Zawartość
Liczba całkowita wyników: 57

Osoby głuche

Proszę sobie wyobrazić, że zmieniacie Państwo miejsce zamieszkania i przeprowadzacie się do kraju, którego języka się uczyliście. Początkowo załatwicie proste sprawy, zrobicie zakupy, porozmawiacie o sprawach codziennych. Trudno będzie jednak zorientować się w zawiłościach języka urzędowego czy prawnego, i wtedy chętnie skorzystacie z usług tłumacza. W takiej samej sytuacji są często właśnie osoby głuche.

Data początkowa
np.: 03/2021
Data końcowa
np.: 03/2021
(pozwala na wiele wyborów np. z klawiszem Ctrl)

Co z zapewnieniem dostępności stron internetowych podmiotów publicznych? Rzecznik pisze do premiera

Data: 2021-03-03
  • Obywatele z niepełnosprawnościami skarżą się na brak dostępności treści audiowizualnych na stronach internetowych m.in. Sejmu, kancelarii - prezydenta i premiera, resortów szkolnictwa wyższego czy cyfryzacji
  • Prawo nakazuje ministrowi cyfryzacji monitorowanie takiej dostępności, ale jego raport nie obejmuje tych zgłaszanych problemów
  • RPO zwraca się do premiera Mateusza Morawieckiego i zarazem ministra cyfryzacji o szczegółową informację nt. wyników monitorowania

Wykluczenie osób z różnymi niepełnosprawnościami z dostępu do informacji na stronach internetowych urzędów to poważny problem. Szczególnej wagi nabiera w kontekście postępującej cyfryzacji usług administracji publicznej oraz ograniczonego funkcjonowania urzędów w czasie epidemii COVID-19.

Rzecznik Praw Obywatelskich pełni w Polsce funkcję niezależnego mechanizmu monitorującego wdrażanie Konwencji o prawach osób niepełnosprawnych. Jedną z jej zasad  jest dostępność tych osób do środowiska fizycznego, środków transportu, informacji i komunikacji, w tym technologii i systemów informacyjno-komunikacyjnych, a także do innych urządzeń i usług. To warunek wstępny ich samodzielnego życia oraz pełnego uczestnictwa w życiu społecznym na zasadach równych z innymi.

Dla zapewnienia dostępności informacyjnej niezbędne jest uwzględnienie  informacji zamieszczanych na stronach internetowych i w aplikacjach mobilnych podmiotów publicznych. Reguluje to ustawa z 4 kwietnia 2019 r. o dostępności cyfrowej stron internetowych i aplikacji mobilnych podmiotów publicznych. Wdraża ona dyrektywę Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/2102 z 26 października 2016 r. w sprawie dostępności stron internetowych i mobilnych aplikacji organów sektora publicznego,

Celem tej regulacji jest, aby organy publiczne zwiększyly dostępność swoich stron internetowych i aplikacji mobilnych poprzez uczynienie ich bardziej postrzegalnymi, funkcjonalnymi, zrozumiałymi i rzetelnymi. Powinny uwzględniać trudności, z jakimi mierzą się osoby z różnymi niepełnosprawnościami.

Do 23 września 2020 r. podmioty publiczne (których strony www istniały przed  23 września 2018 r.), były zobowiązane do dostosowania ich do wymogów określonych ustawą o dostępności cyfrowej.

Tymczasem we wnioskach do RPO obywatele wskazują na brak dostępności treści audiowizualnych zamieszczanych na stronach internetowych najważniejszych instytucji władzy publicznej, w tym Kancelarii Prezydenta RP, Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, Ministerstwa Szkolnictwa Wyższego, Ministerstwa Cyfryzacji, czy Sejmu.

Co do zasady komunikaty na tych stronach zaopatrzone są w jedno z dwóch możliwych udogodnień: napisy bądź tłumacza polskiego języka migowego. Traktowanie tych udogodnień jako alternatyw wyklucza część osób zainteresowanych z dostępu do informacji. Jedynie łączne zamieszczenie obu udogodnień pozwala zapewnić dostępność wszystkim.

Rzecznik otrzymał również skargi co do braku dostępności stron internetowych Zakładu Ubezpieczeń Społecznych oraz Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej dla osób z niepełnosprawnością wzroku.

Osoby niewidome zwracają uwagę, że wizyty w urzędach stanowią barierę w życiu codziennym, ponieważ wymagają mobilności i zaangażowania osób trzecich, dla których godziny pracy urzędów są najczęściej ich godzinami pracy. Zgodnie z deklaracją dostępności Platformy Usług Elektronicznych ZUS strona internetowa jest częściowo zgodna z ustawą o dostępności cyfrowej.

Według ustawy o dostępności cyfrowej minister ds. informatyzacji powinien sporządzić wykaz adresów stron internetowych podmiotów publicznych we współpracy z Naukową i Akademicką Siecią Komputerową – Państwowym Instytutem Badawczym, które mają zostać poddane monitoringowi. Wskazany wykaz został zamieszczony pod adresem: https://www.gov.pl/web/dostepnosc-cyfrowa/wykazstroninternetowych-do-monitoringu-w-2020.

Zgodnie z ustawą minister ds. informatyzacji przeprowadza monitorowanie dostępności cyfrowej stron internetowych podmiotów publicznych. Informacja o wynikach monitorowania jest publikowana na stronie Biuletynu Informacji Publicznej. Obecnie dostępny jest jedynie raport dotyczący przeprowadzonego audytu portalu www.dane.gov.pl pod kątem zgodności z wymaganiami ustawy o dostępności cyfrowej. Przedstawiony raport nie obejmuje zgłaszanych do Rzecznika trudności.

Dlatego Adam Bodnar zwraca się do premiera Mateusza Morawieckiego, jako ministra właściwego w sprawach cyfryzacji, o informacje nt. wyników przeprowadzonego monitorowania. Prosi zwłaszcza o wyjaśnienie, jakie trudności zidentyfikowano oraz czy wskazane podmioty podjęły działania niezbędne do likwidacji wykrytych barier co do dostępności cyfrowej.

XI.815.55.2020

Dlaczego sylwetka tłumacza migowego na ekranie jest ważna? Rzecznik ponownie w sprawie osób głuchych do KRRiT

Data: 2021-02-11
  • Odpowiedniej wielkości sylwetka tłumacza na język migowy to znak, że wszyscy, a nie tylko osoby bez kłopotów ze słuchem, mogą korzystać z informacji.
  • RPO przekazuje swoje uwagi do wytycznych dla nadawców, jak zapewnić w pandemii dostęp do informacji wszystkim obywatelom.
  • To jego kolejne wystąpienie w obronie osób głuchych.
  • Warto wiedzieć, że RPO prowadzi też kierowaną do wszystkich obywateli kampanię „Pomóż głuchym”.

RPO wielokrotnie zwracał uwagę na sytuację osób z niepełnosprawnościami, w tym osób głuchych i niedosłyszących, które w okresie pandemii COVID-19 napotykały bariery w zakresie dostępności informacyjno-komunikacyjnej. Już 8 kwietnia 2020 r. zwracał uwagę na nieprawidłowości w zakresie czytelności komunikatów na temat epidemii (brak napisów, za mała sylwetka tłumacza języka migowego, by dało się jego przekaz zrozumieć).

Dostęp obywateli do informacji zależy nie tylko od różnorodność kanałów, ale też od dostosowywania samych informacji do potrzeb obywateli – w tym obywateli z niepełnosprawnościami.

Dlatego RPO z zadowoleniem odnotował inicjatywę sformułowania stanowiska w sprawie jakości i sposobu realizacji tłumaczenia na język migowy w utworach audiowizualnych. Przedstawienie nadawcom jasnych wytycznych w znaczący sposób mogłoby wpłynąć na poprawę jakości tego tłumaczenia, a przez to zapewnić praktyczną realizację prawa do informacji osób z niepełnosprawnością słuchu.

RPO dziękuje zwłaszcza za wskazanie nadawcom w tych wytycznych, że napisy dla niesłyszących nie stanowią alternatywnego rozwiązania wobec tłumaczenia na język migowy (dla części osób niesłyszących to Polski Język Migowy a nie język polski jest podstawowym narzędziem komunikacji. A są to różne języki). Należy jednak wprost podkreślić, że napisy i tłumaczenie na PJM są kierowane do różnych grup odbiorców.

W rekomendacjach dotyczących tłumaczenia na polski język migowy wskazano, że w każdym tłumaczonym utworze audiowizualnym, niezależnie od techniki przekazu, należy zapewnić wyraźną widoczność gestów, mimiki i zakresu ruchu tłumacza. Jednak zaproponowana wielkość tłumacza (1/12 ekranu o proporcjach 16:9) nie odpowiada oczekiwaniom osób głuchych. Wprowadzony wyjątek – 1/8 ekranu - tam, gdzie tłumaczenie w mniejszym stopniu wpływa na odbiór audycji przez pozostałych widzów oraz w audycjach dla dzieci, jest nieprecyzyjny. Osoby głuche w skargach do RPO wyraźnie wskazują, że tłumacz PJM powinien zajmować co najmniej 1/8 ekranu niezależnie od typu programu. W innym przypadku część z nich nie będzie mogła zapoznać się z przekazywanym komunikatem. W audycjach informacyjnych tłumacz nie może być zasłonięty przez paski informacyjne i inne elementy graficzne (mimo, że w sprzedaży są już telewizory z funkcją focus lub zoom, które umożliwiają powiększanie wielkości tłumacza języka migowego, to nie jest to usługa powszechnie dostępna).

Autorzy wytycznych wskazują też, że podczas przemówień i konferencji prasowych tłumacz języka migowego stał obok osoby przemawiającej. Zasada ta jest jak najbardziej godna poparcia. Nie zostały jednak uwzględnione okoliczności nadzwyczajne, gdy np. z uwagi na zagrożenie epidemiczne należy zachować odpowiedni dystans pomiędzy kolejnymi osobami. Warto przypomnieć, że po wprowadzeniu nadal obowiązujących obostrzeń związanych z odstępem pomiędzy kolejnymi osobami, tłumacz został wycofany z konferencji prasowych. Z tego względu należałoby zapisać, że w takich przypadkach zaleca się zamieszczenie tłumacza zajmującego odpowiednią część ekranu, taką jakby stał obok osoby przemawiającej.

RPO podkreśla konieczność kompleksowego określenia obowiązków nadawców w zakresie dostępności audiowizualnych usług medialnych w sytuacjach nadzwyczajnych. Muszą być one podawane do wiadomości publicznej za pomocą audiowizualnych usług medialnych były przekazywane w sposób dostępny dla osób z niepełnosprawnościami.

XI.812.10.2020

Jak zapewnić głuchym dostęp do ważnych informacji i programów. Uwagi RPO do rządowego projektu zmiany ustawy o RTV

Data: 2021-01-04
  • Osoby głuche i niedosłyszące nadal nie będą miały dostępu do ważnych informacji i programów nadawanych przez telewizje i platformy streamingowe.
  • Projektowane przepisy są niespójne tam, gdzie mowa o przeciwdziałaniu mowie nienawiści i dyskryminacji.
  • Będzie tak, o ile nie zostanie zmieniony projekt ustawy wdrażającej unijne przepisy o dostępności usług audiowizualnych.
  • RPO po raz kolejny zwraca się do rządzących, by wypełnili swe obowiązki wobec niesłyszących obywateli.

Wielu głuchych w Polsce nie zna biegle języka polskiego. Na co dzień posługują się innym językiem – PJM, czyli polskim językiem migowym. Dlatego tak ważne jest tłumaczenie ważnych informacji na PJM. Osoby niedosłyszące potrzebują z kolei napisów, zaś osoby niesłyszące, ale znające język polski, potrzebują audiodeksrypcji, a więc informacji nie tylko o tym, co kto mówi, ale jakie inne dźwięki są elementem komunikatu.

Zapewnienie osobom z niepełnosprawnościami, na zasadzie równości z innymi, dostępu do informacji i komunikacji, jest obowiązkiem państwa. Jego realizacja ma przede wszystkim umożliwić im samodzielne funkcjonowanie i pełny udział we wszystkich sferach życia.

Obowiązek ten wynika nie tylko z praw człowieka, ale jest też elementem szerszej zmiany cywilizacyjnej, która każe przy komunikatach wszelkiego rodzaju zwracać większą uwagę na potrzeby odbiorcy i uwzględniać jego indywidualną sytuację. Stąd coraz większe znaczenie, jakie m.in. w Unii Europejskiej przykładane jest do dostępności produktów, usług i informacji.

W przypadku usług audiowizualnych, a więc programów „zwykłych” stacji telewizyjnych, platform streamingowych, czy telewizji na żądanie, szczegółowe obowiązki nadawców opisuje unijna dyrektywa o audiowizualnych usługach medialnych (Dz. U. UE. L. z 2018 r. Nr 303, str. 69). Jej postanowienia każde państwo członkowskie wdraża swoją własną ustawą. Powinno to nastąpić do 20 września 2020 r. – polska ustawa ciągle nie jest gotowa. Na razie projekt zmiany prawa (ustawy o RTV) jest w fazie konsultacji.

Dlatego RPO przedstawia swoje uwagi w wystąpieniu do wicepremiera Piotra Glińskiego, ministra kultury, dziedzictwa narodowego i sportu. Dzięki skargom od obywateli i współpracy z ekspertami zajmującymi się sprawami osób z niepełnosprawnościami RPO dokładnie wie, jak wyglądają realia, gdzie prawo nie działa i dlaczego – mimo prawnych zobowiązań – programy audiowizualne nie są  dostępne dla osób z niepełnosprawnością słuchu.

Jest tak dlatego, że polskie prawo skupiło się na ilości zamieszczanych udogodnień, a nie ich jakości (czyli temu, czy ktoś realnie może z nich skorzystać). Przewodniczący KRRiT może zobowiązać nadawców, by pewna część programów była dostępna (dziś to 22% napisów dla niesłyszących oraz 3% tłumaczenia na polski język migowy , mierzone kwartalnie), może też wskazać, jakie są metody czynienia programów dostępnymi (tłumaczenie na PJM, napisy, audiodeskrypcja i inne). W praktyce wystarczy opatrzyć samymi napisami program w czasie najniższej oglądalności, by formalnie spełnić wymogi. Jeśli chodzi o napisy w transmisjach z konferencji prasowych przedstawicieli rządu – to nie ma żadnych podstaw, by tego wymagać od stacji telewizyjnych. Nadawcy muszą spełniać wymogi dostępności jedynie w wymaganej części programów.

Tymczasem osoby głuche i niedosłyszące nie będą w stanie dowiedzieć się tego, co dla nich ważne. Dopiero ustawa wdrażająca (implementująca) unijną dyrektywę audiowizualną mogłaby dać taką podstawę.

Co mówi dyrektywa?

Dyrektywa unijna, której przepisy Polska ma wdrożyć, mówi wprost o potrzebach osób z niepełnosprawnościami i do tych potrzeb się odwołuje. W szczególności zwraca uwagę na potrzeby osób z niepełnosprawnością wzroku lub słuchu. Zobowiązuje kraje członkowskie, by tak zmieniały prawo, by krok za krokiem – STOPNIOWO –dostępność programów przygotowywanych przez różnych prywatnych nadawców rosła. Jest jednak jeden wyjątek od tej stopniowości: programy audiowizualne nadawane w sytuacjach nadzwyczajnych muszą być dostępne dla wszystkich już teraz (a więc w przypadku osób głuchych - być co najmniej tłumaczone na Polski Język Migowy, mieć napisy dla osób niesłyszących i niedosłyszących, napisy mówione i audiodeskrypcję). Stanowi tak art. 7 ust. 5 dyrektywy.

Jakie luki są w polskim projekcie?

Trzeba wprowadzić wymogu dostępności komunikatów w sytuacjach nadzwyczajnych. Wdrożenie tej dyspozycji od razu zmieniłoby sytuację w Polsce - niestety w konsultowanym projekcie ustawy takiego przepisu w ogóle nie ma!

Zdaniem RPO trzeba to zmienić– wtedy wszyscy nadawcy musieliby te najważniejsze komunikaty czynić dostępnymi (dziś, co warto wiedzieć, obowiązek ten stara się wypełniać tylko TVP, co praktycznie uzależnia osoby głuche od przekazu tej rządowej stacji).

RPO zwraca też uwagę, że projektowana ustawa wprowadziłaby obowiązki nadawców w zakresie usług audiowizualnych na niższym poziomie niż w przypadku programów telewizyjnych. Tylko 30% audycji umieszczonych w udostępnianym publicznie katalogu musiałoby mieć udogodnienia dla osób z niepełnosprawnościami. Brakuje przy tym przepisów o regularnym przedstawianiu stosownych sprawozdań przez nadawców i dostawców usług medialnych mających w celu pomiaru postępu w stopniowym udostępnianiu usług.

Niespójność przepisów o zakazie nienawiści

RPO zwraca też uwagę na lukę w przepisach dotyczących zakazu dyskryminacji i szerzenia nienawiści. Przygotowany projekt stwierdza, że programy nie mogłyby zawierać treści nawołujących do nienawiści lub przemocy lub dyskryminujących ze względu na :

  1. rasę,
  2. niepełnosprawność,
  3. płeć,
  4. wyznanie
  5. narodowość
  6. lub nawołujących do popełnienia przestępstw o charakterze terrorystycznym.

Ale już przepisy projektu dotyczące samych platform udostępniających programy od różnych użytkowników, nie będą mogły zawierać treści zawierających nawoływanie do przemocy lub nienawiści wobec grupy osób ze względu na następujące przesłanki:

  1. płeć,
  2. rasę,
  3. kolor skóry,
  4. pochodzenie etniczne lub społeczne,
  5. cechy genetyczne,
  6. język,
  7. religię lub przekonania,
  8. poglądy polityczne lub wszelkie inne poglądy,
  9. przynależność do mniejszości narodowej,
  10. majątek,
  11. urodzenie,
  12. niepełnosprawność,
  13. wiek
  14. lub orientację seksualną.

Wprowadzenie różnych uregulowań w zakresie przesłanek dyskryminujących może być potraktowane jako próba różnicowania sytuacji prawnej poszczególnych grup osób ze względu na posiadaną cechę oraz miejsce zamieszczanych treści – nie mające uzasadnienia. A przepisy te mają ogromne znaczenie, ponieważ w polskim systemie prawa karnego jest luka: nie ma kary za nawoływanie do nienawiści ze względu na przesłanki inne niż rasa, pochodzenie narodowe i etniczne oraz wyznanie.

XI.812.10.2020

Akcja społeczna "Pomóż głuchym" z okazji Międzynarodowego Dnia Osób Niepełnosprawnych

Data: 2020-12-03
  • Są głuche obywatelki i głusi obywatele, którzy nie znają języka polskiego lub znają go słabo
  • Dla wielu głuchych językiem „ojczystym” jest polski język migowy, a język polski jest dla nich językiem obcym
  • Wszyscy – głusi i słyszący - mamy takie same prawa do informacji, uczestnictwa w życiu społecznym i korzystania z usług publicznych.

Dlatego głusi potrzebują komunikatów w polskim języku migowym (PJM) lub napisów w języku polskim.

Zapewnia im to obowiązujące nas prawo – Konwencja ONZ o prawach osób niepełnosprawnych, Konstytucja RP, ustawa o zapewnianiu dostępności osobom ze szczególnymi potrzebami.

W Międzynarodowym Dniu Osób z Niepełnosprawnościami uruchamiany akcję „Pomóż głuchym”. Każdy może wziąć w niej udział i pomóc głuchym. Do udział w niej zachęca także osobiście RPO Adam Bodnar – zarówno w języku polskim jak i w PJM.

Zapraszamy osoby słyszące do realizacji prostego zadania. Tym zadaniem jest sprawdzenie, czy nasi głusi współobywatele mają dostęp do podstawowych informacji na stronach internetowych urzędów gmin. Każdy może to sprawdzić, a potem zaznaczyć swoje uwagi w internetowej ankiecie. Ankietę przygotował i informacje zbiera Polski Związek Głuchych Oddział Łódzki, który jest partnerem akcji.

Każda osoba otrzymuje:

  • Wskazówki co można zrobić w kilka minut,
  • Link do ankiety zawierającej bazę gmin, w której należy wpisać uzyskane informacje,
  • Wzór petycji do władz,
  • Elektroniczną wersję raportu „Osoby Głuche w Polsce 2020. Wyzwania i rekomendacje”, w którym można znaleźć  informacje o tym, jak żyje się w Polsce osobom głuchym.

Mamy nadzieję, że akcja zwróci uwagę słyszących na potrzeby głuchych współobywatelek i współobywateli, którzy są wykluczani z wielu sfer życia, w tym z ważnych usług publicznych. A przyczyną tego wykluczenia nie jest zła wola, lecz niewiedza na temat barier, jakich doświadczają głusi w komunikowaniu się ze słyszącymi oraz nieznajomość potrzeb głuchych wśród słyszących.

Zachęcamy wszystkich do zapoznania się z raportem „Osoby Głuche w Polsce 2020. Wyzwania i rekomendacje” przygotowanym przez Komisję Ekspertów ds. Osób Głuchych przy RPO. Można w nim znaleźć informacje, które pozwolą poznać stopień wykluczenia głuchych i rodzaj barier, które słyszący wznoszą przed głuchymi.

Przygotowaliśmy także grafikę promującą akcję „Mówimy różnymi językami”. Zachęcamy do dzielenia się nią nie tylko z okazji Międzynarodowego Dnia Osób z Niepełnosprawnościami. Głusi potrzebują zrozumienia 365 dni w roku. Pomóżmy głuchym!

Osoby Głuche w Polsce 2020. Wyzwania i Rekomendacje.

Data: 2020-12-01

Komisja Ekspertów ds. Osób Głuchych działająca przy Rzeczniku Praw Obywatelskich na zakończenie VII kadencji RPO, podjęła próbę podsumowania swojej pracy w ostatnich 5 latach. Opisała sytuację osób głuchych w Polsce, a w rekomendacjach wskazała konieczne do podjęcia działania.
Raport powstał z nadzieją, że wypełni choć w części brak wiedzy o osobach głuchych – jednej z najmniej znanych, a co za tym idzie najbardziej narażonych na dyskryminację społeczności w Polsce.
Liczymy, że ze szczególnym zainteresowaniem przeczytają go przedstawiciele władz publicznych – centralnych i lokalnych – odpowiedzialni za stan spraw w naszym kraju, realizację konstytucyjnych praw i wolności.
Mamy nadzieję, że ta publikacja, spotka się z przychylnym odbiorem także wśród organizacji społecznych i każdej osoby, której nie są obojętne prawa człowieka.

Raport został w całości przetłumaczony na PJM.

 

Koronawirus. Poprawić dostępność komunikatów władz dla niesłyszących - Adam Bodnar pisze do KRRiT

Data: 2020-11-23
  • Osoby niesłyszące skarżą się, że komunikaty władz w telewizji o walce z koronawirusem nie są dla nich w pełni dostępne
  • Sylwetka tłumacza na Polski Język Migowy na ekranie jest za mała; zakrywają go też tzw. paski informacyjne
  • A przekaz telewizyjny konferencji prasowych premiera czy ministra zdrowia nie jest opatrzony napisami  

Rzecznik Praw Obywatelskich wystąpił do przewodniczącego Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji Witold Kołodziejskiego o zagwarantowanie osobom z niepełnosprawnościami realizacji ich praw. Chodzi o zwrócenie uwagi nadawcom na realizację tłumaczeń programów na język migowy tak, by były   w pełni dostępne dla wszystkich odbiorców z dysfunkcją słuchu.

Dla bezpieczeństwa zdrowotnego całego społeczeństwa w dobie pandemii kluczowe jest zapewnienie dostępu do informacji o działaniach władz oraz możliwości uzyskania pomocy wobec zagrożenia zachorowaniem na COVID19.  Tylko gdy wszyscy obywatele uzyskają dostępną dla nich informację mamy szansę zminimalizować ryzyko rozprzestrzeniania się koronawirus.

W wystąpieniu z 8 kwietnia 2020 r. RPO wskazywał na nieprawidłowości co do dostępności komunikatów nt. epidemii w przekazie telewizyjnym. Mimo zapewnienia tłumaczenia na język migowy, przekaz pozostawał nieczytelny dla adresatów ze względu na niewystarczającą wielkość tłumacza PJM, a także zakrywanie go przez tzw. paski informacyjne. A ponadto społeczność osób głuchych jest bardzo zróżnicowana. Nie wszyscy posługują się polskim językiem migowym.

Osoby słabosłyszące zwracają też uwagę na brak napisów z konferencji prasowych Prezesa Rady Ministrów oraz Ministra Zdrowia, co pozbawia ich dostępu do kluczowych informacji.

W odpowiedzi z 21 kwietnia 2020 r. Przewodniczący KRRiT zapewniał, że planowane jest wydanie stanowiska rekomendacyjnego w zakresie sposobu realizacji i jakości tłumaczenia na język migowy w utworach audiowizualnych.  - Niestety, według mojej wiedzy, do dziś takie stanowisko nie zostało przedstawione – wskazuje Adam Bodnar.

Podtrzymał apel osób indywidualnych i organizacji osób głuchych i niesłyszących o przedstawienie stanowiska KRRiT co do wytycznych. Jasny przekaz organu kontroli państwowej, jakim jest Rada w znaczący sposób wpłynie na poprawę jakości tłumaczenia, a przez to może zapewnić praktyczną realizację prawa do informacji osób z niepełnosprawnością słuchu.

Wytyczne, o których upowszechnienie apelują osoby głuche i niesłyszące, zostały opracowane w Instytucie Lingwistyki Stosowanej Uniwersytetu Warszawskiego. Stanowią przystępne źródło wiedzy na temat tłumaczeń na język migowy oraz materiał do bezpośredniego wykorzystania dla nadawców.

RPO podkreśla, że do dziś nie wprowadzono do polskiego prawa dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2018/1808 z 14 listopada 2018 r. zmieniającej dyrektywę 2010/13/UE w sprawie koordynacji niektórych przepisów ustawowych, wykonawczych i administracyjnych państw członkowskich dotyczących świadczenia audiowizualnych usług medialnych (dyrektywa o audiowizualnych usługach medialnych). Zgodnie z nią państwa członkowskie powinny bez nieuzasadnionej zwłoki zapewnić, by dostawcy usług medialnych aktywnie poszukiwali sposobów udostępniania treści osobom z niepełnosprawnościami, w szczególności z dysfunkcją wzroku lub słuchu.

Wprowadzenie dyrektywy do polskiego prawa miało nastąpić do 20 września 2020 r. Tymczasem prace legislacyjne w tym zakresie pozostają w toku.

XI.812.10.2020

Koronawirus. Jak osoba głucha ma skorzystać z teleporady u  lekarza? - pytania na infolinię RPO 800-676-676

Data: 2020-11-09

Problem, który mają osoby głuche i niedosłyszące w skorzystaniu pomocy lekarza POZ w ramach teleporady, nie został uregulowany w przepisach.

Znaczne ograniczenie możliwości osobistych wizyt u lekarza i zalecane konsultacje w formie teleporad stanowią ogromny problem dla osób głuchych i niedosłyszących. Na stronie internetowej Polskiego Związku Głuchych zaoferowano pomoc tłumacza języka migowego dla osób głuchych jak i personelu medycznego.

Pomoc można uzyskać w godzinach 7 – 23, bezpłatnie, poprzez Skype, program IMO, stronę internetową.

Przepisy widzą naszą rzeczywistość tak: rozporządzenie Ministra Zdrowia z 8 października 2020 w sprawie standardu organizacyjnego opieki zdrowotnej nad pacjentem podejrzanym o zakażenie lub zakażonym wirusem SARS-CoV-2 (Dz.U.2020,1749) nie zawiera informacji o potraktowaniu tej grupy osób w odmienny, szczególny sposób.

„1.Lekarz lub felczer, w tym:

  1. lekarz lub felczer, który udziela świadczeń zdrowotnych z zakresu podstawowej opieki zdrowotnej, zwany dalej "lekarzem podstawowej opieki zdrowotnej", w ramach sprawowania opieki nad pacjentem,
  2. lekarz lub felczer udzielający świadczeń opieki zdrowotnej w podmiocie wykonującym działalność leczniczą w zakresie świadczenia szpitalne, któremu wojewoda lub minister właściwy do spraw zdrowia, działając odpowiednio na podstawie art. 10 ust. 2 pkt 1 lit. b, art. 11 ust. 1 albo art. 11 ust. 2 i 4 ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz. U. poz. 1842), wydał polecenie dotyczące zapewnienia łóżka lub łóżek dla pacjentów podejrzanych o zakażenie wirusem SARS-CoV-2 (szpital I poziomu)
  • kierując się aktualną wiedzą medyczną, podejmuje działania mające na celu zapobieganie szerzeniu się zachorowań na chorobę wywołaną zakażeniem wirusem SARS-CoV-2 (COVID-19), w tym udziela pacjentowi świadczeń opieki zdrowotnej.

2.W ramach realizacji działań, o których mowa w ust. 1, lekarz lub felczer:

  1. dokonuje oceny stanu zdrowia pacjenta:
  • przez przeprowadzenie wywiadu i badania fizykalnego lub
  • w formie teleporady, z wyłączeniem dzieci do ukończenia 2. roku życia, których stan zdrowia jest oceniany w sposób, o którym mowa w lit. a;”

Przy czym forma teleporady jest formą wiodącą, preferowaną przez lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej.

O Rzeczniku Praw Obywatelskich w Polskim Języku Migowym

Data: 2020-10-15

Informacje o Rzeczniku Praw Obywatelskich w Polskim Języku Migowym

Za przygotowanie filmu w Polskim Języku Migowym dziękujemy Oddziałowi Łódzkiemu Polskiego Związku Głuchych www.pzg.lodz.pl

 

Dlaczego umieszczamy tutaj pliki wideo z tłumaczeniem informacji na polski język migowy (PJM)?

Tłumaczenie tekstów na język migowy jest potrzebne, ponieważ dla części osób głuchych język polski jest językiem obcym.

Uczą się go w szkole, ale to nie jest ich pierwszy język. Badania naukowe pokazują, że głusi ucząc się polskiego są w podobnej sytuacji jak obcokrajowcy. Nie zawsze wszystkie treści są dla nich zrozumiałe.

Proszę sobie wyobrazić, że zmieniacie Państwo miejsce zamieszkania i przeprowadzacie się do kraju, którego języka się uczyliście. Początkowo załatwicie proste sprawy, zrobicie zakupy, porozmawiacie o sprawach codziennych. Trudno będzie jednak zorientować się w zawiłościach języka urzędowego czy prawnego, i wtedy chętnie skorzystacie z usług tłumacza. W takiej samej sytuacji są często właśnie osoby głuche.

Głucho o głuchych - spotkanie RPO z ekspertami

Data: 2020-10-06

O tym, jak przerwać ciszę wokół potrzeb osób głuchych w kryzysie psychicznym, rozmawiał Rzecznik Praw Obywatelskich z przedstawicielkami i przedstawicielami Polskiego Towarzystwa Psychologicznego, Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego i Polskiej Fundacji Pomocy Dzieciom Niedosłyszącym-ECHO.

Temat został wywołany artykułem dr Dominiki Wiśniewskiej - członkini Komisji Ekspertów ds. Osób Głuchych i adiunktki APS im. M. Grzegorzewskiej, według której osoby głuche pozostające w kryzysie psychicznym nie otrzymują niezbędnego wsparcia terapeutycznego.

Głuchy pacjent to temat nieznany i nieobecny zarówno w kształceniu specjalistów jak i w debacie publicznej. Skutki są dla głuchych wręcz dramatyczne – zdarza się, że lekarz nie rozmawia z pacjentem przez trzy miesiące jego pobytu w szpitalu, bo nie wie, że powinien skorzystać z tłumacza Polskiego Języka Migowego.

Tymczasem potrzeby osób niesłyszących są zróżnicowane i wymagają często innych działań ze strony lekarzy. Inaczej powinniśmy postępować w przypadku osób nie znających języka polskiego i porozumiewających się jedynie w Polskim Języku Migowym, inaczej zaś, gdy pacjentem jest osoba, która utraciła słuch w wieku dojrzałym. 

Specjaliści uczestniczący w spotkaniu zwrócili uwagę, że obecnie brakuje w Polsce ośrodka, który gromadziłby wiedzę i specjalistów wypracowujących standardy wsparcia osób głuchych w kryzysie psychicznym.

Dzięki współpracy RPO oraz Polskiego Towarzystwa Psychologicznego i Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego zostanie przygotowany informator o potrzebach głuchych i różnicach kulturowych między głuchymi a słyszącymi. Publikację będzie można upowszechniać wśród psychiatrów, psychologów i pielęgniarek psychiatrycznych. Tematyka potrzeb osób głuchych zostanie także poruszona na dorocznej konferencji Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego.

Wierzymy, że dzięki współpracy uda się przełamać ciszę wokół głuchych i ich potrzeb.

W spotkaniu udział wzięli:

  • RPO dr hab. Adam Bodnar;
  • dr Hanna Machińska, zastępczyni RPO;
  • Krzysztof Olkowicz - główny koordynator ds. ochrony zdrowia psychicznego;
  • dr Dominika Wiśniewska - adiunktka w Instytucie Psychologii Stosowanej Akademii Pedagogiki Specjalnej im. M. Grzegorzewskiej – Komisja ds. Osób Głuchych;
  • dr hab. Dorota Podgórska-Jachnik, prof. UŁ, prof. UKW – Komisja ds. Osób Głuchych;
  • Aleksandra Włodarska vel Głowacka, Prezeska zarządu Polskiej Fundacji Pomocy Dzieciom Niedosłyszącym-ECHO - Komisja ds. Osób Głuchych;
  • dr Sławomir Murawiec, Polskie Towarzystwo Psychiatryczne - Komisja ds. Zdrowia Psychicznego;
  • dr Krystyna Teresa Panas - Przewodnicząca Polskiego Towarzystwa Psychologicznego;
  • prof. dr hab. n. med. Paweł Mierzejewski, Instytut Psychiatrii i Neurologii;
  • Barbara Imiołczyk - dyrektorka Centrum Projektów Społecznych BRPO, współprzewodnicząca Komisji ds. Osób Głuchych;
  • Sylwia Górska - sekretarz Komisji ds. Osób Głuchych.

Dzień Walki z Dyskryminacją Osób Niepełnosprawnych oraz Dzień Godności Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną

Data: 2020-05-05

5 maja przypada Dzień Walki z Dyskryminacją Osób Niepełnosprawnych oraz Dzień Godności Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną.

Ten dzień powinien stać się szczególną okazją do refleksji o sytuacji osób z niepełnosprawnościami w Polsce oraz podejmowanych przez państwo działaniach mających na celu zapewnienie tym osobom możliwości korzystania z praw i wolności człowieka i obywatela na zasadzie równości z innymi.

RPO: mamy wiele jeszcze do zrobienia w obszarze ochrony praw osób z niepełnosprawnościami

Ratyfikacja przez Polskę Konwencji potwierdziła prawo osób z niepełnosprawnościami do pełnego i równego korzystania ze wszystkich praw człowieka i podstawowych wolności oraz poszanowania ich przyrodzonej godności, lecz za deklaracjami na poziomie prawa międzynarodowego powinny iść realne działania na poziomie krajowym.

Brakuje równości w dostępie do edukacji, pracy, opieki zdrowotnej, realnego wsparcia psychologicznego i finansowego, a także systemu opieki wytchnieniowej dla opiekunów osób z niepełnosprawnościami, reprezentacji, edukacji antydyskryminacyjnej, promowania dostępności, dostępu do mieszkalnictwa…

W szczególnej sytuacji pozostają osoby, które doświadczają dyskryminacji ze względu na więcej niż jedną cechę, jak kobiety z niepełnosprawnościami. Komitet ONZ do spraw Praw Osób z Niepełnosprawnościami (KPON) w rekomendacjach dla Polski jasno wykazał, że kobiety z niepełnosprawnościami należą do najbardziej marginalizowanych i dyskryminowanych grup społecznych. Rząd polski powinien w trybie pilnym podjąć skuteczne kroki, by ich prawa zaczęły być respektowane, zapewnić im dostęp do usług, a tym samym pełni życia społecznego na zasadzie równości z innymi obywatelkami i obywatelami.

RPO apeluje do Pełnomocniczki Rządu do Spraw Równego Traktowania

Rzecznik zwrócił się do Pełnomocniczki Rządu do Spraw Równego Traktowania z postulatami o zwalczanie dyskryminacji osób z niepełnosprawnościami.

W 2018 r. Komitet ONZ ds Praw Osób z Niepełnosprawnościami (KPON) rozpatrzył pierwsze sprawozdanie okresowe rządu z realizacji postanowień Konwencji. W rekomendacjach wydanych przez Komitet pod adresem Polski została sformułowana długa lista zadań. W podsumowaniu uwag końcowych KPON wzywa rząd do wdrożenia rekomendacji oraz zaleca, aby dokument ten został przekazany do analizy i podjęcia odpowiednich działań członkom rządu i Parlamentu, urzędnikom w odpowiednich ministerstwach, władzach lokalnych i właściwym grupom zawodowym, a także mediom, wykorzystującym nowoczesne strategie komunikacji społecznej. Ponadto KPON oczekuje, że Polska szeroko rozpowszechni te rekomendacje wśród organizacji pozarządowych i organizacji osób z niepełnosprawnościami, a także wśród samych osób z niepełnosprawnościami i członków ich rodzin, w językach narodowych i mniejszościowych, w tym w języku migowym oraz w dostępnych formatach, a także w tekście łatwym do czytania oraz udostępni je na rządowej stronie internetowej poświęconej prawom człowieka.

Tymczasem rekomendacje te nie są do tej pory przetłumaczone nawet na język polski, o rozpowszechnianiu ich w przystępny i dostępny sposób nie wspominając.

RPO wzywa, aby jak najszybciej udostępnić tekst rekomendacji, ale też samej Konwencji, w formatach dostępnych dla osób z różnymi niepełnosprawnościami.

System ochrony osób z niepełnosprawnościami przed dyskryminacją jest pełen luk

RPO zauważa, że w swym aktualnym brzmieniu ustawa z dnia 3 grudnia 2010 r. o wdrożeniu niektórych przepisów Unii Europejskiej w zakresie równego traktowania chroni osoby z niepełnosprawnościami przed nierównym traktowaniem wyłącznie w dostępie do rynku pracy i kształcenia zawodowego.

Nie zapewnia równości w zakresie dostępu i warunków korzystania z zabezpieczenia społecznego, oferowanych publicznie usług, w tym usług mieszkaniowych, rzeczy oraz nabywania praw lub energii, opieki zdrowotnej oraz oświaty i szkolnictwa wyższego. Tym samym w tych obszarach osoby z niepełnosprawnościami są objęte ochroną przed dyskryminacją wynikającą jedynie z ogólnego przepisu artykułu 32 ust. 2 Konstytucji RP, co należy uznać za dalece niewystarczające.

RPO od lat rekomenduje rozszerzenie zakresu obowiązywania zakazu dyskryminacji i przysługujących środków działania w przypadku jego naruszenia.

Nie można przy tym zapomnieć, że nie tylko osoby z niepełnosprawnościami, biorąc pod uwagę przepisy ustawy równościowej, są pozbawione pełnej ochrony. Żadna z cech, która może stać się podstawą nierównego traktowania – płeć, rasa, pochodzenie etniczne, narodowość, religia, wyznanie, światopogląd, niepełnosprawność, wiek lub orientacja seksualna – nie jest chroniona we wszystkich obszarach wymienionych w tej ustawie.

Skomplikowany system wyłączeń sprawia, że możliwości skorzystania z instrumentów prawnych, takich jak prawo do żądania odszkodowania za naruszenie zasady równego traktowania oraz tzw. odwróconego ciężaru dowodu w postępowaniu sądowym, są bardzo ograniczone. Potwierdza to wciąż niezwykle mała liczba pozwów wnoszonych do sądów powszechnych w oparciu o przepisy ustawy równościowej.

Konkludując RPO poprosił Pełnomocniczkę o zajęcie stanowiska w opisywanych sprawach, w tym wskazanie zamierzonych metod oraz terminu upowszechniania rekomendacji KPON, gwarantujących ich dostępność dla osób z różnymi niepełnosprawnościami. Zwrócił się również o podjęcie działań mających na celu nowelizację ustawy równościowej w kierunku zwiększenia ochrony prawnej wszystkich grup narażonych na dyskryminację.

XI.516.1.2018

Koronawirus. RPO pyta MEN o ocenę zdalnej edukacji

Data: 2020-04-24
  • Od tygodni dzieci uczą się zdalnie. Może to dobrze wpływać na rozwój kompetencji samodzielnego uczenia i radzenia sobie w nowej sytuacji
  • Niestety, zdalna edukacja pogłębia też nierówności, a brak dostosowania metod nauczania do indywidualnych potrzeb może przyczynić się do marginalizacji uczniów
  • Rzecznik pyta MEN o ocenę zdalnego nauczania i o działania usprawniające 

Rzecznik Praw Obywatelskich docenia starania MEN dotyczące zapewnienia uczniom możliwości kontynuowania nauki dzięki zdalnemu nauczania w okresie epidemii. Należy przyznać, że oferta materiałów edukacyjnych w sieci jest bardzo bogata. Nie można jednak zapominać o potrzebach dzieci i młodzieży, które z różnych powodów nie mogą z niej skorzystać. Obecna sytuacja – zdaniem RPO – nie zapewnia równego prawa dostępu do edukacji.

Co wynika z ankiet prowadzonych wśród rodziców?

Portal LIBRUS Rodzina przeprowadził ankietę internetową wśród rodziców, by zidentyfikować wyzwania dla szkół, uczniów i rodziców. Wyniki nie są optymistyczne. Ok. 30 % rodziców nie jest w stanie zapewnić każdemu dziecku w domu urządzenia do nauki online. Oznacza to, że co trzecie dziecko w Polsce może nie mieć możliwości wykonywania zadań zleconych elektronicznie przez nauczyciela.

Ponad połowa rodziców twierdzi, że nauczanie zdalne jest realizowane ze wszystkich przedmiotów. Według 4% rodziców kształcenie na odległość nie jest realizowane w szkołach, do których uczęszczają ich dzieci. 9% rodziców twierdzi natomiast, że nauczanie zdalne obejmuje mniej niż połowę przedmiotów.

46% rodziców zaznacza jednocześnie, że żaden z nauczycieli nie realizuje lekcji online, a 31% rodziców informuje, że niewielu nauczycieli prowadziło taką formę kształcenia.

Można zatem wnioskować, że duża część edukacji obywa się jedynie na zasadzie zlecania zadań do wykonania dla dziecka. Taka sytuacja obciąża dodatkowo rodziców, którzy – szczególnie mając kilkoro dzieci – nie zawsze są w stanie sprostać nowym wymaganiom.

21% rodziców uczniów z klas IV-VI  przyznaje, że spędza 5 lub więcej godzin dziennie, pomagając dziecku w nauce. Jedynie 14% dzieci nie wymaga wsparcia rodziców, zaś 34% uczniów zgłasza trudność w samodzielnej pracy. Dla 18% uczniów ograniczeniem jest brak sprzętu.

Łącznie ponad 70% wszystkich rodziców podsumowuje, że nauki jest zdecydowanie lub raczej za dużo.

Co poleca w tej sytuacji RPO?

