ZUS, 
  1. zwolnienie zleceniodawców z obowiązku obliczania i potrącania z wynagrodzenia zleceniobiorcy składek ZUS. 

Ad. 1. Świadczenia na ochronę miejsc pracy (art. 15gga ust. 1 – 26 Ustawy covidowej). 

Przedsiębiorca może zwrócić się z wnioskiem o przyznanie świadczeń na rzecz ochrony miejsc pracy ze środków Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych na dofinansowanie wynagrodzenia pracowników. Dotyczy to przedsiębiorców, którzy na dzień 30 września 2020 r. prowadzili działalność gospodarczą oznaczoną według wskazanego w przepisie kodu PKD, i których przychód z tej działalności (w rozumieniu przepisów podatkowych) uzyskany w jednym z trzech miesięcy poprzedzających miesiąc złożenia wniosku był niższy w następstwie wystąpienia COVID-19 co najmniej o 40% w stosunku do przychodu uzyskanego w miesiącu poprzednim lub w analogicznym miesiącu roku poprzedniego.

Dofinansowanie wynosi miesięcznie 2000 zł do wynagrodzenia jednego pracownika, z uwzględnieniem wymiaru czasu pracy.

Wniosek o przyznanie świadczeń na rzecz ochrony miejsc pracy jest składany w postaci elektronicznej za pomocą udostępnionego narzędzia do dyrektora wojewódzkiego urzędu pracy właściwego ze względu na siedzibę przedsiębiorcy. Dofinansowanie jest udzielane na podstawie umowy o świadczenia na rzecz ochrony miejsc pracy i przysługuje przez łączny okres 3 miesięcy kalendarzowych, przypadających od miesiąca złożenia wniosku. Dofinansowanie przekazywane jest w transzach miesięcznych.

Środki przekazane na wypłatę świadczeń na rzecz ochrony miejsc pracy mogą podlegać egzekucji prowadzonej jedynie na rzecz pracowników, na których wynagrodzenia przyznano dofinansowanie. Wnioski o przyznanie świadczeń na rzecz ochrony miejsc pracy mogą być składane do dnia 28 lutego 2021 r.

Więcej informacji można uzyskać w swoim wojewódzkim urzędzie pracy.

Ad. 2. Jednorazowe dodatkowe świadczenie postojowe - dla przedsiębiorców i osób świadczących pracę na podstawie umów cywilnoprawnych, (art. 15zs1, art. 15zs2 i art. 15zs3 Ustawy covidowej).

2.1. Jednorazowe dodatkowe świadczenie postojowe - dla przedsiębiorców (art. 15zs1, art. 15zs2 Ustawy covidowej).

Prawo do dodatkowego świadczenia postojowego przysługuje osobie, która spełnia podstawowe kryteria przyznania świadczenia postojowego w trybie art. 15zs lub art. 15zua Ustawy covidowej, jeżeli przychód z tej działalności uzyskany w miesiącu kalendarzowym poprzedzającym miesiąc złożenia wniosku był niższy co najmniej o 75% lub 40% (w zależności od kodu PKD).

Żeby dostać to dodatkowe świadczenie, należy złożyć wniosek, do którego należy dołączyć wymagane dokumenty. Procedura składania wniosków jest analogiczna jak w przypadku „zwykłego” świadczenia postojowego.

2.2. Jednorazowe dodatkowe świadczenie postojowe - dla osób świadczących pracę na podstawie umów cywilnoprawnych (art. 15zs3 Ustawy covidowej). 

Osobie wykonującej umowę agencyjną, umowę zlecenia, inną umowę o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy dotyczące zlecenia albo umowę o dzieło (nieposiadającej innego tytułu do ubezpieczeń społecznych), przysługuje prawo do jednorazowego dodatkowego świadczenia postojowego, jeżeli przychód z umowy cywilnoprawnej zawartej do dnia wejścia w życie ustawy (tj. 16 grudnia 2020 r.) z tytułu wykonywania działalności wskazanej w przepisie, uzyskany w miesiącu poprzedzającym miesiąc, w którym został złożony wniosek nie był wyższy od 300% przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia z poprzedniego kwartału ogłaszanego przez Prezesa GUS na podstawie przepisów o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, obowiązującego na dzień złożenia wniosku.

Ustalenie prawa do jednorazowego dodatkowego świadczenia postojowego następuje na wniosek osoby wykonującej umowę cywilnoprawną, do którego należy dołączyć wymagane dokumenty. Procedura składania wniosków jest analogiczna jak w przypadku „zwykłego” świadczenia postojowego. 

Ad. 3. Dotacja do 5 tys. zł dla mikro i małych przedsiębiorców (art. 15zze4 ust. 1 – 26 Ustawy covidowej). 

W celu przeciwdziałania negatywnym skutkom COVID-19 starosta może, na podstawie umowy, udzielić ze środków Funduszu Pracy dotacji na pokrycie bieżących kosztów prowadzenia działalności gospodarczej mikro i małemu przedsiębiorcy.

Dotacja przysługuje przedsiębiorcom, którzy na dzień 30 września 2020 r. prowadzili działalność gospodarczą oznaczoną według kodów PKD wymienionych w przepisie i którzy uzyskali przychód w październiku albo listopadzie 2020 roku niższy co najmniej o 40% w stosunku do przychodu uzyskanego odpowiednio w październiku albo listopadzie 2019 roku. Warunkiem jest również, aby przedsiębiorca nie zawiesił działalności na okres obejmujący dzień 30 września 2020 roku. Przyznanie dotacji następuje na wniosek mikro albo małego przedsiębiorcy. Dotacja może być udzielona do wysokości 5 000 zł i można ją otrzymać tylko raz.

Wniosek o dotację należy złożyć elektronicznie do powiatowego urzędu pracy właściwego ze względu na miejsce prowadzenia działalności gospodarczej. Więcej informacji (w tym o wymaganych dokumentach i zasadach naboru) można uzyskać z powiatowym urzędzie pracy. 

Ad. 4. Zwolnienie przedsiębiorców ze składek ZUS (art. 31zo - 31zq Ustawy covidowej). 

Na podstawie Tarczy antykryzysowej 6.0 kolejne branże mogą wystąpić o zwolnienie z opłacania składek za lipiec, sierpień i wrzesień 2020 r. Mogą złożyć wniosek do ZUS od 30 grudnia 2020 r. Szczegółowe zasady ubiegania się o to zwolnienie można znaleźć na stronie ZUS: https://www.zus.pl/baza-wiedzy/biezace-wyjasnienia-komorek-merytorycznych/firmy/-/publisher/details/1/zwolnienie-z-oplacania-skladek-za-lipiec-sierpien-i-wrzesien-2020-r_-dla-platnikow-z-okreslonych-branz-na-podstawie-tarczy-antykryzysowej-6_0/2718628.

Ponadto, płatnicy z branż określonych Tarczą antykryzysową 6.0 mogą złożyć wniosek o zwolnienie z opłacania składek za listopad 2020 r. Więcej informacji o warunkach niezbędnych do zwolnienie oraz zasadach składania wniosków można znaleźć na stronie ZUS: https://www.zus.pl/baza-wiedzy/biezace-wyjasnienia-komorek-merytorycznych/firmy/-/publisher/details/1/zwolnienie-z-obowiazku-oplacania-skladek-za-listopad-2020-r_-dla-platnikow-z-okreslonych-branz/2718738

Ad. 5. Zwolnienie zleceniodawców z obowiązku obliczania i potrącania z wynagrodzenia zleceniobiorcy składek ZUS (art. 31zy14 Ustawy covidowej). 

Osoby, które wykonują umowy cywilnoprawne (umowy agencyjne, umowy zlecenia lub inne umowy o świadczenie usług), mogą złożyć wniosek o zwolnienie zleceniodawcy z obowiązku obliczania, potrącania z dochodu i opłacania składek.

Wniosek może dotyczyć składek należnych za okres od 1 stycznia 2021 r. do 30 kwietnia 2021 r. ZUS udostępni wniosek o zwolnienie z obowiązku naliczania składek od 30 grudnia 2020 r. Jednak będzie można go złożyć od 1 stycznia 2021 r., bo dotyczy umów zawartych od tej daty. Szczegółowe zasady ubiegania się o to zwolnienie można znaleźć na stronie ZUS: https://www.zus.pl/baza-wiedzy/biezace-wyjasnienia-komorek-merytorycznych/firmy/-/publisher/details/1/zwolnienie-z-obowiazku-naliczania-skladek-od-umow-cywilnoprawnych/2718718

***

Warto pamiętać, że przedsiębiorcy na targowiskach zostają zwolnieni z opłaty targowej w 2021 r., natomiast gminy osiągające z tytułu opłaty targowej przychody otrzymają rekompensatę ze środków Funduszu Przeciwdziałania COVID-19 (art. 31zzm Ustawy covidowej).

Ponadto, rada gminy może uchwałą wprowadzić zwolnienie od podatków albo wydłużyć terminy płatności podatków (m.in. od nieruchomości, gruntów, budynków związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej), przedsiębiorcom, których płynność finansowa uległa pogorszeniu w zw. z COVID-19 (art. 15p i 15q Ustawy covidowej). 

Dodatkowe informacje: 

Koronawirus. Zwolnienie z czynszu dla siłowni i fitness - pytania na infolinię RPO 800-676-676

Data: 2020-12-23

Właściciel fitness i siłowni pyta o przepisy, które mają zwalniać najemców z zapłaty czynszu w przypadku gdy ich działalność jest zamknięta w związku z pandemią.

Ustawodawca przewidział zwolnienie z opłat czynszu dla klubów fitness i siłowni, ale tylko dla lokali, które są własnością Skarbu Państwa bądź jednostek samorządu terytorialnego i to na warunkach określonych w art. 15jb i 15 jd ustawy covidowej. Jeżeli więc przedsiębiorąca wynajmuje lokal od podmiotu prywatnego, te przepisy nie będą miały zastosowania. Oczywiście w takiej sytuacji zawsze można negocjować warunki umowy najmu. Ale w takim przypadku obniżenie wysokości czynszu bądź odroczenie płatności czynszu, czy jego umorzenie wymaga zgodnej woli storn w aneksie do umowy najmu lokalu.

Zgodnie z art. 15 jb ustawy covidowej z 2 marca 2020 r. („o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych”) nie pobiera się czynszu najmu przypadających Skarbowi Państwa za okres kolejnych trzech miesięcy w 2020 r. następujących po miesiącu, w którym dokonano zgłoszenia.

Możliwe to jest jednak pod warunkiem zgłoszenia wnoszenia należności z pominięciem należności za wskazany we wniosku okres kolejnych trzech miesięcy staroście lub prezydentowi miasta na prawach powiatu, wykonującym zadania z zakresu administracji rządowej, lub kierownikowi państwowej jednostki organizacyjnej, na rzecz której ustanowiono trwały zarząd.

  • Przez spadek obrotów gospodarczych, o którym mowa  art. 15jb rozumie się spadek sprzedaży towarów lub usług, w ujęciu ilościowym lub wartościowym:
  1. nie mniej niż o 15%, obliczony jako stosunek łącznych obrotów w ciągu dowolnie wskazanych 2 kolejnych miesięcy kalendarzowych, przypadających w okresie po dniu 31 grudnia 2019 r. do dnia poprzedzającego dzień dokonania zgłoszenia, o którym mowa w art. 15jb pkt 1, w porównaniu do łącznych obrotów z analogicznych 2 kolejnych miesięcy kalendarzowych roku poprzedniego; za miesiąc uważa się także 30 kolejno po sobie następujących dni kalendarzowych, w przypadku gdy dwumiesięczny okres porównawczy rozpoczyna się w trakcie miesiąca kalendarzowego, to jest w dniu innym niż pierwszy dzień danego miesiąca kalendarzowego lub
  2. nie mniej niż o 25%, obliczony jako stosunek obrotów z dowolnie wskazanego miesiąca kalendarzowego, przypadającego po dniu 31 grudnia 2019 r. do dnia poprzedzającego dzień dokonania zgłoszenia, o którym mowa w art. 15jb pkt 1, w porównaniu do obrotów z miesiąca poprzedniego; za miesiąc uważa się także 30 kolejno po sobie następujących dni kalendarzowych, w przypadku gdy okres porównawczy rozpoczyna się w trakcie miesiąca kalendarzowego, to jest w dniu innym niż pierwszy dzień danego miesiąca kalendarzowego.
  • Dokonując zgłoszenia, podmiot oświadcza:
  1. o wystąpieniu spadku obrotów gospodarczych w wysokości, o której mowa w ust. 1, w związku z zaistnieniem okoliczności, o których mowa w art. 15jb;
  2. o niezaleganiu w regulowaniu zobowiązań podatkowych, składek na ubezpieczenia społeczne, ubezpieczenie zdrowotne, Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych, Fundusz Pracy lub Fundusz Solidarnościowy do końca trzeciego kwartału 2019 r.;
  3. że wykorzystuje nieruchomość do prowadzenia działalności gospodarczej.
  • Oświadczenie, o którym mowa  jest składane pod rygorem odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych oświadczeń. Składający oświadczenie jest obowiązany do zawarcia w nim klauzuli następującej treści: "Jestem świadomy odpowiedzialności karnej za złożenie fałszywego oświadczenia.". Klauzula ta zastępuje pouczenie organu o odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych oświadczeń. 
  • Natomiast zgodnie z art.  15jd.ust.1 pkt 2 organ stanowiący jednostki samorządu terytorialnego może w drodze uchwały postanowić o niepobieraniu czynszu najmu z tytułu oddania nieruchomości w użytkowanie przypadających jednostce samorządu terytorialnego za okres kolejnych trzech miesięcy w 2020 r. następujących po miesiącu, w którym dokonano zgłoszenia  z tytułu umów najmu zawartych na okres co najmniej trzech miesięcy w odniesieniu do nieruchomości należącej odpowiednio do gminnego, powiatowego albo wojewódzkiego zasobu nieruchomości.

Koronawirus. Odrabianie godzin pracy za czas przestoju firmy - pytania na infolinię RPO 800-676-676

Data: 2020-12-23

Pani jest pracownikiem w butiku w galerii handlowej. Zatrudniona jest na umowie o pracę w pełnym wymiarze, ale ma „elastyczny” czas pracy.  Jednak ostatnio pracuje po 12 godzin dziennie, gdyż pracodawca stwierdził, że musi odrobić godziny pracy, kiedy nie świadczyła pracy w czasie zamknięcia galerii. Czy zatem możliwe jest, aby pracownik pracował po 68 h tygodniowo? 

Po pierwsze należy wskazać, ustawa kodeks pracy nie reguluje pojęcia „odrabiania godzin”. Zatem pracodawca, u którego pracownik nie mógł świadczyć pracy, wskutek przestoju nie może żądać od pracownika, aby ten „odrobił” te godzinny w innym czasie.  

Pojęcie przestoju, nie zostało również przez ustawodawcę dookreślone. Można się domyślać, że chodzi o niespodziewaną przerwę w wykonywaniu pracy, spowodowaną obiektywną przeszkodą mająca źródło techniczne lub organizacyjne. Tym samym należy zastosować normę prawną o , której mowa w art. 81 § 1 ustawy kodeks pracy z dnia 26 czerwca 1974 r. . tj.  

1. Pracownikowi za czas niewykonywania pracy, jeżeli był gotów do jej wykonywania, a doznał przeszkód z przyczyn dotyczących pracodawcy, przysługuje wynagrodzenie wynikające z jego osobistego zaszeregowania, określonego stawką godzinową lub miesięczną, a jeżeli taki składnik wynagrodzenia nie został wyodrębniony przy określaniu warunków wynagradzania - 60% wynagrodzenia. W każdym przypadku wynagrodzenie to nie może być jednak niższe od wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę, ustalanego na podstawie odrębnych przepisów.

Z uwagi na aktualną sytuację związaną z licznymi problemami, w zakresie interpretacji i rozliczania pracowników za czas przestoju w świadczeniu pracy, głos zabrała Państwowa Inspekcja Pracy. W oficjalnym komunikacie zamieszczonym na stronie internetowej 12 marca 2020 r. uznała, że: „W przypadku, gdy pracodawca będzie musiał zamknąć swój zakład pracy albo jego część, bądź gdy nie ma możliwości polecenia pracownikowi wykonywania pracy zdalnej, zastosowanie znajdzie art. 81 § 1 kodeksu pracy. Konieczność zamknięcia zakładu pracy w celu przeciwdziałania COVID-19 będzie przyczyną dotyczącą pracodawcy – mimo że będzie to przyczyna niezawiniona przez pracodawcę (podobnie jak odcięcie prądu w mieście, w tym również w zakładzie pracy, co uniemożliwia pracę; powódź, która zalała zakład pracy itp.)" https://www.pip.gov.pl/pl/wiadomosci/108610,praca-zdalna-przeciwdzialanie-covid-19.html 

Reasumując, nie powinno budzić wątpliwości, że w sytuacji zamknięcia zakładu pracy w związku z pandemią koronawirusa mamy do czynienia z przestojem w rozumieniu cytowanego powyżej art. 81 kodeksu pracy. 

Jeżeli pracodawca nie ma możliwości,  zorganizowania wykonywania przez pracownika jego pracy, następuje tzw. przestój, czyli przerwa w wykonywaniu pracy, do której pracownik był gotów, spowodowany zaburzeniami w funkcjonowaniu zakładu pracy, wynikającymi z przyczyn dotyczących podmiotu zatrudniającego, np. w wyniku decyzji władz państwowych jak to ma miejsce od czasu ogłoszenia stanu epidemii.  

Pamiętajmy, że pracodawca może także powierzyć pracownikowi wykonywanie innej pracy i nie mają, w takim przypadku zastosowania ograniczenie dotyczące kwalifikacji oraz wynagrodzenia.  

Nie mniej jednak, odnosząc się do pytania,  w przypadku dłuższego czasu rozliczeniowego (3 miesiące, pół roku, rok) jest to możliwe zgodnie z kodeksem pracy: art. 135 k.p. (szczególny rodzaj pracy), art. 138 k.p. (praca w ruchu ciągłym), art. 143 k.p. (system skróconego czasu pracy), art. 144 k.p. (weekendowy czas pracy). 

Pracodawca może przesuwać godziny i ustalać większą lub mniejszą liczbę godzin, pamiętając jednak o dobowych (12 h) i tygodniowych (48) normach czasu pracy oraz prawie do odpoczynku. 

Zgodnie z art.129 § 1. kp czas pracy wynosi 8 godzin na dobę w przeciętnie 5-dniowym tygodniu pracy oraz 40 godzin tygodniowo w przyjętym okresie rozliczeniowym nieprzekraczającym 4 miesięcy.  

Pracownikowi przysługuje w każdym tygodniu prawo do co najmniej 35 godzin nieprzerwanego odpoczynku, obejmującego co najmniej 11 godzin nieprzerwanego odpoczynku dobowego. 

Należy też wskazać, że zgodnie z ustawą z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych, wprowadzone zostały regulację w następstwie wystąpienia  Covid -19.  

Art. 15zf. 1. U pracodawcy, u którego wystąpił spadek obrotów gospodarczych w następstwie wystąpienia COVID-19 i który nie zalega w regulowaniu zobowiązań podatkowych, składek na ubezpieczenia społeczne, ubezpieczenie zdrowotne Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych, Fundusz Pracy lub Fundusz Solidarnościowy do końca trzeciego kwartału 2019 r., dopuszczalne jest: 

1) ograniczenie nieprzerwanego odpoczynku, o którym mowa w art. 132 § 1 ustawy z dnia 26 czerwca 1974 r. – Kodeks pracy, do nie mniej niż 8 godzin, i nieprzerwanego odpoczynku, o którym mowa w art. 133 § 1 tej ustawy, do nie mniej niż 32 godzin, obejmującego co najmniej 8 godzin nieprzerwanego odpoczynku dobowego; 

2) zawarcie porozumienia o wprowadzeniu systemu równoważnego czasu pracy, w którym jest dopuszczalne przedłużenie dobowego wymiaru czasu pracy, nie więcej jednak niż do 12 godzin, w okresie rozliczeniowym nieprzekraczającym 12 miesięcy.  

Przedłużony dobowy wymiar czasu pracy jest równoważony krótszym dobowym wymiarem czasu pracy w niektórych dniach lub dniami wolnymi od pracy;  

3) zawarcie porozumienia o stosowaniu mniej korzystnych warunków zatrudnienia pracowników niż wynikające z umów o pracę zawartych z tymi pracownikami, w zakresie i przez czas ustalone w porozumieniu. 

Zatem, pracodawca ma możliwość zawarcia z pracownikami porozumienia o wprowadzeniu systemu równoważnego czasu pracy, w którym przedłużenie dobowego wymiaru czasy pracy nadal możliwe jest do 12 godzin, ale okres rozliczeniowy może trwać nawet 12 miesięcy. Pracodawca zobowiązany jest do równoważenia przedłużonego dobowego wymiaru pracy, ale może to zrobić w okresie 12-miesięcznym. W takim razie, oddanie pracownikom dni wolnych od pracy lub dni ze skróconym dobowym wymiarem czasu pracy może nastąpić nawet po kilku miesiącach od zastosowania wydłużonego dobowego wymiaru czasu pracy. 

 

Koronawirus. Kary pieniężne sanepidu, wyjazd w Bieszczady na Nowy Rok - pytania na infolinię RPO 800-676-676

Data: 2020-12-23

Syna wiosną ukarano 5000 zł grzywny za nieprzestrzeganie nakazów/zakazów. Teraz  przyszło pismo z sanepidu o  informacje o jego sytuacji rodzinnej i finansowej. Pani pyta, co ma odpowiedzieć?

Pytanie sformułowane dość ogólnie, brak szczegółów  o stanie faktycznym i prawnym sprawy.

Art.189d Kodeksu postępowania administracyjnego określa dyrektywy wymierzenia administracyjnej kary pieniężnej. I tak, organ administracji publicznej bierze pod uwagę:

  1. wagę i okoliczności naruszenia prawa, w szczególności potrzebę ochrony życia lub zdrowia, ochrony mienia w znacznych rozmiarach lub ochrony ważnego interesu społecznego lub wyjątkowo ważnego interesu strony oraz czas trwania tego naruszenia,
  1. częstotliwość niedopełnienia w przeszłości obowiązku albo naruszenia zakazu tego samego rodzaju co niedopełnienie obowiązku albo naruszenie zakazu, w następstwie którego ma być nałożona kara,
  1. uprzednie ukaranie za to samo zachowanie za przestępstwo, przestępstwo skarbowe, wykroczenie lub wykroczenie skarbowe,
  1. stopień przyczynienia się strony, na którą jest nakładana administracyjna kara pieniężna, do powstania naruszenia prawa,
  1. działania podjęte przez stronę dobrowolnie w celu uniknięcia skutków naruszenia prawa,
  1. wysokość korzyści, którą strona osiągnęła, lub straty, której uniknęła,
  1. w przypadku osoby fizycznej – warunki osobiste strony, na którą administracyjna kara pieniężna jest nakładana.

A osoba ukarana może ubiegać się o zastosowanie ulg w wykonaniu administracyjnej kary pieniężnej. Zgodnie z art.189k kpa organ administracji publicznej, który nałożył karę, na wniosek strony, w przypadkach uzasadnionych ważnym interesem publicznym lub ważnym interesem strony, może udzielić ulg w wykonaniu administracyjnej kary pieniężnej przez:

  1. odroczenie wykonania kary lub rozłożenie jej na raty,
  2. odroczenie zaległej kary lub rozłożenie jej na raty,
  3. umorzenie kary w całości lub części,
  4. umorzenie odsetek w całości lub w części.

Przy składaniu wniosku o taką ulgę warto powołać się na warunki osobiste, tj. sytuację rodzinną, socjalną, środowiskową, zawodową, a także źródło utrzymania, warunki materialne, możliwości zarobkowe.

Jeśli waga naruszenia jest znikoma, a strona zaprzestała naruszania prawa, organ może odstąpić od nałożenia kary i poprzestać na pouczeniu (art.189f Kpa).

Stan prawny na 21 grudnia 2020 r.

Pan pyta, czy jeśli wyjedzie ze znajomymi (w sumie 7 osób) na Nowy Rok w Bieszczady, gdzie wynajął domek, to policja ma prawo ich skontrolować i ukarać mandatem?

Nowo uchwalone rozporządzenie, regulujące ograniczenia związane z wystąpieniem na terenie Polski pandemii, wprowadza szereg zakazów, które mogą wpłynąć na organizację sylwestrowych planów – przede wszystkim zakaz przemieszczania się w noc sylwestrową oraz zakaz organizacji zgromadzeń i innych imprez.

Wprowadzony przez § 26 Rozporządzenia zakaz przemieszczania będzie obowiązywać od 31 grudnia 2020 r. od godz. 19.00 do 1 stycznia 2021 r. do godz. 6.00. Zakaz nie obejmie osób przemieszczających się w celach zarobkowych ani dotyczących niezbędnych potrzeb życia codziennego (np. do apteki).

Zarówno w rozporządzeniu, jak i innych aktach prawnych brak definicji legalnej terminu „przemieszczanie się”. Biorąc jednak pod uwagę względy systemowe oraz funkcjonalne, wydaje się, że termin ten należy rozumieć jako opuszczanie miejsca pobytu, wychodzenie „na zewnątrz”. Pozostawanie wewnątrz tymczasowo wynajętego budynku lub lokalu powinno być zatem prawnie bezpieczne.

Należy jednak pamiętać o obowiązującym zakazie świadczenia usług hotelarskich, obejmującym także regularnie wynajmowane domki letniskowe – może to bowiem skutkować sytuacją, w której przedsiębiorca odmówi świadczenia usługi, zostawiając klienta w obcym sobie miejscu tuż przed tzw. godziną policyjną. Przy korzystaniu z usług hotelarskich przy organizacji imprez sylwestrowych należy więc zachować szczególną ostrożność.

Nowy § 28 ust. 11 pkt. 2 Rozporządzenia zakazuje (nie tylko w noc sylwestrową) organizowania imprez i spotkań wszelkiego typu. Wyjątek jest tu przewidziany m.in. dla imprez małych (nie więcej niż 5 osób, nie licząc domowników organizatora), które odbywają się w lokalu lub budynku wskazanym jako adres miejsca zamieszkania lub pobytu organizatora.

Złamanie tych zakazów może oznaczać postępowanie o wykroczenie z art. 116 §1a Kodeksu wykroczeń, a w konsekwencji grzywnę do 1000 zł. Nie sposób wykluczyć ponadto nałożenia kary administracyjnej, w przypadku gdyby o organizacji nielegalnej imprezy dowiedział się sanepid.

Całość powyżej opisanej regulacji budzi poważne wątpliwości co do zgodności z obowiązującym prawem wyższego rzędu, w tym z Konstytucją. Poniżej wystąpienie RPO w tej sprawie:

Podstawa prawna:

Rozporządzenie Rady Ministrów z 21 grudnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii, (t.j. Dz. U. z 2020 r. poz. 2316).

Art. 116 §1a ustawy z 20 maja 1971 r. Kodeks wykroczeń (t.j. Dz. U. z 2019 r. poz. 821 z późn. zm.).

Art. 96 §1bd ustawy z 24 sierpnia 2001 r. Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia (t.j. Dz. U. z 2020 r. poz. 729 z późn. zm.).

Stan prawny na 21 grudnia 2020 r.

Adam Bodnar: zakaz poruszania się w noc sylwestrową byłby bezprawny

Data: 2020-12-21
  • Całkowity zakaz przemieszczania się w noc sylwestrową byłby bezprawny
  • Obecnie zgodne z prawem możliwe jest bowiem tylko wprowadzenie określonego sposobu poruszania się, czyli np. z zachowaniem dystansu  
  • Dlatego Rzecznik Praw Obywatelskich ma nadzieję, że rząd nie zakaże poruszania się w noc sylwestrową 

RPO Adam Bodnar mówił o tym  21 grudnia 2020 r. podczas konferencji prasowej w Biurze RPO; wydał też oświadczenie.

- Pozbawianie nas istoty praw obywatelskich na podstawie rozporządzeń nie powinno następować. Jeżeli rząd wymyśla nowe mechanizmy ograniczania naszych praw na wątłych podstawach prawnych, to moim obowiązkiem jest sformułowanie zastrzeżeń i wydanie odpowiedniego stanowiska - dodał.

Ewentualne wprowadzenie na mocy rozporządzenia zakazu przemieszczania się stanowi szczególnie rażące naruszenie Konstytucji, która zapewnia każdemu wolność poruszania się do terytorium RP oraz wyboru miejsca zamieszkania i pobytu (art. 52 ust. 1 Konstytucji). Wolność ta może podlegać ograniczeniom określonym w ustawie, ale poza stanami nadzwyczajnymi korzystanie z niej nie może zostać zakazane (stanu nadzwyczajnego zaś nie wprowadzono).  

Podstawą nie może zaś być ustawa z 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych. Nie upoważnia ona bowiem do uregulowania w rozporządzeniu zakazu przemieszczania się obywateli. Na jej mocy rząd może wyłącznie ograniczyć określony sposób przemieszczania się - ale nie zakazać go całkowicie.

Działania takie nie są podejmowane na podstawie i w granicach prawa, dlatego stanowią akty bezprawia legislacyjnego. Tymczasem organy władzy publicznej mogą działać wyłącznie na podstawie prawa i w jego granicach. By działania były legalne, należałoby np. zmienić odpowiednio ustawę z 2008 r.

A ukaranym obywatelom przysługuje prawo odwołania się do sądu, który może Konstytucję stosować bezpośrednio.

- Wprowadzenie rozwiązania, które polegałoby na zatrzymaniu wszystkich mieszkańców w domach w czasie nocy sylwestrowej byłoby bezprawne, ponieważ nie ma ku temu odpowiednich przepisów ustawowych, które by tego typu regulacje pozwalały wprowadzić - podkreślił RPO.

Nie wyobraża też sobie, aby policjanci w noc wigilijną chodzili po mieszkaniach i sprawdzali liczbę świętujących osób. Nie można zaś wykluczyć legitymowania na ulicy.

Adam Bodnar przypomniał, że 4 czerwca 2020 r. w piśmie do Prezesa Rady Ministrów przedstawił szczegółową analizę przepisów kolejnych rozporządzeń wprowadzających ograniczenia w korzystaniu z konstytucyjnych wolności i praw. Swe krytyczne uwagi  podtrzymał w kolejnym wystąpieniu z 26 października.

Rzecznik podkreśla, że wspiera rząd w walce z pandemią. Dopiero niedawno poprawnie uregulowano prawny obowiązek noszenia maseczek w miejscach publicznych. Ale już wcześniej RPO wskazywał, że - niezależnie od wątpliwości legislacyjnych -  jest to obowiązek moralny obywateli.

Jeżeli zaś chodzi o szczepienie na koronawirusa, Adam Bodnar zadeklarował, że chciałby się zaszczepić najszybciej , jak będzie to możliwe.

Oświadczenie RPO

W związku z zapowiedzianym wprowadzeniem w noc sylwestrową zakazu przemieszczania się (tzw. godzina policyjna) wykonując mandat konstytucyjnego organu stojącego na straży praw człowieka pragnę przypomnieć, że organy władzy publicznej mogą działać wyłącznie na podstawie prawa i w jego granicach.

Po wprowadzeniu w Polsce stanu epidemii nastąpiło ograniczenie szeregu podstawowych wolności lub praw człowieka. Wprowadzając te ograniczenia władza publiczna uznała jednak równocześnie, że zwalczając epidemię posługiwać się będzie w tym zakresie opisanymi szczegółowo w Konstytucji RP metodami właściwymi dla zwykłego funkcjonowania państwa i jego organów, bez potrzeby sięgania po rozwiązania właściwe dla konstytucyjnych stanów nadzwyczajnych. W związku z tym z całą mocą należy podkreślić, że postępując w zgodzie z Konstytucją władza publiczna nie może wprowadzić zakazu korzystania z konstytucyjnych wolności lub praw nawet, jeśli zakaz ten w sposób efektywny przyczynia się do zwalczania epidemii. Polska Konstytucja poza stanami nadzwyczajnymi wyklucza bowiem wkroczenie przez władzę publiczną (w tym nawet przez władzę ustawodawczą) w istotę konstytucyjnych wolności i praw (art. 31 ust. 3 Konstytucji RP).

Wprowadzenie przepisem rozporządzenia zakazu przemieszczania się stanowi szczególnie rażące naruszenie Konstytucji, która zapewnia każdemu wolność poruszania się do terytorium Rzeczypospolitej Polskiej oraz wyboru miejsca zamieszkania i pobytu (art. 52 ust. 1 Konstytucji RP). Wolność ta może podlegać ograniczeniom określonym w ustawie (art. 52 ust. 3 Konstytucji RP), ale poza stanami nadzwyczajnymi korzystanie z niej nie może zostać zakazane. Dlatego też ustawa z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi (Dz. U. z 2020 r. poz. 1845 ze zm.) stanowiąca podstawę dla wydawanych kolejnych rozporządzeń Rady Ministrów określających ograniczenia, nakazy i zakazy w związku ze stanem epidemii, respektując te postanowienia Konstytucji, nie zawiera upoważnienia do uregulowania w rozporządzeniu zakazu przemieszczania się.

Zawarte w tej ustawie upoważnienia uprawniają Radę Ministrów (art. 46a i art. 46b ustawy) wyłącznie do wprowadzenia: czasowego ograniczenia określonego sposobu przemieszczania się oraz nakazu określonego sposobu przemieszczania się. Stąd też wszelkie działania legislacyjne wykraczające poza ten zakres, a więc wprowadzające zakaz przemieszczania się, a nie ograniczenie sposobu przemieszczania się, są działaniami podejmowanymi poza granicami upoważnienia ustawowego i bezpośrednio godzą w konstytucyjną wolność poruszania się po terytorium Polski oraz wyboru miejsca zamieszkania i pobytu. Działania takie nie są podejmowane na podstawie i w granicach prawa, w związku z tym stanowią akty bezprawia legislacyjnego.

Rzecznik Praw Obywatelskich w piśmie z dnia 4 czerwca 2020 r. skierowanym do Prezesa Rady Ministrów (sygn. RPO VII.565.461.2020) przedstawił szczegółową analizę przepisów kolejnych rozporządzeń Ministra Zdrowia oraz Rady Ministrów wprowadzających ograniczenia w korzystaniu z konstytucyjnych wolności lub praw. Zawarte w tym wystąpieniu krytyczne uwagi, podtrzymane następnie w kolejnym wystąpieniu do Prezesa Rady Ministrów z dnia 26 października 2020 r. (sygn. RPO V.7018.910.2020) dotyczące naruszenia przez legislację epidemiczną konstytucyjnych wolności poruszania się, wolności uzewnętrzniania religii, wolności osobistej, wolności zgromadzeń, wolności działalności gospodarczej, oraz autonomii informacyjnej jednostki w pełni zachowują aktualność.

Koronawirus. Zła sytuacja w szpitalnych oddziałach psychiatrii sądowej. Interwencja RPO

Data: 2020-12-21
  • W szpitalnych oddziałach psychiatrii sądowej chorzy na Covid-19 przebywają razem z pacjentami, u których zakażenia nie zdiagnozowano
  • Nie wyznaczono bowiem żadnego szpitala w kraju, do którego można by kierować pacjentów tych oddziałów z potwierdzonym zakażeniem
  • Rzecznik Praw Obywatelskich jest zaniepokojony brakiem systemu, który skutecznie zapewniałby bezpieczeństwo zdrowotne takim pacjentom

Dyrektor Szpitala dla Nerwowo i Psychicznie Chorych im. St. Kryzana w Starogardzie Gdańskim skierował niedawno do Ministerstwa Zdrowia pismo w sprawie sposobu postępowania z pacjentami oddziałów psychiatrii sądowej, którzy są zarażeni koronawirusem.

Informował, że w oddziałach tych występują ogniska zakażeń. Chorzy, wymagający bezwzględnej hospitalizacji, muszą mieć zapewnioną adekwatną opiekę lekarską w oddziale zakaźnym/internistycznym. Pozostali, którzy nie mają nasilonych objawów somatycznych i wskazań do pobytu w szpitalu, winni być kierowani do izolatorium.

Tymczasem chorzy na Covid-19 przebywają w oddziałach psychiatrycznych razem z innymi pacjentami, u których nie zdiagnozowano zakażenia. Dzieje się tak z powodu braku rozwiązań systemowych - nie został bowiem wyznaczony żaden podmiot leczniczy, dysponujący odpowiednią infrastrukturą, do którego można kierować pacjentów oddziałów psychiatrii sądowej z potwierdzonym zakażeniem.

A szpital w Starogardzie Gdańskim nie jest przeznaczony do leczenia pacjentów z Covid-19. Nie spełnia wymogów placówki leczenia chorób zakaźnych oraz nie zatrudnia personelu specjalizującego się w tym.

Trudną sytuację pogarszają warunki bytowe w oddziałach psychiatrii sądowej. Ogromne zagęszczenie pacjentów uniemożliwia umieszczenie ich w małych salach. To efekt wieloletnich zaniedbań finansowania leczenia psychiatrycznego.

Dyrektor szpitala apeluje o wsparcie w niezwłocznym rozwiązaniu problemu i opracowaniu procedur, które pozwolą przekazać chorych pacjentów do miejsca, gdzie otrzymają adekwatną pomoc.

A jest to grupa osób wymagająca szczególnego traktowania z uwagi na zaburzenia psychiczne o różnym stopniu nasilenia. Wśród nich są osoby, wobec których wykonywany jest środek zabezpieczający w postaci umieszczenia w zakładzie psychiatrycznym o wzmocnionym poziomie zabezpieczenia. Są też osoby aresztowane, wobec których prowadzona jest na zlecenie sądów i prokuratur  obserwacja sądowo-psychiatryczna oraz osoby tymczasowo aresztowane na podstawie art. 260 Kodeksu postępowania karnego.

Charakterystyka kliniczna tej grupy osób oraz niejednorodność pod względem sytuacji prawnej pacjentów – według dyrektora Szpitala w Starogardzie Gdańskim - bardzo komplikuje właściwe leczenie. Pacjenci aresztowani pozostają do dyspozycji sądów i prokuratur całego kraju. A nadzór nad wykonywaniem środka zabezpieczającego pełni Sąd Rejonowy w Starogardzie Gdańskim i Sąd Okręgowy w Gdańsku.

Przetransportowanie chorych do innych szpitali wymaga zaś konwojów policyjnych. Tymczasem policjanci obawiają się kontaktu z zakażonymi, a karetki „covidowe” nie mogą transportować osób aresztowanych.

Ponadto dyrektor jest również zatroskany sytuacją pacjentów nieletnich. Wobec ognisk koronawirusa oddziały psychiatryczne dla dzieci i młodzieży w szpitalu w Starogardzie Gdańskim oraz w Szpitalu Psychiatrycznym w Gdańsku wyłączono z udzielania świadczeń lekarskich. Tym samym w woj. pomorskim  nie ma możliwości uzyskania stacjonarnej opieki psychiatrycznej dla dzieci poniżej 16 roku życia. Stanowi to zagrożenie dla życia i zdrowia tych pacjentów.

Zastępczyni RPO Hanna Machińska poprosiła wiceministra zdrowia Macieja Miłkowskiego o poinformowanie, czy resort podjął działania w celu opracowania systemowych rozwiązań pozwalających na organizację leczenia zakażonych koronawirusem pacjentów oddziałów psychiatrii sądowej i oddziału psychiatrycznego dla dzieci i młodzieży. Powołała się nie tylko na sytuację szpitalu w Starogardzie Gdańskim, ale i niewątpliwie podobne realia w tego typu placówkach w całej Polsce oraz aktualną sytuację epidemiczną w kraju.

IX.517.2363.2020

W okresie Świąt osadzeni częściej porozmawiają z najbliższymi przez komunikatory

Data: 2020-12-21
  • W  okresie świątecznym Służba Więzienna umożliwia osadzonym częstszy kontakt z bliskimi za pośrednictwem internetu
  • W więzieniach, gdzie  infrastruktura na to pozwala, zostaną uruchomione dodatkowe stanowiska komputerowe, a także zostanie zwiększona częstotliwość wideorozmów
  • Z komunikatora internetowego Skype mogą skorzystać wszyscy skazani, którzy będą chcieli

Tak SW odpowiedziała Rzecznikowi Praw Obywatelskich, ktory monitoruje sytuację epidemiczną w zakładach karnych i aresztach śledczych.

Z uwagi na konieczność zapewnienia bezpieczeństwa zdrowotnego od października 2020 r. Służba Więzienna ponownie wstrzymała widzenia osób pozbawionych wolności z najbliższymi.

Brak możliwości bezpośrednich spotkań z rodziną bez wątpienia jest sytuacją trudną, co we wnioskach kierowanych do Biura RPO podkreślają zarówno osoby pozbawione wolności, jak i ich bliscy. Wobec tego istotne, aby osadzeni mieli realne możliwości korzystania z alternatywnych form kontaktu ze światem zewnętrznym. Ma to szczególne znaczenie w okresie świątecznym.

Dlatego też RPO zwrócił się do wszystkich dyrektorów okręgowych SW o poinformowanie, czy dyrektorzy jednostek penitencjarnych rozważają możliwość zintensyfikowania w okresie Świąt Bożego Narodzenia i Nowego Roku widzeń za pośrednictwem Skype’a oraz prowadzenia rozmów telefonicznych z najbliższymi przez osoby pozbawione wolności. RPO rekomendował podjęcie takich działań.

Teraz do RPO sukcesywnie napływają odpowiedzi. Z dotychczas już otrzymanych wynika, że Służba Więzienna dostrzega, iż okres świąteczny jest szczególnie trudnym czasem dla osób pozbawionych wolności, dlatego też zostaną wdrożone działania pozwalające na częstszy kontakt osadzonych z bliskimi. W jednostkach, w których infrastruktura na to pozwala zostaną uruchomione dodatkowe stanowiska komputerowe, a także zostanie zwiększona częstotliwość realizacji wideorozmów. Istotnym jest, że z widzenia za pośrednictwem komunikatora internetowego Skype mogą skorzystać wszyscy skazani, którzy wyrażą taką chęć. Nie ma również przeszkód, aby osadzony nawiązał połączenie z rodziną zamieszkującą poza granicami naszego kraju.

Rzecznik jest również informowany o inicjatywach wpisujących się w wyjątkową atmosferę Świąt Bożego Narodzenia i mających na celu  wzmacnianie więzi rodzinnych. W ramach aktywności osadzeni mają m.in. możliwość wykonania kartek świątecznych z życzeniami dla najbliższych oraz nagrania bajek dla swoich dzieci.

IX.517.665.2020

Koronawirus. Izolacja, kary pieniężne za brak maseczki, zasiłki - pytania na infolinię RPO 800-676-676

Data: 2020-12-21

Pani przechodziła Covid, skończyła izolację, ale jej małe dziecko jeszcze 7 dni ma przebywać na kwarantannie. Pani pyta czy jakby chciała pójść na zakupy, to, czy może poprosić o opiekę nad dzieckiem swojego ojca, który przechodził Covid miesiąc temu. Czy ma znaczenie, że jest ozdrowieńcem? Czy taki kontakt jest dozwolony? Czy będzie podlegać kwarantannie po takiej styczności?

Odpowiedzi na przedstawione zagadnienie należy poszukiwać w oparciu o regulacje poniższych aktów prawnych (stan na 17 grudnia 2020 r.):

  • ustawy z 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi (t.j. Dz.U.2020.1845 ze zm.), dalej jako „Ustawa o chorobach zakaźnych”,
  • rozporządzenia Ministra Zdrowia z 6 kwietnia 2020 r. w sprawie chorób zakaźnych powodujących powstanie obowiązku hospitalizacji, izolacji lub izolacji w warunkach domowych oraz obowiązku kwarantanny lub nadzoru epidemiologicznego (Dz.U.2020.607 ze zm.), dalej jako „Rozp.MZ”,
  • rozporządzenia Rady Ministrów z 1 grudnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz.U.2020.2132), dalej jako „Rozp.RM”.

Zasadniczo osoby, które były narażone na chorobę zakaźną lub pozostawały w styczności ze źródłem biologicznego czynnika chorobotwórczego, a nie wykazują objawów chorobowych, podlegają obowiązkowej kwarantannie lub nadzorowi epidemiologicznemu, jeżeli tak postanowią organy inspekcji sanitarnej przez okres nie dłuższy niż 21 dni, licząc od dnia następującego po ostatnim dniu odpowiednio narażenia albo styczności. Obowiązkowa kwarantanna lub nadzór epidemiologiczny mogą być stosowane wobec tej samej osoby więcej niż raz, do czasu stwierdzenia braku zagrożenia dla zdrowia lub życia ludzkiego. Ponadto, osoba będąca na kwarantannie lub izolacji domowej nie może opuszczać miejsca, w których odbywa odpowiednio kwarantannę lub izolację domową chyba, że odpowiednio dana osoba wymaga hospitalizacji albo organ inspekcji sanitarnej postanowi inaczej. 

W przypadku osoby zamieszkującej lub prowadzącej wspólne gospodarstwo domowe z osobą, u której stwierdzono zakażenie wirusem SARS-CoV-2, i która została poddana z tej przyczyny izolacji w warunkach domowych, okres obowiązkowej kwarantanny ulega zakończeniu po upływie 7 dni od dnia zakończenia tej izolacji. Państwowy powiatowy inspektor sanitarny w uzasadnionych przypadkach decyduje o skróceniu albo zwolnieniu z obowiązku odbycia obowiązkowej kwarantanny.

Po raz pierwszy regulacje odnoszące się do osób, które są ozdrowieńcami i które zostały już poddane izolacji z powodu zarażenia COVID-19 wprowadzono w rozporządzeniu Rady Ministrów z 23 października 2020 r., zmieniającym rozporządzenie w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz.U.2020.1871). Powyższym rozporządzeniem dodano przepis, który stanowił, że obowiązku odbycia kwarantanny, o której mowa w art. 34 ust. 2 Ustawy o chorobach zakaźnych, nie stosuje się wobec osoby, która zakończyła hospitalizację, odbywanie izolacji lub izolacji w warunkach domowych, z powodu stwierdzenia zakażenia wirusem SARS-CoV-2.