Marcowe rozporządzeni MEN daje dyrektorom szkół w porozumieniu z nauczycielami możliwość przesunięcia pewnych treści do następnych klas, międzyprzedmiotowego łączenia treści nauczania czy też innych modyfikacji zaproponowanych przez nauczycieli. Takie rozwiązania być może w niektórych sytuacjach pomogłyby w dostosowaniu programu nauczania do potrzeb dzieci pracujących zdalnie. Konieczna jest analiza, czy nauczyciele mają dostateczną świadomość dopuszczalności zmian, które mogłyby częściowo zdjąć z nich obowiązek realizacji pełnej podstawy programowej, co zmniejszyłoby także obecne obciążenie dzieci i ich rodziców.

Sytuacja w domach dziecka

Problemy zgłaszają m.in. dyrektorzy i wychowawcy domów dziecka, którzy z powodu epidemii są zmuszeni do całodobowej opieki nad dziećmi. Do dotychczasowych zadań dołączyło organizowanie lekcji dla dzieci w różnym wieku oraz z różnymi potrzebami i możliwościami. Dzieci zostały także pozbawione pomocy psychologa i psychiatry, więc mogą liczyć jedynie na wsparcie wychowawców. Brakuje komputerów do nauki, drukarek, kserokopiarek, skanerów. Brakuje systemowego wsparcia ze strony władz centralnych i samorządowych, co sprawia, że placówki te zdane są na pomoc osób i instytucji prywatnych.

Uczniowie ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi, w tym z niepełnosprawnościami

Ta grupa uczniów w tradycyjnych warunkach nauczania korzysta z pomocy specjalistów, m.in. logopedów, nauczycieli wspomagających, fizjoterapeutów. Kształcenie w trybie zdalnym często uniemożliwia lub znacznie ogranicza możliwości korzystania ze wsparcia nauczycieli-specjalistów. Rodzice nie zawsze wiedzą, jak ćwiczyć z dzieckiem, a samo przesłanie materiałów, kart pracy czy linków do ćwiczeń nie jest wystarczające dla osiągnięcia zakładanych efektów takich zajęć. Utrata kontaktu ze specjalistami, nie wiadomo na jak długo, może zaprzepaścić efekty pracy osiągnięte do tej pory.

Problemem jest także faktyczne kształcenie indywidualne. Obecnie dyrektorzy szkół, często rezygnują z przydzielania nauczycielom godzin powyżej pensum, w ramach których ci najczęściej realizowali zadania związane z nauczaniem indywidualnym. W konsekwencji uczniowie objęci tymi formami kształcenia dołączają do klas, nawet jeśli do tej pory pracowali z innymi nauczycielami, w dostosowanym do ich możliwości tempie, często na specjalnie dedykowanych materiałach. Taka sytuacja sprowadza się do tego, że zalecenia z wydanych orzeczeń nie są realizowane. Tymczasem obowiązek zapewnienia przez państwo włączającego systemu kształcenia umożliwiającego integrację na wszystkich poziomach edukacji wynika z art. 24 Konwencji o prawach osób niepełnosprawnych. To zaś wiąże się z koniecznością zapewnienia uczniom z niepełnosprawnościami racjonalnych usprawnień, zgodnie z ich indywidualnymi potrzebami.

Sytuacja dzieci cudzoziemskich i z mniejszości narodowych i etnicznych

Podstawowym problemem, najczęściej zgłaszanym Rzecznikowi, jest brak komputerów i sprzętu umożlwiającego komunikację audiowizualną z nauczycielem. Dotyczyć to może m.in. dzieci cudzoziemskich, przebywających w prowadzonych przez Urząd ds. Cudzoziemców ośrodkach dla osób starających się o ochronę międzynarodową lub ośrodkach strzeżonych podlegających Straży Granicznej oraz dzieci narodowości romskiej, w tym mieszkańców osiedli romskich, od lat mierzących się z wykluczeniem cyfrowym. Częstym problemem jest także brak możliwości bezpośredniej komunikacji nauczycieli i rodziców wynikający z bariery językowej. Olbrzymim wsparciem, które wymaga docenienia, są działania asystentów kulturowych, którzy nierzadko zastępują obecnie dzieciom nauczycieli i udzielają im wsparcia w codziennej edukacji.

Rzecznik przypomina, że rolą MEN jest przygotowanie odpowiednich narzędzi i materiałów edukacyjnych dostępnych w różnych językach, by umożliwić edukację dzieci cudzoziemskich i członków mniejszości narodowych.

Pytania do MEN

W związku z tymi wyzwaniami Rzecznik zwrócił się do MEN z pytaniem, czy prowadzona jest obecnie ewaluacja przebiegu zdalnej edukacji i jakie są jej wyniki. Chce też wiedzieć, czy będą przeznaczane dodatkowe środki na pomoc uczniom ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi.

Adam Bodnar zapytał także o realizacje orzeczeń o kształceniu specjalnym i indywidualnym oraz o sprzęt i materiały potrzebne do nauki dzieciom niewidzącym i niesłyszącym.

VII.7037.45.2020

Koronawirus. Sytuacja osób głuchych w czasie epidemii - stanowisko RPO i Komisji Ekspertów ds. Osób Głuchych przy RPO

Data: 2020-04-23
  • Oświadczenie przygotowane w trakcie spotkania online 9  kwietnia 2020 r.

Społeczność głuchych w Polsce jest zróżnicowana co do sposobu komunikowania się, stopnia znajomości języka polskiego, sytuacji społecznej i zawodowej. Czas epidemii jest dla wszystkich głuchych czasem, w którym jeszcze mocniej doświadczają dyskryminacji ze względu na niezauważanie i niedocenianie ich potrzeb przez społeczność słyszących, w tym przez władze, instytucje i służby publiczne.

Głównym źródłem ograniczania praw osób głuchych jest trwające od lat pomijanie lub lekceważenie potrzeb tej grupy społecznej przez władze publiczne. Negatywne skutki są obecne w wielu dziedzinach życia.

1. Niedostateczna informacja o sytuacji epidemicznej, działaniach i zaleceniach władz publicznych.

Od początku ogłoszenia stanu epidemicznego głusi toczą intensywną walkę o prawo do informacji. Wystąpienia do Premiera, Ministra Zdrowia, Pełnomocnika Rządu ds. Osób z Niepełnosprawnościami, Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji – wspierane przez Rzecznika Praw Obywatelskich – spowodowały, że więcej programów informacyjnych, konferencji prasowych i komunikatów jest tłumaczonych na polski język migowy (PJM) oraz opatrzonych napisami w języku polskim. Nadal jednak stacje telewizyjne i władze publiczne nie stosują standardów tłumaczenia w PJM, co powoduje, że tłumacz/tłumaczka i napisy nie są widoczne lub bardzo trudne do odbioru (są zasłonięte lub za mała jest postać tłumacza/tłumaczki). Przez to głusi otrzymują tylko fragmentaryczne informacje. To nie sprzyja rozumieniu tego, co się dzieje, nie pozwala poznać i zrozumieć podejmowanych przez władze decyzji i działań. To z kolei wpływa na pogłębiający się stan zagubienia i dodatkowej frustracji, nasila poczucie zagrożenia i zdecydowanie wyższy poziom lęku. Jest to tym groźniejsze, że głusi mają znacznie mniejszą niż słyszący możliwość korzystania ze wsparcia psychologicznego.

Rekomendacje:

  • Przyjęcie i powszechne stosowanie standardów tłumaczenia w PJM, opracowanych przez Uniwersytet Warszawski jest niezbędne dla ograniczenia dyskryminacji osób głuchych w dostępie do informacji.

2. Nieprzygotowanie służb publicznych do komunikacji z osobami głuchymi.

Służby publiczne, od których zależy zdrowie i bezpieczeństwo obywatelek i obywateli nie są przygotowane do komunikowania się z osobami głuchymi. Nie mają podstawowej wiedzy o ich potrzebach i możliwościach porozumiewania się ze słyszącymi. Pracownicy tych służb są bezradni w kontakcie z głuchymi. Swoim postępowaniem mogą nie tylko nie pomóc, ale wręcz zaszkodzić głuchemu – odmawiając mu świadczenia medycznego lub skuwając ręce kajdankami.

Obowiązek noszenia maseczek w przestrzeni publicznej, który może być co najwyżej kłopotliwy dla słyszących – dla głuchych jest dodatkowym ograniczeniem w komunikowaniu się. Uniemożliwia czytanie z ruchu warg tym głuchym, dla których jest to istotny sposób rozumienia informacji przekazywanych w języku polskim.

W czasie powszechnego obowiązku noszenia maseczek konieczne jest szczególne uwrażliwienie służb porządkowych na potrzeby głuchych. Funkcjonariusze straży miejskich i policji muszą znać różne sposoby porozumiewania się głuchych i pozwolić im wybrać taki sposób komunikacji, który jest dla nich najdogodniejszy (na piśmie, poprzez aplikację z tłumaczem PJM, lub aplikację edytującą przekaz foniczny).

Dobrą praktyką jest uruchomienie od początku kwietnia wideoinfolinii dla głuchych czynnej całą dobę przez 7 dni w tygodniu. Umożliwia porozumiewanie się głuchym oraz może ułatwić pracę wszystkim służbom publicznym, w tym placówkom ochrony zdrowia, służbom ratownictwa medycznego, o ile informacja o wideoinlfolinii będzie powszechna. Finansowanie wideoinfolinii jest zapewnione do 15 maja. Konieczne jest zatem zapewnienie środków publicznych na jej stałe działanie.

Szczególnie ważne jest uruchomienie w lutym 2020 roku dostępu do numeru alarmowego 112. Głusi mają możliwość połączenia online z tłumaczem polskiego języka migowego (PJM) i systemu języka migowego (SJM). Osoby posługujące się PJM/SJM mają możliwość dokonywania zgłoszeń w jednostce Policji lub za pośrednictwem połączenia internetowego z dowolnego urządzenia i dowolnego miejsca. Takie połączenie z tłumaczem języka migowego może być także inicjowane przez policjantów. Więcej informacji o wdrożonych e-usługach oraz procedurach komunikacji między Policją a osobami głuchymi i słabosłyszącymi za pośrednictwem tłumaczy języka migowego online, jak również instrukcje techniczne instalacji aplikacji można uzyskać na stronie projektu: www.euslugi.policja.pl

Rekomendacje

  • Szerokie informowanie o potrzebach komunikacyjnych głuchych, różnych sposobach porozumiewania się słyszących z głuchymi.
  • Promocja wideoinfolinii Koronawirus-w-Polsce-infolinia-dla-osob-Gluchych.
  • Finasowanie ze środków publicznych wideoinfolinii po 15 maja.
  • Promowanie dostępu do nr 112 dla głuchych.

3. Niedostępna terapia logopedyczna dla dzieci głuchych

W związku z wprowadzeniem stanu epidemicznego NFZ zawiesił finansowanie wielu terapii, w tym terapię logopedyczną. Tymczasem nie ma przeciwwskazań do rehabilitacji logopedycznej prowadzonej online. Organizacje społeczne działające na rzecz głuchych dzieci prowadzą zajęcia online i uzyskują dobre rezultaty. Zatrzymanie zajęć logopedycznych nie jest zatem uzasadnione, a szkody dla dzieci wynikające z tej decyzji wymierne.

Rekomendacje:

  • Zapewnienie przez NFZ  finansowania terapii logopedycznej online, prowadzonej przez te placówki, które są do tego przygotowane.
  • Wyposażenie poradni logopedycznych w sprzęt do prowadzenia zajęć online i zapewnienie im dostępu do internetu. Sprzęt może być wykorzystany również po zakończeniu pandemii – na przykład w przypadku braku możliwości wizyty dziecka/rodzica w przychodni.

4. Utrata pracy, możliwość skorzystania z rządowego programu wsparcia.

Głusi również tracą pracę, często z dnia na dzień. W bardzo ograniczonym zakresie dociera do nich informacja o tym, z jakiego wsparcia mogą skorzystać w takiej sytuacji.

Rekomendacja:

  • Upowszechnienie w polskim języku migowym informacji o wsparciu, z którego można skorzystać w sytuacji utraty pracy, konieczności zawieszenia, bądź likwidacji działalności gospodarczej.

5. Zdalne nauczanie

Wiele głuchych uczennic i wielu głuchych uczniów nie ma komputerów umożliwiających im edukację zdalną. Mają również kłopoty z dostępem do internetu. Ten problem dotyczy także uczniów i uczennic, nauczycielek i nauczycieli słyszących w wielu miejscach Polski. Epidemia koronawirusa jeszcze ostrzej ujawniła występującą w Polsce nierówność w dostępie do edukacji, choć prawo do edukacji jest konstytucyjnym prawem każdej i każdego. Wyrównanie szans edukacyjnych to wyzwanie dla władz publicznych zarówno centralnych jak i samorządowych. W tym celu konieczne jest podjęcie wielu kroków, jednym z nich jest zapewnienie powszechnego dostępu do sprzętu i internetu, zarówno uczennicom i uczniom, jak i nauczycielkom i nauczycielom, umożliwiającego edukację zdalną.

Nauczyciele nie są przygotowani do prowadzenia zdalnego nauczania, nowa sytuacja wymaga nabycia przez nich specyficznych umiejętności, które nie były wcześniej kształtowane, a które są konieczne przy kontakcie z uczniami online.

Rekomendacje:

  • Zaplanowanie i zrealizowanie zadania powszechnego dostępu do sprzętu i do internetu dla uczennic i uczniów oraz nauczycielek i nauczycieli. To zadanie dla rządu (Ministerstwo Cyfryzacji) we współpracy z samorządem terytorialnym. Należy rozważyć przeznaczenie części funduszy UE na ten właśnie cel.
  • Przygotowanie i zrealizowanie przez Ministerstwo Edukacji Narodowej programu szkoleń dla nauczycielek i nauczycieli, pozwalającego na zdobycie lub podniesienie kompetencji do prowadzenia zdalnego nauczania.

6. Zamieszanie informacyjne dotyczące wyborów Prezydenta RP

Głusi zgłaszają problemy ze zrozumieniem sytuacji związanej z wyborami prezydenta RP. Otrzymują fragmentaryczne i sprzeczne informacje, czy i kiedy oraz w jakiej formie wybory się odbędą.

Obawiają się wyborów korespondencyjnych, z których do tej pory nie korzystali. Nie znają zasad ich przeprowadzania. Osoby, które posługują się wyłącznie polskim językiem migowym i nie znają języka polskiego – będą miały problem ze zrozumieniem instrukcji do głosowania. Uniemożliwi im to udział w wyborach.

#NieDamySię Bajka w Polskim Języku Migowym o tajemniczych koronach #RPOprzedstawia

Data: 2020-04-16

W tym ponurym czasie rozkwita jednak alternatywny świat: zainteresowania drugim człowiekiem i jego losem, dobra, serdeczności i sprawczości. Nie przegapmy tego. Nie zapomnijmy podziękować. RPO już dziękuje.

Czas epidemii jest bardzo trudny dla nas wszystkich, w sposób szczególny jednak przeżywają go dzieci, które nie rozumieją tego, co się dzieje, odczuwają tylko narastajacy niepokój. Rodzicom nie zawsze łatwo przychodzi wytłumaczenia dziecku, dlaczego zostajemy w domu, co dzieje się na świecie. Trudności narastają, gdy dziecko nie słyszy, nie zna pojęć abstrakcyjnych. Z pomoca przychodzą metafory, bajki, które choć trochę pomogą najmłodszym oswoić rzeczywistość.

Organizator:

Ośrodek Szkolno-Wychowawczego nr 2 dla Niesłyszących i Słabosłyszących w Wejherowie

Działania:

Powstało już wiele bajek, jednak ta jest wyjątkowa, bo w całości nagrana jest w języku migowym i pozwala dzieciom zrozumieć czym jest koronawirus i dlaczego nie mogą teraz wychodzić z domu. Akcja rozgrywa się w Królestwie Spokoju, w którym zaczęły pojawiać się na głowach mieszkańców tajemnicze korony. Były one ciężkie, niewygodne i utrudniały normalne życie. Każdy, kto ją miał musiał na jakiś czas zostać w domu.

Nie tylko dzieci maja kłopot ze zrozumieniem, co się obecnie dzieje. Także Głusi dorośli. W przygotowanym materiale znajdują się również praktyczne rady dla rodziców i opiekunów, jak wytłumaczyć najmłodszym obawy związane z epidemią i sytuacją wokół.

Opowiadanie przygotowały Anna Grochulska i Agata Blady. Na polski język migowy przełożyła je Joanna Olejnik.

Koronawirus. Ministerstwo Zdrowia: informacja dla osób głuchych tylko w godzinach pracy NFZ

Data: 2020-04-16
  • Głusi pozostaną wyjątkiem od reguły, że każdy może porozmawiać z NFZ o problemach z koronawirusem o dowolnej porze dnia i nocy
  • Konsultanci NFZ posługujący się językiem migowym są dostępni tylko w dni robocze – ale zdaniem Ministra Zdrowia to wystarczy, bo pytań od osób głuchych nie ma dużo
  • Konferencje prasowe i briefingi Ministerstwa Zdrowia będą tłumaczone na język migowy

RPO napisał do Ministra Zdrowia w związku z sygnałami, że osoby głuche i niedosłyszące mają kłopoty z dostępem do informacji dotyczących trwającej epidemii koronawirusa.

Ministerstwo Zdrowia przesłało mu wyjaśnienia. Wynika z nich, że pomoc dla osób głuchych jest dostępna w dni robocze od godz. 8 do 16. Na stronie NFZ obsługującej Telefoniczną Informację Pacjenta https://www.nfz.gov.pl/kontakt/telefonicznainformacja-pacjenta/ jest też wideoczat – i tam można porozmawiać z konsultantką w PJM.

W innych godzinach głusi  mogą zadać pytanie mailem (tip@nfz.gov.pl) lub skorzystać z czatu tekstowego na tej samej stronie -.

Ministerstwo Zdrowia zapewniło także, że będzie korzystało z usług tłumacza podczas organizowanych przez siebie konferencji prasowych czy briefingów.

Ministerstwo Zdrowia chce pogłębiać współpracę z Polskim Związkiem Głuchych, by z jego pomocą przekazywać materiały informacyjnych o koronawirusie. Rozważa umieszczanie materiałów opracowanych przez PZG w mediach społecznościowych Ministerstwa Zdrowia.

 XI.812.4.2020

Koronawirus. Maseczki na twarzy to problemy w komunikacji osób głuchych

Data: 2020-04-14
  • Osoby głuche mogą mieć problemy z komunikacją w związku z obowiązkiem noszenia od 16 kwietnia 2020 r. maseczek ochronnych w przestrzeni publicznej 
  • Nawet osoby z implantami czy aparatami słuchowymi mają kłopoty ze zrozumieniem komunikatu, jeśli nie mogą jednocześnie obserwować ruchu warg osoby, która do nich mówi
  • RPO zwraca w tym kontekście uwagę policji na szczególne potrzeby osób głuchych 

Osoby głuche są grupą bardzo zróżnicowaną. Nawet te osoby, które mają implanty lub aparaty słuchowe i biegle posługują się językiem polskim w mowie i piśmie, mają kłopoty ze zrozumieniem komunikatu, jeśli nie mogą jednocześnie obserwować ruchu warg osoby, która do nich mówi.

A maseczka na twarzy policjantki lub policjanta będzie im utrudniała zrozumienie komunikatu. Być może trzeba będzie ten komunikat powtórzyć: mówić wolno i wyraźnie.

Są też wśród głuchych osoby, które nie słyszą i porozumiewają się na piśmie. Przy komunikacji z takimi osobami można skorzystać z informacji na kartce. Niektóre osoby korzystają z aplikacji powszechnie dostępnej w telefonie, która przetwarza komunikat głosowy na pisemny.

Wśród głuchych są także osoby, które nie posługują się językiem polskim. Takie osoby w większości znają polski język migowy. Właściwym sposobem komunikowania się z nimi jest skorzystanie z tłumacza PJM on-line.

Upowszechnienie tej wiedzy w policji RPO uważa za niezbędne. Dlatego zwrócił się do mł. insp. Krzysztofa Łaszkiewicza, pełnomocnika Komendanta Głównego Policji ds. ochrony praw człowieka, o uwrażliwienie funkcjonariuszy na szczególne potrzeby osób głuchych w komunikacji ze słyszącymi.

Podejmujący czynności służbowe powinni mieć świadomość, że zachowanie, które słyszący mogą odebrać jako niewłaściwe – zwłaszcza jako odmowę odpowiedzi na pytanie, czy odmowę wykonania polecenia – może wynikać z kłopotów ze zrozumieniem komunikatu. W takiej sytuacji należy zapewnić osobie głuchej możliwość porozumiewania się w taki sposób, który ona wybierze – co wyeliminuje, a na pewno znacznie ograniczy - ewentualne nieporozumienia między głuchymi a policją.

XI.812.54.2020

Koronawirus. Zagwarantować osobom głuchym pełny dostęp do informacji. RPO pisze do KRRiT     

Data: 2020-04-08
  • Organizacje osób głuchych chcą, by KRRIT uczuliła nadawców na sposób i jakość tłumaczeń na język migowy komunikatów dotyczących epidemii 
  • RPO popiera ten apel,  powołując się m.in. na Konwencję ONZ o prawach osób niepełnosprawnych
  • Chodzi o to by wszyscy na zasadzie równości mieli dostęp do pełnej informacji o działaniach władz i możliwości uzyskania pomocy w razie zagrożenia

Tymczasem osoby z dysfunkcją słuchu nie mogą odbierać informacji przekazywanych przez stacje telewizyjne tak efektywnie, jak pozostali. Okienka, w których pojawia się tłumacz, są zbyt małe, co utrudnia odbiór komunikatu telewizyjnego osobom starszym i tym ze słabszym wzrokiem. A nadawcy często zakrywają tłumacza tzw. „belkami informacyjnymi”.  

Rzecznik Praw Obywatelskich popiera apel osób indywidualnych i organizacji osób głuchych i niesłyszących o przedstawienie stanowiska Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, by zwróciła uwagę nadawcom na wytyczne dotyczące sposobu realizacji i jakości tłumaczeń na język migowy w utworach audiowizualnych.

Wytyczne, których dotyczy apel, opracowano w Instytucie Lingwistyki Stosowanej Uniwersytetu Warszawskiego.

Jasny przekaz organu kontroli państwowej, jakim jest Rada, znacząco wpłynie na poprawę jakości tłumaczeń i pozwoli tworzyć je w sposób jak najbardziej dostępny.

Dlatego Adam Bodnar poprosił Witolda Kołodziejskiego, przewodniczącego KRRiT, o zagwarantowanie osobom z niepełnosprawnościami ich praw - poprzez zwrócenie uwagi nadawcom na potrzebę realizacji tłumaczeń programów telewizyjnych na język migowy w oparciu o standardy i wytyczne, które uczynią tłumaczenia w pełni dostępnymi dla wszystkich odbiorców z dysfunkcją słuchu.

XI.812.10.2020

Koronawirus. Pełnomocnik ds. Osób Niepełnosprawnych o działaniach na rzecz osób głuchych

Data: 2020-04-02
  • Natychmiastowe rozwiązanie problemów z dostępem osób głuchych do opieki zdrowotnej  i całodobowego ich dostępu do infolinii medycznych
  • Dostosowanie przekazu medialnego do możliwości i oczekiwań osób z różnymi ograniczeniami, w tym osób głuchych   
  • Dostosowanie stron internetowych instytucji rządowych do odbioru przez osoby głuche

M.in. o takich swych działaniach Paweł Wdówik, pełnomocnik rządu ds. osób niepełnosprawnych, napisał Rzecznikowi Praw Obywatelskich. RPO pytał o działania ws. działań informacyjnych dotyczących rozprzestrzeniania się koronawirusa oraz możliwości uzyskania pomocy w przypadku zachorowania osób niepełnosprawnych, w tym osób głuchych.

Paweł Wdówik od 13 do 20 marca podejmował działania m.in. na podstawie sygnałów od Polskiego Związku Głuchych oraz Polskiej Rady Języka Migowego. Biuro pełnomocnika zwracało się o podjęcie odpowiednich działań, w szczególności do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, Ministerstwa Zdrowia, Ministerstwa Edukacji Narodowej, Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji oraz Narodowego Funduszu Zdrowia.

Główne obszary interwencji dotyczyły:

  • dostosowania przekazu medialnego do możliwości i oczekiwań osób z różnymi ograniczeniami, w tym osób głuchych;
  • dostosowania stron internetowych instytucji rządowych do odbioru przez osoby głuche oraz natychmiastowego rozwiązania problemów z dostępem osób głuchych do POZ  i całodobowego ich dostępu do infolinii medycznych;
  • wprowadzenia jednolitych zasad dla ośrodków szkolno-wychowawczych.

W ostatnich dniach Biuro Pełnomocnika Rządu do Spraw Osób Niepełnosprawnych przekazało także do PFRON pismo Centrum Edukacji i Wsparcia „RES GEST” dotyczące wniosku w sprawie wsparcia telewizji internetowej dla głuchych.

Pełnomocnik zwraca także uwagę na dostępność stron internetowych – Biura Pełnomocnika Rządu do Spraw Osób Niepełnosprawnych: niepełnosprawni.gov.pl oraz Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej: https://www.gov.pl/web/rodzina.  Są tam zamieszczane bieżące komunikaty dla osób niepełnosprawnych, w tym filmy z tłumaczeniem najważniejszych informacji na język migowy.

W ramach Biura Pełnomocnika Rządu do Spraw Osób Niepełnosprawnych działa infolinia, która odnotowuje wzrost zapytań ze strony osób niepełnosprawnych i podmiotów z nimi związanych w związku z zaistniałą sytuacją.

W ocenie Pawła Wdówika na podstawie obserwacji mediów społecznościowych wskazanych podmiotów, zwłaszcza ministerstw, widać znaczącą jakościową zmianę w zakresie zamieszczania materiałów zaopatrzonych w tłumaczenie na język migowy.

XI.812.1.2020

Osoby głuche i niedosłyszące muszą mieć dostęp do tłumacza w przychodni

Data: 2020-04-02

RPO otrzymał informację, że osoby głuche i niedosłyszące nie mają dostępu do tłumacza migowego w katowickich przychodniach.

Niestety często działania zwalczające epidemię koronawirusa oraz zapewniające pomoc w przypadku zarażenia, są niedostępne dla osób głuchych i niedosłyszących. Wynika to przede wszystkim z tego, że domyślnym kanałem komunikacji jest w tym przypadku telefon.

Tymczasem osoby głuche muszą mieć zapewnione takie samo prawo do ochrony zdrowia i informacji, jak wszyscy obywatele.

RPO apeluje: trzeba zapewnić dodatkowe usługi tłumaczenia na odległość albo komunikacji pisemnej, co mimo trudnych warunków wydaje się możliwe i konieczne. W związku z opisaną sytuacją, rzecznik zwrócił się do prezydenta Katowic Marcina Krupy o zapewnienie równego dostępu osób głuchych i niedosłyszących do opieki zdrowotnej i informacji o pandemii, a w  szczególności o pilne podjęcie działań zapewniających korzystanie z usługi tłumacza języka migowego w kontaktach z przychodniami lekarskimi na terenie Katowic.

XI.812.3.2020

Koronawirus. Po apelu RPO rząd uruchamia kanały komunikacji dla osób głuchych

Data: 2020-03-30
  • 24 marca na stronach KPRM, Ministerstwa Zdrowia, Ministerstwa Cyfryzacji, a co najważniejsze na stronie gov.pl/koronawirus. uruchomiliśmy usługę tłumacza polskiego języka migowego on-line. Niebawem uaktywnimy tę usługę dla wszystkich ministerstw
  • Tak szef kancelarii premiera Michał Dworczyk odpowiada na apel RPO z 20 marca, by informując o koronawirusie, rząd pamiętał o osobach głuchych

Kancelaria Prezesa Rady Ministrów dąży do tego, by wszyscy nasi obywatele, w tym także osoby z niepełnosprawnościami mieli równe szanse w dostępie do informacji. Dlatego też konferencje prasowe odbywające się w kancelarii Prezesa Rady Ministrów są obecnie tłumaczone na język migowy, tłumacza zapewnia również Telewizja Polska – napisał min. Dworczyk

Trwają prace nad upowszechnieniem tłumaczeń migowych z innych wydarzeń, w których biorą udział członkowie Rady Ministrów.

Min. Dworczyk przekazał wystąpienie RPO wszystkim ministerstwom z prośba o rozważenie możliwości wprowadzenia proponowanych przez RPO zmian, mających na celu zwiększenie dostępności do istotnych informacji dla osób z niepełnosprawnościami.

XI.812.1.2020

Koronawirus. Osoby głuche nie mogą dowiedzieć się o epidemii wszystkiego, czego chcą

Data: 2020-03-25
  • Osoby głuche i słabosłyszące upominają się o lepszą dostępność informacji o aktualnej sytuacji epidemicznej
  • Przeznaczona dla nich infolinia Narodowego Funduszu Zdrowia działa jedynie w dni powszednie w określonych godzinach – pozostali obywatele mają do niej dostęp całą dobę przez cały tydzień
  • Ponadto nadal nie wszystkie konferencje prasowe władz są tłumaczone na język migowy

Do Biura RPO wciąż napływają sygnały o nieefektywności działań informacyjnych dotyczących rozprzestrzeniania się koronawirusa SARS-CoV-2 oraz możliwości uzyskania pomocy w przypadku zachorowania przez osoby głuche i niedosłyszące.

Chodzi głównie o brak dostępności infolinii  NFZ dla osób z dysfunkcją słuchu. Mogą oni bowiem korzystać z usług tłumaczy języka migowego jedynie w dni powszednie w określonych godzinach. Tymczasem inni obywatele mają możliwość skontaktowania się z infolinią przez całą dobę siedem dni w tygodniu. W ocenie osób głuchych i słabosłyszących należałoby rozszerzyć możliwość kontaktu przez infolinię z zapewnieniem wideoczatu z tłumaczem w formule 24/7.

RPO wskazuje na konieczność wdrożenia propozycji Polskiego Związku Głuchych, który zaproponował obsadę dyżurów tłumaczy języka migowego przez osoby, z którymi współpracuje.

Ponadto osoby głuche i słabosłyszące skarżą się na brak dostępności konferencji prasowych i komunikatów władz o aktualnej sytuacji epidemicznej. Wciąż nie wszystkie są tłumaczone na język migowy w czasie rzeczywistym. Okienko, w którym pojawia się tłumacz, jest zaś tak małe, że często utrudnia lub uniemożliwia zapoznanie się z informacją seniorom i osobom z jednoczesną dysfunkcją wzroku i słuchu.

Zgodnie z Konwencją o prawach osób niepełnosprawnych należy zapewnić jak najwyższy poziom bezpieczeństwa osobom szczególnie narażonych na wykluczenie. Jej art. 11 obliguje państwa-strony do wszelkich niezbędnych środków w celu zapewnienia ochrony i bezpieczeństwa osobom z niepełnosprawnościami w sytuacjach zagrożenia. Powinny mieć zapewniony dostęp do środków komunikacji, w tym technologii i systemów informacyjno-komunikacyjnych - zarówno na obszarach miejskich, jak i wiejskich, na zasadzie równości z innymi. Obejmuje to rozpoznanie i eliminację przeszkód i barier w dostępności informacji, komunikacji i innych usług, w tym usług elektronicznych i służb ratowniczych. Wprost wskazuje na to art.  9 Konwencji.

Rzecznik wystąpił do ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego o zagwarantowanie osobom głuchym i słabosłyszącym realizacji ich praw. Wniósł by infolinia była dostępna dla wszystkich osób chcących z niej skorzystać całodobowo przez cały tydzień. 

Wcześniej w tej sprawie RPO pisał do Pawła Wdówika, pełnomocnika rządu ds. osób niepełnosprawnych oraz Michała Dworczyka, szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.

 XI.812.4.2020

Koronawirus. RPO apeluje: zadbajmy o prawa głuchych

Data: 2020-03-17
  • Państwo za mało uwagi przykłada do informowania o koronawirusie osoby głuche. Trzeba to szybko poprawić

Na problem zwrócili uwagę Rzecznika przedstawiciele inicjatywy „Chcemy całego życia”. Jako społeczeństwo znaleźliśmy się w sytuacji, w której prawo do ochrony zdrowia musi uzyskać priorytet. Równe traktowanie, w tym przekazywanie informacji, wynika z międzynarodowych standardów (w tym Konwencji o prawach osób niepełnosprawnych). RPO przekazał listę potrzebnych działań pełnomocnikowi rządu ds. osób niepełnosprawnych Pawła Wdówika

Wobec epidemii koronawirusa rekomendowane jest m.in.:

  • uruchomienie infolinii dla osób z niepełnosprawnościami oraz ich rodzin i opiekunów;
  • opracowanie instrukcji dla lekarzy i ratowników medycznych dotyczących postępowania z pacjentami z różnymi rodzajami niepełnosprawności;
  • stworzenie listy instytucji i osób (stowarzyszeń, fundacji, wolontariuszy) udzielających wsparcia w sytuacji epidemii i w innych sytuacjach kryzysowych
  • oraz opublikowanie tej listy publicznie na stronach internetowych Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej i innych właściwych instytucji.

Konferencje prasowe, na których przekazywane są informacje o sytuacji w kraju w kontekście zagrożenia koronawirusem, powinny być tłumaczone na Polski Język Migowy i mieć napisy (technika dziś na to pozwala). Trzeba również zadbać o to, aby spotkania, podczas których tłumacz jest obecny, były właściwie transmitowane, co oznacza umieszczanie w transmisji tłumacza w takim miejscu i takiej wielkości, aby przekazywany komunikat mógł być zrozumiany przez odbiorców.

Szczególnie trudna jest sytuacji osób głuchoniewidomych, gdyż alternatywne sposoby komunikowania się wydają się w ogóle nie funkcjonować w sytuacjach kryzysowych. W tym nadzwyczajnie trudnym okresie państwo powinno podjąć szczególne środki w celu zapewnienia bezpieczeństwa tym osobom, które ze względu na swoją niepełnosprawność nie są w stanie zasięgać informacji oraz uzyskiwać wsparcia w sposób równie efektywny co członkowie społeczeństwa bez niepełnosprawności.

Odsyłanie osób głuchych i głuchoniewidomych do infolinii, gdzie można się komunikować wyłącznie głosem, może pozostawić je bez wsparcia. Należy wdrożyć korzystanie przez instytucje z dodatkowej usługi tłumaczenia na odległość bądź komunikacji pisemnej, co mimo trudnych warunków wydaje się możliwe i konieczne.

Również służby medyczne, ratownicze i podmioty je wspierające należy wyposażyć w wiedzę i podstawowe umiejętności, jak należy komunikować się z osobami z dysfunkcją słuchu.

XI.812.1.2020

Aktywizacja zawodowa Osób Głuchych

Data: 2019-11-28
  • Czy osoby Głuche mają równe szanse na rynku pracy co osoby słyszące?
  • Czy osoba Głucha potrzebuje wsparcia w znalezieniu i utrzymaniu pracy?
  • Czy osoby Głuche mają problemy w zatrudnieniu?

Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich we współpracy z Polską Fundacją Pomocy Dzieciom Niedosłyszącym -ECHO- zorganizowały konferencję „Aktywizacja zawodowa Osób Głuchych”, która odbyła się w dniu 28 listopada 2019 roku w godz. 10.00–15:00 w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich przy ul. Długiej 23/25 w Warszawie.

Dzieliliśmy się dobrymi praktykami oraz wskazaliśmy rozwiązania, które umożliwią lepszy start zawodowy osób Głuchych. Udział w konferencji był też świetną okazją do wymienienia się doświadczeniami.

Głos zabrał rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar, który skupił się na prawach przysługujących osobom Głuchym, przede wszystkim na prawie do niezależnego życia oraz na szeroko rozumianej dostępności przestrzeni publicznej. Rzecznik mówił również o potrzebie stworzenia przez administrację takich warunków pracy dla osób niesłyszących i niedosłyszących, aby mogły one realizować się zawodowo.

Konferencję otworzyła prezes Fundacji -ECHO- Aleksandra Włodarska vel Głowacka, a prowadziła wiceprezes Małgorzata Piątkowska. Prof. Tadeusz Gałkowski, w skrócie, przedstawił obecną sytuacje osób Głuchych w Polsce oraz rolę Fundacji -ECHO- we wsparciu niesłyszących w różnych dziedzinach życia.

Prelegenci starali się przedstawić różne aspekty funkcjonowania osób Głuchych w przestrzeni publicznej. Zdecydowanie motywujące były prezentacje Małgorzaty Sypniewskiej oraz Dawida Okrój – udało im się osiągnąć sukces zawodowy pomimo przeciwności. Podzielili się z uczestnikami konferencji swoimi historiami, żeby pokazać, jak osoby niesłyszące mogą efektywnie szukać satysfakcjonującej pracy. Swoją perspektywę przedstawili także pracodawcy: o pozytywnych doświadczeniach współpracy z Osobami Głuchymi opowiedziały Małgorzata Maludzińska - Dyrektor Biura Zarządzania Zasobami Ludzkimi w Ministerstwie Funduszy i Polityki Regionalnej i Julia Socha przedstawicielka ArchiDoc S.A.

Rafał Dziurla - psycholog, trener pracy przedstawił badania dotyczące efektywności zatrudnienia wspomaganego w Fundacji -ECHO- oraz mówił o potrzebie dopasowania sprawnej większości do niepełnosprawnej mniejszości. Ewa Wojdyr - doradca zawodowy, trener pracy, biegły tłumacz języka migowego opowiedziała o możliwości wykorzystania zatrudnienia wspomaganego w pracy z osobami Głuchymi.

Dr Tomasz Kulisiewicz, Wiceprezes Oddziału Mazowieckiego Polskiego Towarzystwa Informatycznego, sekretarz Sektorowej Rady ds. Kompetencji - Informatyka przy PTI, zajmująco opowiadał o projektowaniu uniwersalnym, pokazywał jak osoby z niepełnosprawnościami mogą czerpać korzyści z nowych technologii.

Na zakończenie konferencji wypowiedział się panel ekspertów: prof. Grażyna Dryżałowska, dr Tomasz Kulisiewicz, dr Małgorzata Czajkowska-Kisil i Małgorzata Maludzińska. Przedstawili oni najważniejsze wyzwania oraz pakiet rekomendacji, które mogą poprawić sytuację osób Głuchych na rynku pracy.

Konferencja była w pełni dostępna dla osób zarówno niedosłyszących, jak i głuchych, bowiem była tłumaczona na Polski Język Migowy, były też napisy oraz pętla indukcyjna.

 

Głusi na uczelniach - posiedzenie Komisji ekspertów ds. osób głuchych

Data: 2019-10-04
  • „Proszę to zdjąć” – powiedział profesor na egzaminie pisemnym do studenta z aparatem słuchowym (obawiał się, że to urządzenie, które może podpowiadać studentowi rozwiązania);
  • Po co panu tłumacz języka migowego na zebraniu wydziału? Przecież mówię pan po polsku -  dziwi się szef głuchego pracownika naukowego;
  • Lektorat z języka polskiego jako języka obcego dla głuchych – to głusi mają problem z językiem polskim?

Takie i inne doświadczenia głuchych na uczelniach były przytaczane w czasie dyskusji na spotkaniu Komisji Ekspertów ds. Osób Głuchych. Tym razem tematem były bariery na które się natykają głusi w dostępie do edukacji, postulowane rozwiązania, które mogą im ułatwić studiowanie i pracę na uczelniach.

W spotkani udział wzięła prof. dr hab. Janina Filek – prorektorka ds. studenckich Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie oraz  przewodnicząca Komisji do spraw Wyrównywania Szans Edukacyjnych Konferencja Rektorów Akademickich Szkół Polskich (KRASP), Magda Ziemnicka  – zastępczyni kierownika ds. studenckich Działu ds. Osób Niepełnosprawnych Uniwersytetu Jagiellońskiego.

W dyskusji wiele uwagi poświęcono znaczeniu, jakie ma umożliwienie głuchym studentom korzystanie z lektoratu języka polskiego, jako języka obcego. Omówiono dobre przykłady Uniwersytetu Warszawskiego, w którym dzięki walce prof. Marka Świdzińskiego każdy student może wybrać język polski, jako język obcy. Zajęcia z lektoratów są prowadzone indywidualnie, a ich koszty pokrywane są w ramach opłaconego czesnego na studia, w wymiarze nieprzekraczającym 240 godzin. http://jezyki.pelnomocnik.uw.edu.pl/jednostki-prowadzace-lektoraty

Na UW każdy student może również wybrać lektorat z polskiego języka migowego (PJM), jako języka obcego. Jest to możliwe dzięki wykształceniu lektorów PJM poprzez prowadzone przez 15 lat studia podyplomowe z PJM. W tym czasie wykształcono około 300 absolwentów z całej Polski.

Uczelnie są jednostkami autonomicznymi. Zatem to od władz każdej uczelni zależy i będzie zależeć, czy lektoraty języka polskiego dla głuchych oraz inne rozwiązania sprzyjające głuchym  będą wprowadzane. Należy więc przekonywać władze poszczególnych uczelni, że takie działania maja sens i rozszerzać dobre praktyki wspierania osób z niepełnosprawnością o te, które są potrzebne głuchym.

Rozważano kwestię możliwości zdawania egzaminów w polskim języku migowym. Podano przykład Brazylii, gdzie głusi mogą zdawać wszystkie egzaminy w języku migowym. Pojawiły się opinie, że byłoby to możliwe do poziomu egzaminu licencjackiego, zawodowego. Magister powinien mieć zdolność   korzystania z literatury polskiej i obcej w pracy naukowej, a zatem powinien biegle znać język. Choć z drugiej strony bierna znajomość języka (umiejętność czytania ze zrozumieniem) i czynna (formułowanie złożonych komunikatów w tym języku) to dwie różne umiejętności. I głuchym jest znacznie łatwiej przyswoić język obcy, w tym polski, biernie niż czynnie. Zgodzono się, że w obecnej sytuacji, przy poziomie świadomości oraz innych ograniczeniach – nie jest to rozwiązanie realne. Choć biorąc pod uwagę zapisy  Konwencji o prawach osób z niepełnosprawnością, każdy powinien móc komunikować się w sposób, który wybiera – więc głusi powinni mieć prawo zdawania egzaminów w PJM. Być może któraś polska uczelnia wprowadzi taką możliwość.

Zwrócono uwagę na niebezpieczeństwo związane z nowymi regulacjami prawa o szkolnictwie wyższym. Podniesione wymogi wobec uczelni powodują, że uczelnie przyjmują zdecydowanie mniej studentów. Maleje znacząco liczba przyjmowanych nowych studentów z niepełnosprawnościami na uczelniach publicznych. Może się okazać, że w perspektywie kilku lat będzie w nich miejsce tylko dla wybitnych. Inni, nie wytrzymujący konkurencji z kandydatami bez niepełnosprawności, będą wypychani do uczelni prywatnych. Będą mogli tam studiować ponieważ PFRON pokrywa koszty czesnego. Zjawisko to należy uznać za niepokojące i uważnie śledzić tendencje. Gdyby liczba studentów z niepełnosprawnościami na uczelniach publicznych drastycznie malała – miałoby to niekorzystny wpływ na całe życie akademickie. Obecność osób z niepełnosprawnościami w każdym środowisku jest dla niego wzbogacająca. Wykluczenie osób z pewnymi typami niepełnosprawności świadczyć będzie z jednej strony o rosnących barierach,  z drugiej o gettoizacji uczelni.

Zgłoszono uwagi do ankiety na temat sytuacji głuchych na uczelniach opracowanej i przeprowadzonej przez panią Małgorzatę Mickiewicz z Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego. Sugerowano, aby ankieta została powtórzona w roku akademickim 2019/2020.

W wyniku dyskusji sformułowano następujące wnioski:

  1. Lektorat z języka polskiego, jako języka obcego powinien być dobrą praktyką we wspieraniu głuchych studentów.
  2. Korekta językowa (stylistyczna ) prac pisemnych studentów głuchych powinna być traktowana jako instrument wspierania głuchych studentów i pracowników uczelni i powinna być finansowania ze środków BON
  3. Szkolenia dotyczące specyfiki różnych niepełnosprawności, w tym głuchych powinny być obowiązkowe dla wszystkich nowo zatrudnianych pracowników uczelni. Wobec już pracujących pozostaje stosowanie zachęt (np. punkty za uczestnictwo w szkoleniach, przyznawanie tytułu wydziału przyjaznego osobom z niepełnosprawnościami, dla tych jednostek, gdzie pracownicy się szkolą, itp..)
  4. Pracownicy naukowi prowadzący głuchych studentów powinni otrzymywać dodatkową gratyfikację ze względu na wielokrotnie większy wysiłek konieczny do zaangażowania w prowadzenie studentów  głuchych w porównaniu do studentów słyszących.
  5. Należy zebrać literaturę dotyczącą osób z niepełnosprawnościami, która może być przydatna dla pracowników uczelni (np. Krakowski Semestralnik Studentów z Niepełnosprawnością) i zamieścić ją w jednym miejscu, np. na stronie KRASP.
  6. We wszystkich nowych budynkach muszą być pętle indukcyjne.

Notatka z 9 października 2019 r.

Trzeba dostosować filmy do potrzeb osób z niepełnosprawnościami. Rzecznik pisze do MKiDN

Data: 2019-06-19
  • Osoby z niepełnosprawnościami, także niewidzące i niesłyszące, mogą z powodzeniem korzystać z filmów jako przekazu kultury. Filmy te powinny być odpowiednio przygotowane
  • Część kopii każdego filmu powinna być obowiązkowo udostępniana w formach dostępnych dla osób z niepełnosprawnościami
  • Powinno to dotyczyć zwłaszcza bajek i kina familijnego - dzieci z niepełnosprawnością słuchu często nie znają w wystarczającym stopniu języka polskiego, więc nawet filmy z napisami nie są dla nich dostępne
  • Doprowadzenie do tego jest zadaniem państwa – jest ono stroną Konwencji o prawach osób niepełnosprawnych, która gwarantuje prawo do niezależnego życia, w tym do korzystania z dóbr kultury

Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar zwrócił się z tym postulatem do ministra kultury i dziedzictwa narodowego, wicepremiera Piotra Glińskiego.

Kultura jest pośrednikiem między jednostką a społeczeństwem, a obcowanie z nią zapobiega zamykaniu się osób niepełnosprawnych w kręgu własnych spraw i problemów. Zwiększa też ich zaangażowanie w życie społeczne. Jedną z bardziej popularnych formą poznawania kultury są produkcje filmowe – dostępne w kinach, za pośrednictwem telewizji czy usług on-line.

Ratyfikowana przez Polskę Konwencja ONZ o prawach osób niepełnosprawnych przywiązuję wielką wagę do zapewnienia tym osobom możliwości pełnego uczestnictwa w życiu społecznym. Mieści się w tym m.in. prawo dostępu do dóbr kultury. Konwencja wskazuje na obowiązki  państw co do zapewnienia, aby osoby z niepełnosprawnościami miały dostęp do programów telewizyjnych, filmów, teatru i innego rodzaju działalności kulturalnej, w dostępnych dla nich formach. Zasadę upowszechniania oraz równego dostępu do dóbr kultury określa art. 6 ust. 1 Konstytucji.
 

Aby jednak produkcja filmowa była dostępna dla osób z niepełnosprawnościami, powinna być zaopatrzona w odpowiednie udogodnienia. W przypadku osób z niepełnosprawnością wzroku jest to audiodeskrypacja, natomiast osoby z niepełnosprawności słuchu mogą odbierać utwór filmowy za pomocą napisów lub tłumacza języka migowego. Dopiero zapewnienie tych form gwarantuje rzeczywisty dostęp osób z niepełnosprawnościami do interesujących ich produkcji.

Dziś tego praktycznie nie ma – rozwiązania te są dostępne w zasadzie jedynie w przypadku seansów organizowanych przez organizacje pozarządowe, co oznacza, że jest to dostęp tylko na specjalnych seansach w wybranych miejscowościach, a więc w bardzo ograniczonym zakresie. Doceniając starania tych organizacji na rzecz przybliżenia kultury filmowej osobom z niepełnosprawnościami, RPO stwierdza, że w świetle standardów zawartych w Konwencji są to działania co najmniej niewystarczające w stosunku do potrzeb. Osoby z niepełnosprawnością słuchu lub wzroku nie mogą bowiem na równych zasadach z innymi osobami wybrać dogodnego dla siebie czasu i miejsca, w którym będą uczestniczyć w seansie filmowym.

Rzecznik przypomina, że postulat wprowadzenia stosownych rozwiązań ustawowych w zakresie zamieszczania ścieżki z audiodeskrypcją oraz napisów zastał zawarty w petycji Stowarzyszenia Instytut Praw Głuchych skierowanej do Sejmu.

Na potrzebę takich działań zwrócił uwagę już w 2014 r. działający przy RPO  Zespół ds. Głuchych. W przygotowanym przezeń raporcie podkreślono, że polska kinematografia jest właściwie nieznana osobom głuchym i słabosłyszącym.

Aby zapewnić osobom z niepełnosprawnościami dostęp do kultury filmowej na równych zasadach z innymi odbiorcami konieczne jest zatem przyjęcie rozwiązań systemowych.

Część kopii każdego filmu powinna być obowiązkowo udostępniana w formach dostępnych dla osób z niepełnosprawnościami. Dzięki temu kina mogłyby wyznaczać seanse, podczas których emitowano by taką kopię. Regulacje takie powinny dotyczyć zwłaszcza bajek i kina familijnego. Dzieci z niepełnosprawnością słuchu często bowiem nie znają w wystarczającym stopniu języka polskiego, wskutek czego nawet filmy wyposażone w napisy nie są dla nich dostępne.

Obowiązek taki powinien w dalszej kolejności objąć także dystrybutorów w celu zapewnienia dostępności filmów zagranicznych.

XI.815.12.2019

Spotkanie regionalne w Szczecinie

Data: 2019-06-14

Spotkanie regionalne w Szczecinie prowadziła w zastępstwie Adama Bodnara dr Hanna Machińska, zastępczyni Rzecznika Praw Obywatelskich. Przyszło na nie około czterdziestu osób, w tym duża grupa osób głuchych. Była mowa o prawach ojców i o działaniu na rzecz środowiska. A także o marginalizowanym głosie młodego pokolenia.

Hanna Machińska powiedziała krótko o pracy RPO, w tym o pomocy dla osób w szczególnie trudnej sytuacji – pozbawionych wolności, starszych, chorych (np. na chorobę Alzheimera czy choroby psychiczne), głuchych.

Poprosiła zebranych o przedstawianie problemów, zwracając uwagę, że działalność RPO jest możliwa dzięki sygnałom od ludzi.

Sytuacja rodzin osób z niepełnosprawnością intelektualną

- Dużo mówi się o formach opieki nad osobami starszymi. Proszę zwrócić uwagę na sytuację seniorów, którzy całe życie opiekowali się swoimi dziećmi z niepełnosprawnością umysłową. Nie jesteśmy w stanie zmobilizować władz do rozwijania form pomocy dla tych dzieci – dziś już często 60-letnich – powiedziała przedstawicielka szczecińskiego koła PSONI (Polskie Stóarzyszenie na rzecz Osób z Niepełnosprawnościami). - Także pomoc asystentów osoby z niepełnosprawnością finansowana jest tylko w ramach krótkotrwałych programów. Dla rodziców oznacza to stały niepokój o przyszłość dzieci.

Poprosiła o pomoc w  przekonaniu władz lokalnych, że to są ważne sprawy, zasługujące na publiczne wsparcie.

Sytuacja osób niesłyszących w Szczecinie

- Osoby z wadą słuchu traktuje się gorzej niż inne osoby z niepełnosprawnościami. Ludzie rozumieją utrudnienia dotyczące poruszania się, ale nie komunikacji. Brak tłumaczy oznacza utrudnienia w urzędach, u lekarzy itd. (ostatnio lekarz orzecznik wyprosił z gabinetu tłumacza języka migowego) Osoby głuche nie mogą po prostu napisać, o co im chodzi. Język migowy ma inną składnię niż język polski.

Słysząc to, Hanna Machińska prosiła o złożenie skargi w tej sprawie.

Barbara Imiołczyk z BRPO: Sprawy osób głuchych zajmują Rzecznika Praw Obywatelskich w sposób szczególny. Zdajemy sobie sprawę, że jest to grupa szczególnie dyskryminowana.

Zdaniem RPO, by zmieniać tę sytuację, trzeba głuchym oddać głos. Dlatego RPO powołał Komisję ekspertów ds. praw osób głuchych, w której są osoby głuche.  To ci eksperci przygotowali raport o sytuacji osób głuchych w Polsce.

Rzecznik potrzebuje jednak zgłoszeń sytuacji, w których naruszane są prawa osób głuchych. Bo może interweniować i uczyć ludzi standardów. Tak, jak to zrobił w przypadku osoby niewidomej, której nie wpuszczono do okulisty z psem przewodnikiem. RPO wygrał tę sprawę przed sądem i od tej pory wszyscy w Polsce rozumieją, że osoby niewidome poruszają się psem przewodnikiem.

Dlatego tak ważne są zgłoszenia do RPO (jeśli jest potrzeba, ekipa RPO przyjedzie i nauczy, jak się takie wnioski składa – można je zamigać!)

Po tym apelu głusi uczestnicy spotkania zaczęli opowiadać, jak wyglądają ich wizyty u lekarzy; jak długo się czeka na pojawienie się tłumacza; że czekanie z tłumaczem w kolejce u lekarza blokuje dostęp do tłumacza innym osobom głuchym.

Komentarz młodego uczestnika debaty: Skoro problemem jest to, że tłumaczy migowych nie ma, bo za mało zarabiają, to powinniśmy robić kampanię na temat godnej płacy. Rzecznik Praw Obywatelskich powinien się w to włączyć. Dotyczy to  także sytuacji nauczycieli.

Prawa ojców

Przyszedłem na to spotkanie, bo dowiedziałem się, że można tu mówić o prawach ojców do kontaktów z dziećmi. Cieszę się, że od jakiegoś czasu RPO podejmuje ten temat.

Ojcowie nie radzą sobie w realizacji roli rodzicielskiej, bo nikt ich w tym nie wspiera – a dzieje się to z okropną krzywdą dla dzieci.

Hanna Machińska: Rzeczywiście, RPO współpracuje ze środowiskiem ojcowskim. Interweniuje w sprawach ojców, promuje też standardy chroniące dziecko w przypadku rozstania rodziców.

Idea dzielenia się żywnością

- Jak promować ideę dzielenia się żywnością (foodsharing), skoro ludzie wciąż pamiętają historie piekarza z Legnicy, który za rozdany chleb musiał płacić VAT. Bez zmian prawa to się nie uda. Dotyczy to zwłaszcza małych sklepów – mówi prezeska stowarzyszenia Jadłodzielnia Szczecin. Proszę pamiętać, ile zasobów naturalnych zużywa się do utylizacji wyrzuconej żywności.

Hanna Machińska: To ważny sygnał, do tej pory skupialiśmy się na sklepach wielkopowierzchniowych.

Dlaczego młodzi nie angażują się w publiczne debaty?

- Prawo wyborcze mocno ogranicza możliwości kandydowania ludzi młodych. A punkt widzenia młodych jest inny – dla nas ważne są kwestie ochrony środowiska, marginalizowane w debacie publicznej starszych – powiedział młody uczestnik spotkania.

Moja sprawa w Biurze RPO

Dlaczego RPO olewa ludzi?

- Napisałem do Ministra Pracy, od razu dostałem odpowiedź. A do Rzecznika w Gdańsku napisałem w listopadzie i czekam. Po co nam taki Rzecznik? To lepiej zlikwidujmy taki urząd? – powiedział kolejny uczestnik spotkania. Był bardzo zdenerwowany.

Hanna Machińska: To poważny problem i sprawdzimy to. Przyczyny mogą być różne. Niestety jest nas tylko 300 osób na całą Polskę. Nasz budżet został zredukowany – i to dotyka ludzi.

Ta odpowiedź nie zadowoliła pytającego. Nadal uważał, że instytucja RPO jest niepotrzebna. Ma do wtorku dostać informację, co się dzieje z jego sprawą.

Prawa uczniów, którzy skończyli 18 lat

- 18-letnim uczniom każe się przynosić usprawiedliwienia od rodziców i zgody na wycieczki. Nie mogą wychodzić w czasie przerw ze szkoły. Czy RPO coś w tej sprawie robił? Prawo niestety nie rozróżnia ucznia niepełnoletniego i pełnoletniego.

Odpowiedź: RPO występował do MEN przypominając, że uczeń, który skończył 18 lat, korzysta z praw osoby dorosłej Inna sprawa, że nadal ogranicza go regulamin szkoły.

Kiedy powstanie Biuro RPO w Szczecinie?

Hanna Machińska: Mamy tylko punkt informacyjny w Szczecinie. Na prawdziwe biuro nas po prostu nie stać.

Komentarz młodego uczestnika: Ludzie wesprą działania RPO, jeśli zrozumieją, jak jest ważny

Hanna Machińska: Zbiórki na rzecz RPO nie są prawnie możliwe. Najlepszym wsparciem dla nas są Państwa zgłoszenia spraw, które musimy razem rozwiązać.

Spotkanie regionalne w Goleniowie

Data: 2019-06-11

Co pan sądzi o zmianach w Kodeksie Karnym? Co właściwie może Rzecznik Praw Obywatelskich, jakie sprawy przychodzą do RPO? Jakie jeszcze prawa zostaną nam zabrane?

40 osób przyszło na spotkanie z Adamem Bodnarem do Powiatowej Biblioteki Publicznej im. Norwida w Goleniowie.

Ludzie słuchali opowieści RPO Adama Bodnara w napięciu, jeden pan poprosił nawet, by pisząca te słowa (i robiąca notatki na spotkaniu) przestała stukać na klawiaturze laptopa, bo mu to przeszkadza.

Rzecznik Praw Obywatelskich jest powoływany na pięcioletnią kadencję i praktycznie nie można go odwołać. Ta kadencja RPO kończy się we wrześniu 2020 r. Zadaniem RPO jest upominanie się o prawa obywateli – niezależnie od tego, czy należą do grup większościowych, mających wpływ na polityków, czy mniejszości. Z wykonywania tych zadań odpowiada przed obywatelami. Przedstawia też co roku informację o stanie przestrzegania praw i wolności Sejmowi i Senatowi.

Te prawa i wolności opisuje Konstytucja, ale także umowy międzynarodowe ratyfikowane przez Polskę (np. Konwencja ONZ o prawach osób z niepełnosprawnościami, czy Europejska Konwencja Praw Człowieka, która daje nam prawo do upominania się o swoje prawa do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu.

Jeśli pytają Państwo o procedowane teraz zaostrzenie Kodeksu Karnego, to są w ustawie (przyjętej już przez Sejm i odesłanej tam z kilkudziesięcioma poprawkami przez Senat) zapisy sprzeczne z Konwencją Praw Człowieka, np. bezwzględne dożywocie (standardy praw człowieka przewidują, że nie można człowiekowi odbierać nadziei, ze jeśli się poprawi, może mieć szansę na życie na wolności).

Do RPO przychodzą różne typy spraw – co roku z całej korespondencji RPO indentyfikuje ich ok. 20 tysięcy (np. choć 1500 osób poskarżyło się na obowiązkowe hasło „Bóg Honor i Ojczyzna” w paszportach, dla RPO była to jedna sprawa).

Na szczęście RPO nie działa sam – są też inni rzecznicy: Rzecznik Praw Dziecka, Rzecznik Finansowy (od ubezpieczeń, ale i kredytów, w tym tzw. „frankowych”), nowo powstały Rzecznik Przedsiębiorców, Rzecznik Praw Pacjenta, rzecznicy konsumentów (urzędnicy samorządowi) i Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumenta, a także Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych (wcześniej GIODO).

Warto wiedzieć, że sprawy, które trafiają do Rzecznika Praw Obywatelskich, są takie same od lat – emerytalne, mieszkaniowe, dotyczące osób z niepełnosprawnościami, więźniów (szczegóły można znaleźć na stronie rpo.gov.pl w sekcji Sprawy Ważne dla Obywateli). To wynika z tego, że wiele spraw zagwarantowanych w Konstytucji władze nie traktują priorytetowo, na część po prostu nie ma pieniędzy – to wszystko zostanie do zrobienia i kolejni rzecznicy będą musieli stawić temu czoła.

Praca RPO polega na z jednej strony pomaganiu w sprawach indywidualnych, a z długiej – na poprawianiu systemu i usuwaniu przyczyn naruszania praw człowieka. Przykład? Przemoc na policji. Tu już wiadomo, że tym zdarzeniom, które mogą skończyć się śmiercią (tak jak w przypadku Igora Stachowiaka), można zapobiec tylko zapewniając monitoring na komisariacie i pomoc adwokata każdej zatrzymanej osobie (a nie tylko zaradnym i zamożnym). O to RPO upomina się od lat – niestety bezskutecznie.

Ale w wielu innych sprawach prawo udaje się nam poprawić.

RPO stracił jedno z ważniejszych narzędzi upominania się o prawa obywateli – skarżył przepisy do Trybunału Konstytucyjnego (moja poprzedniczka zaskarżyła ustawę o przejęciu środków z OFE, zaskarżyliśmy przepisy o kwocie wolnej od podatków). Teraz Trybunał stracił niezależność od władz i już nie stanowi oparcia dla RPO w sprawach ważnych dla obywateli.

Rzecznik może jednak przystępować do spraw w sądach. Robi to często – np. w sprawach o uciążliwe inwestycje (smród, śmieci).

Rzecznik zapobiega torturom i nieludzkiemu traktowaniu – upomina się o prawa więźniów. Eksperci z jego Biura, z zespołu Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur (działającego na mocy Konwencji ONZ o zakazie tortur) wizytują w sposób niezapowiedziany wszystkie miejsca po zbawienia wolności – od aresztów i więzień po izby wytrzeźwień i domy pomocy (bo tam też można trafić i nie móc wyjść). I to właśnie oni w czasie rutynowej wizytacji na komisariacie policji w Rykach znaleźli tam w zeszłym roku człowieka pobitego przez policjantów. Gdyby nie oni, sprawa by nie wyszła na światło dzienne.

Rzecznik podpowiada też samorządom, jak dbać o prawa seniorów zapewniając im samodzielność i niezależność u siebie w domu. Zajmuje się też pomocą dla osób chorujących na chorobę Alzheimera i ich opiekunom.

- Podpowiadamy, ale także uczymy się od ludzi – mówił też Adam Bodnar. – W naszym kraju wiele problemów jest rozwiązywanych na najwyższym poziomie, tyle że lokalnie. A nasz program spotkań regionalnych pozwala nam to zobaczyć. Stargard jest liderem we wsparciu dla seniorów, Wieruszów – w kompleksowej opiece i zatrudnieniu osób z niepełnosprawnościami, Jarosław na Podkarpaciu znakomicie pomaga osobom z niepełnosprawnością intelektualną. A w Mrągowie młodzi ludzie umieją formułować zadania i cele dla miasta.

Pytania z sali

Po dłuższej wypowiedzi uczestnicy spotkania zaczęli zadawać pytania:

- Czy jeśli w mediach pojawiają się informacje np. o inwestycjach niszczących przyrodę, to RPO może interweniować?

RPO: na pewno może się sprawie przyglądać. Ale my interweniujemy, jeśli łamane jest prawo i wymóg konsultacji społecznych. Sam pogląd na ochronę środowiska nie wystarcza.

- Czemy RPO zajmuje się prawami głuchych? Przecież jest Związek Głuchych – wy jesteście daleko.

Barbara Imiołczyk, Biuro RPO – My właśnie pracujemy z głuchymi, z ich różnymi organizacjami (bo Głusi to nie tylko Związek Głuchych), ze słyszącymi wychowywanymi w rodzinach głuchych. Dajemy im głos i nie mówimy za nich, najwyżej pomagamy. Przykład z Olsztyna: tam przestała działać aplikacja pozwalająca osobom głuchym wezwać pomoc ze 112. Jedyna w Polsce. Osoby głuche mówiły: niech nam Pan pomoże, my sami nie umiemy tego po prostu wyrazić.

Oczywiście problem nie jest rozwiązany – bo takiej aplikacji nie ma np. w Zachodnioporskim. A powinna być.

- A czy RPO interweniuje w sprawie publicznych mediów, które przekazują informacje zgodne z poglądami tylko jednej grupy obywateli – i tylko dla nich. Przykład: zwycięstwo premier Szydło 27:1

- Dlaczego ja mam za to płacić, skoro nie oglądam?

RPO: To jest skutek, a nie przyczyna. A przyczyną jest takie ukształtowanie prawa, które na to pozwala, choć w sprzeczności z Konstytucją (Trybunał Konstytucyjny uznał, zgodnie z wnioskiem RPO, że Rada Mediów Narodowych powołująca władze mediów publicznych z pominięciem Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, jest niezgodne z Konstytucją). Wyrok nie został wykonany, a TVP została dodatkowo wsparta środkami publicznymi.

Problem nie polega jednak na tym, jak doprowadzić do tego, by za oglądanie TVP można byłoby nie płacić abonamentu, ale by TVP realizowała misję publiczną i pokazywała pluralistyczny obraz świata. Że tego nie robi, wykazała w swoim dorocznym sprawozdaniu Rada Języka Polskiego.

Ile ma Pan sygnałów o łamaniu praw osób LGBT? Co Pan sądzi o uchwałach samorządów o odrzuceniu Karty LGBT?

RPO: Stale współpracujemy z organizacjami pozarządowymi, wyjaśniamy akty przemocy, przystępujemy do spraw sądowych (ostatnio – w spawach zakazów marszów równości).

Uchwały samorządów, o które Państwo pytacie, mogą być sprzeczne z Konstytucją. Bo nie są wyrazem poglądów, ale prowadzą do realnej dyskryminacji osób z danej mniejszości.

Jakie będą Pana dalsze działania w kwestii opieki naprzemiennej nad dzieckiem?

RPO: Udało nam się nawiązać współpracę ze środowiskami rodziców, którzy uważają, że ich prawa są naruszane. Stąd Kongres Praw Rodzicielskich w zeszłym roku (z kilkunastoma ciekawymi panelami) i prowadzimy regularne spotkania. Bardzo liczymy na to, że wprowadzenie alimentów natychmiastowych obniży poziom konfliktu między rodzicami po rozwodzie.

Przesłuchanie zaraz po zatrzymaniu. Czy powinny być nagrywane i rejestrowane?

RPO: naszym zdaniem ważniejsze jest zapewnienie prawnika od razu po zatrzymaniu. Występowaliśmy też o nagrywanie przesłuchań i o wprowadzenie ograniczeń czasu trwania tymczasowego aresztowania.

Niestety, Minister Sprawiedliwości na to po prostu nie odpowiada. A na Trybunał Konstytucyjny nie można liczyć, że się sprawie poważnie przyjrzy.

Czy RPO wkracza w sprawy między księżmi-pedofilami a ich ofiarami?

RPO: Tak, bo skala ukrywania tych przestępstw była ogromna. Jestem za powołaniem komisji, która wyjaśni sprawy dotyczące Kościoła katolickiego.

Warmińsko-mazurska aplikacja DEAF HELP 112 dla osób głuchych znowu działa. Co roku przychodzi na nią 20 wezwań o pomoc

Data: 2019-05-23
  • O zagrożeniu wyłączeniem pilotażowego programu dla osób głuchych poinformowali RPO uczestnicy spotkania regionalnego w Olsztynie.
  • Aplikacja DEAF HELP 112 była wielkim osiągnięciem województwa warmińsko-mazurskiego. Korzystało z niej 300 osób.
  • Aplikacja po rozwiązaniu problemów działa poprawnie

Osoby, które dotychczas korzystały z aplikacji, poczuły się zagrożone, środowisko głuchych okradzione z efektów ich pracy. Obecni na spotkaniu z RPO w Olsztynie poprosili Adama Bodnara o pomoc: „Pan będzie umiał wytłumaczyć o co nam chodzi, bo nas urzędnicy nie zawsze rozumieją. Mamy kłopot, żeby napisać pismo do ministra tak, żeby nas zrozumiał”.

W województwie warmińsko- mazurskim aplikacja działa dla obecnych użytkowników. Wskutek zmiany polityki prywatności google, zablokowany został dostęp dla osób chcących zarejestrować się do aplikacji. W maju udało się uporać z problemem, a Warmińsko- Mazurski Urząd Wojewódzki w Olsztynie opłacił koszty związane z działaniem aplikacji. 

Jak osoba głucha może wezwać pomoc z numeru 112?

Wiele osób głuchych sprawnie posługuje się językiem polskim i rozumie rozmówcę czytając z  ust. Ale nie da się tej umiejętności wykorzystać przez telefon. Niektórzy wyślą w tej sytuacji SMS, ale dla części będzie to niemożliwe. Wśród głuchych są osoby, które mniej sprawnie posługują się językiem polskim – dla części z nich narzędziem komunikacji jest język migowy (Polski Język Migowy lub System Znaków Migowych). Dla nich najbardziej intuicyjnym sposobem komunikacji na odległość w sytuacji stresu będzie system obrazów.

Dlatego tak ważnym osiągnięciem była pilotażowa aplikacja obrazkowa przygotowana we współpracy z Olsztyńskim Stowarzyszeniem Głuchych. Została wprowadzona w 2014 r. w województwie warmińsko-mazurskim, teraz jednak przestała działać, bowiem zakładano, że zastąpi ją aplikacja ogólnopolska.

Aplikacja DEAF HELP 112 służyła do przyjmowania zgłoszeń alarmowych od osób głuchych i słabosłyszących. Powstała w ramach porozumienia, które w 2014 roku podpisał wojewoda warmińsko-mazurski z Olsztyńskim Stowarzyszeniem Głuchych. Przygotowanie i wdrożenie aplikacji zawdzięczamy wysiłkom Centrum Zarządzania Kryzysowego w Olsztynie, które działało w ścisłej współpracy ze środowiskiem osób głuchych – użytkownikami aplikacji. Celem było maksymalne uproszczenie sposobu zgłoszenia zagrożenia i wezwania pomocy. Pisanie, które często sprawia problem głuchym, zastąpione zostało obrazami. Dzięki temu obsługa aplikacji stała się intuicyjna.

Aplikacja obrazkowa jest absolutnie niezbędna dla tych, którzy nie znają języka polskiego, zatem nie potrafią napisać smsa lub napisać go w sposób zrozumiały dla osoby słyszącej. Głusi korzystają czasem w języku polskim ze składni języka migowego. To powoduje, że komunikat jest niezrozumiały dla słyszących.

W aplikacji obrazkowej dostępnych było 18 kategorii zdarzeń.

Aby wysłać zgłoszenie, należało wskazać kategorię zdarzenia, adres i ewentualne uwagi dotyczące zdarzenia. Pełna funkcjonalność aplikacji dostępna była dla osób zarejestrowanych w Centrum Powiadamiania Ratunkowego. W listopadzie 2016 r. w bazie Centrum Powiadamiania Ratunkowego w Olsztynie zarejestrowanych było ok 300 osób, a za pomocą aplikacji przyjmowano ponad dwadzieścia zgłoszeń w ciągu roku. Może pomogła uratować czyjeś zdrowie lub życie. Aplikacja działała na terenie województwa warmińsko-mazurskiego i jak dotąd była jedyną taką w Polsce.

Dlatego też MSWiA postanowiło stworzyć ogólnopolską pilotażową aplikację mobilną służącą do wysyłania zgłoszeń alarmowych na numer 112 na bazie doświadczeń województwa warmińsko-mazurskiego. Aplikacja, nad którą pracowało MSWiA, miała być dostępna na wszystkich urządzeniach mobilnych (telefon, tablet z systemem Android w wersji powyżej 4.4). Aby skorzystać z aplikacji, wymagana miała być również rejestracja (imię i nazwisko, adres mail, data urodzenia, pesel, numer telefonu) oraz akceptacja regulaminu. Zgłoszenia alarmowe miały wykorzystywać interfejs graficzny, aby użytkownik w sposób dotykowy mógł określać parametry zdarzenia takie jak kategoria zdarzenia, miejsce zdarzenia, typ obrażeń itp. Kategorie zgłoszeń musiały być intuicyjne i czytelne dla użytkownika. Pilotażowe uruchomienie aplikacji dla użytkowników planowane było na IV kwartał 2018 r.

Do dziś aplikacja ogólnopolska nie została uruchomiona.

Dlatego tak poważnym problemem było wyłączenie aplikacji DEAF HELP 112. Na szczęście nie na długo. 

  • Rzecznik Praw Obywatelskich zajmuje się sprawami osób głuchych nie tylko stojąc na straży praw zapisanych w Konstytucji (zasady równego traktowania a także obowiązku wsparcia państwa dla osób z niepełnosprawnościami), ale także jako istytucja zobowiązania do czuwania nad tym, jak Polska realizuje ratyfikowaną przez siebie Konwencję ONZ o prawach osób z niepełnosprawnościami
  • W pracy tej Rzecznika wspiera komisja ekspertów ds. osób głuchych.

Spotkanie regionalne w Olsztynie

Data: 2019-05-23
  • Na spotkaniu RPO w gościnnych progach Olsztyńskiego Centrum Organizacji Pozarządowych zebrało się ponad 70 osób.
  • Rzecznikowi i jego współpracownikom towarzyszyła tłumaczka języka migowego, gdyż taką potrzebę zgłosiły osoby głuche, które chciały wziąć udział w spotkaniu.

Na wstępie z podziękowaniami dla rzecznika wystąpił przedstawiciel Uniwersytetu Obywatela – Mamy zaszczyt mieć Pański honorowy patronat. Dzięki Panu bierzemy udział w dwóch niezwykle ważnych programach – w kwestii równego traktowania i działań na rzecz osób starszych. Z prawdziwą przyjemnością dziękuję za kampanie społeczne, które służą aktywności obywatelskiej.

O problemach mieszkańców spółdzielni mieszkaniowych

Było porozumienie między urzędem i prezesem spółdzielni, zapisane w aktach notarialnych jako uwłaszczeni – nie wykazali, gdzie jest część wspólna a podali ułamek. W części wspólnej – pralnie i suszarnie – wygodnie jest tego pozbawić a potem przerobić na lokalne. Nie zgodziłam się na to – sprawa trwa 8 lat. To nie jest już sprawa prezesa i prezydenta – teraz prokuratorów i sędziów.

Wyszło na jaw, że deklaracje ludzi są nieprawidłowe – oskarża się obywatela, który jest już w wieku podeszłym i nie zna przepisów – należy to uregulować i podatek od części wspólnej ma każdy płacić. Można złożyć nową deklarację, ale osoby nie mogą tego zrobić, bo część pomieszczeń ma już inne przeznaczenie.

Człowieka którego nie stać na dom traktuje się gorzej. Jeżeli faktycznie ten co ma dom i ten który mieszka w spółdzielni ma te same prawa – proszę abyście się państwo zajęli – skala jest duża.

RPO: W BRPO mamy dwa zespoły właściwe – prawa cywilnego w wydziale prawa mieszkaniowego. To może być też zagadnienie dla zespołu prawa karnego – nadzór nad działalnością prokuratury. Będziemy musieli się przyjrzeć. Często przy takich sprawach wychodzi nam problem systemowy.

O prawach osób skazanych

Jestem przedstawicielem Mission4Freedom International. Zajmujemy się osobami skazanymi i ich rodzinami. Jest to dziedzina w naszym społeczeństwie traktowana po macoszemu. Powstał pewien problem z jednym z nowych przepisów – karta byłego skazanego – zatarcie skazania. W naszych strukturach staramy się aktywizować byłych skazanych do pomocy obecnym skazanym – w tych działaniach najlepiej się sprawdzają. Byli skazani nie mogą pracować w jednostkach penitencjarnych na zasadzie społecznej. Jaki jest pogląd RPO na interwencję wspomaganie tych działań?

RPO: Chciałbym Panu podziękować, że prowadzi Pan działalność, mimo że nie budzi ona akceptacji społecznej. Jeśli się widzi organizację, która mówi, że to ludzie z rodzinami, którym należy się wsparcie, to wcale nie trafia na podatny grunt. Nie wiem czy Państwo korzystają z Funduszu Sprawiedliwości – to powinien być ten cel, a są wykorzystywane na inne aktywności.

Może dobrym pomysłem byłoby działanie crowdfundingowe.

Problem pomocy dla osób skazanych – do nas trafia bardzo dużo skarg od więźniów – prawa do widzeń też intymnych, prawa do przepustek losowych – nie zawsze są udzielane. W BRPO – zespół do spraw wykonywania kar, którym kieruje dr Ewa Dawidziuk. W zasadzie poza RPO nie mają nikogo, kto by się tymi sprawami zajmował.

Ten temat trafił do nas dzięki interwencji organizacji społecznych. Cała idea pracy ze skazanymi to muszą być osoby, które przeszły przez więzienie. Osoby z czystą kartoteką nie rozumieją wszystkich problemów

Zobacz: Wystąpienie do Centralnego Zarządu Służby Więziennej

Bardzo ważna rzecz nierozwiązana systemowo w Polsce to to, co się dzieje ze skazanym, który kończy odbywanie kary. Jeśli ma rodzinę, jest łatwiej, ale zawsze może trafić z powrotem do złego środowiska.

Mało jest w Polsce instytucji przejściowych. Jest jedno miejsce – ośrodek Mateusz. Razem z nim w wielkim domu mieszka ponad 20 mężczyzn, którzy uczą się prostych rzeczy i normalnych zasad wypoczynku, na czym polega codzienne branie odpowiedzialności za nowe życie. To miejsce to „śluzy do wolności” – na 100 osób tylko dwie wróciły do przestępstwa.

O prawach seniorów do ochrony zdrowia

Przewodniczący społecznej rady seniorów: -  Zajmujemy się między innymi ochroną zdrowia. Przeczytałem w wywiadzie, że rząd chce likwidacji 150 szpitali w powiatach, tylko boi się podjąć taką decyzję.  Czy jest panu znany ten wywiad i tendencje rządu do likwidacji szpitali?

RPO: Nie natknąłem się na ten wywiad. Wiemy dobrze, że ustawa o sieci szpitali miała dokonać restrukturyzacji aby osiągnąć oszczędności, a doprowadziła do likwidacji wielu oddziałów i wielu specjalizacji. Zapoznam się z wywiadem. Będę miał spotkanie z komisją ekspertów ds. ochrony zdrowia. W tej kwestii RPO może być wpływowy. Jedynym ograniczeniem dla mnie jest brak ludzi. Od ochrony zdrowia mam raptem kilka osób. Mamy problem, że rząd nie wykonuje swoich zobowiązań – przykładem - protest lekarzy rezydentów – zwiększenie finansowania – co nie zostało wykonane.

Dyrektor Barbara Imiołczyk, BRPO  – geriatra to specjalista od leczenia osób starszych które cechują się wielochorobowością. Potrzebny jest lekarz, który z zespołem ustala metodę leczenia i sposób pomocy rodzinie. Taka wizyta trwa godzinę. Wprowadzenie nowego sposobu finansowania szpitali. Przychodnie i oddziały geriatryczne zaczynają się zamykać. Geriatrzy pracują w innych specjalnościach, bo nie mają pracy – tam są lepiej opłacani.

Powiat musi mieć kluczowe instytucje, szkoły, prokuratury i właśnie szpital – sieć powiatowa to sieć usług, które możliwie są najbliżej człowieka, żeby mu pomóc. Aby mógł posłużyć szybkim przypadkom dla danej okolicy. Pediatria, oddział wewnętrzny chirurgia, a my idziemy w zupełnie innym kierunku.

O prawach osób niesłyszących

Problem dotyczy aplikacji 112 która po czterech latach przestaje działać – osoby głuche zwracają uwagę – pisaliśmy do Ministerstwa, ale nie wiemy co będzie dalej. Osoby głuche bardzo potrzebują takiej formy komunikacji. Prosimy Pana o interwencję – powiedział wiceprezes stowarzyszenia osób głuchych.

RPO: Z tego, co pamiętam, byliście tym pierwowzorem i pierwszym województwem, które wprowadziło tego typu rozwiązania. Ta aplikacja była dostępna, po czym MSWiA wzięła się za to, żeby przygotować jedna aplikacje na potrzeby całego kraju – nie wiadomo, co ministerstwo robi w tym zakresie, a zlikwidowało waszą aplikację. Z pozycji pioniera spadliście na pozycję pokrzywdzonych.

Dyrektor Imiołczyk: Aplikacja została stworzona wspólnie przez centrum zarzadzania kryzysowego wojewody i głuchych ze stowarzyszenia. Dla mnie to, że ona nie działa jest zaskoczeniem. To wymaga wyjaśnienia.

RPO: Jeżeli podczas spotkania był nam przedstawiony harmonogram prac to zwrócę na to uwagę. Apel do mediów, aby o tym pisali. Taka sytuacja jest absolutnie niedopuszczalna.

Chciałabym dodać jeszcze jedną rzecz – głusi nie mogą napisać tego w j. polskim – nie znają też przepisów są zieloni w tej sprawie, dlatego bardzo prosimy o wsparcie RPO. My możemy to napisać, ale w języku migowym, wtedy osoba czytająca nie będzie w stanie pomóc. Proszę o pomoc.

RPO: Od tego jestem, władza musi to zrozumieć. Chcę się porozumieć z Panem ministrem, być może także w mediach społecznościowych.

Jestem osobą z niedosłuchem – przeprowadziłem badanie dotyczące języka migowego. Język migowy jest niezbędny, a rzecznik ma środki do tego, aby poruszyć publicznie kwestię edukacji i służby zdrowia.

Dyrektor Imiołczyk: Wielokrotnie poruszaliśmy kwestie nauczanie PJM i kształcenia tłumaczy PJM, żeby tłumacz migowy mógł być tłumaczem przysięgłym. RPO też przygotowywał wystąpienie i do minister edukacji i do ministra zdrowia i do parlamentu dlatego, że w tej chwili trwają prace nad nowelizacją ustawy o PJM – jest niewystarczająca, ale idzie w dobrym kierunku – głuchy będzie mógł korzystać z PJM we wszystkich służbach ratunkowych – w straży pożarnej, na policji, czy na SORze. Niestety od lipca ubiegłego roku nic się z ustawą nie dzieje. Jest w podkomisji sejmowej. Państwo się nie skarżą do RPO – apel do państwa – szukamy osoby, która chciałaby zgłosić swoją sprawę dyskryminacji do sądu aby RPO mógł do takiej sprawy przystąpić. Walczcie o swoje prawa!

RPO: Czasem trzeba mieć odwagę zadziałać. Macie tu wsparcie specjalistów, prawników – być może zamiana może zacząć się od Was. Mamy wielką kancelarię, która chce pomóc pro bono. Jak się państwo zdecydują i będą mieli bohaterów to będziemy mogli pomóc.

- Mam skargę od głuchych – oni się boją, nie są odważnie, żeby walczyć o prawo – mówią w swoim języku – można nagrać filmik i wysłać do izby skarżącej.

RPO: Wyobraźmy sobie sytuację, gdzie nagrywają państwo filmik z pozwem - prawdopodobnie sądy nie będą wiedziały co z tym zrobić, ale na tym to polega! Jeśli sąd to odrzuci taki pozew ze względów formalnych to są państwo pozbawieni prawa do sądu – to jest przecież Wasz język. Przetestowanie jak się sądy zachowają to też jest wartość społeczna. To sądy same muszą się do tego dostosować.

Dyrektor Imiołczyk: Do BRPO można wysłać skargę w języku migowym. Jeśli sąd odrzuci taką skargę – proszę ją skierować. Jak chcecie możemy przeprowadzić w Olsztynie warsztaty jak zgłaszać skargę do rzecznika.

O prawach do wcześniejszej emerytury kobiet z rocznika 1953

Należę do kobiet, w stosunku do których nie działa przedawnienie. To rocznik 1953. Nie godzimy się na takie traktowanie. W tej chwili powstaje projekt ustawy o zmianie przepisów emerytalnych. Wiem, że RPO prowadził tę sprawę. Prosimy o pomoc.

RPO: Ta sprawa była dla nas bardzo ważna. Udało się -wygrać sprawę przed TK, ale problemem jest jego realizacja – to kwestia obciążeń finansowych dla rządu.

O ustawie „dezubekizacyjnej”

Wydawałoby się, że prawa są niezmienne, a niedziałanie prawa wstecz, brak odpowiedzialności zbiorowej, prawa człowieka – kilkadziesiąt tysięcy mundurowych zostało pozbawionych praw. Jak już odebrano im te prawa, można zabrać emerytury. Jak RPO do tego się ustosunkowuje bo wiem, że robił Pan już coś w tym przedmiocie – mówił pan ze stowarzyszenia emerytów i rencistów policyjnych.

RPO: To, o czym Pan powiedział, to ustawa, która pozbawiła uprawnień emerytalnych osoby, które były pod nadzorem MSW przed 1989 roku. Osoby te przeszły pozytywną weryfikację, załapały się pod zakres tej ustawy. To też np. osoby, które wprowadzały numery PESEL – cybernetycy też zostały objęte ustawą. Ustawa jest po prostu niesprawiedliwa na wielu poziomach. Wprowadziła zasadę odpowiedzialności zbiorowej. Środki zaskarżenia stały się iluzoryczne. W normalnej sytuacji – sprawa dla TK. Sąd w Warszawie skierował takie pytanie, ale sprawa leży nierozpatrzona.

Pan słusznie powiedział, że przecież na tym niekoniecznie musi się skończyć. Ustawa dotycząca dyplomatów, czemu nie?

Pokazuje wady ustawy poprzez przyłączanie się do spraw – wybraliśmy 12 symbolicznych spraw a dwie już udało nam się wygrać. Mam tylko kilka osób, które się zajmują tym tematem więc nie możemy podjąć więcej interwencji. Chcemy zachęcić sądy do bezpośredniego stosowania Konstytucji – Europejski Trybunał Praw Człowieka powinien się tym zająć.

- Pamiętajmy, że to coraz więcej starszych osób – ludzie zostali obdarci także z godności – wtrącił pan

RPO: Robimy dużo, ale nie mam mocy, żeby zmusić rząd do zmiany ustawy.

O prawach ojców

Doskonale zna Pan problem alienacji rodzicielskiej przez przyznawanie opieki jednemu z rodziców. Czy mógłby się Pan pochwalić, jeżeli chodzi o interwencje RPO, jeśli chodzi o łamanie prawa dzieci przez sądy rodzinne – powiedział pan z portalu internetowego www.tyjakotata.pl

RPO: Zajmujemy się tym problemem w Biurze. Rok temu zorganizowaliśmy Kongres Praw Rodzicielskich. To przede wszystkim kwestia dialogu miedzy sędziami, organizacjami, psychologami. Należy pamiętać, że społeczeństwo nam się zmieniło. To rola ojca w społeczeństwie – powinien mieć przyznany równy dostęp. To na czym nam bardzo zależy to kwestia prowadzenia na etapie postępowania rozwodowego – kuratora dla dziecka.

Podejmujemy interwencje na rzecz osób indywidualnych. W ostatnim czasie udało mi się podjąć rozmowy ze środowiskami.

Przygotowujemy wystąpienie dotyczące miejsca zamieszkania. Planuję zorganizowanie w BRPO konferencji ze stowarzyszeniami sędziowskimi. Jest wielki mit wśród sędziów – mają obawę, że to nie działa. Należy korzystać z praktyk z innych państw.