W uzasadnieniu projektu rozporządzenia wyjaśniono, iż „mając na względzie niskie prawdopodobieństwa, że osoby, które były chore na chorobę COVID-19 i wyzdrowiały, ponownie zachorują na tę chorobę, projekt przewiduje, że obowiązku odbycia kwarantanny, o której mowa w art. 34 ust. 2 ustawy z 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi, nie stosuje się wobec osoby, która zakończyła hospitalizację, odbywanie izolacji lub izolacji w warunkach domowych, z powodu stwierdzenia zakażenia wirusem SARS-CoV-2”. Dodano również, że „zasadne jest zatem wprowadzenie rozwiązania, według którego osoba kończąca izolację (a więc posiadająca odporność na wirusa SARS-CoV-2) nie będzie musiała być obejmowana kwarantanną wskutek zamieszkiwania lub wspólnego gospodarowania z osobami, które miały kontakt z osobą zakażoną wirusem SARS-CoV-2”.

Obecnie stosowna regulacja znajduje się w § 8 Rozp.RM, który przewiduje, iż obowiązku odbycia kwarantanny, o której mowa w art. 34 ust. 2 Ustawy o chorobach zakaźnych, nie stosuje się wobec osoby, która zakończyła hospitalizację, odbywanie izolacji lub izolacji w warunkach domowych, z powodu stwierdzenia zakażenia wirusem SARS-CoV-2.

Biorąc zatem pod uwagę, że dziecko objęte kwarantanną nie może opuszczać miejsca jej odbywania, można rozważyć powierzenie opieki nad małoletnim dziadkowi, który sprawowałby ją w miejscu przebywania dziecka. Jeżeli dziadek jest ozdrowieńcem i przebył już chorobę wywołaną wirusem SARS-CoV-2 (pozostawał z tego powodu w izolacji lub hospitalizacji), wówczas nie będzie zobowiązany do ponownego odbywania kwarantanny z powodu narażenia na zakażenie lub kontaktu z osobą na kwarantannie. Warto w takiej sytuacji mieć potwierdzenie odbycia izolacji (np. wydruk z portalu pacjenta) lub inne dokumenty (np. wypis ze szpitala), wskazujące na przebycie choroby oraz zakończoną izolację lub hospitalizację.

Czy Sanepid może ukarać obywatela karą administracyjną za niezakrycie ust i nosa w miejscu publicznym?

W obiegu medialnym pojawiają się dwa niewykluczające się wzajemnie sposoby ukarania za nieprzestrzegania nakazu zasłaniania nosa i ust w przestrzeni publicznej, trzeba mieć jednak na uwadze, że obecnie tylko jeden z nich nie budzi prawnych kontrowersji pod kątem istnienia dla niego podstawy prawnej.

Możliwość nałożenia w decyzji administracyjnej przez powiatowego państwowego inspektora sanitarnego administracyjnej kary pieniężnej za nieprzestrzeganie zakazów, nakazów i ograniczeń epidemicznych znajduje podstawę ustawową w art. 48a ustawy z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi. Na podstawie tego przepisu powiatowy sanepid może wymierzyć w drodze decyzji administracyjnej karę za nieprzestrzeganie ustanowionych na podstawie m.in. art. 46b nakazów, zakazów lub ograniczeń w rozporządzeniach Rady Ministrów w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii. Jednakże art. 48a ww. ustawy odnosząc się do większości wymienionych nakazów w art. 46b tej ustawy nie odwołuje się literalnie w swoim zakresie do punktu 13 art. 46b, który wszedł w życie 29 listopada 2020 r. i stanowi właśnie o nakazie zakrywania ust i nosa, w określonych okolicznościach, miejscach i obiektach oraz na określonych obszarach, wraz ze sposobem realizacji tego nakazu.

Zatem okazuje się, że sama ustawa w swojej literalnej treści nie daje podstawy dla wymierzania administracyjnej kary pieniężnej za naruszenie nakazu zakrywania ust i nosa. Oznacza to, że organ administracyjny, jakim jest powiatowy państwowy inspektor sanitarny, nie powinien wydawać decyzji o wymierzeniu administracyjnej kary pieniężnej za nieprzestrzeganie nakazu zakrywania nosa i ust, gdyż nie sposób wskazać dla takiej decyzji administracyjnej ustawowej podstawy prawnej. Gdyby jednak organ administracji wydał taką decyzję, ukarana strona (po odwołaniu do organu II instamcji) ma prawo do zaskarżania jej do sądu administracyjnego.

Inna sytuacja zachodzi w przypadku ukarania mandatem karnym przez Policję za wykroczenie z art. 116 Kodeksu wykroczeń. Od 29 listopada 2020 r. art. 116 Kw brzmi:

§  1. Kto, wiedząc o tym, że:

1)  jest chory na gruźlicę, chorobę weneryczną lub inną chorobę zakaźną albo podejrzany o tę chorobę,

2)  styka się z chorym na chorobę określoną w pkt 1 lub z podejrzanym o to, że jest chory na gruźlicę lub inną chorobę zakaźną,

3) jest nosicielem choroby określonej w pkt 1 lub podejrzanym o nosicielstwo

- nie przestrzega zakazów, nakazów, ograniczeń lub obowiązków określonych w przepisach o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi lub w przepisach o Państwowej Inspekcji Sanitarnej albo nie przestrzega decyzji wydanych na podstawie tych przepisów przez organy inspekcji sanitarnej, podlega karze grzywny albo karze nagany.

§ 1a. Kto nie przestrzega zakazów, nakazów, ograniczeń lub obowiązków określonych w przepisach o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi, podlega karze grzywny albo karze nagany.

§ 2. Tej samej karze podlega, kto, sprawując pieczę nad osobą małoletnią lub bezradną, nie dopełnia obowiązku spowodowania, aby osoba ta zastosowała się do określonych w § 1 i 1a zakazów, nakazów, ograniczeń lub obowiązków albo decyzji.

Powyższy przepis stanowi już obecnie ustawową podstawę dla wystawienia mandatu karnego w przypadku nieprzestrzegania nakazu zakrywania nosa i ust w przestrzeni publicznej.

Pan nie płacił za prąd. Pyta, czy już mu mogą odciąć dopływ energii?

Niestety już tak. Ustawą z 31 marca 2020 r. o zmianie ustawy o szczególnych rozwiązaniach...(Dz.U. 2020.568) wprowadzono art. 6g do ustawy prawo energetyczne, który regulował tę kwestię w ten sposób, że przepisów art. 6a ust. 3 oraz art. 6b ust. 1 pkt 2 i ust. 2 i 3 (mówiące o możliwości wstrzymania dostaw prądu z powodu zaległości) tejże ustawy nie stosuje się w czasie stanu zagrożenia epidemicznego i stanu epidemii. Jednak nowelizacją z 19 czerwca 2020 r. (Dz.U.2020.1086) zmieniono brzmienie tego przepisu, który obecnie brzmi następująco:

Przepisów art. 6a ust. 3 oraz art. 6b ust. 1 pkt 2 i ust. 2 i 3, w zakresie możliwości wstrzymania dostarczania paliw gazowych lub energii, nie stosuje się do odbiorców paliw gazowych, energii lub ciepła w gospodarstwach domowych oraz podmiotów, dla których ustanowiono ograniczenia funkcjonowania lub czasowe ograniczenia zakresu działalności na podstawie przepisów wydanych na podstawie art. 46a i art. 46b pkt 1-6 i 8-12 ustawy z 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi (Dz. U. z 2019 r. poz. 1239, z późn. zm.) w ciągu 6 miesięcy od dnia ogłoszenia stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii.

A ponieważ stan zagrożenia epidemicznego wprowadzono 14 marca 2020 r., to „okres ochronny” skończył się 14 września 2020 r.

Pani jest salową w szpitalu, miesiąc temu chorowała na Covid razem z niektórymi pielęgniarkami, pielęgniarki dostają teraz wyrównania zasiłku chorobowego, a kadrowa w szpitalu powiedziała, że salowym się nie należy.

Zasiłek chorobowy na preferencyjnych zasadach (w wysokości 100%) jest przewidziany dla ubezpieczonych zatrudnionych w podmiotach leczniczych, których niezdolność do pracy, kwarantanna, izolacja lub izolacja w warunkach domowych jest związana z wykonywaniem obowiązków służbowych wynikających z pozostawania w styczności z osobami chorymi z powodu COVID-19. Przysługuje on osobom objętym ubezpieczeniem chorobowym zarówno obowiązkowo jak i dobrowolnie.

Reguluje to art. 4g dodany do ustawy z 2 marca o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych przez art. 20 pkt 2 ustawy z dnia 28 października 2020 r. (Dz.U.2020.2112). Zmienił on wskazaną ustawę z dniem 5 września 2020 r., dając możliwość przeliczenia podstawy otrzymanego już świadczenia, co następuje na wniosek ubezpieczonego. Art. 4g przewiduje, że w okresie ogłoszenia stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii ubezpieczonemu zatrudnionemu w podmiocie leczniczym, w okresie podlegania obowiązkowej kwarantannie lub izolacji w warunkach domowych, o których mowa w przepisach wskazanej wyżej ustawy, w związku z wykonywaniem obowiązków wynikających z zatrudnienia w podmiocie leczniczym oraz w czasie niezdolności do pracy z powodu COVID-19 powstałej w związku z wykonywaniem obowiązków wynikających z zatrudnienia w podmiocie leczniczym przysługuje zasiłek chorobowy, którego miesięczny wymiar wynosi 100% podstawy wymiaru zasiłku obliczonej na podstawie przepisów ustawy o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa.

Jednakże, aby taka sytuacja nastąpiła, niezbędne jest oświadczenie ubezpieczonego przekazane płatnikowi składek o tym, że niezdolność do pracy jest spowodowana COVID-19. Następnie weryfikuje to płatnik (który jest podmiotem leczniczym) i stwierdza, że niezdolność do pracy ubezpieczonego powstała w związku z wykonywaniem obowiązków wynikających z zatrudnienia w podmiocie leczniczym.

Szczegółowa informacja o tym, jakie dokumenty są potrzebne do wypłaty pracownikowi lub zleceniobiorcy zasiłku chorobowego w wysokości 100%  jest dostępna tu:

Stan prawny na 18 grudnia 2020 r.

Pani ma opiekunkę do dziecka zatrudnioną legalnie, która jest chora na Covid -19. Pyta, czy jest ona uprawniona do otrzymania zasiłku opiekuńczego?

Zgodnie z art. 32 ust. 1 pkt 1 ustawy z 25 czerwca 1999 r. o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa (ustawa zasiłkowa) zasiłek opiekuńczy przysługuje ubezpieczonemu zwolnionemu od wykonywania pracy z powodu konieczności osobistego sprawowania opieki nad dzieckiem w wieku do ukończenia 8 lat w przypadku m. in. nieprzewidzianego zamknięcia żłobka, klubu dziecięcego, przedszkola lub szkoły, do których dziecko uczęszcza, a także w przypadku choroby niani, z którą rodzice mają zawartą umowę lub dziennego opiekuna sprawujących opiekę nad dzieckiem.

Przepisy ustawy „covidowej” (art. 4 ust. 1) przyznają rodzicom m. in. dzieci do lat 8  dodatkowy zasiłek opiekuńczy, gdy nastąpiła konieczność sprawowania osobistej opieki nad dzieckiem z powodu zamknięcia żłobka, klubu dziecięcego, przedszkola, szkoły lub innej placówki do której uczęszcza dziecko, gdy placówka jest otwarta, ale nie może zapewnić opieki z powodu ograniczonego funkcjonowania w czasie trwania epidemii albo w okresie niemożności sprawowania opieki przez nianię lub dziennego opiekuna z powodu COVID-19.

Tryb i zasady przyznania dodatkowego zasiłku opiekuńczego odpowiadają procedurze uzyskania zasiłku opiekuńczego, określonego w ustawie (ustawa zasiłkowa) i nie wlicza się go do limitu przyznawanego na zasadach ogólnych 60 dni zasiłku opiekuńczego w roku kalendarzowym.

Należy zauważyć, że za okres pobierania dodatkowego zasiłku opiekuńczego na podstawie tzw. ustawy covidowej, zasiłek przyznawany na podstawie  art. 32 ust. 1 ustawy zasiłkowej (zasiłek o takim samym charakterze: z powodu konieczności sprawowania osobistej opieki nad dzieckiem do lat 8) nie przysługuje.

Okres wypłaty dodatkowego zasiłku opiekuńczego został przedłużony do 24 grudnia 2020 r.

W celu uzyskania dodatkowego zasiłku opiekuńczego należy złożyć u swojego płatnika składek np. pracodawcy, zleceniodawcy oświadczenie o sprawowaniu opieki nad dzieckiem.

Stan prawny na 18 grudnia 2020 r.

Utrzymać wyrok WSA o nieważności decyzji premiera ws. wyborów korespondencyjnych. Pismo RPO do NSA

Data: 2020-12-18
  • RPO chce utrzymania wyroku o nieważności decyzji premiera Mateusza Morawieckiego, która polecała Poczcie Polskiej przygotowanie wyborów na Prezydenta RP 10 maja 2020 r. w trybie korespondencyjnym
  • Rażąco naruszyła ona prawo i nie miała podstawy prawnej - tak decyzję z 16 kwietnia 2020 r. ocenił Wojewódzki Sąd Administracyjny 
  • Premier i Poczta Polska wnoszą do Naczelnego Sądu Administracyjnego o uchylenie wyroku oraz o oddalenie skargi Rzecznika
  • WSA właściwie wyważył konstytucyjną wartość, jaką jest ochrona czynnego prawa wyborczego obywateli - replikuje Adam Bodnar
  • A premier stara się nie dostrzegać, że próbowano obejść przepisy Kodeksu wyborczego 

18 grudnia 2020 r. Rzecznik Praw Obywatelskich przesłał do NSA odpowiedź na skargi kasacyjne Prezesa Rady Ministrów i Poczty Polskiej (PEŁNA DOKUMENTACJA W ZAŁĄCZNIKACH NA DOLE STRONY). Wnosi o ich oddalenie jako nie mających usprawiedliwionych podstaw.

Adam Bodnar zgadza się z argumentami sądu I instancji, który wyczerpująco wypowiedział się w uzasadnieniu wyroku co do problemów prawnych przedstawionych w obu skargach kasacyjnych.

16 kwietnia 2020 r. Prezes Rady Ministrów wydał decyzję polecającą Poczcie Polskiej przygotowanie wyborów na Prezydenta RP w trybie korespondencyjnym w dniu 10 maja 2020 r.  Na tej podstawie Poczta  wystąpiła do władz samorządowych o przekazanie jej  spisów wyborców (znaczna część samorządów odmówiła). Do wyborów w tym trybie ostatecznie nie doszło.

28 kwietnia 2020 r. RPO złożył do WSA skargę na tę decyzję. Wniósł, by sąd stwierdził jej nieważność, bo rażąco naruszała ona prawo i negatywnie wpływała na prawa obywatelskie. RPO zarzucił jej:

  • brak podstawy prawnej oraz rażące naruszenie prawa, polegające na poleceniu Poczcie Polskiej S.A. realizacji zadania, które w dniu jej wydania nie leżało w sferze zadań operatora publicznego. Przepisy ustawy z 5 stycznia 2011 r. - Kodeks wyborczy  powierzają je odpowiednio komisarzowi wyborczemu, urzędnikowi wyborczemu, a także Głównemu Inspektorowi Sanitarnemu oraz Inspekcji Sanitarnej w przypadku osób poddanych kwarantannie;
  • naruszenie przepisów postępowania, mające istotny wpływ na wynik sprawy,  tj. przepisów ustawy „covidowej” z 2 marca 2020 r., przez uznanie, że polecenie przekazania Poczcie Polskiej S.A. spisu wszystkich wyborców wyczerpuje przesłankę zapobiegania COVID-19.

Wyrok WSA

15 września 2020 r. WSA w Warszawie (sygn. akt VII SA/Wa 992/20)  stwierdził nieważność decyzji z powodu rażącego naruszenia prawa oraz z powodu braku podstawy prawnej.

Uznał, że decyzja premiera rażąco narusza:

  • art. 7 i 127 ust. 1 Konstytucji RP,
  • art. 157 § 1 i art. 187 § 1 i 2 ustawy z 5 stycznia 2011 r. - Kodeks wyborczy,
  • art. 6 kpa,
  • art. 5 ustawy z 8 sierpnia 1996 r. o Radzie Ministrów,
  • art. 11 ust. 2 w związku z art. 11 ust. 2a i ust. 3 ustawy z 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych.

WSA przypomniał zasady, na których podstawie wybiera się Prezydenta RP, tj. zasady powszechności, równości i bezpośredniości wyborów prezydenckich oraz tajności. WSA podzielił argumentację RPO w zakresie, w jakim tylko wąska grupa wyborców określona w kodeksie wyborczym (art. 53a) mogła w dniu wydania zaskarżonej decyzji głosować w sposób korespondencyjny. Wskazał, że nie została zagwarantowana równość, bezpośredniość i tajność wyborów.

Jedynym organem uprawnionym do organizacji wyborów w dniu wydania decyzji była Państwowa Komisja Wyborcza, a organem zapewniającym jej obsługę było Krajowe Biuro Wyborcze. Nie istniały przepisy rangi ustawowej, które wyłączałyby stosowanie Kodeksu wyborczego.

Nie można uznać, że były nimi przepisy ustawy z 2 marca 2020 r. Upoważniały  one Prezesa RM jedynie do wydawania poleceń w związku z przeciwdziałaniem COVID-19, nie zaś do polecenia innym jednostkom przygotowań do organizacji wyborów prezydenckich w trybie korespondencyjnym.

WSA odniósł się również do skutków społeczno-gospodarczych rażącego naruszenia prawa przez decyzję premiera. Wskazał, że wywołała ona w społeczeństwie stan niepewności, a z niezaprzeczonych doniesień medialnych wynika, iż organizacja tych wyborów wygenerowała wysokie koszty.

W odniesieniu do braku podstawy prawnej dla zaskarżonej decyzji, WSA wskazał, że w tak ważnej kwestii, jaką jest wybór najważniejszej osoby w państwie, nie można powoływać się na ogólne normy wynikające z ustawy z 2 marca 2020 r. W tej materii powinny być przestrzegane zasady legalizmu. Żaden z wyborców spoza wąskiej grupy określonej w kodeksie wyborczym nie mógł głosować korespondencyjnie, a zatem nie mogły odbyć się legalne wybory korespondencyjne w tej dacie. Organizacja wyborów to odrębne czynności określone w kodeksie wyborczym i nie mają one nic wspólnego z przeciwdziałaniem COVID-19.

Uzasadnienie wniosku RPO o oddalenie skargi kasacyjnej Prezesa Rady Ministrów

Prezes Rady Ministrów podnosi naruszenie przez WSA art. 11 ust. 2 w zw. z art. 11 ust. 2a i ust. 3 ustawy covidowej z 2 marca 2020 r.  przez błędne uznanie, że nie mógł na tej podstawie polecić Poczcie Polskiej czynności niezbędnych do przygotowania przeprowadzenia wyborów Prezydenta w trybie korespondencyjnym.

Zarzut ten nie znajduje uzasadnienia, a obszerne wywody skarżącego w tym zakresie są całkowicie chybione. WSA w uzasadnieniu wyroku nie kwestionuje bowiem obowiązywania ustawy z 2 marca 2020 r., lecz stwierdza, że na tej podstawie Prezes Rady Ministrów nie był uprawniony do wydania polecenia.

Skarżący stara się nie dostrzegać, że z pomocą tej ustawy próbowano obejść przepisy Kodeksu wyborczego i powierzyć szereg zadań związanych z organizacją wyborów podmiotowi, który winien pełnić tylko rolę przypisaną mu w Kodeksie wyborczym.

Skarżący twierdzi, że mógł polecić Poczcie Polskiej S.A. realizację zadań związanych z przygotowaniem wyborów w formie korespondencyjnej, albowiem Kodeks wyborczy przewiduje taką formę głosowania. Stwierdzenie to jest o tyle niezrozumiałe, iż z jednej strony skarżący twierdzi, że podejmował działania celem przeciwdziałania COVID-19, by zapewnić ochronę zdrowia jak najszerszej grupy wyborców, a potem wskazuje tylko na osoby, które w dacie wydawania decyzji były na podstawie art. 53a k.w. uprawnione do głosowania korespondencyjnego.

A stwierdzenie o zamiarze przygotowania głosowania korespondencyjnego jedynie dla uprawnionej grupy wyborców pozostaje w oczywistej sprzeczności z uzasadnieniem decyzji z 16 kwietnia. Wskazano w niej: „Realizacja polecenia ma na celu przeciwdziałanie COVID-19, poprzez zapobieżenie rozprzestrzeniania się wirusa SARS-CoV-2 w wyniku gromadzenia się ludzi w dużych grupach w następstwie realizacji przez nich czynnego prawa do głosowania w wyborach prezydenckich w formie wizyty w lokalu wyborczym”.

Skoro celem Prezesa Rady Ministrów była jak najszersza ochrona zdrowia publicznego, to tym bardziej dziwi, że nie dostrzegł on, iż w dacie wydawania decyzji została uchwalona ustawa z 16 kwietnia 2020 r. o szczególnych instrumentach wsparcia w związku z rozprzestrzenianiem się koronawirusa. Na jej mocy stosowanie przepisów o głosowaniu korespondencyjnym zostało w okresie stanu epidemii wykluczone. Ustawa ta weszła co prawda w życie 18 kwietnia 2020 r., jednakże wcześniej była procedowana w Sejmie, o czym Prezes Rady Ministrów z pewnością  wiedział.

Zaskakujący jest także argument skarżącego, że ustawa z 16 kwietnia nie uchyliła przepisów Kodeksu wyborczego o głosowaniu korespondencyjnym oraz że przepisy te mogły i powinny być stosowane również po 18 kwietnia - pod warunkiem, że w trakcie tych wyborów nie będzie już obowiązywał ani stan zagrożenia epidemicznego, ani stan epidemii. Skarżący wskazuje, że w takiej sytuacji tym bardziej zasadne było, aby Poczta Polska S.A. mogła się była do tych wyborów odpowiednio przygotować - konkluduje, że temu właśnie miała służyć decyzja.

Wynika z tego, że Prezes Rady Ministrów przewidywał, że 10 maja 2020 r. stan zagrożenia epidemicznego ani stan epidemii może już nie obowiązywać. Tym bardziej dziwi więc fakt podjęcia działań, które mogły podjąć ustanowione do tego organy wyborcze i wydawanie poleceń, które mogły nie mieć związku z przeciwdziałaniem COVID-19.

Kolejny zarzut dotyczy naruszenia art. 127 ust. 1 Konstytucji przez błędne uznanie, że zaskarżona decyzja naruszyła go, obligując Pocztę Polską S.A. do  przeprowadzenia wyborów wyłącznie korespondencyjnych, podczas gdy w rzeczywistości zaskarżona decyzja została wydana na innej podstawie prawnej i nie ma nic wspólnego z jakimikolwiek rozstrzygnięciami w zakresie wyborów zastrzeżonymi  na rzecz uprawnionych organów.

Zarzut ten nie zasługuje na uwzględnienie choćby z uwagi na argumenty skarżącego w odniesieniu do pierwszego zarzutu, gdzie stwierdził, że decyzja służyła temu, by Poczta Polska mogła się była do tych wyborów odpowiednio wcześnie i dobrze przygotować.

Nie można także zgodzić się z argumentacją, że WSA dokonał rozszerzającej interpretacji decyzji, skoro z jej uzasadnienia wynika, że „realizacja polecenia ma na celu przeciwdziałanie COVID-19, poprzez zapobieżenie rozprzestrzeniania się wirusa SARS-CoV-2 w wyniku gromadzenia się ludzi w dużych grupach w następstwie realizacji przez nich czynnego prawa do głosowania w wyborach prezydenckich w formie wizyty w lokalu wyborczym”.

A nie sposób zgodzić się ze skarżącym, że grupa wyborców uprawnionych do głosowania korespondencyjnego w dacie wydawania decyzji, jest grupą wyborców, o jakiej mowa w treści jej uzasadnienia. Prezes Rady Ministrów  naruszył zatem art. 127 ust. 1 Konstytucji, wkraczając w kompetencje zastrzeżone na rzecz organów wyborczych, podejmując próbę zorganizowania powszechnych wyborów, które nie gwarantowały równości, bezpośredniości i tajności.

Bezzasadny jest także zarzut naruszenia art. 157 § 1 i 187 § 1 i 2 k.w. przez błędne uznanie, że decyzja obejmowała materię zastrzeżone do kompetencji PKW oraz wykonującego jej obsługę techniczno-organizacyjną KBW, podczas gdy w rzeczywistości została wydana na innej podstawie prawnej i dotyczyła wewnętrznej organizacji i działań przygotowawczych Poczty Polskiej S.A., nie zaś organizowania lub przygotowywania lub przeprowadzania wyborów pozostającego w kompetencji właściwych organów wyborczych.

RPO popiera argumentację z uzasadnienia wyroku. WSA obszernie wyjaśnił, jakie zadania zostały nałożone przez ustawodawcę na PKW oraz wskazał, że wyłącznie do KBW należało w dniu wydania zaskarżonej decyzji zapewnienie warunków organizacyjno-administracyjnych, finansowych i technicznych, związanych z organizacją i przeprowadzaniem wyborów i referendów. A kompetencje PKW nie zostały do dnia wydawania  decyzji  w żaden prawny sposób przyznane innemu organowi publicznemu lub podmiotowi, w tym Prezesowi Rady Ministrów.

Całkowicie nietrafny jest zarzut  dotyczący naruszenia art. 7 Konstytucji RP, art. 6 k.pa. i art. 5  pkt 1-7 ustawy z 8 sierpnia 1996 r. o Radzie Ministrów - przez błędne zastosowanie i uznanie, że Prezes Rady Ministrów przekroczył swoje kompetencje, bo nie ma uprawnień do organizowania i przeprowadzania jakichkolwiek wyborów powszechnych, podczas gdy w rzeczywistości Prezes Rady Ministrów nie podejmował żadnych działań zmierzających do organizowania i przeprowadzenia wyborów.

Rzecznik wskazał na słuszną konkluzję WSA: „Przepisy ustawy zasadniczej i ustawy o Radzie Ministrów nie przyznają Prezesowi Rady Ministrów żadnych uprawnień w zakresie zmierzającym do organizacji i przygotowania (lub zlecania komukolwiek takich czynności) jakichkolwiek wyborów”. I dalej: „Polecenie - w takiej sytuacji prawnej - przez Prezesa Rady Ministrów Poczcie Polskiej S.A. „realizacji działań w zakresie przeciwdziałania COVID-19, polegających na podjęciu i realizacji niezbędnych czynności zmierzających do przygotowania przeprowadzenia wyborów Prezydenta RP w 2020 r., w trybie korespondencyjnym, w szczególności poprzez przygotowanie struktury organizacyjnej, zapewnienie niezbędnej infrastruktury oraz pozyskanie koniecznych zasobów materialnych kadrowych” nie miało koniecznego i wystarczającego prawnego umocowania i dotyczyło takich wyborów, jakie w dacie wydawania decyzji odbyć się nie mogły z uwagi na brak podstawy prawnej do „przeprowadzenia wyborów Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej w 2020 r., w trybie korespondencyjnym”.

To ostatnie wyrażenie, ze względu na obowiązujące wówczas przepisy prawa, wskazuje wyraźnie, że mowa o zastosowaniu trybu korespondencyjnych wyborów do wszystkich wyborców, a nie tylko do kilku grup mających szczególne cechy (niepełnosprawności, zakażenia, zobowiązania do przebywania na kwarantannie lub w izolacji itp.).

Zarówno konstytucyjna zasada legalizmu (art. 7 Konstytucji), jak i zasada praworządności (art. 6 k.p.a.) zostały obszernie objaśnione. Należy przypomnieć, że w toku postępowania organy administracji publicznej stoją na straży praworządności. Organy administracji publicznej mają zatem nie tylko obowiązek działania na podstawie i w granicach prawa, ale także czuwania nad tym, aby zachowania wszystkich uczestników postępowania administracyjnego były zgodne z prawem. Organy administracji publicznej są odpowiedzialne za naruszenia prawa w toku postępowania administracyjnego bez względu na to, kto dopuścił się tego naruszenia.

Uzasadnienie wniosku RPO o oddalenie skargi kasacyjnej Poczty Polskiej

Poczta Polska S.A. wskazała na naruszenie przez WSA art. 127 ust. 1 Konstytucji RP przez błędną wykładnię przymiotników wyborczych, powodującą przyjęcie, że wybory korespondencyjne przeprowadzone z udziałem wszystkich posiadających czynne prawo wyborcze będą sprzeczne z Konstytucją. 

Nie można zgodzić się z tym zarzutem. Skarżąca rozważa hipotetyczną sytuację, gdzie uprawnieni do głosowania korespondencyjnego byliby wszyscy wyborcy, a taka prawna możliwość w dacie wydania decyzji nie istniała. Rzecznik podzielił w tym zakresie ustalenia WSA w zaskarżonym wyroku. Odwołał się również do wyroku TK z 20 lipca 2011 r. oraz Kodeksu dobrych praktyk w sprawach wyborczych Komisji Weneckiej Rady Europy. RPO wskazał także na wątpliwości jakie wiążą się z przeprowadzeniem wyborów jedynie w formie korespondencyjnej, które przedstawił w opinii skierowanej dla Senatu RP w sprawie ustawy uchwalonej przez Sejm 6 kwietnia 2020 r. 

RPO podkreśla, że niezasadny jest też zarzut naruszenia art. 157 § 1 i art. 187 § 1 i § 2 k.w. - poprzez ich niewłaściwe zastosowanie i przyjęcie, że decyzja przyznawała Poczcie Polskiej S.A. kompetencje i właściwość organu wyborczego właściwego w sprawach przeprowadzania wyborów. W dniu wydania decyzji zapewnienie warunków organizacyjno-administracyjnych, finansowych i technicznych, związanych z organizacją i przeprowadzaniem wyborów i referendów w zakresie określonym w Kodeksie wyborczym oraz innych ustawach zastrzeżono do kompetencji urzędników wyborczych oraz komisji wyborczych.

Operator pocztowy pełni w tym zakresie wyłącznie zadania techniczne. Z decyzji wynika zaś, że Poczcie Polskiej S.A. polecono realizację szeregu zadań związanych z przygotowaniem przeprowadzenia wyborów Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej w 2020 r., w trybie korespondencyjnym, a katalog ten pozostał otwarty.

Całkowicie niezasadny jest również zarzut naruszenia art. 7 Konstytucji, art. 6 k.p.a.,  art. 5 ustawy z  8 sierpnia 1996 r. o Radzie Ministrów, art. 11 ust. 2 w zw. z art. 11 ust. 2a, ust. 3 ustawy covidowej z 2 marca 2020 r. - poprzez ich błędną wykładnię polegającą na uznaniu, że przepisy ustawy nie upoważniają Prezesa Rady Ministrów do wydania polecenia podjęcia czynności zmierzających do przygotowania wyborów. RPO podzielił stanowisko WSA oraz wskazał, że Prezes Rady Ministrów wykroczył poza przyznane mu Konstytucją i ustawą  o Radzie Ministrów kompetencje. Jego działanie nie realizowało także celu ustawy z 2 marca 2020 r. i wykraczało poza materię w niej uregulowaną.

VII.511.26.2020

Zakażona karmiąca matka na izolacji - jej dziecko na kwarantannie. Rzecznik interweniuje w sanepidzie

Data: 2020-12-18
  • Po tym, jak stwierdzono zakażenie matki wirusem SARS-Cov-2, jej 11–tygodniowego synka objęto kwarantanną, więc teoretycznie karmiąca go piersią matka nie może się do dziecka zbliżać. 
  • RPO zwrócił się do właściwego sanepidu o wyjaśnienia, a także o interwencję w sprawie

Do Biura wpłynęła skarga kobiety. Okres jej izolacji ma się zakończyć 20 grudnia 2020 r., a kwarantanna syna ma trwać do 27 grudnia.

Kwarantanna oznacza konieczność pozostawania w odosobnieniu z niemowlęciem na 15 m2 (taka jest powierzchnia jej mieszkania), łącznie przez 3 tygodnie, licząc od początku jej  izolacji (6 grudnia 2020 r.). A nie może zostawić syna samego w domu, bo karmi piersią.

W wystąpieniu do właściwego sanepidu RPO przypomina, że §5 ust. 4 rozporządzenia Ministra Zdrowia z  6 kwietnia 2020 r. w sprawie chorób zakaźnych powodujących powstanie obowiązku hospitalizacji, izolacji lub izolacji w warunkach domowych oraz obowiązku kwarantanny lub nadzoru epidemiologicznego daje państwowemu powiatowemu inspektorowi sanitarnemu możliwość skrócenia okresu kwarantanny lub nawet zwolnienia z niej w uzasadnionych przypadkach.

- Proszę o udzielenie informacji, czy rozważali Państwo możliwość zastosowania ww. przepisu w przypadku syna Pani (…), a w razie stwierdzenia braku takiej możliwości – wskazanie przyczyn – pisze RPO w pilnym wystąpieniu do sanepidu.

V.565.295.2020

Interwencja RPO ws. szpitala psychiatrycznego w Starogardzie Gdańskim

Data: 2020-12-17
  • Dyrektor pilnie oczekuje na zapewnienie pracownikom sprzętu ochrony indywidualnej
  • Szpital ten udziela świadczeń covidowych z powodu niewyznaczenia innego oddziału psychiatrii sądowej w kraju dla pacjentów z dodatnim wynikiem testu
  • W związku z wyłączeniem tam oddziału psychiatrycznego dla dzieci i młodzieży - z uwagi na wystąpienie ogniska zakażeń wirusem SARS-CoV – osoby powyżej 16. roku życia z woj. pomorskiego nie mają dostępu do stacjonarnej opieki psychiatrycznej

Rzecznik Praw Obywatelskich interweniuje u Wojewody Pomorskiego  w sprawie Szpitala dla Nerwowo i Psychicznie Chorych im. St. Kryzana w Starogardzie Gdańskim.

Pismo dyrektora szpitala do wojewody o sytuacji w placówce wzbudziło szczególne zaniepokojenie Rzecznika z uwagi na trudną sytuację zarówno pacjentów jak i pracowników.

Z pisma przekazanego do wiadomości Rzecznika wynika bowiem, że podmiot medyczny pilnie oczekuje na zapewnienie pracownikom sprzętu ochrony indywidualnej. Wprawdzie szpital ten nie jest podmiotem udzielającym świadczeń w związku z przeciwdziałaniem COVID-19, ale z uwagi na niewyznaczenie w kraju innego oddziału psychiatrii sądowej dla pacjentów z dodatnim wynikiem testu w kierunku COVID-19, jest on zobligowany do udzielania tych  świadczeń.

Wyjątkowo niepokojąca jest też sytuacja młodzieży powyżej 16. roku życia z województwa pomorskiego. Została ona pozbawiona dostępu do stacjonarnej opieki psychiatrycznej wobec   wyłączenia oddziału psychiatrycznego dla dzieci i młodzieży w tamtejszym podmiocie medycznym, z uwagi na wystąpienie tam ogniska zakażeń wirusem SARS-CoV-2.

Rzecznik prosi wojewodę Dariusza Drelicha o zainteresowanie się przedstawioną sprawą i przesłanie kopii odpowiedzi dla szpitala.

V.7016.120.2020

 

Koronawirus. O zakażeniach w Areszcie Śledczym w Grójcu i placówkach opieki

Data: 2020-12-17
  • Od początku pandemii w Areszcie Śledczym w Grójcu odnotowano 12 przypadków zakażenia SARS-Cov-2 wśród osadzonych oraz 9 - wśród funkcjonariuszy i pracowników jednostki
  • Do zakażeń dochodzi też w domach pomocy społecznej i prywatnych placówkach opieki

W domach pomocy społecznej, prywatnych domach opieki i zakładach opiekuńczo-leczniczych przebywają osoby z grup najbardziej narażonych na zakażenie: osoby starsze, schorowane, z niepełnosprawnościami. Zakażenia mogą pojawić się także w innych zamkniętych placówkach.

W związku z pojawiającymi się doniesieniami medialnymi, Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur  pytał odpowiednie organy o działania podjęte w tych placówkach w ramach epidemii koronawirusa.

Do zadań KMPT (który działa w strukturze Biura RPO) należy sprawdzanie czy w placówkach, gdzie osoby mogą przebywać wbrew swojej woli np. na podstawie sądowego postanowienia, nie dochodzi do okrutnego, poniżającego traktowania lub tortur.

DPS w Sejnach

Odpowiadając na pismo KMPT w sprawie sytuacji w Domu Pomocy Społecznej w Sejnach, starosta sejneński, Maciej Tomasz Plesiewicz. wskazał, że jest to placówka prowadzona przez Zgromadzenie Sióstr Franciszkanek Rodziny Maryi. Dom przeznaczony jest dla kobiet w podeszłym wieku i dysponuje 25 miejscami. W DPS przebywają 22 pensjonariuszki, u 15 z nich zdiagnozowano koronawirusa. Zakażenie potwierdzono także u 4 członków personelu. Kwarantanną objęto 7 mieszkanek. Testy na obecność koronawirusa zostały wykonane u wszystkich mieszkanek oraz dla całego personelu (16 osób).  Dwie pensjonariuszki były hospitalizowane.

- W celu przeciwdziałania dalszemu rozprzestrzenianiu się koronawirusa w DPS odseparowano pensjonariuszy zakażonych od tych z ujemnym wynikiem testu. Personel stosuje reżim sanitarny oraz rekomendacje i instrukcje dotyczące postpowania związanego z rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-CoV-2 – zapewnił starosta.

Dodał, że czynności opiekuńcze względem mieszkanek świadczyło 8 opiekunek i w jego ocenie, była to wystarczająca liczba. Wskazał, że mieszkanki mają zapewnione wsparcie psychologa.

Starosta poinformował, że DPS jest wyposażony w środki dezynfekujące oraz pozostałe środki ochrony osobistej i w chwili obecnej nie ma problemu z ich dostępnością i pozyskaniem.

- DPS otrzymał wsparcie ze strony Wojewody Podlaskiego w postaci środków ochrony osobistej oraz w postaci dodatkowych środków finansowych w ramach dotacji celowej na zakup wyposażenia, środków ochrony osobistej, a także na dodatkowe wynagrodzenie dla personelu. Podkreślić należy również, ze pracownicy Podlaskiego Urzędu Wojewódzkiego są w stałym kontakcie z DPS w celu rozpoznania bieżących potrzeb placówki – podkreślił Maciej Tomasz Plesiewicz.

Wskazał, że prowadzi bieżącą współpracę z Wojewodą Podlaskim w związku z sytuacją w placówce i ocenił, że jest ona wystarczająca.

- Obecna sytuacja w Domu Pomocy Społecznej w Sejnach jest stabilna, zaangażowanie personelu pozwala na zapewnienie mieszkańcom odpowiedniej opieki z zachowaniem reżimu sanitarnego. Stan zdrowia pensjonariuszy jest na bieżąco monitorowany i w razie potrzeby są hospitalizowani. Jesteśmy w stałym kontakcie z placówką i gotowości do udzielenia wsparcia. Reagujemy na zgłaszane trudności – zapewnił starosta.

Prywatna placówka opieki „Dom na Byczku”

Mariusz Kidaj zastępca dyrektora Wydziału Polityki Społecznej Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego poinformował o sytuacji epidemiologicznej w prywatnej placówce opieki znajdującej się w miejscowości Ciosmy. Dom dysponuje miejscami dla 43 osób.

Przedstawiciel wojewody wskazał, że 18 listopada 2020 r. właścicielka placówki skontaktowała się telefonicznie z Ośrodkiem Pomocy Społecznej w Biłgoraju i poinformowała, że pensjonariusze przebywający w placówce wraz z personelem mają objawy COVID-19. Zadeklarowała, że kontaktowała się już z Sanepidem oraz lekarzem rodzinnym. Przeprowadzenie testów na obecność wirusa SARS-CoV-2 zostało zaplanowane na następny dzień. W trakcie rozmowy właścicielka zasygnalizowała, że w placówce brakuje środków dezynfekujących i ochrony oraz potrzebuje pomocy w opiece nad podopiecznymi. Jeszcze tego samego dnia Gmina Biłgoraj  zorganizowała transport środków dezynfekujących i ochrony z Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego w Lublinie.

- Pracownicy GOPS Biłgoraj udali się do placówki celem szczegółowych uzgodnień o formach wsparcia. Zaproponowano pomoc przy zakupach, jak też dostarczanie posiłków do placówki – poinformował Mariusz Kidaj.

Właścicielka miała jednak zadeklarować, że sama zorganizuje pomoc w tym zakresie. Przedstawiciel wojewody wskazał, że zaproponowano jej także pomoc w kontakcie z WOT i przesłanie informacji dotyczących procedury skorzystania z pomocy WOT. Ponadto zasugerowano, aby rozważyła wystąpienie z apelem do lokalnych mediów w sprawie zgłaszania się do pomocy wolontariuszy,

- W późniejszych dniach kontaktowano się telefonicznie, jak również osobiście pracownik socjalny odwiedził placówkę (z zachowaniem reżimu sanitarnego) z pytaniem czy potrzebna jest pomoc – podkreślił przedstawiciel wojewody.

Z informacji przekazanych przez właścicielkę wynika, że w placówce zakażonych było 13 mieszkańców i 4 członków personelu. Kwarantanną objęto 10 mieszkańców i 4 pracowników. W celu przeciwdziałania rozprzestrzeniania się koronawirusa chorzy zostali poddani izolacji w odrębnych pokojach, personel używał odzieży ochronnej, dezynfekowano pomieszczenia (ściany, podłogi, szafki i klamki).Opiekę nad mieszkańcami sprawowało 5 pracowników. Wg stanu na dzień 2 grudnia, w placówce przebywało 20 mieszkańców, nie było już osób zakażonych. W wyniku zakażenia Covid-19 zmarło jednak 6 mieszkańców. Obecnie zabezpieczenie placówki w środki ochrony indywidualnej i dezynfekcji jest wystarczające.

Jak zaznaczył Mariusz Kidaj, wojewoda ma ograniczone możliwości wspierania placówek zapewniających całodobową opiekę osobom niepełnosprawnym, przewlekle chorym lub osobom w podeszłym wieku prowadzonych za zasadzie działalności gospodarczej (prywatnych domów opieki). Należy bowiem zauważyć, że z prowadzeniem działalności gospodarczej wiąże się ryzyko ponoszenia dodatkowych/nieprzewidzianych kosztów utrzymania placówki.

- Mimo ograniczonych możliwości wspierania tego typu placówek Wydział Polityki Społecznej przydzielił placówce środki pomocowe w postaci środków ochrony indywidualnej i dezynfekcji, pochodzące z zasobów Agencji Rezerw Materiałowych, przekazane do dyspozycji Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego w Lublinie – podkreślił Mariusz Kidaj.

Areszt Śledczy w Grójcu

Do zakażeń może dochodzić także w zakładach karnych i aresztach śledczych, a w jednostkach tych ryzyko rozprzestrzenienia się wirusa jest wysokie. Przebywają tam także osoby starsze, schorowane, z niepełnosprawnościami.

O sytuacji w Areszcie Śledczym w Grójcu poinformował dyrektor jednostki ppłk Adam Piórkowski. Wskazał, że od początku pandemii COVID-19 w areszcie odnotowano 12 zdiagnozowanych przypadków zakażenia SARS-Cov-2 wśród osadzonych oraz 9 wśród funkcjonariuszy i pracowników jednostki. Z powodu podejrzenia zakażenia COVID-19 od początku pandemii objętych kwarantanną było 35 osadzonych oraz 39 członków personelu. W sumie przeprowadzono 35 testów na obecność koronawirusa wśród osadzonych oraz 54 wśród funkcjonariuszy i pracowników aresztu.

Dyrektor wskazał, że kierując się zaleceniami wydanymi przez Państwowego Inspektora Sanitarnego na terenie Aresztu Śledczego w Grójcu oraz Oddziału Zewnętrznego w Stawiszynie wstrzymano m.in. zatrudnienia osadzonych poza terenem jednostek penitencjarnych (za wyjątkiem zatrudnionych odpłatnie przy modernizacji ogrodzenia), udzielanie osadzonym widzeń z osobami bliskimi oraz odprawianie nabożeństw i udzielanie posług religijnych. Ponadto w areszcie funkcjonują procedury postępowania np. na okoliczność przyjęcia osoby chorej bądź wobec której istnieje podejrzenie zakażenia, konwojowania osadzonego chorego bądź wobec którego istnieje podejrzenie choroby, postępowania wobec osadzonych przebywających w kwarantannie bądź izolacji, czy postępowania na okoliczność wystąpienia zachorowania wśród członków kadry aresztu.

- Kadra aresztu dokłada wszelkich starań, aby w związku z zaistniałą sytuacją epidemii zapewnić ciągłość realizacji zadań służbowych oraz prawidłowy tok służby, celem zapewnienia porządku i bezpieczeństwa w Areszcie oraz właściwej realizacji uprawnień osadzonych, przebywających w tutejszej jednostce - zapewnił ppłk Adam Piórkowski.

Dodał, że osadzeni mają zapewnione wsparcie psychologiczne poprzez stały i nieograniczony kontakt z psychologiem. Funkcjonariusze i pracownicy aresztu mają możliwość zwrócenia się o pomoc psychologiczną do Zakładu Opieki Zdrowotnej Medycyny Pracy Służby Więziennej w Warszawie.

Dyrektor wskazał, że w jednostce znajdują się środki dezynfekujące, które są na bieżąco uzupełniane. Ponadto kadra aresztu wyposażona została w środki ochrony osobistej w postaci m.in.  maseczek ochronnych wielorazowego oraz jednorazowego użytku, rękawiczek ochronnych oraz przyłbic. Na okoliczność bezpośredniego kontaktu z koronawirusem w areszcie, do dyspozycji personelu, znajdują się kombinezony oraz buty ochronne, a także gogle ochronne.

- Od momentu ogłoszenia w Polsce stanu epidemii OISW Warszawa wspiera jednostkę w działaniach zapobiegających rozprzestrzenianiu się wirusa SARS - Cov-2. Koordynuje uzupełnianie środków ochrony osobistej, w tym ich ewentualne wymiany między jednostkami penitencjarnymi. Także finansuje ich zakup i przekazuje do jednostki. Ponadto OISW Warszawa pokrywał koszty przeprowadzenia badań u funkcjonariuszy i pracowników kończących kwarantannę przed ich powrotem do pracy i służby. Nadto w związku z zaistniałą sytuacją epidemiczną, OISW Warszawa przekazuje na bieżąco zalecenia i wytyczne, mające na celu ograniczenie transmisji wirusa Sars-Cov-2. Powyższe realizowane jest w formie wideokonferencji, jak i poprzez pisma kierowane do jednostki - zaznaczył ppłk Adam Piórkowski.

KMP.071.8.2020

Koronawirus. Przepisy dotyczące kwarantanny wciąż niejasne

Data: 2020-12-15
  • Z przepisów wciąż nie wynika jednoznacznie, kiedy obowiązek kwarantanny obejmuje osobę, która nie została skierowana do wykonania testu ani nie jest  domownikiem osoby zakażonej
  • Nie wiadomo zatem, czy następuje to z dniem kontaktu z osobą zakażoną, czy też z dniem kontaktu ze strony służb sanitarnych
  • Nierozstrzygnięta pozostaje też kwestia, jak obywatele mogą kwestionować obowiązek kwarantanny - a brak takich decyzji sanepidu uniemożliwia podważanie tego w drodze administracyjnej

Rzecznik Praw Obywatelskich wystąpił 29 listopada 2020 r. do Ministra Zdrowia w związku z licznymi skargami obywateli na obowiązek i warunki odbywania kwarantanny w związku ze stwierdzeniem narażenia na zakażenie koronawirusem.

Jak wskazał Adam Bodnar, odpowiedź MZ nie zawiera odpowiedzi na pytania i nie rozwiewa wątpliwości. Składa się bowiem niemal w całości z zacytowanych przepisów prawa.

A o tym, że wyjaśnienie wątpliwości ma istotną wagę, świadczą skargi wciąż napływające do Biura RPO. Sytuacji w tym względzie nie poprawiły niestety nowelizacje z listopada i początku grudnia.

RPO przypomina, że w wystąpieniu z 29 listopada 2020 r. zwrócił się o zainicjowanie prac legislacyjnych, bądź też przedstawienie stanowiska co do:

  • ustalenia punktu czasowego, w którym powstaje obowiązek poddania się kwarantannie – obowiązek ten powstaje z momentem świadomej styczności obywatela z osobą zakażoną czy też z momentem nałożenia tego obowiązku przez inspektora sanitarnego;
  • formy nałożenia obowiązku kwarantanny (w razie, gdyby powstawał on z momentem nałożenia go przez inspektora sanitarnego) – obowiązek ten nakładany jest w drodze wydania decyzji administracyjnej czy też czynnością materialno-techniczną przekazania informacji o obowiązku kwarantanny;
  • istnienia po stronie obywateli możliwości zakwestionowania obowiązku kwarantanny na drodze prawnej.

Część wątpliwości rozstrzygnięto 

Od tego wystąpienia przepisy dotyczące obowiązkowej kwarantanny zmieniły się na mocy kolejnych rozporządzeń Rady Ministrów oraz Ministra Zdrowia. Obecnie jest to uregulowanie w przepisach rozdziału 2 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 1 grudnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii, a także w przepisach § 5 ust. 1 – 6 znowelizowanego rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 6 kwietnia 2020 r. w sprawie chorób zakaźnych powodujących powstanie obowiązku hospitalizacji, izolacji lub izolacji w warunkach domowych oraz obowiązku kwarantanny lub nadzoru epidemiologicznego. Można przyjąć, iż niektóre z nich przyczyniły się do usunięcia części niejasności RPO sygnalizowanych wystąpieniu.

Chodzi o regulację dotyczącą odbywania kwarantanny przez osoby, które zostały skierowane do diagnostyki laboratoryjnej w kierunku wirusa SARS-CoV-2 oraz przez osoby zamieszkujące wspólnie z osobą zakażoną. Obecnie wiadomo, że osoby z pierwszej grupy rozpoczynają kwarantannę od dnia wystawienia skierowania do wykonania testu, a osoby z drugiej grupy - od dnia uzyskania przez osobę zakażoną pozytywnego wyniku testu diagnostycznego w kierunku SARS-CoV-2.

Osoby z obydwu grup nie otrzymają jednak decyzji administracyjnej potwierdzającej ten obowiązek, gdyż w takich przypadkach „Decyzji organu inspekcji sanitarnej nie wydaje się”. 

Wyjaśnione zostały zatem dwie pierwsze z trzech wątpliwości RPO. Nadal jednak w przepisach brak precyzyjnego wskazania, z którym momentem powstaje obowiązek kwarantanny w stosunku do innych osób z tzw. „kontaktu” ze źródłem zakażenia – tych, które nie zostały skierowane do wykonania testu, ani też nie są domownikami osoby zakażonej.

Przepisy § 5 rozporządzenia Rady Ministrów z 1 grudnia 2020 r., prawdopodobnie odnoszącego się do tychże osób, zasadniczo powielają niejasne brzmienie przepisów § 3b rozporządzenia Rady Ministrów z 9 października 2020 r. w zakresie kwarantanny, które RPO krytykował  w poprzednim wystąpieniu. Uwagi tam zawarte pozostają  aktualne.

§ 5 rozporządzenia Rady Ministrów z 1 grudnia 2020 r. nie pozwala stwierdzić z całą pewnością, z którą chwilą dana osoba jest objęta obowiązkiem kwarantanny – z dniem kontaktu z osobą zakażoną czy z dniem kontaktu ze strony służb sanitarnych.

Jeżeli zatem zamysł twórców tej regulacji był taki, by obowiązek ten powstawał z chwilą przekazania przez służby sanitarne informacji o kwarantannie oraz aby w żadnym przypadku nie wymagało to wydania decyzji administracyjnej, to konieczne jest doprecyzowanie tego przepisu.

Jak obywatele mogą skarżyć kwarantannę?

Ponadto wciąż nierozstrzygnięta pozostaje kwestia narzędzi prawnych, jakie mają  obywatele by zakwestionować nałożony na nich obowiązek kwarantanny. Rezygnacja z wydawania przez sanepid decyzji administracyjnej w tej sprawie oznacza brak możliwości podważenia tego w drodze administracyjne.

Oznacza to że:

  • obywatele nie mają prawnej, realnej możliwości domagania się zakończenia czy skrócenia okresu obowiązkowej kwarantanny,
  • utrudnione będzie dla nich w przyszłości uzyskanie rekompensaty na drodze cywilnoprawnej za ewentualne szkody poniesione w rezultacie przymusowego (i bezzasadnego) pozostawania w odosobnieniu.

O tym, że realne narzędzie prawne do podważenia obowiązku kwarantanny jest obywatelom potrzebne, świadczą skargi wpływające do Biura RPO. Skarżący sprzeciwiają się wyznaczonym datom odbywania obowiązkowej kwarantanny, gdyż np. rozpoczęli samodzielną kwarantannę jeszcze przed reakcją służb sanitarnych albo wręcz obowiązkowi jej odbycia w ogóle. Ich zdaniem nie byli narażeni na zakażenie lub wykonali test prywatnie i uzyskali wynik ujemny.

A co do tego, czy ujemny wynik testu powoduje automatyczne zakończenie kwarantanny, istnieją rozbieżności. W świetle obecnego brzmienia rozporządzenia Ministra Zdrowia z 4 kwietnia 2020 r., okres kwarantanny jest sztywno określony i wynosi 10 dni (a w przypadku domowników osób zakażonych minimum 17 dni poza szczególnymi przypadkami). Przepisy nie wspominają o możliwości jego skrócenia w razie otrzymania ujemnego wyniku testu.

W odpowiedzi z 18 listopada 2020 r. MZ podał, że osoba narażona na zakażenie z wynikiem negatywnym testu w dalszym ciągu kwalifikuje się do kwarantanny. Tymczasem, na stronie internetowej Serwisu Rzeczpospolitej, Koronawirus: informacje i zalecenia, w odpowiedzi na pytanie: „Mam ujemny wynik testu – czy mogę wychodzić z domu?” czytamy, że: „Jeśli wynik twojego badania jest negatywny, oznacza to, że nie masz koronawirusa i nie musisz przebywać już na kwarantannie. Zachowaj jednak dotychczasowe środki ostrożności i higienę”, a w odpowiedzi na pytanie: „Otrzymałem skierowanie na test, ale mogę go zrobić za kilka dni. Co w tym czasie mam robić? Czy obowiązuje mnie kwarantanna?” czytamy, że: „(…) Kwarantanna co do zasady trwa 10 dni, jeśli nie masz objawów koronawirusa. (…) Jeżeli wynik testu będzie negatywny, zostaniesz automatycznie zwolniony z kwarantanny”.

Obecnie jedynym podmiotem, który może skrócić i zwolnić z kwarantanny jest inspektor sanitarny. Obowiązujące przepisy nie wyposażają obywateli wprost w uprawnienie do złożenia wniosku i domagania się jego rozpatrzenia w rozsądnym terminie. Nie podają też konkretnych przesłanek wcześniejszego zwolnienia z kwarantanny.

- Uregulowanie środka prawnego, który mógłby służyć obywatelom do zakwestionowania obowiązku kwarantanny, jest konieczne. Zwracam uwagę, że chodzi tu o umożliwienie obywatelom obrony jednej z podstawowych wolności konstytucyjnych, jaką jest wolność poruszania się. Nie może być tak, by obywatel został pozbawiony jakiegokolwiek wpływu na ograniczenie tej wolności ani nawet wykazania, że to ograniczenie było bezprawne. Dlatego też, apeluję do Pana Ministra, o podjęcie działań mających na celu stworzenie odpowiedniej regulacji – napisał Adam Bodnar do ministra.

Problemy także z izolacją domową

Ponadto RPO poruszył też problem obowiązku izolacji i izolacji w warunkach domowych. Obywatele donoszą o omyłkach w systemie w zakresie dat izolacji, czy bezzasadnym – ich zdaniem – przedłużaniem izolacji. Zastrzeżenia co do braku środka prawnego do podważenia zasadności obowiązkowej kwarantanny, odnoszą się zatem na równi do izolacji.

Jak wynika z przepisów rozporządzenia, okres obowiązkowej izolacji wynosi, co do zasady, minimum 13 dni w przypadku pacjenta objawowego, liczonych od dnia wystąpienia objawów i minimum 10 dni w przypadku pacjenta bezobjawowego, liczonych od dnia otrzymania wyniku testu.

Równocześnie, w „wyjątkowych przypadkach” okres ten może ulec skróceniu, pod warunkiem otrzymania 2 ujemnych wyników testów, wykonanych w odstępie 24 godzin. RPO zwraca uwagę, że nie sposób stwierdzić z całą pewnością, który podmiot jest uprawniony do skrócenia izolacji.

Dlatego Adam Bodnar poprosił ministra Adama Niedzielskiego o rozważenie poprawy przepisów regulujących obowiązek kwarantanny oraz izolacji bądź też o przedstawienie ich wykładni w sposób pozwalający na udzielenie jednoznacznej odpowiedzi.

V.565.273.2020

Koronawirus. Kary pieniężne nakładane przez sanepid - pytania na infolinię RPO 800-676-676

Data: 2020-12-15

Pan nie zgadza się z karą administracyjną nałożoną na niego przez sanepid

Rzecznik Praw Obywatelskich wielokrotnie podejmował  ten temat zarówno w wystąpieniach generalnych jak i w indywidualnych sprawach  – o czym informujemy na naszej stronie internetowej.

Wobec stwierdzenia naruszenia przez obywatela nakazów i zakazów związanych z istniejącym stanem epidemii karę administracyjną nakłada w drodze decyzji administracyjnej państwowy powiatowy inspektor sanitarny. Trzeba pamiętać, że zaskarżenie kary nie wstrzymuje jej wykonania i należy ją opłacić w 7 dni od wydania decyzji. Od decyzji możemy odwołać się do państwowego wojewódzkiego inspektora sanitarnego. Jeśli podtrzyma on decyzję o karze, można wówczas zaskarżyć ją do wojewódzkiego sądu administracyjnego. 

RPO w związku z sygnałami o wysokich karach administracyjnych nakładanych przez sanepid już w maju 2020 r. wystąpił do szefa MSWiA Mariusza Kamińskiego. Zwrócił uwagę, że dla obywateli, którzy zignorowali prawo, klauzula natychmiastowej zapłaty i ewentualna przymusowa egzekucja kary i tak nie będzie czynnikiem odstraszającym czy wychowawczym. W rezultacie płacą ci, którzy z zasady respektują decyzje władz publicznych (nawet niesłuszne) i obawiają się zajęcia rachunków bankowych.

W indywidualnych sprawach RPO wielokrotnie skarżył do WSA kary pieniężne sanepidu nałożone na obywateli - informowaliśmy o tym 5 sierpnia.

Rzecznik w dalszym ciągu podejmuje takie sprawy, ponieważ problem jest poważny, gdyż nałożone na obywateli kary mogą sięgać 30 000 zł. Taka sytuacja może mieć miejsce np. w razie stwierdzenia naruszenia obowiązku hospitalizacji, kwarantanny lub izolacji w związku z zapobieganiem, przeciwdziałaniem lub zwalczaniem COVID-19, nałożonego przez właściwy organ lub wynikającego z przepisów prawa. Państwowy powiatowy inspektor sanitarny nakłada na osobę naruszającą taki obowiązek, w drodze decyzji, administracyjną karę pieniężną. Mówi o tym art.  15zzzn ustawy z 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz.U.2020.1842).

Należy podkreślić, że nałożona kara administracyjna może zostać złagodzona w związku z ważnym interesem ukaranego, na jego wniosek skierowany do państwowego powiatowego inspektora sanitarnego, który nałożył karę - przewiduje to art. 189k Kodeksu postepowania administracyjnego. Ponadto przepisy w tym często są zmieniane. Może zatem nastąpić sytuacja przewidziana w art. 189c k.p.a. który stanowi: że jeżeli w czasie wydawania decyzji w sprawie administracyjnej kary pieniężnej obowiązuje ustawa inna niż w czasie naruszenia prawa, stosuje się ustawę nową, jednakże należy stosować ustawę obowiązującą poprzednio, jeżeli jest ona względniejsza dla strony. Wówczas po rozpoznaniu odwołania wniesionego przez stronę zaskarżona decyzję może być uchylona a postępowanie organu I instancji - umorzone.

(stan prawny na 14 grudnia 2020 r.)

Koronawirus. Czy zawieszenie biegu terminów administracyjnych, zawiesiło również bieg terminów przedawnień podatkowych? - pytania na infolinię RPO 800-676-676

Data: 2020-12-15

Nie, przepisy covidowe nie zmieniały terminów przedawnień podatkowych.

W tzw. ustawie covidowej został wprowadzony przepis, zgodnie z którym bieg terminów przewidzianych przepisami prawa administracyjnego, m. in. przedawnienia nie rozpoczynały się, a rozpoczęte ulegały zawieszeniu w okresie obowiązywania stanu zagrożenia epidemicznego albo stanu epidemii ogłoszonego z powodu COVID-19. Przepis ten obowiązywał krótko, gdyż 16 maja 2020 r. został uchylony.

Nie dotyczyło to jednak przepisów podatkowych, które pomimo tego, że wywodzą się m. in. z prawa administracyjnego, stanowią odrębną gałąź prawa, zbudowaną w oparciu o katalog własnych zasad, niezależną od prawa administracyjnego.

Stanowisko w tej sprawie przedstawił także Minister Finansów w piśmie z 1 maja 2020 r. znak: SP5.055.2.2020 w odpowiedzi na wniosek skierowany do niego przez Rzecznika Małych i Średnich Przedsiębiorców w celu wydania objaśnień prawnych związanych z art. 15zzr ustawy covidowej. 

Minister Finansów wskazał, że prawo podatkowe stanowi odrębną, autonomiczną gałąź prawa wywodzącą się z prawa administracyjnego oraz prawa finansów publicznych. Przyjęcie poglądu o odrębności i autonomii prawa podatkowego prowadzi do wniosku, że przepisy podatkowe, w tym zawarte w ordynacji podatkowej nie powinny być oceniane przez pryzmat regulacji zawartej w art. 15zzr ustawy covidowej, jako że nie należy ich utożsamiać z szeroko rozumianym prawem administracyjnym.

Koronawirus. Legalność mandatu za brak maseczki sprzed rozporządzenia RM z 1 grudnia 2020 r. - pytania na infolinię RPO 800-676-676

Data: 2020-12-15

Pani przyjęła od policji mandat 50 zł,  nałożony ponieważ nie zakryła ust i nosa maseczką. Po przemyśleniu sprawy stwierdziła, że jej prawa obywatelskie zostały naruszone. Co może zrobić?

Do czasu wydania rozporządzenia Rady Ministrów na podstawie znowelizowanego upoważnienia zawartego w art. 46b ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi (a więc obejmującego pkt 13),  tj. 29 listopada, 30 listopada i 1 grudnia 2020 r. w istocie nie było normy prawnej konkretyzującej zawarty w treści tak skonstruowanego upoważnienia nakaz zakrywania ust i nosa. Dlatego też w tym krótkim okresie nie było możliwe ukaranie na podstawie art. 116 §1a k.w. osoby nie przestrzegającej tego nakazu (chyba że była to osoba chora lub podejrzana o zachorowanie – art. 46b pkt 4 ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi sprzed nowelizacji).

Ten stan rzeczy zmieniło wejście w życie rozporządzenia Rady Ministrów z 1 grudnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz. U. poz. 2132). Dlatego od 2 grudnia 2020 r. istnieje nie budząca wątpliwości prawnych podstawa do stosowania art. 116 § 1a k. w. w przypadku niestosowania się do nakazu zakrywania ust i nosa.

Od 2 grudnia 2020r. brak jest zatem podstaw prawnych do uchylenia prawomocnego mandatu karnego wydanego za niestosowanie się do obowiązku zakrywania ust i nosa. Mandat karny kredytowy staje się prawomocny z chwilą pokwitowania jego odbioru przez ukaranego.( art. 98 §3 k.p.w.). Natomiast w sytuacji, w której osoba odmawia przyjęcia mandatu karnego organ, którego funkcjonariusz nałożył grzywnę, występuje do sądu z wnioskiem o ukaranie.

W przypadku nałożenia grzywny w drodze mandatu karnego 29 listopada, 30 listopada i 1 grudnia  prawomocny mandat karny podlega niezwłocznie uchyleniu, jeżeli grzywnę nałożono za czyn niebędący czynem zabronionym jako wykroczenie. Uchylenie następuje na wniosek ukaranego, jego przedstawiciela ustawowego lub opiekuna prawnego złożony nie później niż w terminie 7 dni od uprawomocnienia się mandatu lub na wniosek organu, którego funkcjonariusz nałożył grzywnę, albo z urzędu.( art. 101 §1 kpw). Termin ten, jako zawity, może być przywrócony na zasadach określonych w  art. 126 k.p.k.  w zw. art. 38 k.p.w.,tj. przy wykazaniu, że uchybienie nastąpiło z przyczyn niezależnych od wnioskodawcy, a występujący o przywrócenie terminu musi jednocześnie dokonać czynności, której uchybienie dotyczyło, czyli też sam złożyć wniosek o uchylenie mandatu. Uprawniony do uchylenia prawomocnego mandatu karnego jest sąd właściwy do rozpoznania sprawy, na którego obszarze działania została nałożona grzywna.

W sprawie uchylenia mandatu karnego sąd orzeka na posiedzeniu. W posiedzeniu ma prawo uczestniczyć ukarany, organ, który lub którego funkcjonariusz nałożył grzywnę w drodze mandatu, albo przedstawiciel tego organu oraz ujawniony pokrzywdzony. Przed wydaniem postanowienia sąd może zarządzić czynności w celu sprawdzenia podstaw do uchylenia mandatu karnego.( art. 101 §2 k.p.w). Uchylając mandat karny, sąd nakazuje podmiotowi, na rachunek którego pobrano grzywnę, zwrot uiszczonej kwoty.

Uchylenie mandatu może też nastąpić z urzędu (art. 101 § 1 zdanie drugie in fine), w tym i po informacji organu mandatowego, który to podmiot może występować z wnioskiem o uchylenie. Uchylenie mandatu z urzędu nie jest ograniczone żadnym terminem proceduralnym. Uchylenie mandatu karnego z urzędu może nastąpić nawet po upływie terminu przedawnienia karalności wykroczenia (art. 45 § 1 k.w.), ponieważ mowa tu o czynie niebędącym czynem zabronionym jako wykroczenie w chwili jego popełnienia (dotyczy 29 listopada, 30 listopada, 1 grudnia 2020 r. )

Stan prawny na 14 grudnia 2020 r.

 

O sytuacji w domach pomocy społecznej w czasie pandemii. Webinarium z udziałem przedstawicielki Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur

Data: 2020-12-14
  • Jak DPS-y poradziły sobie z zagrożeniem pandemicznym?
  • Czego najbardziej brakowało im w czasie pandemii?
  • Czego teraz potrzebują DPS-y, by poradzić sobie z kolejnymi falami zakażeń?
  • Na takie m.in. pytania starali się odpowiedzieć paneliści podczas webinarium na temat sytuacji domów pomocy społecznej w dobie pandemii koronawirusa

„To nie jest kraj dla starych ludzi? Wsparcie dla placówek opieki w dobie COVID19” - to tytuł webinarium, które odbyło się 14 grudnia 2020 r. Wydarzenie zostało zorganizowane przez Think Thank Nowa Przestrzeń Społeczna, Stowarzyszenie Czas Przestrzeń Tożsamość i Fundację Stabilo. Jedną z panelistek była Justyna Zarecka z Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur, czyli zespołu w Biurze RPO, którego zadaniem jest wizytowanie wszystkich miejsc pozbawienia wolności, w tym także domów pomocy społecznej i prywatnych placówek opieki.

Przedstawicielka KMPT zaznaczyła, że choć od marca br. bezpośrednie wizytacje w tych placówkach zostały zawieszone, aby nie narażać mieszkańców na zakażenie, to KMPT stale monitoruje sytuacje w tych miejscach m.in. poprzez analizę doniesień medialnych oraz wystąpienia do organów prowadzących placówki, w których doszło do zakażeń. KMPT wielokrotnie występował też o informacje do Minister Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej oraz do poszczególnych wojewodów. Na podstawie zebranych informacji opracowywany jest raport o sytuacji epidemiologicznej w miejscach detencji.

W trakcie webinarium Jarema Piekutowski przedstawił również wyniki badań realizowanych przez Stowarzyszenie Czas Przestrzeń Tożsamość w domach pomocy społecznej. Ich celem było sformułowanie rekomendacji dla tego typu jednostek w dobie nasilenia pandemii.

W ocenie KMPT największym problemem, z którym musiały się zmierzyć placówki były kwestie niedoborów kadrowych wynikające m.in. z ograniczenia zatrudnienia personelu medycznego do jednej placówki, objęcia pracowników kwarantanną itp. Wiele trudności sprawiło także testowanie mieszkańców i personelu, brakowało bowiem jednej spójnej polityki w tym zakresie. Wiele wątpliwości KMPT wzbudziły zbyt daleko idące ograniczenia praw mieszkańców, do których dochodziło w niektórych placówkach m.in. mieszkańcy byli proszeni o nieopuszczanie swoich pokoi, zakazywano odwiedzin, mimo iż na tego typu spotkania zezwalali wojewodowie w swoich wytycznych.

Przedstawicielka KMPT podkreśliła, że ze względu na ochronę życia i zdrowia pewne ograniczenia w placówkach mogą być wprowadzane, jednak zawsze powinny być one proporcjonalne do istniejącego zagrożenia i uwzględniać zastosowanie alternatywnych rozwiązań, a w kwestiach tak newralgicznych jak ograniczenia praw mieszkańców zawsze powinny być wydawane w oparciu o przepisy rangi ustawowej.

W tym kontekście Jarema Piekutowski zauważył, że z przeprowadzonych badań ankietowych wynika, że izolacja od osób z zewnątrz była jednym z najważniejszych problemów w DPS w dobie pandemii (71 proc. wskazań). Natomiast 73 proc. badanych wskazywało na pogorszenie samopoczucia psychicznego mieszkańców. Przedstawicielka KMPT zauważyła, że uwidoczniło to dostrzegany od wielu lat problem systemowy w dostępie do wsparcia psychologicznego dla mieszkańców DPS.

Paneliści dyskutowali też o dobrych praktykach, które zostały dostrzeżone w niektórych placówkach oraz o tym, na jakiego rodzaju wsparcie mogły liczyć domy pomocy społecznej. W tym kontekście przedstawicielka KMPT opowiedziała o akcji charytatywnej Nadzieja, której partnerem było Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich. W jej ramach polscy literaci, reportażyści, pisarze stworzyli książkę, z której dochód przeznaczono na domy pomocy społecznej i hospicja. Dotychczas zebrano blisko 1 mln 600 tys., które zostały przekazane 58 placówkom.

Wśród rekomendacji na przyszłość paneliści zwrócili uwagę m.in. na potrzebę stworzenia jasnych i precyzyjnych rozwiązań prawnych i procedur, zapewnienie możliwości szybkiego testowania mieszkańców i personelu, konieczność skutecznej izolacji osób zakażonych, stworzenie przestrzeni do wymiany doświadczeń i dobrych praktyk pomiędzy placówkami.

Plan awaryjny - jak szukać pomocy, gdy doświadczamy przemocy domowej w pandemii?

Data: 2020-12-11


RPO jest zaniepokojony doniesieniami o nasilającej się w trakcie epidemii koronawirusa fali przemocy domowej. Wystosował list otwarty do osób jej doświadczających oraz ludzi z ich otoczenia. 

Rzecznik Praw Obywatelskich odbiera wiele alarmujących sygnałów dotyczących konsekwencji izolacji i kwarantanny dla poczucia bezpieczeństwa osób zagrożonych przemocą domową. Niepokojące są także doświadczenia innych państw. Potwierdzają one gwałtowny wzrost liczby zgłoszeń przypadków przemocy domowej.

RPO zaapelował: "Razem powinniśmy stawić czoło temu problemowi. Mimo zagrożenia musimy pozostać wrażliwi na krzywdę innych. Jeśli Twój dom nie jest bezpieczny i obawiasz się, że Twoi bliscy mogą zrobić Ci krzywdę – zwróć się po pomoc. Przemoc ze strony partnera lub innej bliskiej osoby jest przestępstwem. Nikt nie ma prawa bić, grozić, upokarzać ani w żaden inny sposób naruszać praw drugiego człowieka. Prawo i instytucje państwowe są po to, aby nas chronić."

Stan epidemii i jego konsekwencje dla naszej wolności osobistej nie mogą powodować, że osoby zagrożone przemocą domową zostaną pozostawione bez niezbędnego wsparcia. W odpowiedzi na ich potrzeby, Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich, działając we współpracy z ekspertkami Fundacji Feminoteka, Centrum Praw Kobiet i Niebieskiej Linii IPZ, opracowało „Plan awaryjny”. Zawiera on informacje o możliwościach uzyskania pomocy w czasie pandemii dla wszystkich, którzy w czterech ścianach doświadczają przemocy.

Serdecznie dziękujęmy Organizacjom społecznym za pomoc w jego opracowaniu oraz wsparcie merytoryczne.

Osobisty plan awaryjny

Jeśli wiesz, że możesz doświadczyć przemocy domowej i obawiasz się, że w czasie epidemii może być trudno uzyskać pomoc, przygotuj osobisty plan awaryjny. 

Jeśli zdarzy się coś złego, będziesz od razu wiedzieć jak zareagować i gdzie pójść.

Twoje bezpieczeństwo to priorytet. 

Nie jesteś winna/y przemocy i są ludzie, którzy chcą Ci pomóc! 

  1. Obserwuj zachowania osoby agresywnej: 

To ważne, żeby wiedzieć, jakie zachowania zapowiadają najgorsze i kiedy sytuacja staje się niebezpieczna dla Ciebie, Twoich najbliższych, dzieci. 

Jeśli awantury, krzyki nasilają się, jeśli coraz częściej słyszysz groźby pod swoim adresem, jeśli doświadczasz przemocy fizycznej np. szarpania, popychania, bicia, czy też zmuszania do seksu – to są sygnały, że przemoc się nasila i narasta. 

  1. Naucz dzieci dbać o bezpieczeństwo: 

Powiedz dzieciom, gdzie mogą szukać pomocy:

  • np. że mogą pukać do zaprzyjaźnionej sąsiada/ki,
  • naucz je numeru alarmowego,
  • porozmawiaj z nimi, że nie są one winne przemocy i kłótni,
  • ustalcie, gdzie znajduje się klucz do domu, jak otworzyć drzwi wejściowe, gdyby coś się stało,
  • upewnij się, że znają adres mieszkania, gdyby musiały wzywać służby. 
  1. Bezpieczne miejsce: 

Zastanów się, gdzie w Twoim domu możesz znaleźć bezpieczne schronienie. 

Ważne, by nie znajdowały się tam żadne niebezpieczne narzędzia.

Unikaj kuchni, garażu, łazienki i innych miejsc, gdzie może być twarda posadzka albo niebezpieczne przedmioty. 

Pod tym linkiem znajdziesz mapę, z oznaczeniami lokalnych organizacji i instytucji, które pomagają osobom doświadczającym przemocy. Jeśli nie znalazłaś na niej placówki w swojej okolicy, zadzwoń do najbliższego Specjalistycznego Ośrodka Wsparcia telefony znajdziesz tutaj lub lokalnego Ośrodka Interwencji Kryzysowej.

Skontaktuj się z nimi, zapytaj jak mogą Ci pomóc.  

  1. Bądź przygotowany/a do ucieczki: 

Spakuj wszystko do podręcznej torby, trzymaj ją pod ręką, tak żeby w każdej chwili móc ją zabrać. Lista rzeczy, o których trzeba pamiętać:

  • Ważne dokumenty np. paszport, dowód osobisty 
  • Leki 
  • Telefon 
  • Pieniądze/ karta płatnicza
  • Ładowarka
  • Numery ważnych telefonów 
  • Klucze do domu 
  • Obdukcje lekarskie (jeśli masz) 
  • Numery kont bankowych (zapisane)
  • Bielizna na zmianę 
  • Szczoteczka do zębów 
  • Środki ochronne potrzebne w czasie epidemii: maseczki ochronne, rękawiczki, małe opakowanie płynu do dezynfekcji (jeśli masz je w domu)
  1. W sytuacji zagrożenia: 

Nie uciekaj od dzieci! One także mogą być zagrożone. 

Jeśli nie masz możliwości ucieczki, schowaj się w rogu pokoju. Skul się, osłaniając rękoma twarz i głowę. 

Postaraj się zawsze mieć przy sobie telefon z naładowaną baterią. 

Wzywaj pomocy: 997, 112. 

W telefonie komórkowym numer alarmowy zaprogramuj tak, żebyś mogła/mógł wybrać go jednym klawiszem. Poza telefonem policji warto mieć także pod ręką numery telefonu pogotowia ratunkowego, bliskiej Ci osoby oraz numer telefonu do schroniska, gdzie możesz uzyskać pomoc i wsparcie.  

Jeśli musisz wzywać pomoc w miejscu publicznym, np. na klatce schodowej, zastanów się, czy zamiast wołania o pomoc nie krzyczeć PALI SIĘ! – co może okazać się skuteczniejsze.

Jeśli z interwencją przyjedzie policja, a się boisz o swoje życie i zdrowie, domagaj się, aby sprawca przemocy został zatrzymany na 48 godzin. Zyskasz w ten sposób czas, żeby znaleźć schronienie, uzyskać pomoc. Pamiętaj, że mimo stanu epidemii służby mają obowiązek niezwłocznie reagować na przypadki przemocy domowej! 

  1. Poznaj swoich sojuszników:

Rozmawiaj z rodziną, sąsiadami i znajomymi o sytuacji w Twoim domu.

Opracuj wspólnie z nimi strategię postępowania na wypadek, gdybyś potrzebował/a ich pomocy. Pomocne może się okazać ustalenie słowa awaryjnego – jeśli go użyjesz, będą wiedzieli, że pilnie potrzebujesz pomocy.  

Spróbuj wypełnić poniższą listę, osób do których możesz zadzwonić po wsparcie: 

  • Przyjaciel/ciółka
  • Osoba z rodziny
  • Dzielnicowy/a
  • Zaufany nauczyciel/ka ze szkoły dziecka
  • Zaprzyjaźniony sąsiad/ka
  • Kolega/koleżanka z pracy, któremu ufasz
  • Organizacja społeczna, która Ci pomoże
  • Lekarz/lekarka, który Cię zna
  • (Jeśli masz) Twój prawnik/prawniczka

Więcej szczegółowych informacji oraz przydatne numery telefonów znajdą Państwo w poradniku poniżej.

Zachęcamy również do zapoznania się z:

  • Poradnikiem Centrum Praw Kobiet "Jak uwolnić się z krzywdzącego związku" KLIK
  • Petycją Centrum Praw Kobiet o kompleksowe włączenie kwestii ochrony przed przemocą domową do rozwiązań prawnych regulujących działania w epidemii KLIK
  • Poradnikiem Funkdacji Feminoteka o sytuacji prawnej osób doświadczających przemocy domowej w czasach koronawirusa  KLIK

W okresie Świąt osadzeni powinni więcej rozmawiać z najbliższymi przez komunikatory i telefony

Data: 2020-12-11
  • Czy w Służbie Więziennej rozważa się zintensyfikowania w okresie Świąt Bożego Narodzenia i Nowego Roku widzeń za pośrednictwem Skype’a oraz prowadzenia rozmów telefonicznych z najbliższymi przez osoby pozbawione wolności
  • Rzecznik Praw Obywatelskich spytał o to dyrektorów okręgowych SW

Wobec pogorszenia się sytuacji epidemicznej w październiku dyrektorzy jednostek penitencjarnych ponownie wstrzymali widzenia osób pozbawionych wolności z najbliższymi.

RPO ma świadomość, że priorytetem jest bezpieczeństwo zdrowotne jednostek penitencjarnych. Dyrektorzy zakładów karnych i aresztów śledczych zdecydowali o wykorzystaniu innych form komunikacji osadzonych ze światem zewnętrznym, w tym poprzez komunikator internetowy.

Jednakże brak bezpośrednich widzeń jest niezwykle trudny, zarówno dla osadzonych, jak i dla ich bliskich. Będzie to jeszcze bardziej dotkliwe w okresie zbliżających się świąt.

Mając to na uwadze, RPO spytał dyrektorów okręgowych SW,  czy dyrektorzy podległych im jednostek rozważają możliwość zintensyfikowania w okresie Świąt Bożego Narodzenia i Nowego Roku widzeń za pośrednictwem Skype’a oraz prowadzenia rozmów telefonicznych przez osoby pozbawione wolności.

 Jeżeli nie planowano takich działań, RPO prosi o zbadanie, czy są takie możliwości organizacyjne w jednostkach i o zaktywizowanie dyrektorów do takich rozwiązań, które pozwolą osadzonym na częstszy kontakt z bliskimi.  

Spytał też, jak w poszczególnych jednostkach szczegółowo zorganizowano widzenia osadzonych przez Skype.

IX.517.665.2020

Koronawirus. Informacje o sytuacji epidemiologicznej w kolejnych DPS i szpitalu psychiatrycznym

Data: 2020-12-11
  • W szpitalu psychiatrycznym w Radomiu od początku pandemii zdiagnozowano zakażenie u 330 pacjentów i 142 pracowników
  • W DPS w Chełmnie zakażonych było 66 mieszkańców i 40 pracowników, a w DPS w Przemyślu 60 mieszkańców i 8 pracowników

W domach pomocy społecznej, prywatnych domach opieki i zakładach opiekuńczo-leczniczych przebywają osoby z grup najbardziej narażonych na zakażenie: osoby starsze, schorowane, z niepełnosprawnościami. Zakażenia mogą pojawić się także w innych zamkniętych placówkach.

W związku z pojawiającymi się doniesieniami medialnymi, Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur  pytał odpowiednie organy o działania podjęte w tych placówkach w ramach epidemii koronawirusa.

Do zadań KMPT (który działa w strukturze Biura RPO) należy sprawdzanie czy w placówkach, gdzie osoby mogą przebywać wbrew swojej woli np. na podstawie sądowego postanowienia, nie dochodzi do okrutnego, poniżającego traktowania lub tortur.

DPS w Chełmnie

Odpowiadając na pismo KMPT w sprawie sytuacji w Domu Pomocy Społecznej w Chełmnie, prowadzonym przez Zgromadzenie Sióstr Miłosierdzia na zlecenie powiatu chełmińskiego, Zdzisław Gamański starosta chełmiński wskazał, że na dzień 20 listopada zakażonych było 66 mieszkańców oraz 40 pracowników. Kwarantanną objęto wówczas 151 mieszkańców i 38 pracowników. Jak zaznaczył, w grudniu te liczby uległy zmniejszeniu i na dzień 4 grudnia zakażonych było 4 mieszkańców i 10 pracowników. Na dzień 2.12 hospitalizowano 5 mieszkańców w szpitalach w Brodnicy i w Grudziądzu.

Starosta ocenił, że obecnie dom dysponuje wystarczającą liczbą personelu. Czynności opiekuńcze świadczy 79 pracowników w systemie zmianowym (opiekunki i pielęgniarki).A mieszkańcy mają zapewnioną pomoc psychologa.

Zapewnił też, że od początku pandemii pozostaje w ścisłej współpracy z Wojewodą Kujawsko-Pomorskim, również w związku z zaistnieniem ogniska w DPS w Chełmnie i w jego ocenie współpraca ta jest wystarczająca. Poinformował jednak, że dom pomocy społecznej w związku z zaistniałą sytuacją nie otrzymał dodatkowego wsparcia ze strony wojewody. Zadeklarował, że placówka posiada dysponuje środkami dezynfekującymi i nie ma problemów z ich pozyskiwaniem.

DPS w Przemyślu

Bogusław Świeży, zastępca Prezydenta Przemyśla przedstawił sytuację w Domu Pomocy Społecznej w Przemyślu mieszczącym się w budynkach przy ul. Wysockiego 99 i ul. św. Brata Alberta 3. Poinformował, że od 2 marca 2020r. do 17 listopada 2020 r. koronawirusa zdiagnozowano u 60 mieszkańców i 8 pracowników. Kwarantanną objęto 91 mieszkańców i 24 członków personelu. Osobom przebywającym w kwarantannie, przeprowadzono testy na obecność wirusa (mieszkańcy - 128 testów,  pracownicy - 4 testy). Dodatkowo, 5 września 2020r. u 173 mieszkańców i 92 pracowników, w ramach badań przesiewowych w kierunku obecności przeciwciał IgM i IgG SARS-CoV- 2 wykonano testy kasetkowe.

Zastępca prezydenta wskazał, że w celu przeciwdziałania rozprzestrzenianiu się koronawirusa, stosowana jest izolacja mieszkańców powracających ze szpitali oraz innych niezbędnych konsultacji. Opracowano również zarządzenie w sprawie zasad funkcjonowania DPS w czasie stanu epidemii, procedurę postpowania w przypadku zakażenia wirusem SARS-COV-2, a także procedurę postepowania z odpadami wytwarzanymi w czasie występowania zakażeń.

- Pomimo absencji pracowników, czynności opiekuńcze względem mieszkańców są realizowane zgodnie ze standardem. Aktualnie 96 pracowników opiekuje się mieszkańcami – zapewnił Bogusław Świeży.

W placówce jest też zatrudniony psycholog. Zastępca prezydenta poinformował, że w DPS środki dezynfekujące zabezpieczane na bieżąco i nie ma problemów z ich pozyskaniem. Wskazał, że placówka  otrzymała wsparcie od Wojewody Podkarpackiego w postaci dodatkowych środków finansowych, dotacji celowych oraz środków ochrony indywidualnej i preparatów do dezynfekcji.

- Współpraca z Wojewodą Podkarpackim w związku z zaistniałą sytuacją jest zadowalająca. Cyklicznie organizowane są wideokonferencje, podczas których omawiana jest bieżąca sytuacja w DPS oraz podejmowane działania mające na celu zapewnienie niezbędnej pomocy i zabezpieczenie potrzeb mieszkańców i pracowników – ocenił Bogusław Świeży.

Dodał, że sytuacja w placówce na chwilę obecną jest opanowana, DPS znajduje się pod stałym nadzorem epidemiologicznym.

Szpital psychiatryczny w Radomiu

O sytuacji w Samodzielnym Wojewódzkim Publicznym Zespole Zakładów Psychiatrycznej Opieki Zdrowotnej im. dr Barbary Borzym w Radomiu poinformował p.o. zastępcy dyrektora placówki ds. lecznictwa Jan Krzysztof Bartel. Wskazał, że od początku trwania epidemii zdiagnozowano zakażenie wirusem SARS -CoV-2 u 330 pacjentów (stan na dzień 30.11.2020) w Oddziałach Psychiatrycznych od P-1 do P-5, Oddziale Rehabilitacji Neurologicznej, Oddziale Psychosomatycznym, Oddziale Terapii Uzależnienia od Alkoholu, Oddziale Leczenia Zaburzeń Nerwicowych, Zaburzeń Osobowości i Odżywiania oraz u 142 pracowników.

Zastępca dyrektora zaznaczył, że pracownicy na kwarantannie przebywają w warunkach domowych i jest to zmienna liczba, np. na dzień 30.11.2020 roku 1 pracownik odbywał kwarantannę (st. technik analityki medycznej). Zapewnił też, że wszyscy pacjenci ze styczności z osobą zakażoną SARS-CoV-2 (kwarantanna) mają wykonywane badania kontrolne co najmniej dwukrotnie w 7 dniowych odstępach czasowych. Od początku epidemii wykonano u pacjentów łącznie 6715 badań w kierunku SARS-CoV-2. Zaś personel ma wykonywane badania w przypadku wystąpienia wskazań epidemiologicznych. Od początku epidemii wykonano u personelu 3655 badań w kierunku SARS-CoV-2.

Zastępca dyrektora poinformował, że na dzień 30.11.2020 roku nikt z personelu nie był hospitalizowany, natomiast pacjenci w razie wystąpienia zakażenia są przenoszeni do szpitali dedykowanych dla zakażonych SARS-CoV-2 w Radomiu, Przysusze, Siedlcach, Przasznyszu.

 - W SWPZZPOZ Zarządzeniem Dyrektora z dnia 27.03.2020 roku został powołany Zespół do opracowania zasad postępowania po wprowadzeniu stanu epidemii, który współpracuje z Zespołem kontroli zakażeń szpitalnych w zakresie opracowania procedur przeciwepidemicznych. Procedury są na bieżąco weryfikowane i dostosowywane do zaleceń Krajowego Konsultanta ds. Chorób Zakaźnych, Ministra Zdrowia, Głównego Inspektora Sanitarnego i obowiązujących aktów prawnych – zaznaczył Jan Bartel.

Zapewnił, że pacjenci zakażeni byli izolowani lub kohortowani w oddziałach oraz w miarę możliwości przenoszeni do szpitali dedykowanych dla chorych na COVID-19, przeprowadzono dekontaminację pomieszczeń, personel stosował i nadal stosuje środki ochrony indywidualnej stosownie do ryzyka sanitamo-epidemiologicznego.

W ocenie zastępcy dyrektora, okresowo występowały problemy z liczbą personelu lecz pacjenci zawsze mieli zapewnioną opiekę ze strony personelu szpitala. W tym wsparcie psychologiczne.

Szpital posiada wymagane środki dezynfekcyjne, nie odnotowano braków w tym zakresie, a obecnie nie ma problemu z ich zakupem. Jak zauważył zastępca dyrektora placówka nie ma trudności z zapewnieniem bieżących produktów służących do zaspokojenia potrzeb socjalno-bytowych hospitalizowanych pacjentów. Problemem dla szpitala jest jednak duże obciążenie finansowe z tym związane.

- W okresie trwania epidemii szpital otrzymał wsparcie ze strony Wojewody Mazowieckiego w postaci sprzętu medycznego mającego zastosowanie w walce z zakażeniami wywołanymi SARS-CoV-2 (np. kardiomonitor, pulsoksymetry), środków ochrony indywidualnej oraz ze strony Marszałka Województwa Mazowieckiego w postaci środków finansowych przeznaczonych na ten cel – wskazał Jan Bartel.

Dodał, że dyrektor SWPZZPOZ w Radomiu na bieżąco współpracuje z Wojewodą Mazowieckim i Marszałkiem Województwa Mazowieckiego w zakresie monitorowania aktualnej sytuacji epidemiologicznej szpitala oraz podejmowanych czynności mających na celu likwidację zakażeń. Ocenił, że współpraca układa się dobrze i jest wystarczająca.

KMP.071.8.2020

Czy zakaz zgromadzeń podczas pandemii nie łamie Konstytucji? Spotkanie RPO ze studentami

Data: Od 2020-12-10 do 2020-12-11
  • Czy zakaz zgromadzeń podczas pandemii nie łamie Konstytucji?
  • O to m.in. pytali rzecznika praw obywatelskich Adama Bodnara studenci Instytutu Prawa i Ekonomii Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy.
  • W spotkaniu online 10 grudnia wzięło udział ponad 200 osób, w tym około 20 przedstawicieli kadry akademickiej.