O problemie z instytucją „małego świadka koronnego”

Chciałam zapytać, czy jest Panu znany projekt Piotra „Liroya” Marca w sprawie pomówienia osób skazanych. To sprawa między innymi Oliwiera Romanowskiego – rapera „Bonusa RPK” . Czy jest Panu znana ta sprawa.?

RPO: Chodzi o kwestie stosowania zeznań małego świadka koronnego, któremu często nie towarzyszy weryfikacja. Rok temu odezwał się do mnie poseł Artur Dębski. Mniej więcej rok temu spotkałem się z Oliwierem Romanowskim – „Bonusem RPK”. Przygotowaliśmy wystąpienia do ministerstwa sprawiedliwości – należy uszczegółowić przepisy w takim kierunku jak przy świadku anonimowym.

-  Pisałam pisma do RPO.

Wszyscy, którzy byli na konferencji u nas, byli przekonani, że jest problem z tym przepisem. Z obecnym ministerstwem sprawiedliwości nie dogadam się w tej sprawie. Pan Oliwier został prawomocnie skazany – muszę obserwować. Aby spowodować, aby doprowadzić do poważnej wypowiedzi Sądu Najwyższego. Widzimy wadę systemową przepisów. Jeżeli chodzi o pani sprawę – może za chwilę

O problemach finansowych Biura RPO

Uznanie dla pana i urzędu. Śledzę wystąpienia publiczne i wywiady. W tamtym roku powiedział pan, że zostały ograniczone fundusze, czy to dalej jest kontynuowane. Ograniczenie wyjazdów, ludzi. Okazuje się, że państwo też mają problemy.

RPO: Parlament nie odpowiedział na podstawowe potrzeby które ma biuro. Problem kasacji, przy urzędzie pracowników trzyma bardziej misja niż fundusze. Skarga nadzwyczajna i ani złotówki na nowe etaty. Pieniądze na delegacje mogą się skończyć w październiku. Każda najmniejsza aktywność kosztuje. Nie mogę się zrażać.

Obywatele jak dwaj chłopcy w kartonie – spotkanie RPO w Bartoszycach

Data: 2019-05-21

W spotkaniu z RPO Adamem Bodnarem w Bartoszyckim Centrum Kultury wzięło udział 50 osób. Młodzi i starsi, uczniowie, nauczyciele, pasjonaci historii, poeta i sędzia w stanie spoczynku.

Zebranych powitał wiceburmistrz Bartoszyc - Krzysztof Hećman

- Tylko okazując sobie wzajemnie głęboki szacunek możemy tworzyć społeczeństwo obywatelskie. Ważna jest postawa człowieka – odważna, ale i pełna wrażliwości, która każe pamiętać o słabszych, także osobach starszych, którzy mają takie samo prawo do godnego życia. Za tą działalność, w sposób szczególny serdecznie rzecznikowi w imieniu mieszkańców dziękuję.

Rzecznik przedstawił swoich współpracowników, a także poprosił o kilka słów mieszkańców. Podkreślił także, że jeśli mają taka wolę, mogą nie przedstawiać się z nazwiska.

- Podczas tego spotkania nie musicie się przedstawiać i jest to ważne prawo, które ma swoje źródło także w prawie ustalonym przez parlament europejski. Dlatego między innymi tak ważne jest, abyście Państwo chodzili na wybory i mieli realny wpływ na to, jak przyjmowane są takie regulacje jak słynne już RODO.

Rzecznik przedstawił także swoje zadania, opowiedział, jak działa, jak współpracuje także z ekspertami wielu dziedzin.

Współpracujemy z komisjami ekspertów w tym z komisją ds. osób głuchych – przygotowujemy w związku z tym ulotkę która będzie mogła być rozprowadzana we wszystkich instytucjach służby zdrowia. Osoba głucha ma prawo wybory sposobu komunikacji. Są osoby głuche, które nie znają dobrze języka Polskiego. – mówiła dyrektor Barbara Imiołczyk. - Chcemy rozpowszechnić także wiedzę o tym, kim są dzieci KODA (słyszące dzieci głuchych rodziców), czego potrzebują i z jakimi problemami mierzą się na co dzień.

Obywatele jak dwaj chłopcy w kartonie

- Chciałbym złożyć podziękowania Panu i wszystkim poprzednikom za wypełnianie tej cudownej roli i kształtowania wiedzy obywatelskiej. Poziom tej wiedzy jest niestety wciąż niski. Kiedyś dwóch chłopców schowało się w kartonie, przejechał samochód ciężarowy, kierowca nie myślał, chłopcy zginęli. Dla mnie urząd RPO jest spojrzeniem społecznym na nasze prawa i obowiązki. Mamy prawo schować się w kartonie, ale mamy też prawo oczekiwać, że Ci którzy na ten karton patrzą, będą mieli tyle wyobraźni, żeby nie krzywdzić tego, co w tym kartonie jest. Nie raz w komentarzach się słyszy, że rzecznik czegoś chce od rządzących. On niczego innego nie chce, tylko tego, żeby Ci rządzący nie rozjeżdżali tych mniejszych i słabszych. Tak to rozumiejąc, dziękuję za pracę całemu biuru i również Panu. – powiedział jeden z uczestników.

RPO: Rzecznik jest właśnie od tego, aby przez ciągłe przypominanie wpływać na działania rządzących.

O przymusie państwowym

Czy w ostatnim czasie zauważył Pan, by państwowy przymus się zwiększył? Czy zwiększyła się liczba skarg i czego najczęściej one dotyczą?

RPO: Typy skarg podzieliłbym na dwie kategorie: problemy systemowe istniejące od lat (jak np. prawa więźniów, dostęp do lokali socjalnych czy emerytury) oraz problemy nowe – np. zachowania policji zabezpieczającej demonstracje, problemy z nierespektowaniem wyroków TK, jak w przypadku sprawy opiekunów osób z niepełnosprawnościami, problemy związane z ustawą dezubekizacyjną czy działaniami prokuratury.

O problemach z obrotem ziemią rolną

Czy są skargi, dotyczące ustawy o obrocie ziemią? Czy ludzie skarżą się na zapisy skutkujące odbieraniem ziemi rolnikom?  

RPO: Tak. Mieliśmy nawet skuteczną interwencję. Udało nam się wprowadzić sprawę przed SN. W tej sprawie złożyłem też wniosek do TK, ale niestety nie został rozpoznany. Wiem, że rząd przygotowuje nowelizację przepisów i odstąpienie od ustawowych wymogów.

O braku możliwości dostępu do opieki zdrowotnej

 - Konstytucja RP zapewnia wszystkim obywatelom prawo do opieki zdrowotnej. W moim przypadku została złamana. Pięć lat temu złożyłam dokumenty, które stwierdzały moją chorobę do szpitala w Busku Zdroju. Dostałam informację, że termin mojego przyjęcia przypada na  2021 rok. – oceniła jedna z uczestniczek. - Konsultowałam się z rzecznikiem praw pacjenta. Po interwencji u dyrektora oddziału dalej nie mam możliwości leczenia.

RPO: Konstytucja mówi, że zakres prawa do ochrony zdrowia określa ustawa. Cele jest, aby jak największej liczbie obywateli zapewnić jak najlepszy standard zdrowotny. Należy pamiętać, że pracownicy ochrony zdrowia muszą rozważnie myśleć o kwestiach finansowych. Przekazywanie środków finansowych musi uwzględniać daleko idące potrzeby, ale niestety także rachunek ekonomiczny.

Mamy gigantyczny problem z ochroną zdrowia – zła organizacja i odpływ kadr. Mamy też problem z odpowiednim dostępem do różnego rodzaju świadczeń specjalistycznych. To także problem z dostępem do lekarzy geriatrów. W pani przypadku rzecznik praw pacjenta jest może bardziej właściwy.

Mowa nienawiści

To ten trudny, ale bardzo istotny. Od niedawna Biuro współpracuje w tej kwestii także z Jurkiem Owsiakiem, podejmuje działania w ramach okrągłego stołu ds. patostreamingu. Wiąże się z tym także język nienawiści w stosunku do kobiet, szeroko rozumiane prawa kobiet. Cieszy, że promocja tych zagadnień odbywa się także w popularnych serialach telewizyjnych.

O obowiązkowej maturze z matematyki

Czy matematyka musi być obowiązkowa na maturze? Słyszałem, że rzecznik wypowiadał się w tej kwestii.

RPO: Pojawił się raport NIK, według którego poziom nauczania matematyki nie jest satysfakcjonujący i być może warto zawiesić egzamin do czasu, w którym osiągnie on stan zadowalający. Mam wrażenie, że to się niestety w najbliższym czasie nie stanie.

O środkach przymusu bezpośredniego

Polskie państwo traktuje policjantów jako antyobywateli. Środki przymusu są często niezbędne, a policjanci boją się ich nawet w obronie własnego życia w obawie przed konsekwencjami. Czy nie jest to paradoks?

RPO: Nie do końca. Należy spojrzeć na Konstytucję. Tam jest bezwzględny zakaz tortur. W każdej policji na świecie zdarza się, że policjanci nadużywają środków przymusu bezpośredniego. Zauważcie jak teraz rozwiązuje się demonstracje – kilku policjantów przenosi daną osobę, bez agresji ani nadmiernego przymusu – to kwestia profesjonalnego treningu. Ale zdarzają się też sytuacje nadużycia – przykład Władysława Frasyniuka – czy rzeczywiście była potrzeba zakuwania w kajdanki. Sąd orzekł, że w tej sytuacji nie było to potrzebne. W BRPO było wiele sytuacji, w których funkcjonariusze stosowali tortury– tym zajmuje się specjalna jednostka w BRPO – Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur.

Rozwiązaniem tej sytuacji może być zwiększenie monitoringu, w tym tzw. body camera.

O zanieczyszczeniu środowiska

Mamy już maj i nie trzeba się dogrzewać. Jak zapobiec temu, aby polskie miasta nie miały najgorszego powietrza w Europie?

RPO: Warto zaangażować się w działalność jednej z organizacji, która walczy z tym problemem. Najlepszym dowodem na to, że ta walka może być skuteczna jest postać Grety Thunberg – uczennicy, która demonstruje przed parlamentem szwedzkim w związku ze zmianami klimatycznymi. Tu chodzi o jej przyszłość, nie dorosłych rządzących światem.

O problemach mniejszości narodowych

W Polsce wiele mniejszości narodowych, które mają swoje potrzeby – u nas w Bartoszycach jest szkoła ukraińska, ale to wyjątek. Czy Pan jako rzecznik organizuje spotkania z mniejszościami narodowymi?

RPO: Tak. Udało nam się zorganizować stały rytm spotkań z takimi organizacjami. Odbyły się też trzy spotkania, w których uczestniczyli przedstawiciele wszystkich mniejszości.

Jeżeli chodzi o mniejszość ukraińską jest problem rozliczeniem przeszłości. Interweniowaliśmy w sprawie Pana Grzegorza Kuprianowicza. To też problem praw migrantów. Cieszę się, że takie sprawy mają szczęśliwy finał, że sprawcy zakłócenia procesji w Przemyślu zostali skazani przez sąd.

O dyskryminacji ze względu na wyznanie

Zabójstwo chłopca na Wawrze. Okazało się, że chłopak ten był muzułmaninem. Czy Pan obserwuje to postępowanie i identyfikuje, jako następstwo mowy nienawiści?

RPO: Uznałem, że skoro sprawą zajął się Rzecznik Praw Dziecka, nie zajmowałem się wnikliwie sprawą, ale nie wiedziałem, że ofiarą był muzułmanin. To absolutnie zmienia kontekst i jest moim obowiązkiem, aby zareagować.

 

 

 

RPO upomina się o słyszące dzieci głuchych rodziców. Barbara Imiołczyk z BRPO w Rzeczpospolitej

Data: 2019-05-19

Słyszące dzieci niesłyszących rodziców mają specjalne potrzeby edukacyjne, których nie widzi system. I dlatego upomina się o nie rzecznik praw obywatelskich.

CODA (ang. Children/Child of Deaf Adults) to inaczej słyszące dzieci głuchych rodziców. KODA to niepełnoletnie dzieci głuchych rodziców. Nie wiemy, ile w Polsce jest takich osób. Wiemy natomiast, że 90 proc. głuchych rodziców ma słyszące dzieci.

Wyręczają państwo z jego obowiązków

Nie wiemy, że KODA mają w Polsce trudniej niż dzieci rodziców słyszących. Nie wiemy, że to KODA bywają na co dzień tłumaczami swoich rodziców w różnych trudnych sytuacjach, na przykład u lekarza, w urzędzie, w sądzie, w kontaktach z nauczycielami, chociaż jest to niezgodne z prawem. Świadczą swoim rodzicom pomoc, której nie zapewnia im państwo..

Konferencja pt. „KODA - słyszące dzieci Głuchych rodziców – jak funkcjonują w domu i w szkole?”

Data: 2019-05-08

Konferencja odbywa się 8 maja 2019 r. w Biurze RPO.

Konferencja ma na celu poszerzanie wiedzy o sytuacji społecznej, rodzinnej i edukacyjnej słyszących dzieci niesłyszących rodziców, rozpoznaniu ich specjalnych potrzeb edukacyjnych, poznanie form, a także metod wsparcia dziecka KODA i jego rodziny w systemie edukacji. Dzieci KODA mają w Polsce o wiele trudniej, niż możemy sobie wyobrazić - to one każdego dnia są tłumaczami dla swoich rodziców we wszystkich sprawach, w tym także tych intymnych, zdrowotnych czy też w kontaktach ze szkołą, do której uczęszczają. Jakże często muszą się stawać dorosłymi mimo tego, że nadal są dziećmi.

Ze względu na ograniczoną liczbę miejsc decyduje kolejność zgłoszeń. Zgłoszenia przyjmowane będą do 5 maja 2019 r.  adres: sylwia.gorska@brpo.gov.pl

Miejsce spotkanie Biura Rzecznika Praw Obywatelskich przy ul. Długiej 23/25 w Warszawie.

Konferencja będzie tłumaczona na polski język migowy.

Spotkanie regionalne w Białymstoku: gorzka lekcja, że duży może więcej

Data: 2019-04-11

50 osób przyszło na spotkanie z Adamem Bodnarem wv Centrum Aktywności Społecznej w Białymstoku. Przyjechał na nie także pan Tomasz Piesiecki – by po trzech latach od pierwszego spotkania z RPO opowiedzieć, jak wygląda dziś jego sprawa zgłoszona na spotkaniu regionalnym.

Sprawa pana Tomasza Piesieckiego czyli wyczerpanych sum gwarancyjnych – stan po trzech latach

Pan Tomasz jest ofiarą wypadku komunikacyjnego z początku lat 90. W tym czasie suma gwarancyjna z Funduszu Ubezpieczeniowego wynosiła tylko 720 tys. i po latach się wyczerpała – w ten sposób młoda osoba na wózku została bez renty niezbędnej, by móc samodzielnie funkcjonować, pracować, załatwiać swoje sprawy.

Rok po wypadku pana Tomasza sumy gwarancyjne zostały radykalnie podniesione, ale nadal problem jest poważny – bo z jednej sumy gwarancyjnej finansuje się nie tylko rehabilitację czy utracone zarobki opiekunów ofiary wypadku. Z jednej sumy finansuje się np. pomoc do wszystkich ofiar zbiorowego wypadku komunikacyjnego. Dlatego pan Tomasz występuje nie tylko w swojej sprawie, ale i innych (jest ich w Polsce ok. stu – na ogół to osoby leżące, bo sumy gwarancyjne wyczerpują się przede wszystkim u osób potrzebujących większych nakładów, gdzie opieka jest bardziej kosztowna).

Pan Tomasz opowiedział o tej sprawie na poprzednim spotkaniu regionalnym w Białymstoku, w styczniu 2016 r. W efekcie RPO złożył w tej sprawie skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego i wygrał. Indywidualna sprawa pana Tomasza jest od nowa rozpatrywana w sądzie – następny termin… 7 lipca.

Tymczasem Senat przedstawił inicjatywę ustawodawczą pozwalającą naprawić krzywdę takich osób jak pan Tomasz poprzez przywrócenie im prawa do renty. 

- Sprawa jest dziś na etapie podkomisji sejmowej i jest blokowana przez Ministerstwo Finansów. Niestety, firmy ubezpieczeniowe mają tam dobre wejście. A jeśli sprawa nie zostanie załatwiona do końca tej kadencji, to przepadnie, a w każdym razie będziemy mieli mniejsze szanse. Bo nikt z nas nie będzie miał już sił, by pchać tę sprawę odnowa – opowiadał na spotkaniu pan Piesiecki.

Sprawa gminy Grabówka

Kwestia granic gminy – zmienionych zgodnie z wolą mieszkańców w 2015 r., ponownie zmienionych po wyborach, pod koniec 2015 r., ale decyzją unieważnioną następnie wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego (pod przewodnictwem Mariusza Muszyńskiego), który to wyrok ...nie został wykonany.

RPO: Sprawa do sprawdzenia przez nas.

Działanie sądów, zawyżanie rachunków przez biegłych

Sądy bagatelizują problem zawyżonych kosztów przedstawianych przez biegłych, a potem przerzucają je na strony (zgłaszający problem pan bardzo precyzyjnie opisał swoją sytuację i sposób liczenia kosztów przez biegłego).

RPO: Musimy poszukać, czy mamy podobne sprawy. W Pana sprawie być może powinniśmy się spotkać z Polskim Forum Stowarzyszeń Rzeczoznawców Majątkowych i z komisją odpowiedzialności zawodowej  rzeczoznawców majątkowych. Rzecznik zaś przyjrzy się praktyce sądów w tym zakresie.

Sądy nie uznają trybu z art. 42 Kodeksu karnego wykonawczego – nie uznają przedstawicieli społecznych

Kolejna sprawa do zbadania przez RPO.

Powiązania rodzinne stron i sędziów

Jak skutecznie poznać zależności między sędziami a pełnomocnikami stron (zdarzają się sytuacje, kiedy sędzia i pełnomocnik strony są spokrewnieni albo spowinowaceni)?

Mniejszości narodowe i etniczne

Pan stwierdził, że imigranci z Rosji przybyli do Polski w ostatnich latach uznają się za mniejszość rosyjską.

RPO: Nie jest tak, że każdy, kto mieszka w danym terenie, jest mniejszością narodową czy etniczną. Dlatego nie są mniejszością narodową w Polsce Wietnamczycy czy Grecy. Bo mieszkają tu za krótko. Nie mają prawa do statusu mniejszości narodowej, nadal są migrantami.

To oczywiście rodzi problemy – bo czy np. dziecko migrantów z Ukrainy ma prawo chodzić na wpierane przez państwo lekcje dla mniejszości ukraińskiej.

Wykluczenie osób wykluczonych komputerowo

Wykształcone osoby bez kompetencji cyfrowych stają się powoli pozbawione możliwości uczestnictwa w gremiach kierowniczych organizacji społecznych i ciał społecznych. Edukacja cyfrowa dla osób dorosłych dotyczy spraw podstawowych a nie tego, jak wykorzystywać komputery w skomplikowanych sprawach zarządczych czy przy zwiększonych obowiązkach sprawozdawczych dla organizacji pozarządowych.

Sprawa osób głuchych – dostęp do tłumaczy

Ustawa o języku migowym każe zgłaszać potrzebę tłumacza migowego trzy dni wcześniej. Nie przewiduje sytuacji nagłych.

RPO: To temat świetnie nam znany. To nie tylko kwestia prawa, ale i jego wdrażania przez samorządy.

Termin wpływu dokumentacji

Skoro dowodem jest data stempla na poczcie, to problematyczny wydaje się obowiązek złożenia dokumentów do konkretnej godziny.

Zakaz nagrywania na komisariatach

Policja nagrywa przebieg zajść, ale zabrania nagrywania osobom, wobec których są prowadzone czynności.

    Komisja ds. Osób Głuchych – sprawozdanie z działań w 2018 r.

    Data: 2019-03-28

    Komisja ds. Osób Głuchych została powołana zarządzeniem Rzecznika Praw Obywatelskich[1]. W skład Komisji wchodzą ekspertki i eksperci, którzy są osobami głuchymi bądź Głuchymi, implantowanymi lub nie, posługujący się najczęściej Polskim Językiem Migowym oraz osoby słyszące, wychowane w rodzinach osób głuchych, znające PJM (KODA), a także osoby działające społecznie bądź naukowo na rzecz praw osób głuchych. Celem pracy Komisji jest wspieranie Rzecznika w pełnieniu jego ustawowych zadań. Komisja zbiera informacje dotyczące bardzo specyficznych problemów i potrzeb osób głuchych, a także wskazuje ważne kwestie naruszające prawa człowieka tej grupy społecznej.

    W latach 2017–2018 powstało wiele inicjatyw społecznych w środowisku osób głuchych. W ramach swoich działań głusi intensywnie podjęli temat popularyzacji języka migowego, tworząc programy edukacyjne, wydając różne publikacje. Wiele stowarzyszeń nadal walczy o pełną dostępność dla głuchych w szpitalach i innych miejscach użyteczności publicznej. Jest coraz więcej działań promujących dostępność do kultury takich jak seanse filmowe filmów z napisami. Powstaje też coraz więcej filmów prezentujących społeczność głuchych, jak choćby film dokumentalny „Dwa światy”. Przedstawiciele środowiska uczestniczą w różnych spotkaniach i działaniach wymagających ich konsultacji eksperckich, takich jak Polska Rada Języka Migowego czy Parlamentarny Zespół ds. Głuchych. Chociaż świadomość społeczna wzrasta, nadal jest dużo do zrobienia w sprawie dostępności do tłumaczy PJM. Coraz więcej organizacji społecznych głuchych domaga się wprowadzenia edukacji dwujęzycznej w szkołach dla głuchych, zamieszczania napisów w programach telewizyjnych oraz dostępności osób głuchych w polskiej służbie zdrowia i pochylenia się nad problemami dzieci KODA.

    W 2018 r. Komisja nadal zajmowała się kwestią certyfikacji tłumaczy języka migowego. W ramach prac Komisji została przygotowana propozycja wymagań certyfikacyjnych dla tłumaczy języka migowego. Eksperci monitorują także działania Polskiej Rady Języka Migowego przy Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, która zajmuje się m.in. zagadnieniem certyfikacji tłumaczy.

    Skład Komisji ds. Osób Głuchych

    • Małgorzata Czajkowska-Kisil – współprzewodnicząca
    • Anna Antos
    • Anna Butkiewicz
    • Marcin Daszkiewicz
    • Grzegorz Galewski
    • Bartosz Golędzinowski
    • Piotr Kowalski
    • Joanna Łacheta
    • Małgorzata Mickiewicz
    • Kajetana Maciejska-Roczan
    • Bartosz Marganiec
    • Alicja Orłowska
    • Anna Mikołczyk
    • Małgorzata Piątkowska
    • Dorota Podgórska-Jachnik
    • Anna Sacha
    • Marek Śmietana
    • Małgorzata Talipska
    • Dominika Wiśniewska
    • Aleksandra Włodarska vel Głowacka
    • Paweł Żurawski
    • Barbara Imiołczyk –- współprzewodnicząca
    • Sylwia Górska – sekretarz

    Działania Komisji

    Posiedzenia Komisji

    W 2018 r. odbyły się cztery spotkania Komisji Ekspertów ds. Osób Głuchych. Aktywność Komisji skupiła się wokół tematów, które dotyczyły m.in. standardów dla tłumaczy polskiego języka migowego, możliwości korzystania przez głuchych z systemów powiadamiania w sytuacjach kryzysowych, edukacji głuchych w kontekście zatrudniania osób głuchych, problemów z jakimi zmagają się głusi seniorzy i opieki psychiatryczno-psychologicznej osób głuchych w Polsce.

    1. Certyfikacja tłumaczy języka migowego

    W 2018 r. Komisja kontynuowała dyskusję dotyczącą certyfikacji tłumaczy języka migowego. W ramach prac Komisji przygotowano propozycję wymagań certyfikacyjnych dla tłumaczy języka migowego. Ponieważ zagadnieniem certyfikacji tłumaczy zajmowała się jednocześnie Polska Rada Języka Migowego przy Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, zdecydowano o rezygnacji z dalszych prac i przekazaniu dorobku Komisji Ekspertów do ewentualnego wykorzystania w trakcie dalszych prac Polskiej Rady Języka Migowego.

    Edukacja głuchych w kontekście ich zatrudniania

    • Kajetana Maciejska-Roczan przedstawiła historię edukacji głuchych oraz dane dotyczące poziomu wykształcenia członków Polskiego Związku Głuchych z 2016 r., reprezentatywnego dla środowiska głuchych w Polsce.

    Członkowie PZG

    Wykształcenie:

    9750

    Bez wykształcenia

    403

    Podstawowe

    1933

    Zasadnicze zawodowe

    5 097

    Średnie

    1 706

    Wyższe

    611

    Z powyższych danych wynika, że najwięcej osób kończy szkołę zawodową, co oznacza, że ten rodzaj edukacji i jego dostosowanie do rynku pracy ma kluczowe znaczenie dla głuchych.

    • Piotr Kowalski z Oddziału Łódzkiego Polskiego Związku Głuchych przedstawił realizację kilku edycji projektu „4 kroki”. Poszczególne kroki to: przystąpienie do projektu – identyfikacja przygotowania do indywidualnego planu działania, szkolenie, staż i podjęcie pracy.

    Z badań wynika, że system kształcenia zawodowego głuchych w żaden sposób nie odpowiada ani preferencjom i zdolnościom głuchych, ani rynkowi pracy. Największą barierą w kształceniu zawodowym jest bariera językowa/komunikacyjna. Nauczyciele zawodu nie znają w odpowiednim stopniu PJM, a uczniowie nie znają w odpowiednim stopniu języka polskiego. To powoduje, że nieznany procent uczniów zdaje egzaminy zawodowe, zwłaszcza egzaminy pisemne. W rezultacie nieznany procent absolwentów szkół zawodowych legitymuje się certyfikatem, większość natomiast tylko zaświadczeniem o ukończeniu szkoły, co wpływa na mniejsze szanse zatrudnienia oraz eliminuje możliwość dalszego kształcenia.

    Wnioski i rekomendacje zaprezentowane w wyniku projektu „4 kroki” nie zostały wykorzystane w pracach MEN. Dotyczy to także rekomendacji, że klasy zawodowe powinny być prowadzone w szkołach zawodowych, a nie w szkołach dla głuchych. Również PFRON nie skorzystał z dorobku projektu (np. ogólnopolskiej sieci doradców zawodowych dla głuchych) i nie podjął żadnych dalszych działań na rzecz aktywizacji zawodowej głuchych.

    • Pani Elżbieta Dzik z CODA Polska, menadżerka w firmie sprzątającej kierująca pracą kilkudziesięciu osób głuchych, przedstawiła doświadczenia w zatrudnianiu osób głuchych. W jej opinii dwoma najistotniejszymi barierami w powodzeniu głuchych na rynku pracy są: słaba znajomość języka polskiego – brak możliwości komunikacji w języku polskim w jakiejkolwiek formie oraz niskie kompetencje społeczne głuchych (brak podstawowej wiedzy o zasadach współżycia i obowiązkach w miejscu pracy, brak podstawowych umiejętności, np. nieumiejętność samodzielnego wypełnienia kwestionariusza osobowego, wniosku o urlop itp.).

    Dodatkowe problemy stwarza zatrudnianie w jednym miejscu wielu głuchych. Koordynator/ka spełnia dla głuchych pracowników również wiele innych ról – doradcy osobistego, powiernika. Jest to nadmiernie obciążające dla koordynatora/ki. Przy zatrudnianiu osób głuchych konieczne jest przeszkolenie koordynatora oraz przygotowanie całego środowiska słyszących pracowników. W czasie dyskusji zgłaszano różne sugestie rozwiązań, które mogłyby zmienić obecną, niekorzystną sytuację. Rozważano, czy należy upraszczać język testów egzaminacyjnych. Uznano, że należy dążyć do uproszczenia języka dla wszystkich uczniów – nie tylko dla głuchych. Sporo uwagi poświęcono nauczaniu języka polskiego na niższych poziomach edukacji. Uznano, że konieczna jest zmiana sposobu nauczania języka polskiego dla głuchych oraz zwiększenie liczby godzin języka, tak aby przełamać barierę komunikacyjną. Ponadto, zgłoszono postulat wspólnego (w skali Polski) rozszerzania słownictwa w poszczególnych zawodach w PJM. Można w ten sposób kształtować i rozwijać PJM oraz pomagać uczniom, nauczycielom oraz tłumaczom.

    Wnioski i propozycje zgłoszone w trakcie posiedzenia Komisji ds. Osób Głuchych

    1. Zorganizowanie spotkania szkół dla osób głuchych z przedstawicielami samorządów nt. problemów i pomysłów ich rozwiązywania.
    2. Analiza rozporządzenia w sprawie organizowania kształcenia i opieki dla dzieci i młodzieży niepełnosprawnych, niedostosowanych społecznie i zagrożonych niedostosowaniem społecznym.
    3. Zorganizowanie spotkania z przedstawicielami Centralnej Komisji Egzaminacyjnej (postulat uproszczenia języka stosowanego w formularzach egzaminacyjnych, stworzenie osobnych testów z egzaminów zawodowych dla osób z niepełnosprawnościami).
    4. Nauczanie języka polskiego: zmiana metody nauczania języka polskiego w szkole podstawowej (klasy 1-4).
    5. Stopniowe wprowadzanie wymogu ukończenia kursu PJM (np. na poziomie B2) dla wszystkich pracowników zatrudnionych w szkołach dla dzieci i młodzieży głuchej. Konieczność uzupełnienia wykształcenia np. w przeciągu 2 lat od rozpoczęcia pracy.

    System powiadamiania osób głuchych w sytuacji kryzysowej w Polsce

    W Polsce za zarządzanie kryzysowe odpowiada Szef Obrony Cywilnej Kraju (aktualnie funkcję tę sprawuje Komendant Główny Państwowej Straży Pożarnej). Za nadzór nad Krajowym Systemem Wykrywania Skażeń i Alarmowania (KSWSiA) odpowiada Minister Obrony Narodowej. Natomiast w Ministerstwie Cyfryzacji trwają prace nad rządowym projektem ustawy o zmianie ustawy Prawo telekomunikacyjne oraz niektórych innych ustaw, który w art. 2 przewiduje m.in. wprowadzenie zmian w ustawie o zarządzaniu kryzysowym[2].

    Z przeprowadzonej analizy i doświadczeń użytkowników wynika, że nadal brakuje jednolitego systemu powiadamiania o sytuacjach kryzysowych. Departament Ochrony Ludności i Zarządzania Kryzysowego MSWiA prowadzi prace nad aktualizacją Regionalnego Systemu Ostrzegania (RSO) w postaci m.in. pilotażowej aplikacji mobilnej służącej do wysyłania zgłoszeń alarmowych na numer 112. Celem tej aplikacji jest możliwość przekazania zgłoszenia alarmowego do centrum powiadamiana ratunkowego również przez osoby głuche i niedosłyszące. Aplikacja, nad którą pracuje MSWiA ma być dostępna na wszystkich urządzeniach mobilnych, a jej pilotażowe uruchomienie dla użytkowników planowano na IV kwartał 2018 r.

    W trakcie dyskusji zwrócono uwagę na funkcjonujący międzynarodowy system znaków graficznych, z którego korzystają osoby komunikujące się za pomocą systemów alternatywnych. Wykorzystanie tych znaków w aplikacji dałoby możliwość otwarcia jej dla kolejnej grupy beneficjentów.

    Problemy osób starszych, które posługują się językiem migowym

    Osoby starsze posługujące się językiem migowym mają bardzo ograniczony dostęp do usług asystenckich i opiekuńczych. Istotny problem stanowi dostęp do profesjonalnej obsługi, która posługuje się polskim językiem migowym. Programy edukacyjne przygotowujące do zdobycia kwalifikacji w zawodach uprawniających do takiej pracy (np. asystent osoby starszej) ma w programie obligatoryjnie naukę języka migowego w wymiarze 40 godzin. Niestety w rzeczywistości okazuje się, że to jedynie nauka teorii dotyczącej osób niesłyszących, takich jak: dostęp do edukacji, rodzaje uszkodzeń słuchu, historia stowarzyszenia osób głuchych itd. Drugą część kursu stanowi nauka alfabetu palcowego. Większość głuchych nie zna języka polskiego, dlatego komunikacja za pomocą alfabetu jest bezcelowa. Proponowanym i ekonomicznym rozwiązaniem byłoby wykształcenie głuchych specjalistów, którzy są naturalnymi użytkownikami polskiego języka migowego i delegowanie ich do głuchych klientów potrzebujących opieki. Przyczyniłoby się to do poprawy sytuacji osób starszych głuchych, którzy mogliby mieć profesjonalną opiekę w swoim języku. Polepszyłaby się także sytuacja głuchych w młodszym wieku, którzy mają problem z odnalezieniem się na rynku pracy, co poprawiłoby ich sytuację socjalną. W odniesieniu do osób starszych głuchych brakuje programów rządowych oraz samorządowych, które gwarantowałyby usługi opiekuńcze dedykowane tej grupie. Obecnie takie projekty jak np. ASOS (Rządowy Program na rzecz Aktywności Społecznej Osób Starszych na lata 2014–2020) nie są odpowiednie dla głuchych wymagających usług pielęgnacyjnych. Samorządy nie widzą obecnie problemu, ponieważ głusi najczęściej nie proszą o pomoc ze względu na barierę językową oraz problem z mobilnością i uczucie niemocy. Głusi wykazywali potrzebę kontaktu z głuchym asystentem, w związku z tym zaleca się utworzenie nie tylko sieci niesłyszących opiekunów – naturalnych użytkowników PJM, ale i domu głuchego seniora. Ze względu na kolektywny wymiar kultury Głuchych może to wpłynąć pozytywnie na osoby starsze. Osobom starszym zaleca się aktywność nie tylko ruchową, ale i umysłową, zaś kontakt (w przypadku głuchych w ich języku) z drugim człowiekiem pozwoli na zachowanie dłużej sprawności. Osoby głuche nie utrzymują relacji z sąsiadami, a gdy stają się już osobami niemobilnymi są osobami samotnymi pozbawionymi pomocy, a przede wszystkim pozbawionymi kontaktu z drugim człowiekiem we własnym języku.

    Problemy psychiczne osób głuchych. Opieka psychiatryczno-psychologiczna w warunkach polskich

    Sytuacja osób głuchych w szpitalach psychiatrycznych jest dramatyczna. Z powodu bariery komunikacyjnej wobec głuchych pacjentów na oddziale psychiatrycznym nie są podejmowane oddziaływania terapeutyczne. Z tego samego powodu głusi niekomunikujący się w języku polskim są wykluczeni ze świadomej aktywności na oddziale, ale nie są z tych aktywności zwalniani (społeczność, zajęcia dodatkowe). Głusi pacjenci nie mają możliwości porozmawiania z innymi chorymi, dlatego w naturalny sposób nie dowiadują się o zasadach panujących na oddziale. Nie mogą również zwrócić się do Rzecznika Praw Pacjenta. W toku edukacji lekarze nie mają wykładów/szkoleń z zakresu funkcjonowania psychicznego osób głuchych. Zachowania typowe dla kultury Głuchych traktowane są jako objawy kliniczne, co z kolei powoduje, że standardowe procedury medyczne zastosowane wobec osób głuchych dają inne efekty niż wobec osób słyszących.

    W omawianym obszarze istnieją właściwie wyłącznie deficyty:

    1. Brak monitorowania zdrowia psychicznego osób głuchych, tak jak ma to miejsce w populacji ogólnej.
    2. Brak standardów opieki medycznej nad głuchymi chorymi psychicznie.
    3. Brak jednostek służby zdrowia przeszkolonych i przygotowanych do pomocy głuchym pacjentem chorym psychicznie.
    4. Brak środowiskowych form wsparcia dla osób głuchych chorujących psychicznie.
    5. Brak wymiany doświadczeń w zakresie diagnozy i leczenia.
    6. Brak obecności problematyki zdrowia psychicznego głuchych w przestrzeni publicznej (profilaktyki, prewencji, terapii).
    7. Brak obecności problematyki zdrowia psychicznego głuchych w badaniach naukowych.
    8. Brak instytucji stojącej na straży przestrzegania podstawowych praw (praw pacjenta) w stosunku do osób głuchych chorujących psychicznie.
    9. Brak w toku edukacji podstawowego warsztatu pracy z osobami z wadami słuchu.
    10. Brak dostosowania programów profilaktyki/psychoedukacji dla psychologów.

    Warsztaty „Jak zgłaszać sprawę do RPO”

    Członkowie Komisji wzięli również udział w warsztatach przygotowanych i przeprowadzonych przez Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich pn. „Jak zgłaszać sprawę do RPO”. Celem warsztatów dla głuchych jest przekazanie wiedzy o urzędzie Rzecznika Praw Obywatelskich oraz zdobycie praktycznej umiejętności zgłoszenia wniosku do RPO w jednej z wybranych form. W zależności od preferencji i poziomu znajomości języka polskiego głusi mają możliwość zgłoszenia wniosku przez formularz elektroniczny (po polsku), poprzez przesłanie filmu z komunikatem w polskim języku migowym, spotkanie z pracownikiem Biura RPO z wykorzystaniem tłumacza PJM (również wideotłumacza). Warsztaty zostały wysoko ocenione przez Komisję, potwierdzono też ich celowość, użyteczność oraz potrzebę ich przeprowadzania w innych miastach (6 grudnia 2018 r., we współpracy ze Świętokrzyskim Stowarzyszeniem Głuchych „Cisza”, przeprowadzono również warsztaty w Kielcach).

    W trakcie zajęć omówiono tematy dotyczące braku tłumaczy polskiego języka migowego w wielu instytucjach, urzędach, przychodniach. Zdiagnozowano główne problemy: osoby głuche nie otrzymują pracy ze względu na swoją głuchotę, tłumacze nie są certyfikowani, co prowadzi do tego, że wielu tłumaczy na bardzo niskim poziomie zna polski język migowy; w szkołach dla głuchych dzieci uczone są systemem językowo-migowym co powoduje, że głusi rodzice posługujący się w PJM przestają rozumieć swoje dziecko.




    [1]Zarządzenie RPO z 13 marca 2017 r., nr 12/2017 i Zarządzenie RPO z 26 lipca 2017 r., nr 35/2017.

    [2] Ustawa z 26 kwietnia 2007 r. (Dz. U. z 2017 r. poz. 209 i 1566).

     

    O projekcie zmian w ustawie o języku migowym – posiedzenie Komisji ds. Osób Głuchych

    Data: 2019-03-01
    • Omówieniu projektu zmiany ustawy o zmianie ustawy o języku migowym i innych środkach komunikowania się (z dnia 19 sierpnia 2011 r. , Dz. U. z 2017 r. poz. 1824) poświęcone było posiedzenie Komisji ds. Osób Głuchych 1 marca.
    • Komisję niepokoi zatrzymanie prac nad projektem

    Projekt ustawy ma na celu zmniejszenie dyskryminacji osób głuchych i głuchoniewidowmych w dostępie do usług publicznych. Nakłada na jednostki Państwowego Ratownictwa Medycznego (szpitalne oddziały ratunkowe i zespoły ratownictwa medycznego), jednostki Policji i Państwowej Straży Granicznej oraz straże gminne obowiązek zapewnienia osobom uprawnionym dostępu do świadczenia usług tłumacza PJM, SJM, SKOGN. Obecnie obowiązek taki mają wyłącznie  organy administracji publicznej.

    W lipcu 2018 r. projekt został przekazany do Sejmowej Komisji Polityki Społecznej i Rodziny i do tej pory nie podjęto nad nim prac.

    Komisja Ekspertów ds. Osób Głuchych wyraziła zaniepokojenie tym faktem. Może to bowiem oznaczać, że bardzo ważny dla środowiska głuchych projekt nie zostanie uchwalony w tej kadencji Parlamentu. Wydaje się, że ustawa powinna być znowelizowana jeszcze w tej kadencji, ponieważ nie budzi kontrowersji, nie jest skomplikowana, a jej wdrożenie nie powoduje znaczących kosztów.

    Komisja będzie prosić Rzecznika Praw Obywatelskich dr Adama Bodnara o wystąpienie do Sejmu w tej sprawie.

    Kielce. Zamknięty warsztat dla osób niesłyszących „Jak zgłosić sprawę Rzecznikowi”

    Data: 2018-12-06

    6 grudnia 2018 r. na zaproszenie Świętokrzyskiego Stowarzyszenie Głuchych „Cisza” w Kielcach odbyły się warsztaty dla osób głuchych „Jak zgłaszać sprawę do RPO”. Celem było zdobycie praktycznej wiedzy przez uczestników warsztatów - jak zgłaszać wniosek do RPO. Udział w warsztatach wzięło ok. 20 osób.  

    Podczas warsztatów omówiliśmy kompetencje i możliwości działania Rzecznika Praw Obywatelskich oraz sposoby, jakimi można zgłaszać sprawy do Rzecznika.

    Uczestnicy dostali przykładowe tematy wniosku do zgłoszenia i mogli samodzielnie zgłosić sprawę poprzez: nagranie filmu w pjm (polskim języku migowym), formularz elektroniczny, a także zgłoszenie wniosku w sytuacji podobnej jak w pokoju przyjęć interesantów.

    Po części warsztatowej uczestnicy zaczęli opowiadać o problemach z jakimi spotykają się na co dzień oraz swojej społeczności.

    O czym mówili uczestnicy spotkania:

    • Legitymacja dla osób z niepełnosprawnością nie zawiera informacji, że osoba jest głucha co wymaga przedstawienia dodatkowego orzeczenia o niepełnoprawności,
    • Brak tłumaczy polskiego języka migowego w wielu instytucjach, urzędach, przychodniach;
    • W trakcie procesu rekrutacji osoba głucha nie otrzymała pracy ze względu na swoją głuchotę,
    • Tłumacze nie są certyfikowani, co prowadzi do tego, że wielu tłumaczy na bardzo niskim poziomie zna polski język migowy;
    • W szkołach dla głuchych dzieci uczone są systemem językowo-migowym co powoduje, że głusi rodzice posługujący się w pjm  przestają rozumieć swoje dziecko.
    • Uczestnicy zgłosili chęć kolejnych spotkań z pracownikami Biura RPO.

     

    Spotkanie regionalne RPO w Jastrzębiu Zdroju

    Data: 2018-11-26

    - Najważniejszym zadaniem Rzecznika jest to, by nie patrzeć na problemy kraju tylko z punktu widzenia dużych miast. Dlatego od trzech lat RPO jeździ po Polsce i pyta ludzi o ich problemy, o to jak działa samorząd, z czym zmagają się organizacje pozarządowe. Podstawą naszego działania jest oczywiście Konstytucja, ale też ratyfikowane przez Polskę umowy międzynarodowe, które gwarantują ochronę praw człowieka. Rzecznik Praw Obywatelski jest organem apolitycznym i nie jest związany z żadną partią. Działa w sposób niezawisły od innych władz – powiedział Adam Bodnar na początku spotkania w Jastrzębiu Zdroju.

    Rozmowa dotyczyła: praw obywateli zatrzymanych przez policję, praw osób z niepełnosprawnościami, w tym osób głuchych, dowożenia dzieci do szkół, opłat na autostradach, wysokości świadczeń  i potrąceń z emerytur dokonywanych przez ZUS, niewykonywanych przez Polskę wyroków Trybunału w Strasburgu, polisolokat.