- Pozornie wygląda to tak, że reguły są spełnione ponieważ art. 46 o chorobach zakaźnych daje możliwość w przypadku ogłoszenia stanu epidemii do ograniczania lub wręcz zakazu zgromadzeń – mówił prof. Adam Bodnar. Tylko, że to jest przepis, który był tworzony w innych czasach, kiedy stan epidemii występował w jakiś małych obszarach w kraju, a nie w całym państwie i nie w taki sposób, że stosowanie tego przepisu może doprowadzić do wyłączenia całkowitego organizowania pokojowych zgromadzeń. Z drugiej strony mamy pojęcie zgromadzeń spontanicznych, które to zgromadzenia są definiowane jako spontaniczna, nagła reakcja na jakieś wydarzenie publiczne. Natomiast kłopot polega na tym że jeżeli my będziemy tłumaczyli policjantowi, że uczestniczymy w zgromadzeniu spontanicznym to ten prawdopodobnie, niespecjalnie będzie chciał nas wysłuchać, tylko nas i tak spisze. Dopiero w sądzie będziemy mogli w pełni pokazać te wszystkie argumenty dotyczące Konstytucji, że delegacja ustawowa jest niepełna, albo jest niewystarczająca i że mocą rozporządzenia opartego na wątłej podstawie ustawowej ograniczamy zgromadzenia. I bardzo prawdopodobne, że te sprawy będą ludzie wygrywać.  

Władze publiczne zapewniają równy dostęp do świadczeń opieki zdrowotnej finansowanej ze środków publicznych. Ja tego dostępu nie mam, nie mamy wszyscy a jeśli oczywiście chcemy jakiejś porady, mamy teleporadę, a za pieniądze mamy wszystkie świadczenia jakie do tej pory były i to łamie w mojej opinii podstawowe prawa człowieka w tym kraju – to kolejny problem, o który upominali się studenci. Rzecznik praw obywatelskich  podzielił ich zdanie, że absolutnie to prawo jest łamane w Polsce, tzn. pandemia nam udowadnia, że w dużej mierze to, czy przetrwamy, czy przeżyjemy obecnie zależy od przypadkowości, od wielu okoliczności - gdzie mieszkamy, czy były respiratory czy nie, czy karetka dojedzie na czas czy nie. Cały szereg elementów, które powodują, że z równością nie ma to wiele wspólnego.  

Studenci dopytywali się także o to, czy każdy uczeń lub student musi mieć we własnym zakresie możliwości techniczne do zdalnego nauczania, czy musi także na forum klasy czy grupy studenckiej upowszechniać swój wizerunek, czy ograniczenie handlu w niedzielę w dobie kryzysu, ograniczonej przestrzenią liczby osób w sklepie, nie utrudnia zbytnio dostępu do podstawowych dóbr. W rozmowie z rzecznik podkreślał, że wiele z działań, które podejmujemy, to skutek pewnego rodzaju „dorozumianej” zgody społecznej. Studenci mówili o prawie do wspólnego porodu z partnerką, prawie do rzetelnej informacji publicznej. Jedno z pytań dotyczyło naruszania rzetelności procedur sądowych w zakresie pisemnego przesłuchiwania świadka, czy też organizacji posiedzeń sądu na odległość w zakresie tymczasowego aresztowania. Studenci wskazali też na malejącą rolę  Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, spowodowaną bardzo wolnym rozstrzyganiem spraw. 

W swoim wystąpieniu RPO podkreślił, że mamy do czynienia z jednym z największych kryzysów i to w skali globalnej, który zmienia sposób postrzegania rzeczywistości gospodarczej, zdrowotnej i społecznej przez całe państwa, które za najważniejszy cel obrały sobie ochronę własnych obywateli. To karze na nowo przemyśleć charakter międzynarodowej wspólnoty. Prof. Adam Bodnar wskazał też, co jego zdaniem będzie ważne wtedy, kiedy pandemia minie. Po pierwsze, na pewno będzie to oznaczało konieczność przeorganizowania funkcjonowania naszego państwa i głębszego nastawienia na służbę publiczną – to  nie tylko urzędnik, policjant czy sędzia – tylko także lekarz i pielęgniarka, oraz pracownik sanepidu, który nigdy nie był doceniany za to co robi. Służba publiczna to są również nauczyciele, którzy też zostali wrzuceni na głęboką wodę z dnia na dzień jeśli chodzi i nauczanie zdalne. Druga rzecz, która będzie  wydaje mi się – najtrudniejsza w Polsce to jest kwestia tego w jaki sposób państwo ma funkcjonować w kryzysie finansów publicznych, przy konieczności poczynienia masowych oszczędności, kiedy i w jaki sposób ma utrzymać podobny poziom usług publicznych jak miał chociażby przed pandemią. A trzecia rzecz, która jest nie do końca wyjaśniona i jasna - jak będą się kształtowały mechanizmy odpowiedzialności odszkodowawczej skarbu państwa, bo wiele osób utraciło swoje dochody, utraciło swoje przedsiębiorstwa w wyniku błędów polityki państwa i nawet dotacje państwowe mogły tego nie zrekompensować.  

Podsumowując z pewnością pandemia to jest i będzie dla nas wielkie wyzwanie z punktu widzenia przestrzegania praw człowieka – mówił podczas spotkania ze studentami rzecznik Adam Bodnar.  

Koronawirus. Zasiłek dla pracowników podmiotów leczniczych - pytania na infolinię RPO 800-676-676

Data: 2020-12-10

Pani pyta, jak traktować wymóg pozostawania w styczności z osobami chorymi z powodu COVID-19” przy ubieganiu się o 100% wymiaru zasiłku przez pracowników podmiotów leczniczych. Czy konieczna jest praca na oddziale kowidowym, czy wystarczy sama styczność z wieloma niezdiagnozowanymi pacjentami lub praca na oddziale pulmonologicznym?

Przepisy, które mają zastosowanie w tej sprawie, odnoszą się ogólnie do pracowników podmiotów leczniczych, którzy w wyniku pozostawania w styczności z osobami chorymi z powodu COVID-19 (w związku z wykonywaniem obowiązków wynikających z zatrudnienia w podmiocie leczniczym) zakazili się lub zostali skierowani na kwarantannę, izolację w warunkach domowych.

29 listopada 2020 r. weszły w życie nowe regulacje prawne istotne w tej sprawie. Wprowadziły je dwie ustawy:

  • z 28 października 2020 r. o zmianie niektórych ustaw w związku z przeciwdziałaniem sytuacjom kryzysowym związanym z wystąpieniem COVID-19 (Dz.U. 2020 poz. 2112);
  • z 28 października 2020 r. o zmianie ustawy o zmianie niektórych ustaw w związku z przeciwdziałaniem sytuacjom kryzysowym związanym z wystąpieniem COVID-19 (Dz.U. 2020 poz. 2113).

Należy zwrócić uwagę na art. 4g dodany do zmienianej ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych. Został on  dodany przez art. 20 pkt 2 ustawy z  28 października 2020 r. Określa on, że w okresie ogłoszenia stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii ubezpieczonemu zatrudnionemu w podmiocie leczniczym, w okresie podlegania obowiązkowej kwarantannie lub izolacji w warunkach domowych, o których mowa w przepisach o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi, wynikających z pozostawania w styczności z osobami chorymi z powodu COVID-19 w związku z wykonywaniem obowiązków wynikających z zatrudnienia w podmiocie leczniczym oraz w czasie niezdolności do pracy z powodu COVID-19 powstałej w związku z wykonywaniem obowiązków wynikających z zatrudnienia w podmiocie leczniczym przysługuje zasiłek chorobowy, którego miesięczny wymiar wynosi 100% podstawy wymiaru zasiłku obliczonej na podstawie przepisów ustawy o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa.

Warto ponadto wskazać, że art. 4g zmienił ustawę z 2 marca o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych - z dniem 5 września 2020 r. Daje to możliwość przeliczenia podstawy otrzymanego już świadczenia, co następuje na wniosek ubezpieczonego.

Stan prawny na 9 grudnia 2020 r.

Koronawirus. Pytania na infolinię RPO 800-676-676 dot. spotkań, postojowego i mikropożyczek

Data: 2020-12-10

Przedstawiamy kolejne pytania obywateli, które zgłaszane są pod bezpłatnym nr telefonu 800 676 676. Eksperci odpowiadają, podejmują interwencje i wyjaśniają sytuacje sporne.

Pan pyta o możliwość zorganizowania imprezy w domu oraz spotkania kilku/kilkunastu osób w sprawach zawodowych.

Zgodnie z art. 26 ust. 11 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 1 grudnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii do dnia 27 grudnia 2020 r. zakazuje się organizowania  zgromadzeń, w tym imprez, spotkań i zebrań niezależnie od ich rodzaju, z wyłączeniem:

  • spotkań lub zebrań służbowych i zawodowych;
  • imprez i spotkań do 5 osób, które odbywają się w lokalu lub budynku wskazanym jako adres miejsca zamieszkania lub pobytu osoby, która organizuje imprezę lub spotkanie; do limitu osób nie wlicza się osoby organizującej imprezę lub spotkanie oraz osób wspólnie z nią zamieszkujących lub gospodarujących.

W związku  z tym istnieje możliwość zorganizowania zebrania służbowego, które nie jest ograniczone limitem osób. Niemniej jednak należy pamiętać, że takie spotkanie musi mieć charakter wyłącznie służbowy. Zorganizowanie spotkania w innym celu niż służbowe  przy braku limitu osób prowadzi do obejścia prawa. Biorąc pod uwagę powyższe przepisy, w przedstawionej sytuacji spotkanie zawodowe  połączone z imprezą w domu, może odbyć się z zachowaniem rygoru wynikającego z pkt 2  art. 26 ust.11 czyli limit 5 osób z wyłączeniem osoby organizującej i  domowników. Natomiast spotkania lub zebrania z celach służbowych i zawodowych  poza miejscem zamieszkania, a w miejscu wykonywania czynności służbowych lub zawodowych np. w siedzibie spółki, nie są limitowane. Odnośnie zaś  nakazu zakrywania ust i nosa to  do dnia 27 grudnia 2020 r. nakazuje się zakrywanie, przy pomocy odzieży lub jej części, maski, maseczki, przyłbicy albo kasku ochronnego, (o którym mowa w art. 40 ust. 1 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. – Prawo o ruchu drogowym Dz. U. z 2020 r. poz. 110, 284, 568, 695, 1087 i 1517), -  w zakładach pracy, jeżeli w pomieszczeniu przebywa więcej niż 1 osoba, chyba że pracodawca postanowi inaczej.(§25 ust. 1 pkt 2 lit. c).  W tym zakresie   ustawodawca uzależnia rygor sanitarny od decyzji pracodawcy. Jeżeli chodzi zaś o rygor sanitarny na spotkaniach w domu, to żaden przepis  nie reguluje tej sytuacji. Biorąc  jednak pod uwagę  fakt, że spotkanie ma mieć  charakter służbowy i   uczestniczą w nim  osoby, które nie są domownikami, a  decyzja dotycząca rygoru sanitarnego  pozostaje w gestii osoby zapraszającej, to ze względów bezpieczeństwa i zminimalizowania rozprzestrzenia się wirusa Covid-19 powinna ona zaproponować uczestnikom używanie maseczek lub przyłbicy jak również zapewnić środki do dezynfekcji rąk.

Stan prawny na 9 grudnia 2020r.

Pani jest emerytką ze świadczeniem, dorabia na umowie zlecenia. W listopadzie była chora na koronawirusa i nie mogła realizować umowy. Pyta, czy może otrzymać świadczenie postojowe za miesiąc listopad. Nie pobierała zasiłku chorobowego z tytułu choroby.

Wniosek o przyznanie świadczenia postojowego rozstrzyga w decyzji ZUS na wniosek uprawnionego. Składany on jest za pośrednictwem zleceniodawcy lub zamawiającego, a sama okoliczność nabycia uprawnień emerytalnych nie wyłącza możliwości otrzymania świadczenia postojowego. Zgodnie z art. 15zq ust. 3 ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych świadczenie postojowe miało przysługiwać, gdy w następstwie wystąpienia COVID-19 doszło do przestoju w prowadzeniu działalności przez osobę prowadzącą pozarolniczą działalność gospodarczą albo przez zleceniodawcę lub zamawiającego, z którymi została zawarta umowa cywilnoprawna. Trzeba mieć na uwadze, że świadczenie postojowe nie zastępuje zasiłku chorobowego, a prawodawca uchwalił przepisy dot. świadczenia postojowego w celu przeciwdziałania i rozwiązywania sytuacji kryzysowych w gospodarce wywołanych epidemią COVID-19. Obecnie, po wiosennej transzy wypłat świadczeń postojowych dla przedsiębiorców i osób zatrudnionych na umowach cywilnoprawnych, jest skierowany do zainteresowanych nowymi świadczeniami postojowymi art. 15zs1 ww. ustawy:

„1. Osobie, o której mowa w art. 15zq ust. 1 pkt 1, prowadzącej, na dzień złożenia wniosku, o którym mowa w ust. 2, pozarolniczą działalność gospodarczą oznaczoną według Polskiej Klasyfikacji Działalności (PKD) 2007, jako rodzaj przeważającej działalności, kodem 49.39.Z, 77.39.Z, 79.11.A, 90.01.Z, 90.02.Z, 93.29.A, 93.29.B, 93.29.Z, która skorzystała ze świadczenia postojowego w trybie art. 15zs lub art. 15zua, przysługuje prawo do dodatkowego świadczenia postojowego, jeżeli przychód z tej działalności uzyskany w miesiącu kalendarzowym poprzedzającym miesiąc złożenia wniosku, o którym mowa w ust. 2, był niższy co najmniej o 75% w stosunku do przychodu uzyskanego w tym samym miesiącu kalendarzowym w 2019 r.

2. Ustalenie prawa do dodatkowego świadczenia postojowego, o którym mowa w ust. 1, następuje na wniosek osoby prowadzącej pozarolniczą działalność gospodarczą, zawierający dane, o których mowa w art. 15zs ust. 3 pkt 1 lit. a, c i e, pkt 2, 5 i 6, oraz oświadczenie o rodzaju przeważającej działalności, o której mowa w ust. 1, oraz oświadczenie potwierdzające, że jej przychód z działalności uzyskany w miesiącu kalendarzowym poprzedzającym miesiąc złożenia wniosku był niższy co najmniej o 75% w stosunku do przychodu uzyskanego w tym samym miesiącu kalendarzowym w 2019 r., złożone pod rygorem odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych oświadczeń. W oświadczeniu jest zawarta klauzula następującej treści: "Jestem świadomy odpowiedzialności karnej za złożenie fałszywego oświadczenia". Klauzula ta zastępuje pouczenie organu o odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych oświadczeń.

3. Dodatkowe świadczenie postojowe, o którym mowa w ust. 1, oraz koszty obsługi wypłaty tego świadczenia są finansowane z Funduszu Przeciwdziałania COVID-19.

4. Koszty obsługi, o których mowa w ust. 3, wynoszą 0,5% kwoty przeznaczonej na wypłatę dodatkowego świadczenia postojowego.

5. Minister właściwy do spraw turystyki, na wniosek Prezesa Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, przekazuje w roku 2020 na wyodrębniony rachunek bankowy Zakładu Ubezpieczeń Społecznych środki na wypłatę dodatkowego świadczenia postojowego oraz kosztów obsługi wypłaty tego świadczenia.

6. Do dodatkowego świadczenia postojowego stosuje się odpowiednio art. 15zr ust. 1, 3 i 4, art. 15zs ust. 6 i 7, art. 15zu, art. 15zua, art. 15zv, art. 15zx, art. 15zy, art. 15zz i art. 15zza.”.

Zatem zainteresowane osoby powinny sprawdzić m.in. czy pracują w branżach odpowiadających zakresowi ww. oznaczeń PKD.

Pan jako wspólnik spółki cywilnej , który ma zawieszoną działalność, pyta czy może otrzymać mikropożyczkę z Urzędu Pracy.

Na podstawie art. 15 zzd ustawy z dnia 2 marca 2020 r.  o szczegółowych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. 2020 poz. 1842 z późn. zm.), wprowadzono pomoc finansową dla przedsiębiorców, w formie mikropożyczki w kwocie 5000 zł. Z pożyczki może skorzystać mikroprzedsiębiorca, o którym mowa w art. 7 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 6 marca 2018 r. Prawo przedsiębiorców (tj. przedsiębiorca, który w co najmniej jednym roku z dwóch ostatnich lat obrotowych spełniał łącznie następujące warunki:

  1. zatrudniał średniorocznie mniej niż 10 pracowników oraz  osiągnął roczny obrót netto ze sprzedaży towarów, wyrobów i usług oraz z operacji finansowych nieprzekraczający równowartości w złotych 2 milionów euro lub sumy aktywów jego bilansu sporządzonego na koniec jednego z tych lat nie przekroczyły równowartości w złotych 2 milionów euro),
  2. którzy prowadzili działalność gospodarczą przed dniem 1 kwietnia 2020 r. w celu pokrycia bieżących kosztów prowadzenia tej działalności. O pożyczkę mogą ubiegać się także mikroprzedsiębiorcy, którzy nie zatrudniają i nigdy nie zatrudniali pracowników.

Wniosek o pożyczkę należy złożyć do powiatowego urzędu pracy właściwego ze względu na siedzibę.

W związku ze zmianą art. 15 zzd ust. 7 ustawy „COVID-19" pożyczka wraz z odsetkami podlega umorzeniu, pod warunkiem, że mikroprzedsiębiorca będzie prowadził działalność gospodarczą przez okres 3 miesięcy od dnia udzielenia pożyczki. Umorzenie pożyczki nastąpi z urzędu, bez konieczności składania wniosku o umorzenie. Spełnienie warunku umorzenia sprawdzi urząd pracy. Podstawa prawna - art. 77 pkt. 39 ustawy z dnia 19 czerwca 2020 r. o dopłatach do oprocentowania kredytów bankowych udzielanych przedsiębiorcom dotkniętym skutkami COVID-19 oraz o uproszczonym postępowaniu o zatwierdzenie układu w związku z wystąpieniem COVID-19.

W kwestii spółki cywilnej, należy wskazać, że zgodnie ze stanowiskiem Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej z dnia 22 kwietnia 2020 r. o pożyczkę może ubiegać się każdy wspólnik w spółce cywilnej bowiem zgodnie z art. 4 ustawy - Prawo Przedsiębiorców: “przedsiębiorcą jest osoba fizyczna, osoba prawna lub jednostka organizacyjna niebędąca osobą prawną, której odrębna ustawa przyznaje zdolność prawną, wykonująca działalność gospodarczą. Przedsiębiorcami są także wspólnicy spółki cywilnej w zakresie wykonywanej przez nich działalności gospodarczej.”

Odnosząc się do pytania, wspólnik spółki cywilnej jak najbardziej może wnioskować o przyznanie mikropożyczki , jednak musi spełniać warunek o prowadzeniu działalności przed dniem 1 kwietnia 2020 r. Jeżeli działalność gospodarcza w tym czasie była zawieszona, to niestety warunek ten nie będzie spełniony .

W dniu składania wniosku o pożyczkę przedsiębiorca powinien prowadzić działalność gospodarczą. Przedsiębiorcy z zawieszoną działalnością nie będzie przysługiwać pożyczka. Aby uzyskać umorzenie pożyczki, w całym okresie 3 miesięcy od otrzymania pożyczki przedsiębiorca nie może zawiesić działalności gospodarczej, bo właśnie ta pożyczka ma mu pomóc w utrzymaniu się na rynku. Zgodnie z zapisem ustawowym pożyczka przeznaczona jest dla mikroprzedsiębiorców, którzy prowadzili działalność gospodarczą przed dniem 1 marca 2020 r, aby uzyskać pożyczkę, prowadzenie działalności nie może być zawieszone konkretnie dnia 29 lutego br. oraz w dniu składania wniosku.

Polacy liczą, że dzięki środkom UE uporają się ze skutkami pandemii. Pismo RPO do premiera w sprawie weta

Data: 2020-12-09
  • Polacy czekają na przyjęcie przez Unię Europejską programu naprawczego i siedmioletniego budżetu
  • Jako obywatele UE liczą, że umożliwią one uporanie się z gospodarczymi i społecznymi konsekwencjami pandemii
  • A weto rządu może całkowicie zamknąć drogę do środków unijnych
  • Adam Bodnar prosi premiera Mateusza Morawieckiego o należne uwzględnienie praw mieszkańców naszego kraju

Rzecznik Praw Obywatelskich z troską obserwuje proces przyjmowania europejskiego funduszu odbudowy i wieloletnich ram finansowych Unii Europejskiej. Szczególnie niepokoi zapowiedź premiera zawetowania obu instrumentów wraz ze skutkami takiego zablokowania pomocy gospodarczej dla mieszkańców Polski.

W tym roku RPO dwukrotnie zwracał się już do premiera o rzetelne informacje o działaniach podejmowanych przez UE na rzecz zwalczania epidemii i jej skutków (pisma z 21 maja i 8 czerwca 2020 r.). Na żadne z tych pism nie było odpowiedzi. 

Konstytucja powierza RPO zadanie ochrony praw i wolności człowieka i obywatela, a zwłaszcza prawo do otrzymywania od władz krajowych rzetelnych informacji (art. 54 i art. 61 Konstytucji).

W ostatnich dniach premier wielokrotnie mówił o zablokowaniu uchwalenia przez UE budżetu wieloletniego oraz funduszu odbudowy - choć wcześniej potwierdzał podstawowe znaczenie UE w przeciwdziałaniu negatywnym skutkom pandemii. Apelował o europejską solidarność i ambitny budżet Unii, wspierający ożywienie gospodarcze  w Europie. Premier z nadzieją wypowiadał się też o unijnym planie odbudowy, przedstawiał korzyści, które przyniesie Polsce.

W wystąpieniu z 8 czerwca 2020 r. RPO zwracał uwagę, że wykorzystanie środków unijnych będzie warunkowane poszanowaniem praw podstawowych i wartości Unii. Respektowanie zasad państwa prawa i oparcie odbudowy na prawach podstawowych było bowiem częścią programu Komisji Europejskiej. Trwały wtedy również prace nad unijnym rozporządzeniem  o  ogólnym systemie warunkowości dla ochrony budżetu Unii, którego projekt został przedstawiony przez Komisję Europejską już w 2018 r.

Rzecznik prosił w tamtym wystąpieniu, aby informacje rządu w sprawie funduszy przeznaczanych przez UE na zwalczenie konsekwencji epidemii były rzetelne, pełne i dokładne, a zatem obejmowały również zasadnicze warunki i kryteria korzystania z tych funduszy przez państwa Unii. Takich informacji ani premier, ani członkowie rządu nie przekazywali. Tworzyli zaś mylne wrażenie, że środki te są dla Polski zagwarantowane bezwarunkowo.

Ówczesne obawy ziściły się. Przygotowany został ostateczny projekt rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady UE ustanawiający mechanizm warunkowości. Wprowadza on rozwiązania chroniące unijne środki budżetowe w przypadku naruszenia przez państwo członkowskie zasad praworządności. Ma on dotyczyć zarówno  budżetu Unii na lata 2021–2027, jak i programu odbudowy po pandemii. Może wydatnie wpłynąć na ograniczenie środków dla naszego kraju.

Zagrożenie dostępu do środków unijnych stało się bardziej realne niż kiedykolwiek. Weto rządu może całkowicie zamknąć do nich drogę. Zablokowanie przyjęcia przez Unię budżetu wieloletniego oraz funduszu odbudowy nie jest alternatywą. A premier zapowiadał, że planowany podział środków z obu instrumentów jest bardzo korzystny dla Polski. Przyrównywał je nawet do Planu Marshalla.

Epidemia COVID-19 stała się powodem wielu wyrzeczeń Polaków ze względu na epidemię. Ograniczono  możliwości zarobkowania, przemieszczania się, utrzymywania kontaktów rodzinnych i społecznych, korzystania z obiektów edukacji, kultury, handlu, gastronomii, sportu i turystyki, uprawiania kultu religijnego itp. Nie mogą w pełni korzystać z przysługujących im praw i wolności.

Teraz czekają na przyjęcie przez Unię programu naprawczego i siedmioletniego budżetu. Jako obywatele UE liczą, że środki unijne umożliwią uporanie się z gospodarczymi i społecznymi konsekwencjami pandemii i środków podjętych dla jej zwalczania.

Adam Bodnar poprosił premiera Mateusza Morawieckiego o wzięcie pod uwagę tego stanowiska i  należne uwzględnienie praw mieszkańców naszego kraju.

VII.7010.2.2020

RPO zaskarżył decyzję sanepidu o 5 tys. zł kary za brak maseczki w sklepie w listopadzie 2020 r.

Data: 2020-12-07

RPO przypomina, że w momencie nałożenia kary nie było do niej podstaw prawnych. RPO alarmował w tej sprawie władze od maja 2020 r. Ostatecznie Sejm przyjął ustawę w tej sprawie dopiero w grudniu 2020.

Ustawa o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi (w art. 46a), do której władze odwoływały się w rozporządzeniach „covidowych”, pozwalała zobowiązywać do noszenia maseczek osoby chore albo podejrzane o chorobę – ale nie wszystkich obywateli

Potwierdzeniem tezy o braku ustawowych podstaw do ustanowienia przez Radę Ministrów powszechnego obowiązku zakrywania ust i nosa jest dokonana z dniem 29 listopada 2020 r., na mocy ustawy z dnia 28 października 2020 r. o zmianie niektórych ustaw w związku z przeciwdziałaniem sytuacjom kryzysowym związanym z wystąpieniem COVID-19 (Dz.U. poz. 2112), nowelizacja art. 46b ustawy zakaźnej. Doszło bowiem do dodania do przywołanej jednostki redakcyjnej pkt. 13 stanowiącego, że w rozporządzeniu, o którym mowa w art. 46a, można ustanowić „nakaz zakrywania ust i nosa, w określonych okolicznościach, miejscach i obiektach oraz na określonych obszarach, wraz ze sposobem realizacji tego nakazu”.

Nie powinno więc budzić wątpliwości, że w momencie, gdy pani N. została ukarana, powszechny obowiązek zakrywania ust i nosa nie był żadnym z obowiązków, które mogła wprowadzić Rada Ministrów. Wymierzając pani N. karę za nieprzestrzeganie obowiązku zakrywania ust i nosa, organ naruszył zatem art. 48a ust. 1 ustawy.

V.7018.794.2020

 

Koronawirus. "Dążymy do maksymalizacji wydajności krajowych zasobów” - MZ odpowiada RPO ws. oferty pomocy Niemiec

Data: 2020-12-07
  • Ministerstwo Zdrowia i inne podmioty starają się, aby jak najbardziej zwiększyć możliwości polskiego systemu ochrony zdrowia, dążąc w pierwszej kolejności do maksymalizacji wydajności krajowych zasobów
  • Rząd wprowadził szereg rozwiązań zaradczych, których skutki już zaczynają być odczuwalne w postaci stabilizacji liczby nowych zakażeń
  • Na skutek tych działań liczba łóżek dla pacjentów oraz respiratorów z COVID-19 jest obecnie w pełni zabezpieczona – zapewnia resort
  • Taka jest odpowiedź rządu na wystąpienie RPO do premiera w sprawie oferty pomocy Niemiec w walce z koronawirusem

6 listopada 2020 r. Rzecznik Praw Obywatelskich wystąpił do premiera Mateusza Morawieckiego w sprawie możliwości przyjęcia pomocy od strony niemieckiej w walce z COVID-19.

Adam Bodnar pisał, że ochrona życia i zdrowia, zapewnienie równego dostępu do opieki zdrowotnej i zwalczanie chorób epidemicznych to konstytucyjny obowiązek władz. A trudno jest dziś się z niego wywiązać wyłącznie dzięki krajowym możliwościom. Prawnym i moralnym obowiązkiem polskich władz jest skorzystanie z tej pomocy. Z ubolewaniem stwierdził, że dotychczas się na to nie zdecydowano mimo gwałtownie pogarszającej się sytuacji epidemicznej 

Skala zakażeń w Polsce wzrasta w zatrważającym tempie. Dobowy wzrost  liczby osób zakażonych wirusem SARS-CoV-2 w Polsce przekroczył 27 tys. Wszystko wskazuje, że mamy do czynienia z poważnym kryzysem w polskiej służbie zdrowia.

W szpitalach brakuje miejsc dla nowych chorych, wymagających pilnej hospitalizacji. Brakuje niezbędnego sprzętu medycznego i zmniejszającej się gwałtownie liczbie wolnych respiratorów. A liczba personelu medycznego odpowiednio wykwalifikowanego do niesienia pomocy chorym na Covid–19, w tym do obsługi urządzeń wspomagających oddychanie, jest niewystarczająca.

Takie informacje mediów znajdują potwierdzenie w licznych skargach obywateli do RPO. A chodzi nie tylko o chorych czy podejrzanych o zachorowanie na Covid -19, ale także o osoby cierpiące na inne schorzenia. Mają one obecnie bardzo utrudniony dostęp do leczenia.

Odpowiedź MZ

Dwustronna polsko-niemiecka współpraca w zakresie walki z pandemią jest prowadzona, czego przykładem jest niemiecka inicjatywa z czerwca br. – odpisała 4 grudnia wiceminister zdrowia Anna Goławska.

Federalne Ministerstwo Zdrowia Niemiec, na znak solidarności europejskiej oraz dobrej i przyjaznej współpracy sąsiedzkiej, zainicjowało, na podstawie umowy darowizny pomiędzy ministerstwami zdrowia RP i RFN, przekazanie na rzecz strony polskiej materiałów do osłony twarzy – maseczek higienicznych. MZ otrzymało w ramach pomocy ok. 133 palet (prawie 3 mln) takich maseczek.

Ponadto w zakresie zwalczania pandemii COVID-19 Polska od początku działa w ramach gremiów międzynarodowych, w tym przede wszystkim Unii Europejskiej. Zakres tej współpracy jest na ten moment z punktu widzenia MZ wystarczający, jeśli chodzi o zabezpieczenie Polski w kontekście walki z pandemią. Współpraca Ministerstwa Zdrowia z Komisją Europejską i innymi instytucjami UE obejmuje zarówno działania bezpośrednio nakierowane na zwalczanie pandemii, jak również działania przyszłościowe w celu lepszego reagowania na podobne epidemie i ich skutki.

Polska realizuje także prace na forum Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) oraz Grupy Wyszehradzkiej (V4). Od 1 lipca br. Polska przewodniczy V4, a wymiana informacji co do badań nad koronawirusem, możliwości wynalezienia szczepionki, organizacji służby zdrowia, a także dobrych praktyk stosowanych w poszczególnych krajach mających na celu ograniczenie rozprzestrzeniania się choroby stanowią obecnie główną oś prac Polski w ramach V4.

Ministerstwo Zdrowia wraz z innymi podmiotami administracji publicznej czyni najwyższe starania, aby w jak największym stopniu zwiększyć możliwości polskiego systemu ochrony zdrowia, dążąc w pierwszej kolejności do maksymalizacji wydajności krajowych zasobów.

Na ten moment rząd polski wprowadził szereg rozwiązań zaradczych, których skutki już zaczynają być odczuwalne w postaci stabilizacji liczby nowych zakażeń. Na skutek tych działań liczba łóżek dla pacjentów oraz respiratorów z COVID-19 jest obecnie w pełni zabezpieczona.

Należy dodatkowo zauważyć, że jeśli chodzi o zasoby sprzętowe Polska w ramach przygotowania do jesiennej fali zachorowań zakupiła sprzęt medyczny, środki ochrony indywidualnej, środki do dezynfekcji etc. Stosownie do potrzeb uruchamiane są kolejne asortymenty rezerw strategicznych: butle tlenowe, pompy infuzyjne oraz inne zasoby stanowiące infrastrukturę do przygotowania kolejnych miejsc hospitalizacji pacjentów.

W celu usprawnienia pracy służb medycznych Polska wprowadziła szereg rozwiązań motywujących personel medyczny do walki z COVID-19 rozpoczynając od zachęt finansowych, a skończywszy na ułatwieniach w kwestii zwolnienia z kwarantanny. Ponadto trwają prace nad ułatwieniem dostępu do zawodu lekarza Polsce dla medyków spoza UE.

V.7010.228.2020

Koronawirus. Pytania na infolinię RPO 800-676-676 dot. limitu osób, egzaminów szkolnych i uprawnień Sanepidu

Data: 2020-12-07

Pan skarży się na społeczne i administracyjne przyzwolenie na tłumy w galeriach handlowych i na ulicach podczas protestów, gdy w kościołach realnie są zachowywane ostre limity osób na metr kwadratowy.

Ograniczenia dotyczące ilości osób mogących przebywać na określonej powierzchni, dotyczą praktycznie każdego aspektu naszego życia.

Zgodnie z § 24 ust. 1. pkt 1 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 1 grudnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii do dnia 27 grudnia 2020 r., w przypadku gdy przemieszczanie się następuje pieszo - jednocześnie mogą się poruszać osoby w odległości nie mniejszej niż 1,5 m od siebie. Od tej zasady zostały przewidziane następujące wyjątki gdy:

a) zachowanie tej odległości nie jest możliwe ze względu na opiekę nad:

– dzieckiem do ukończenia 13. roku życia,

– osobą z orzeczeniem o niepełnosprawności, osobą z orzeczeniem o stopniu niepełnosprawności, osobą z orzeczeniem o potrzebie kształcenia specjalnego lub osobą, która ze względu na stan zdrowia nie może poruszać się samodzielnie,

b) przemieszczają się osoby wspólnie zamieszkujące lub gospodarujące,

c) jest realizowany nakaz zakrywania ust i nosa.

W §  11 ust. 4 ww. rozporządzenia prawodawca postanowił, że w obiektach handlowych lub usługowych o powierzchni sprzedaży lub świadczenia usług powyżej 2000 m lub w placówkach handlowych (tj. w obiektach, w których jest prowadzony handel oraz są wykonywane czynności związane z handlem, w szczególności: sklep, stoisko, stragan, hurtownię, skład węgla, skład materiałów budowlanych, dom towarowy, dom wysyłkowy, biuro zbytu - jeżeli w takiej placówce praca jest wykonywana przez pracowników lub zatrudnionych) lub świadczących usługi pocztowe może przebywać jednocześnie nie więcej niż:

  • 1 osoba na 10 m2 - w przypadku obiektów i placówek o powierzchni przeznaczonej w celu sprzedaży lub świadczenia usług nie większej niż 100 m2,
  • 1 osoba na 15 m2 - w przypadku obiektów i placówek o powierzchni przeznaczonej w celu sprzedaży lub świadczenia usług większej niż 100 m2)

- z wyłączeniem obsługi.

Natomiast zgodnie z §  26 ust. 1 ww. rozporządzenia do dnia 27 grudnia 2020 r. zakazuje się organizowania zgromadzeń w rozumieniu art. 3 ustawy z dnia 24 lipca 2015 r. - Prawo o zgromadzeniach, z wyłączeniem zgromadzeń organizowanych na podstawie zawiadomienia, o którym mowa w art. 7 ust. 1, art. 22 ust. 1, albo decyzji, o której mowa w art. 26b ust. 1 tej ustawy, przy czym:

  • maksymalna liczba uczestników nie może być większa niż 5;
  • odległość pomiędzy zgromadzeniami nie może być mniejsza niż 100 m.

Zaś dalej w ust. 8 prawodawca przewidział, że do dnia 27 grudnia 2020 r. zgromadzenia organizowane w ramach działalności kościołów i innych związków wyznaniowych mogą się odbywać, pod warunkiem, że w przypadku gdy zgromadzenie odbywa się:

  • w budynkach i innych obiektach kultu religijnego, znajduje się w nich, przy zachowaniu odległości nie mniejszej niż 1,5 m, nie więcej uczestników niż 1 osoba na 15 m2 powierzchni, oprócz osób sprawujących kult religijny lub osób dokonujących pochowania, lub osób zatrudnionych przez zakład lub dom pogrzebowy w przypadku pogrzebu, oraz że uczestnicy realizują nakaz zakrywania ust i nosa, o którym mowa w § 25 ust. 1, z wyłączeniem osób sprawujących kult religijny;
  • na zewnątrz, uczestnicy przebywają w odległości nie mniejszej niż 1,5 m od siebie i realizują nakaz zakrywania ust i nosa, o którym mowa w § 25 ust. 1, z wyłączeniem osób sprawujących kult religijny.

Rzecznik Praw Obywatelskich wielokrotnie od wiosny przestawiał swoje uwagi i zastrzeżenia do przepisów związanych ze stanem epidemii. Przykładowo kwestię prawa do zgromadzeń i wolności uzewnętrzniania religii podniósł w wystąpieniu generalnym do premiera z 4.06.2020 r. ( https://www.rpo.gov.pl/sprawy-generalne/index.php?sprawa=12509), czy w stanowisku do Prokuratora Krajowego z 30.10.2020 r. (https://www.rpo.gov.pl/pl/content/nie-mozna-scigac-kobiet-za-korzystanie-z-konstytucyjnych-wolnosci-rpo-swieczkowski).

Stan prawny aktualny na dzień 3.12.2020 r.

 

Pan pyta o podstawy prawne organizowania przez szkołę, w której uczy się jego syn, próbnego egzaminu ósmoklasisty, przecież nauka odbywa się w formie zdalnej i obowiązują zasady związane z epidemią, np. zakaz przemieszczania się dzieci bez opieki dorosłych.

Jeżeli chodzi o  próbny egzamin ósmoklasisty to w tym roku kalendarzowym odbył on się  w dniach 30 marca oraz 1 kwietnia dla osób, które wyraziły na to zgodę. Szczegółowe informacje na temat sposobu przeprowadzenia egzaminu można znaleźć  pod linkiem :

Próbny egzamin ósmoklasisty – informacja MEN i CKE - Ministerstwo Edukacji Narodowej - Portal Gov.pl (www.gov.pl)

W kwestii przeprowadzenia egzaminu w przyszłym roku kalendarzowym (obecnym szkolnym), trudno stwierdzić na jakich zasadach się on odbędzie, gdyż sytuacja epidemiologiczna jest niezwykle zmienna.

Natomiast zagadnienie zakazu przemieszczania się dzieci bez opieki dorosłych zostało uregulowane w  § 9  (rozporządzenia Rady Ministrów  dnia 1 grudnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii. ), zgodnie z którym do dnia 27 grudnia 2020 r., od poniedziałku do piątku w dniach, w których szkoły lub placówki oświatowe prowadzą zajęcia dydaktyczno-wychowawcze lub opiekuńcze, w godzinach 8.00–16.00, przemieszczanie się małoletnich do ukończenia 16 - tego roku życia może się odbywać wyłącznie pod opieką osoby sprawującej władzę rodzicielską, opiekuna prawnego albo innej osoby dorosłej, chyba że przemieszczanie się ma na celu dotarcie do szkoły lub placówki oświatowej albo powrót z nich do miejsca zamieszkania.

Stan prawny na 3 grudnia 2020r.

 

Pani pyta czy pracownik Sanepidu ma prawo ją legitymować.

Podstawą prawną działania organu jakim jest Państwowa Inspekcja Sanitarna jest ustawa z dnia 14 marca 1985 roku.

Inspekcja została powołana do realizacji zadań z zakresu zdrowia publicznego, w szczególności poprzez sprawowanie nadzoru nad warunkami: higieny środowiska, higieny pracy w zakładach pracy, higieny radiacyjnej, higieny procesów nauczania i wychowania, higieny wypoczynku i rekreacji, zdrowotnymi żywności oraz żywienia, higieniczno-sanitarnymi, jakie powinien spełniać personel medyczny, sprzęt oraz pomieszczenia, w których są udzielane świadczenia zdrowotne.

Inspekcja wykonuje zadania poprzez sprawowanie zapobiegawczego i bieżącego nadzoru sanitarnego oraz prowadzenie działalności zapobiegawczej i przeciwepidemiologicznej w zakresie chorób zakaźnych i innych chorób powodowanych warunkami środowiska.

Na mocy art. 25 i art. 26 ww. ustawy Inspektor sanitarny w związku z wykonywaną kontrolą ma prawo: wstępu o każdej porze dnia i nocy do zakładów pracy oraz wszystkich pomieszczeń,

  • obiektów użyteczności publicznej, (są to m.in. budynki i ich otoczenia przeznaczone na potrzeby administracji publicznej, wymiaru sprawiedliwości, kultury, oświaty, szkolnictwa wyższego, nauki, opieki zdrowotnej, opieki społecznej i socjalnej, obsługi bankowej, gastronomii, usług, turystyki, sportu, świadczenia usług pocztowych lub telekomunikacyjnych)
  • obiektów handlowych,
  • ogrodów działkowych i nieruchomości oraz wszystkich pomieszczeń wchodzących w ich skład, obiektów będących w trakcie budowy,

Inspektor ma prawo : żądania pisemnych lub ustnych informacji oraz wzywania i przesłuchania osób, żądania okazania dokumentów i udostępniania wszelkich danych, pobierania próbek do badań laboratoryjnych.

Ponadto, Inspektor sanitarny ma także prawo wstępu do mieszkań w razie podejrzenia lub stwierdzenia choroby zakaźnej, zagrożenia zdrowia czynnikami środowiskowymi, a także jeżeli w mieszkaniu jest lub ma być prowadzona działalność produkcyjna lub usługowa. W razie stwierdzenia naruszenia wymagań higienicznych i zdrowotnych, inspektor nakazuje, w drodze decyzji, usunięcie w ustalonym terminie stwierdzonych uchybień.

Jeżeli naruszenie wymagań higienicznych lub zdrowotnych powoduje bezpośrednie zagrożenie życia lub zdrowia ludzi, inspektor nakazuje unieruchomienie zakładu pracy lub jego części (stanowiska pracy, maszyny lub innego urządzenia), zamknięcie obiektu użyteczności publicznej, wyłączenie z eksploatacji środka transportu, wycofanie z obrotu środka spożywczego, przedmiotu użytku, materiałów i wyrobów przeznaczonych do kontaktu z żywnością, kosmetyku lub innego wyrobu mogącego mieć wpływ na zdrowie ludzi. Decyzje w w/w sprawach podlegają natychmiastowemu wykonaniu.

Uprawnienia kontrolne mają istotne znaczenie dla ustalenia prawidłowego stanu faktycznego spraw objętych kontrolą organów Państwowej Inspekcji Sanitarnej, a co za tym idzie - umożliwiają one realizację zasady prawdy obiektywnej w postępowaniach kontrolnych. Polegają one bowiem na żądaniu pisemnych lub ustnych informacji, wzywaniu i przesłuchiwania osób, żądaniu okazania dokumentów i udostępniania wszelkich danych, a także na pobieraniu próbek do badań laboratoryjnych, jednak te uprawnienia stosuje się w sytuacji kontroli przez Inspekcję, w podjętych sprawach na mocy ww. uprawnień.

Zatem w ustawie nie ma uprawnień do kontrolowania przez Inspektora Państwowej Inspekcji Sanitarnej prywatnej osoby, w zupełnym oderwaniu od prowadzonej kontroli np. w sklepie, czy na ulicy bez obecności przedstawicieli organów ścigania jakim jest np. Policja, i żądania wylegitymowania się.

 

Pan informuje, że dziecko chciałoby urządzić przyjęcie okolicznościowe i pyta ilu gości może zaprosić i jakie są kary za przekroczenie maksymalnej liczby gości.

W obecnej sytuacji epidemicznej nie ma możliwości urządzenia przyjęcia okolicznościowego jako imprezy mającej się odbyć poza domem. Odnosi się to także do sytuacji, gdy chcielibyśmy urządzić takie przyjęcie na prośbę dziecka, ponieważ do dnia 27 grudnia 2020 r. imprezy i spotkania nie mogą się odbywać w restauracjach czy w innych salach do tego przeznaczonych.

Organizator planowanej imprezy przede wszystkim powinien zapoznać się z aktualnymi przepisami, które regulują zasady organizowania imprez i spotkań. Obecnie jest to rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 1 grudnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz.U. 2020 poz. 2132). W treści § 26 ust. 11 pkt. 2  tego rozporządzenia wskazano, że do dnia 27 grudnia 2020 r. zakazuje się organizowania innych niż określone w ust. 1 zgromadzeń, w tym imprez, spotkań i zebrań niezależnie od ich rodzaju, z wyłączeniem imprez i spotkań do 5 osób, które odbywają się w lokalu lub budynku wskazanym jako adres miejsca zamieszkania lub pobytu osoby, która organizuje imprezę lub spotkanie; do limitu osób nie wlicza się osoby organizującej imprezę lub spotkanie oraz osób wspólnie z nią zamieszkujących lub gospodarujących.

Należy ponadto wspomnieć o art. 116 kodeksu wykroczeń w brzmieniu nadanym ustawą z dnia 28 października 2020 r. o zmianie niektórych ustaw w związku z przeciwdziałaniem sytuacjom kryzysowym związanym z wystąpieniem COVID-19 (Dz.U. 2020 poz. 2112). Przepis ten przewiduje, że kto nie przestrzega zakazów, nakazów, ograniczeń lub obowiązków określonych w przepisach o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi, podlega karze grzywny albo karze nagany (§ 1a). Tej samej karze podlega, kto, sprawując pieczę nad osobą małoletnią lub bezradną, nie dopełnia obowiązku spowodowania, aby osoba ta zastosowała się do określonych w § 1 i 1a zakazów, nakazów, ograniczeń lub obowiązków albo decyzji (§ 2). Przypomnijmy też, że policjant może skierować sprawę do sanepidu, który w uzasadnionym przypadku nakłada kary administracyjne.

Informacje o aktualnych ograniczeniach nakazach i zakazach w związku ze stanem epidemii są dostępne na: https://www.gov.pl/web/koronawirus/aktualne-zasady-i-ograniczenia

Stan prawny na dzień 4 grudnia 2020 r.

Nakaz kwarantanny granicznej – bez podstawy prawnej. Skarbowi Państwa grozi zalew spraw o odszkodowania. Pismo RPO do premiera

Data: 2020-12-04
  • Sądy administracyjne uznają, że Minister Zdrowia bez podstawy prawnej wprowadził obowiązek poddania się kwarantannie dla wracających do kraju
  • A nie był on ustawowo uprawniony do ustanowienia takiej kwarantanny - efektem było bezprawne pozbawianie wolności
  • Nakaz takiej kwarantanny mogła wprowadzić Rada Ministrów, ale i tak mógł on dotyczyć tylko osoby zdrowej, która była narażona na zakażenie, a nie każdej przekraczającej granicę
  • Skoro bezprawne pozbawienie wolności objęło tysiące osób, to mają one prawo do żądania odszkodowania od Skarbu Państwa

Rzecznik Praw Obywatelskich prosi o stanowisko w tej sprawie premiera Mateusza Morawieckiego.

Ludzie od początku skarżyli się na kwarantannę graniczną.  Uniemożliwiała im powrót do pracy czy kontakty z bliskimi. Sprzeciwiali się bezpodstawnemu przedłużaniu kwarantanny, gdy testy na obecność koronawirusa wyszły im ujemne. Zdarzało się, że ktoś wskutek niezgodnego z prawem nałożenia kwarantanny stracił pracę.

Już wcześniej (m.in. w wystąpieniu z 4 czerwca 2020 r. do Prezesa Rady Ministrów) RPO wskazywał, że wprowadzany kolejnymi rozporządzeniami - najpierw rozporządzeniami Ministra Zdrowia, a następnie rozporządzeniami Rady Ministrów - obowiązek poddania się kwarantannie po przekroczeniu granicy narusza wolność poruszania się po terytorium Rzeczypospolitej (art. 52 ust. 1 Konstytucji) oraz wolność osobistą (art. 41 ust. 1 Konstytucji). Ograniczenie tych wolności może nastąpić bowiem tylko w ustawie.

W zakresie dotyczącym rozporządzenia Ministra Zdrowia z 13 marca 2020 r. w sprawie ogłoszenia na obszarze RP stanu zagrożenia epidemicznego, a następnie rozporządzenia Ministra Zdrowia 20 marca 2020 r. w sprawie ogłoszenia na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej stanu epidemii -  nakładających na osoby przekraczające granicę państwową obowiązek poddania się kwarantannie - Rzecznik wskazywał również, że minister (niezależnie od tego, że materia regulowana rozporządzeniem jest materią ustawową) w ogóle nie miał upoważnienia do uregulowania tego zagadnienia w rozporządzeniu.

Minister działał więc bez jakiejkolwiek podstawy prawnej. Samoistnie pozbawił liczną grupę obywateli polskich wolności osobistej oraz wolności przemieszczania się. Cechy pozbawienia wolności osobistej z pewnością spełnia kwarantanna będąca odosobnieniem osoby zdrowej.

Rozporządzenia Ministra Zdrowia wydano na podstawie art. 46 ust. 2 i 4 ustawy z 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi. Nawet dla osoby nie będącej prawnikiem jest oczywiste, że żaden z tych przepisów nie dawał ministrowi uprawnienia do wprowadzenia obowiązku kwarantanny w stosunku jakichkolwiek osób, w tym - przekraczających granicę.

W obowiązującym w dacie wydania tych rozporządzeń stanie prawnym obowiązek poddania się kwarantannie mogła wprowadzić wyłącznie Rada Ministrów. Podstawę do wprowadzenia takiego obowiązku stanowił art. 46b pkt 5 ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi. W przypadku Rady Ministrów zakres podmiotowy kwarantanny wyznacza jej ustawowa definicja z ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń oraz chorób zakaźnych u ludzi. Legalnie może ona dotyczyć osoby zdrowej, która była narażona na zakażenie, a nie osoby, której jedyną cechą jest przekroczenie granicy państwowej.

Nie może być zatem wątpliwości, że Minister Zdrowia, działając bez podstawy prawnej, w sposób samoistny pozbawił liczną grupę obywateli wolności osobistej oraz swobody poruszania się po terytorium RP. Bezprawność działań Ministra Zdrowia w tym zakresie potwierdza kształtujące się już orzecznictwo sądów administracyjnych.

W prawomocnym wyroku z  27 lipca 2020 r. (sygn. akt III SA/Gl 319/20) Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach - w wyniku rozpoznania skargi RPO - sąd podzielił zarzut, że przepisy rozporządzenia MZ, wprowadzające obowiązek poddania się kwarantannie po przekroczeniu granicy, zostały wydane bez podstawy prawnej. Taki pogląd prawny wyrażono także w nieprawomocnym wyroku tego sądu z 20 października 2020 r. (sygn. akt III SA/Gl 540/20), a także w prawomocnych wyrokach Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego z 23 września 2020 r. (sygn. akt II SA/Go 332/20, sygn. akt II SA/Go 331/20).

Zgodnie z art. 7 Konstytucji organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa. Dlatego za działania wykraczające poza te granice - a więc za działania bezprawne - władza powinna ponosić odpowiedzialność wobec społeczeństwa i poszczególnych obywateli, których prawa lub wolności naruszyła.

Kierując wystąpienia do MZ i premiera, RPO od początku stanu zagrożenia epidemicznego oraz po ogłoszeniu stanu epidemii, wskazywał, że:

  • Minister Zdrowia w ogóle nie ma jakichkolwiek uprawnień do regulowania w rozporządzeniu materii obowiązku poddania się kwarantannie;
  • legalnie, a więc zgodnie z ustawą, obowiązek ten może obejmować wyłącznie odosobnienie osoby zdrowej, która była narażona na zakażenie. Nie można więc poddać kwarantannie - tak jak to czyni także obecnie w swoich rozporządzeniach Rada Ministrów - osoby, której jedyną cechą istotną jest przekroczenie granicy państwowej.

- Niestety, co stwierdzam z przykrością, wystąpienia te nie doprowadziły do zmiany sytuacji prawnej w tym zakresie. W związku z tym obecnie za bezprawne naruszenie chronionych konstytucyjnie praw władza publiczna powinna wziąć na siebie odpowiedzialność. Z art. 41 ust. 5 Konstytucji RP wynika, że każdy bezprawnie pozbawiony wolności ma prawo do odszkodowania – pisze Adam Bodnar.   

Ponieważ takie bezprawne pozbawienie wolności dotyczy z dużym prawdopodobieństwem tysięcy osób, które po przekroczeniu granicy zmuszono do poddania się kwarantannie zarządzonej bez podstawy prawnej, problem realizacji prawa tych osób, wynikającego z art. 41 ust. 5 Konstytucji, wymaga systemowego rozwiązania. Dlatego RPO poprosił o stanowisko premiera Mateusza Morawieckiego.

Odpowiedź Ministra Zdrowia (aktualizacja 13 stycznia 2021 r.)

Minsiter Zdrowia nie podziela stanowiska dotyczącego niezgodności przepisów rozporządzenia Ministra Zdrowia z 13 marca 2020 r. w sprawie ogłoszenia na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej stanu zagrożenia epidemicznego, a następnie rozporządzenia Ministra Zdrowia z 20 marca 2020 r. w sprawie ogłoszenia na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej stanu epidemii  - nakładających na osoby przekraczające granicę państwową obowiązek poddania się kwarantannie, z przepisami upoważnienia ustawowego zawartego w art. 46 ust. 2 i 4 ustawy z 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi. Zgodnie z przepisami ww. ustawy Minister Zdrowia w ramach upoważnienia mógł wprowadzić czasowe ograniczenie określonego sposobu przemieszczania się.

Przepisy ww. rozporządzeń takie ograniczenie wprowadziły poprzez wskazanie, że osoby przyjeżdzające z zagranicy będą musiały odbyć kwarantannę – czyli przebywać w odosobnieniu przez określony czas. Ograniczeniem w przemieszczaniu był brak możliwości opuszczania miejsca kwarantanny. 

W ocenie Ministra Zdrowia brak wyraźnego wskazania w przepisie upoważniającym „kwarantanny” jako środka ograniczającego możliwość przemieszczania się nie oznacza, że w ramach wprowadzania ograniczeń w zakresie przemieszczania się nie można było tego środka wykorzystać.

W związku z powyższym Minister Zdrowia nie podziela poglądu o bezpodstawnym pozbawieniu wolności i w konsekwencji nie widzi potrzeby wprowadzania systemowych rozwiązań związanych z realizacją praw wynikających z art. 41 ust. 5 Konstytucji RP w zakresie prawa do odszkodowania dla osób, wobec których zastosowanie miały przepisy ww. rozporządzeń - podsumował min. Adam Niedzielski. 

VII.565.492.2020

Koronawirus. Informacje o sytuacji epidemiologicznej w kolejnych DPS-ach, gdzie stwierdzono zakażenia

Data: 2020-12-04
  • W DPS w Brzezinach zakażonych było 63 mieszkańców. W DPS w Tyszowcach i DPS w Słupi ponad 70 osób
  • Placówki mogły liczyć na wsparcie wojewodów

W domach pomocy społecznej, prywatnych domach opieki i zakładach opiekuńczo-leczniczych przebywają osoby z grup najbardziej narażonych na zakażenie: osoby starsze, schorowane, z niepełnosprawnościami. Zakażenia mogą pojawić się także w innych zamkniętych placówkach.

W związku z pojawiającymi się doniesieniami medialnymi, Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur  pytał odpowiednie organy o działania podjęte w tych placówkach w ramach epidemii koronawirusa.

Do zadań KMPT (który działa w strukturze Biura RPO) należy sprawdzanie czy w placówkach, gdzie osoby mogą przebywać wbrew swojej woli np. na podstawie sądowego postanowienia, nie dochodzi do okrutnego, poniżającego traktowania lub tortur.

DPS w Brzezinach

Odpowiadając na pismo KMPT w sprawie sytuacji w Domu Pomocy Społecznej w Brzezinach, starosta Renata Kobiera poinformowała, że pod koniec października 2020 roku przebadano wszystkich mieszkańców placówki na obecność koronawirusa. Wszystkie wyniki były wówczas negatywne.

Sytuacja uległa pogorszeniu na początku listopada. 5 listopada 2020 roku wykonano testy u 8 mieszkańców. Testy dały wynik dodatni. W związku z tym, 12 listopada przeprowadzono testy u pozostałych mieszkańców. Wynik pozytywny otrzymało wówczas 63 mieszkańców, wynik negatywny 27 osób. Jedna osoba nie wyraziła zgody na wykonanie badania. Także 15 członków personelu otrzymało wynik pozytywny. W kwarantannie przebywało 28 mieszkańców DPS, pozostali pensjonariusze przebywali w izolacji. Ponadto kwarantanną zostało objętych 6 pracowników.

- W związku z zaistniałą sytuacją testy wykonywane były (i są) na bieżąco zarówno mieszkańcom jak i pracownikom – zadeklarowała Renata Kobiera.

Dodała, że spośród mieszkańców DPS jedna osoba była jest hospitalizowana. Po dokonanej analizie ustalono, że pierwszym zakażonym pacjentem była pracownica kuchni, która została zarażona od członka rodziny.

Starosta zapewniła, że od momentu pojawienia się zakażonego pracownika podjęto działania zmierzające do izolacji osób mających kontakt z osoba zakażoną. Stosowany jest reżim sanitarny, na bieżąco wykonywane są testy. Zarówno mieszkańcy jak i personel są objęci szczególną obserwacją. Ponadto zastosowano izolację mieszkańców chorych od zdrowych. Spożywanie posiłków odbywa się w pokojach, obowiązuje zakaz wychodzenia poza teren DPS. Dezynfekowane są wszystkie pomieszczenia, które dodatkowo są cyklicznie wietrzone. W odniesieniu do personelu stosowany jest system pracy rotacyjnej w zespołach.

- W kwestii problemów z zatrudnieniem DPS boryka się z podobnymi problemami, jak pozostałe DPS w całym kraju nie tylko w czasie zagrożenia Sars-CoV-2, ale także poza nim. Głównie jeżeli chodzi o obsadę dyżurów pielęgniarskich. Aktualnie bezpośrednio z mieszkańcami wykonuje pracę 11 pracowników. To zdecydowanie za mało, jednakże wyrażam nadzieję, że momencie powrotu personelu, przebywającego na kwarantannie sytuacja winna ulec poprawie. Aczkolwiek zaznaczam, że zapewniamy ciągłość funkcjonowania jednostki, pomimo niedoboru personelu. Nadto, co jest niezmiernie istotne braki kadrowe nie powodują negatywnych skutków dla pensjonariuszy DPS – wskazała Renata Kobiera.

Poinformowała, że DPS w Brzezinach otrzymuje wsparcie ze strony Wojewody Łódzkiego w formie pieniężnej, została bowiem zwiększona dotacja dla 12 mieszkańców. Ponadto są pozyskiwane dodatkowe środki finansowe na zadania statutowe oraz cyklicznie DPS zaopatrywany jest w środki ochrony osobistej: maski, przyłbice, kombinezony a także środki dezynfekcyjne.

DPS w Tyszowcach

Henryk Karwan starosta tomaszowski przedstawił sytuację w Domu Pomocy Społecznej w Tyszowcach. Wskazał, że od 19 listopada 2020 roku sytuacja kryzysowa związana z wystąpieniem COVID-19 jest w fazie wygasania. Jednak w czasie wystąpienia choroby wśród mieszkańców i personelu domu sytuacja była poważna. Zakażonych było 72 mieszkańców i 12 członków personelu. Przebadani zostali wszyscy mieszkańcy oraz część pracowników.

Jak zaznaczył starosta, mieszkańcy nie byli objęci kwarantanną, ponieważ w trakcie trwania zakażenia zarówno osoby, u których wykryto zakażenie koronawirusem, jak również mieszkańcy z ujemnym wynikiem nie opuszczali budynku domu. Kwarantanną zostało objętych natomiast 7 pracowników, a nadzorem epidemiologicznym objęto 21 osób.

W dniu 12 października 2020 roku zarządzeniem dyrektora DPS wprowadzono instrukcje dotyczące przeciwdziałania rozprzestrzenianiu się wirusa SARS-CoV-2. Wprowadzono także „Procedurę postępowania w okresie stanu zagrożenia epidemicznego albo stanu epidemii w Domu Pomocy Społecznej w Tyszowcach" oraz „Procedurę postępowania z osobą przebywającą w Domu Pomocy Społecznej w Tyszowcach, co do której zachodzi podejrzenie zarażenia koronawirusem SARS-CoV-2”.

Wśród bezpośrednich działań mających na celu przeciwdziałanie rozprzestrzenianiu się zakażenia starosta wymienił m.in.:

  • wydzielenie strefy skażonej dla mieszkańców z pozytywnym wynikiem testu, gdzie przebywali w czasie leczenia,
  • wydzielenie pomieszczeń do zmiany środków ochrony indywidualnej przez personel,
  • obszary, w których poruszali się i przebywali pracownicy i mieszkańcy domu poddawane były bieżącemu sprzątaniu oraz dezynfekcji, pomieszczenia dezynfekowano także przy użyciu zamgławiaczy,
  • mieszkańcy zostali zaopatrzeni i zobowiązani do noszenia maseczek ochronnych na terenie placówki,
  • przed wejściem głównym oraz wewnątrz domu przy recepcji oraz przy wejściu do kaplicy zostały umieszczone maty nasączane płynem dezynfekującym,
  • odzież mieszkańców i pościel prane były w specjalnych workach rozpuszczalnych,
  • pracownikom przed wejściem na teren budynku mierzona była temperatura,
  • zapewniono pracownikom wszelkie niezbędne do pracy środki dezynfekcyjne i środki ochrony osobistej oraz monitorowano ich stosowanie,
  • regularnie przeprowadzano dezynfekcję powierzchni we wszystkich pomieszczeniach domu oraz systematycznie je wietrzono.

Jak poinformował starosta, w związku z wystąpieniem trudności w zapewnieniu ciągłej opieki nad mieszkańcami bezobjawowymi, do bezpośredniej opieki oddelegowano, za ich zgodą, 2 pracowników spoza zespołu opiekuńczo- terapeutycznego. Ponadto 3 pracowników pomimo wyników pozytywnych, ale bez objawów choroby, po wyrażeniu zgody, zamieszkało na terenie DPS i świadczyło pracę dla mieszkańców zakażonych. Natomiast część pracowników administracyjnych pracowała zdalnie, zaś dyrektor zamieszkał na terenie DPS, poddając się samoizolacji i nadzorując pracę personelu. Dom korzystał z pomocy żołnierzy Wojska Obrony Terytorialnej oraz pomocy wolontariuszki z Warsztatów Terapii Zajęciowej. Jak podkreślił starosta, dom zatrudnia też psychologa i psychiatrę, którzy byli dostępni dla mieszkańców.

Samorządowiec zadeklarował, że DPS przy wsparciu środków zewnętrznych a także z własnego budżetu, zaopatrzył się w wystarczającą ilość środków dezynfekcyjnych, nie było również problemów z ich pozyskiwaniem.

Od lipca placówka otrzymywała od Wojewody Lubelskiego dotacje celowe na przeciwdziałanie rozprzestrzenianiu się zakażenia SARS-CoV-2. Fundusze te były także uzupełnianie o środki finansowe przekazywane przez powiat. Łącznie było to 222 757 zł. Kwota ta została przeznaczona m.in.  na zakup środków ochrony osobistej, środków do dezynfekcji, urządzeń do mycia i dezynfekcji powierzchni, osłon antywirusowych pleksi, prześcieradeł i pościeli, środków czystości w celu zapewnienia bezpieczeństwa i higieny mieszkańców, opłaty z tytułu wywozu nieczystości skażonych oraz wypłatę dodatków do wynagrodzeń dla pracowników świadczących usługi opiekuńcze.

Ponadto dom otrzymuje systematycznie środki ochrony indywidualnej m.in. maseczki, przyłbice, fartuchy, kombinezony, rękawice, chusteczki dezynfekcyjne oraz płyny do dezynfekcji powierzchni, płyny do dezynfekcji rąk z zasobów Agencji Rezerw Materiałowych przekazanych do placówki za pośrednictwem Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego w Lublinie. Starosta ocenił, że współpraca z wojewodą jest wystarczająca.

- Dysponując własnymi zasobami oraz wsparciem ze strony samorządu powiatowego, Wojewody Lubelskiego oraz Marszałka Województwa Lubelskiego, dom poradził sobie z zaistniałą sytuacją kryzysową – podkreślił Henryk Karwan.

Dodał, że placówka otrzymywała pomoc finansową i materialną w ramach umów i programów realizowanych przez Regionalny Ośrodek Polityki Społecznej w Lublinie, lubelski oddział NFZ, a także od darczyńców.

DPS w Słupi

Informacje na temat sytuacji epidemicznej w Domu Pomocy Społecznej w Słupi przekazał starosta buski Jerzy Kolarz. Wskazał, że na 89 mieszkanek aż 77 otrzymało dodatni wynik testu na koronawirusa, w 7 przypadkach wynik był nierozstrzygający, a w 5 ujemny. Spośród 44 pracowników 30 osób było zakażonych.

Pracownicy, którzy mogli pracować podjęli wyznaczone obowiązki. W ramach wolontariatu placówkę wspierały 3 siostry albertynki. Jak ocenił starosta w opiece bezpośredniej nad mieszkankami pracowało średnio 8 -10 osób dziennie. Psycholog świadczył pomoc telefonicznie.

W placówce wprowadzono zmianę organizacji pracy. Mieszkanki chore i ich współmieszkanki spożywały posiłki w swoich pokojach. Pozostałe mieszkanki przychodziły na jadalnię w dwóch grupach,, po każdej grupie dezynfekowano pomieszczenie.

Personel został wyposażony w kombinezony, fartuchy, przyłbice. W DPS obowiązywał nakaz używania maseczek i rękawiczek jednorazowych na wszystkich odcinkach pracy oraz nakaz systematycznej dezynfekcji.

- Z chwilą zakażenia wprowadzono jeszcze częstszą dezynfekcje i częstsze odkażanie pomieszczeń za pomocą lamp antybakteryjnych oraz zamgławiacza – zaznaczył Jerzy Kolarz.

Powiat otrzymał od Wojewody Świętokrzyskiego dotację celową dla domów pomocy społecznej, m.in.: dla DPS w Słupi, która w głównej mierze została przeznaczona na zakup środków ochrony osobistej. Również kolejna dotacja celowa od wojewody została przeznaczona na bieżącą działalność placówek, w tym przyznanie gratyfikacji osobom zatrudnionym w domach pomocy społecznej, ze szczególnym uwzględnieniem pracowników narażonych na negatywne skutki wystąpienia SARS-CoV-2.

- W mojej ocenie współpraca ze służbami Wojewody Świętokrzyskiego w zakresie zapobiegania i przeciwdziałania związanego z rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-CoV-2, jest na bardzo dobrym poziomie – podkreślił starosta buski.

Dodał, że sytuacja Domu Pomocy Społecznej w Słupi, uległa bardzo dużej poprawie, większa część mieszkanek nie okazuje żadnych objawów chorobowych. Personel kończy izolacje i systematycznie powraca na swoje stanowiska pracy.

KMP.071.8.2020

Koronawirus. Zakażenia w zakładach karnych w Iławie i Opolu Lubelskim

Data: 2020-12-03
  • W Zakładzie Karnym w Opolu Lubelskim u 13 funkcjonariuszy i jednego pracownika cywilnego potwierdzono zakażenie koronawirusem, 3 pracowników i 8 funkcjonariuszy objęto kwarantanną
  • Pozytywny wynik testu w Zakładzie Karnym w Iławie uzyskało 7 osadzonych. Od początku pandemii do 25 listopada u 45 funkcjonariuszy i pracowników zdiagnozowano tam zakażenie koronawirusem

W związku z pojawiającymi się doniesieniami medialnymi na temat zakażeń koronawirusem, Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur  pytał odpowiednie organy o działania podjęte w miejscach, gdzie przebywają osoby pozbawione wolności. Do zakażeń może dochodzić także w zakładach karnych i aresztach śledczych, a w jednostkach tych ryzyko rozprzestrzenienia się wirusa jest wysokie. Ponadto przebywają tam także osoby starsze, schorowane, z niepełnosprawnościami.

Zakład Karny w Opolu Lubelskim

Odpowiadając na pismo KMPT w sprawie sytuacji w Zakładzie Karnym w Opolu Lubelskim, zastępczyni dyrektora ZK ppłk Anna Ausz poinformowała, że u osadzonych nie zdiagnozowano przypadku zarażenia wirusem COVID-19. Natomiast na dzień 20 listopada br. wśród funkcjonariuszy zdiagnozowano 13 potwierdzonych przypadków zarażenia oraz jeden przypadek u pracownika cywilnego. Nadzorem epidemiologicznym objęto 3 osadzonych. Nie było przypadków kwarantanny u osadzonych. Natomiast w przypadku personelu na dzień 20 listopada 11 osób było objętych kwarantanną: 3 pracowników cywilnych 8 funkcjonariuszy.

- W okresie od maja do 19 listopada br. u pracowników cywilnych i funkcjonariuszy przebywających w kwarantannie wykonano 35 testów na obecność wirusa SARS-COV-2. Nie odnotowano przypadków hospitalizacji zarówno wśród funkcjonariuszy, pracowników cywilnych jak i osób osadzonych -poinformowała ppłk Anna Ausz.

Wskazała, że w wyniku dotychczas przeprowadzonych czynności sprawdzających ustalono, iż w jednym przypadku funkcjonariusz uległ zakażeniu podczas pobytu na urlopie. W pozostałych przypadkach nie ustalono źródeł zakażenia funkcjonariuszy.

Zastępczyni dyrektora ZK podkreśliła, że w celu przeciwdziałania dalszemu rozprzestrzenianiu się koronawirusa w jednostce przestrzegane są zasady reżimu sanitarnego. Wszyscy funkcjonariusze i pracownicy zapoznawani są na bieżąco z poleceniami dotyczącymi funkcjonowania jednostki w czasie trwania pandemii oraz z wewnętrznymi procedurami opracowanymi w związku z występowaniem wirusa SARS-Cov-2. Opracowane procedury odnoszą się do stosowania środków ochrony osobistej, używania płynu do dezynfekcji rąk oraz zachowywania zasady dystansu społecznego. Procedury są omawiane podczas odpraw służbowych.

Funkcjonariusze mają udostępniane wytyczne KPRM w formie elektronicznej i w formie gazetki ściennej, m. in: instrukcje określające prawidłowy sposób mycia i dezynfekcji rąk, jak również noszenia maseczki ochronnej oraz zakładania i zdejmowania rękawiczek ochronnych. Funkcjonariusze i pracownicy stosują środki ochrony osobistej (maseczki jednorazowe, rękawiczki jednorazowe, osoby pełniące służbę w bezpośrednim kontakcie w osadzonymi - przyłbice ochronne), używają płynów do dezynfekcji rąk oraz zachowują zasady dystansu społecznego. W każdym pomieszczeniu oraz w newralgicznych miejscach zakładu znajdują się dozowniki z płynem do dezynfekcji rąk.

- Obecnie liczba funkcjonariuszy w służbie jest wystarczającą do prawidłowego wykonywania obowiązków służbowych – zaznaczyła ppłk Anna Ausz. Zapewniła, że osadzeni w Zakładzie Karnym w Opolu Lubelskim mają też zapewnione wsparcie psychologów.

Jednostka otrzymuje wsparcie od Dyrektora Okręgowego Służby Więziennej w Lublinie oraz Dyrektora Generalnego Służby Więziennej. W sposób ciągły prowadzony jest monitoring posiadanych zasobów środków ochrony i płynów dezynfekujących.

- W miarę potrzeb Dyrektor Okręgowy Służby Więziennej w Lublinie wyposaża jednostki w asortyment niezbędny do przeciwdziałania zakażeniu COVID-19, przykładem są przekazane w ostatnim czasie przyłbice ochronne. Dyrektor Generalny Służby Więziennej wydaje niezbędne rekomendacje, które wspierają jednostki w przeciwdziałaniu wirusowi COVID-19 . Ponadto Dyrektor Generalny Służby Więziennej zawarł umowę z dyrektorem jednostki na przekazanie środków finansowych w ramach funduszu w celu zakupu niezbędnych środków ochrony osobistej przed zakażeniem COV1D-19, dzięki czemu jednostka posiada na stanie zapasy ww. środków ochrony oraz płynów na potrzeby osadzonych i funkcjonariuszy – wskazała ppłk Anna Ausz.

Zakład Karny w Iławie

O sytuacji w Zakładzie Karnym w Iławie poinformował dyrektor jednostki kpt. Gaweł Gałdziński. Wskazał, że dotychczas koronawirus został zdiagnozowany u siedmiu osadzonych. Ponadto od początku pandemii do 25 listopada br. u 45 funkcjonariuszy i pracowników Zakładu Karnego w Iławie zdiagnozowano zakażenie koronawirusem. Do chwili obecnej wyzdrowiało 28 osób.

Z informacji przekazanych przez dyrektora wynika, że kwarantanną objęto osadzonych zakwaterowanych wspólnie z osobami z pozytywnym testem na COVID-19, zgodnie z zaleceniami wydanymi przez Powiatową Stację Sanitarno-Epidemiologiczną w Iławie. Łącznie w kwarantannie przebywało 8 osadzonych, nadzorem epidemiologicznym objętych było 16 osadzonych. Natomiast od początku pandemii do 25 listopada kwarantanną objęto 95 funkcjonariuszy i pracowników Zakładu Karnego w Iławie. Na dzień 25.11.2020 r. w kwarantannie przebywały 4 osoby.

- Wszystkim funkcjonariuszom i pracownikom objętym kwarantanną, przed powrotem do służby lub pracy, wykonuje się testy w kierunku COVID-19. Natomiast, zgodnie z zaleceniem Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Iławie, osadzonym przebywającym w kwarantannie nie były przeprowadzane testy w kierunku COVID-19. Przeprowadzane są one wyłącznie osadzonym zgłaszającym objawy chorobowe – wskazał kpt. Gaweł Gałdziński.

Dyrektor zaznaczył, że obecnie żaden funkcjonariusz, ani pracownik cywilny Zakładu Karnego w Iławie nie jest hospitalizowany z powodu COVID-19. Natomiast sześciu osadzonych, u których potwierdzono zakażenie COVID-19, zostało przetransportowanych do izolatorium dla osób pozbawionych wolności, znajdującego się przy Areszcie Śledczym w Bytomiu (na 26.11.2020 r. planowany był powrót osadzonych do Zakładu Karnego w Iławie). Jeden osadzony wymagał leczenia szpitalnego, został przewieziony do Szpitala Powiatowego w Iławie na tzw. oddział covidowy. Z uwagi na stan zdrowia, osadzonemu udzielono przerwy w odbywaniu kary pozbawienia wolności na czas leczenia.

Dyrektor ZK zapewnił, że w jednostce stale i bezwzględnie podejmowane są działania zmierzające do zminimalizowania emisji wirusa COVID-19. Należą do nich m.in. kwarantanna osób z kontaktu (nakładana przez Powiatową Stację Sanitarno-Epidemiologiczną w Iławie) oraz izolacja osób zakażonych (nakładana przez lekarzy). Od 02.11.2020 r wstrzymano realizację kursów POWER dla osadzonych, wstrzymano zatrudnienie osadzonych w hali BRW znajdującej się na terenie jednostki. Zajęcia w Centrum Kształcenia Ustawicznego odbywają się wyłącznie w trybie zdalnym.

Ponadto podjęto decyzję o zamknięciu cel mieszkalnych w porze dziennej w oddziale półotwartym. Ruch osadzonych po jednostce, jak również zatrudnienie wewnętrzne ograniczone są do minimum. Osoby nowo przyjmowane do jednostki rozmieszczane są w celach przejściowych. Ograniczono liczbę osadzonych w grupach spacerowych oraz informuje się ich o obowiązku zachowania odstępów 2 metrów od drugiej osoby.

W jednostce prowadzona jest stała dezynfekcja pomieszczeń za pomocą ozonatorów, zamgławiaczy oraz płynów dezynfekcyjnych. Jednostka korzysta również z usług profesjonalnej firmy zajmującej się dezynfekcją.

Wszyscy funkcjonariusze i pracownicy w bezpośrednim kontakcie z osadzonymi zobowiązani są do używania środków ochrony indywidualnej w postaci maseczki ochronnej i przyłbicy oraz rękawiczek jednorazowych. Wszyscy funkcjonariusze i pracownicy na swoich stanowiskach pracy i służby mają swobodny dostęp do środków dezynfekcyjnych oraz rękawiczek jednorazowych i maseczek ochronnych. Prowadzone są kontrole stanowisk pracy i służby oraz pozostałych obszarów działalności jednostki. Bramy wejściowe do jednostki są wyposażone w dozowniki ze środkiem dezynfekcyjnym do rąk. Przy wejściu do jednostki stale prowadzony jest pomiar temperatury osób ubiegających się o wstęp na teren jednostki.

- Zakład Karny w Iławie posiada na stanie środki do dezynfekcji rąk, powierzchni oraz środki do zamgławiania pomieszczeń. Aktualny stan magazynowy gwarantuje kilkumiesięczne funkcjonowanie bez konieczności dokonywania dodatkowych zakupów. Zakup tych preparatów realizowany był ze środków Funduszu Aktywizacji Zawodowej Skazanych oraz Rozwoju Przywięziennych Zakładów Pracy. Ponadto, Okręgowy Inspektorat Służby Więziennej w Olsztynie na bieżąco monitoruje stan środków ochronnych będących na stanie jednostki, a w sytuacjach występowania braków jakiegokolwiek asortymentu dokonuje przesunięć pomiędzy podległymi jednostkami – wskazał kpt. Gaweł Gałdziński.

Zaznaczył również, że zobowiązał kierowników działów, dowódców zmian do stałego monitorowania stanu zdrowia podległych funkcjonariuszy, w tym objawów mogących świadczyć o zakażeniu koronawirusem. W jednostce wprowadzono również rotacyjny system pracy. Kierownicy działów są zobowiązani do analizy nagrań monitoringu pod względem stosowania środków ochrony oraz przestrzegania przepisów i zasad obowiązujących w czasie epidemii.

W jednostce został powołany zespół do spraw monitorowania sytuacji dotyczącej koronawirusa w Zakładzie Karnym w Iławie i Oddziale Zewnętrznym w Działdowie, który spotyka się codziennie w celu analizy sytuacji epidemiologicznej w jednostce oraz wprowadzania działań mających na celu zapobieganie rozprzestrzenianiu się choroby zakaźnej. Zespół opracowuje również niezbędne procedury i algorytmy postępowania w odniesieniu do poszczególnych obszarów funkcjonowania jednostki. W ZK prowadzi się także kampanię informacyjną związaną z przypominaniem o obowiązujących zasadach postępowania i stosowanych środkach ochrony indywidualnej.

- W kwarantannie przebywa jednocześnie od kilku do kilkunastu funkcjonariuszy. W związku z powyższym, mimo osłabienia kadrowego, w chwili obecnej w jednostce jest wystarczająca liczba funkcjonariuszy i pracowników, pozwalająca na zapewnienie właściwego toku służby. Żaden z kierowników działów nie zgłaszał dotychczas informacji o niewystarczającej liczbie personelu – zaznaczył kpt. Gaweł Gałdziński.

Zapewnił, że wszyscy funkcjonariusze i pracownicy mają zagwarantowane wsparcie psychologa Zakładu Opieki Zdrowotnej Medycyny Pracy Służby Więziennej przy Okręgowym Inspektoracie Służby Więziennej w Olsztynie. Natomiast osadzeni mają zagwarantowane wsparcie psychologów pełniących służbę w tutejszej jednostce penitencjarnej.

Dyrektor zadeklarował, że ma zapewnione stałe wsparcie merytoryczne ze strony Dyrektora Okręgowego Służby Więziennej w Olsztynie oraz Centralnego Zarządu Służby Więziennej, realizowane zarówno za pośrednictwem codziennych wideokonferencji, jak również rozmów telefonicznych oraz poczty elektronicznej.

KMP.071.8.2020

Koronawirus. Ogniska zakażeń w 28 domach pomocy społecznej i 9 prywatnych placówkach opieki na terenie Mazowsza

Data: 2020-12-03
  • Przedstawicielka Wojewody Mazowieckiego poinformowała o aktywnych ogniskach zakażeń w 28 domach pomocy społecznej i 9 prywatnych placówkach opieki
  • O działaniach podejmowanych w walce z koronawirusem w domach pomocy społecznej poinformowali także włodarze Siedlec, Radomia i Ostrołęki

W domach pomocy społecznej, prywatnych domach opieki i zakładach opiekuńczo-leczniczych przebywają osoby z grup najbardziej narażonych na zakażenie: osoby starsze, schorowane, z niepełnosprawnościami. Zakażenia mogą pojawić się także w innych zamkniętych placówkach.

W związku z pojawiającymi się doniesieniami medialnymi, Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur  pytał odpowiednie organy o działania podjęte w tych placówkach w ramach epidemii koronawirusa.

Do zadań KMPT (który działa w strukturze Biura RPO) należy sprawdzanie czy w placówkach, gdzie osoby mogą przebywać wbrew swojej woli np. na podstawie sądowego postanowienia, nie dochodzi do okrutnego, poniżającego traktowania lub tortur.

DPS w Siedlcach

Odpowiadając na pismo KMPT w sprawie sytuacji w Domu Pomocy Społecznej w Siedlcach, Andrzej Sitnik prezydent miasta wskazał, że wyniki testów przeprowadzonych 31 października potwierdziły zakażenie koronawirusem u 64 mieszkańców i 38 pracowników. Jednak na dzień 16 listopada w placówce nie było już zakażonych mieszkańców, a zakażonych pozostawało 4 pracowników. Przebywali oni na izolacji domowej, natomiast kwarantannę odbywało wówczas 2 członków personelu. Testom na obecność SARS-CoV-2 poddano w sumie 64 pracowników i 96 mieszkańców.

Jak poinformował prezydent Siedlec, 25 października 2020 r. powzięto informacje o 3 mieszkańcach z pozytywnym wynikiem testu w kierunku SARS-CoV-2. Osoby te były hospitalizowane w Mazowieckim Szpitalu Wojewódzkim w Siedlcach. Tego samego dnia dyrektor DPS poinformowała Państwowego Powiatowego Inspektowa Sanitarnego w Siedlcach o wystąpieniu zakażenia SARS-CoV-2 na terenie placówki. Wówczas zdecydowano o odsunięciu od pracy pracowników którzy mieli bezpośredni kontakt z mieszkańcami zdiagnozowanymi jako pozytywni. Dokonano dezynfekcji pokoi i wyposażenia środkami dezynfekującymi oraz za pomocą urządzenia do oczyszczania powietrza. Pokoje mieszkańców zdiagnozowanych jako chorzy potraktowane zostały jako pokoje zakażone (postępowano zgodnie z zapisami procedury postępowania z mieszkańcem po powrocie ze szpitala w czasie epidemii COVID-19).

- Wystosowano prośbę do Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Siedlcach o przeprowadzenie testów na obecność wirusa SARS-CoV-2 u mieszkańców i pracowników DPS. 26 października 2020 r. wprowadzone zostały dodatkowe wytyczne sanitarno-epidemiologiczne w związku ze stwierdzonym zachorowaniem mieszkańców DPS na COVID 19 – podkreślił Andrzej Sitnicki.

Do czasu otrzymania wyników testów pracownicy zostali objęci kwarantanną, z czego 16 pracowników odbywało kwarantannę w miejscu pracy, pozostała część w miejscu zamieszkania. Po potwierdzeniu skali zakażenia na podstawie wykonanych testów dokonano separacji mieszkańców z negatywnym wynikiem testów od tych z wynikiem pozytywnym. Mieszkańców i pracowników poinformowano o wynikach testów, zalecono nie przemieszczanie się i pozostawanie w swoich pokojach celem zapobiegania transmisji wirusa.

Pięciu opiekunów oraz konserwator, za ich zgodą, przebywało na izolacji w DPS do dnia 11 listopada 2020 r., gdzie świadczyli usługi opiekuńcze mieszkańcom. Pozostały zakażony personel opiekuńczo - pielęgnacyjny pozostawał na izolacji w miejscu zamieszkania. Pracujący personel został wyposażony w dostateczną ilość środków ochrony osobistej: jednorazowe kombinezony, fartuchy, gogle, przyłbice, maseczki, ochraniacze na buty, rękawiczki i płyny dezynfekujące. Na bieżąco dokonywano dezynfekcji pokoi mieszkalnych, pomieszczeń wspólnych, korytarzy oraz biura.

- W związku z zakończeniem izolacji domowej związanej z zakażeniem wirusem SARS- CoV-2 większości pracowników sekcji opiekuńczej, według stanu na dzień 16.11.2020 r., w DPS możliwe jest zapewnienie minimalnych składów pracowniczych umożliwiających wykonanie niezbędnych czynności opiekuńczych przy mieszkańcach DPS. Nie możliwe jest jednak zapewnienie ciągłości opieki pielęgniarskiej, z uwagi na fakt, iż od dnia 14.11.2020 r. pracę świadczy tylko jedna pielęgniarka. W okresie od dnia 30.10.2020 r. do dnia 13.11.2020 r. w placówce pracy nie świadczyła ani jedna pielęgniarka – wskazał Andrzej Sitnicki.

Ponadto z uwagi na stwierdzone zakażenie SARS-CoV-2 u psychologa świadczącego usługi psychoterapii mieszkańcom DPS oraz fakt przebywania większości mieszkańców w izolacji domowej także świadczenie usług psychoterapii było czasowo niemożliwe.

- Do dnia 16.11.2020 r. placówka nie otrzymała żadnego wsparcia od Wojewody Mazowieckiego – zaznaczył prezydent Siedlec.

Zauważył, że DPS boryka się z brakiem personelu do opieki nad pensjonariuszami. W związku z tym o wsparcie dla placówki i oddelegowanie dwóch pielęgniarek wystąpił do Wojewody Mazowieckiego. Obecnie wniosek jest w trakcie rozpatrywania.

DPS w Radomiu

Jerzy Zawodnik, zastępca Prezydenta Miasta Radomia przedstawił informacje na temat sytuacji  w Domu Pomocy Społecznej przy ul. Holszańskiej w Radomiu. Wskazał, że koronawirus został zdiagnozowany u 64 mieszkańców i 5 pracowników. Kwarantanną objęto 79 mieszkańców natomiast 16 pracowników obywało ją na terenie DPS, świadcząc w tym czasie pracę na rzecz mieszkańców, natomiast 26 członków personelu odbywało kwarantannę domową. Nikt z mieszkańców oraz pracowników nie był hospitalizowany.

W celu przeciwdziałania rozprzestrzenianiu się koronawirusa odizolowano (na miarę istniejących warunków lokalowych) mieszkańców chorych oraz zdrowych.  Mieszkańcom systematycznie mierzono temperaturę ciała. Ponadto użyto do dezynfekcji pomieszczeń mieszkalnych lamp biobójczych UV-C, a w dniu 22 listopada jednostka WOT dokonała dekontaminacji budynku DPS (jadalnia, korytarze, hole, winda, sanitariaty i toalety).

- Na terenie domu od dnia 10 listopada odbywa dobrowolną kwarantannę 16 pracowników, którzy świadczą pracę na rzecz mieszkańców. Pracownicy pralni oraz administracji wykonują swoją pracę bez kontaktu z innymi pracownikami i mieszkańcami domu. Obecna liczba pracowników odbywających kwarantannę na terenie placówki i świadcząca dobrowolną pracę na rzecz mieszkańców jest wystarczająca w stosunku do potrzeb i istniejących możliwości kadrowych – ocenił Jerzy Zawodnik.

Dodał, że ze względu na problemy zdrowotne psycholog zatrudniony w placówce na 1/4 etatu wykonuje pracę zdalnie, z ograniczonym kontaktem z mieszkańcami.

- Ze względu na kwarantannę pracowników nie realizuje się indywidualnych próśb mieszkańców o zakupy kawy, herbaty, cukru, słodyczy itp. Paradoksalnie, wpłynęło to pozytywnie na obniżenie poziomu cukru we krwi mieszkańców (grupa mieszkańców z cukrzycą oraz osoby z podwyższonym  poziomem cukru we krwi) – zauważył Jerzy Zawodnik.

Wiceprezydent zapewnił, że na stanie DPS jest wystarczająca ilość środków dezynfekujących; duża część środków została zakupiona i przekazana na rzecz domu przez gminę, wojewodę oraz samorząd województwa. DPS otrzymał m.in. dodatkowe środki z budżetu Wojewody Mazowieckiego z przeznaczeniem na działalność bieżącą (50 tys. zł z przeznaczeniem na zakupy oraz 36.5 tys. zł z przeznaczeniem na płace, a w tym zapłatę za nadgodziny, dodatki za pracę w porze nocnej, dodatki specjalne i nagrody). Wiceprezydent ocenił, że pomoc finansowa jest adekwatna w stosunku do potrzeb. Jego zdaniem, obecnie także sytuacja sanitarna w placówce wydaje się opanowana.

DPS w Ostrołęce

O sytuacji epidemiologicznej w DPS im. Kardynała Stefana Wyszyńskiego, Prymasa Tysiąclecia w Ostrołęce poinformowała zastępczyni Prezydenta Miasta Ostrołęki Anna Gocłowska. Wskazała, że w okresie od 23.10.2020 r. - 16.11.2020 r. zdiagnozowano obecność wirusa SARS-CoV-2 u 70 mieszkańców, 5 mieszkańców miało wynik wątpliwy, 156 mieszkańców miało wynik negatywny. W przypadku pracowników, obecność wirusa zdiagnozowano u 25 osób, 110 pracowników miało wynik negatywny, 4 osoby miały wynik wątpliwy (16 pracowników nie wykonało badania - nieobecność z powodu urlopów wypoczynkowych, zwolnień lekarskich).

Od 31.10.2020 r., zgodnie z decyzją Sanepidu, wszyscy mieszkańcy przebywający na terenie domu objęci byli izolacją domową (kwarantanną). Po tym okresie od 12.11.2020 r. po konsultacji z lekarzami rodzinnymi 54 mieszkańców uznano za ozdrowieńców, 6 osób zmarło (osoby w podeszłym wieku z licznymi chorobami współistniejącymi). Ponadto decyzją Sanepidu 23 pracowników zostało objętych izolacją domową, na pozostałych pracowników nie została nałożona kwarantanna. Pracownicy pracowali w reżimie sanitarnym (fartuchy ochronne, maseczki, kombinezony, rękawice, przyłbice)

- Na dzień 17.11.2020 r. wszyscy mieszkańcy przebywający na terenie DPS uznani są za ozdrowieńców – poinformowała Anna Gocłowska.

Zauważyła, że najprawdopodobniej źródłem zakażenia byli pracownicy, których członkowie rodzin byli chorzy na COVID-19. Pracownicy pomimo, że nie wykazywali żadnych objawów, mieli wyniki pozytywne.

Wiceprezydentka miasta, zaznaczyła, że od marca 2020 r. do października w DPS nie było zachorowań na COVID-19 wśród pensjonariuszy i pracowników. Pierwsze zachorowania pojawiły się w dniu 23.10.2020 r. - wynik pozytywny otrzymało 3 mieszkańców. W dniach 28 i 29.10.2020 r. wszyscy mieszkańcy (231 osób) przebywający w domu oraz 139 pracowników zostało przebadanych na obecność SARS-CoV-2.

Wśród środków podjętych w celu przeciwdziałania dalszemu rozprzestrzenianiu się COV1D-19, zastępczyni prezydenta miasta wskazała, że:

  • w okresie 06.03.2020 r. - 30.05.2020 r. wstrzymane zostały odwiedziny; w okresie 01.07.2020 r. - 31.08.2020 r. - przywrócono możliwość odwiedzin, od 01.09.2020 r. - odwiedziny zostały ponownie wstrzymane
  • DPS został podzielony na strefy dla osób chorych i zdrowych objętych kwarantanną - tak, aby osoby nie kontaktowały się ze sobą,
  • pracownicy pracowali i pracują w reżimie sanitarnym, wg ustalonych procedur.

- W DPS nie występowały większe trudności ze świadczeniem usług opiekuńczych względem podopiecznych. Realizując zadania bezpośredniej pracy z mieszkańcami w warunkach epidemicznych z dużą absencją chorobową część pracowników pracowała w dodatkowych dyżurach – zaznaczyła Anna Gocłowska.

DPS otrzymał wsparcie od wojewody na walkę z C0VID-19 w postaci pomocy rzeczowej: środki ochrony osobistej: płyny do dezynfekcji rąk, rękawice jednorazowe, maseczki jednorazowe, płyny do dezynfekcji powierzchni, a także finansowej w postaci dotacji celowych.