    Na spotkanie w Domu Zdrojowym w Jastrzębiu przyszło w południe 40 osób,  które chciały opowiedzieć o swoich problemach, a także licealiści zainteresowani prawem. 26 i 27 listopada Rzecznik Praw Obywatelskich zorganizował w ramach programu spotkań regionalnych spotkania z mieszkańcami województwa śląskiego. Można było w ich trakcie zgłosić problem swojej społeczności, ale także indywidualny problem. Spotkania zaplanowane zostały w Jastrzębiu Zdroju, Rybniku, Piekarach Śląskich, Tarnowskich Górach i Lublińcu. 

    O czym mówili uczestnicy spotkania w Jastrzębiu Zdroju?

    Prawa osób zatrzymanych

    Osoby zatrzymane nie są powiadamiane, że mają prawo do kontakty z pełnomocnikiem prawnym (adwokatem, radcą prawnym). A jeśli ktoś zna swoje prawa, to taka prośba nie jest przekazywana. Adwokaci mają kłopoty w kontaktach z klientami. Wygląda to tak, jakby policjanci nie znali prawa.

    RPO: Dobrze, że nam Pan to zgłosił, od tego tu jesteśmy. Bez gwarantowania prawa do adwokata każdemu (a nie tylko osobom, które na to stać) nie da się bronić praw człowieka. To jest podstawowa metoda przeciwdziałania torturom na policji.

    Prawa osób niesłyszących

    Policja nie respektuje też praw osób niesłyszących. A kiedy tłumacz języka migowego interweniuje w imieniu takiej osoby, policjanci mówią, że nikt żadnej potrzeby nie zgłaszał. Nadal mamy problem, że policja wykorzystuje słyszące dzieci niesłyszących rodziców.

    RPO: Policja???

    Tak

    RPO: No to musimy się tym zająć

    Barbara Imiołczyk, BRPO: Często nie zdajemy sobie sprawy, że osoby niesłyszące mogą słabo znać język polski. Dziś nasze Biuro uczy osoby głuche, jak pisać skargi do RPO. Bo głusi się nie skarżą.

    Uczestniczka spotkania: To my, w Jastrzębiu, doprowadziliśmy do takiej zmiany przepisów w Polsce, że osoby głuche mają dostosowane do swoich potrzeb testy na prawo jazdy. Bo były całkowicie dla nich nie zrozumiałe

    Pomoc dla osób z niepełnosprawnościami

    W Jastrzębiu brakuje środowiskowego domu samopomocy, miejsca, gdzie osoby z niepełnosprawnościami albo chorujące psychicznie mogłyby się spotykać, rehabilitować, zbierać siły do samodzielnego życia.

    Dorastające dzieci z niepełnosprawnościami osiągając pełnoletność są ubezwłasnowolniane przez rodziców. Nie mają oni innego wyjścia, by nadal móc opiekować się dzieckiem. Opiekun osoby dorosłej nie może pójść do banku i założyć lokatę z renty na przyszłość, nie może reprezentować  swego dziecka u lekarza itd.

    W ten sposób i dzieciom i rodzicom odbiera się godność.

    RPO: system ubezwłasnowolnienia powinien zostać zastąpiony systemem wspomagania decyzji. Tak zrobił już cały cywilizowany świat. Nawet ostatnio rząd polski zobowiązał się do tego przed ONZ.  

    Kolejny zgłoszony problem to emerytury dla osób zmuszonych do rezygnacji z pracy  na rzecz wcześniejszych emerytur (innych niż tzw. EWK).

    Dzieci i szkoła

    Nie mamy szkoły w dzielnicy Dubielec. Nasze dzieci od IV klasy muszą dojeżdżać do szkół w innych punktach miasta autobusami miejskimi co najmniej dwa przystanki, czasami jest do tego jeszcze 15 minut piechotą. Przechodzą same przez pasy. Nie dba się o ich bezpieczeństwo. Autobusy są zatłoczone, a czas dojazdu ogranicza ich możliwości uczestnictwa w zajęciach pozalekcyjnych

    RPO: Dowóz dzieci do szkół to poważny problem w Polsce. Ogromy problem mają rodziny z dziećmi z niepełnosprawnościami. Są miejsca w Polsce, gdzie do liceum dojeżdża jeden autobus i nie ma jak skorzystać z zajęć pozalekcyjnych. No i często się zdarza, że małym dzieciom oferuje się autobusy miejskie, przystosowane przecież dla osób dorosłych.

    Za każdym razem taki problem jest zadaniem dla Rzecznika. Prosimy zatem o dokumenty.

    Kolejny problem: w szkołach nie ma stołówek, a obiady z cateringu są drogie (9-15 zł). Wielu rodzin na to nie stać. W innych miastach na Śląsku samorządy dofinansowują żywienie dzieci.

    Opłaty na autostradach

    Na państwowej autostradzie płaci się za ciężar – co jest logiczne. Więc jadący kamperem czy z przyczepą płacą mniej (bo to nie przekracza 3,5 t). A na autostradach płaci się za osie pojazdu. Więc wielki TIR i samochód z przyczepką płaci tyle samo. Jest to tłumaczone tym, że zarządca autostrady nie ma podstaw do sprawdzenia masy pojazdu.

    RPO: Zajmiemy się tym i sprawdzimy.

    Pensje w służbie zdrowia

    Pracownicy w rejestracji w szpitalu nie dostają dodatków stażowych. Bo płaca jest minimalna, więc o stażowe pomniejsza się pensję podstawową

    RPO: Zajmiemy się to sprawą jeszcze raz.

    SENAT. Informacja o stanie przestrzegania wolności i praw człowieka i obywatela w 2017 r. oraz o działalności RPO

    Data: 2018-11-23
    • Występuję tu po roku od dramatycznych w wydarzeń i debat w obronie Sądu Najwyższego. I dziś pani pierwsza prezes SN może powiedzieć, że dalej pełni tę funkcję. To jest fundament obrony praw obywateli – zakończył swoje wystąpienie w Senacie RPO Adam Bodnar
    • Senat zapoznał się z informacją RPO o stanie przestrzegania praw człowieka w Polsce w 2017 r.
    • Rzecznik przypomniał w debacie, że media będą w Polsce wolne, póki się o tę wolność będziemy upominać.

    ​Jako Rzecznik będę robił wszystko, co w mojej mocy, aby obywatelom pomagać, będę szukał rozwiązań. Jeśli uda się pomóc kolejnej osobie, kolejnej grupie wykluczonej, to jest to warte każdego wysiłku. Będę domagał się także, konsekwentnie i stanowczo, respektowania ich praw obywatelskich, bo przestrzeganie praw obywatelskich jest obowiązkiem każdego organu państwa, a moją rolą jest o to się upominać, to przypominać i o to zabiegać.

    I nie ma to nic wspólnego – chciałbym to podkreślić – z polityką - powiedział senatorom Adam Bodnar. 

    Moja rola jako Rzecznika to jest stanie na straży praw i wolności obywatelskich i to ode mnie zależy – to jest moja sfera niezawisłości – jakie ja instrumenty wykorzystam do tego: czy będę bardziej wierzył sądom powszechnym, Sądowi Najwyższemu, czy też będę raczej ryzykował, że Trybunał Konstytucyjny spowoduje stan trwałej niezgodności prawa ze standardami praw człowieka - powiedział.

    Wystąpienie rzecznika praw obywatelskich Adama Bodnara:

    Szanowny Panie Marszałku! Szanowne Panie oraz Panowie Senatorowie!

    Na podstawie art. 212 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej przesłałem do Senatu w dniu 30 maja. obszerną informację o działalności Rzecznika Praw Obywatelskich oraz o stanie przestrzegania praw i wolności obywatelskich w Polsce w 2017 r. Dzisiaj, ze względu na ograniczony czas, pozwolę sobie omówić tylko wybrane zagadnienia.

    Rzecznik Praw Obywatelskich jest najczęstszym w państwie adresatem skarg obywateli. Liczba nowych skarg zasadniczo od lat się nie zmienia i utrzymuje się na poziomie ponad 20 tysięcy skarg. Są to sprawy systemowe, istniejące od lat, ale także sprawy nowe, związane z aktualnymi problemami.

    Wiedzę o ludzkich problemach Biuro Rzecznika czerpie z listów i zgłaszanych spraw, ale także ze spotkań i rozmów z konkretnymi ludźmi podczas organizowanych wyjazdów regionalnych. Jako rzecznik uczestniczę w takich wyjazdach dość regularnie. Od początku kadencji odwiedziłem wraz z moim zespołem łącznie ponad 140 miejscowości. I w każdym z tych miast i miasteczek, w każdej z tych wiosek mogliśmy z bliska przyglądać się problemom obywateli oraz zdobyć wrażliwość wykraczającą poza granice wielkich miast.

    Chciałbym także podkreślić, że otrzymujemy sporo zapytań oraz próśb o interwencję od posłów i senatorów. Na każdą z tych próśb staramy się odpowiedzieć z maksymalną życzliwością, z maksymalnym zaangażowaniem moich współpracowników.

    Chciałbym podkreślić, że w obecnych realiach ustrojowych rola notariusza ludzkich krzywd i adwokata praw obywateli staje się coraz bardziej złożona.

    Wymaga konsekwencji i pryncypialności, jeśli chodzi o dochowanie standardów demokracji oraz realizację ustawowych celów, a jednocześnie wymaga poszukiwania rozwiązań, które będą służyć poprawie sytuacji obywateli w warunkach, w których przyszło nam działać.

    Dlatego bardzo często pojawia się pytanie, ile w działalności rzecznika powinno być pryncypialności, a ile pragmatyzmu.

    Jak chronić prawa obywateli w państwie, w którym polityka i politycy przejmują coraz to nowe obszary życia publicznego i ograniczona jest podmiotowość obywateli, a jednocześnie utrzymuje się podobna jak we wcześniejszych latach liczba skarg na działanie instytucji publicznych, utrzymuje się także duży poziom braku zaufania do działalności organów władzy publicznej?

    Chciałbym podkreślić, że moją odpowiedzią jest determinacja w dochowaniu wierności obowiązującej konstytucji, a równocześnie poszukiwanie rozwiązań, które w optymalny sposób będą służyły ochronie praw obywateli. Konsekwentnie staram się walczyć o naprawienie ludzkich krzywd wszędzie tam, gdzie jest to dzisiaj możliwe.

    Tworzę także miejsca do debaty i wypracowywania najlepszych możliwych rozwiązań. Przykładem tego może być I Kongres Praw Obywatelskich, który odbył się w grudniu 2017 r. W 36 panelach dyskusyjnych wzięło udział ponad 1 tysiąc 500 osób. Na końcu informacji o działalności rzecznika załączony jest zbiór rekomendacji, które zostały opracowane po tym Kongresie.

    Bardzo konkretny zbiór rekomendacji odnośnie do tego, co należałoby poprawić w funkcjonowaniu naszego państwa. Chciałbym państwa poinformować, że w tym roku odbędzie się kolejny kongres, 14 i 15 grudnia 2018 r.

    Chciałbym podkreślić, że celem mojego działania, zarówno w obszarze wymiaru sprawiedliwości, jak i w innych dziedzinach, nigdy nie było i nie jest utrzymanie tego stanu, który istnieje. Bo nie tak odczytuję oczekiwania obywateli.

    Chciałbym zawsze poszukiwać drogi do rozmowy, do dialogu o tym, jak powinny przebiegać zmiany, jak usprawniać system wymiaru sprawiedliwości, jak dbać o efektywność postępowań, jak walczyć z przewlekłością postępowań, jak przybliżać sądy ludzkim potrzebom. Dostrzegam te wszystkie problemy – te wszystkie problemy są przedmiotem licznych wystąpień kierowanych chociażby do Ministerstwa Sprawiedliwości – ale jednocześnie zdaje sobie sprawę, że każda reforma musi oznaczać jednoczesne poszanowanie standardów niezależności sądownictwa, a także dobrej współpracy z sądami innych państw członkowskich Unii Europejskiej.

    Przygotowując sprawozdanie za 2017 r., spojrzeliśmy na działalność rzecznika praw obywatelskich, a także na problemy występujące w Polsce, przez pryzmat konkretnych postanowień konstytucji. W każdej dziedzinie analizujemy – można powiedzieć, że przepis po przepisie – to, w jaki sposób konstytucja jest respektowana, co się zmieniło, co się nie zmieniło, gdzie występują zasadnicze problemy związane z przestrzeganiem praw i wolności. Odnosząc się także do działalności rzecznika, staramy się to ilustrować konkretnymi przykładami podejmowanych działań, wystąpień, debat. Chciałbym także podkreślić, że ten sposób przygotowania raportu rocznego jest związany z chęcią pokazania, że istnieje silny bezpośredni związek między sposobem funkcjonowania instytucji publicznych i stanem przestrzegania naszych praw i wolności obywatelskich. Za każdym listem, za każdą zgłoszoną sprawą stoi żywy człowiek. Jeśli dochodzi do protestów całych środowisk, np. rodziców osób z niepełnosprawnościami… Nie biorą się one znikąd, lecz są najczęściej poprzedzone licznymi skargami czy postulatami zgłaszanymi za pośrednictwem rzecznika.

    Jednocześnie chcę podkreślić, że z całą konsekwencją dostrzegam te działania państwa, które dobrze służą ludziom – wspierają od strony materialnej i prawnej realizację ich obywatelskich praw. Myślę tu o programach na rzecz rodzin i ich dzieci, o zmianach legislacyjnych umacniających pozycję pracowników czy choćby o niektórych posunięciach w sprawie lepszej ściągalności alimentów. Jako rzecznik praw obywatelskich doceniam kierunek zmian. Widzę także, że dzięki aktywności państwa polepszają się statystyki chociażby w zakresie lepszej ściągalności alimentów czy poprawia się jakość funkcjonowania Państwowej Inspekcji Pracy.

    Szanowne Panie i Panowie Senatorowie,

    Szczególną uwagę chciałbym poświęcić zmianom legislacyjnym, które dotyczą systemu konstytucyjnego.

    Mój największy niepokój budzi nieprzestrzeganie w praktyce konstytucyjnej zasady dialogu społecznego i współdziałania władz, co przejawia się m.in. brakiem konsultacji projektów wielu ważnych ustaw. Z ubolewaniem dostrzegam, że niektóre ustawy potrafią być przyjęte – przejść cały proces legislacyjny – w ciągu bardzo krótkiego czasu. Powstaje pytanie, jak można wtedy uniknąć błędów, jak można spowodować, że te błędy dostrzeże się na czas i w ten sposób nie spowoduje się szkody dla obywateli.

    Chciałbym podkreślić, że jesteśmy w pewnym szczególnym momencie – dyskutujemy na temat zmian legislacyjnych dotyczących sądów powszechnych, Krajowej Rady Sądownictwa oraz Sądu Najwyższego w sytuacji, kiedy na forum tej Izby te problemy były wielokrotnie dyskutowane; ja sam starałem się być częścią tej debaty. Uważam, że zmiany wprowadzone w funkcjonowaniu sądów powszechnych oraz Krajowej Rady Sądownictwa zwiększają wpływ czynników politycznych na funkcjonowanie wymiaru sprawiedliwości, a w konsekwencji osłabiają system ochrony praw człowieka, bo to niezależne sądy są gwarancją ochrony praw i wolności obywatelskich. Dostrzegam także poważnie ograniczoną rolę Trybunału Konstytucyjnego.

    W tym kontekście konieczne jest wspomnienie o sytuacji Sądu Najwyższego. To właśnie w 2017 r. na forum tej Izby wielokrotnie dyskutowano o jego niezależności. To tutaj, korzystając z możliwości występowania na forum Senatu, przestrzegałem państwa, jakie to może mieć konsekwencje dla naszej współpracy europejskiej, w tym dla stosowania europejskiego nakazu aresztowania. Nawet nie spodziewałem się, że faktycznie później dojdzie do takiej debaty na forum europejskim. Chodzi chociażby o wydanie rozstrzygnięć dotyczących stosowania europejskiego nakazu aresztowania w stosunku do obywateli polskich przebywających za granicą. To tutaj także padły słynne słowa o tym, że o wolnych sądach będą pamiętać wolni ludzie. I dlatego cieszę się, że niezależność Sądu Najwyższego – właśnie dzięki społeczeństwu obywatelskiemu – została utrzymana i że dzięki protestom społeczeństwa obywatelskiego ten problem związany z zagrożeniem dla niezależności Sądu Najwyższego został dostrzeżony. (Oklaski)

    Chciałbym podkreślić, że w Polsce dochodzi do licznych ograniczeń naszych praw i wolności o charakterze osobistym oraz politycznym.

    • Wolność zgromadzeń jest tego najlepszym przykładem, w tym to, co się stało w konsekwencji ograniczania wolności zgromadzeń, a mianowicie reakcja ze strony policji i naruszenie prawa do organizowania kontrmanifestacji. Szczęśliwie w wielu przypadkach sądy potrafiły właściwie ocenić naruszenie prawa do uczestniczenia w zgromadzeniach i odpowiednio ocenić działania ze strony policji.
    • Nie zostały usunięte zagrożenia dla ochrony prawa do prywatności wynikające z obowiązywania wielu przepisów dających Policji oraz służbom specjalnym szerokie uprawnienia w zakresie stosowania kontroli operacyjnej i pobierania danych telekomunikacyjnych, pocztowych oraz internetowych, a w szczególności sprawdzania, weryfikowania billingów telefonicznych oraz danych geolokacyjnych. Wątpliwości budzi zarówno zakres pozyskiwanych danych o jednostce, jak i ciągły brak efektywnej kontroli sądowej nad procesem pozyskiwania tych danych i ich wykorzystywania. Na ten temat Komisja Wenecka wydała kompleksowy raport. Zalecenia tego raportu w zasadzie do dzisiaj nie zostały wykonane.
    • Nie został także rozwiązany sygnalizowany w poprzednich latach problem niewykonania wyroku Trybunału Konstytucyjnego dotyczącego świadczeń finansowych dla opiekunów dorosłych osób z niepełnosprawnością. To jest przykład szczególny. Wyrok powinien być wykonany. Zaniechanie jego wykonania zmusza opiekunów do poszukiwania należnej im sprawiedliwości poprzez inicjowanie długotrwałych postępowań przed sądami administracyjnymi, które to postępowania nie zawsze kończą się sukcesem, a do tego mogą być inicjowane przez stosunkowo niewielką liczbę osób. To jest różnica, czy otrzymuje się wsparcie w wysokości 1 tysiąca 477 zł, czy też 520 zł, bo taka jest różnica, jeśli chodzi o świadczenia przyznawane opiekunom dorosłych osób z niepełnosprawnością, w zależności od tego, kiedy powstała niepełnosprawność dziecka, osoby, którą się opiekują.
    • Pomimo ratyfikacji Konwencji o prawach osób niepełnosprawnych wciąż dalecy jesteśmy od zapewnienia prawa do niezależnego życia oraz prawa do godnego życia takim osobom, a także ich opiekunom. Protest osób z niepełnosprawnościami w Sejmie pokazał, jak ważny to jest problem.
    • Doceniam powstanie rządowego programu „Dostępność Plus”, bo to jest faktyczny krok w kierunku udostępnienia przestrzeni publicznej, stron internetowych, wielu różnych przestrzeni, z którymi spotykają się osoby z niepełnosprawnościami, a które są dostępne wszystkim. To jest program w kierunku promocji uniwersalnego projektowania, ale to jest niewystarczające, bo wciąż jest wiele barier, nie tylko tych barier fizycznych, technologicznych, które utrudniają realizację prawa do niezależnego życia dla osób z niepełnosprawnościami. Co więcej, to jest ta przestrzeń, w której widzimy swoistą wyspowość działania naszego państwa, czyli to, że pewne problemy udaje się czasami rozwiązać na szczeblu lokalnym dzięki dobrej współpracy samorządów z organizacjami pozarządowymi, ale brakuje, powiedziałbym, jednolitego podejścia na wyższym szczeblu, jeśli chodzi o całe państwo.
    • Wciąż nie uregulowano spraw skutków powojennych wywłaszczeń oraz nacjonalizacji, wciąż czekamy na kompleksową ustawę reprywatyzacyjną, która by pozwoliła na docelowe rozwiązanie problemu. Do tej pory nie został nawet wykonany wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 2015 r. orzekający częściową niekonstytucyjność przepisu umożliwiającego stwierdzenie nieważności decyzji administracyjnej wydanej z rażącym naruszeniem prawa bez żadnych ograniczeń czasowych. Ta sytuacja narusza poczucie bezpieczeństwa prawnego uczestników obrotu prawnego.
    • Z niepokojem obserwujemy także wzrost liczby przestępstw motywowanych uprzedzeniami lub wręcz nienawiścią, np. wobec osób innej rasy, pochodzenia etnicznego lub narodowości i religii. Alarmujemy w tej sprawie odpowiednie organy państwa, w szczególności Policję oraz prokuraturę. Chciałbym podkreślić, że według badań, które zostały przeprowadzone niedawno przez moje biuro wraz z Organizacją Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie, tylko 5% tzw. przestępstw z nienawiści jest zgłaszanych organom państwa. Dominuje niestety podejście opierające się na nieufności w stosunku do działania organów państwa. Czyli to, że pozostałe 95% nie jest zgłaszane, powodowane jest głównie brakiem zaufania, wiary w to, że z taką sprawą cokolwiek się stanie, że organy państwa się tym odpowiednio zajmą.
    • W Polsce jest wciąż wiele do zrobienia, jeśli chodzi o poszanowanie praw osób homoseksualnych i osób pozostających w związkach osób tej samej płci, ale też w zakresie walki z homofobią. Konieczne jest także wprowadzenie procedury uzgodnienia płci osób transpłciowych, która nie będzie wymuszała na nich pozywania własnych rodziców, co powoduje kolejne traumatyczne doświadczenia.
    • Istotna część pracy rzecznika to kwestia praw rodziców w kontekście funkcjonowania współczesnej rodziny. W tym zakresie współpracuję blisko z rzecznikiem praw dziecka, panem Markiem Michalakiem. Problemy niepłacenia alimentów, kontaktów rodziców z dziećmi po rozwodzie, problemy małżeństw transgranicznych, walka z przemocą domową, sytuacja rodziców opiekujących się osobami z niepełnosprawnościami to problemy, które cały czas budzą moje zainteresowanie i są przedmiotem różnych działań.

    W czerwcu tego roku właśnie z tego powodu, a także z tego powodu, że stanowi to przedmiot wielkiego zainteresowania publicznego, zorganizowaliśmy duży kongres praw rodzicielskich, w którym uczestniczyli przedstawiciele różnych środowisk, w tym także środowiska pokrzywdzonych ojców.

    Uważam, że w tej sferze życia potrzebne są dialog, rozmowa i zrozumienie tego, że zmiany społeczne, zmieniający się model rodziny powodują dodatkowe wyzwania dla organów państwa. Potrzebne są także sprawne i efektywne sądy, gdyż każde opóźnienie postępowań w sprawach rodzinnych może mieć tragiczne skutki dla życia rodziny i dla życia poszczególnych rodziców. W tym zakresie chciałbym docenić inicjatywy, a także zmiany legislacyjne przyjęte w ostatnim czasie, które poprawiają skuteczność postępowań transgranicznych i w pewnym sensie centralizują wysiłki państwowe dotyczące odpowiadania na różne potrzeby sądów innych państw członkowskich w tym zakresie.

    Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich podejmuje także wiele działań na rzecz ochrony praw kobiet.

    W roku, w którym świętujemy stulecie uzyskania czy wywalczenia przez kobiety praw wyborczych, powinniśmy się zastanowić, czy faktycznie ich prawa są w pełni realizowane. Mówię o prawach kobiet w kontekście prawa do ochrony zdrowia, faktycznej realizacji ustawy o planowaniu rodziny i warunkach przerywania ciąży, dostępności terapii in vitro, walki z przemocą domową, równoważenia ról zawodowych i prywatnych lub opieki okołoporodowej. To jest cały czas lista spraw do załatwienia, do rozwiązania. Co więcej, w tym zakresie wyraźnie widać różnicę między sytuacją kobiet zamożnych, mieszkających w dużych miastach, a pochodzących z mniejszych miast, tych, które są mniej zamożne. Prywatyzacja usług publicznych rozwiązuje tu niektóre problemy, ale powoduje pogorszenie sytuacji osób, które mieszkają dalej od centrum.

    Kolejne działania rzecznika dotyczą dyskryminacji osób starszych w ochronie zdrowia, dostępu do różnych usług, a przede wszystkim wsparcia tych osób w ich miejscu zamieszkania zamiast oferowania im opieki instytucjonalnej, czyli tworzenia dużych instytucji, izolowania seniorów, zapominania o nich.

    To jest coś, co się nazywa instytucjonalizacją opieki. Powinniśmy robić wszystko co w naszej mocy, aby doprowadzić do tzw. deinstytucjonalizacji, czyli zrezygnowania z tych wielkich ośrodków ochrony na rzecz indywidualnego wsparcia możliwie najbliżej miejsca zamieszkania. W tym zakresie w czasie moich wyjazdów regionalnych staram się organizować spotkania na poziomie poszczególnych powiatów dotyczące promocji modelu wsparcia osób starszych w miejscu zamieszkania. Kilka takich spotkań się odbyło, np. w Stargardzie Szczecińskim, w Krapkowicach czy też w Lesznie.

    W ramach pracy biura rzecznika staramy się alarmować o problemach niedostrzeganych z perspektywy dużych miast. Są w Polsce miejsca, gdzie wykluczenie transportowe staje się coraz większym problemem, gdzie młoda osoba, która kończy gimnazjum, wybiera nie taką szkołę, która odpowiada jej talentom i zainteresowaniom, ale taką, do której po prostu można dojechać. To jest też problem dostępu do lekarzy specjalistów i problem związany z szansą na codzienną aktywność seniorów.

    Naruszenia praw człowieka dotykają w Polsce właśnie tych najsłabszych, tych, którzy nie potrafią się upomnieć albo z różnych powodów nie mają na to szans. W tym kontekście chciałbym wspomnieć o 3 grupach, które mają szczególnie trudną sytuację, choć każda z nich jest odmienna.

    • Pierwsza to osoby dotknięte kryzysem bezdomności. Mamy ciągle powyżej 30 tysięcy osób dotkniętych kryzysem bezdomności. Trzeba zmienić nasze myślenie o bezdomności. Trzeba myśleć o bezdomności w taki sposób, że jest to kryzys, z którego można wyjść, a państwo służy do tego, aby podać pomocną dłoń, i to niezależnie od tego, czy osoba bezdomna mieszka w Polsce, czy też jest obywatelem RP mieszkającym poza granicami Polski, bo przecież takich osób też ten kryzys dotyczy. Osoby te często z tego powodu, że ich własna godność im na to nie pozwala, nie decydują się nawet na powrót do własnego kraju, decydują się na to, aby dalej pozostawać w stanie bezdomności. Jest to dziedzina, w której współpraca organizacji pozarządowych i samorządów może przynieść wiele korzyści, ale także jest to przestrzeń, w której bardzo wiele można zrobić, jeżeli odpowiednio skoordynuje się wysiłki na szczeblu centralnym.
    • Druga grupa osób to są osoby dotknięte kryzysem zdrowia psychicznego. To jest wycinek naszej ogólnej trudnej sytuacji w służbie zdrowia. Dobrze wiemy, że dyskusja na temat prawa do ochrony zdrowia w sytuacji niewystarczających środków finansowych, ale także niewłaściwej organizacji służby zdrowia, jest trudna.

    Ten kryzys w ochronie zdrowia psychicznego to jest coś bardzo szczególnego. I znowu: w tym zakresie musimy działać na rzecz rezygnacji z opieki instytucjonalnej w dużych, wielkich szpitalach psychiatrycznych na rzecz pomocy w miejscu zamieszkania. Cieszy mnie uruchomienie od 1 lipca programu pilotażowego, który zmienia system ochrony zdrowia psychicznego, bo jest to ważna jaskółka zmian. Mam nadzieję, że realizacja tego programu pilotażowego doprowadzi do trwałych zmian w dziedzinie ochrony zdrowia psychicznego.

    • Wreszcie trzecia taka grupa osób – myślę, że szczególnie niedostrzegalna z perspektywy wielkich miast, ale wydaje mi się, że szczególnie znana państwu jako senatorom Rzeczypospolitej, gdyż państwo, ze względu na swój mandat, mają bezpośredni kontakt z wyborcami – a mianowicie osoby mieszkające na terenach wiejskich, które są dotknięte konsekwencjami różnych inwestycji energetycznych, budowlanych czy przemysłowych. To są często osoby na straconej pozycji. Nie mają siły, determinacji, wiedzy, kwalifikacji prawniczych, aby tego typu inwestycje ograniczać czy po prostu brać udział w dyskusji, aby uzyskiwać informacje w trybie dostępu do informacji publicznej, przyłączać się do postępowań, korzystać z prawa do petycji. To są problemy Wrześni, problemy Bakałarzewa, problemy Piły i wielu innych polskich miejscowości. I tutaj widzę moją rolę jako polegającą na tym, że zarówno staram się te osoby wzmacniać, interweniować tam, gdzie mogę, jak i przyłączać się do postępowań, często także z dobrym skutkiem.

    Szanowne Panie i Panowie Senatorowie,

    Rzecznik Praw Obywatelskich to jest także organ, który zajmuje się prawami osób pozbawionych wolności.

    Na podstawie protokołu dodatkowego do konwencji ONZ o zakazie tortur, nieludzkiego i poniżającego traktowania rzecznik praw obywatelskich ma zadanie stałego monitorowania wszystkich miejsc pozbawienia wolności w Polsce, zarówno zakładów karnych, aresztów śledczych, jak i szpitali psychiatrycznych, domów pomocy społecznej, młodzieżowych ośrodków wychowawczych, zakładów poprawczych itd., itd., wszystkich miejsc, w których osoba bez własnej woli pozbawiana jest wolności. Otrzymujemy także bardzo wiele skarg od osób pozbawionych wolności, w szczególności od osób osadzonych. I to jest dla nas wielkie wyzwanie, jak łączyć działania na rzecz prewencji, polegające na bieżącym monitorowaniu sytuacji w tych miejscach, z działaniami polegającymi na odpowiadaniu za poszczególne skargi. W 2017 r. przedstawiciele Krajowego Mechanizmu Prewencji przeprowadzili łącznie prawie 100 wizytacji, z których wyciągnęli określone wnioski i przedstawili je organom władzy.

    Chciałbym podkreślić, że wciąż mamy sporo problemów: przeludnienie w więzieniach, sytuacja osób z niepełnosprawnościami, niskie standardy opieki zdrowotnej. To są te, powiedziałbym, najważniejsze problemy dotyczące samych więzień.

    Jak mówię o przeludnieniu w więzieniach, to nie mówię tylko i wyłącznie o tym, że nie respektujemy normy, która jest nam od lat proponowana i rekomendowana przez komitet Rady Europy do spraw przeciwdziałania torturom, nieludzkiemu i poniżającemu traktowaniu, a która mówi, że powinniśmy mieć 4 m2 na jednego więźnia, ale mówię także o tym, że w Polsce wciąż są więzienia, w których w celi przebywa ponad 10 osób. Proszę sobie wyobrazić, że ponad 10 osób – a byłem w takich celach 13-, 14-, 15-osobowych – mieszka cały czas ze sobą w wielkim pomieszczeniu, bo to jest 50–60 m2. Tych kilkanaście osób przez 23 godziny na dobę przebywa razem ze sobą. To nie jest standard, który powinniśmy dopuszczać w państwie członkowskim Unii Europejskiej, państwie, które mieni się jako to, które przestrzega tak podstawowych praw. Tak więc wydaje mi się, że chociażby ograniczenie istnienia cel 10-osobowych powinno być niezwykle istotnym postulatem.

    Ale skoro mówimy o niskich standardach opieki zdrowotnej, to chciałbym wspomnieć, że w 2017 r. dokładnie zbadaliśmy sprawę śmierci pani Agnieszki Pysz, która zmarła w areszcie śledczym w Warszawie w wyniku nieudzielenia pomocy medycznej. Nasze zbadanie sprawy doprowadziło do tego, że zajęła się tym nawet Komisja Sprawiedliwości i Praw Człowieka Sejmu Rzeczpospolitej Polskiej, a pan minister Patryk Jaki na forum komisji przepraszał matkę pani Agnieszki Pysz za to, co jej się stało. To są takie historie, które niezwykle uruchamiają naszą wyobraźnię, które pokazują, że każde zaniedbanie, jeżeli chodzi o przestrzeganie standardów, może prowadzić do wielkich tragedii, tragedii, których można było uniknąć, gdybyśmy tylko lepiej o te kwestie zadbali.

    Zupełnie osobnym problemem związanym z kwestiami, na które się skarżą osoby, jest funkcjonowanie Krajowego Ośrodka Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym w Gostyninie.

    Problem ten jest znany szanownym państwu, ponieważ wielokrotnie zajmowała się tym Komisja Praw Człowieka, Praworządności i Petycji Senatu Rzeczypospolitej, pojawia się też coraz więcej artykułów prasowych na ten temat. Szanowne Panie i Panowie Senatorowie, naprawdę musimy sobie z tym problemem poradzić. Jesteśmy w stanie doprowadzić do tego, że… Jeżeli już taki ośrodek musi w Polsce istnieć, to powinien funkcjonować tak, jak chociażby ośrodek niemiecki w Rosdorfie, i powinien być opatrzony odpowiednimi regulacjami prawnymi na poziomie ustawy, a nie na poziomie zarządzeń wewnętrznych dyrektora ośrodka w Gostyninie.

    Chciałbym podkreślić, że w 2017 r. Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur przygotował obszerny materiał będący analizą prawomocnych orzeczeń sądowych za stosowanie tortur w latach 2008–2015, które związane były z wymierzeniem kary pozbawienia wolności funkcjonariuszom publicznym za stosowanie tortur. W tym czasie, w ciągu tych 8 lat skazano 33 funkcjonariuszy Policji w 22 sprawach karnych. Jeżeli mówię o torturach, to mówię naprawdę o torturach. Nie mówię o sytuacji, kiedy funkcjonariusz przekracza granicę stosowania środków przymusu bezpośredniego, np. w czasie demonstracji czy w czasie zatrzymania danej osoby, ale mówię o sytuacji, kiedy funkcjonariusze Policji gdzieś w izolacji, w pomieszczeniach zamkniętych stosują przemoc w stosunku do osób pozbawionych wolności, upokarzają je, zmuszają je do zeznań i stosują metody, których nie można określić inaczej, jak tortury. Tak jak powiedziałem, w ciągu tych 8 lat skazano 33 funkcjonariuszy Policji. Uważam, że skoro żyjemy w państwie, w którym mówi się o tym, że mamy być pomni czasów, kiedy prawa człowieka były w naszej ojczyźnie łamane, i dlatego ustanawiamy katalog praw i wolności obywatelskich, dlatego ustanawiamy bezwzględny zakaz tortur, to musimy faktycznie dbać o to, żeby wyeliminować stosowanie tortur w Polsce.

    Efektem badań mojego zespołu było duże wystąpienie do ministra sprawiedliwości, wskazujące, co należałoby zrobić, aby ten problem naprawić. I to są stosunkowo proste rzeczy: stała obecność adwokatów na posterunkach Policji; stały monitoring tego, co się dzieje na posterunkach, w tym także monitoring tych miejsc, które mogą nie być temu monitoringowi poddane; rzetelny nadzór nad tym, co się dzieje z materiałami z monitoringu. Chciałbym podkreślić, że nie dostałem odpowiedzi od ministra sprawiedliwości. Apelowałem nawet do premiera, aby zmotywował ministra sprawiedliwości, ale odpowiedzi wciąż się nie doczekałem. Chciałbym powiedzieć jedno: jak mamy walczyć z torturami, skoro Ministerstwo Sprawiedliwości nie poczuwa się do przeprowadzenia zmian w zakresie funkcjonowania naszego państwa, nie poczuwa się do zmian legislacyjnych oraz nie poczuwa się do tego, aby ten problem naprawić? Chciałbym podkreślić jeszcze raz, że konstytucja, preambuła, nasze doświadczenia historyczne zobowiązują nas do tego, aby Polska była państwem całkowicie wolnym od tortur.

    Szanowne Panie i Szanowni Panowie Senatorowie!

    W ostatnich latach na rzecznika praw obywatelskich sukcesywnie nakładane są nowe zadania: realizacja mandatu Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur

    To jest  realizowanie tego mandatu od 10 lat; realizacja zasady równego traktowania, czyli przepisów antydyskryminacyjnych, które Polska wdrożyła w wyniku implementacji dyrektyw unijnych; monitorowanie wdrożenia konwencji o prawach osób z niepełnosprawnościami; a także monitorowanie niewłaściwych działań Policji i innych służb, monitorowanie sytuacji funkcjonariuszy. Jak się spojrzy na to z perspektywy, to wszystko to następowało w zasadzie bez przyznania wystarczających, dodatkowych środków finansowych. I moja poprzedniczka, i ja wielokrotnie powtarzaliśmy, że realizacja tego mandatu jest niezwykle utrudniona. W zasadzie to, że my staramy się wykonywać naszą pracę maksymalnie rzetelnie bez tych środków finansowych, zawdzięczam mojemu wspaniałemu zespołowi, moim wspaniałym dyrektorom, dyrektorkom, zastępcom, zastępczyniom, dyrekcji generalnej, którzy są tutaj ze mną, a którzy mają tę siłę, żeby motywować pracowników do ciężkiej pracy. Chciałbym im za to bardzo serdecznie podziękować. (Oklaski)

    Szanowne Panie i Panowie Senatorowie

    Rzecznik ma nowe zadania, to przyznanie kompetencji do składania skargi nadzwyczajnej.

    Skarga nadzwyczajna była przedmiotem dyskusji na forum tej izby wielokrotnie. Ale chciałbym podkreślić, że po ostatniej zmianie legislacyjnej prawo do składania skargi nadzwyczajnej w odniesieniu do, można powiedzieć, historii z przeszłości, czyli z ostatnich 20 lat, ma prokurator generalny oraz rzecznik praw obywatelskich. Jak do tej pory – a sprawdzałem statystyki na 22 listopada – wpłynęło do nas 2407 wniosków o wniesienie skargi nadzwyczajnej.

    Podkreślam: 2407 wniosków.

    Każdy z tych wniosków oznacza, że musimy zapoznać się z nimi, przeczytać dokładnie dokumenty, częstokroć ściągnąć akta i odpowiedzieć. To jest wielki wysiłek. To nie jest tak, że można w 5 minut odpowiedzieć obywatelom, że skargi nadzwyczajnej nie wniesiemy. Każdy ten wniosek wymaga wielkiego zaangażowania. I tu podkreślam, że rozpatrzenie wniosków w sposób rzetelny i odpowiedzialny, w rozsądnym terminie, przekracza obecne możliwości kadrowe i finansowe Biura Rzecznika Praw Obywatelskich. Uchwalając te zmiany, pominięto aspekt ekonomiczny, pomimo tego, że apelowałem, także na forum tej izby, o to, aby przyznać dodatkowe środki finansowe na rozpatrywanie skarg nadzwyczajnych.

    Apelowałem do premiera o przesunięcie środków w budżecie rzecznika bądź o przyznanie na ten cel środków z rezerwy budżetowej.

    Nie uzyskałem pozytywnej odpowiedzi.

    Złożyłem wniosek o odpowiedni budżet na przyszły rok, ale – sądząc po doświadczeniach z tego tygodnia i debacie, która przebiegała na forum Komisji Finansów Publicznych – nie jestem przekonany, czy faktycznie uda się to wywalczyć.

    A chciałbym podkreślić, że to jest niezwykle ważne. Powierzanie dodatkowych obowiązków bez odpowiedniego finansowania niestety powoduje, że relacja między obywatelem a biurem rzecznika może być zakłócona, ale to także jest kwestia budowania ogólnego zaufania do funkcjonowania państwa.

    Mimo wszystko chciałbym się odnieść do samej instytucji skargi nadzwyczajnej.

    Zdaję sobie sprawę z wątpliwości konstytucyjnych dotyczących tej instytucji, z tego, że stwarza ona możliwość podważania prawomocnych orzeczeń i że ten okres 20 lat jest niezwykle długi. Sam wyrażałem te wątpliwości. Jednakże będąc urzędnikiem państwowym, odpowiedzialnym w stosunku do obywateli, nie mogę uznać, że instytucji tej nie będę stosował. Dlatego jak do tej pory skierowałem dwie skargi nadzwyczajne w sprawach dotyczących prawa spadkowego, w sprawach, w których, można powiedzieć, ta skarga może spełnić swoją oryginalną funkcję, czyli może stanowić wentyl bezpieczeństwa, który powinien mieć zastosowanie w absolutnie wyjątkowych przypadkach. I liczę, że w przyszłości skarga nadzwyczajna będzie stosowana tylko i wyłącznie w tego typu sprawach, tj. w takich, w których w inny sposób nie można naprawić sytuacji życiowej obywateli.

    Szanowni Państwo,

    Na koniec mojego wystąpienia chciałbym podzielić się refleksją na temat tego, dlaczego ludzie skarżą się do Rzecznika Praw Obywatelskich.

    Skarżą się, bo są różne problemy w naszym państwie, stare i nowe.

    Skarżą się, bo są pokrzywdzeni przez organy państwa lub też dyskryminowani w życiu społecznym czy gospodarczym.

    Dla każdego człowieka jego indywidualna krzywda jest najważniejsza – możemy być mobingowanym pracownikiem; emerytem, którego dotknęła ustawa represyjna z 16 grudnia 2016 r., przez co stracił on dużą część uprawnień emerytalnych; rolnikiem, który został pozbawiony ojcowizny w wyniku działania specustawy drogowej; ojcem, który nie ma kontaktu z własnymi dziećmi; przedsiębiorcą spierającym się z urzędem skarbowym; mieszkańcem, któremu niedaleko od domu wybudowano fabrykę akumulatorów. Każda historia jest inna i nie można jednej przedkładać nad drugą, dokonywać ich ważenia, bo każdy z tych obywateli zasługuje na wysłuchanie i reakcję. I każdy zasługuje na ochronę konstytucyjną jego praw i wolności.

    Ale chciałbym podkreślić, że rolą Rzecznika Praw Obywatelskich nie jest potakiwanie obywatelom i mówienie każdemu, że faktycznie każdego obywatela, który zwrócił się do rzecznika, spotkała krzywda. Bo czym innym jest nasze subiektywne poczucie, że zostaliśmy pokrzywdzeni, a czym innym jest ocena dokonywana w świetle konstytucji i standardów praw człowieka wynikających z ratyfikowanych umów międzynarodowych.

    Rzecznik ma za zadanie nie tylko pomagać, ale także musi to robić profesjonalnie. Do tego musi mieć świetnych fachowców – a tym akurat, jak powiedziałem, mogę się poszczycić. Ale aby pomagać, rzecznik musi także działać w ekosystemie demokratycznego państwa prawnego.

    Bo jeśli następuje erozja i rozchwianie tradycyjnych instytucji państwa demokratycznego, to staje się to trudniejsze. Dzieje się tak, jeśli zawodzi dialog w stanowieniu prawa, jeśli zawodzą konsultacje społeczne albo ich nie ma, jeśli nie szuka się kompromisowych rozwiązań, jeśli brakuje współpracy między konstytucyjnymi organami państwa.

    Nie można mieć gwarancji demokratycznego państwa prawnego oraz przestrzegania praw i wolności jednostek, jeśli zawodzą mechanizmy ochrony praw i wolności, a są nimi niezależne sądy oraz niezależny Trybunał Konstytucyjny. Bez niezależnych instytucji, szczególnie sądów, obywatel jest skazany na arbitralność władzy, a jego prawa mogą nie być przestrzegane.