Informacje przekazywane przez Mazowiecki Urząd Wojewódzki

W ramach cyklicznie przekazywanych przez Mazowiecki Urząd Wojewódzki informacji na temat sytuacji w domach pomocy społecznej i placówkach całodobowej opieki, Kinga Jura zastępczyni dyrektora Wydziału Polityki Społecznej MUW poinformowała, że na dzień 30 listopada zakażenia koronawirusem wśród mieszkańców występują w 28 domach pomocy społecznej.

Najwięcej potwierdzonych przypadków zakażenia wirusem SARS-CoV-2 jest w:

  • Domu Pomocy Społecznej Rehabilitacyjno-Opiekuńczym Katolickiego Stowarzyszenia Niepełnosprawnych Archidiecezji Warszawskiej – zakażonych jest 46 mieszkańców (z czego dwie osoby przebywają w szpitalu) oraz 25 pracowników;
  • Domu Pomocy Społecznej im. Waleriana Łukasińskiego w Górze Kalwarii, prowadzonym przez powiat piaseczyński – zakażonych 46 mieszkańców (z czego jedna osoba przebywa w szpitalu) oraz 12 pracowników;
  • Domu Pomocy Społecznej w Pruszkowie, prowadzonym przez Zgromadzenie Sióstr Benedyktynek Samarytanek Krzyża Chrystusowego – zakażonych 35 mieszkańców oraz 15 pracowników;
  • Domu Pomocy Społecznej „Nowela” w Gałkach, prowadzonym przez podmiot prywatny – zakażonych 33 mieszkańców (z czego trzy osoby w szpitalu) oraz 3 pracowników;
  • Domu Pomocy Społecznej w Pułtusku, prowadzonym przez powiat pułtuski – zakażonych 34 mieszkańców oraz 8 pracowników;
  • Domu Pomocy Społecznej w Wirowie, prowadzonym przez powiat sokołowski – zakażonych 30 mieszkańców (z czego jedna osoba przebywa w szpitalu) oraz 7 pracowników;
  • Domu Pomocy Społecznej „Na Bachusa” w Warszawie, prowadzonym przez Miasto st. Warszawa – zakażonych 40 mieszkańców (z czego trzy osoby przebywają w szpitalu) oraz 15 pracowników;

- Ponadto u mieszkańców dziewięciu placówek zapewniających całodobową opiekę osobom niepełnosprawnym, przewlekle chorym lub osobom w podeszłym wieku stwierdza się na chwilę obecną wirusa SARS-CoV-2 – zaznaczyła Kinga Jura.

KMP.071.8.2020

Dlaczego nie ma osobistych przyjęć w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich - pytania na infolinię RPO 800-676-676

Data: 2020-12-01

Obywatel pyta, dlaczego nie ma osobistych przyjęć w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich, bo chciałby ustnie uzupełnić przesłany do BRPO wniosek.

Niestety, obecnie nie ma możliwości bezpośredniego przedstawienia sprawy w siedzibie Biura Rzecznika Praw Obywatelskich. Wynika to z aktualnej sytuacji epidemicznej w Polsce.

Osobiste przyjęcia w Biurze RPO w Warszawie oraz w Biurach Pełnomocników Terenowych w Gdańsku, Katowicach, Wrocławiu zostały zawieszone z uwagi na rozprzestrzenianie się koronawirusa COVID-19.  RPO zarządzeniem Nr 27/2020 z dnia 18 października 2020 r. zdecydował o czasowym  zawieszeniu bezpośredniej obsługi Interesantów w BRPO od dnia 19 października 2020 r. do odwołania. 

Cały czas zainteresowani mają możliwość złożenia wniosku (oraz jego uzupełnienie) za pośrednictwem operatora pocztowego oraz drogą elektroniczną. Ponadto kontakt Interesantów z BRPO możliwy jest za pośrednictwem Infolinii 800 676 676 (gdzie można uzyskać potrzebne informacje; połączenia są bezpłatne), poczty elektronicznej biurorzecznika@brpo.gov.pl lub formularza online, zamieszczonego na stronie internetowej www.rpo.gov.pl a także platformy ePUAP.

Każda osoba zainteresowana skierowaniem wniosku może przesłać korespondencję listownie pod adresem: Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich al. Solidarności 77, 00-090 Warszawa. Osoby głuche mogą złożyć do RPO wniosek także w polskim języku migowym lub systemie językowo-migowy przesyłając swoją wypowiedź, na przykład na płycie CD.

Warto wspomnieć o aktualnych przepisach zawierających aktualne zasady i ograniczenia związane ze stanem epidemii w Polsce: 28 listopada 2020 r. weszło w życie rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 26 listopada 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (poz. 2091). Przepisy tego rozporządzenia  m.in. przewidują, że do 27 grudnia 2020 r. wykonywanie zadań przez urząd administracji publicznej lub jednostkę organizacyjną wykonującą zadania o charakterze publicznym może podlegać ograniczeniu polegającym na wykonywaniu wyłącznie zadań niezbędnych do zapewnienia pomocy obywatelom. (§ 21. ust. 1). Przy czym decyzję o rodzaju i formie wprowadzanych ograniczeń, o których mowa w ust. 1, podejmuje kierownik urzędu administracji publicznej, dyrektor generalny urzędu lub kierujący jednostką organizacyjną wykonującą zadania o charakterze publicznym, uwzględniając konieczność zapewnienia bezpieczeństwa obywateli, zawiadamiając o tych ograniczeniach, w drodze ogłoszenia, na stronie podmiotowej urzędu lub jednostki, a także przez wywieszenie ogłoszenia w siedzibie urzędu lub jednostki(§ 21 ust. 5).

Informacje o aktualnych zasadach i ograniczeniach są dostępne pod adresem: https://www.gov.pl/web/koronawirus/aktualne-zasady-i-ograniczenia

(Stan prawny na 30 listopada 2020 r.)

 

Eksperci BRPO odpowiadają na pytania pod bezpłatnym telefonem 800 676 676. Podejmują też interwencje i wyjaśniają sytuacje sporne i wątpliwe. O tym można przeczytać tu: INTERWENCJE RPO W SPRAWIE KORONAWIRUSA

 

 

Koronawirus. Czy osoba chorująca na schizofrenię musi nosić maseczkę? - odpowiadamy na pytania z infolinii BRPO 800 676 676

Data: 2020-12-01

Pan pyta, czy jeśli choruje na schizofrenię, to jest zwolniony z obowiązku noszenia maseczki. Został ukarany przez policję, gdyż nie posiadał żadnego zaświadczenia zwalniającego z obowiązku zasłaniania ust i nosa.

Osoba cierpiąca na zaburzenia lub choroby psychiczne nie jest zwolniona z noszenia maseczki, chyba że stan zdrowia wykluczający możliwość jej noszenia jest stwierdzony przez lekarza w zaświadczeniu lekarskim, zwalniającym z obowiązku zakrywania ust i nosa.

Zgodnie z przepisami rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 26 listopada 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii, osoba, która nie może zakrywać ust lub nosa z powodu: całościowych zaburzeń rozwoju, zaburzeń psychicznych, niepełnosprawności intelektualnej w stopniu umiarkowanym, znacznym albo głębokim, a także trudności w samodzielnym zakryciu lub odkryciu ust lub nosa, jest zobowiązana na żądanie służb do okazania zaświadczenia lekarskiego lub innego dokumentu potwierdzającego całościowe zaburzenia rozwoju, zaburzenia psychiczne, niepełnosprawność intelektualną w stopniu umiarkowanym, znacznym albo głębokim lub trudności w samodzielnym zakryciu lub odkryciu ust lub nosa.

Warto przypomnieć, że przepisy ww. rozporządzenia, do dnia 27 grudnia 2020 r. nakładają obowiązek zakrywania ust i nosa:

  • w środkach publicznego transportu zbiorowego,
  • w miejscach ogólnodostępnych, w tym na drogach i placach, na terenie cmentarzy, promenad, bulwarów, miejsc postoju pojazdów, parkingów leśnych, na terenie nieruchomości wspólnych w rozumieniu art. 3 ust. 2 ustawy o własności lokali (nieruchomość wspólną stanowi grunt oraz części budynku i urządzenia, które nie służą wyłącznie do użytku właścicieli lokali np. w piwnicy, w windzie, na klatce schodowej etc.),
  • w zakładach pracy, jeżeli w pomieszczeniu przebywa więcej niż 1 osoba oraz w budynkach użyteczności publicznej,
  • w obiektach handlowych lub usługowych, placówkach handlowych lub usługowych i na targowiskach (straganach);
  • w trakcie sprawowania kultu religijnego np. w kościele,
  • w samolocie.

Stan prawny na dzień: 30. 11. 2020 r.

Koronawirus. Problemy w sklepie w pandemii - odpowiadamy na pytania z infolinii BRPO 800 676 676

Data: 2020-12-01

Pani, która jest pracownikiem sklepu pyta, kto jest odpowiedzialny za zapewnienie płynu do dezynfekcji rąk i powierzchni w sklepie i kto ma zapłacić mandat za niewywiązanie się z tego obowiązku: właściciel sklepu czy pracownice. Kara została nałożona przez sanepid za nieprawidłowe oznaczenie preparatu. Właściciel jest zdania, że ten sam płyn służy do dezynfekcji rąk i powierzchni sklepowych i twierdzi, że pracownice mają zapłacić karę.

Za funkcjonowanie przedsiębiorstw, np. sklepów odpowiada ich właściciele lub zarząd (w zależności od formy działalności) i właśnie do tego odpowiedzialnego organu są kierowane przepisy rozporządzeń dotyczące obowiązku zaopatrzenia sklepów w jednorazowe rękawiczki i płyn dezynfekcyjny. Decyzja administracyjna o nałożeniu kary pieniężnej za brak płynu dezynfekcyjnego w sklepie kierowana jest do podmiotu gospodarczego, np. do spółki prawa handlowego lub do osób prowadzących działalność gospodarczą. Zatem karę pieniężną z decyzji administracyjnej musi zapłacić adresat decyzji – przedsiębiorstwo niezależnie od formy w jakiej działa.

W tej sytuacji można mieć jednak na uwadze również regulacje Kodeksu pracy, gdzie art. 114.  stanowi, że pracownik, który wskutek niewykonania lub nienależytego wykonania obowiązków pracowniczych ze swej winy wyrządził pracodawcy szkodę, ponosi odpowiedzialność materialną według zasad określonych w przepisach niniejszego rozdziału. Zatem jeśli poniesiona kara od sanepidu stanowi szkodę dla pracodawcy wyrządzoną zawinionym zachowaniem pracownika, to po stronie pracodawcy tworzy się roszczenie odszkodowawcze w stosunku do pracownika. Jeśli przykładowo pracownik świadomie nie wykonał albo wykonał nienależycie polecenie kierownika, które miało na celu realizację przepisów rozporządzenia, to można mówić o zawinionym zachowaniu pracownika, które mogło w konsekwencji wyrządzić szkodę po stronie pracodawcy. Fakt szkody i jej wysokość pracodawca musi wykazać pracownikowi, zatem można mieć wątpliwość czy do czasu skutecznej egzekucji lub dobrowolnej zapłaty pieniężnej kary administracyjnej przez pracodawcę rzeczywiście można mówić o stracie i ewentualnej odpowiedzialności odszkodowawczej pracownika.

Pani z niepełnosprawnością skarży się, że jej córka, która jest jej opiekunem, nie może robić zakupów w godzinach przeznaczonych dla seniorów.

W obecnym stanie prawnym opiekun osoby niepełnosprawnej nie może towarzyszyć jej w sklepie ani robić dla niej zakupów w trakcie godzin dla seniora, o ile sam nie spełnia kryterium wieku (ukończony 60 rok życia).

Jedyne przewidziane w rozporządzeniu wyjątki od godzin dla seniora dotyczą:

  • handlu hurtowego (ust. 3 pkt 2),
  • sklepów działających w szkołach, placówkach oświatowych i na lotniskach (ust. 3 pkt 3)
  • oraz sytuacji zagrożenia życia lub zdrowia (ust. 1 pkt 1).

Warto też pamiętać, że „godziny dla seniora” nie będą obowiązywać w dniu 24.12.2020.

Obecne przepisy została utworzone z myślą o seniorach jako o grupie obywateli najbardziej narażonych na ciężki przebieg i poważne powikłania choroby COVID-19. Pomimo że seniorom zaleca się ograniczenie wszelkich kontaktów z innymi osobami, robienie zakupów (w szczególności produktów spożywczych i sanitarnych) stanowi dla większości obywateli podstawowy element codziennego życia. Godziny dla seniora powstały, by umożliwić pogodzenie tej potrzeby z koniecznością ochrony osób starszych przed potencjalnymi źródłami zakażenia. Brak możliwości robienia zakupów w godzinach dla seniora przez opiekuna (pełnomocnika etc.) wynika przede wszystkim ze sformułowania przepisu, który został skierowany bezpośrednio do sklepów, jak zakaz obsługi osób poniżej 60 r.ż. w godzinach 10:00 – 12:00, co potwierdza cel tych regulacji, a mianowicie ochronę seniorów, jako grupy szczególnie narażonej. Przynależność do tej grupy zależy wyłącznie od wieku, a nie od charakteru wykonywanych funkcji, w tym pomocy seniorom, o ile te osoby nie należą właśnie do osób szczególnie narażonych na konsekwencje zarażenia covid – 19.

Podstawa prawna:

Instytucję „godzin dla seniora” reguluje §12 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 26 listopada 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz. U. poz. 2091 z 2020 r.).

Stan prawny na 30.11.2020 r.

MC zapewnia: aplikacja mobilna „Kwarantanna Domowa” - zgodna z wymogami  RODO

Data: 2020-11-30
  • Model przetwarzania danych w aplikacji mobilnej „Kwarantanna Domowa” jest zgodny z wymaganiami RODO – zapewnia resort cyfryzacji
  • Aplikacja korzysta z dostępu do lokalizacji na podstawie GPS, sieci komórkowej i WiFi. Aplikacja nie rejestruje tych danych
  • Zgoda na dostęp do robienia i nagrywania filmów jest niezbędna do wykonywania zdjęć, potwierdzających przebywanie na kwarantannie
  • Lokalizacja jest zaś konieczna do prawidłowego odczytu danych lokalizacyjnych pobytu osoby objętej kwarantanną

Obywatele mają wątpliwości wobec zakresu informacji, do jakich ma dostęp aplikacja „Kwarantanna Domowa”. Dla prawidłowego działania wymaga ona, aby urządzenie mobilne umożliwiało jej dostęp do: internetu, aparatu, zdjęć, lokalizacji, a nawet i mikrofonu.

Rzecznik Praw Obywatelskich nie kwestionuje obowiązku przestrzegania kwarantanny oraz innych działań dla zapobiegania koronawirusowi. Trzeba jednak zapewnić, aby narzędzia wykorzystywane  przez państwo mieściły się w konstytucyjnym standardzie ochrony prywatności i autonomii informacyjnej jednostki,  a także spełniały wymogi RODO.

400 tys. obywateli na kwarantannie należą się jasne, zrozumiałe i wyczerpujące informacje co do wpływu aplikacji na ich prywatność

Dlatego Rzecznik zwrócił się do premiera i zarazem ministra cyfryzacji Mateusza Morawieckiego  o ocenę działania aplikacji.

Odpowiedź wiceministra cyfryzacji Marka Zagórskiego

Aplikacja została udostępnioną głównie w celu wsparcia służb w monitoringu osób odbywających obowiązkową kwarantannę. Rozwiązanie umożliwia, wykorzystując technikę weryfikacji twarzy i koordynatów lokalizacji, na zdalne potwierdzanie przebywania danej osoby w zadeklarowanym miejscu odbywania kwarantanny. Dodatkowo aplikacja zawiera usługi, które przydatne są dla osób przebywających na kwarantannie, a mianowicie:

  • usługę wysłania formularza z zapotrzebowaniem do ośrodka pomocy społecznej (posiłek, artykuły spożywcze, pomoc psychologiczna, kontakt),
  • usługę dostępu do komunikatów informujących o aktualnej sytuacji dotyczącej koronawirusa SARS-CoV-2,
  • usługę bezpośredniego kontaktu ze służbami odpowiedzialnymi za nadzór nad użytkownikami poddanymi kwarantannie,
  • usługę korekty numeru telefonu dostępnej dla użytkowników, których numer telefonu przypisany jest również innym osobom odbywającym kwarantannę.

Aplikacja udostępnia również usługę zewnętrzną pn. „Sprawdź, czy masz objawy COVID-19”, która umożliwia użytkownikowi aplikacji sprawdzenie jakie objawy chorobowe mogą oznaczać zakażenie koronawirusem. Korzystanie z tej usługi jest dobrowolne i odbywa się na odrębnych zasadach.

Reasumując, udostępnienie aplikacji ma istotny wpływ na przeciwdziałanie rozprzestrzenianiu się koronawirusa SARS-CoV-2 – głównie dzięki możliwości prowadzenia zdalnego monitoringu osób objętych kwarantanną, a także dzięki umożliwieniu tym osobom zdalnego załatwiania niezbędnych, zważywszy na ich sytuację, W efekcie zmniejsza to liczbę bezpośrednich kontaktów, co w sytuacji zagrożenia lub stanu epidemicznego ma zasadnicze znaczenie.

W kwestii przetwarzania i ochrony danych osobowych należy poinformować, że Minister Cyfryzacji jako administrator danych osobowych użytkowników aplikacji „Kwarantanna Domowa” - projektując aplikację - dołożył wszelkich starań w celu zapewnienia odpowiednich środków technicznych i organizacyjnych, aby przetwarzane były wyłącznie te dane osobowe użytkowników, które są niezbędne dla osiągnięcia celu przetwarzania, jakim jest monitoring realizacji kwarantanny osób, co do których istnieje podejrzenie, że mogą być nosicielami wirusa SARS-CoV-2 wywołującego chorobę COVID-19.

W zakresie technicznym zastosowano szyfrowanie danych, jak też szyfrowanie komunikacji pomiędzy aplikacją a środowiskiem, na którym dane są przechowywane. Dostęp administracyjny do aplikacji jest ograniczony tylko do niezbędnych osób technicznych, które łączą się bezpiecznymi połączeniami z ograniczonej listy IP. Aplikacja poddana została także m. in. procedurom Privacy by design (art. 25 ust. 1 RODO2) i Privacy by default (art. 25 ust. 2 RODO) oraz DPIA (art. 35 RODO), a ich wyniki skonsultowane zostały z Inspektorem Ochrony Danych byłego Ministerstwa Cyfryzacji.

Podsumowując – wdrożony w aplikacji model przetwarzania danych jest zgodny z wymaganiami przetwarzania danych określonymi w art. 5 RODO.

Odnosząc się natomiast do przedstawionej w Pana piśmie kwestii „(…) że konieczność pozostawania w stałej gotowości do wykonania zadania jest wyzwaniem dla osób pracujących zawodowo oraz chorych” należy podkreślić, że obowiązek instalacji aplikacji „Kwarantanna Domowa” wynika z zapisów wymienionej wcześniej ustawy i dotyczy wyłącznie osób przebywających na kwarantannie, a oznacza to, że zgodnie z art. 2 pkt 18 u.z.z.l3 są to osoby zdrowe, które były tylko narażone na zakażenie.

Natomiast osoby chore – zgodnie z art. 2 pkt 11a u.z.z.l. – przebywają, z uwagi na przebieg choroby niewymagającej bezwzględnej hospitalizacji ze względów medycznych, w „izolacji w warunkach domowych”. Osoby takie nie są objęte obowiązkiem instalacji i stosowania aplikacji „Kwarantanna Domowa” i z takimi osobami aplikacja nie komunikuje się. Natomiast osoby pracujące podczas kwarantanny muszą niestety pogodzić oba te uwarunkowania. Wysyłanie przez aplikację zadań do wykonania (zdjęcie typu „selfie”) w nieregularnych odstępach czasowych wynika z głównego założenia jakim jest możliwość zdalnej weryfikacji i potwierdzenia, że dana osoba wypełnia warunki kwarantanny – to znaczy, że przez cały czas nie opuszcza zadeklarowanego miejsca pobytu, co jest bezwzględnym wymogiem kwarantanny.

Jednocześnie należy poinformować, że aplikacja jest stale rozwijana i ulepszana, aby jak najbardziej odpowiadała na potrzeby jej użytkowników. Staramy się również reagować na wszystkie sygnały przez nich zgłaszane, niemniej jednak niektóre z nich nie mają w wielu przypadkach uzasadnienia.

Dotyczy to głównie tych zagadnień, które są kwestionowane, a wynikają z wymagań systemowych, jak np. udzielenie dostępu do zdjęć czy lokalizacji. Bez uzyskania zgody na dostęp do tych zasobów nie byłoby możliwe wykorzystanie tej aplikacji zgodnie z założonym celem jakiemu ma służyć, tj. prowadzenie zdalnego monitoringu.

Aplikacja do prawidłowego działania wymaga, aby urządzenie mobilne umożliwiało jej w określonych sytuacjach dostęp do:

1) internetu – aplikacja korzysta z dostępu do lokalizacji na podstawie GPS, sieci komórkowej i WiFi. Aplikacja nie rejestruje tych danych, tj. nie odnotowuje z jakiej sieci korzysta obywatel;

2) aparatu – podczas wykonywania pierwszego zadania widoczne jest pytanie o zgodę na dostęp do robienia i nagrywania filmów.  Zgoda jest niezbędna do wykonywania zdjęć, czyli realizowania zadań potwierdzających przebywanie na kwarantannie;

3) lokalizacji – jest to niezbędne do prawidłowego odczytu danych lokalizacyjnych pobytu osoby objętej kwarantanną;

4) zdjęć, zapisu, odczytu – jest to wykorzystywane do zapisania wykonanego zdjęcia oraz jego odczytania w celu przesłania do automatycznej weryfikacji.

Aplikacja nie odczytuje, nie przetwarza, nie korzysta z innych zasobów. Uprawnienia do zasobów są wywoływane dopiero w momencie ich użycia.

Należy również podkreślić, że sam system operacyjny smartfonów wymaga udzielania pewnych zgód w celu korzystania z wielu innych, oferowanych przez wydawców aplikacji oraz funkcji. Osoby korzystające ze smartfonów z systemem Android samoistnie stają się „klientami” Google Play, gdzie ich dane są przetwarzane i nie wynika to z faktu nałożenia ustawowego obowiązku stosowania aplikacji „Kwarantanna Domowa”.

Ustawa uwzględnia też sytuację, że nie wszystkie osoby objęte kwarantanną posiadają odpowiednie telefony, jak też nie wymusza nabycia tych urządzeń w celu jej instalacji. Zgodnie z art. 7e ust. 2 ww. ustawy z obowiązku instalacji aplikacji zwolnione są osoby z dysfunkcją wzroku (niewidzące lub niedowidzące) a także osoby, które właściwym służbom złożyły oświadczenie, że nie są abonentami lub użytkownikami sieci telekomunikacyjnej lub nie posiadają urządzenia mobilnego umożliwiającego zainstalowanie tego oprogramowania.

Pakiet szczegółowych informacji na temat aplikacji „Kwarantanna Domowa” i jej działania, regulamin usługi jak też informacje o zmianach w zakresie jej funkcjonowania udostępniony jest na stronie gov.pl. Dodatkowo, w zakładce Materiały; Pytania i odpowiedzi – umieszczone są odpowiedzi na pytania, które najczęściej pojawiają się w przestrzeni publicznej. Jednocześnie, w celu wsparcia użytkowników aplikacji w sytuacjach dla nich problematycznych, związanych z posługiwaniem się aplikacją, została uruchomiona dedykowana infolinia pod numerem 22 165 57 44. Konsultanci na bieżąco udzielają  informacji, a w przypadku kłopotów technicznych zgłoszenia przekierowywane są do pomocy technicznej.

VII.501.75.2020

Adam Bodnar proponuje, by policja była bardziej nastawiona na przestrzeganie praw człowieka. Wystąpienie RPO w Senacie

Data: 2020-11-27
  • To, co się stało, i co się wciąż dzieje na ulicach polskich miast, musi budzić największy niepokój
  • Wielu obywateli chciałoby poskarżyć się na to, jak zostali potraktowani w zderzeniu z mocą aparatu władzy
  • Ale jest też i wielu policjantów, chcących służyć w formacji, która cieszy się zaufaniem społecznym
  • Dlatego Rzecznik Praw Obywatelskich proponuje ustawowe zapisanie, aby policja była w większym stopniu nastawiona na przestrzeganie praw człowieka
  • To efekt analizy RPO, wskazującej, że policja coraz częściej stosuje nadmierne środki przymusu bezpośredniego wobec manifestantów
  • Prace nad taką ustawą w Senacie można by połączyć z wysłuchaniem publicznym wszystkich stron

RPO Adam Bodnar 27 listopada 2020 r. wystąpił na forum Senatu, który zajął się działaniami policji wobec uczestniczek i uczestników protestów po rozstrzygnięciu Trybunału Konstytucyjnego o zaostrzeniu przepisów o aborcji. 

Szanowny Panie Marszałku,

Szanowne Panie i Panowie Senatorowie,

Chciałbym bardzo serdecznie podziękować za zaproszenie RPO do przedstawienia  stanowiska w kontekście wyjaśnienia wydarzeń związanych z działaniami policji w kontekście zgromadzeń po rozstrzygnięciu Trybunału Konstytucyjnego z 22 października 2020 r.  

Ta kwestia jest niezwykle istotna z punktu widzenia korzystania przez  obywateli z wolności zgromadzeń. To jeden z tematów, który ma kluczowe znaczenie dla Biura RPO. Zajmujmy się nim w trzech wymiarach

  • regulacyjnym - czy przepisy odpowiadają standardom konstytucyjnym,
  • interwencyjnym – monitorowanie, w jakim zakresie są przestrzegane standardy konstytucyjne oraz obowiązując prawo w kontekście interwencji dokonywanych przez policję,
  • oraz wymiar tego, co się dzieje w pomieszczaniach dla osób zatrzymanych  na komendach czy posterunkach policji, które są na bieżąco monitorowane przez pracowników Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur, Nieludzkiego i Poniżającego Traktowania w BRPO, nadzorowanego przez moją zastępczynię dr Hannę Machińską, która jest tu obecna.

Wymiar regulacyjny

Chciałbym rozpocząć moją analizę od zastanowienia się nad kwestiami regulacyjnymi. Jestem zdania, że ze względu na stan epidemii oczywiście można ograniczyć korzystanie z wolności organizowania pokojowych zgromadzeń (art. 57 Konstytucji RP). Jednak powinno się to odbywać z poszanowaniem reguł konstytucyjnych, czyli:

  • być dokonywane na podstawie ustawy,
  • ograniczenia powinny być proporcjonalne do realizowanego celu,
  • nie mogą one  naruszać istoty zgromadzeń.

Natomiast te wszystkie ograniczenia, które obserwujemy, w istocie mają  podstawę tylko i wyłącznie w art. 46 ustawy z 5 grudnia 2008 r. o chorobach zakaźnych z 2008 r. Zgodnie z tym przepisem rozporządzeniem można ustanowić „zakaz organizowania widowisk i innych zgromadzeń”.

Ten przepis budzi bardzo poważne wątpliwości konstytucyjne. Był przyjmowany w zupełnie  innych czasach, ale pokazuje jak głęboko może sięgać  ingerencja w wolność zgromadzeń. Daje de facto podstawę do tego, aby poprzez rozporządzenia regulować zakres korzystania z wolności zgromadzeń.

Od początku epidemii do dzisiaj w zasadzie mieliśmy już co najmniej cztery reżimy prawne:

  • całkowity zakaz zgromadzeń na początku;
  • później ograniczenie zgromadzeń do 250 osób (wprowadzenie wymogu  odległości pomiędzy uczestnikami,  wymogu maseczek i nadzoru sanitarnego);
  • druga fala i ograniczenie zgromadzeń do 10 osób;
  • obecnie - ograniczenie zgromadzeń do 5 osób.

Dlaczego to jest istotne? Ponieważ tak skonstruowane przepisy:

  1. powodują stan zaniepokojenia po stronie obywateli, którzy poprzez uczestnictwo w zgromadzeniach chcieliby wyrazić swój obywatelski głos, swój sprzeciw, a narażają się na łamanie przepisów prawa;
  2. dają podstawę policji do arbitralnego stosowania prawa - w zależności od sytuacji policja może reagować albo w sposób zdecydowany, albo też przymykać oko na zgromadzenia organizowane w czasie pandemii.

Ten stan niepewności prawnej jest niezwykle niebezpieczny, gdyż naraża obywateli na działanie całego aparatu państwa, a jednocześnie pozbawia ich możliwości korzystania z przyrodzonych, niezbywalnych praw konstytucyjnych. Praw, które są „solą demokracji”, praw, z których obywatele korzystają – co podkreślam - bez większych ograniczeń od 1989 r. Na obecnym etapie mamy bardzo niskie zaufanie do sensowności tych obostrzeń prawnych, panuje chaos regulacyjny i informacyjny.

Powyższy problem regulacyjny przekłada się na sposób postępowania policji. Nawet jeśli uznalibyśmy, że niektóre zgromadzenia odbywają się w sposób niezgodny z przepisami, to normy praw człowieka (zwłaszcza standardy OBWE ws. wolności organizowania pokojowych zgromadzeń) wskazują, jak mają postępować organy władzy.

Zasada jest jedna: jeśli zgromadzenie jest pokojowe, a być może nie dopełnia pewnych wymogów regulacyjnych - to wszelkie działania zmierzające do jego rozwiązania powinny być także pokojowe. Nastawione na dialog, współpracę z organizatorami, rozmowę, przekonywanie, a być może wskazywanie, że należy szczególnie dbać o kwestie sanitarne. To jest moim zdaniem wymiar demokracji – jak podchodzimy do tego typu sytuacji: czy w duchu wolności zgromadzeń i ich poszanowania, czy też wręcz przeciwnie.

Działania policji powinny raczej zmierzać do zapewnienia bezpiecznego przebiegu zgromadzeń spontanicznych niż polegać na ich tłumieniu. A doświadczenia ostatnich kilku miesięcy wskazują, że może być z tym różnie.

Drugi wymiar 

Wiąże się on z interwencjami RPO. A już od samego początku pandemii mamy rożne problemy z wolnością zgromadzeń. Było kilka szczególnych momentów, kiedy temat ten stawał się istotny w debacie publicznej ze względu na interwencję państwa:

  • pierwsze były demonstracje i akcje obywatelskie związane z wyborami prezydenckimi z 10 maja 2020 r., które się nie odbyły (w tym np. wylegitymowanie i ukaranie uczestników akcji obywatelskiej „List”);
  • demonstracje nazywane jako „Strajk przedsiębiorców” z 8, 16 i 23 maja;
  • demonstracje solidarnościowe po zatrzymaniu Margot (w tym zwłaszcza wydarzenia wieczorne 7 sierpnia 2020 r.);
  • seria demonstracji i innych wydarzeń po rozstrzygnięciu TK z 22 października 2020 r.;
  • a także Marsz Niepodległości z 11 listopada 2020 r.

Całościowe spojrzenie daje szansę na dostrzeżenie określonych zjawisk i wyciągnięcie wniosków co do postępowania policji.

Intensyfikacja działania ze strony policji

Polega ona na:

  • nieustannym legitymowaniu osób, w tym także zatrzymywaniu zmierzających na demonstracje (np. słynne zatrzymanie związkowców z Inicjatywy Pracowniczej na autostradzie A2);
  • regularnym kierowaniu wniosków do sanepidu (szczególnie w związku z demonstracjami w marcu i kwietniu), w tym przekazywanie danych do sanepidu osób zgłaszających zgromadzenie, a następnie ich przesłuchiwanie (np. sygnał z Jaworzna);
  • zatrzymaniach. Od 22 października łącznie zatrzymano 96 osób. Jeżeli jeszcze policzyć zatrzymane osoby z Marszu Niepodległości to jest to 132. Rekordowy był 16 maja 2020 r., kiedy w czasie „strajku przedsiębiorców” zatrzymano  386 osób;
  • nierównomiernym podejściu w zależności od tego, czego dotyczy dana  demonstracja;
  • podejmowaniu działań w stosunku do nastolatków (przypominam 14-latka z Krapkowic, czy 14-latkę z Olsztyna, a także zatrzymanie 17-letniego Janka Radziwona).

W kontekście "Strajku Kobiet" widać, że relacja między policją a obywatelami  zmieniła się w trakcie. Na początku (oprócz wydarzeń z 22 października) było widać, że policja w pewnym sensie rozumie, na czym polega korzystanie z wolności zgromadzeń.

Zmiana strategii nastąpiła w zasadzie 9 listopada 2020 r. W prasie pojawiły się informacje, że został przyjęty dokument, którego treść sprowadza się do hasła: "Działamy, nie negocjujemy”.

Jednym z przejawów tego było tworzenie tzw. „kotłów”. Jako takie są one dopuszczalne, ale powinny  być stosowane wyjątkowo – ale tylko i wyłącznie w celu odizolowania osób agresywnych lub łamiących prawo - i nie może to prowadzić do nieproporcjonalnego ograniczenia praw innych osób.

Z orzecznictwa ETPCz wynika, że przetrzymywanie uczestników pokojowych manifestacji w „kotle” może  naruszać  prawa tych osób do wolności i swobody przemieszczania się. Z badań Omega Research Foundation wynika, że może to też zwiększać ryzyko transmisji wirusa.

Powstaje pytanie, jaki jest cel zamykania demonstrujących w kotłach? Być może wcale nie chodzi o zakończenia demonstracji, lecz "wyłapanie" (zatrzymanie lub wylegitymowanie) jak największej liczby osób - po to, aby wszcząć wobec nich postępowanie w sprawie o wykroczenia lub skierować notatki do Sanepidu. Już sam fakt spisania, nie wspominając nawet o wniosku do sanepidu o nałożenie kary, powoduje, że obywatele mogą powstrzymywać się z decyzją o korzystaniu z pokojowych zgromadzeń. Powstaje zatem pytanie czy nie jest to taktyka nastawiona na wyciszanie protestów, zduszanie ich w zarodku.

Pośrednie pozbawianie wolności

Policja, zatrzymując osoby, regularnie wywozi je na odległe komisariaty, m.in. do Piaseczna, Legionowa, Grodziska Mazowieckiego, Ostrołęki czy Pułtuska. Oficjalnym powodem takiego działania jest brak miejsc w warszawskich PdOZ. Taka praktyka powinna być zbada. W ten sposób został także potraktowany Paweł Rutkiewicz, wywieziony do Wołomina.

Ta praktyka budzi wątpliwości z punktu widzenia:

  • naruszenia wolności osobistej oraz wolności przemieszczania się,
  • ograniczenia dostępu do adwokatów.

Nadmierne stosowanie środków przymusu bezpośredniego, a wręcz ich eskalacja

Pamiętam manifestację w obronie sądów w Warszawie z  27 lipca 2018 r., gdy zastosowano gaz łzawiącego, o czym dyskutowaliśmy przez  kolejne dni, a teraz w 2020 r. jest to w zasadzie na porządku dziennym.

Druga rzecz: stosowanie pałek teleskopowych.  W maju tego roku okazało się że policja użyła pałek wobec „strajku przedsiębiorców”- ale to były pałki typu tonfa, które mają zupełnie inną konstrukcję niż pałki teleskopowe, wykorzystane w czasie demonstracji 18 listopada.

Kolejny przejaw eskalacji to nieprzestrzeganie zasad policyjnych w kontekście podejmowanych interwencji. Policjanci w cywilnym ubiorze stosowali środki przymusu bezpośredniego. Samo w sobie nie jest to niedopuszczalne, ale  powinno być poprzedzone ostrzeżeniem, przedstawieniem się, wylegitymowaniem. Wśród demonstrujących pojawia się naturalna obawa, czy to są faktycznie policjanci czy ktoś, kto jest napastnikiem.

Regularne stosowanie "kotłów"

Podejście do grup chronionych

W czasie demonstracji swoją pracę wykonują dziennikarze, którzy mają obowiązek informować społeczeństwo o tym, co ważne. Nie powinno się w stosunku do nich używać środków przymusu bezpośredniego, a tym bardziej zatrzymywać. W wielu przypadkach to się jednakże zdarzyło. Najnowsza sprawa to zatrzymanie Agaty Grzybowskiej z „Gazety Wyborczej”. Ale to są także inne nazwiska: Wojciech Wójtowicz, Renata Kim, Tomasz Gutry (ofiara użycia broni gładkolufowej z „Tygodnika Solidarność”).

Być może warto byłoby zastanowić się nad stworzeniem jakiegoś porozumienia,  dyskusji pomiędzy policją a stowarzyszeniami dziennikarskimi i zastanowić się, jak zwiększyć np. rozpoznawalność obu stron. Aczkolwiek red. Grzybowska pokazywała legitymację dziennikarską,  co nie spowodowało zmiany nastawienia ze strony policji.  

Drugą grupą chronioną są parlamentarzyści. Jeżeli przypomnę sobie interwencje  RPO z lat  2015-2019 – to nie przypominam sobie, abyśmy interweniowali w obronie immunitetu parlamentarzysty. Natomiast w 2020 r. wyjaśnialiśmy już przypadki:

  • sen. Jana Burego,
  • posła Macieja Kopca,
  • posłanki Magdaleny Biejat (użycie gazu),
  • użycie przemocy wobec wicemarszałka Włodzimierza Czarzastego.  

A parlamentarzyści to przedstawiciele całego narodu i po to mają immunitet by ich chronić. Gwarantuje też, by nie podejmować wobec nich środków przymusu.

Polityka informacyjna policji oraz polityków za nią odpowiedzialnych  

Wielokrotnie spotykamy się z głosem, że to co robi policja, jest profesjonalne, sprawne, porządne, że istnieje pełne zaufanie do działań policji. Co więcej, pojawiają się słowa – tu cytuję rzecznika policji pana insp. Ciarki, który wskazuje, jak powinni zachowywać się politycy: "Gdyby posłowie nie chowali się tchórzliwie za immunitetem, byliby traktowani tak samo jak protestujący".

Wydaje mi się, że takie słowa są absolutnie niedopuszczalne. Konsekwencją może być budowanie poczucia braku odpowiedzialności wśród policjantów.

Brak wyciągania wniosków z wcześniejszych naruszeń

5 listopada otrzymałem pismo od komendanta stołecznego policji nadinsp. Pawła Dobrodzieja, że w przypadku 79 osób zatrzymanych sądy uznały zażalenia na zatrzymanie jako bezzasadne, nielegalne lub nieprawidłowe. Najwięcej było przypadków bezzasadności. Mówiąc w skrócie – tam gdzie mogło się skończyć na spisaniu, policja zatrzymała osoby i zabrała na posterunek policji.

Były też inne  sprawy, które zostały przegrane przez policję w kontekście zatrzymań osób.  Mam wrażenie, że  policja nie wyciąga wniosków z tych zachowań, nie prowadzi szkoleń, nie zmienia swojej praktyki działania. I cały czas twierdzi, że działa w granicach prawa, pomimo przegrywanych spraw.

Jako RPO będę się dopytywał czy wobec funkcjonariuszy wszczynane są postępowania dyscyplinarne, jeśli sąd stwierdził naruszenie prawa. A to może też rodzić potencjalną odpowiedzialność odszkodowawczą Skarbu Państwa.

Błędy w kwalifikacji prawnej

Działania funkcjonariuszy wobec uczestników zgromadzenia spontanicznego w nocy z 22 na 23 października 2020 r. -  polegające na ich legitymowaniu, zatrzymywaniu, nakładaniu mandatów w związku  z popełnieniem wykroczenia z art. 54 kw de facto były niezgodne z prawem. Zostały oparte na nie znajdującym uzasadnienia w obowiązującym prawie przekonaniu, iż zachowania tych uczestników wyczerpują znamiona wykroczenia opisanego w tych przepisach.

Trzeci wymiar działań RPO - pomieszczenia dla osób zatrzymanych

Od 23 października do 23 listopada 2020 r. przedstawiciele Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur przeprowadzili łącznie 24 wizytacje ad hoc w policyjnych miejscach detencji W wizytacjach brała także udział zastępczyni RPO dr Hanna Machińska. W wyniku prowadzonych czynności przeprowadzono łącznie 60 rozmów. Dotyczyły one wszystkich osób zatrzymanych, niezależnie od tego, w jakim proteście brały one udział.

W następstwie rozmów z osobami zatrzymanymi, a także po analizie protokołów zatrzymań, KMPT dokonał następujących ustaleń:

Traktowanie

  • Wobec części zatrzymanych użyto gazu.
  • Jeden z zatrzymanych mężczyzn miał na ciele liczne ślady obrażeń (wykonano dokumentację fotograficzną), był w bardzo złym stanie higienicznym i psychicznym. Poinformował o pobiciu przez funkcjonariuszy w radiowozie. Mężczyzna miał być także obrażany ze względu na orientację seksualną. Odmówiono mu kontaktu z radcą prawnym, o zatrzymaniu nie poinformowano także wskazanej osoby trzeciej;
  • Osoba zatrzymana, chorująca na epilepsję podczas transportu radiowozem miała atak duszności, a policjanci bagatelizowali  i naśmiewali się z niej;
  • Jeden z zatrzymanych miał zostać kopnięty przez funkcjonariusza w twarz, podczas gdy leżał skuty na ziemi;
  • Jeden z zatrzymanych poinformował, iż zatrzymujący go nieumundurowani policjanci byli brutalni, dociskali go mocno kolanami do ziemi. Mówił, że kopali go też
    w brzuch i kilkukrotnie w krocze.
  • Wobec większości zatrzymanych stosowano kajdanki lub plastikowe opaski, zazwyczaj założone z tyłu;
  • Policjanci wypytywali, czemu chodzi na takie protesty, wygłaszali swoje opinie na temat rozstrzygnięcia TK.

Ale należy podkreślić, że w wielu przypadkach zatrzymani podkreślali profesjonalne, a wręcz życzliwe, podejście funkcjonariuszy. Szczególnie dobrze  oceniani byli policjanci pełniący służbę w PdOZ.

Dostęp do pomocy prawnej od początku zatrzymania

  • Co do zasady osoby zatrzymane miały dostęp do pomocy prawnej. Adwokaci wskazywali na problemy w ustaleniu miejsca pobytu ich klientów.
  • Zatrzymana poinformowana została, że może skorzystać z pomocy adwokata, jeśli wcześniej (przed zatrzymaniem) udzieliła mu pełnomocnictwa na piśmie – a to nie jest standard.

Prawo do poinformowania osoby trzeciej o zatrzymaniu

W większości przypadków osoby zatrzymane mogły poinformować wybraną osobę trzecią o zatrzymaniu. Uprawnienie to było realizowane przez funkcjonariuszy, ale potem nie informowali, czy informację udało się przekazać.

Problemy z dostępem do badania lekarskiego

  • Co do zasady zatrzymanych pytano o stan zdrowia i posiadane obrażenia. Ale żadna z osób nie została poinformowana o możliwości przeprowadzenia badania lekarskiego na jej żądanie – a powinno to być podane.
  • W większości przypadków zatrzymujący funkcjonariusze nie legitymowali się.
  • Co do zasady osoby zatrzymane nie były pouczane o przysługujących im uprawnieniach w formie ustnej (otrzymały jedynie pouczenie na piśmie do podpisania).
  • Osoby zatrzymane dowiadywały się o tym, na którą komendę zostały przewiezione dopiero po dotarciu na miejsce.

Były też uwagi do rzetelności sporządzanej dokumentacji i prowadzonych rejestrów.

 

Szanowny Panie Marszałku,

Szanowne Panie i Panowie Senatorowie

Podsumowując, chciałbym podkreślić zasługi tych, którzy pomagali obywatelom. To:

  • adwokaci stale zapewniający pomoc pro bono zatrzymanym;
  • posłowie korzystający ze swych uprawnień, i starający się w ten sposób chronić demonstrujących;
  • sędziowie, którzy zdaja sobie sprawę, jak wielka mają moc w rozpatrywaniu  zażaleń na zatrzymania.

To, co się stało i co się wciąż dzieje na ulicach polskich miast, nie tylko od 22  października,  musi budzić największy niepokój. Mam wielki szacunek do działań policji i policjantów. Wiele razy występowałem w obronie ich praw, gdy byli pokrzywdzeni na różne sposoby. Jestem wdzięczny za niedawne odznaczenie od Niezależnego Związku Zawodowego Policjantów.

Ale mam wrażenie, że sprawy zaszły za daleko. Mówimy o demonstracjach, a przecież co chwilę słyszymy także o innych nadużyciach, jak np. stosowanie tortur na komisariatach. Sprawę Igora Stachowiaka wszyscy znamy. Ale wczoraj rozpoczął się proces przed sądem w Olsztynie, niedawno zostali skazani funkcjonariusze z Siedlec. Policja jest bardzo krytycznie oceniana przez  organizacje międzynarodowe, takich jak Europejski Komitet ds. zapobiegania torturom – CPT, który niedawno wydał raport nt. policji.

Dlatego też uważam, że dzisiejsza debata powinna być wstępem do działań wyjaśniających oraz być może także do zmiany przepisów prawa.

Art. 14 ust. 3 ustawy o Policji stanowi: „Policjanci w toku wykonywania czynności służbowych mają obowiązek respektowania godności ludzkiej oraz przestrzegania i ochrony praw człowieka.” Z kolei rota ślubowania odwołuje się do obowiązku przestrzegania prawa i wierności Konstytucji RP.

Ale powstaje pytanie, czy to wystarczy. Uważam, że Senat mógłby podjąć inicjatywę ustawodawczą, którą można by roboczo nazwać „Ustawa o przestrzeganiu praw człowieka w działalności Policji”, która podkreśliłaby znaczenie tych najbardziej podstawowych norm konstytucyjnych w działalności policji.

Jednocześnie podjęcie prac nad taką ustawą dałoby przestrzeń do zorganizowania wysłuchania publicznego. Bo wielu obywateli chciałoby opowiedzieć o swojej historii, poskarżyć się na to, jak zostali potraktowani, albo jak się czują  traktowani w zderzeniu z mocą aparatu władzy. Myślę też, że jest wielu policjantów, którzy chcieliby służyć w formacji, która charakteryzuje się zaufaniem społecznym porównywalnym ze Strażą Pożarną czy wojskiem, a niestety w ostatnim czasie – a niestety w ostatnim czasie nie mają na to szansy, bo z różnych powodów straciła część społecznego zaufania. 

Jestem zdania, że podjęcie prac nad tego typu ustawą i zastanowienie się, jak można wzmocnić policję w kontekście rzeczywistego nastawienia na przestrzeganie prawa człowieka – i wyjście ponad normę art. 14 ust. 3 ustawy - byłoby ważnym stanowiskiem dla całego społeczeństwa, że te sprawy są traktowane z najwyższą powagą w Rzeczypospolitej.

 

Koronawirus. Świadczenia dla personelu medycznego z Covid-19 oraz kwarantanna - odpowiadamy na pytania z infolinii BRPO 800 676 676

Data: 2020-11-27

Zadzwoniła pani pracująca jako pielęgniarka na oddziale covidowym. Zaraziła się wirusem i  przebywa na izolacji. Pyta, w jakiej wysokości dostanie świadczenie, ponieważ 5 września 2020 r. „wygasła” ustawa o 100 % świadczeniu chorobowym dla personelu medycznego walczącego z pandemią.

Problem ze świadczeniami, o które pytała obywatelka, polega na tym, że (stan prawny na dzień 25 listopada 2020 r.) ustawa z dnia 28 października 2020 r. o zmianie niektórych ustaw w związku z przeciwdziałaniem sytuacjom kryzysowym związanym z wystąpieniem COVID-19, która została podpisana przez Prezydenta na początku listopada nie została jeszcze opublikowana w Dzienniku Ustaw, więc nie obowiązuje. Miała ona przywracać prawo do 100% świadczenia chorobowego dla lekarzy i personelu medycznego, które od września było zmniejszone w wyniku luki prawnej i w efekcie otrzymywali oni świadczenie w wysokości 80% wynagrodzenia zgodnie z ogólnymi zasadami prawa pracy.

O negatywnych konsekwencjach niepublikowania ustawy w Dzienniku Ustaw Rzecznik Praw Obywatelskich alarmował już 12 listopada 2020 r. w piśmie do Prezesa Rady Ministrów (V.7018.992.2020) jednak, jak dotychczas, bez efektów.

Ustawa ta miała naprawić powstałą lukę prawną, która powodowała, że świadczenia dla medyków nie były równe 100% wynagrodzenia, bo wprowadzała zapis, że:

„W okresie ogłoszenia stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii ubezpieczonemu zatrudnionemu w podmiocie leczniczym, w okresie podlegania obowiązkowej kwarantannie, izolacji lub izolacji w warunkach domowych, o których mowa w przepisach o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi, wynikających z pozostawania w styczności z osobami chorymi z powodu COVID-19 w związku z wykonywaniem obowiązków wynikających z zatrudnienia w podmiocie leczniczym oraz w czasie niezdolności do pracy z powodu COVID-19 powstałej w związku z wykonywaniem obowiązków wynikających z zatrudnienia w podmiocie leczniczym przysługuje prawo do 100% wynagrodzenia, o którym mowa w art. 92 ustawy z dnia 26 czerwca 1974 r. – Kodeks pracy, lub zasiłek chorobowy, którego miesięczny wymiar wynosi 100% podstawy wymiaru zasiłku obliczonej na podstawie przepisów ustawy o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa”. Przepis ten wchodzi w życie z dniem następującym po dniu ogłoszenia z mocą od dnia 5 września 2020 r.

Co więcej, na podstawie art. 28 ustawy z dnia 28 października 2020 r. będzie można się starać o wyrównanie świadczeń, jeśli otrzymaliśmy świadczenie chorobowe w wysokości 80 %. Przepis ten mówi, iż:

„Podstawa wymiaru świadczeń pieniężnych ubezpieczonych, o których mowa w art. 4ea i art. 4g ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach…, za okres przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy, podlega ponownemu przeliczeniu, jeżeli świadczenie wypłacone na podstawie dotychczasowych przepisów jest niższe niż świadczenie ustalone zgodnie z art. 4ea i art. 4g ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach... Przeliczenie podstawy następuje na wniosek ubezpieczonego.”

 

Pan informuje, że odbył kwarantannę – jego zdaniem zgodnie z zasadami. Jednak otrzymał decyzję o wymierzeniu kary w kwocie 5.000 zł z powodu naruszenia jej warunków. Z relacji wynika, że w czasie kwarantanny przemieszczał się, ale – jak wyjaśnia - na podstawie ustnej zgody udzielonej telefonicznie przez pracownika sanepidu.  Ponadto zarzuca mu się przekazanie funkcjonariuszowi dokonującemu kontroli nieprawdziwych informacji.

W przypadku otrzymania decyzji o nałożeniu administracyjnej kary pieniężnej, z którą się nie zgadzamy, przysługuje odwołanie do organu wyższego stopnia. W przypadku państwowego powiatowego inspektora sanitarnego będzie to państwowy wojewódzki inspektor sanitarny. Odwołanie strona może wnieść zgodnie z pouczeniem dołączonym do decyzji. Mamy na to 14 dni od doręczenia. Odwołanie wnosi się za pośrednictwem organu I instancji, czyli powiatowego inspektora sanitarnego.

Jeśli decyzji został z urzędu nadany rygor natychmiastowej wykonalności, to samo odwołanie od niej nie wstrzymuje jej wykonania. Zgodnie z art. 48a. ust. 4 ustawy z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi decyzja w sprawie kary pieniężnej podlega właśnie natychmiastowemu wykonaniu z dniem jej doręczenia. Oznacza to, że decyzja choć nieostateczna może stanowić podstawę egzekucji. Organ II instancji (wojewódzki inspektor sanitarny) ma zgodnie z prawem maksymalnie miesiąc na rozpatrzenie odwołania i załatwienie sprawy.

Trzeba niestety liczyć się z prawdopodobieństwem utrzymania decyzji w mocy przez organ odwoławczy, a nawet z przeprowadzeniem skutecznej egzekucji kary pieniężnej w międzyczasie. W takim przypadku, gdyby całe postępowanie administracyjne zakończyło się ostateczną decyzja niekorzystną dla strony, pozostaje jeszcze prawo do sądu. Termin na złożenie skargi do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego od decyzji ostatecznej organu II instancji wynosi 30 dni.

W opisywanej sprawie dodatkową komplikacją jest też zarzut podania policjantom nieprawdziwych informacji podczas czynności. Jeśli jest to zarzut składania fałszywych zeznań to należy mieć na uwadze art. 233 § 1 Kodeksu karnego: kto, składając zeznanie mające służyć za dowód w postępowaniu sądowym lub w innym postępowaniu prowadzonym na podstawie ustawy, zeznaje nieprawdę lub zataja prawdę, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8. Warunkiem odpowiedzialności karnej jest, aby przyjmujący zeznanie policjant, działając w zakresie swoich uprawnień, uprzedził zeznającego o odpowiedzialności karnej za fałszywe zeznanie lub odebrał od niego przyrzeczenie.

Sieci kin wielosalowych – bez wsparcia państwa? Rzecznik pyta ministra kultury

Data: 2020-11-27
  • Czy państwo nie powinno pomóc sieciom prowadzącym kina wielosalowe? -  Rzecznik Praw Obywatelskich pyta wicepremiera, ministra kultury Piotra Glińskiego

Z mediów RPO dowiedział się, że sieci prowadzące kina wielosalowe nie zostaną objęte wsparciem dla branży filmowej po zamknięciu kin, wypłacanym przez Polski Instytut Sztuki Filmowej ze środków Ministerstwa Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu. Zrzeszające duże sieci kinowe Polskie Stowarzyszenie Nowe Kina apelowało w tej sprawie do Ministerstwa. Z informacji mediów wynika, że dotychczas MKDNiS nie podjęło rozmów z przedstawicielami tej branży.

Rzecznik zdaje sobie sprawę, że możliwości pomocy finansowej państwa podmiotom prowadzącym działalność gospodarczą są ograniczone, zwłaszcza w trudnej sytuacji pandemii. Zrozumiałe jest również przyznanie wsparcia w pierwszej kolejności małym kinom studyjnym - z uwagi na ich istotną rolę w krzewieniu kultury filmowej i ograniczone możliwości finansowe.

Należy jednak zwrócić uwagę, że sieci kin wielosalowych również mają ogromne znaczenie dla dostępności kultury, choćby z uwagi na ich procentowy udział w rynku kinowym i zasilanie budżetu PISF. Są również jedną z branż najbardziej dotkniętych skutkami pandemii, które  będą odczuwalne zapewne jeszcze w kolejnych miesiącach.

Adam Bodnar podkreśla uzależnienie tych placówek od premier filmów zagranicznych i częste powiązanie z działalnością galerii handlowych. Zasadne wydaje się zatem stworzenie długofalowej strategii wsparcia dla tej branży, która będzie uwzględniać zarówno problemy dotyczące z dostępnością repertuaru, jak i zmiany praktyk konsumenckich widzów.

RPO pozytywnie ocenia kampanię społeczną #ChodźDoKina!, wspieraną przez resort kultury i Polski Instytut Sztuki Filmowej, która obejmowała całą branżę kinową z uwzględnieniem sieci kin wielosalowych.

Rzecznik zwrócił się o stanowisko do Piotra Glińskiego, wicepremiera, ministra kultury, dziedzictwa narodowego i sportu.

VII.715.26.2020                                             

RPO: policja w dniu wyroku TK naruszała prawo. Powinna wycofać z sądu wnioski o ukaranie manifestantów

Data: 2020-11-26
  • Ponad 100 osób protestujących 22 października 2020 r. przeciw zaostrzeniu przepisów aborcyjnych przez Trybunał Konstytucyjny wylegitymowano; 28 ukarano mandatami za wykroczenia; wobec 84 skierowano wnioski do sądu o ukaranie
  • Działania te nie miały podstaw prawnych, gdyż sprawcą takich wykroczeń może być tylko osoba chora na chorobę zakaźną lub o to podejrzana; stykająca się z takimi osobami lub będąca nosicielem zarazków chorób zakaźnych czy o to podejrzana
  • W efekcie naruszono wolność osobistą (art. 41 ust. 1 Konstytucji) i ukarano mandatami osoby, które nie dopuściły się czynu zabronionego pod groźbą kary przez ustawę obowiązującą w czasie jego popełnienia (art. 42 ust. 1 Konstytucji)
  • RPO wzywa policję, by usunęła skutki tych naruszeń i m.in. wycofała z sądów wnioski o ukaranie za wykroczenia

Komendant Stołeczny Policji odpowiedział w sprawie działań policji z 22 na 23 października 2020 r. wobec uczestników zgromadzenia spontanicznego w proteście wobec wyroku TK.

- Wyjaśnienia te niestety wskazują, w mojej ocenie, na to, że istotna część tych działań policji była podejmowana z naruszeniem prawa – pisze Adam Bodnar do nadinsp. Pawła Dobrodzieja.

Policja podała, że „wylegitymowano 134 osoby, z czego w 121 przypadkach podstawą faktyczną legitymowania było popełnienie wykroczenia z art. 54 Kodeksu wykroczeń w zw. z § 28 ust. 1 rozporządzenia Rady Ministrów z 9 października 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii”. Ponadto „wobec 84 osób, które dopuściły się popełnienia czynu zabronionego o znamionach wykroczenia określonego w art. 54 kw w zw. z § 28 cytowanego rozporządzenia sporządzono wnioski o ukaranie do sądu”, zaś „wobec 9 osób zastosowano środek oddziaływania wychowawczego z art. 41 kw w postaci pouczenia”. 28 osób dostało zaś mandaty karne.

Zastosowana przez funkcjonariuszy kwalifikacja prawna czynów nie znajduje uzasadnienia w obowiązującym prawie. A organy władzy są zobowiązane działać na podstawie i w granicach prawa (art. 7 Konstytucji).

Zgodnie z art. 54 Kodeksu wykroczeń, kto wykracza przeciwko wydanym z upoważnienia ustawy przepisom porządkowym o zachowaniu się w miejscu publicznym, podlega karze grzywny do 500 zł lub karze nagany. Czynności policji byłyby  uzasadnione tylko wówczas, gdyby przepisy rozporządzenia Rady Ministrów z 9 października 2020 r. były przepisami porządkowymi, o których mowa w art. 54 kw. Tak jednak nie jest.

Rozporządzenie wydano w celu wykonania ustawy z 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi.  Akty wykonawcze wydawane na jej podstawie służą realizacji ustawowego celu w postaci zapobiegania oraz zwalczania zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi. Ich celem jest ochrona zdrowia (art. 68 ust. 1 Konstytucji) w ramach realizacji obowiązku zwalczania chorób epidemicznych (art. 68 ust. 4 Konstytucji).

Nie stanowią one więc przepisów porządkowych w rozumieniu art. 54 kw. W przypadku takich  przepisów przedmiotem ochrony jest porządek i spokój w miejscach publicznych

RPO przyznaje, że naruszenie rozporządzenia Rady Ministrów z 9 października może być wykroczeniem. Będzie to wówczas wykroczenie przeciwko zdrowiu.  Z art. 116 § 1 kw wynika bowiem, że kto, wiedząc o tym, iż:

  • jest chory na gruźlicę, chorobę weneryczną lub inną chorobę zakaźną albo podejrzany o tę chorobę,
  • styka z chorym na chorobę określoną w punkcie 1 lub podejrzanym o to, że jest chory na gruźlicę lub inną chorobę zakaźną,
  • jest nosicielem zarazków choroby określonej w punkcie 1 lub podejrzanym o nosicielstwo

- nie przestrzega nakazów lub zakazów zawartych w przepisach o zapobieganiu tym chorobom lub o ich zwalczaniu albo nie przestrzega wskazań lub zarządzeń leczniczych wydanych na podstawie tych przepisów przez organy służby zdrowia, podlega karze grzywny albo karze nagany.

Sprawcą wykroczenia musi być jednak tylko osoba chora na chorobę zakaźną lub o to podejrzana.; stykająca się z takimi osobami lub będąca nosicielem zarazków chorób zakaźnych i podejrzana o nosicielstwo. Jedynie przy spełnieniu tych warunków naruszenie zakazów i nakazów zawartych w rozporządzeniu Rady Ministrów stanowi wykroczenie.

Prowadzi to do wniosku, że działania funkcjonariuszy wobec uczestników zgromadzenia spontanicznego w nocy z dnia 22 na 23 października 2020 r. -  polegające na ich legitymowaniu, zatrzymywaniu, nakładaniu mandatów w związku  z popełnieniem wykroczenia z art. 54 kw w związku z § 28 ust. 1 rozporządzenia Rady Ministrów z  9 października 2020 r. - zostały oparte na nie znajdującym uzasadnienia w obowiązującym prawie przekonaniu, iż zachowania tych uczestników wyczerpują znamiona wykroczenia opisanego w tych przepisach.

W efekcie doszło do naruszenia sfery wolności osobistej wskazanych osób (art. 41 ust. 1 Konstytucji). Doprowadziło to też do ukarania mandatami osób, które nie dopuściły się czynu zabronionego pod groźbą kary przez ustawę obowiązującą w czasie jego popełnienia (art. 42 ust. 1 Konstytucji).

W związku z tym RPO w trybie art. 14 pkt 2 ustawy o RPO stwierdził naruszenie konstytucyjnych praw jednostki. Zwrócił się do Komendanta Stołecznego Policji o usunięcie wskazanych naruszeń prawa, w tym o wycofanie skierowanych do sądu wniosków o ukaranie, które nie znajdują oparcia w obowiązującym prawie.

VII.613.112.2020

Koronawirus. Informacje o zakażeniach w kolejnych domach pomocy społecznej i prywatnych domach opieki

Data: 2020-11-26
  • W Łodzi ogniska koronawirusa powstały w 3 prywatnych placówkach opieki
  • W DPS w Kielcach zakażonych było 73 mieszkańców i 25 pracowników
  • Pozytywny wynik testu na koronawirusa miało 128 z 241 osób przebadanych w DPS w Foluszu

W domach pomocy społecznej, prywatnych domach opieki i zakładach opiekuńczo-leczniczych przebywają osoby z grup najbardziej narażonych na zakażenie: osoby starsze, schorowane, z niepełnosprawnościami. Zakażenia mogą pojawić się także w innych zamkniętych placówkach.

W związku z pojawiającymi się doniesieniami medialnymi, Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur  pytał odpowiednie organy o działania podjęte w tych placówkach w ramach epidemii koronawirusa.

Do zadań KMPT (który działa w strukturze Biura RPO) należy sprawdzanie czy w placówkach, gdzie osoby mogą przebywać wbrew swojej woli np. na podstawie sądowego postanowienia, nie dochodzi do okrutnego, poniżającego traktowania lub tortur.

DPS w Kielcach

Odpowiadając na pismo KMPT w sprawie sytuacji w Domu Pomocy Społecznej im. F. Malskiej przy ul. Tamowskiej 10 w Kielcach, Bożena Szczypiór zastępczyni Prezydenta Kielc wskazała, że koronawirusa stwierdzono u 73 mieszkańców domu, spośród 96 poddanych badaniom. Natomiast spośród 59 pracowników zakażonych było 25 osób. Kwarantanną objęto 64 mieszkańców i 25 członków personelu. Nikt nie był hospitalizowany.

Wiceprezydentka zapewniła, że w celu przeciwdziałania rozprzestrzenianiu się wirusa od początku pandemii pracownicy domu wyposażeni zostali w niezbędne środki ochrony osobistej (rękawice, gogle, maseczki, przyłbice, fartuchy, kombinezony ochronne, płyny do dezynfekcji rąk i urządzeń itp.). W DPS wprowadzony został całkowity zakaz odwiedzin. Pracownicy pracują na zasadzie rotacji, co minimalizuje kontakt grup między sobą.

- W związku z objęciem części pracowników kwarantanną występują czasowe problemy ze świadczeniem czynności opiekuńczych. Obecnie czynności opiekuńcze wykonuje 8 pracowników zatrudnionych na umowie o pracę i 4 osoby zatrudnione na podstawie umowy zlecenia – zaznaczyła Bożena Szczypiór.

Dodała, że mieszkańcy nie mają zapewnionego wsparcia psychologicznego. DPS posiada natomiast wystarczającą ilość środków do dezynfekcji, nie występują problemy z ich pozyskaniem.

Dom otrzymał rzeczowe wsparcie od Wojewody Świętokrzyskiego w postaci środków ochrony osobistej oraz płynów do dezynfekcji. Ponadto przekazane zostały dodatkowe środki finansowe z przeznaczeniem na wypłaty dodatków dla pracowników, zakup środków ochrony osobistej oraz zatrudnienie nowych pracowników.

Zastępczyni Prezydenta Kielc oceniła, że współpraca z wojewodą na obecnym etapie walki ze skutkami pandemii jest wystarczająca, a sama sytuacja w DPS przy ul. Tamowskiej 10 jest trudna, lecz opanowana.

DPS w Foluszu

Starosta jasielski Adam Pawluś przestawił informacje na temat sytuacji w Domu Pomocy Społecznej w Foluszu. To placówka dla osób przewlekle psychicznie chorych ze statutową liczbą miejsc - 250 i 175 pracownikami. Pozytywny wynik testu na koronawirusa uzyskało 128 mieszkańców. W przypadku pracowników na badania w kierunku obecności koronawirusa SARS CoV-2 kierują lekarze rodzinni. O pozytywnym wyniku badania poinformowało 12 pracowników. W sumie 241 mieszkańców DPS w Foluszu miało przeprowadzone badania w kierunku COVID-19, w tym 15 osób dwukrotnie. Początkowo kwarantanną objęto wszystkich 128 mieszkańców domu, u których badanie na obecność koronawirusa dało wynik pozytywny. Wg stanu na dzień 26 listopada 2020 roku - 3 mieszkańców było objętych kwarantanną. Dwóch mieszkańców było hospitalizowanych. Izolacją i kwarantanną domową objęto łącznie 15 pracowników, obecnie na kwarantannie przebywa natomiast 2-óch pracowników.

Jak zaznaczył starosta, w celu przeciwdziałania dalszemu rozprzestrzenianiu się wirusa SARS CoV-2, Dom Pomocy Społecznej w Foluszu stosuje izolację - odosobnienie osób chorych na chorobę zakaźną i podejrzanych o chorobę zakaźną. Pracownicy zabezpieczeni są w środki ochrony osobistej. Placówka obecnie jest wyposażona w środki ochrony osobistej, takie jak: maseczki chirurgiczne, maseczki FFP2, maseczki FFP3, przyłbice, gogle, fartuchy ochronne i barierowe, kombinezony ochronne i barierowe, rękawice nitrylowe, ochraniacze na obuwie, czepki chirurgiczne, środki do dezynfekcji rąk na bazie 70% alkoholu, chusteczki alkoholowe do dezynfekcji rąk, chusteczki alkoholowe do dezynfekcji powierzchni, płyny dezynfekcyjne, a także w niezbędny sprzęt tj. koncentratory tlenu, ssaki elektryczne, pulsoksymetry, termometry, parownice do dezynfekcji pomieszczeń, ozonatory, wielkopowierzchniowe sterylizatory pomieszczeń, lampy bakteriobójcze UFC, maty dezynfekcyjne, śluzy dezynfekcyjne, brama bezdotykowego pomiaru temperatury, urządzenia odkażająco-dezynfekujące.

Na 26 listopada 2020 roku pracę na rzecz mieszkańców świadczyło 101 pracowników.

- Liczba ta, mimo, iż nie jest pełna, jest wystarczająca i nie stanowi zagrożenia dla zdrowia i życia mieszkańców i zabezpiecza ich potrzeby – wskazał Adam Pawluś.

Zapewnił, że mieszkańcy mają też zapewnioną pomoc psychologa w bezpośrednim kontakcie. Mogą również korzystać z porady telefonicznej. Numer telefonu psychologa widnieje na tablicach informacyjnych w domu.

Starosta podkreślił, że Dom Pomocy Społecznej w Foluszu posiada wystarczającą ilość środków ochrony osobistej oraz środków dezynfekcyjnych. Nie ma problemów z ich pozyskaniem. Dostawy towarów, niezbędnych do funkcjonowania domu realizowane są na bieżąco. Natomiast wszelkich zakupów, zgodnie z zapotrzebowaniem i upodobaniami pensjonariuszy, dokonują pracownicy socjalni.

Jak zaznaczył starosta, placówka otrzymuje wsparcie ze strony Wojewody Podkarpackiego. Wojewoda na bieżąco przekazuje dla Domu Pomocy Społecznej w Foluszu środki ochrony osobistej, środki dezynfekujące, a także środki pieniężne przeznaczone na dodatkowe wynagrodzenia/gratyfikacje dla pracowników oraz na wydatki bieżące placówki. W ocenie starosty współpraca z wojewodą układa się bardzo dobrze.

- W ramach współpracy Dom Pomocy Społecznej w Foluszu na podstawie 3 umów zawartych przez Powiat Jasielski z Wojewodą Podkarpackim otrzymał środki w łącznej kwocie 416 332,00 zł, w tym dofinansowanie środkami pochodzącymi z budżetu państwa w ramach w/w umów (środki przekazane przez Wojewodę Podkarpackiego) to kwota 332 797,00 zł natomiast środki własne Powiatu Jasielskiego to kwota 83 535,00 zł, które DPS mógł przeznaczyć na dodatkowe wynagrodzenia dla pracowników i nagrody – wskazał Adam Pawluś.

Starosta ocenił, że aktualnie sytuacja epidemiologiczna w Domu Pomocy Społecznej w Foluszu jest dobra.

Domy opieki w Łodzi

Wicewojewoda Łódzki Karol Młynarczyk poinformował, że na terenie województwa ogniska zakażeń stwierdzono w ostatnim czasie w 3 placówkach całodobowej opieki:

  •  „Radosny Dom Seniora” w Łodzi ul. Lublinek 32 – zakażonych: 12 mieszkańców, 1 pracownik, w kwarantannie: 10 mieszkańców i 1 pracownik
  •  „Spełnione Marzenia” w Łodzi ul. Lublinek 37 – zakażonych: 12 mieszkańców, 1 pracownik, w kwarantannie: 9 mieszkańców i 4 pracowników
  •  „Dom Seniora Akacja” w Łodzi ul. Demokratyczna 85 – zakażonych: 23 mieszkańców, 12 pracowników, w kwarantannie: 19 mieszkańców i 12 pracowników.

Zapewnił, że u wszystkich mieszkańców i personelu wskazanych placówek przeprowadzono testy na obecność koronawirusa. Nikt nie był hospitalizowany.

- Zgodnie z zaleceniami i instrukcjami wydanymi przez służby do tego uprawnione już  w momencie wystąpienia niepokojących objawów chorobowych u mieszkańców tych placówek niezwłocznie podjęto działania mające na celu odizolowanie ich od pozostałych mieszkańców bezobjawowych – wskazał Karol Młynarczyk.

Dodał, że w placówkach zastosowano stały podział personelu  w zakresie sprawowania opieki nad chorymi mieszkańcami oraz osobami zdrowymi, aby zapobiegać dalszemu rozprzestrzenianiu się zachorowań na COVID- 19. Wszyscy pracownicy tych placówek świadczyli usługi wyposażeni w środki ochrony osobistej (fartuchy, kombinezony, maseczki FFTP, rękawiczki jednorazowe, ochraniacze na buty, google).

- Mając na uwadze liczbę zachorowań w przedmiotowych placówkach należy stwierdzić, że liczba personelu była na pewno ograniczona, ale nie wystąpiła w tych jednostkach sytuacja stanowiąca zagrożenie dla prawidłowego świadczenia usług, w tym konieczności ewakuacji mieszkańców – ocenił wicewojewoda.

Wskazał, że placówki całodobowej opieki są wyposażone w środki dezynfekujące oraz w środki ochrony osobistej. W przypadku niewystarczającej ilości tych środków placówki zgłaszają zapotrzebowanie do Wydziału Zdrowia, Rodziny i Polityki Społecznej ŁUW w Łodzi (mailowo lub telefonicznie) i niezwłocznie  otrzymują zapotrzebowane środki.

Pracownicy i mieszkańcy m.in. placówek zapewniających całodobową opiekę, którzy znaleźli się w trudnej i stresującej sytuacji spowodowanej wystąpieniem zachorowań na COVID – 19 wśród mieszkańców i personelu tych jednostek, mają możliwość skorzystania z pomocy psychologicznej udzielanej przez lekarzy ze Specjalistycznego Psychiatrycznego  Zespołu Opieki Zdrowotnej w Łodzi Szpital im. J. Babińskiego.

- Służby wojewody codziennie monitorują sytuację w placówkach całodobowej opieki, w których wystąpiły ogniska zakażeń, w zakresie liczby mieszkańców i personelu, u których stwierdzono zachorowania na COVID - 19, liczby zgonów, liczby osób przebywających w szpitalu oraz w zakresie zapewnienia prawidłowej opieki mieszkańcom, w tym dostępności do usług świadczonych przez personel pielęgniarski, zabezpieczenia wyżywienia w tych jednostkach oraz zabezpieczenia w środki ochrony osobistej – podkreślił Karol Młynarczyk.

KMP.071.8.2020

Koronawirus. Czy przysługuje zwrot pieniędzy za wykupiony abonament na basen? Pytania na infolinię RPO 800-676-676

Data: 2020-11-26

Eksperci BRPO odpowiadają na pytania pod bezpłatnym telefonem 800 676 676. Podejmują też interwencje i wyjaśniają sytuacje sporne i wątpliwe. O tym można przeczytać tu: INTERWENCJE RPO W SPRAWIE KORONAWIRUSA

Pan ma wykupiony abonament na basen; nie może go wykorzystać bo zamknięto pływalnie. Czy może żądać zwrotu pieniędzy?

Biorąc pod uwagę obecną sytuację dotyczącą braku możliwości korzystania w basenów, należy mieć na uwadze, że zwrot pieniędzy będzie zależał od formy w jakiej prowadzona jest działalność sportowo- rekreacyjna, a także od podmiotu, z którym została zawarta umowa o świadczenie usług.

Jeżeli doszło do zawarcia umowy bezpośrednio z przedsiębiorcą, który w ramach swojej firmy prowadzi działalność  sportowo-rekreacyjną, to do wypowiedzenia i zwrotu pieniędzy w związku z rezygnacją zajęć na basenie będzie miał zastosowanie art. 15zp (ustawy z dnia 2 marca 2020r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych.) Zgodnie z nim przedsiębiorca prowadzący działalność rekreacyjną i sportową w przypadku rozwiązania umowy z klientem, które to rozwiązanie umowy pozostaje w bezpośrednim związku z negatywnymi skutkami COVID-19, (a taką jest niewątpliwie decyzją rządu dotycząca zamknięcia basenów) jest zobowiązany zwrócić wpłacone mu przez klienta środki w terminie 180 dni od dnia skutecznego rozwiązania umowy. Rozwiązanie umowy, o którym mowa nie jest skutecznew przypadku wyrażenia przez klienta zgody na otrzymanie w zamian od przedsiębiorcy vouchera do realizacji na poczet przyszłych wydarzeń w obszarze działalności przedsiębiorcy w ciągu roku od dnia, w którym miało się odbyć wydarzenie, za które klient wniósł zapłatę. Wartość vouchera, nie może być niższa niż kwota wpłacona na poczet realizacji dotychczasowej umowy przez klienta.

Przepis art. 15 zp ( w.w. ustawy ) stosuje się wyłącznie do przedsiębiorcy będącego w sytuacji, w której to rozwiązanie umowy pozostaje w bezpośrednim związku z negatywnymi skutkami COVID-19. Jeżeli więc baseny zostaną ponownie otwarte, to do zwrotu pieniędzy za niewykorzystany abonament  będą miały zastosowanie  zapisy umowy jak również przepisy kodeku cywilnego, o ile złożenie oświadczenia o odstąpieniu od umowy nastąpi w momencie kiedy działalność rekreacyjna sportowa zostanie przywrócona przez rząd.

Przedsiębiorca, który prowadzi działalność sportowo-rekreacyjną  jest zobowiązany zwrócić wpłacone przez klienta środki w terminie 180 dni od dnia skutecznego rozwiązania umowy. Termin ten dotyczy jedynie sytuacji gdy rozwiązanie umowy następuje w bezpośrednim związku z negatywnymi skutkami pandemii - czyli zastosowanie tego przepisu o  wypowiedzeniu  może mieć miejsce  jedynie w okresie zamknięcia przez rząd basenów.

Zgodnie z art. 495 § 1 kodeksu cywilnego, jeżeli jedno ze świadczeń wzajemnych stało się niemożliwe wskutek okoliczności, za które żadna ze stron nie ponosi odpowiedzialności, strona, która miała to świadczenie spełnić, nie może żądać świadczenia wzajemnego, a w wypadku, gdy je już otrzymała, obowiązana jest do zwrotu według przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu. Oznacza to, że jednostki świadczące usługi rekreacyjno-sportowe  nie powinny pobierać od klientów opłat  abonamentowych za czas gdy baseny pozostają zamknięte z uwagi na pandemię. Jeżeli  klient uiścił płatność przypadającą  na okres w którym basen pozostaje zamknięty, to ma  prawo do uzyskania zwrotu pieniędzy.

Należy jednak pamiętać, że każda taka sprawa ma charakter indywidualny, dlatego też w razie problemów ze zwrotem pieniędzy należy kontaktować się z Rzecznikiem Praw Konsumenta, właściwym dla miejsca zamieszkania.

 

Jakie są zasady przyznawania świadczenia postojowego przy umowie zlecenia - pytania na infolinię RPO 800-676-676

Data: 2020-11-26

Pan, który  ma podpisaną umowę zlecenia, pyta czy obecnie są przewidziane jakieś świadczenia postojowe dla takich osób, jak on.

Zgodnie z ustawą z 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych, tzw. ustawy covidowej, świadczenie postojowe przysługuje, gdy w następstwie wystąpienia COVID-19 doszło do przestoju w prowadzeniu działalności przez osobę prowadzącą pozarolniczą działalność gospodarczą albo przez zleceniodawcę lub zamawiającego, z którymi została zawarta umowa cywilnoprawna.

Osobie wykonującej umowę zlecenia świadczenie postojowe przysługuje, jeżeli:

  1. umowa cywilnoprawna została zawarta przed dniem 1 kwietnia 2020 r.
  2.  przychód z umowy cywilnoprawnej w rozumieniu przepisów o podatku dochodowym od osób fizycznych uzyskany w miesiącu poprzedzającym miesiąc, w którym został złożony wniosek o świadczenie postojowe, nie był wyższy od 300% przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia z poprzedniego kwartału ogłaszanego przez Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego na podstawie przepisów o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, obowiązującego na dzień złożenia wniosku;
  3. nie podlega ubezpieczeniom społecznym z innego tytułu.

Zgodnie z art. 15 zr ust.1 świadczenie postojowe przysługuje w wysokości 80% kwoty minimalnego wynagrodzenia za pracę, ustalanego na podstawie przepisów o minimalnym wynagrodzeniu za pracę obowiązującego w 2020 r. - nie więcej niż trzykrotnie. A zatem świadczenie postojowe może być wypłacane maksymalnie trzy razy, przy czym nie muszą być to kolejne miesiące. Może nastąpić przerwa w jego pobieraniu.

Aby otrzymać świadczenie postojowe, zleceniobiorca występuje o to za pośrednictwem płatnika. Zleceniodawca musi złożyć do ZUS wniosek RSP-C. We wniosku należy wykazać, że wykonywanie umowy cywilnoprawnej uległo ograniczeniu z powodu przestoju w działalności spowodowanego epidemią.

Wnioski o świadczenie postojowe mogą być złożone do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych najpóźniej w terminie 3 miesięcy od miesiąca, w którym został zniesiony stan epidemii.

Warto zaznaczyć, że zgodnie z art. 15 zua ust. 1-3  ustawy covidowej, świadczenie postojowe może zostać przyznane ponownie, na podstawie oświadczenia osoby uprawnionej, której je wypłacono. Wypłata po raz kolejny może zostać dokonana nie wcześniej niż w miesiącu następującym po miesiącu wypłaty świadczenia postojowego. Warunkiem przyznania kolejnego świadczenia postojowego jest wskazanie w oświadczeniu, że sytuacja materialna wykazana w pierwszym wniosku nie poprawiła się.

(Stan prawny na 25 listopada 2020 r.)

Eksperci BRPO odpowiadają na pytania pod bezpłatnym telefonem 800 676 676. Podejmują też interwencje i wyjaśniają sytuacje sporne i wątpliwe. O tym można przeczytać tu: INTERWENCJE RPO W SPRAWIE KORONAWIRUSA

 

Koronawirus. Sanepidy nie podadzą już danych o liczbie zakażonych

Data: 2020-11-25
  • Scentralizowanie podawania danych o liczbie zakażeń koronawirusem jest sprzeczne z konstytucyjnym prawem do informacji publicznej, które zakłada jak najszerszy i jak najłatwiejszy dostęp do publicznych danych  
  • Dotychczas dane te podawały lokalne sanepidy
  • Zmiana modelu raportowania może jednak dodatkowo je obciążyć - wskazuje Rzecznik Praw Obywatelskich
  • Będą one bowiem musiały udzielać informacji publicznej o liczbie zakażeń na każdy wniosek obywatela

Jak informują media, od 24 listopada 2020 r. sanepidy zaprzestają publikowania na swoich stronach internetowych danych nt. koronawirusa. Mają być one teraz być prezentowane na szczeblu centralnym.

Według 19-letniego Michała Rogalskiego, który stworzył i wraz z wolontariuszami prowadził taką obywatelską bazę danych o koronawirusie, to odcinanie obywateli od podstawowych danych. A baza ta wskazywała na rozbieżności między danymi sanepidów i MZ.

Z dużym zaniepokojeniem RPO przyjął informację mediów o wprowadzeniu przez Głównego Inspektora Sanitarnego swoistego zakazu publikowania przez wojewódzkie i powiatowe stacje sanitarno-epidemiologiczne danych o liczbie zakażeń wirusem SARS-CoV-2, potwierdzonych w danym województwie i powiecie.

Jak wynika z informacji MZ w serwisach społecznościowych, ma to związek ze scentralizowaniem podawania tych danych (mają być publikowane "do poziomu powiatu" na stronach rządowych).

Inicjatywa podawania tego rodzaju danych w jednym miejscu jest niezwykle cenna. Jako strażnik konstytucyjnych wolności i praw jednostki, RPO nie może jednak przejść do porządku dziennego nad tą sprawą.

Zakaz taki jest bowiem nie do pogodzenia z aksjologią konstytucyjnego prawa do informacji publicznej (art. 61 Konstytucji). Zakłada ono jak najszerszy i jak najłatwiejszy dostęp do publicznych danych.  Jest to jeden z najistotniejszych środków sprawowania przez obywateli kontroli nad sposobem wykonywania władzy publicznej. W odniesieniu do danych na temat liczby zakażeń okazał on skuteczność, skoro pozwolił na identyfikację i naprawnienie nieprawidłowości, które – biorąc pod uwagę okoliczności – mogą mieć miejsce.

Adam Bodnar obawia się również, że przyjęty model raportowania może spowodować dodatkowe obciążenie pracowników poszczególnych powiatowych i wojewódzkich stacji sanitarno-epidemiologicznych.

Informacja sanepidu o liczbie zakażeń w danym powiecie (województwie) stanowi bowiem informację publiczną w rozumieniu ustawy z 6 września 2001 r. Nieudostępnienie jej przez dany podmiot na stronach BIP - czego  będziemy świadkami – zrodzi obowiązek udostępniania jej indywidualnie na każdy wniosek (art. 10 ust. 1 ustawy). W obecnych, powszechnie znanych warunkach funkcjonowania sanepidu, wydaje się to zbędnym, acz wymaganym przez prawo, obciążeniem.

Dlatego Adam Bodnar zwraca się do ministra zdrowia Adam Niedzielskiego o stanowisko. Prosi też o podanie szczegółów zapowiadanej centralizacji informowania o liczbie zakażeń koronawirusem.

V.7018.1009.2020

Koronawirus. Dramatyczna sytuacja na oddziałach covidowych. Jak MZ chce ją poprawić?

Data: 2020-11-25
  • Oddział covidowy staje się nim jedynie z nazwy - bez faktycznego przekształcenia, przygotowania i wyposażenia w sprzęt i obsługę
  • Są tam wyłącznie łóżka covidowe, ale bez dostępu do tlenu, sprzętu pomiarowego oraz bez wykwalifikowanego personelu
  • Problemu tego nie ma szpital tymczasowy na Stadionie Narodowym, który jednak nie przyjmuje chorych z przepełnionych innych placówek
  • Wszystko to świadczy o chaosie w służbie zdrowia i braku organizacji, a przede wszystkim zaś utrudnia ratowanie życia pacjentom

Dochodzi do dramatycznych sytuacji, w których pacjent niewydolny oddechowo trafia do szpitala na OIOM, jest pod respiratorem do czasu, gdy kończy się zapas tlenu i umiera. To właśnie konsekwencja braku personelu medycznego, który mógłby stale nadzorować stan pacjenta oraz niedobór odpowiedniego sprzętu przy którego pomocy ratowane jest życie pacjentów ciężko chorych na COVID-19.

Rzecznik Praw Obywatelskich pyta ministra zdrowia Adama Niedzielskiego, jak zamierza poprawić funkcjonowanie oddziałów covidowych.

Z dużym niepokojem RPO odbiera sygnały z portali społecznościowych i doniesień mediów o funkcjonowaniu oddziałów covidowych, gdzie znajdują się pacjenci z koronawirusem. Wynika z nich, że mimo przekształcenia oddziałów szpitalnych w oddziały covidowe, nie są one wyposażane w niezbędny sprzęt (np. respiratory) czy w personel medyczny.

Oddział covidowy - tylko z nazwy

Adam Bodnar obawia się, że oddziałem covidowym staje się oddział jedynie technicznie - poprzez nazwanie go takim, bez faktycznego przekształcenia oraz przygotowania. Jak wynika z informacji mediów, statystycznie tylko 60 proc. łóżek covidowych jest zajętych, przy  657 wolnych respiratorach. A liczba zgonów nadal niepokojąco wzrasta.

Z uwagi na braki kadrowe personel medyczny musi pracować na kilku oddziałach jednocześnie. Dochodzi do sytuacji, w których personel ma przeświadczenie, że byłby w stanie pomóc większej liczbie pacjentów, a z uwagi na braki kadrowe jest to niemożliwe. Powoduje to nadmierne obciążenie przedstawicieli zawodów medycznych, którzy nie są w stanie jednocześnie zaopiekować się wszystkimi pacjentami.

Personel medyczny zmuszony jest używać tlenu w butlach, ponieważ występują jego braki w instalacji szpitalnej.

Z informacji mediów wynika, że oddziały covidowe są nazywane ,,umieralniami, które są po to, żeby ludzie nie schodzili na ulicy”.

Chaos i bezsilność personelu

Personel medyczny wskazuje na liczne reorganizacje podmiotów leczniczych. Najpierw pacjenci covidowi znajdowali się w wydzielonym budynku, później zostały tworzone miejsca covidowe na poszczególnych oddziałach, a następnie zostały one przeniesione do innego skrzydła szpitala. W konsekwencji na laryngologii jest oddział covidowy, laryngologia jest tam, gdzie okulistyka, a okulistyka tam gdzie chirurgia dziecięca, która z kolei znajduje się na miejscu pediatrii. 

Świadczy to o chaosie w służbie zdrowia, braku organizacji A przede wszystkim utrudnia to udzielanie świadczeń zdrowotnym pacjentom i ratowanie ich życia.

Przedstawiciele zawodów medycznych stają się bezsilni nie tylko wobec braków kadrowych w opiece nad pacjentem z cięższym przebiegiem  choroby, ale również nad pozostałymi pacjentami.

W konsekwencji brakuje  anestezjologów, lekarzy medycyny ratunkowej oraz dostrzegalny jest wyraźny niedobór odpowiedniego sprzętu. Prowadzi to do dramatycznych zdarzeń, gdy oddział jest wyposażony jedynie w jeden monitor i dwa pulsoksymetry. Sytuacja taka prowadzi do trudności, a wręcz niemożliwości, prawidłowego i należytego zdiagnozowania stanu zdrowia pacjenta.

Podczas znacznego pogorszenia stanu zdrowia pacjenta konieczne jest wezwanie lekarzy z innego oddziału wraz z niezbędną aparaturą m.in. respiratorem, monitorem z funkcją defibrylacji czy lekami. Wskutek tego pacjenci często umierają, bo pomoc jest spóźniona. W oddziałach takich znajdują się wyłącznie łóżka covidowe, ale bez dostępu do tlenu, bez sprzętu pomiarowego i bez wykwalifikowanego personelu.

Sytuacja w szpitalu na Stadionie Narodowym

A problemu tego zdaje się nie ma szpital tymczasowy na Stadionie Narodowym przyjmujący pacjentów z lekkim przebiegiem choroby. Placówka ta jest bardzo dobrze wyposażona m.in. w respiratory, zaawansowaną instalację tlenową.

Według doniesień, szpital ten nie przyjmuje jednak chorych z  innych przepełnionych placówek. A jest tam 500 gotowych łóżek, w których przebywa jedynie 33 pacjentów.

Wszystko to świadczy o niewystarczającym przygotowaniu systemu ochrony zdrowia na pogłębiającą się pandemię.

V.7018.1008.2020

Koronawirus. Osocze ozdrowieńców pomaga chorym. RPO pyta o skalę jego oddawania

Data: 2020-11-25
  • Ilu ozdrowieńców oddało dotychczas osocze, by pomóc chorym; jaką ilością osocza obecnie dysponujemy i czy zaspokaja to potrzeby
  • Rzecznik Praw Obywatelskich pyta o to szefową Narodowego Centrum Krwi dr Małgorzatę Lorek

Osoby, które przebyły koronawirusa, mogą pomóc innym w walce z chorobą. Wystarczy się zgłosić do jednego z Centrów Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa i oddać osocze. Terapia osoczem w niektórych przypadkach pomaga uzyskać poprawę stanu pacjentów z COVID-19. Zawarte w osoczu przeciwciała, które neutralizują SARS-CoV-2 po przetoczeniu, eliminują go z organizmu osoby chorej.

Wobec zapotrzebowania na osocze RPO pyta:

  • ilu ozdrowieńców oraz osób, które przebyły zakażenie bezobjawowo (bądź jaki ich procent), oddało dotychczas osocze,
  • jaką ilością osocza obecnie dysponujemy,
  • czy jest to ilość zaspokajająca nasze krajowe potrzeby.

Rzecznik chciałby także wiedzieć, czy - a jeśli tak, to z jakich przyczyn - z kręgu osób mogących oddać osocze są wykluczone osoby, które wykonały test  prywatnie i uzyskały w nim wynik pozytywny.

Ponadto Rzecznik pyta, czy dla osób chcących oddać osocze, które z różnych względów nie są w stanie dotrzeć do Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa, przewidziane jest np. wsparcie transportowe.

RPO chce także potwierdzenia, że oddający osocze są rejestrowani są jako dawcy krwi w rozumieniu ustawy o publicznej służbie krwi, a co za tym idzie, przysługuje im np. zwolnienie od pracy w dniu, w którym oddaje się krew.

Narodowe Centrum Krwi zbiera i analizuje dane statystyczne niezbędne dla właściwego zarządzania publiczną służbą krwi.

V.7010.249.2020

Koronawirus. Jak ochronić przed zakażeniem funkcjonariuszy Straży Granicznej z ciężko chorymi  dziećmi?

Data: 2020-11-25
  • Funkcjonariusze Straży Granicznej, którzy mają dzieci z chorobami onkologicznymi, obawiają się ryzyka przeniesienia na nie wirusów, z którymi zetknęli się w służbie
  • Rzecznik Praw Obywatelskich uważa, że przełożeni mogliby delegować tych funkcjonariuszy do zadań mniej zagrażających zdrowiu i życiu ich dzieci

Sygnały od funkcjonariuszy SG - rodziców dzieci z chorobami onkologicznymi - dotyczą wykonywania zadań służbowych, które wiążą się z bezpośrednim kontaktem z niebezpiecznymi i szkodliwymi czynnikami biologicznymi, w związku z pandemią. Obawiają się ryzyka zakażenia swoich dzieci poprzez możliwość przeniesienia na nich wirusów, z którymi zetknęli się w służbie.