    Chciałbym powiedzieć, że jako Rzecznik będę robił wszystko, co w mojej mocy, aby obywatelom pomagać, będę szukał rozwiązań.

    Jeśli uda się pomóc kolejnej osobie, kolejnej grupie wykluczonej, to jest to warte każdego wysiłku.

    Będę domagał się także, konsekwentnie i stanowczo, respektowania ich praw obywatelskich, bo przestrzeganie praw obywatelskich jest obowiązkiem każdego organu państwa, a moją rolą jest o to się upominać, to przypominać i o to zabiegać.

    I nie ma to nic wspólnego – chciałbym to podkreślić – z polityką. Jest to po prostu moje świadectwo rzetelnego wykonywania zadania, które zostało mi powierzone przez Sejm i Senat w połowie 2015 r.

    Dziękuję za uwagę.(Oklaski)

    Odpowiedź RPO na wystąpienia senatorów

    Dokładamy maksymalnych starań i staramy się działać z maksymalnie dobrą wiarą i maksymalnym poszanowaniem Konstytucji, aby jak najlepiej w trudnych warunkach realizować mandat Rzecznika Praw Obywatelskich, a tym mandatem jest stanie na straży praw i wolności określonych w konstytucji oraz w ratyfikowanych umowach międzynarodowych.

    Jak słuchałem wystąpień, uznałem, że jednak chciałbym kilka rzeczy skomentować.

    Zgromadzenia cykliczne

    Pierwsza sprawa to zgromadzenia cykliczne.

    To jest faktycznie innowacja. To jest innowacyjna instytucja, ponieważ w świecie państw demokratycznych nie jest znane rezerwowanie na przyszłość miejsca na demonstracje i jednoczesne zakazywanie organizowania kontrmanifestacji. Tak po prostu nie można czynić i jest to sprzeczne z podstawowymi standardami praw i wolności, które dotyczą wolności zgromadzeń, co było sygnalizowane przez wiele osób na różnych etapach procesu legislacyjnego. I możemy się cieszyć, że już tych, można powiedzieć, zgromadzeń cyklicznych, które są organizowane, jest mniej, ale wciąż jednak się zdarzają, chociażby Marsz Niepodległości korzystał z tego statusu, co powodowało różne wątpliwości prawne.

    Prawa osób głuchych

    Mamy w ogóle w Biurze Rzecznika cały zespół, zespół, który się zajmuje problematyką osób głuchych. W skrócie i tak bardzo szybko powiem o 3 tematach.

    • Pierwsza sprawa. Administracja wciąż nie jest dostosowana, bo z jednej strony mamy ustawę o języku migowym, ale później jej realizacja w praktyce, w szczególności dostępność tłumaczeń, dostępność wideotłumaczy, jest na niewystarczającym poziomie. Pamiętam, że jak byłem w Człuchowie, to jedna pani nam opowiadała, że czasami za własne, prywatne pieniądze po prostu zamawia tłumacza, żeby przyjechał, bo już nie chce się bawić w te wszystkie rozliczenia, byleby tylko, jak osoba głucha się pojawi, jak najlepiej jej pomóc. Tak że kwestia w ogóle faktycznego funkcjonowania administracji to jest jeden problem.
    • Drugi problem jest związany z audiotranskrypcją w kinach, w programach telewizyjnych. Ale chciałbym państwu właśnie przy okazji zgłosić problem z Wrocławia. Bo jak byłem we Wrocławiu, to jedna działaczka, bodajże Fundacji „Katarynka”, jeżeli mnie pamięć nie myli, zgłosiła, że była absolutnie oburzona, i środowisko osób głuchych było absolutnie oburzone, tym, że wszystkie programy związane z rocznicą niepodległości nie były opatrzone audiotranskrypcją, i że to jest właśnie taki najbardziej dobitny przykład, jak można wykluczyć. Organizuje się obchody, przeznacza się określone środki finansowe i nie ma audiotranskrypcji. Przyznam szczerze, że jeszcze nie zdążyłem napisać oficjalnej interwencji w tym zakresie, ale dzielę się tym, co zostało mi przekazane. Tak że myślę, że o tym warto pamiętać.
    • Trzecia sprawa, która mnie szczególnie interesuje, bo ona jest trudna do zrozumienia i ujęcia bezpośrednio, a dotyczy może nie sporej, ale pewnej grupy osób, to problem dzieci CODA, czyli dzieci słyszących, ale żyjących w rodzinach osób niesłyszących. One w związku z tym stają się w młodym wieku takimi, można powiedzieć, naturalnymi tłumaczami swoich rodziców, co powoduje bardzo poważne konsekwencje dla ich rozwoju emocjonalnego, rozwoju psychicznego, takie nadmierne obciążenie odpowiedzialnością, przyspieszone dorastanie. I w tym zakresie skierowałem wystąpienie do pani minister edukacji narodowej, która obiecała, że uwrażliwi pedagogów szkolnych na ten problem. Ale warto pamiętać o tym, że takie dzieci też są u nas i że potrzebują one wsparcia. Dziękuję.

    Mowa nienawiści

    Nigdy bym nie powiedział, że polskie społeczeństwo jest z założenia nietolerancyjne. Nigdy bym nie powiedział, że, powiedzmy, dominuje rasizm. Jedyne, o czym ja powiedziałem w moim wystąpieniu, to jest to, że… Powiedziałem o bardzo konkretnych sprawach, które trafiają do biura rzecznika, którymi się zajmuję, które mogą dotyczyć chociażby przestępstw z nienawiści.

    Chciałbym podkreślić, że pobicia – szczególnie pobicia, bo one mi najbardziej leżą na sercu – zdarzają się przez to, że tolerujemy czy przyzwalamy na mowę nienawiści. To są niezwykle dramatyczne historie. To są historie, które dla mnie są nie do zrozumienia, jeśli się weźmie pod uwagę naszą historię, nasze tradycje, naszą tradycję szlachecką tolerancji religijnej i to, że Polska zawsze była czy przez wiele wieków była państwem różnorodności kulturowej oraz narodowościowej.

    I teraz, jeżeli spojrzelibyśmy do raportu á propos konkretnych spraw, to w 2017 r. my sami zarejestrowaliśmy 100 różnych spraw, które dotyczyły aktów przemocy i mowy nienawiści, motywowanych przynależnością narodowo-etniczną bądź rasową czy wyznawaną religią. Czyli to są te sprawy, o których się dowiedzieliśmy, które podjęliśmy, z którymi się do nas zwróciły osoby bądź organizacje pozarządowe. Gdybyśmy spojrzeli do raportu, który odnosi się do art. 32 konstytucji mówiącego o zakazie dyskryminacji, to przeczytamy tam, że interweniowałem w sprawie: napaści na obywatela Bangladeszu w Legnicy, pobicia Saudyjczyka w Zakopanem, pobicia hinduskiego studenta w Poznaniu, pobicia obywatela Ukrainy w Warszawie, napaści na izraelskich sportowców w hotelu w Sochocinie, pobicia Czeczenki na warszawskiej Woli, znieważenia i naruszenia nietykalności cielesnej obywatela Ukrainy w Opolu i napaści kilkudziesięcioosobowej grupy na cudzoziemców przebywających w jednym z wrocławskich barów z kebabem. Prawda? To jest przykład kilku bardzo konkretnych spraw, które…

    (Senator Jerzy Czerwiński: Osiem.)

    Ale to…

    (Senator Jerzy Czerwiński: Osiem.)

    Jeżeli, Panie Senatorze, 8 spraw to jest mało…

    (Rozmowy na sali)

    Jeżeli chodzi o pobicie, to my się chyba różnimy oceną, bo dla mnie to jest bardzo dużo. Tak? To znaczy, dla mnie każda sytuacja, kiedy kogoś bije się z powodu pochodzenia rasowego i etnicznego, to jest powód do wstydu. Wstydu, że to się w ogóle w Polsce dzieje. I nie jestem w stanie tego zrozumieć. Ja muszę to dokumentować, muszę to wyjaśniać, muszę badać, czy te osoby mają… czy odpowiednio reaguje policja, czy odpowiednio reaguje prokurator i sąd. Co więcej, w przypadku każdej z tych spraw my staramy się też do tych osób dotrzeć, porozmawiać z nimi, zastanowić się, jak moglibyśmy pomóc w danej sytuacji. I uważam, że to jest bardzo przykre, że aż takie historie się w Polsce dzieją.

    Ale znowu chciałbym podkreślić: ja z tego nie będę wyciągał takich wniosków. I nie podałem w swoim przemówieniu takiego wniosku, który pan senator mógłby mi wskazać. Ja tylko mówię o pewnej liczbie spraw, które się pojawiają.

    Dyskryminacja

    Jeśli zaś chodzi o sytuacje dyskryminacyjne, to pamiętajmy o tym, że te sytuacje są przeróżne. To nie są tylko i wyłącznie tego typu historie. Występuje np. taki problem, który jest dyskutowany w Polsce, jak dyskryminacja w dostępie do różnych dóbr i usług. Tak? I znowu zdarzają się takie sytuacje, że np. jest osoba, która się porusza na wózku, i odmawia się jej wstępu do klubu na koncert, chociaż lokal był dostępny dla osób z niepełnosprawnościami, albo odmawia się osobie ubogiej obsługi, albo są osoby niewidome czy osoby korzystające z psa przewodnika, którym odmawia się korzystania z różnych usług. To też są sprawy, którymi się zajmujemy.

    Ja myślę, że jeśli chodzi o sprawy dyskryminacyjne, to problemem jest nie tyle liczba spraw, ile kwestia tego, czy ludzie mają świadomość, że mają instrumenty prawne, za pomocą których mogą sobie sami pomóc; czy znowu występuje takie zjawisko, że się obawiają, jaka będzie konsekwencja zgłoszenia danej sprawy i czy faktycznie ktoś im będzie w stanie skutecznie pomóc. I to jest, myślę, jeden z większych problemów dotyczących praw osób homoseksualnych. To znaczy, one często nie raportują spraw indywidualnych, bo boją się, że konsekwencją tego będzie po prostu ujawnienie ich tożsamości, ich orientacji, a nie chcą czy nie mogą sobie na to pozwolić. Ale to nie znaczy, że te problemy nie występują, bo występują. Ja jestem w stałym kontakcie z organizacjami, które zajmują się pomocą takim osobom, ale także z niektórymi osobami, które niekoniecznie chciały mówić o swoich indywidualnych problemach.

    Prawa lokatorów. Reprywatyzacja

    Ustawa jest potrzebna, żeby zakończyć pewien etap polskiej historii, żeby te roszczenia spisać, rozliczyć, określić termin, do którego roszczenia można by zgłaszać, a także stworzyć mechanizm kompensaty, który z jednej strony dawałby poczucie satysfakcji osobom, które zostałyby objęte ustawą, a z drugiej strony byłby, można powiedzieć, impulsem rozwojowym polegającym na tym, że niektóre grunty mające nieuregulowaną sytuację mogłyby się jakby rozwijać, mogłyby być przedmiotem obrotu. Dodatkowo rozkładałoby to ciężar na przyszłe lata. Zaraz powiem, co mam na myśli.

    Utrzymywanie stanu, w którym nie mamy ustawy, powoduje przerzucenie ciężaru odpowiedzialności na sądy. Sądy muszą się posługiwać zasadami ogólnymi i mogą przy okazji popełniać błędy. Te błędy po czasie… Nawet jeśli sądy działają w dobrej wierze, to później ich orzeczenia mogą być oceniane w różny sposób. Sądy mogą być wręcz za to niezwykle krytykowane.

    Wczoraj nawet mieliśmy w Biurze Rzecznika pewną debatę, w której uczestniczyła pani profesor Ewa Łętowska. Sformułowała ona taki pogląd, że sądy w ostatnich latach dawały się być może nadmiernie uwieść pełnomocnikom procesowym i trochę za bardzo przyjmowały niektóre przedstawiane argumenty. To niebezpieczeństwo cały czas istnieje. To pogłębia stan nie tylko niepewności prawnej, ale też nierównowagi, bo niektóre grupy czy niektóre instytucje w pełni, można powiedzieć, skorzystały z procesu reprywatyzacji, a niektórzy muszą dociekliwie dochodzić uprawnień przed sądami.

    Podam państwu przykład. Uczestniczyliśmy jako biuro w bardzo poważnej sprawie, którą prowadziła pani dyrektor Dołowska z biura rzecznika. Sprawa dotyczyła reprywatyzacji w Michałowicach pod Warszawą, gdzie zostały zgłoszone roszczenia jednej z rodzin. Rodzina rościła sobie tytuły do gruntów i na podstawie decyzji ministra rolnictwa próbowała je odzyskać. Rzecz dotyczyła interesów 1 tysiąca 500 mieszkańców Michałowic. Szczęśliwie NSA, można powiedzieć, powstrzymał roszczenia reprywatyzacyjne i ci mieszkańcy mogą czuć się bezpiecznie. Ja mogę się cieszyć, że mogłem pomóc i w tym uczestniczyć. Aczkolwiek tak zupełnie na marginesie muszę państwu powiedzieć, że wysłanie do sądu 1 tysiąca 500 odpisów skargi kasacyjnej to jest duży wysiłek organizacyjny. Kosztowało nas kilka ładnych tygodni pracy, żeby to przygotować. Ale to na marginesie. Ta sprawa pokazuje problem, z którym mamy tutaj do czynienia, pokazuje niepewność w zakresie interesów mieszkańców, osób, które w międzyczasie nabyły tytuły własności.

    Myślę, że warto w tym kontekście wspomnieć o komisji weryfikacyjnej. Ja przedstawiałem dość krytyczne stanowisko, jeśli chodzi o komisję weryfikacyjną. Główny argument był taki, że w tym kształcie ona nie byłaby w stanie dokonać przeglądów wszystkich nieruchomości w Warszawie. Po jakimś czasie mogę w sumie powiedzieć, że faktycznie tak się nie stało, że sprawy pewnej części nieruchomości zostały jedynie przejrzane.

    Jeśli chodzi o przyszłość, to myślę, że musimy po prostu skorzystać z naszych własnych, krajowych rozwiązań, mianowicie z ustawy, która dotyczy mienia zabużańskiego. W kontekście mienia zabużańskiego wprowadzono zasadę spisania wszystkich roszczeń do określonego momentu i wypłacono 20% wartości. Można powiedzieć, że rozliczenie tego wszystkiego było domknięciem sytuacji.

    Oczywiście w kontekście reprywatyzacji byłoby znacznie trudniej tak z dnia na dzień wypłacić w gotówce 20%. Moim zdaniem, pewnym rozwiązaniem mogłoby być wyemitowanie albo obligacji Skarbu Państwa, albo jakichś bonów, które byłyby do zrealizowania. Od razu byłyby one w obrocie, ale byłyby realizowane przez państwo sukcesywnie przez kolejne, najbliższe, powiedzmy, 15–20 lat, tak żeby nie obciążać jakąś wielką kwotą budżetu na kolejny rok, tylko rozłożyć to na kolejne lata. No, po prostu to trzeba w którymś momencie w Polsce zrobić, oby jak najszybciej.

    Chciałbym podkreślić, że w biurze rzecznika w Zespole Prawa Cywilnego, którym kieruje pani dyrektor Dołowska, pracuje 20 osób, które zajmują się całą problematyką prawa cywilnego. Prawem mieszkaniowym, w tym także różnymi problemami związanymi z reprywatyzacją w Warszawie, zajmuje się kilka osób i mogę pana senatora zapewnić, że staramy się na bieżąco zajmować tymi sprawami i odpowiadać na te wszystkie skargi, podejmować działania w relacjach z miastem stołecznym Warszawa, tak aby sytuacje osób, których lokale objęte są reprywatyzacją i których dotyczą inne problemy mieszkaniowe, rozwiązywać.

    Ośrodek w Gostyninie

    Bo założenie było takie, że ośrodek w Gostyninie i cała konstrukcja ustawy są po to, aby stworzyć możliwość dalszej terapii, także dalszego odizolowania osób skazanych na karę śmierci, która następnie została zamieniona na karę 25 lat pozbawienia wolności. Ale praktyka poszła w zupełnie innym kierunku, właśnie w tym kierunku, którego się obawialiśmy, a mianowicie w takim, że kiedy teraz dochodzi do zakończenia kary osoby, która została skazana za przestępstwo o podłożu seksualnym, to dyrektorzy zakładów mają pewną obawę przed zwalnianiem takich osób z zakładu i podejmują działania, które następnie skutkują tym, że osoby te dostają orzeczenie o izolacji prewencyjnej i trafiają do Gostynina. W związku z tym obecnie Gostynin, można powiedzieć, pęka w szwach, tak? Wszystkie 54 miejsca są wypełnione. W zasadzie należałoby oddać pewnie kolejne pawilony. Miejsce, które miało być czymś w rodzaju schroniska, ośrodka terapeutycznego, staje się de facto więzieniem. Są łóżka piętrowe i naprawdę nie przypomina to w żaden sposób tego standardu, jaki powinien być, porównując go chociażby ze standardem w Rosdorfie w Niemczech.

    Pomoc prawna, prawa „frankowiczów”

    Podstawowy problem z bezradnością obywateli jest taki, że oni często nie wiedzą nawet, jakie mają możliwości działania w warunkach naszego państwa.

    Podam taki przykład. My dość intensywnie zajęliśmy się problemem tzw. kredytów frankowych. Wiemy, że jest to temat budzący zainteresowanie obywateli, i stwierdziliśmy, że naszą rolą, razem z panią Aleksandrą Wiktorow, Rzecznikiem Finansowym, jest udzielenie obywatelom przynajmniej podstawowej informacji, co mogą z tymi kredytami zrobić. Zorganizowaliśmy spotkania w 16 miastach, to były spotkania informacyjne, w każdym ze spotkań uczestniczyło 200–300 osób. I okazało się, że zdecydowana większość obywateli w ogóle nie wiedziała o istnieniu Rzecznika Finansowego, o tym, jak wygląda procedura reklamacyjna i jak sobie z tym kredytem radzić. Myślę, że w Polsce sytuacja jest taka, że często budujemy różne instytucje, tworzymy różne rozwiązania, ale później niekoniecznie się zastanawiamy, czy to w praktyce działa, czy obywatele mają faktyczny, rzeczywisty dostęp do pomocy prawnej, do rzeczywiście fachowej porady.

    Z tym jest związany m.in. drugi problem, podobny: w każdym powiecie są rzecznicy konsumentów, ale, jak się okazuje, w Poznaniu rzecznik konsumenta zatrudnia ponad 10 osób, ma całe biuro i aktywnie działa na rzecz praw konsumenta, a w niektórych miastach rzecznik konsumenta jest zatrudniony na pół etatu i siłą rzeczy nie jest w stanie skutecznie pomóc, nie jest w stanie nawet odpowiednio się przygotować. I jak trafia do niego, przykładowo, emeryt, który kupił garnki za 5 tysięcy zł, to taki rzecznik nawet nie ma wystarczających, powiedziałbym, mocy przerobowych na poziomie lokalnym, żeby mu pomóc. I z tego się tworzą kolejne problemy. Zdarza się też tak, że ludzie trafiają do adwokatów, radców prawnych, którzy popełniają błędy, którzy nie zawsze są rzetelni, którzy nie są w stanie odpowiednio pomóc. I później czasami jeden błąd przesądza o całym losie danego człowieka.

    Wreszcie… Myślę, że to jest też doświadczenie państwa senatorów, że do państwa pewnie trafiają osoby… może nawet nie tyle roszczeniowe, ile osoby, które przeszły przez wszystkie instancje… Później państwo nawet do nas piszą, żebyśmy komuś pomogli. A my przeglądamy całą dokumentację i widzimy, że błędy zostały popełnione dawno temu i w zasadzie nie można już pomóc. Bo system prawny funkcjonuje tak, a nie inaczej, i jeżeli ktoś w odpowiednim momencie nie wykorzystał odpowiednich środków zaskarżenia, to nie można tej sytuacji po latach przywrócić, nawet jeżeli mamy poczucie niesprawiedliwości. Wtedy nawet państwu możemy odpowiedzieć, że się czymś nie zajmiemy, i jest pretensja do nas, że rzecznik nie jest w stanie się sprawą zająć. Tak że, powiedziałbym, to wszystko w zależności od sytuacji… różnie to wygląda.

    Niemniej jednak ja wychodzę z założenia, że długofalowo musimy działać na rzecz wzmocnienia obywateli, że potrzebne jest takie faktyczne myślenie, jak im pomóc. Ale nie tylko na takiej zasadzie, żeby dać pomoc, ale tak, żeby ta pomoc była skuteczna. Czyli, przykładowo, jak mówię o tych rzecznikach konsumentów, to nie chodzi tylko o to, żeby te stanowiska stworzyć, ale o to, żeby ich odpowiednio wyposażyć, dokształcić i spowodować, że oni faktycznie będą odpowiednio działali.

    Pracownicy cudzoziemscy

    Przede wszystkim problem dotyczy oczywiście głównie Ukraińców, którzy pracują w Polsce i których jest ok. 2 milionów. To jest, wydaje się, w ogóle największa od 70 lat migracja zarobkowa w Polsce. To jest zjawisko, które należy rozpatrywać nie tylko pod kątem prawnym, ale także jako zjawisko społeczne, które trwale zmienia oblicze naszego państwa i wymaga również szczególnej odpowiedzialności ze strony organów władzy publicznej. Udało mi się nawiązać dość dobry dialog ze związkiem zawodowym Ukraińców, który działa na terytorium Polski. Także w tym roku organizowaliśmy konferencję, która była poświęcona, powiedziałbym, 3 aspektom: po pierwsze, mowie nienawiści w stosunku do Ukraińców, po drugie, właśnie prawom pracowniczym, po trzecie, kwestiom historycznym. Na pewno warto pamiętać o tym, i to była jedna z konkluzji tej konferencji, że ta ogólna atmosfera dotycząca rozliczeń historycznych oraz jednak pojawiające się przejawy mowy nienawiści mają wpływ, można powiedzieć, na samopoczucie Ukraińców, którzy w Polsce pracują.

    Jeśli chodzi już o same prawa migrantów, to wyróżniłbym tutaj dwie kwestie.

    • Pierwsza to jest taka, czy ten jeden związek zawodowy, który nawet współpracuje z Państwową Inspekcją Pracy, jest wystarczający, żeby te prawa migrantów zabezpieczyć, tym bardziej że jest to ta grupa, która jest szczególnie narażona na nieznajomość przepisów, procedur i wykorzystywanie. Nawet była historia osoby, która zachorowała w zakładzie pracy – chyba w okolicach Poznania, w Szamotułach to było, o ile się nie mylę – i która przez pracodawcę została po prostu odwieziona na przystanek PKS, której nie zapewniono odpowiedniego wsparcia. Uważam, że remedium jest po prostu wzmocnienie Państwowej Inspekcji Pracy, spojrzenie naprawdę takie dogłębne, czy Państwowa Inspekcja Pracy w tej sytuacji ma wystarczające środki, czy dobrze działają infolinie, czy jest wystarczająca liczba osób władających językiem ukraińskim, które byłyby w stanie pomóc, i czy ta cała struktura jest dostosowana do potrzeb.
    • Ale, Szanowni Państwo, jak niedawno byłem w Norwegii, to, proszę sobie wyobrazić, zwrócono mi uwagę… Dla nich Polska z ostatnich lat kojarzyła się z jednej strony z kryzysem praworządności, a z drugiej strony z tym, co się zdarzyło w Stoczni Gdańskiej, w której pracownicy z Korei Północnej pracowali w ramach działalności podwykonawcy i, ich zdaniem, narażeni byli na pracę wręcz niewolniczą. I proszę zauważyć, że to jest niezwykle trudna sytuacja. Bo gdy jest przedsiębiorca, który mówi: okej, to ja wykonam część usługi i zatrudniam podwykonawcę, a ten podwykonawca sprowadza pracowników delegowanych z państw azjatyckich, to bardzo trudno jest później sprawdzić, co faktycznie z nimi się dzieje, jak ich prawa są przestrzegane i czy są przestrzegane.

    I znowu: co można zrobić w tej sytuacji? Powinna być aktywność Państwowej Inspekcji Pracy oraz prokuratury, tak? Inaczej nie da rady. Zrozumienie, że możemy mieć taki problem, że na terytorium Polski, państwa, które ma dziedzictwo „Solidarności” i szczególnej dbałości o prawa pracownicze, może dochodzić do takich sytuacji… Jak sobie to uświadomimy, to wtedy widzimy, co należałoby zrobić, jeśli chodzi o działanie Państwowej Inspekcji Pracy, i czy mechanizmy w tym zakresie są wystarczające.

    Zwalnianie z pracy pod pretekstem reorganizacji

    Druga kwestia, o której chciałbym powiedzieć, dotyczy celników, także pracowników Instytutu Europy Środkowo-Wschodniej.

    Ja wczoraj jeszcze zdążyłem wysłać wystąpienie w tej sprawie do marszałka Senatu, być może za późno. To jest problem, który jest szerszy. Mianowicie nie można mocą ustawy dokonywać automatycznego przerwania stosunku pracy pracowników. Nie można tego skrócić i powiedzieć: od teraz przerywamy stosunek pracy i na nowych zasadach to będzie się odbywało.

    Ale przecież, Szanowni Państwo, ta kwestia dotyczy nie tylko celników, bo… Tutaj patrzę na pana ministra Warchoła, który się pojawił. Ja pamiętam, że właśnie o tym dyskutowaliśmy w kontekście ustawy o Sądzie Najwyższym w lipcu 2017 r. Przecież taka sama regulacja dotyczyła pracowników Sądu Najwyższego, mianowicie chciano w ich przypadku przerwać stosunek pracy niezależnie od ich statusu, niezależnie od tego, czy np. wśród asystentów czy specjalistów w Biurze Studiów i Analiz były osoby, które mogły być objęte szczególną ochroną. To ustawodawcy w ogóle nie obchodziło, nikt na to nawet nie patrzył. I gdyby nie weto prezydenta akurat w tym przypadku, to tak by się właśnie stało. Akurat weto prezydenta pomogło w tym, że późniejsza nowelizacja ustawy o Sądzie Najwyższym, niezależnie od różnych innych wad, jednak tego przepisu nie zawierała. Nie można na mocy ustawy w taki sposób traktować pracowników, gdyż to podważa konstytucyjną ochronę pracy.

    RPO i Trybunał Konstytucyjny

    Kolejna kwestia: Trybunał Konstytucyjny, ten zarzut wycofywania wniosków i kwestia tego, że urzędnik nie powinien tak czynić.

    No, ale jeżeli ten urzędnik wcześniej ma, tak jak pan senator to powiedział, pełny skład, później skład jest zmieniany i jest to 5 osób, następnie zmiany są przeprowadzane w taki sposób, że nie można mieć zaufania do tego, że faktycznie ten skład będzie w pełni niezależny…

    Jeżeli składam wnioski o wyłączenie osób nieuprawnionych do orzekania i te wnioski nie są rozpoznawane, to nie mam innej opcji.

    Bo ja wolę, żeby sędziowie, chociażby Sąd Najwyższy, w toku swojego orzekania rozstrzygali problemy konstytucyjne, niż żeby to zostawiać w taki sposób, że Trybunał Konstytucyjny de facto będzie legitymizował stan, który godzi w podstawowe prawa i wolności obywatelskie.

    Moja rola jako Rzecznika to jest stanie na straży praw i wolności obywatelskich i to ode mnie zależy – to jest moja sfera niezawisłości – jakie ja instrumenty wykorzystam do tego: czy będę bardziej wierzył sądom powszechnym, Sądowi Najwyższemu, czy też będę raczej ryzykował, że Trybunał Konstytucyjny spowoduje stan trwałej niezgodności prawa ze standardami praw człowieka?

    Wolność mediow

    Pan minister Radziwiłł powiedział o mediach, powiedział, że ilu tu dziennikarzy, że wolność słowa.

    Ale ja pamiętam moje interwencje, które dotyczyły ograniczania wolności mediów i właśnie ich obecności na korytarzach Sejmu i Senatu, kiedy powstał plan, aby dziennikarzy przenieść, najlepiej do osobnego budynku, żeby tam oni się zajmowali kontaktami z politykami.

    (Głos z sali: Pamiętamy.)

    Przecież to był wielki spór. To był spór, który był efektem protestów po 16 grudnia 2016 r., spór dotyczący tego, żeby dziennikarzy wyprowadzić stąd, najlepiej gdzieś poza budynek Sejmu. I to, że oni tutaj są, Panie Ministrze, to jest efekt właśnie m.in. protestu dziennikarzy, ale także m.in. moich protestów, bo mówiłem, że tego typu sytuacja zagrażać będzie wolności słowa, wolności pozyskiwania informacji.

    Ja już nawet nie będę mówił o sytuacji w mediach publicznych, o licznych sprawach, o tym, że reprezentowaliśmy bądź wspieraliśmy dziennikarzy w procesach przed sądami, o sprawie Jerzego Sosnowskiego zwolnionego z Polskiego Radia, z Programu 3 i innych dziennikarzy, którzy pozawierali ugody w efekcie zwolnień z mediów publicznych. Ja już nawet nie będę mówił o tym, że nie jest wykonany wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 13 grudnia – symboliczna data – 2016 r., który dotyczył kompetencji Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Domagam się wykonania tego wyroku, domagam się uwzględnienia pluralizmu w mediach, ale niestety to nie trafia na podatny grunt.

    Tak że nie jest tak kolorowo i tak pięknie, jeżeli chodzi o standardy debaty, standardy wolności słowa w Polsce.

    Szanowni Państwo, bardzo dziękuję za te słowa. I powiem państwu na sam koniec, a żałuję, że tego nie słyszy pani pierwsza prezes, że…

    (Senator Robert Mamątow: Słyszy.)

    (Senator Jerzy Fedorowicz: Słyszy.)

    …dla mnie to jest największa nagroda, że mogę dzisiaj tutaj przed państwem występować, mogę występować po roku od tych dramatycznych wydarzeń w lipcu 2017 r. – i jeszcze raz chciałbym spojrzeć w oczy panu ministrowi Warchołowi, bo to pan minister Warchoł był m.in. za to odpowiedzialny – występować w momencie, kiedy pani pierwsza prezes Sądu Najwyższego może cały czas twierdzić, i być, bo cały czas nim jest, że jest pierwszym prezesem Sądu Najwyższego.

    To jest fundament ochrony praw i wolności, że Sąd Najwyższy pozostał niezależnym organem sądowniczym w Polsce. Dziękuję państwu. (Oklaski)

     

    Czy wideotłumacze języka migowego będą dostępni on-line? Rzecznik pisze do ZUS

    Data: 2018-10-30
    • Osoby niesłyszące wciąż skarżą się na brak odpowiedniego dostępu w urzędach do tłumaczy języka migowego 
    • Siedem lat po wejściu w życie ustawy o języku migowym organy administracji nadal w zbyt małym stopniu wywiązują się z obowiązków nałożonych tą ustawą
    • RPO jest za upowszechnieniem możliwości porozumienia się obywatela z tłumaczem języka migowego na odległość, za pomocą aplikacji elektronicznej
    • Rzecznik wystąpił do Prezes ZUS o zapewnienie tej usługi na stałe niesłyszącym interesantom w centrali oraz w oddziałach Zakładu

    Na spotkaniach regionalnych Rzecznika Praw Obywatelskich (np. w Wałczu, Ostrowcu Świętokrzyskim czy Suwałkach) przedstawiciele społeczności osób głuchych  sygnalizowali m.in. problem dostępu do tłumaczy języka migowego w urzędach.

    Prawo osób głuchych do posługiwania się swobodnie wybraną metodą komunikacji w kontaktach z organami administracji publicznej przewiduje ustawa z 19 sierpnia 2011 r. i innych formach komunikowania się. Zgodnie z jej zapisami, urzędy te są zobowiązane do zapewnienia osobom głuchym lub głuchoniewidomym dostępu do usług tłumacza języka migowego. Wybór odpowiedniej formy komunikacji należy do danej osoby. Musi ona zgłosić chęć skorzystania ze świadczenia ze wskazaniem wybranej metody komunikacji do danego urzędu  co najmniej na 3 dni robocze przedtem (z wyłączeniem sytuacji nagłych).

    Przeprowadzone w Biurze RPO badania stosowania tej ustawy po roku od jej wejścia w życie zawarto w raporcie pt. „Obsługa osób głuchych i głuchoniewidomych w urzędach administracji publicznej”. W przypadku osób głuchych 27 proc. urzędów nie wywiązywało się z obowiązków nałożonych na nie tą ustawą. W przypadku osób głuchoniewidomych odsetek ten wzrastał do 78 proc. Wyniki badań pokazały alarmująco niski stan wywiązywania się z nałożonych ustawą obowiązków przez organy administracji w stosunku do osób głuchych oraz marginalne realizowanie obowiązków w stosunku do osób głuchoniewidomych.

    Tymczasem państwo powinno zapewnić osobom głuchym i niedosłyszącym możliwość aktywnego korzystania z ich praw i komunikowania się również w niewerbalnym języku migowym. Jednym z możliwych i dostępnym powszechnie rozwiązań jest kontakt z tłumaczem języka migowego na odległość za pomocą aplikacji dostępnej drogą elektroniczną.

    Usługa ta polega na tłumaczeniu języka migowego na polski język mówiony przez tłumacza, który nie znajduje się fizycznie w urzędzie. Osoba „niemigająca” kieruje wypowiedź do tłumacza, który przekłada ją na język migowy, co osoba głucha widzi na ekranie telefonu lub komputera. Usługa jest dostępna za pomocą specjalnego urządzenia, ale do jej wdrożenia wystarczy komputer z kamerą i dostępem do  internetu. System działa też w drugą stronę – tłumacz widzi osobę głuchą i może przetłumaczyć jej wypowiedź na język werbalny.

    Tego rodzaju usługa jest coraz popularniejszym rozwiązaniem stosowanym przez organy administracji publicznej; korzysta z niej również Rzecznik Praw Obywatelskich w swoim Biurze.

    Dlatego Adam Bodnar zwrócił się do prezes ZUS Gertrudy Uścińskiej o rozważenie zobligowania centrali i oddziałów Zakładu do zapewnienia niesłyszącym interesantom możliwości porozumienia się za pośrednictwem tłumacza języka migowego na odległość oraz wdrożenia takiej usługi na stałe. Poprosił ponadto o informację nt. działań mających na celu zapewnienie pełnej dostępności centrali i oddziałów ZUS dla osób z niepełnosprawnościami.

    XI.815.25.2018

     

    Ocena wykonania przez Polskę Konwencji praw osób z niepełnosprawnościami - zakończona. Rząd zapowiada zmiany ws. ubezwłasnowolnienia

    Data: 2018-09-05
    • Ministerstwo Sprawiedliwości podejmuje prace nad zmianą prawa co do ubezwłasnowolnienia - poinformowali przedstawciele rządu Komitet ONZ ds. Praw Osób z Niepełnosprawnościami. Szczegóły projektu nie są znane; prace moga trwać rok
    • W środę Komitet zakończył ocenę wykonania przez Polskę Konwencji praw osób z niepełnosprawnościami; teraz czas na jego rekomendacje 
    • Sprawozdawca Komitetu już wezwał Polskę do wdrożenia modelu opartego na prawach człowieka 
    • Zalecenia Komitetu zostaną należycie wzięte pod uwagę przy tworzeniu prawa - zapowiedział Krzysztof Michałkiewicz, pełnomocnik rządu ds. osób niepełnosprawnych

    Środa 5 września była drugim i ostatnim dniem dialogu Komitetu z polskim rządem, którego ponad 20 przedstawicieli przybyło do Genewy. Po raz pierwszy od ratyfikowania w 2012 r. przez Polskę Konwencji Komitet badał sprawozdanie polskiego rządu z jej wykonania.

    W sesji Komitetu w Palais des Nations w Genewie uczestniczyła dr Sylwia Spurek, zastępczyni RPO ds. równego traktowania oraz mec. Anna Błaszczak-Banasiak, dyrektorka Zespołu ds. Równego Traktowania BRPO. RPO złożył Komitetowi 84 rekomendacje. Najważniejsze to: prawo osób z niepełnosprawnościami do niezależnego życia, jednolity system orzekania o niepełnosprawności, skupiający się na potencjale osoby, a nie na jej dysfunkcjach; zniesienie  instytucji ubezwłasnowolnienia.

    Nagranie z sesji jest dostępne pod adresem: http://webtv.un.org/meetings-events/

    Konkluzje

    W konkluzjach na koniec obrad wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej Krzysztof Michałkiewicz dziękował Komitetowi za konstruktywny dialog i otwartość. Dziękował też osobom z niepełnosprawnościami i ich organizacjom, "które upominają nas, co jest dla nich najważniejsze". Mówił, że rząd przedstawił  pozytywne zmiany prawa; te działania będą kontynuowane.  Celem rządu jest zagwarantowanie wszystkim osobom z niepełnosprawnościami warunków godnego i niezależnego życia i wykorzystanie ich zdolności, tak aby przyczyniali się na równi ze wszystkimi do rozwoju kraju. - Chcę zadeklarować, że opinie wyrażane przez członków Komitetu oraz zalecenia pod adresem Polski zostaną należycie wzięte pod uwagę przy tworzeniu polityki dotyczącej osób niepełnosprawnych i kształtowaniu konkretnych rozwiązań – oświadczył Michałkiewicz.

    Sprawozdawca Komitetu Jonas Rukus wezwał w swej konkluzji Polskę do wdrożenia modelu opartego na prawach człowieka, związanego ze środkami niedyskryminującymi i włączającymi wszystkie osoby. Zachęcił Polskę do wycofania wszystkich zastrzeżeń Polski do Konwencji. 

    We wtorek min. Michałkiewicz mówił m.in, że w ostatnich 28 latach sytuacja osób z niepełnosprawnościami w Polsce znacząco się poprawiła. "Ratyfikowanie Konwencji 6 lat temu jest dla nas przedmiotem do dumy. Polska jako strona konwencji rzetelnie i uczciwie wykonuje postanowienia Konwencji, a wsparcie dla Osób z Niepełnosprawnościami należą do priorytetów rządu" – powiedział.

    Prawo do niezależnego życia z godnością jest podstawowym prawem człowieka. Niestety, jego realizacja jest często tylko marzeniem milionów polskich kobiet i mężczyzn – mówiła zaś Sylwia Spurek. -  Pochodzę z kraju, w którym powstał ruch Solidarności, z kraju, w którym Lech Wałęsa, Anna Walentynowicz i wiele innych odważnych kobiet i mężczyzn nadało nowe znaczenie słowu "solidarność". Dziś wiele osób niepełnosprawnych w Polsce pozostaje na uboczu i nie czuje solidarności, której mogliby oczekiwać od rządu – oświadczyła zastępczyni RPO.

    W środę rząd kontynuował  odpowiedzi na pytania członków Komitetu.

    Pytania członków Komitetu oraz odpowiedzi rządu

    -  Jak Polska będzie likwidować bariery w zakresie ubezwłasnowolnienia? Na jaki czas można pozbawić w Polsce człowieka zdolności prawnych? Czy to jest poddawane niezależnej kontroli? ODPOWIEDŹ: W Ministerstwie Sprawiedliwości w ostatnich dniach podjęto prace nad zmianą prawa co do ubezwłasnowolnia. Nie wiadomo, jak długo potrwają prace; raczej dłużej niż rok. Podczas prac będziemy odwoływać się do ducha solidarności z osobami niepełnosprawnymi, którym  jesteśmy wdzięczni. Celem ubezwłasnowolnienia jest ochrona tych osób, by nie były oszukiwane. Zakres ubezwłasnowolnienia ustala sąd. Dana osoba  ma gwarancje sprawiedliwego procesu. Może do niego przystąpić organizacja społeczna, a wysłuchanie danej osoby przez sąd jest zagwarantowane prawnie.  Możliwe jest uchylenie ubezwłasnowolnienia z urzędu przez sąd. Ubezwłasnowolniony całkowicie może też sam o to wnosić do sądu.W  2012 r. było w Polsce 74 tys. osób ubezwłasnowolnionych . Oznacza to, że na 100 tys. mieszkańców są to 192 osoby. W Austrii na 100 tys. przypada 650, a na Węgrzech - 604. 

    - Jak działa system mieszkań chronionych i wspomaganych. Czy jest zgodny z ideą deinstytucjonalizacji opieki? ODPOWIEDŹ: Program „Za życiem” umożliwia pełną integrację oraz wsparcie tworzenia i rozwoju mieszkań dla rodzin z dziećmi z niepełnosprawnością w ramach „Mieszkanie +”. Rozwój mieszkań chronionych wspierają środki UE. Priorytetem jest pobyt takiej osoby w miejscu zamieszkania, a do instytucji osoba z niepełnosprawnością trafia na swój wyraźny wniosek. Także obowiązkiem pomocy społecznej jest świadczenie usług opiekuńczym w miejscu jej zamieszkania. Z usług asystenckich i opiekuńczych w mieszkaniach wspomaganych skorzysta 156 tys. osób.  Już nie dofinansowuje się więcej infrastruktury DPS-ów, a osoby mogą je opuszczać i korzystać z mieszkania chronionego.

    - Czy Polska ma plan wspierania niezależnego życia osób z niepełnosprawnościami w momencie, kiedy skończą się unijne środki infrastrukturalne? ODPOWIEDŹ: Dokumentem podstawowym dla działalności średniookresowej jest strategia do 2030 r. Ona będzie wskaźnikiem, jakie działania będą finansowane. A gwarancją jest sama struktura środków UE, która reguluje kwestie trwałości tych rozwiązań.

    - 25 proc. wynosi w Polsce poziom zatrudnienia osób z niepełnosprawnościami, a są państwa, gdzie on sięga nawet 60 proc. Co rząd robi, aby to zwiększyć? Jakie są ich zarobki wobec pozostałych? ODPOWIEDŹ: Wskaźniki zatrudnienia osób z niepełnosprawnościami rosną – obecnie jest to 26,3 proc. Większość pracuje na otwartym rynku pracy - 150 tys. (56  proc.), a na rynku chronionym – 115 tys. (44 proc.). Coraz więcej pracuje w administracji. Zasady ich wynagradzania są takie same jak pełnosprawnych. Nie ma ograniczeń, by osoby te zarabiały mniej – decyduje rynek lub też stawki w administracji. Stopa ubóstwa w tym środowisku spada i obecnie wynosi ok. 9 proc.

    - Jaka jest dostępność do sądów: ODPOWIEDŹ: Osoby z niepełnosprawnościami mogą skorzystać z pomocy tłumacza jęz. migowego bezpłatnie. W części sądów jest to możliwe przez internet. Kilka sądów zatrudnia pracowników posługujących się tym językiem. Niewidomych pomocy udzielają pracownicy sądów, pytając czy tego sobie życzą. Strony niektórych  sądy są przystosowane dla niewidzących.  Wprowadza się sukcesywnie podjazdy i platformy dla osób z  niepełnosprawnościami oraz odpowiednio dostosowane toalety. Osoba taka może być sędzią czy prokuratorem, ale musi być zdolna  np. do udziału w oględzinach (nie wiadomo, ile takich osob pełni te funkcje).

    - Co robi rząd, by upubliczniać informacje w sposób łatwy dla osób z niepełnosprawnościami? Jaka jest dostępność informacji z radia i tv? ODPOWIEDŹ: Od 2019 r. ma ruszyć projekt „Dostępny urząd”. Będą prowadzone szkolenia urzędników w dwóch kanałach komunikacji oraz z używania prostego języka. Weszła już zaś w życie ustawa wprowadzająca progi dla nadawców co do czasu antenowego, dostępnego dla niewidomych i niesłyszących. Ma to być 15 proc. kwartalnego czasu (bez reklam) w przyszłym roku. Potem ma to wzrastać, aby w 2024 r. osiągnąć docelowe 50 proc.  Akt wykonawczy określi rodzaje tych programów i ich godziny, by nie nadawano ich w nocy.

    - Jak wygląda w Polsce sprawa „terapii konwersyjnych” osób nieheteronormatywnych? Jak rząd się im przeciwstawia? ODPOWIEDŹ: To ciężki temat. Komitet dostał informacje, że takie terapie mają w Polsce miejsce. Polskie Ministerstwo Zdrowia działa na zasadzie międzynarodowych standardów i w zgodzie z opiniami towarzystw naukowych. Dlatego nie ma tych terapii w systemie finansowych świadczeń. Posądzenia o takie terapie są kierowane wobec zawodów, które nie są stricte medyczne, np. psychoterapeuci. MZ nie ma danych o skali problemu. Obecne przepisy mogą być wystarczające dla przeciwdziałania mu. Może też występować problem "braku odpowiedniej wiedzy grup, do których się to odnosi".  Zgoda pacjenta na świadczenia zdrowotne wyrażana jest niezależnie, czy dana osoba jest pełnosprawna. Osoba z niepełnosprawnością, która ma dostateczne rozeznanie, może się sprzeciwić, mimo że opiekun się zgadza - wtedy jest wymagana zgoda sądu opiekuńczego. Sterylizacja kobiet bez ich zgody - to kolejna forma udzielania świadczenia bez zgody.

    - Czy niepełnosprawne kobiety mają dostęp do usług ginekologicznych oraz dostęp do bezpiecznej aborcji? ODPOWIEDŹ: Obecna polska ustawa zapewnia warunki bezpiecznego przerywania ciąży. 

    - Czy niepełnosprawni intelektualnie mogą głosować? Czy jest możliwość ich głosowania w domu? Jaka jest dostępność lokali wyborczych? ODPOWIEDŹ: Prawa wyborcze mają w Polsce wszyscy - oprócz osób ubezwłasnowolnionych przez sąd, bo – jak podkreślał Trybunał Konstytucyjny - nie mogą one dokonać racjonalnego aktu wyborczego. Osoby z niepełnosprawnościami mogą głosować korespondencyjnie. Połowa lokali powinna być dostosowana do potrzeb osób z niepełnosprawnościami.

    - Czy telefon 112 jest dostępny dla osób głuchych? Czy krajowy system powiadamiający o zagrożeniach jest dostosowany do potrzeb osób głuchych i niewidomych? ODPOWIEDŹ: Są prowadzone prace nad kierowaniem tych zgłoszeń za pośrednictwem alternatywnych form kontaktu; przewiduje się m.in. piktogramy, rysunki czy skróty. Odpowiednia aplikacja jest przygotowywana.

    - Czy plany ewakuacyjne uwzględniają sytuację osób z niepełnosprawnościami? ODPOWIEDŹ: Przepisy i plany przewidują szybką ewakuację, są one dostosowane do stanu budynku. Szczególną uwagą objęte są osoby z niepełnosprawnościami. Co do masowej ewakuacji na wypadek klęsk, jest to ujęte w planach obrony cywilnej. Np. komunikaty głosowe są uzupełniane obrazkowymi. 

    - Jak wyglądają egzaminy na prawo jazdy? ODPOWIEDŹ: Pytania egzaminacyjne są tłumaczone na jęz. migowy. WORD-y na żądanie będą zapewniały od października br. niepłatnego tłumacza tego języka na egzaminie. Powstanie też Krajowy Ośrodek Mobilności, który będzie wydawał wytyczne dla lekarzy, kto może prowadzić pojazd i jak powinien być on  dostosowany. Utworzona będzie również flota pojazdów dostosowanych uniwersalnie na potrzeby kursów prawa jazdy dla osób z niepełnosprawnościami (już dziś mogą oni  korzystać ze swego pojazdu).

    Wtorkowe wystąpienia

    Rząd: Polska jako strona konwencji rzetelnie i uczciwie wykonuje postanowienia Konwencji

    - Krzysztof Michałkiewicz, wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej.  - Rząd m.in. pracuje nad jednolitym systemem orzekania o niepełnosprawności. Kończy też prace nad wieloletnią strategią na lata 2020-30. Stale wsłuchuje się w opinie środowiska osób z niepełnosprawnościami. W centrum polityki rządu jest rodzina, w tym rodzina z osobami z niepełnosprawnościami. Stąd wziął się rządowy program „Za życiem”, a także program „500+”, w którym rodziny z dziećmi z niepełnosprawnościami są wspierane dzięki wyższemu kryterium dochodowemu. Świadczenia dla osób z niepełnosprawnościami są stale podwyższane, a rząd wspiera deinstytucjonalizację opieki oraz mieszkania wspierane {miejsc w nich jest ok. 2 tys. - BRPO], środowiskowe domy i inne placówki. – Pracujemy nad opieką wytchnieniową, asystencją i dostępnością (do końca roku przygotowana będzie ustawa dostępnościowa, poprawi się w najbliższych też dostępność serwisów internetowych [obowiązkowa od maja 2015 r. - BRPO])– powiedział m.in.

    Stanowisko Komitetu ONZ

    Sprawozdawca Komitetu Jonas Rukus dziękował rządowi za wysiłki na rzecz poprawy sytuacji osób z niepełnosprawnościami i za pracę nad programem „Dostępność+”. Wyraził nadzieję, że program będzie dysponował odpowiednimi środkami [RZĄD: będzie na to 23 mld zł]. Pogratulował tego, że przepisy wyborcze pomagają osobom z niepełnosprawnościami. Jednak – zaznaczył – są też wobec Polski obawy. Dotyczą one zwłaszcza:

    • ochrony socjalnej na rzecz osób z niepełnosprawnościami (definicja niepełnosprawnościami i mechanizmy oceny niepełnosprawności  niezgodne z KonwencjąODPOWIEDŹ RZĄDU: Przygotowywana Strategia będzie całościowa i zgodna z Konwencją. Poza tym mamy program „Za życiem” oraz „Rodzina 500+”, zwiększona została renta socjalna do ponad 1 tys. zł. Od 1 stycznia 2019 zacznie działać Fundusz Solidarnościowy (prawie 2 mld zł)
    • ochrony praw kobiet z niepełnosprawnościami (m.in. problem przemocy, kwestia zatrudnienia i realizacji praw reprodukcyjnych) ODPOWIEDŹ RZĄDU: Działania polskiego rządu są prowadzone tak, by osoby z niepełnosprawnościami były traktowane w zakresie zdrowia prokreacyjnego na równi z osobami sprawnymi. Przygotowywany jest kompleksowy program ochrony zdrowia prokreacyjnego (na leczenie niepłodności planowane jest 100 mln zł)
    • praw osób ubezwłasnowolnionych z niepełnosprawnością intelektualną lub psychospołeczną (ich liczba w Polsce rośnie) ODPOWIEDŹ RZĄDU: zmiana przepisów wymagałaby zmiany kluczowych rozwiązań prawa cywilnego. Są jednak prowadzone prace koncepcyjne i niebawem mogą się rozpocząć prace legislacyjne, więc „mogą zaistnieć okoliczności, które dostosują polskie prawo do Konwencji”.
     

    Komentarz Magadaleny Kuruś, zastępczyni dyrektorki zespołu ds. Równego Traktowania Biura RPO

    Warto odnotować zapowiedź podjęcia przez rząd prac nad zmianą w zakresie instytucji ubezwłasnowolnienia. Choć nie podano, w jakim zakresie te zmiany są przewidywane, to deklaracja działań jest niezwykle ważna. Od ratyfikacji Konwencji w 2012 roku nie podjęto bowiem efektywnych działań mających na celu zastąpienie instytucji ubezwłasnowolnienia systemem wspieranego podejmowania decyzji i przywrócenia wielu osobom z niepełnosprawnościami pełnej zdolności do czynności prawnych. Zgodnie z przekazanym uprzednio Rzecznikowi przez Ministerstwo Sprawiedliwości stanowiskiem przeprowadzona w resorcie analiza obowiązujących w Polsce regulacji prawnych w kontekście aktualnych standardów międzynarodowych, w tym zwłaszcza art. 12 Konwencji o prawach osób z niepełnosprawnościami, potwierdziła potrzebę wprowadzenia zmian w obszarze instytucji ubezwłasnowolnienia. Jednak z uwagi na inne priorytetowe projekty i zadania realizowane w Ministerstwie Sprawiedliwości nie wszczęto prac legislacyjnych. Publicznie podana informacja o podjęciu działań w tym zakresie Rzecznik ocenia pozytywnie. Pozostaje pytanie, na ile podjęte prace odpowiadać będą postulatom formułowanym przez Rzecznika Praw Obywatelskich i organizacje osób z niepełnosprawnościami. Trzeba bowiem uwzględnić, że osoba ubezwłasnowolniona doznaje szeregu ograniczeń w korzystaniu z różnych praw, w tym praw wyborczych, czy w zakresie życia rodzinnego. Konieczne jest ustanowienie instytucji zapewniających podmiotowość osób z niepełnosprawnościami.

     

    24 lipca - warsztaty dla głuchych, jak zgłaszać sprawę do Rzecznika Praw Obywatelskich

    Data: Od 2018-06-28 do 2018-07-24

    Celem jest zdobycie praktycznej wiedzy – jak zgłaszać sprawę do Rzecznika Praw Obywatelskich.

    W czasie warsztatów, każdy uczestnik przygotuje jeden wniosek do RPO w języku, którym się posługuje – polskim lub PJM.

    Na warsztaty zapraszamy członków  Komisji ds. Osób Głuchych oraz inne osoby głuche.

    Warsztaty  odbędą się we wtorek 24 lipca w godzinach 11.00 – 15.00 w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich w Warszawie przy ul. Długiej 23/25.

    Prosimy o upowszechnienie tej informacji wśród znajomych głuchych.

    Zgłoszenia przyjmujemy do środy – 18 lipca.

    Piszcie na adres: głusi@brpo.gov.pl

     

    Przyjdźcie, bo warto !

    List z Polski. Relacja Adama Bodnara ze spotkan regionalnych w województwie kujawsko-pomorskim, pomorskim i zachodniopomorskim

    Data: 2018-04-21

    Kolejne spotkania regionalne #RPO zakończone. Inowrocław, Nowa Wieś Królewska (gmina Płużnica), Koronowo, Nakło nad Notecią, Tuchola, Chojnice, Człuchów, Wałcz i Szczecinek.

    Znowu wraz z moją ekipą zobaczyłem kawał Polski, której nie widać z Warszawy. Po raz kolejny wraca pytanie, co zrobić, by problemy, których ludzie tu doświadczają, stały się częścią debaty publicznej. Wielkie publiczne sprawy zaczynają się od rzeczy zwykłych i pozornie niezauważalnych. Najwyższa pora je zauważyć.

    WYWŁASZCZENIA POD INWESTYCJE, KŁOPOTLIWE INWESTYCJE. Ludzie mówili o skutkach budowy dróg, z których wszyscy korzystamy. Procedury wypłacania odszkodowań za ziemię i domy przejęte pod cel publiczny budzą wątpliwości. Na spotkanie w Nakle przyjechali przedstawiciele całej grupy mieszkańców poszkodowanych przez taką inwestycje i działania państwa. W Chojnicach – mieszkańcy osiedla, przez które ma przejść obwodnica. Znowu ludzie zgłaszają problemy uciążliwych inwestycji – ferm kurzych, cukrowni, których śmierdzące wyziewy nie pozwalają otwierać okien w mieszkaniach.

    WYKLUCZENIE KOMUNIKACYJNE. W wielkim mieście mało kto myśli o tym, jakim problemem jest dojazd do szkoły. Nie chodzi o korki i liczbę przesiadek. Połączenia może w ogóle nie być. Zwłaszcza do liceum, bo do nich gimbusy już nie dowożą. I radź sobie licealisto sam. Ciesz się jeśli rodzice mają samochód i cię dowiozą. Tak właśnie realizujemy konstytucyjne prawo do edukacji oraz zasadę równych szans. Słyszeliśmy o miejscowości, z której uczniowie idą do liceum w mieście dobrych parę kilometrów na piechotę. To musimy sprawdzić. W Człuchowie poradzili sobie tworząc zakład budżetowy, który odpowiada za dowóz dzieci do szkół. Dostaje dotację z powiatu. Jeździ na podstawie planów lekcji w szkołach. Niestety, takie rozwiązanie odcina część uczniów od zajęć pozalekcyjnych. Ostatni autobus jedzie na wieś o godz. 15.10. Ale przynajmniej jest jak dojechać do szkoły. Jeździmy po Polsce i ciągle zastanawiamy się, jak rozwiązać ten problem. Zwłaszcza w północno-zachodniej Polsce, gdzie odległości między miejscowościami znaczne. Kto ma pomysł? Blablacar dla lokalnych społeczności? Dostępny dla seniorów, młodzieży i osób z niepełnosprawnościami?

    BORY TUCHOLSKIE. W Borach Tucholskich widać straszliwe spustoszenia po zeszłorocznym huraganie. Ludzie opowiadają, jak sobie w zeszłym roku pomogli nawzajem, podpowiadają, że o tym powinna dowiedzieć się cała Polska, bo to prawdziwa obywatelska lekcja. Ale także przykład skutecznego zarządzania kryzysowego na poziomie lokalnym. Może pojawią się wkrótce na ten temat opracowania naukowe. Ale też ciągle pojawiają się problemy – np. nie wiadomo, jak wypłacić odszkodowania dla właścicieli prywatnych lasów. I to ciągle jest niezałatwione – a my już dawno przestaliśmy pamiętać o katastrofie, która nawiedziła te okolice.

    CODA i OSOBY GŁUCHE. Kiedy ludzie pytają mnie, co najbardziej zdziwiło mnie w pracy Rzecznika– często opowiadam o dzieciach CODA, czyli o słyszących dzieciach niesłyszących rodziców. Pamiętacie film La Famille Bélier (Rozumiemy się bez słów) ze znakomitą rolą francuskiej piosenkarki Louane? Ona była właśnie CODA. Tłumaczyła rodzicom, co nauczyciel powiedział w czasie wywiadówki, jaką diagnozę przedstawił lekarz, czego zażądał urzędnik. Jak się ma 10 lat, to nie wszystko się rozumie. A rodzice oczekują, że ktoś im pomoże. Własne dziecko jest pod ręką, a rodzice nawet nie zauważają jaką odpowiedzialnością je obarczają. Takie dzieci są także w Polsce. Za każdym razem, kiedy mówię o tym na spotkaniach w dużych miastach, ludzie się dziwią. I wiecie co? – kiedy to powiedziałem w Nowej Wsi Królewskiej, przez salę przeszedł szmer. I jedna dziewczyna wstała. – „Ja mam niesłyszących rodziców”. – powiedziała. „My tu doskonale wiemy, o czym Pan mówi”. W Chojnicach natychmiast rękę podniosła pani, która jest CODA i która – najczęściej społecznie – tłumaczy swoim niesłyszącym bliskim i przyjaciołom, co mówi do nich urzędnik albo lekarz. A w Wałczu przyszła cała grupa osób głuchych, które dokładnie odpytały mnie z tego, jak państwo powinno respektować ich prawa.

    RODZICE DZIECI Z NIEPEŁNOSPRAWNOŚCIĄ. Zawsze w czasie spotkań Rzecznika pojawiają się rodzice dzieci z niepełnosprawnościami. To jest ogromny , systemowy, nierozwiązany od lat problem. Dotyczy to wsparcia dla osób z niepełnosprawnościami i ich opiekunów. Ale także dostępności terapii (i dojazdu na nią), jak również wytchnienia dla opiekunów. To kwestia znajdowania pracy, usamodzielniania, jeśli się da, budowy mieszkań, w których osoby z niepełnosprawnościami mogą w miarę samodzielnie żyć. To nie jest łatwe zadanie, trudno się je przekuwa w chwytliwe hasła. Ale nie wolno tego odkładać „na potem” i czekać, że może nasi współobywatele z niepełnosprawnościami i ich opiekunowie nie będą mieli dość sił, by się o swe prawa upomnieć.

    IDĄ WYBORY. Na naszych spotkaniach dużo częściej niż dotychczas pojawiali się samorządowcy. Słuchali ludzi, notowali, obiecywali sprawdzić i zaradzić zgłaszanym problemom. To dla nas znak, że już niebawem nie będziemy mogli jeździć po Polsce, by nie włączać się w samorządową kampanię wyborczą. Ale dla Was – znak, że warto się organizować i sygnalizować problemy. Teraz jest czas. Czas na zgłaszania postulatów – dla siebie i dla sąsiada. Dla innych. Odpytywania kandydatów na temat budżetu obywatelskiego, rejestru umów cywilnoprawnych, pakietów senioralnych, ośrodków wsparcia dla osób z niepełnosprawnościami, młodzieżowych rad miasta i różnych innych pomysłów, które zwiększą jakość życia wspólnoty lokalnej.

    Wracamy do Warszawy z pudłem spraw zgłaszanych w czasie indywidualnych spotkań Pani adw. Joannie Łodej z Biura RPO. Za miesiąc kolejny, ostatni przed wyborami wyjazd – na Warmię i Mazury.

    Prawa osób głuchych, RODO, dostęp do informacji publicznej, uciążliwe inwestycje koło domu, czyli spotkanie regionalne RPO w Wałczu

    Data: 2018-04-18

    Do Wałeckiego Centrum Kultury przyszło po południu ponad 30 osób w tym grupa osób głuchych.

    Prawa osób głuchych

    Głusi w Wałczu nie mają jak zadzwonić na policję czy po lekarza. Nie ma systemu powiadamiania SMS-ami, które by mogły odbierać służby ratunkowe i pomocowe. Co będzie, gdy zabraknie pomocy sąsiedzkiej?

    RPO: Lista problemów osób głuchych jest niestety w Polsce długa. Konieczność wdrożenia systemu powiadamiania SMS-ami jest oczywista. Rząd to od dawna obiecuje, a kolejne pismo w tej sprawie podpisałem w zeszłym tygodniu.

    Barbara Imiołczyk, współprzewodnicząca Komisji Ekspertów ds. Osób Głuchych przy RPO: W czasie ostatniego spotkania Komisji przedstawiciele MSWiA mówili, że właśnie rozbudowują aplikację dla numeru 112 stworzoną dla osób głuchych w województwie warmińsko-mazurskim.

    - A co mamy zrobić, kiedy zdołamy skutecznie wezwać policję, a ta przyjedzie bez tłumacza migowego? – pada pytanie z sali. – Skąd lekarz będzie wiedział, jakie osoba głucha bierze leki?

    Barbara Imiołczyk: To powinno być wpisane w tym systemie alarmowym. Każda zarejestrowana osoba ma mieć swoje konto. W województwie warmińsko-mazurskim w ramach projektu pilotażowego takie dane zebrano, przeszkolono osoby głuche i służbę. Alternatywą tłumacza może być wideotłumacz. Urządzenia cyfrowe dają nowe możliwości komunikacyjne.

    RPO: A Rzecznik może już teraz przypomnieć szkołom policyjnym, jak ważne jest przygotowywanie do pomocy osobom głuchym.

    - Potrzebne są też jasne i zrozumiałe pouczenia dla uczestników postępowań, także postępowań administracyjnych. Osoby głuche czasem nie potrafią czytać.

    RPO: Polska ma problem we wdrożeniu już samej dyrektywy o prawie do obrony, która nakazuje, by przygotowywać dla ludzi pouczenia, które nie są pisane językiem prawniczym. Ministerstwo przygotowało jedynie ulotki przytaczające treść przepisów. By pomóc obywatelom, Rzecznik razem z Fundacją Helsińską przygotowali krótkie broszury napisane prostym językiem, które tłumaczą prawa i obowiązki zawarte w pouczeniach – szkoda, że policja tak słabo z nich korzysta.

    - Za mało jest tłumaczeń programów telewizyjnych na język migowy.

    RPO: Tak, to jest znany problem. Rzecznik regularnie się o to upomina, ostatnio – w marcu. Rzeczywiście, powinniśmy się przyjrzeć temu, jak tłumaczone są tramsmisje posiedzeń Sejmu i komisji sejmowych, czy wystąpień przedstawicieli władz publicznych . Warto też sprawdzić, jak będą przygotowywane materiały w najbliższej kampanii wyborczej.

    Sposób orzekania o niepełnosprawności - po spotkaniu w Siemczynie (jesienią 2017 )

    Na sygnał zgłoszony jesienią 2017 r. w Siemczynie (niedaleko Wałcza) RPO zareagował. Teraz uczestnicy tamtego spotkania przyjechali opowiedzieć, co dzieje się w sprawie.

    Zaszły zmiany w systemie orzekania, ale nadal rodzice mają wątpliwości co do kompetencji składów orzekających o niepełnosprawności. Starosta twierdzi, że lepszych lekarzy orzeczników nie może znaleźć, więc w sprawie autyzmu osób dorosłych orzekają …pediatrzy.

    RPO: Czyli trzeba będzie podjąć kolejną interwencję.

    Czy politycy wesprą nas w obronie zabijanych dzieci poczętych (projekt ustawy „za życiem”)

    RPO: Nie jestem politykiem. A jako Rzecznik uważam, że problemem jest to, że obowiązująca ustawa nie jest respektowana.

    Problem uciążliwych ferm

    W małych miejscowościach ludzie są zaskakiwani budową fermy w bezpośrednim sąsiedztwie. Ludzie mają zwykle bardzo mało czasu na reakcję, a potem zaczyna się walka o życie w godnych warunkach. Inwestor na ogół jest na to głuchy, bo ferma nie stoi koło jego domu.

    Koło nas ma powstać ferma kurza. W turystycznej gminie! W 7 dni znaleźliśmy prawnika, zareagowaliśmy, naciskamy na burmistrza. Zaczęła się gra o treść miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Niestety, na tym etapie ludzie nie mają wpływ na treść projektu planu.

    Budowa stacji bazowych dla telefonii komórkowej

    Przepisy dają inwestorom pełną swobodę w wyborze miejsca, a promieniowanie z tych stacji jest zdaniem ludzi szkodliwe.

    RPO: To jest jeden z problemów, którymi się zajmujemy.

    Niezrozumiałe umowy i regulaminy usług

    RPO: Coraz bardziej szczegółowe i coraz mniej zrozumiałe umowy to coraz bardziej poważny problem. Umów tak łatwo się nie uprości, bo regulują one złożone i skomplikowane sprawy. Rozwiązaniem mogłyby być proste ulotki zawierające esencje informacji o umowie, zwłaszcza jeśli dotyczy ona takich usług jak prąd, gaz czy telefon.

    Kiedy nie możemy poradzić sobie z taką umową, warto się skontaktować z powiatowym lub miejskim Rzecznikiem Konsumenta. Rzecznicy Konsumenta współpracują z Urzędem Ochrony Konkurencji i Konsumenta. A to jest instytucja powołana do przeciwdziałania praktykom naruszającym zbiorowe interesy konsumenta.

    Działalność firm lichwiarskich

    Opłaty przy pożyczkach firm lichwiarskich powinny być ukrócone.

    RPO: Musimy się nad tym zastanowić.

    Wdrożenie unijnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych (RODO)

    RPO: RODO wchodzi w życie 25 maja. To jest unijne rozporządzenie, czyli akt prawny, który obowiązuje we wszystkich krajach Unii Europejskiej. Do tej pory chroniło nas tylko prawo krajowe (ustawa o ochronie danych osobowych), ale prawo – z powodu rozwoju nowych technologii – słabo nas chroniło, pozyskiwanie i obracanie danymi stawało się coraz łatwiejsze. Instytucje chroniące dane w różnych krajach nie nadążały za wyzwaniami.

    Teraz na przedsiębiorców zostaną nałożone bardzo konkretne obowiązki. Za naruszenia grozić im będą kary finansowe – a zasady będą jednolite w całej Unii, więc każdy jej obywatel będzie miał takie same narzędzia obrony przed nadużyciami.

    To istotnie zmieni zasady funkcjonowania przedsiębiorców, ale także instytucji takich jak RPO.

    Warto się przeszkolić lub nawiązać kontakt z prawnikiem posiadającym wiedze w tym zakresie.

    Dostęp do informacji publicznej

    Lokalni dziennikarze przygotowujący materiały krytyczne dla władz lokalnych nie są w stanie wyegzekwować informacji publicznych. Np. kiedy powstaje materiał o problemie, jaki z władzami ma mieszkaniec miasta, który podaje swoje dane do publikacji, władze odmawiają informacji pod pretekstem ochrony danych osobowej tej osoby.

    RPO: Przykład idzie z góry. MEN nie ujawnia informacji o tym, kto przygotował nowe podstawy programowe do matematyki. Sejm nie ujawnia, kto poparł kandydatury sędziów do nowej Krajowej Rady Sądownictwa.

    Urzędy stosują też różne sztuczki, by odmawiać informacji lub odwlekać moment jej ujawnienia. Jedną z tych sztuczek jest zasłanianie się ochroną danych osobowych, inną – zasłanianie się tym, że dana informacja jest „dokumentem wewnętrznym”.

    Jakie są rozwiązania? Można iść do sądu i nieustępliwością uczyć urząd, czym jest dostęp do informacji publicznej albo nawiązać kontakt z organizacją pozarządową, która ma doświadczenie w budowaniu dostępu do informacji publicznej. Warto chwalić za wspieranie kultury jawności – za publikowanie umów w rejestrze umów w Biuletynie Informacji Publicznej, co zaczyna się już dziać w Polsce – a co można przyspieszyć np. korzystając z prawa do petycji.

    Dostęp obywateli do informacji jest bowiem istotą samorządności.

    Przyszłość niezależnych instytucji w Polsce

    Czy skoro sądy zostały zawłaszczone przez partię rządzącą, to zmieni niezależność Rzecznika Praw Obywatelskich?

    RPO: Do końca kadencji mam dwa lata i cztery miesiące. Nie będę się ubiegał o ponowny wybór, bo to wymagałoby zabiegania o poparcie polityków. 

    Ustawy o sądach się zmieniły, ale zostaje 10 tysięcy sędziów. Stracą ochronę instytucjonalną, ale nadal będą mieli wiedzę i honor.

    Pamiętajcie Państwo o jednym – sprawy, które trafiają do RPO, nie zmieniają się od lat. Czy władza jest taka czy inna, realne społeczne krzywdy nie są przedmiotem debaty publicznej.

    Posiedzenie Komisji Ekspertów przy Rzeczniku Praw Obywatelskich ds. Osób Głuchych

    Data: 2018-04-06

    W dniu 6 kwietnia 2018 r. odbyło się posiedzenie Komisji Ekspertów przy Rzeczniku Praw Obywatelskich ds. Osób Głuchych. Spotkanie poświęcone było omówieniu jak aktualnie wygląda w Polsce system powiadamiania osób głuchych w sytuacji kryzysowej. W posiedzeniu uczestniczyli również przedstawiciele Departamentu Teleinformatyki Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, którzy przedstawili projekt aplikacji mobilnej dla osób głuchych i niedosłyszących ALARM 112.

    RPO: trzeba poprawić dostęp osób z niepełnosprawnościami do telewizji

    Data: 2018-03-07
    • Rzecznik Praw Obywatelskich popiera zmiany prawa, które mają doprowadzić do tego, że co najmniej 50 proc. programów telewizyjnych będzie dostosowana do potrzeb osób z niepełnosprawnościami.
    • RPO zabiega o to, by uprawnienia Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji do wyłączenia niektórych typów programów z obowiązku dostosowywania nie były zbyt szerokie.
    • Po raz kolejny Rzecznik zwraca się do Sejmu o uwzględnienie jego uwag.

    Rzecznik skierował pisma w tej sprawie do przewodniczącego sejmowej Komisji ds. Petycji i do przewodniczącego Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji Witolda Kołodziejskiego (XI.815.5.2017).

    Programy telewizyjne mogą być odbierane przez osoby niesłyszące lub niewidome. Osoby niesłyszące znające język polski mogą korzystać z napisów, w tym z napisów tworzonych na żywo. Inne osoby niesłyszące mogą korzystać z tłumacza migowego. Osoby niewidzące mogą korzystać z telewizji dzięki audiodeskrypcji.

    Ratyfikując Konwencję ONZ „o prawach osób niepełnosprawnych” Polska zobowiązała się  do zapewnienia osobom z niepełnosprawnościami do dostępu o programów telewizyjnych, filmów, teatru i innego rodzaju działalności kulturalnej w przystępnych dla nich formach.

    Jednak ciągle dostępnych programów telewizyjnych jest za mało, na co obywatele skarżą się Rzecznikowi. Dziś programy dostępne muszą stanowić 10 proc. oferty (z wyłączeniem reklam i telezakupów). Projekt procedowany w Sejmie zakłada podniesienie tego progu do 50 proc.

    Z danych KRRiT wynika, że udział audycji z udogodnieniami dla osób z niepełnosprawnościami w 2016 r. wyniósł 16,6%. Czas, jaki przeznaczano na audycje z napisami, zajmował 12% programu, z tłumaczeniem na język migowy – 3%, z audiodeskrypcją – 1,6%. Obowiązująca interpretacja jest taka, ze wszystkie te sposoby dostosowania mierzy się łącznie – choć z różnych udogodnień mogą korzystać osoby z różnymi niepełnosprawnościami.

    „Tymczasem procedowany obecnie projekt przewiduje upoważnienie Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji do określenia, w drodze rozporządzenia, rodzajów udogodnień dla osób z niepełnosprawnościami, jak również udziału poszczególnych rodzajów tych udogodnień w łącznym czasie nadawania, w zależności od pory emisji, charakteru i rodzaju programu (proponowana treść art. 18a ust. 2 pkt 1 ustawy). Jako Rzecznik Praw Obywatelskich stoję jednak na stanowisku, że dokładne określenie rodzajów i procentowego udziału poszczególnych typów dostosowań programów dla osób z niepełnosprawnościami w ogólnym czasie emisji powinno nastąpić w ustawie. Najbardziej pożądanym rozwiązaniem byłoby ustalenie obowiązku dostosowania co najmniej 50% audycji do potrzeb osób niewidomych i niedowidzących (audiodeskrypcja), co najmniej 50% programów do potrzeb osób niesłyszących i niedosłyszących (napisy) oraz co najmniej 50% audycji do potrzeb osób głuchych, które nie posługują się biegle językiem polskim (tłumaczenie na język migowy). Precyzyjne uregulowanie obowiązków nadawców programów telewizyjnych ułatwi osobom ze wszystkimi rodzajami niepełnosprawności dostęp do tych programów na zasadzie równości, przy uwzględnieniu zasady stopniowej realizacji praw społecznych. Bardzo ważne jest też zapewnienie, aby dostępne dla osób z niepełnosprawnościami były w szczególności programy telewizyjne o najwyższej oglądalności, emitowane w godzinach wysokiej oglądalności, a także programy nadawane na żywo” – stwierdza RPO Adam Bodnar.

    Rzecznik wyraża także wątpliwość dotyczącą upoważnienia Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji do określenia w drodze rozporządzenia rodzaju programów, w których nadawcy nie są w ogóle obowiązani do wprowadzania udogodnień dla osób z niepełnosprawnościami, a także niższego udziału w programie telewizyjnym audycji z udogodnieniami dla osób z niepełnosprawnościami (projektowany art. 18a ust. 2 pkt 2 i 3 ustawy).

    W wydanym na podstawie obowiązującego art. 18a ust. 2 rozporządzeniu (Dz. U. z 2013 r. poz. 631), Krajowa Rada obniżyła wymagany próg procentowy w stosunku do wybranych programów telewizyjnych do 5 % i 1 %. Takie rozwiązanie budzi wątpliwości. Uprawnienia Krajowej Rady sprowadzono bowiem nie tyle do wydania szczegółowych dyspozycji mających na celu wykonanie przepisów ustawy, co de facto zmiany treści tej ustawy. W efekcie Rada ustanowiła aż 10-krotnie niższe wymogi udziału audycji z udogodnieniami wobec wybranych programów telewizyjnych.

    Rzecznik nie neguje zasadności obniżenia wymogów dla niektórych programów telewizyjnych (np. programów muzycznych), jednak decyzja w tej sprawie nie powinna być pozostawiona arbitralnej decyzji organów władzy wykonawczej.

    XI.815.5.2017

    Informacja o działalności Komisji ds. Osób Głuchych przy Rzeczniku Praw Obywatelskich za rok 2017 r.

    Data: 2018-02-22

    I.Małgorzata Czajkowska-Kisil – współprzewodnicząca komisji, Instytut Głuchoniemych w Warszawie

    Pomimo, że w przestrzeni publicznej coraz więcej mówi się o Głuchych i języku migowym nadal jednak potrzeby tego środowiska nie są spełnione, co czyni działalność Komisji Ekspertów nadal bardzo zasadną.

    Nadal nie ma standardów wymagań wobec tłumaczy migowych co powoduje, że świadczone usługi pozostawiają wiele do życzenia. Tłumaczy jest ciągle zbyt mało.

    Mimo istnienia Ustawy o języku migowym i innych sposobach komunikacji w wielu instytucjach i urzędach państwowych Głusi nie mają dostępu do tłumaczy, sprawą dla Komisji karygodną jest ciągłe wykorzystywanie KODA[1] jako tłumaczy w szkołach publicznych.

    Programy telewizyjne w minimalnym stopniu stosują napisy lub tłumaczy języka migowego. Głusi nadal mają ograniczony dostęp do informacji. Nadal środowisko Głuchych ma ograniczony dostęp do kultury (polskie filmy bez napisów).

    Mimo wielu starań Środowiska Głuchych, które jednogłośnie popierają edukację dwujęzyczną dla dzieci niesłyszących nawet tych implantowanych, władze oświatowe pozostają głuche na te działania.

    II.Barbara Imiołczyk – współprzewodnicząca komisji,  dyrektorka Centrum Projektów Społecznych  BRPO

    W  skład Komisji Ekspertów ds. Osób Głuchych wchodzą ekspertki i eksperci, które są osobami głuchymi bądź Głuchymi [2][3]    implantowanymi lub nie, posługujący się najczęściej PJM[4] oraz osoby słyszące, wychowane w rodzinach osób głuchych, znające PJM (CODA[5]) a także osoby działające społecznie bądź naukowo  na rzecz praw osób głuchych. Służą one Rzecznikowi Praw Obywatelskich swoją unikalną wiedzą wynikającą  z doświadczenia głuchoty.

     Komisja kontynuowała w 2017 roku analizę sytuacji osób głuchych w różnych obszarach życia.  Mimo podejmowanych  działań na rzecz zmniejszenia dyskryminacji tej grupy społecznej należy ona nadal do najbardziej wykluczonych. Dotyczy to zwłaszcza osób, które posługują się wyłącznie lub przede wszystkim językiem migowym i nie znają języka polskiego w stopniu wystarczającym, umożliwiającym  sprawną komunikację w formie pisemnej. Jest spora grupa głuchych znających słabo lub bardzo słabo język polski. To jednak nie powinno dyskryminować  naszych głuchych współobywateli poprzez utrudnienie, bądź uniemożliwienie im porozumienia się w sytuacjach korzystania z usług publicznych. Tymczasem jest to prawie powszechna praktyka. Głusi najczęściej nie mogą skorzystać z usług tłumacza w kontaktach z lekarzem, pracownikiem socjalnym, nauczycielką ich dziecka, policjantem, psychologiem lub psychiatrą. Nie korzystają z terapii uzależnień; w domach pomocy społecznej są skazani na wykluczenie komunikacyjne; nie mogą się porozumieć, jeśli nieszczęśliwie trafią na szpitalny oddział ratunkowy; mogą skorzystać z telefonu alarmowego tylko w wybranych województwach, które wdrożyły dostosowane dla osób głuchych aplikacje. Przyjęcie ustawy o języku migowym i innych środkach komunikowania się z dnia 19 sierpnia 2011 r. spowodowało, że administracja publiczna dowiedziała się o obowiązku korzystania z tłumaczy w urzędach administracji publicznej. Uruchomiono na dużą skalę kilkumiesięczne kursy PJM lub częściej SJM[6] dla pracowników urzędów. Kursy te spełniły pozytywną rolę, ponieważ uwrażliwiły urzędników na potrzeby osób głuchych oraz uświadomiły im specyfikę języka migowego, jego odmienność od innych języków fonicznych, w tym języka polskiego. Czasami jednak pozwoliły decydentom odnieść mylne wrażenie, że kursy przygotowały administrację do komunikacji z osobami głuchymi. Tymczasem poziom znajomości PJM osiągnięty w czasie rocznego kursu   nie pozwoli urzędnikowi na pełne porozumienie z osobą głuchą. PJM jest językiem obcym podobnie jak język angielski bądź niemiecki i dla zdobycia biegłości w porozumiewaniu się tymi językami potrzebna jest wieloletnia nauka oraz stała praktyka. A do umiejętności tłumaczenia kursy translatorskie. Tłumaczenie jest odrębnym zawodem, do którego nie wystarczy nawet biegła znajomość dwóch języków. To co jest oczywiste w świecie słyszących, traci nagle swą oczywistość, gdy słyszący myślą, mówią, bądź przygotowują rozwiązania dla głuchych.

    Niezrozumienie istoty głuchoty przez osoby słyszące, zwane przez głuchych potocznie „słyszakami” stanowi źródło cierpień i dyskryminacji, również tej, która wynika ze stanowionego prawa.  Prawo oraz praktyka działania służb publicznych musi zapewnić głuchym prawo do nauki, studiowania, pracy, leczenia, poczucia bezpieczeństwa na równi ze słyszącymi. Stanowi tak Konstytucja RP oraz ratyfikowana przez Polskę Konwencja o prawach osób niepełnosprawnych.

     Jedną z największych barier w walce RPO z dyskryminacją jest nie zgłaszanie mu przez obywateli przypadków nierównego traktowania i dyskryminacji. Zjawisko znane powszechnie pod nazwą underreportingu dotyczy również sytuacji osób głuchych. To że skargi nie są zgłaszane, nie oznacza że dyskryminacja nie występuje. Oznacza, że niska jest świadomość przysługujących nam praw, brak umiejętności lub niechęć do walki o nie, lęk przez negatywnymi konsekwencjami dochodzenia swoich praw lub wszystkie te czynniki jednocześnie. A przecież walka z dyskryminacją wymaga aktywnego dopominania się o równe prawa. Jedną z form tej walki jest zgłaszanie skarg do RPO. Na podstawie skarg RPO może podejmować działania – sygnalizować nieprawidłowości władzom publicznym, występować o zmianę praktyki, przystępować do postępowania sądowego. Rzecznik może być sojusznikiem osób dyskryminowanych, pod warunkiem, że fakt dyskryminacji zostanie zgłoszony. Do tego potrzebna jest aktywna postawa osób głuchych. Jednym z zadań komisji jest upowszechnianie tej wiedzy w środowisku opiniotwórczym  osób głuchych/Głuchych.

     

    Działalność Komisji ds. Osób Głuchych w roku 2017 r.

    W 2017 r. odbyły się cztery spotkania Komisji ds. Osób Głuchych . Aktywność Komisji skupiła się wokół wybranych tematów, z których najistotniejsze dotyczyły:

    • sposobu pomocy rodzicom dzieci z uszkodzonym słuchem;
    •  przygotowania konferencji dotyczącej problemów adopcji i rodzicielstwa zastępczego w sytuacji w której to dziecko lub kandydaci na rodziców zastępczych/adopcyjnych mają uszkodzony słuch;
    •   sposobu dotarcia do osób głuchych z informacją o pomocy dla ofiar przemocy;
    • przeciwdziałaniu zjawisku nie zgłaszania skarg/spraw sądowych dotyczących dyskryminacji.

    Projekt „Centrum Informacji dla Rodzin z Dziećmi z Uszkodzonym Słuchem” (CIRDUS). Celem projektu, nad którego koncepcją dyskutowano było wypełnienie próżni, w którą wpadają rodzice dowiadujący się od lekarza o wadzie słuchu ich dziecka. Dla rodziców ta informacja jest wstrząsem. W tym momencie potrzebują wsparcia, informacji, poznania innych osób, które mają za sobą podobne doświadczenia, żeby oswoić się z myślą, że głuchota to nie koniec świata. Że ich ukochane dziecko może rozwijać się, być szczęśliwe, dobrze funkcjonować we wspólnocie rówieśniczej a potem w wieku dorosłym. Do tego potrzebują informacji i wsparcia. W Polsce nie istnieje powszechny system pomagający rodzicom w takiej sytuacji. Tymczasem od wczesnej interwencji i pomocy rodzinie zależy los dziecka. Czas ma w takiej sytuacji ogromne znaczenie. Dlatego komisja ekspertów zastanawiała się nad tym, co można zrobić, aby jednak rodzinom pomóc, a tym samym stworzyć lepsze szanse na rozwój dzieci z uszkodzonym słuchem. W wyniku dyskusji pojawił się projekt utworzenia strony internetowej, która powinna zawierać wszystkie najważniejsze informacje, być niejako przewodnikiem dla rodziców po nowym, nieznanym świecie, odpowiadać na najważniejsze, najpilniejsze pytania, bez narzucania rozwiązań, pokazać sieć organizacji i instytucji działających na rzecz głuchych, wyjaśnić co mogą zrobić krok po kroku. Stronie powinny towarzyszyć konsultacje telefoniczne, grupy wsparcia rodziców. Komisja na kilku posiedzeniach dyskutowała nad koncepcją, strukturą, zawartością strony. Realizacji projektu podjął się Polski Związek Głuchych Oddział Łódzki, który ze środków PZG przygotował model i zawartość strony.[7]  Na rozwinięcie projektu o bardzo potrzebne usługi konsultacji telefonicznych i inne, bardziej skomplikowane  zabrakło pieniędzy.

    Konferencja  „Głuchota a problemy adopcji i rodzicielstwa zastępczego”[8] .

    Konferencja   odbyła się 8 listopada 2017 r. w siedzibie Biura RPO. Jej celem było przedstawienie specyficznej i trudnej sytuacji kompensacji rodzicielstwa w formach adopcyjnych i zastępczych, gdy dziecko i/lub rodzice biologiczni, lub też kandydaci na rodziców adopcyjnych/zastępczych mają uszkodzony słuch.

    Podczas konferencji wystąpili:

    1. dr Adam Bodnar, Rzecznik Praw Obywatelskich - Rodzicielstwo zastępcze i adopcja w kontekście praw człowieka.
    2. prof. zw. dr hab. Jacek Błeszyński, Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu – Dziecko z niepełnosprawnością a kompensacja rodzicielstwa –proces adopcyjny w perspektywie psychopedagogicznej .
    3. dr hab. Hanna Żuraw, prof. Wyższej Szkoły Nauk Społecznych w Warszawie - Dzieci z niepełnosprawnością z rodzin adopcyjnych z perspektywy nauczycieli.
    4. dr Agnieszka Kamyk-Wawryszuk, Uniwersytet Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy- Samotne macierzyństwo zastępcze a niepełnosprawność dziecka.
    5. dr hab. Dorota Podgórska - Jachnik, prof. Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy – Głuchota a problemy adopcji i rodzicielstwa zastępczego
    6. Magdalena Molska-Książek, Towarzystwo Nasz Dom w Warszawie, Program „Szczęśliwy powrót”- Przygotowanie do zawodowego specjalistycznego rodzicielstwa zastępczego.
    7. Maria Supeł, Łódzkie Towarzystwo Wspierania Dziecka i Rodziny „Lokomotywa” – Przygotowanie rodziców biologicznych do powrotu dziecka głuchego do rodziny.
    8. Grzegorz Galewski, Ośrodek Szkolno-Wychowawczy dla Głuchych Warszawie - Osoby z uszkodzonym słuchem jako rodzice zastępczy i adopcyjni .
    9. Joanna Łazowska- Szczecińska, Specjalny Ośrodek Szkolno- Wychowawczy dla Dzieci Niesłyszących w Łodzi, SPONiS „Tacy Sami”
    10. Joanna Łacheta, Instytut Głuchoniemych im. Jakuba Falkowskiego w Warszawie – Głucha rodzina zastępcza w rzeczywistości.
    11. Monika Hoffmann-Kląskała, Radosław Kląskała, "SUITA" Stowarzyszenie Mówiących Osób Niedosłyszących i Użytkowników Implantów Słuchowych - Nasza droga do rodzicielstwa .
    12. Anna Klimsiak-Czech, "SUITA" Stowarzyszenie Mówiących Osób Niedosłyszących i Użytkowników Implantów Słuchowych - Najtrudniejszy CASTING do roli rodzica.