A dzieci leczone na choroby nowotworowe (np. chemioterapią) mają obniżoną odporność. Ryzyko zachorowania na Covid-19, a także narażenia na ewentualne powikłania, jest u nich większe niż w przypadku innych.

Funkcjonariusze SG są jednymi z najbardziej narażonych na takie zagrożenia spośród służb mundurowych. RPO ma świadomość, że ich stosunek służbowy wymaga daleko idącej dyspozycyjności. Nie mogą np. odmówić służby w przypadku bezpośredniego zagrożenia dla zdrowia i życia. 

Niemniej jednak na gruncie rozporządzenia Rady Ministrów ws. wykazu prac uciążliwych, niebezpiecznych lub szkodliwych dla zdrowia kobiet w ciąży i kobiet karmiących dziecko piersią , ukształtowała się praktyka polegająca na kierowaniu funkcjonariuszek do służby w środowisku bezpiecznym od zagrożeń biologicznych.

Przełożeni mają narzędzia kadrowe pozwalające – w szczególnych przypadkach – na delegowanie funkcjonariuszy do zadań w mniejszym stopniu zagrażających zdrowiu i życiu ich dzieci np. na czas leczenia chemioterapią. Obawa związana z zagrożeniem wynikającym z codziennego kontaktu z potencjalnymi czynnikami ryzyka, jakie mogą stanowić czynności funkcjonariuszy SG, mogłaby zostać wtedy wyeliminowana.

Biorąc pod uwagę, że chodzi o niewielką grupę funkcjonariuszy, nie miałoby to  negatywnego wpływu na interes całej formacji.

RPO poprosił komendanta głównego SG gen. dyw. Tomasza Pragę o odniesienie się do problemu. 

WZF.7043.61.2020

Koronawirus. MRiPS o dodatkowym zasiłku opiekuńczym dla pracowników ochrony zdrowia

Data: 2020-11-25
  • W przypadku gdy rodzic nie skorzysta z opieki nad dziećmi zapewnionej przez szkołę, przysługuje mu dodatkowy zasiłek opiekuńczy. Jeśli jednak jako pracownik służby zdrowia posyła dzieko na zdalne zajęcia do szkoły,  wówczas nie ma prawa do dodatkowego zasiłku opiekuńczego. 
  • Takie jest wyjaśnienie Ministerstwa Rodziny i Polityki Społecznej, o które RPO poprosił po pytaniu obywatela w sprawie uprawnienia do dodatkowego zasiłku opiekuńczego. Chodzi o sytuację, gdy osoba ubezpieczona pracuje w szpitalu (niebędącym szpitalem jednoimiennym), a szkoła deklaruje, że jest w stanie zapenić naukę zdalną i opiekę dla dziecka, ponieważ rodzic pracuje w służbie zdrowia (taki obowiązek dla szkół wynika z ustawy covidowej) .

Departament Ubezpieczeń Społecznych Ministerstwa wyjaśnia:

Ustawa o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19 przewiduje możliwość wydłużenia okresu pobierania dodatkowego zasiłku w drodze rozporządzenia Rady Ministrów[1].

Stąd też, w związku z niezwykle trudną sytuacją epidemiczną w kraju, dużym wzrostem przypadków zakażeń koronawirusem i wynikającymi z tego decyzjami i obostrzeniami, których celem jest zapewnienie bezpieczeństwa Polakom, Rada Ministrów zdecydowała o przywróceniu dodatkowego zasiłku opiekuńczego, na zasadach jakie obowiązywały we wrześniu br.

5 listopada 2020 r. opublikowano rozporządzenie Rady Ministrów[2] ponownie przyznające prawo do dodatkowego zasiłku opiekuńczego w okresie od 9 do 29 listopada br.

Zgodnie z tym rozporządzeniem zasiłek opiekuńczy przysługuje przez okres 21 dni w następujących przypadkach:

  • zamknięcia żłobka, przedszkola, szkoły lub klubu dziecięcego z powodu COVID-19, do którego dzieci lub osoby dorosłe niepełnosprawne uczęszczały;
  • niemożności zapewnienia opieki przez żłobek, klub dziecięcy, przedszkole, placówkę pobytu dziennego oraz inną placówkę lub podmiot zatrudniający dziennych opiekunów z powodu czasowego ograniczenia funkcjonowania tych placówek w związku z COVID-19;
  • dodatkowy zasiłek opiekuńczy przysługuje również w przypadku ograniczonego otwarcia powyżej wymienionych placówek.

W związku z powyższym, dodatkowy zasiłek opiekuńczy przysługuje:

  • ubezpieczonym rodzicom dzieci w wieku do lat 8,
  • ubezpieczonym rodzicom dzieci: do 16 lat, które mają orzeczenie o niepełnosprawności;  do 18 lat, które mają orzeczenie o znacznym lub umiarkowanym stopniu niepełnosprawności;
    do 24 lat, które mają orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego, 
  • ubezpieczonym rodzicom lub opiekunom osób pełnoletnich niepełnosprawnych, zwolnionym od wykonywania pracy z powodu konieczności zapewnienia opieki nad taką osobą[3].

Jednakże należy pamiętać, że nie zmieniły się zasady przysługiwania dodatkowego zasiłku opiekuńczego (również w odniesieniu do dodatkowego zasiłku opiekuńczego). Zasiłek ten nie przysługuje, jeśli drugi z rodziców dziecka może zapewnić dziecku opiekę
(np. jest bezrobotny, korzysta z urlopu rodzicielskiego czy urlopu wychowawczego)[4].

Natomiast w przypadku gdy rodzic nie skorzysta z opieki nad dziećmi zapewnionej przez szkołę[5], przysługuje mu dodatkowy zasiłek opiekuńczy. Inaczej kształtuje się przedmiotowe uprawnienie, jeśli rodzic skorzysta z opieki zapewnionej dzieciom przez szkołę, wówczas nie ma prawa do dodatkowego zasiłku opiekuńczego.

Mając powyższe na uwadze, prawo do dodatkowego zasiłku opiekuńczego za okres od 9 do 29 listopada br., na zasadach określonych w ustawie zasiłkowej[6], może być przyznane w sytuacji, gdy placówki oświatowe zostaną (zostały) zamknięte z powodów nieprzewidzianych m.in. z powodu epidemii koronawirusa. W szczególności, rozwiązanie to dotyczy rodziców i opiekunów prawnych dzieci, które nie ukończyły 8 lat.

Ubezpieczony wykonujący np. zawód lekarza może ubiegać się o prawo do dodatkowego zasiłku opiekuńczego na zasadach i w trybie wskazanym powyżej - składając odpowiednie oświadczenie u swojego płatnika składek. Oświadczenie to jest jednocześnie wnioskiem o dodatkowy zasiłek opiekuńczy. Osoby prowadzące działalność pozarolniczą składają oświadczenie bezpośrednio w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych. Bez oświadczenia Zakład Ubezpieczeń Społecznych albo płatnik składek nie wypłaci zasiłku.

[1] Na podstawie przepisu art. 4 ust. 3 ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz. U. poz. 1842, ze zm.) - zwanej dalej „specustawą”.

[2] Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 5 listopada 2020 r. w sprawie określenia dłuższego okresu pobierania dodatkowego zasiłku opiekuńczego w celu przeciwdziałania COVID-19 (Dz. U. poz. 1961).

[3] Na podstawie art. 4 ust. 1a specustawy, w przypadku zamknięcia szkoły, ośrodka rewalidacyjno-wychowawczego, ośrodka wsparcia, warsztatu terapii zajęciowej lub innej placówki pobytu dziennego o podobnym charakterze z powodu COVID-19, do których uczęszcza dorosła osoba niepełnosprawna, ubezpieczonemu zwolnionemu od wykonywania pracy oraz funkcjonariuszowi, o którym mowa w ust. 4, zwolnionemu od pełnienia służby, z powodu konieczności osobistego sprawowania opieki nad dorosłą osobą niepełnosprawną, przysługuje dodatkowy zasiłek opiekuńczy.

[4] Zgodnie z art. 34 ustawy z dnia 25 czerwca 1999 r. o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa (Dz. U. z 2020 r. poz. 870, ze zm.), zwanej dalej „ustawą zasiłkową”.

[5] Na mocy rozporządzenia Ministra Edukacji Nauki z dnia 5 listopada 2020 r. zmieniającego  rozporządzenie w sprawie czasowego ograniczenia funkcjonowania jednostek systemu oświaty w związku z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19 (Dz. U. poz 1960, ze zm.).

[6] Stąd też, zgodnie art. 4 ust. 2 specustawy – „Dodatkowy zasiłek opiekuńczy przyznawany jest w trybie i na zasadach określonych w ustawie,
o której mowa w ust. 1c (ustawie zasiłkowej), i nie wlicza się do okresu, o którym mowa w art. 33 ust.1 tej ustawy (ustawy zasiłkowej). Za okres pobierania dodatkowego zasiłku opiekuńczego, zasiłek, o którym mowa w art.32 ust.1 tej ustawy (ustawy zasiłkowej), nie przysługuje".

III.7060.873.2020

 

 

Protesty społeczne w dniu wyroku TK ws. aborcji. Policja podsumowała swe działania

Data: 2020-11-24
  • Podczas protestów 22 października 2020 r. w Warszawie policja zatrzymała 15 osób, w tym 14 podejrzewanych o przestępstwa naruszenia nietykalności cielesnej policjanta oraz „czynnego udziału w zbiegowisku”
  • Z kolei wobec 84 osób przygotowano wnioski do sądu o ukaranie za wykroczenia, a na 28 osób nałożono mandaty
  • Sporządzono też 120 notatek dla sanepidu o naruszeniu obostrzeń związanych z przeciwdziałaniem COVID-19

Tak komendant stołeczny policji nadinsp. Paweł Dobrodziej odpowiedział na pismo Rzecznika Praw Obywatelskich.

RPO z własnej inicjatywy podjął sprawę działań policji wobec uczestników zgromadzenia spontanicznego w nocy z 22 na 23 października 2020 r. - reakcji społecznej na rozstrzygnięcie Trybunału Konstytucyjnego, które zaostrzało prawo aborcyjne.

Adam Bodnar był zaniepokojony użyciem środków przymusu wobec demonstrantów oraz ich zatrzymaniami. W piśmie do KSP wskazał, że obywatele mają prawo do zgromadzeń spontanicznych. Przypomniał też standardy ochrony tych zgromadzeń.

Rzecznik poprosił KSP o informacje dotyczące działań funkcjonariuszy, w tym:

  • jakie były podstawy faktyczne i prawne podjęcia interwencji oraz jak przebiegała;
  • czy używano środków przymusu bezpośredniego, jakie i w odniesieniu do ilu osób; w jaki sposób ustalono czy były one adekwatne;
  • ile osób zatrzymano, jakie były podstawy faktyczne i prawne tego, jak długo zatrzymani byli faktycznie pozbawieni wolności, czy wnieśli do sądu zażalenia na zatrzymanie;
  • w stosunku do ilu osób skierowano notatki policyjne do inspektoratów sanitarnych, jaka była podstawa prawna przekazania zawartych w notatkach danych osobowych;
  • ile osób wylegitymowano i jaka była tego podstawa faktyczna;
  • jakie dalsze czynności podjęto lub planuje się wobec zatrzymanych i wylegitymowanych. 

Odpowiedź KSP

22 października 2020 r. ok. godz. 19.00 przed siedzibą Trybunału Konstytucyjnego w Warszawie przy al. Szucha 12A doszło do nielegalnego spontanicznego zgromadzenia osób niezadowolonych z orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego.

Do zgromadzonych funkcjonariusze Policji wielokrotnie kierowali komunikaty wzywające do przestrzegania obostrzeń wynikających z Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 9 października 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii, w tym w zakresie zakazu organizacji zgromadzeń spontanicznych.

Ok. godz. 19.40 uczestnicy zgromadzenia spontanicznego wyszli na jezdnię al. Szucha, a następnie przeszli ulicami Warszawy przed siedzibę partii Prawo i Sprawiedliwość przy ul. Nowogrodzkiej 84/86. W kulminacyjnym momencie w zgromadzeniu uczestniczyło około 3000 osób.

Ok. godz. 22.00 zgromadzone osoby rozpoczęły przemarsz na teren dzielnicy Żoliborz w kierunku ul. Mickiewicza. Do zgromadzonych osób nadawane były komunikaty przypominające o aktualnych ograniczeniach, nakazach i zakazach wynikających ze stanu epidemii. Podczas prowadzonych działań na ul. Mickiewicza około godz. 0.20 kilkukrotnie na policjantów stojących w kordonie zaczęły napierać osoby protestujące, usiłując przerwać kordon policyjny, a w kierunku policjantów zostały rzucone kamienie oraz jajka. Za pomocą urządzeń nagłaśniających Policja kierowała do protestujących komunikaty wzywające do zachowania zgodnego z prawem, opuszczenia miejsca zgromadzenia przez osoby postronne, posłów, senatorów oraz inne osoby posiadające immunitet, a także dziennikarzy, przedstawicieli mediów i kobiety w ciąży. Uprzedzano ponadto, że w przypadku niepodporządkowania się poleceniom wydanym przez Policję, mogą zostać użyte prawem przewidziane środki przymusu bezpośredniego.

Wobec nieustalonych osób atakujących policjantów stojących w kordonie, celem odparcia bezpośredniego, bezprawnego zamachu na policjantów oraz przeciwdziałania naruszeniu porządku publicznego, w indywidualnych przypadkach, funkcjonariusze Policji, jako uprawnieni zgodnie z art. 2 ust. 1 pkt 9 ustawy z dnia 24 maja 2013 r. o środkach przymusu bezpośredniego i broni palnej, używali środków przymusu bezpośredniego w postaci siły fizycznej oraz ręcznych miotaczy substancji obezwładniających.

Ponadto funkcjonariusze Policji użyli środka przymusu bezpośredniego w postaci siły fizycznej wobec 14 zatrzymanych osób, natomiast wobec 9 z tych osób użyto także środka przymusu bezpośredniego w postaci kajdanek. Wymienione środki zostały użyte zgodnie z art. 6 ust. 1 ustawy z dnia 24 maja 2013 r. o środkach przymusu bezpośredniego i broni palnej, tj. w sposób niezbędny do osiągnięcia celów tego użycia, proporcjonalnie do stopnia zagrożenia, wybierając środek o możliwie jak najmniejszej dolegliwości, na podstawie uprawnień do zastosowania środków przymusu bezpośredniego określonych w art. 11 cytowanej ustawy.

Stopień natężenia użycia wskazanych środków przymusu bezpośredniego zależał od zachowania osób, wobec których były one użyte, a policjanci zaprzestawali używania środków przymusu bezpośredniego po osiągnięciu celu ich użycia.

Około godz. 1.20 protestujący odstąpili od napierania na policjantów, a następnie ogłosili zakończenie zgromadzenia. Rozejście uczestników trwało do godz. 3.00. Prowadzone w nocy z 22 na 23 października 2020 r. przez funkcjonariuszy Policji działania, związane były z realizacją ustawowych zadań Policji i miały na celu ochronę bezpieczeństwa i porządku publicznego, a także przeciwdziałanie zachowaniom godzącym w obowiązujący porządek prawny.

Podczas działań policyjnych realizowanych na terenie Warszawy w nocy z 22 na 23 października 2020 r., w związku z protestem związanym z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego, zatrzymano łącznie 15 osób, w tym:

  • 14 osób, które zatrzymano jako podejrzewane o dokonanie przestępstw z art. 222 kk i art. 254 kk, po ogłoszeniu zarzutów oraz przesłuchaniu wymienionych osób w charakterze podejrzanego prokurator zastosował środek zapobiegawczy w postaci dozoru policyjnego, po czym osoby te zostały zwolnione w dniu 23 października 2020 r. (faktyczny czas zatrzymania tych osób zawierał się w przedziale około 15-20 godzin) i w żadnym przypadku nie doszło do przekroczenia ustawowego terminu zatrzymania osoby. Postępowanie przygotowawcze prowadzone jest w Wydziale Dochodzeniowo-Śledczym Komendy Rejonowej Policji Warszawa V nr D-l-9554/20, RSD-1887/20 w sprawie czynnego udziału w zbiegowisku w dniu 23/10/2020 r. w Warszawie przy ul. Mickiewicza, tj. o czyn z art. 254 § 1 kk. Postępowanie prowadzone jest pod nadzorem Prokuratury Rejonowej Warszawa Żoliborz w Warszawie za sygn. akt PR 2 Ds. 1485.2020. VI.,
  • 1 osobę w związku z popełnionym wykroczeniem z art. 54 kw i 65 kw, po doprowadzeniu do jednostki Policji i sporządzeniu dokumentacji służbowej osoba ta została zwolniona w dniu 23 października 2020 r. o godz. 06.40 (faktyczny czas zatrzymania: 4 godziny 30 minut). Przedmiotowe czynności wyjaśniające w sprawie o wykroczenie zostały zarejestrowane w Komisariacie Policji Warszawa Żoliborz za nr RSOW-1193/20 i pozostają w toku.

Zażalenie na zatrzymanie do protokołu zatrzymania wniosło 5 osób (Ryszard K„ Rafał B., Julia H„ Kajetan W. i Wojciech K.). Zażalenia te zostały przekazane w dniu 29 października 2020 r. do Sądu Rejonowego dla Warszawy Żoliborza w Warszawie. W Komendzie Rejonowej Warszawa V nie odnotowano wpływu innych zażaleń na zatrzymanie w trakcie działań w nocy z 22/23 października 2020 r.

Nadmieniam, że Komenda Stołeczna Policji przekazuje informacje, którymi dysponuje w zakresie złożonych zażaleń na zatrzymanie. Osoby zatrzymane mają uprawnienia do składania tego typu zażaleń do sądów bezpośrednio, a rozstrzygnięcia sądów wpływają do organu Policji w różnym czasie, stąd informacje te mogą być często niepełne. Biorąc powyższe pod uwagę proszę, aby w przedmiotowej sprawie, a także w przypadku tego typu pytań, w przyszłości zapytania te były kierowane wyłącznie do Sądów nie do Policji. Sądy podlegają pod inny resort administracji rządowej niż Policja podległa Ministerstwu Spraw Wewnętrznych i Administracji.

Ponadto:

  • Wylegitymowano 134 osoby, z czego w 121 przypadkach podstawą faktyczną legitymowania było popełnienie wykroczenia z art. 54 kw w zw. z § 28 ust. 1 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 9 października 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii, a pozostałe osoby wylegitymowano na podstawie art. 15 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji w zw. z art. 14 ust. 1 pkt 1 ustawy o Policji,
  • wobec 84 osób, które dopuściły się popełnienia czynu zabronionego o znamionach wykroczenia określonego w art. 54 kw w zw. z § 28 cytowanego rozporządzenia sporządzono wnioski o ukaranie do sądu,
  • na 28 osób nałożono grzywnę w drodze mandatu karnego,
  • wobec 9 osób zastosowano środek odziaływania wychowawczego z art. 41 kw w postaci pouczenia.

W zakresie stwierdzonych naruszeń obostrzeń związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczeniem COVID-19, sporządzono 120 notatek urzędowych, które przekazano Państwowemu Powiatowemu Inspektorowi Sanitarnemu. Podkreślić należy, że wymienione notatki nie stanowią wniosku o nałożenie kary administracyjnej. W tym zakresie działania Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego są niezależne od Policji.

Podstawą przekazywania notatek urzędowych do Państwowej Inspekcji Sanitarnej były rekomendowane zasady postępowania Policji w przypadku ujawnienia naruszeń prawa, tj. nakazów i zakazów lub ograniczeń związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, przesłane wraz ze wzorem notatki urzędowej dot. naruszeń zakazów, nakazów lub ograniczeń związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19 za pismem Zastępcy Komendanta Głównego Policji nadinsp. Kamila Brachy z dnia 02/04/2020 r. Idz. KR-DŚ-1378/20/GS.

Odnosząc się do prośby o przekazanie kopii protokołów zatrzymania osoby informuję, że zgodnie z treścią art. 13 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 15 lipca 1987 roku o Rzeczniku Praw Obywatelskich nie jest możliwe udostępnienie szczegółowych informacji oraz kopii protokołów.

VII.613.112.2020

Koronawirus. Poprawić dostępność komunikatów władz dla niesłyszących - Adam Bodnar pisze do KRRiT

Data: 2020-11-23
  • Osoby niesłyszące skarżą się, że komunikaty władz w telewizji o walce z koronawirusem nie są dla nich w pełni dostępne
  • Sylwetka tłumacza na Polski Język Migowy na ekranie jest za mała; zakrywają go też tzw. paski informacyjne
  • A przekaz telewizyjny konferencji prasowych premiera czy ministra zdrowia nie jest opatrzony napisami  

Rzecznik Praw Obywatelskich wystąpił do przewodniczącego Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji Witold Kołodziejskiego o zagwarantowanie osobom z niepełnosprawnościami realizacji ich praw. Chodzi o zwrócenie uwagi nadawcom na realizację tłumaczeń programów na język migowy tak, by były   w pełni dostępne dla wszystkich odbiorców z dysfunkcją słuchu.

Dla bezpieczeństwa zdrowotnego całego społeczeństwa w dobie pandemii kluczowe jest zapewnienie dostępu do informacji o działaniach władz oraz możliwości uzyskania pomocy wobec zagrożenia zachorowaniem na COVID19.  Tylko gdy wszyscy obywatele uzyskają dostępną dla nich informację mamy szansę zminimalizować ryzyko rozprzestrzeniania się koronawirus.

W wystąpieniu z 8 kwietnia 2020 r. RPO wskazywał na nieprawidłowości co do dostępności komunikatów nt. epidemii w przekazie telewizyjnym. Mimo zapewnienia tłumaczenia na język migowy, przekaz pozostawał nieczytelny dla adresatów ze względu na niewystarczającą wielkość tłumacza PJM, a także zakrywanie go przez tzw. paski informacyjne. A ponadto społeczność osób głuchych jest bardzo zróżnicowana. Nie wszyscy posługują się polskim językiem migowym.

Osoby słabosłyszące zwracają też uwagę na brak napisów z konferencji prasowych Prezesa Rady Ministrów oraz Ministra Zdrowia, co pozbawia ich dostępu do kluczowych informacji.

W odpowiedzi z 21 kwietnia 2020 r. Przewodniczący KRRiT zapewniał, że planowane jest wydanie stanowiska rekomendacyjnego w zakresie sposobu realizacji i jakości tłumaczenia na język migowy w utworach audiowizualnych.  - Niestety, według mojej wiedzy, do dziś takie stanowisko nie zostało przedstawione – wskazuje Adam Bodnar.

Podtrzymał apel osób indywidualnych i organizacji osób głuchych i niesłyszących o przedstawienie stanowiska KRRiT co do wytycznych. Jasny przekaz organu kontroli państwowej, jakim jest Rada w znaczący sposób wpłynie na poprawę jakości tłumaczenia, a przez to może zapewnić praktyczną realizację prawa do informacji osób z niepełnosprawnością słuchu.

Wytyczne, o których upowszechnienie apelują osoby głuche i niesłyszące, zostały opracowane w Instytucie Lingwistyki Stosowanej Uniwersytetu Warszawskiego. Stanowią przystępne źródło wiedzy na temat tłumaczeń na język migowy oraz materiał do bezpośredniego wykorzystania dla nadawców.

RPO podkreśla, że do dziś nie wprowadzono do polskiego prawa dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2018/1808 z 14 listopada 2018 r. zmieniającej dyrektywę 2010/13/UE w sprawie koordynacji niektórych przepisów ustawowych, wykonawczych i administracyjnych państw członkowskich dotyczących świadczenia audiowizualnych usług medialnych (dyrektywa o audiowizualnych usługach medialnych). Zgodnie z nią państwa członkowskie powinny bez nieuzasadnionej zwłoki zapewnić, by dostawcy usług medialnych aktywnie poszukiwali sposobów udostępniania treści osobom z niepełnosprawnościami, w szczególności z dysfunkcją wzroku lub słuchu.

Wprowadzenie dyrektywy do polskiego prawa miało nastąpić do 20 września 2020 r. Tymczasem prace legislacyjne w tym zakresie pozostają w toku.

XI.812.10.2020

Koronawirus. Pogrzeby i sprowadzenie zwłok z zagranicy. Pytania na infolinię RPO 800-676-676

Data: 2020-11-23

Eksperci BRPO odpowiadają na pytania pod bezpłatnym telefonem 800 676 676. Podejmują też interwencje i wyjaśniają sytuacje sporne i wątpliwe. O tym można przeczytać tu: INTERWENCJE RPO W SPRAWIE KORONAWIRUSA

Pan telefonuje z Belgii. Prosi o podanie przepisów dot. możliwości sprowadzenia zwłok jego zmarłego ojca do Polski oraz obostrzeń dot. organizacji pogrzebu.

Problem sprowadzania zwłok z zagranicy w związku z epidemią  związaną z wirusem COVID-19 był już podejmowany przez Rzecznika Praw Obywatelskich w maju 2020 roku.

Przepisy dotyczące zakazu sprowadzania z zagranicy i wywozu poza granicę Rzeczypospolitej Polskiej oraz przewozu przez terytorium Rzeczypospolitej Polskiej zwłok i szczątków ludzkich, z wyłączeniem szczątków powstałych ze spopielenia zwłok obowiązywały do dnia 15 maja 2020 r. Obecnie odstąpiono od zakazu sprowadzania z zagranicy i wywozu poza granicę Rzeczypospolitej Polskiej oraz przewozu przez terytorium Rzeczypospolitej Polskiej zwłok i szczątków ludzkich, przy zachowaniu warunków zapewniających bezpieczeństwo sanitarne zgodnie z obowiązującymi przepisami ustawy z dnia 31 stycznia 1959 r. o cmentarzach i chowaniu zmarłych oraz wydanymi na jej podstawie rozporządzeniami (przewożenie zwłok w trumnach metalowych lub posiadających wkład metalowy jest rozwiązaniem wpisującym się we wskazany proces).

Kwestię natomiast  dotyczącą organizacji pogrzebu reguluje §28 ust.8  rozporządzenia dnia 9 października 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii. Zgodnie z którym zgromadzenia organizowane w ramach działalności kościołów i innych związków wyznaniowych mogą się odbywać, pod warunkiem że :

w przypadku, gdy zgromadzenie odbywa się;

1)  w budynkach i innych obiektach kultu religijnego, znajduje się w nich, przy zachowaniu odległości nie mniejszej niż 1,5 m, nie więcej uczestników niż:

a) 1 osoba na 15 m2 powierzchni - do dnia 29 listopada 2020 r.,

b) 1 osoba na 7 m2 powierzchni - od dnia 30 listopada 2020 r.

- oprócz osób sprawujących kult religijny lub osób dokonujących pochowania lub osób zatrudnionych przez zakład lub dom pogrzebowy w przypadku pogrzebu, oraz że uczestnicy realizują obowiązek zakrywania ust i nosa, o którym mowa w § 27 ust. 1, z wyłączeniem osób sprawujących kult religijny.

2) na zewnątrz, uczestnicy przebywają w odległości nie mniejszej niż 1,5 m od siebie i realizują obowiązek zakrywania ust i nosa, o którym mowa w § 27 ust. 1, z wyłączeniem osób sprawujących kult religijny.

Stan prawny na 20 listopada 2020r.

Pani pyta czy jej rodzice, obecnie na stałe mieszkający w Szkocji, będą musieli przejść kwarantannę jeśliby chcieli przyjechać do Polski na pogrzeb.

Nie, nie ma takiego obowiązku.

Zgodnie z treścią przepisu § 3 ust.2 pkt 12 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 9.X.2020 w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii – obowiązku odbycia kwarantanny po przekroczeniu granicy nie stosuje się do obywateli Rzeczpospolitej Polskiej.

Stan prawny na dzień 25 listopada 2020r.

Koronawirus. Jakich formalności dopełnia pracodawca wobec pracownika, u którego stwierdzono covid-19 - pytania na infolinię RPO 800-676-676

Data: 2020-11-23

Pracodawczyni pyta, jakich dodatkowych formalności musi dokonać względem pracownika, u którego stwierdzono covid. Poinformowała, że informację o jego izolacji  widzi w profilu informacyjnym.

Zagadnienie regulują przepisy poniższych aktów prawnych (stan na 19.11.2020 r.):

  • ustawy z dnia 26 czerwca 1974 r. Kodeks pracy (t.j. Dz.U.2020.1320), dalej jako „k.p.”,
  • rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 9 października 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz.U.2020.1758 ze zm.), dalej jako „Rozp.RM”.

Zgodnie z przepisami, osoba, u której stwierdzono zakażenie wirusem SARS-CoV-2, od dnia uzyskania pozytywnego wyniku testu diagnostycznego, jest poddana obowiązkowej izolacji w warunkach domowych, chyba że została skierowana do izolatorium lub poddana hospitalizacji (§ 3a ust. 4 Rozp.RM).

W przypadku objęcia przez organy inspekcji sanitarnej osoby kwarantanną z powodu narażenia na chorobę wywołaną wirusem SARS-CoV-2, izolacją albo izolacją w warunkach domowych, informację o tym umieszcza się w systemie informatycznym Centrum e-Zdrowia (system EWP) i nie wydaje się decyzji organu inspekcji sanitarnej (§ 3b ust. 1 Rozp.RM).

ZUS pozyskuje dane z tego systemu i udostępnia je płatnikom składek na ich profilach na portalu PUE ZUS. Dostęp do informacji o kwarantannie lub izolacji na swoim profilu na PUE ZUS ma również ubezpieczony. Dane są udostępniane na portalu PUE ZUS odpowiednio w panelu Płatnika oraz w panelu Ubezpieczonego, w nowej zakładce [Kwarantanna, izolacja domowa]. Zakładka jest widoczna tylko u osób, które zostały objęte kwarantanną lub izolacją domową oraz u płatników składek, którzy zatrudniają osoby, u których takie zdarzenie wystąpiło (w załączeniu szczegółowa instrukcja dla płatników o platformie PUE ZUS).

Każda osoba pracująca, za którą opłacana jest składka na ubezpieczenie chorobowe, ma prawo do wypłaty zasiłku chorobowego, po spełnieniu warunków określonych w przepisach. Zasiłek ten wypłacany jest ze środków ZUS. Natomiast pracodawca powinien w pierwszej kolejności (tj. zanim ZUS wypłaci zasiłek chorobowy) wypłacić pracownikowi wynagrodzenie chorobowe za czas niezdolności do pracy spowodowanej chorobą. Wynagrodzenie chorobowe jest wypłacane ze środków finansowych pracodawcy (art. 92 § 1 k.p.).

W odniesieniu do świadczenia wypłacanego przez pracodawcę, podstawą do wypłaty świadczenia chorobowego jest informacja z systemu osoby, która została skierowana na kwarantannę lub jest objęta izolacją domową i która ubiega się o wypłatę świadczenia chorobowego. Pracownik nie musi dostarczać papierowej decyzji sanepidu ani do ZUS ani do pracodawcy. Pracownik nie jest też zobowiązany do posiadania zwolnienia lekarskiego z powodu przebywania w izolacji domowej (§ 4 ust. 1 Rozp.RM). Natomiast pracodawca powinien być poinformowany przez pracownika o przyczynie jego nieobecności w pracy. Informację tę pracownik może przekazać telefonicznie lub mailowo (art. 2982 k.p.).

Jeśli zdarzy się, że osoba ubezpieczona przebywa na kwarantannie lub w izolacji domowej, a na profilu pracodawcy na PUE ZUS nie będą widoczne odpowiednie dane, wówczas pracownik w terminie 3 dni roboczych od dnia zakończenia obowiązkowej kwarantanny albo izolacji w warunkach domowych, składa pracodawcy pisemne oświadczenie potwierdzające odbycie obowiązkowej kwarantanny albo izolacji w warunkach domowych. Oświadczenie to można złożyć również za pośrednictwem systemów teleinformatycznych. Takie oświadczenie stanowi podstawę do wypłaty świadczeń w razie choroby przez płatnika składek po potwierdzeniu informacji zawartych w oświadczeniu w Państwowej Inspekcji Sanitarnej (§ 4 ust. 3 – 5 Rozp.RM).

Niezależnie od powyższego, warto również pamiętać, że pracodawca ma obowiązek zapewniać bezpieczne i higieniczne warunki pracy (art. 94 pkt 4 k.p.). W celu zapoznania się z wytycznymi w tym zakresie można skorzystać z broszury informacyjnej opracowanej przez Centralny Instytut Ochrony Pracy – Państwowy Instytut Badawczy w uzgodnieniu z Głównym Inspektoratem Pracy. Wytyczne  zawierają ogólne informacje o środkach profilaktycznych, które należy stosować w czasie epidemii w każdym zakładzie pracy, w tym informacje dotyczące postępowania w przypadku podejrzenia zachorowania na COVID-19.

https://www.pip.gov.pl/pl/f/v/222228/koronawirus-zalecenia%20ogolne%202020%2005%2019.pdf

Więcej informacji można również znaleźć na stronach:

https://www.gov.pl/web/koronawirus/informacja-o-uprawnieniach-do-swiadczen-z-powodu-poddania-sie-kwarantannie-lub-izolacji

https://pracodawcyrp.pl/prawa-i-obowiazki-koronawirus

Koronawirus. Czy oczekiwanie na wynik testu nie powinno być zaliczane do czasu kwarantanny? - pytania na infolinię RPO 800-676-676

Data: 2020-11-23

Pan zgłasza problem obliczania czasu trwania kwarantanny. Zgodnie z przepisami kwarantanną zostaje objęta osoba skierowania na test. W przypadku jego córki test wykonano 5 listopada Wynik pozytywny otrzymała 14 listopada i od tej daty sanepid określa początek trwania kwarantanny. Pan uważa, że jest to nieprawidłowe. Pyta, czy oczekiwanie na wynik testu nie powinno być „zaliczone” do tego czasu i z czego to wynika.

Nieporozumienia wśród obywateli powoduje rozpowszechniane przez media zapewnienie polityków o tym, że obecnie nie przebywa się na kwarantannie dłużej niż 10 dni, od której to zasady w praktyce występują jednak wyjątki. Również nieporozumienie rodzi mylenie dwóch podobnych pojęć: kwarantanny (osoby narażonej na zakażenie) i izolacji (osoby zarażonej).

Zgodnie z § 5 ust. 5 rozporządzenia Ministra Zdrowia z 6 kwietnia 2020 r. w sprawie chorób zakaźnych powodujących powstanie obowiązku hospitalizacji, izolacji lub izolacji w warunkach domowych oraz obowiązku kwarantanny lub nadzoru epidemiologicznego, okres obowiązkowej kwarantanny osoby skierowanej do diagnostyki laboratoryjnej w kierunku wirusa SARS-CoV-2 (zgodnie ze standardem organizacyjnym opieki zdrowotnej nad pacjentem podejrzanym o zakażenie lub zakażonym wirusem SARS-CoV-2, określonym w przepisach wydanych na podstawie art. 22 ust. 5 ustawy z dnia 15 kwietnia 2011 r. o działalności leczniczej) ulega zakończeniu z chwilą uzyskania negatywnego wyniku testu diagnostycznego w kierunku SARS-CoV-2 - nie później jednak niż po upływie 10 dni od dnia następującego po dniu skierowania do wykonania testu diagnostycznego.

Test córki został wykonany 5.11.2020 r. a logicznym jest, że skierowanie na test musiało zaistnieć wcześniej. Zgodnie z przywołanym przepisem okres obowiązkowej kwarantanny powinien zatem zakończyć się nie później niż po upływie 10 dni od dnia następującego po dniu skierowania do wykonania testu. Tymczasem wynik testu okazał się niestety pozytywny i sanepid w tym przypadku uważa, że córka powinna przebywać jeszcze w izolacji domowej z uwagi na §  3a. ust. 2 pkt 1 i 2 (w przypadku pacjenta, u którego wystąpiły objawy) lub 2 (w przypadku pacjenta, u którego nie wystąpiły objawy) ww. rozporządzenia.

„§  3a. ust. 2. Zakończenie izolacji następuje:

1)         po 3 dniach bez gorączki oraz bez objawów infekcji ze strony układu oddechowego, ale nie wcześniej niż po 13 dniach od dnia wystąpienia objawów - w przypadku pacjenta z objawami klinicznymi:

a)         w izolacji szpitalnej albo w izolatorium, chyba że lekarz sprawujący opiekę nad pacjentem przedłuży okres tej izolacji,

b)         w izolacji w warunkach domowych, chyba że lekarz podstawowej opieki zdrowotnej, który udzielił teleporady lub porady w warunkach domowych nie wcześniej niż w ósmej dobie odbywania tej izolacji, przedłuży okres jej trwania;

2)         po 10 dniach od daty uzyskania pierwszego dodatniego wyniku testu diagnostycznego w kierunku SARS-CoV-2 - w przypadku pacjenta bez objawów klinicznych, chyba że lekarz podstawowej opieki zdrowotnej, który udzielił teleporady lub porady w warunkach domowych nie wcześniej niż w ósmej dobie odbywania tej izolacji, przedłuży okres jej trwania.” (stan prawny aktualny na dzień 19.11.2020)

W przypadku wyliczania okresu przebywania w izolacji istotnie trudno byłoby doliczyć do niego czas przebywania w kwarantannie, gdyż prawodawca uznał, że są to inne środki zapobiegania rozprzestrzenianiu się epidemii.

Na stronie https://www.gov.pl/web/koronawirus/pytania-i-odpowiedzi pod pytaniem „Dzień po zakończeniu 10 dniowej kwarantanny otrzymałem pozytywny wynik testu. Czy zostanie nałożona na mnie izolacja?” została udzielona odpowiedź: „Tak, zostaniesz skierowany na izolację w systemie EWP”.

Stan prawny aktualny na 19.11.2020

 

Eksperci BRPO odpowiadają na pytania pod bezpłatnym telefonem 800 676 676. Podejmują też interwencje i wyjaśniają sytuacje sporne i wątpliwe. O tym można przeczytać tu: INTERWENCJE RPO W SPRAWIE KORONAWIRUSA

Koronawirus. Pracodawca proponuje testy na Covid-19 po powrocie z kwarantanny - pytania na infolinię RPO 800-676-676

Data: 2020-11-23

Od pani, która przebywała na kwarantannie, pracodawca wymaga wykonania prywatnego testu na Covid-19 przed powrotem do pracy, którego koszt chce pokryć. Pani pyta, czy ma prawo odmowy wykonania takiego testu. A pracodawca poinformował ją również, że bez testu nie dopuści jej do pracy. Pani pyta czy ma do tego prawo.

Formalnie pracodawca nie może zmusić pracownika, który skończył kwarantannę, do wykonania testu na Covid-19. Przepisy nie przewidują też takiej sytuacji, w której warunkiem dopuszczenia pracownika do pracy byłoby obowiązkowe wykonanie przez niego badań w tym zakresie. Wykonanie testu byłoby obowiązkowe wyłącznie, jeśli zostałoby zlecone przez lekarza POZ bądź sanepid w związku ze stanem zdrowia pracownika przebywającego na kwarantannie.

Jeśli zaś w czasie  kwarantanny pracownik nie miał żadnych objawów sugerujących zakażenie Covid-19, to po jej zakończeniu uznaje się go za osobę zdrową, która może wrócić do pracy. Należy jednak zrozumieć obawy pracodawcy a być może i innych pracowników danego zakładu, którzy obawiają się o zdrowie swoje i swoich bliskich, zwłaszcza, że wiele osób przechodzi Covid-19 bezobjawowo. Warto docenić troskę pracodawcy o zdrowie pracowników i bezpieczeństwo funkcjonowania zakładu pracy w tych trudnych dla wszystkich czasach i wykonać test, którego koszt pracodawca chce pokryć.

Pan został objęty kwarantanną z uwagi na skierowanie na wykonanie testu. Kwarantanna do 20.XI. Otrzymał negatywny wynik i ma problem z potwierdzeniem, że zakończył kwarantannę. Informacja o negatywnym wyniku testu nie została wprowadzona do systemu. Pracodawca nie wyraża zgody na jego powrót do pracy; domaga się potwierdzenia negatywnego wyniku. Sanepid nie odpowiada na maile, a dodzwonienie się nie jest możliwe.

W przypadku wyników testów, wykonanych na zlecenie lekarza POZ lub inspekcji sanitarnej, laboratorium po wykonaniu testu wprowadza wyniki do systemów, które zawierają bazę danych osób z pozytywnym wynikiem na obecność wirusa Covid-19. 

W przypadku otrzymania wyniku negatywnego na test w kierunku obecności wirusa Covid-19, kwarantanna zostanie zniesiona automatycznie. W praktyce jednak wygląda to tak, że następuje to następnego dnia od otrzymania ujemnego wyniku, zarejestrowanego w systemie. Pacjent powinien automatycznie mieć zaktualizowaną informację dotyczącą jego wyniku na Internetowym Koncie Pacjenta.

W przypadku pytań o COVID-19 albo wyjaśnienia statusu kwarantanny można dzwonić pod numer głównej infolinii Centrum Kontaktu Państwowej Inspekcji Sanitarnej +48 22 25 00 115.

Nie sposób przecenić działań pracowników socjalnych - RPO podczas gali Srebrnego Drzewka z okazji Dnia Pracownika Socjalnego

Data: 2020-11-20

- W Polsce na poziomie centralnym mówimy często o zupełnie innych problemach niż te, z którymi każdego dnia mierzą się obywatele lokalnie. Ja tego doświadczyłem dzięki prowadzonym przez 5 lat spotkaniom regionalnym. Kiedy w Sejmie protestowały osoby z niepełnosprawnościami i media odkrywały problemy z rażąco niskimi świadczeniami pielęgnacyjnymi, dla tych, którzy znają Polskę lokalną, nie było to nowością. Pamiętam spotkanie w Ostrowcu Świętokrzyskim, które dało początek wielu działaniom zmierzającym do rozwiązania problemu koordynacji świadczeń socjalnych i innej pomocy państwa skierowanej dla rodzin. Wówczas okazało się, że gdy rodzice decydują się rozstać i dzieci pozostają z jednym z nich, nie zawsze ma on prawo pobierać świadczenie 500+, bo np. ten drugi pobiera w tym czasie świadczenie na dzieci w Niemczech. Dzięki spotkaniom odkryłem też, że naszym wielkim osiągnięciem, są przedsiębiorstwa ekonomii społecznej. Spółdzielnia socjalna z Cieszyna produkująca rzeczy z drewna, browar z Pucka i wiele innych pokazują, że jeśli ludzie mają pracę, jeśli mają możliwość realizowania się każdego dnia, to nie potrzebują wtedy świadczeń. To jest właściwa forma wsparcia, która jest też drogowskazem dla pracowników socjalnych. Żałuję, że w Polsce tak mało mówi się o efektach działań spółdzielni socjalnych i innych podmiotów ekonomi społecznej oraz, że tak mało się w nie inwestuje.

Tymi słowami zwrócił się RPO Adam Bodnar do Kapituły oraz Laureatów tegorocznej nagrody Srebrnego Drzewka.

Jest to Nagroda dla działających na rzecz integracji i pomocy społecznej, którą od 2007 r. przyznaje marszałek województwa pomorskiego. Chodzi m.in. o wypracowywanie dobrych praktyk oraz nowatorskich rozwiązań w zakresie pomocy społecznej, wspierania rodziny i pieczy zastępczej.

Rzecznik wskazał też, że moment pandemii będzie wielką cezurą czasową dla postrzegania działań w Polsce. To pewnego rodzaju stress test, sytuacja ciągłej walki o przetrwanie, także dla działań socjalnych, działań pomocowych. A przecież i przed epidemią sytuacja pracowników pomocy społecznej była trudna – przeciążenie pracą, niewysokie zarobki, postępujące wypalenie zawodowe – to problemy, które sygnalizowały pracownice i pracownicy pomocy społecznej już przed pandemią. Mamy za sobą lata zaniedbań i niedocenienia pracowników socjalnych, a dziś, gdy nadszedł kryzys stawia się ich w sytuacji, w której mimo tego niedocenienia - muszą stanąć na wyżynach swoich umiejętności, by wesprzeć tych, którzy tego potrzebują.

Mimo tych wszystkich trudności w czasie pandemii pomoc społeczna zdaje egzamin i bardzo dobrze wykonuje swoje zadania, głównie dzięki zaangażowaniu ludzi, ich kreatywności i poczuciu misji. - Mam wrażenie, i dziękuję za to serdecznie, że Państwo sobie tak wspaniale w tych warunkach radzą, że starają sie Państwo być wszędzie tam, gdzie jest to potrzebne - zaznaczył RPO.

Rzecznik opowiedział także o swoim osobistym doświadczeniu, gdy podczas kwarantanny związanej chorobą SARS-CoV-2, pracownica ośrodka pomocy społecznej w kompleksowy sposób udzieliła mu rad i wszelkiej niezbędnej pomocy związanej z trudnościami wynikającymi z izolacji. Zaznaczył także, że taka pomoc w przypadku osób starszych, niesamodzielnych, samotnych jest niezwykle cenna, ważna i potrzebna.

Pandemia pokazała także gigantyczny problem na styku ochrony zdrowia i pomocy społecznej. Przez lata Domy Pomocy Społecznej, uznawano za miejsca, w których niejako przebywają osoby zdrowe i mogą korzystać z opieki lekarskiej jak wszyscy inni obywatele. Dopiero, gdy okazało się, że DPSy stają się miejscami szczególnej transmisji wirusa, ich pracownicy zostali sami, bez odpowiedniego wsparcia. Połączenie systemów ochrony zdrowia i pomocy społecznej to olbrzymie wyzwanie, z kórym będziemy musieli się zmierzyć, pewnie już po pandemii. To też często odbija sie na pracy pracowników socjalnych, którzy zderzają się z brakiem koordynacji, niespójną legislacją i często tylko dzięki ich innowacyjności i kreatywności zależy, czy potrzebujący