    Dyskusja pokazała bardzo wiele problemów związanych z adopcją i rodzicielstwem zastępczym nie tylko osób z uszkodzonym słuchem, ale dotyczących całego systemu. Choć uczestnicy konferencji zgłaszali znane sobie przypadki, kiedy utrudniano lub uniemożliwiano  adopcję ze względu na głuchotę potencjalnych rodziców – to przypadki te nie zostały udokumentowane i, ze względu na wrażliwy charakter danych, niemożliwe do wychwycenia. Wymagałoby to bowiem oficjalnego zgłoszenia skargi do RPO. BRPO nie zanotowało tego typu skarg. Obecne na konferencji przedstawicielki ośrodków adopcyjnych nie potrafiły również wskazać podobnych przypadków znanych im z praktyki. 

    Konferencja była tłumaczona na PJM. Jej przebieg został nagrany i jest dostępny na stronie[9].

    Pomoc dla ofiar przemocy. Eksperci spotkali się z kierowniczką Ogólnopolskiego Pogotowia dla Ofiar Przemocy w Rodzinie ”Niebieska Linia” prowadzonego przez Instytut Psychologii Zdrowia Polskiego Towarzystwa Psychologicznego. Przedstawione zostały plany Funduszu Sprawiedliwości na 2018 rok. Ofiarami przestępstw są zarówno osoby słyszące, jak i osoby głuche. Jednak osoby głuche nie zgłaszają się z prośbą o pomoc. Jest to najprawdopodobniej spowodowane tym, że nie wiedzą w jaki sposób i gdzie mogą skorzystać z pomocy. Dyskutowano w jaki sposób można dotrzeć do osób głuchych z informacją o możliwościach uzyskania wsparcia. Komisja zobowiązała się do przeprowadzenia analizy dotychczasowych kanałów i sposobów komunikacji  ze środowiskiem osób głuchych i zaproponowania ewentualnych zmian w tym zakresie.

    Czynna walka z dyskryminacją. Mimo, że dyskryminacja osób głuchych jest powszechna, bardzo rzadko trafiają do RPO skargi dotyczące dyskryminacji. Równie rzadko głusi wnoszą sprawy sądowe dotyczące dyskryminacji bądź nierównego traktowania. Dlatego na jednym ze spotkań członkowie komisji mieli możliwość poznania przykładów postępowań sądowych, do których przyłączył się RPO. Zaprezentowała je - mecenas Zuzanną Rudzińską-Bluszcz - Główna Koordynatorka ds. Strategicznych Postępowań Sądowych w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich. Mówiła m.in. o pacjentce, która nie została przyjęta u okulisty z psem przewodnikiem, o sprawie zwrotu kosztów przejazdów dla matki, która dowoziła córkę z niepełnosprawnością do szkoły. Przedstawiła też sprawę 99-letniej  pani Stefanii z Poznania, którą deweloper próbował zmusić do wyprowadzenia się z zajmowanego przez nią mieszkania. W tym przypadku RPO przyłączył się do postępowania, żeby zwrócić uwagę opinii publicznej na praktyki czyścicieli kamienic.

    Przedstawiła również przykłady orzecznictwa Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Jednym z nich była sprawa Kacper Nowakowski przeciwko Polsce z 2017 roku. Trybunał orzekł, że głuchy ojciec ma prawo spotykać się z dzieckiem bez obecności matki, która się temu sprzeciwiała. A przyczyną sprzeciwu miała być  głuchota ojca. ETPC orzekł, że polski sąd skupił się tylko na barierach  (głuchocie ojca), a nie na poszukiwaniu sposobów przełamania barier. Komisja dyskutowała o tym, jakie sprawy osób głuchych mogłyby być zgłaszane do RPO.

    Do komisji zgłosiła się jedna z kancelarii prawniczych z ofertą współpracy pro bono  w prowadzeniu strategicznych spraw sądowych i administracyjnych dotyczących praw osób głuchych oraz ich dyskryminacji w różnych aspektach życia społecznego.

    Skład Komisji ds. Osób Głuchych

    Zespół ekspertów do spraw osób g/Głuchych został powołany w lutym 2013. Pierwotnie był zespołem roboczym Komisji Ekspertów ds. Osób z Niepełnosprawnością. Ze względu na trwały charakter działania oraz dorobek zespołu w marcu 2017 roku  Rzecznik Praw Obywatelskich przekształcił zespół z Komisję Ekspertów ds. Osób Głuchych.

    Komisja została powołana Zarządzeniem Rzecznika Praw Obywatelskich z dnia 13 marca 2017 r. Celem pracy komisji jest wspieranie Rzecznika w pełnieniu jego ustawowych zadań. Komisja zbiera informacje dotyczące bardzo specyficznych problemów i potrzeb osób głuchych, a także wskazuje ważne kwestie naruszające prawa człowieka osób głuchych.

    Aktualny skład komisji reguluje Zarządzenie Rzecznika Praw Obywatelskich Nr 35/2017 z dnia 26 lipca 2017 r.

    Obecnie w pracach Komisji bierze udział 21 osób:

    dr Małgorzata Czajkowska-Kisil – Współprzewodnicząca komisji. Surdopedagog, nauczycielka w Instytucie Głuchoniemych w Warszawie, lingwista migowy. CODA. Inicjatorka badań nad opisem gramatycznym i słownikowym PJM (od 1994). Ekspertka w dziedzinie edukacji Głuchych. Twórczyni pierwszego w historii lektoratu uniwersyteckiego PJM. Współzałożycielka Instytutu Polskiego Języka Migowego. Członkini zespołu badawczego Pracowni Lingwistyki Migowej UW. Współautorka Korpusowego słownika PJM. Tłumacz i lektor PJM. Ukończona rozprawa doktorska na temat opisu gramatycznego PJM. Prezeska Stowarzyszenia CODA OLSKA słyszące Dzieci -Niesłyszący Rodzice, członkini Polskiej Rady Języka Migowego przy Ministerstwie Rodziny Pracy i Polityki Społecznej.

    Barbara Imiołczyk – współprzewodnicząca komisji – dyrektorka Centrum Projektów Społecznych  BRPO. Z doświadczeniem samorządowym i poselskim (była posłanką  w latach 1993-2001, w tym przewodniczącą Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej.) Współtwórczyni i realizatorka wielu programów i projektów na rzecz administracji publicznej i organizacji społecznych. Ekspertka samorządowa, doradczyni i trenerka z zakresu planowania i zarządzania strategicznego oraz rozwoju społeczeństwa obywatelskiego.

    Anna Antos - Niesłysząca surdopedagog, dyplomowana nauczycielka-bibliotekarka w Ośrodku Szkolno-Wychowawczym dla Głuchych w Warszawie, ekspertka do spraw awansu zawodowego nauczycieli z listy Ministerstwa Edukacji Narodowej oraz biegła sądowa w zakresie odczytywania mowy z ust.

    Anna Butkiewicz – Głucha od urodzenia. Absolwentka Inżynierii Środowiska na uczelni Akademii Górniczo-Hutniczej im. Stanisława Staszica w Krakowie. Od 2006 r. pracuje w Biurze ds. Osób Niepełnosprawnych AGH w Krakowie jako konsultantka ds. studentów niesłyszących. Od wielu lat prowadzi kursy Polskiego Języka Migowego. Współpracuje z Pracownią Lingwistyki Migowej przy Uniwersytecie Warszawskim jako tłumaczka do adaptacji podręczników szkolnych dla potrzeb uczniów głuchych. Czynnie angażuje się w działalność w organizacjach pozarządowych na rzecz osób Głuchych, jest członkinią Rady Krakowskiej Fundacji Rozwoju Edukacji Niesłyszących im. Marka Mazurka „Między Uszami” oraz Polskiego Związku Głuchych oddziału Małopolskiego.

    Marcin Daszkiewicz - Głuchy od urodzenia. Działacz na rzecz kampanii Polskiego Języka Migowego oraz Kultury Głuchych. Prezes Fundacji Promocji Kultury Głuchych „KOKON”. Absolwent studiów podyplomowych PJM. Obecnie pracuje, jako lektor Polskiego Języka Migowego na Uniwersytecie Warszawskim. Członek Pracowni Lingwistyki Migowej.

    Grzegorz Galewski - Niesłyszący, a od ponad dwudziestu lat - Głuchy z wyboru. Absolwent Wydziału Polonistyki Uniwersytetu Warszawskiego, od 1994 pracuje w Ośrodku Szkolno-Wychowawczym dla Głuchych w Warszawie, początkowo jako wychowawca w internacie, a następnie jako nauczyciel języka polskiego. Współpracuje z Fundacją "Echo".

    Bartosz Golędzinowski - Założyciel i prezes Stowarzyszenia "SUITA" - reprezentuje interesy osób mówiących niesłyszących i niedosłyszących posługujących się systemami implantów słuchowych i korzystających z aparatów słuchowych.  Z wykształcenia i zainteresowania architekt wnętrz. Od 6 lat wolontariusz Fundacji Zwierzaki w Potrzebie. Niesłyszący od urodzenia, od 21 lat korzystający z systemu implantu ślimakowego, na co dzień porozumiewający się językiem mówionym.

    Sylwia Górska – Specjalistka w Centrum Projektów Społecznych Biura Rzecznika Praw Obywatelskich. Współpracowała z zespołem od 2013 organizując jego prace. Powołana przez RPO na sekretarza komisji.

    Piotr Kowalski - Koordynator wideotlumacz.pl w Oddziale Łódzkim Polskiego Związku Głuchych. Koordynator merytoryczny projektu "4 kroki". Członek Komisji Ekspertów ds. Osób z Niepełnosprawnościami przy Rzeczniku Praw Obywatelskich. Członek Zarządu Spółdzielni Socjalnej FADO i prezes Fundacji Rozwoju Edukacji Głuchych.

    Joanna Łacheta – Doktorantka na Wydziale Polonistyki UW, niesłysząca od urodzenia, od 18 lat pracownik Instytutu Głuchoniemych (szkoły podstawowej i gimnazjum). Prezeska Instytutu Polskiego Języka Migowego.  Pełni też funkcję wiceprezeski w Fundacji Promocji Kultury Głuchych KOKON, lektorka Polskiego Języka Migowego i trenerka lektorów PJM, członkini Pracowni Lingwistyki Migowej (PLM) na Uniwersytecie Warszawskim. Organizatorka wielu konferencji i imprez kulturalno-artystycznych.

    Kajetana Maciejska-Roczan – Absolwentka Wydziału Biologii Uniwersytetu Warszawskiego.  Po ukończeniu studiów pracowała naukowo w Państwowym Zakładzie Higieny w Warszawie. Później jako wychowawczyni i nauczycielka biologii, chemii i przystosowania do życia w rodzinie w Ośrodku Szkolno-Wychowawczym dla Głuchych w Warszawie. Pracuje społecznie w Polskim Związku Głuchych od 1971 r. Wcześniej była przewodniczącą Klubu Niesłyszących Studentów i Absolwentów Wyższych Uczelni „Fabulinus”, sekretarzem Warszawskiego Klubu Sportowego „WARS”, wiceprezeską Zarządu Koła Terenowego w Warszawie i prezeską Oddziału Mazowieckiego. W latach 2010-2016 była prezeską Zarządu Głównego PZG. Obecnie pełni funkcję wiceprezeski Zarządu Głównego. W latach 2005-2009 była członkinią Zarządu Europejskiej Unii Głuchych.

    Bartosz Marganiec - Wieloletni działacz organizacji pozarządowych. Propagator polskiego języka migowego i kultury Głuchych. Organizator festiwali i konferencji związanych ze środowiskiem Głuchych. Brał udział w pracach nad ustawą o języku migowym. Koordynator akcji antydyskryminacyjnych. Matematyk i informatyk. Zainteresowania: kultura Głuchych, polski język migowy, prawo

    Małgorzata Mickiewicz – Osoba Głucha pochodząca z rodziny Głuchej, ukończyła studia  na Uniwersytecie Warmińsko–Mazurskim w Olsztynie. Pracuje obecnie w Biurze ds. Osób Niepełnosprawnych Uniwersytetu Warmińsko–Mazurskiego w Olsztynie, na stanowisku referent ds. kształcenia osób Głuchych i słabosłyszących. Od wielu lat jako lektorka Polskiego Języka Migowego prowadzi kursy PJM na Uniwersytecie Warmińsko – Mazurskim w Olsztynie oraz w ramach działań organizacji pozarządowych. Uczestniczka wizyt studyjnych (m.in. na Uniwersytecie Gallaudeta, Trinity College Dublin), konferencji, jako uczestniczka oraz  prelegentka. Czynnie angażuje się w działalność organizacji pozarządowych na rzecz osób Głuchych, popularyzując kulturę Głuchych oraz Polski Język Migowy.

    Anna Mikołczyk

    Alicja Orłowska - Surdopedagog. Pedagog szkolny w OSWG w Warszawie i lektorka EduPJM. Matka KODA-ków.

    Małgorzata Piątkowska - Pedagog, absolwentka Wydziału Pedagogiki Uniwersytetu Warszawskiego. Posiada wieloletnie doświadczenie  i wszechstronne kompetencje związane z wdrażaniem i stosowaniem najnowszych technologii informacyjno-informatycznych w wielu środowiskach, głównie w NGO, zwłaszcza dla osób z niepełnosprawnościami (od 1993). Trenerka szkoleń komputerowych stacjonarnych oraz w systemie blended-learning. Współzałożycielka (1995) i Wiceprezeska Zarządu Polskiej Fundacji Pomocy Dzieciom Niedosłyszącym – ECHO. Przewodnicząca Zarządu sekcji ,,eZdrowie-życie bez barier” działającej przy Polskim Towarzystwie Informatycznym, którego jest członkinią od 2001 r.

    dr hab. Dorota Podgórska-Jachnik, prof. UKW – Surdopedagog, psycholog, logopeda. Kierownik Zakładu Pedagogiki Specjalnej na Uniwersytecie Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy. Wieloletnia uczelniana rzeczniczka studentów z niepełnosprawnością, współzałożycielka Stowarzyszenia Przyjaciół Osób Niesłyszących i Słabosłyszących „Tacy Sami”. Opublikowała m.in. monografie: Przekaz pantomimiczny w komunikacji z dzieckiem niesłyszącym (2004), Problemy rzecznictwa i reprezentacji osób niepełnosprawnych (2009, red.), Ruch na rzecz lepszej przyszłości osób niepełnosprawnych (2010, red.),  Głusi. Emancypacje (2013), Praca socjalna z osobami z niepełnosprawnością i ich rodzinami (2014).

    Anna Sacha – specjalistka od dostępności dla osób Głuchych i słabosłyszących, audytorka stron internetowych i napisów dla niesłyszących, autorka publikacji z tego zakresu. Obecnie wiceprezeska Instytutu Polskiego Języka Migowego i kwestorka w Instytucie Spraw Głuchych. Słabosłysząca od 6-go roku życia. Pomysłodawczyni Inicjatywy Napisy Plus, kampanii na rzecz zwiększenia ilości napisów dla niesłyszących. Współautorka kampanii „Porozmawiaj ze mną” o polskim języku migowym. Dwukrotna organizatorka Miss Deaf Poland. Swoją działalność rozpoczęła jako studentka na Akademii Górniczo – Hutniczej jako przewodnicząca Zrzeszenia Studentów Niepełnosprawnych, gdzie brała udział w projektach mających wyrównanie szans edukacyjnych osób niepełnosprawnych. Mieszka w Warszawie, na co dzień pracuje jako samodzielna księgowa, z wykształcenia matematyczka.

    Marek Śmietana - Legniczanin, zamieszkały od wielu lat w Warszawie, student Wydziału Dziennikarstwa, Informacji i Bibliologii Uniwersytetu Warszawskiego, stypendysta rektora dla najlepszych studentów UW, wieloletni działacz w środowisku Głuchych, wice prezes Instytutu Polskiego Języka Migowego, organizator imprez kulturalnych (m.in. Miss Deaf Poland 2013, Deaf Talent 2014, konferencji Głusi Mają Głos V). Związany od kilku lat z Pracownią Lingwistyki Migowej przy Uniwersytecie Warszawskim jako tłumacz do adaptacji podręczników szkolnych dla potrzeb uczniów głuchych „Nasz elementarz”, „Nasza szkoła”, itd. I też jako lektor polskiego języka migowego na Wydziale Polonistyki Uniwersytecie Warszawskim. Wolontariusz Fundacji Promocji Kultury Głuchych KOKON. Zainteresowanie: Kultura Głuchych (m.in. DeafArt), lingwistyka migowa.

    Małgorzata Talipska - Polityk społeczny. Absolwentka Ośrodka Szkolno-Wychowawczego dla Głuchych w Warszawie przy ul. Łuckiej oraz Instytutu Polityki Społecznej Uniwersytetu Warszawskiego. Stypendystka ONSI oraz Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego za wybitne osiągnięcia naukowe. Związana od kilku lat z Pracownią Lingwistyki Migowej Uniwersytetu Warszawskiego. Pracuje przy kilku projektach badawczych, między innymi przy tworzeniu korpusu polskiego języka migowego oraz przy adaptacji podręczników szkolnych dla potrzeb uczniów głuchych. Jej główne zainteresowania badawcze mieszczą się  wokół aspektu etnicznego Głuchych oraz funkcjonowania głuchych i dostępności, a także aspektów prawnych. Swoją działalność rozpoczęła jeszcze w latach szkolnych, była m.in. radną pierwszej kadencji w Młodzieżowej Radzie Miasta Stołecznego Warszawy. Członkini Społecznej Rady do Spraw Osób Niepełnosprawnych przy Prezydencie Miasta Stołecznego Warszawy. Działa w kilku organizacjach pozarządowych. Autorka lub współautorka wielu referatów wygłaszanych na konferencjach naukowych w całym kraju oraz publikacji naukowych.

    dr Dominika Wiśniewska - Osoba niedosłysząca, doktor nauk humanistycznych, psycholog, psychoterapeutka, specjalistka wczesnej interwencji i wczesnego wspomagania rozwoju, wykładowczyni akademicka, adiunkt w Instytucie Psychologii Stosowanej Akademii Pedagogiki Specjalnej im. M. Grzegorzewskiej. Pracę doktorską: „Poczucie koherencji a jakość życia osób z implantami ślimakowymi” obroniła na Wydziale Psychologii Uniwersytetu Warszawskiego. Jest autorką kilku artykułów naukowych poświęconych problematyce osób głuchych. Prowadzi psychoterapię dorosłych osób głuchych. Jest współautorką programów zajęć psychedukacyjnych dla dzieci z wadą słuchu w wieku szkolnym, warsztatów dla rodziców dzieci, warsztatów dla nauczycieli pracujących z dziećmi z wadami słuchu w szkołach masowych.

    Aleksandra Włodarska vel Głowacka - Matka niesłyszącego syna Damiana. Prezeska zarządu, współzałożycielka i fundatorka Polskiej Fundacji Pomocy Dzieciom Niedosłyszącym-ECHO (od 1995 r.). Z wykształcenia psycholog, terapeutka TSR. Od 1989r.  zaangażowana w działalność na rzecz dzieci, młodzieży i osób dorosłych z wadą słuchu. Współpracuje z innymi podmiotami wspierającymi osoby z niepełnosprawnościami oraz związanymi z zakresem polityki społecznej. Sekretarz Generalny Polskiego Komitetu Audiofonologii. Członkini Polskiego Stowarzyszenia Protetyków Słuchu. W strukturach zarządzania Koalicji na Rzecz Osób z Niepełnosprawnością. Zainteresowania dotyczące osób niesłyszących, Głuchych, słabosłyszących od  momentu ich urodzenia do dorosłości oraz wpływu rodziny, środowiska i dalszego otoczenia na ich jakość  życia.

    Paweł Żurawski – Od dziecka komunikuje się w języku migowym, gdyż ma rodziców głuchych - CODA. Z zawodu jest tłumaczem Polskiego Języka Migowego, a także biegłym sądowym z zakresu języka migowego. Prowadzi szkolenia z języka migowego oraz tłumaczy wykłady dla studentów Głuchych. Ukończył studia podyplomowe doradztwa zawodowego w Gnieźnieńskiej Szkole Wyższej oraz studia podyplomowe języka migowego na Uniwersytecie Warszawskim. Wspiera Głuchych na rynku pracy.  Wieloletni pobyt w Stanach Zjednoczonych umożliwił mu poznanie Amerykańskiego Języka Migowego (ASL) i języka angielskiego. Jest absolwentem City University of New York. Uwielbia podróżować, a także przebywać w środowisku osób Głuchych i działać na ich rzecz.

     

    Wystąpienia Rzecznika Praw Obywatelskich powiązane z problematyką sytuacji osób głuchych w 2017 r.

    XI.7036.41.2017 – do Minister Edukacji Narodowej z dnia 29 października 2017 r. w sprawie dzieci KODA-CODA[10]

    ochrony praw słyszących dzieci i młodzieży, wychowywanych przez głuchych rodziców. Jak wynika z danych zbieranych przez organizacje pozarządowe, ponad 90% głuchych rodziców wychowuje słyszące dzieci[11]. Są to rodziny, w których spotykają się dwa zupełnie odmienne kulturowo i językowo światy – głuchych i słyszących. Wyjątkowa sytuacja tych rodzin stawia przed ich członkami różnorakie wyzwania: komunikacyjne, wychowawcze oraz te związane z kreowaniem unikalnej tożsamości dzieci w nich się wychowujących. KODA to w istocie dzieci o specjalnych potrzebach edukacyjnych, podobnie jak inne dzieci dwukulturowe i dwujęzyczne, mimo że w Polsce do tej pory nie zostały za takie uznane.

    Niestety, nie wiadomo, gdzie chodzą do szkół - kuratoria wprawdzie prowadzą ewidencję uczniów z niepełnosprawnościami, a więc m.in. dzieci niesłyszących, ale nie KODA. Sprawia to, że jako grupa o specjalnych potrzebach słyszące dzieci niesłyszących rodziców są niewidoczne dla polskiego systemu edukacji. Oznacza to także, że nie mogą uzyskiwać koniecznego wsparcia na terenie szkoły oraz ze strony specjalistycznych placówek.

    XI.070.1.2017 - do senatora Stanisława Gogacza w sprawie nowelizacji ustawy o j. migowym

    XI.815.5.2017 – wystąpienie do Przewodniczącego Komisji Ustawodawczej Senatu Rzeczypospolitej Polskiej w sprawie projektu ustawy o zmianie ustawy o radiofonii i telewizji.

     




    [1] KODA niepełnoletnie słyszące dzieci głuchych rodziców

     

    [3] osoby Głuche pisane dużą literą oznaczają osoby słyszące lub niesłyszące, które identyfikują się z kulturą i społecznością Głuchych

    [4] PJM polski język migowy, naturalny język głuchych, z własną wizualno-przestrzenną gramatyką i składnią, nie pokrywającą się z szykiem zdań w języku polskim.
     

    [5] CODA (z ang. Children/Child of Deaf Adults) dorosłe słyszące dzieci niesłyszących rodziców

    [6] System Językowo-Migowy, sztuczny system opracowany w latach 60. XX wieku dostosowany do struktur języka polskiego.

    [11] KODA – z ang. Kids/Kid of Deaf Adults – słyszące dzieci niesłyszących rodziców do ukończenia 18. roku życia

     

    Posiedzenie Komisji Ekspertów przy Rzeczniku Praw Obywatelskich ds. Osób Głuchych

    Data: 2018-02-16

    W dniu 16 lutego 2018 r. odbyło się pierwsze w tym roku posiedzenie Komisji Ekspertów przy Rzeczniku Praw Obywatelskich  ds. Osób Głuchych. Spotkanie poświęcone było wypracowaniu wstępnych propozycji dotyczących standardów dla tłumaczy polskiego języka migowego, które będą jeszcze omawiane na kolejnym spotkaniu.

     Komisja na posiedzeniu postanowiła, że w roku 2018 r. zajmie się następującymi problemami:

    • -       brak jednolitego systemu powiadamiania w sytuacji alarmowej
    • -       problemy na rynku pracy – doradztwo zawodowe  osób niesłyszących
    • -       wsparcie systemowe państwa dla niesamodzielnych dorosłych osób głuchych ze sprzężeniami i ich rodzin
    • -       starość osób Głuchych (nie ogłuchłych z racji wieku), ich możliwości i ograniczenia. Zasady korzystania z Domów Opieki Społecznej

    Trzy teatry. Spotkanie RPO w Teatrze Zbożowym Fundacji Studio TM w Kielcach

    Data: 2018-01-26

    Teatr Zbożowy prowadzi od 2009 r. Fundacja Studio TM. W stojących od lat pustych warsztatach milicyjnych zaczęła działać grupa teatralna. Teraz wnętrza są pomalowane kolorowo i zachwycają fantazją.

    Tu wszystkie uzdolnione osoby mogą rozwijać swoje pasje dzięki współpracy z aktorami, reżyserami, tancerzami, choreografami, czy muzykami. Fundacja prowadzi terapię zajęciową, specjalną metodą dramatyzmu rozwija osobowość odkrywając talent w każdym z uczestników.

    Organizują koncerty i festiwale (w tym festiwal teatru niemego), pracują z młodzieżą z całego regionu.

    Stowarzyszenie prowadzi trzy teatry: w Kielcach, w Chęcinach i w Nagłowicach (tych od Mikołaja Reja). W repertuarze Teatru Zbożowego są i „Dziady” i Kazania Świętokrzyskie.

    Teatr wykształcił profesjonalnych aktorów – np. Magdalena Waligórska gra w „Ranczu”.

    W spotkaniu z RPO Adamem Bodnarem – organizowanym w ramach spotkań regionalnych w województwie świętokrzyskim i podkarpackim  od 22 do 26 stycznia 2018 r. - uczestniczyli twórcy teatru i młodzież, w tym osoby niesłyszące, które zostały zaproszone przez Teatr do współpracy (przygotowują pantomimy).

    Dlaczego chcecie być w teatrze?  Co jest dla Was ważne - spytaliśmy młodych aktorów.

    - Bo mnie to rozwinęło.

    - Bo chciałam i marzyłam o teatrze.

    - Bo otwieram się na ludzi i przestałam się wstydzić. Nauczyłam się walczyć ze stresem

    - Bo stawiamy tu czoła wyzwaniom.

    - Bo poznajemy grając role inne postaci i osobowości niż my sami

    - Bo przestałam się wstydzić śpiewać.

    - Bo to jest przyjemność.

    - Bo mogę być odważna i pokazać swoje umiejętności.

    Nauczyciele młodych aktorów niesłyszących, dodali, ze Teatr daje im szansę rozwijania się w zawodzie artystycznym - na ogół osoby głuche i niedosłyszące są tymczasem kształcone w zawodach "konkretnych" (a nie każdy marzy o tym, by być np. kucharzem). Teatr pokazuje, jak wielkie talenty drzemią w tych dziewczynach i chłopakach.

    Barbara Imiołczyk z Biura RPO: Widzimy zadanie dla nas, by wspólnie zająć się tym, alby nie kształcić osób głuchych w zawodach, w których nie będą mieli ani przyszłości ani satysfakcji. Nie każdy spełni się jako kucharz, nie ma też aż tyle pracy dla kucharzy.

    - Tak, tymczasem osoby głuche mogą fotografować, być animatorami kultury, robić makijaże aktorom. Jest mnóstwo takich specjalności, o których w ogóle nie pamiętamy myśląc o osobach głuchych - mówili twórcy Teatru Zbożowego.

    RPO w Centrum Aktywności Obywatelskiej w Ostrowcu Świętokrzyskim - rozmowa o roblemach organizacji pozarządowych z udziałem osób głuchych

    Data: 2018-01-23

    - Wywodzę się ze środowiska pozarządowego. Nigdy nie byłem politykiem. Dzięki poparciu organizacji pozarządowych zostałem Rzecznikiem Praw Obywatelskich. Jako człowiek wywodzący się z tego środowiska jasne jest, że to właśnie organizacje wiedzą, jakie ludzie mają realne problemy, gdzie państwo szwankuje – powiedział Adam Bodnar na spotkaniu w Centrum Aktywności Obywatelskiej w Ostrowcu Świętokrzyskim.

    Centrum wspiera organizacje pozarządowe, podmioty działające w zakresie aktywności obywatelskiej i edukacji, podmioty ekonomii społecznej, grupy nieformalne i inicjatywy obywatelskie działające na terenie Ostrowca Świętokrzyskiego lub na rzecz jego mieszkańców, podmioty prowadzące działalność pożytku publicznego. 

    W budynku CAO Adam Bodnar spotkał się z organizacjami pozarządowymi w tym z tymi, które korzystają z budynku CAO, oraz z młodzieżą  Publicznego Gimnazjum nr 1  - zwycięzcami konkursu na filmik profilaktyczny-prezentację multimedialną ZDROWO-KOMFORTOWO. Rozmawiał też z seniorami-uczestnikami programu Senior Plus (Senior Wigor).

    W czasie spotkania z rzecznikiem praw obywatelskich dyskusja dotyczyła praw obywatelskich w praktyce: zmianach zmiana w ustawie o rehabilitacji dotyczących warsztatów terapii zajęciowej, ograniczeń w znajdowaniu pracy przez osoby głuche (dostęp do wielu zawodów jest dla głuchych utrudniony przez przepisy BHP; osoba głucha nie napisze wniosku o dotację, bo nie zna na tyle dobrze języka polskiego, ale może w takim projekcie współuczestniczyć), odpowiedzialności za błędy medyczne, problemom opieki starzejących się rodziców nad dziećmi z niepełnosprawnościami. Uczennica gimnazjum pytała, co można zrobić z problemami uczniów, których dotyka teraz likwidacja gimnazjów ("W tej sprawie wypowiadali się tylko dorośli, nikt z nich nie wie, jak wygląda nasza sytuacja" - powiedziała).

    W spotkaniu uczestniczyła duża grupa osób głuchych, których słowa przekładała na język polski tłumaczka języka migowego pracująca w urzędzie miasta.

    Centrum Aktywności Obywatelskiej w Ostrowcu powstało z inicjatywy prezydenta miasta Jarosława Górczyńskiego, w zaadaptowanym pod potrzeby organizacji pozarządowych budynku po dawnej Szkole Podstawowej nr 4. Przedstawiciele organizacji mogą tu liczyć na pomoc merytoryczną pracowników Agencji Rozwoju Lokalnego w ramach Centrum Wspierania Inicjatyw Społeczno-Ekonomicznych.

    • Spotkanie RPO Adama Bodnara zostało zorganizowane w ramach programu spotkań regionalnych RPO w województwach świętokrzyskim i podkarpackim w dniach 22-26 stycznia 2018 r.

     

    "Głuchota a problemy adopcji i rodzicielstwa zastępczego” - konferencja w Biurze RPO

    Data: 2017-11-08

    „Głuchota a problemy adopcji i rodzicielstwa zastępczego” to tytuł konferencji, która 8 listopada odbyła się w Biurze RPO. Wydarzenie zostało zorganizowane z inicjatywy Komisji Ekspertów ds. Osób Głuchych działającej przy Rzeczniku Praw Obywatelskich.

    - Obowiązkiem państwa jest zapewnienie wsparcia rodzinie. Nie może być tak, że osoby głuche niejako z automatu byłyby wykluczane z procedury adopcyjnej. Nawet jeśli w takiej sytuacji dziecko weszłoby w rolę CODA (słyszące dziecko niesłyszących rodziców), to przecież właśnie rolą państwa jest wspieranie tej rodziny, tak aby mogła jak najlepiej funkcjonować – mówił rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar.

    RPO zwracał też uwagę na orzecznictwo Europejskiego Trybunału Praw Człowieka dotyczące adopcji. Trybunał orzekał m.in. o tym, czy osoba samotna może zostać rodzicem adopcyjnym. W wielu przypadkach to właśnie samotni rodzice adoptują dzieci z niepełnosprawnościami.

    Rzecznik wskazywał też, że w procedurze adopcyjnej ogromną rolę odgrywa sąd, który czasem musi ważyć różne wartości, a przy tym pamiętać, że najważniejsze powinno być dobro dziecka. Podkreślił przy tym, że niezwykle istotne jest to, czy państwo stwarza odpowiednie polityki publiczne, które mają wspierać rodziców dzieci z różnymi rodzajami niepełnosprawności. Chodzi np. o to w jaki sposób rozwiązano kwestie dostępu i możliwości korzystania z języka migowego.

    W swoim wystąpieniu Adam Bodnar zwrócił również uwagę na kwestie adopcji zagranicznych. Już w maju RPO i Rzecznik Praw Dziecka pisali w tej sprawie do Minister Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Adopcje zagraniczne mogą być realizowane dopiero, gdy na terenie kraju nie można znaleźć rodziny adopcyjnej. Gdy taka adopcja dojdzie już do skutku to żadne polskie instytucje, w tym np. konsulowie nie są zobowiązani do zdobywania informacji o losach adoptowanego dziecka.

    Istnieje wprawdzie dobra praktyka polegająca na przesyłaniu przez zagraniczne organizacje adopcyjne oraz organy centralne innych państw raportów postadopcyjnych, w których opisywany jest proces adaptacji dziecka w nowym środowisku, ale warto zadać sobie pytanie czy jest to formuła zawsze realizowana i czy wystarczająca?

    Brak jakichkolwiek mechanizmów, które sprawiłyby, aby taka praktyka była realizowana w każdym przypadku adopcji zagranicznej oznacza, że w sytuacji braku dobrowolnej informacji zwrotnej z zagranicznego ośrodka adopcyjnego państwo polskie, po prawomocnym orzeczeniu przysposobienia zagranicznego, traci dziecko z pola widzenia. Wobec wątpliwości co do skuteczności dotychczasowej praktyki, wydaje się więc konieczne wypracowanie rozwiązania możliwego do wprowadzenia w polskim ustawodawstwie, które pozwoli na realny wgląd polskiego organu centralnego w sytuację dziecka zagranicą. - Nie chodzi o to, by zamknąć drogę adopcji zagranicznej, ale zapewnić odpowiednie standardy jej przeprowadzania – podkreślił Adam Bodnar.

    Z danych Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, które podczas konferencji przytaczała dr hab. Dorota Podgórska-Jachnik wynika, że w przypadku adopcji zagranicznych, aż 24 proc. stanowią dzieci z niepełnosprawnością. Brakuje jednak kompleksowych danych m.in. na temat tego, jakiego typu jest to niepełnosprawność. Ministerstwo zapowiedziało, że takie informacje zostaną niebawem zebrane.

    Celem konferencji było przedstawienie specyficznej i trudnej sytuacji kompensacji rodzicielstwa w formach adopcyjnych i zastępczych, gdy dziecko i/lub rodzice biologiczni, lub też kandydaci na rodziców adopcyjnych/zastępczych mają uszkodzony słuch.

    Dziecko niesłyszące z racji swojej niepełnosprawności jest narażone na odrzucenie rodzicielskie bardziej niż dzieci bez niepełnosprawności. Jednocześnie z uszkodzenia słuchu wynikają jego specyficzne potrzeby rozwojowe, którym powinni sprostać nowi opiekunowie.

    Można mówić o podwójnym wyzwaniu: kompensacji zerwanej więzi i kompensacji niepełnosprawności. Są to ważne kwestie wymagające wiedzy nie tylko o medycznych, ale i o psychospołecznych i kulturowych aspektach głuchoty, dokonywania trudnych wyborów sposobu komunikacji, zabezpieczenia dostępu do języka polskiego i języka migowego.

    Opieka zastępcza nad dzieckiem niesłyszącym to zatem podwyższony próg wymagań i większa trudność w znalezieniu kandydatów na rodziców adopcyjnych lub specjalistyczną rodzinę zastępczą.

    W przypadku dzieci z niepełnosprawnością częściej niż w przypadku innych dzieci, w grę wchodzą mniej typowe, stąd też czasem mitologizowane rozwiązania, takie jak adopcja zagraniczna, czy przyznanie opieki osobie samotnej – głównie samotnej matce. Choć to margines w systemie opieki zastępczej, to jednak wymagający refleksji w kontekście poruszonej tematyki i przemyślanego wsparcia. Równie nietypowym, a wymagającym dyskusji rozwiązaniem jest przyznanie osobom niesłyszącym prawa do adopcji lub rodzicielstwa zastępczego – co nie jest zupełnie oczywiste w świetle polskiego prawa.

    Głuchota może być traktowana jako niepełnosprawność utrudniająca funkcjonowanie w rolach społecznych, ale współcześnie coraz częściej może być też traktowana jako różnica indywidualna – językowa i kulturowa. Istotna szczególnie wtedy, gdy i kandydaci na rodziców i dziecko mają uszkodzony słuch. Ocena zdolności do roli opiekuna zastępczego nigdy nie jest łatwa, w przypadku głuchoty jeszcze bardziej się komplikuje.

    Szczególnie warta podkreślenia jest potrzeba wsparcia rodziców, w tym rodziców głuchych, w wychowaniu i budowaniu więzi z niesłyszącym dzieckiem, zapobiegania odrzuceniu, a w przypadku potrzeby opieki zastępczej – także w przygotowaniu do jego powrotu do rodziny biologicznej.

    O przemocy wobec osób głuchych i trudnościach, które napotykają w sądach – posiedzenie Komisji Ekspertów ds. Osób Głuchych

    Data: 2017-10-11

    Głównym tematem posiedzenia Komisji Ekspertów ds. Osób Głuchych, które odbyło się 11 października w Biurze RPO była pomoc dla ofiar przemocy.

    Eksperci spotkali się z Renatą Durdą, kierowniczką Ogólnopolskiego Pogotowia dla Ofiar Przemocy w Rodzinie "Niebieska Linia" prowadzonego przez Instytut Psychologii Zdrowia PTP. Mówiono o planach Funduszu Sprawiedliwości na 2018 rok oraz o tym, z jakiej pomocy można skorzystać. Uczestnicy spotkania dyskutowali też o tym, jak dotrzeć do osób głuchych z informacją o możliwości uzyskania wsparcia.

    Osoby głuche są ofiarami przemocy równie często, jak słyszący. A jednak nie zgłaszają się z prośbą o pomoc. Prawdopodobnie nie wiedzą, że jest to możliwe, albo jak to zrobić. Komisja zdecydowała o przeglądzie istniejących obecnie materiałów informacyjnych i przygotowaniu koncepcji kampanii społecznej o możliwościach korzystania z pomocy przez osoby głuche – ofiary przemocy.

    W posiedzeniu Komisji wzięła też udział Główna Koordynatorka ds. Strategicznych Postępowań Sądowych w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich - mecenas Zuzanna Rudzińska-Bluszcz. Przedstawiła kilka przykładów postępowań, do których przyłączył się RPO. Mówiła m.in. o pacjentce, która nie została przyjęta u okulisty z  psem przewodnikiem, sprawie zwrotu kosztów przejazdów dla matki, która dowoziła córkę z niepełnosprawnością do szkoły. Przedstawiła też sprawę 99-letniej  pani Stefanii z Poznania, którą deweloper próbował zmusić do wyprowadzenia się z zajmowanego przez nią mieszkania. W tym przypadku RPO przyłączył się do postępowania, żeby zwrócić uwagę opinii publicznej na praktyki czyścicieli kamienic.

    Zuzanna Rudzińska-Bluszcz omówiła także przykłady orzecznictwa Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Jednym z nich byłą sprawa Kacper Nowakowski przeciwko Polsce z 2017 roku. Trybunał orzekł, że głuchy ojciec ma prawo spotykać się z dzieckiem bez obecności matki, która się temu sprzeciwiała. A przyczyną sprzeciwu miała być  głuchota ojca. ETPC orzekł, że polski sąd skupił się tylko na barierach  (głuchocie ojca), a nie na poszukiwaniu sposobów przełamania barier. Komisja dyskutowała o tym, jakie sprawy osób głuchych mogłyby być zgłaszane do RPO.

    Uczestnicy spotkania rozmawiali też o prawie osób głuchych do bezpłatnego korzystania z tłumacza języka migowego na wszystkich etapach postępowania sądowego. Zdarza się,  że sądy nie zapewniają tłumacza. Może to być podstawa nawet do unieważnienia postępowania. Art 45 Konstytucji mówi bowiem o prawie do sądu. Jest ono zrealizowane tylko wtedy, gdy rozumie co się dzieje na sali sądowej, a każdy z uczestników może pytać i składać wyjaśnienia w swoim języku. Podczas posiedzenia Komisji podniesiona została również kwestia warunków przeprowadzania rozpraw. Osoby głuche, korzystające z aparatów nie mają możliwości zrozumienia tego, co dzieje się w sądzie. W salach zbyt dużych, bez pętli indukcyjnych, kiedy nie można czytać z ruchów warg – osoby głuche nie mogą w pełni uczestniczyć w postepowaniu. Jak zauważyła Zuzanna Rudzińska-Bluszcz, w takich przypadkach należy poprosić o przerwanie rozprawy  i zapewnienie właściwych warunków w sądzie.

    Komisja uzgodniła tez ostateczny program  konferencji, która odbędzie się 8 listopada w Biurze RPO. Poświęcona będzie osobom głuchym pełniącym rolę rodziców zastępczych i adopcyjnych oraz adopcji i rodzicielstwa zastępczego głuchych dzieci. Konferencja przygotowywana jest pod kierunkiem prof. Doroty Podgórskiej-Jachnik.

    Zaproponowano, aby kolejne spotkanie Komisji poświęcić omówieniu warunków korzystania przez głuchych z pomocy psychologicznej i psychiatrycznej.

    W międzynarodowym Dniu Głuchych RPO pisze do minister edukacji o sytuacji słyszących dzieci niesłyszących rodziców

    Data: 2017-09-29

    Chciałbym zwrócić uwagę Pani Minister na problem dotyczący ochrony praw słyszących dzieci i młodzieży, wychowywanych przez głuchych rodziców – napisał 29 września Adam Bodnar do min. Anny Zalewskiej.

    To było ponad półtora roku temu. Na spotkanie regionalne z rzecznikiem praw obywatelskich w Suwałkach przyszła niesłysząca mama chłopca, któremu – jak mówiła - rówieśnicy dokuczają z powodu jej niepełnosprawności. Inne mamy nie mówią do swych dzieci tak, jak ona, więc innym, chłopcom wydaje się to bardzo śmieszne.

    Opowiedziała swoją historię korzystając z pomocy tłumacza migowego. Na wszystkich obecnych na spotkaniu zrobiło to ogromne wrażenie. Dotarło do nich, jak trudne jest życie dziecka, które w kontaktach z rodzicami posługuje się językiem migowym, które często bywa tłumaczem rodziców w trudnych sytuacjach, którego koledzy i nauczyciele nie rozumieją.

    Taki los może spotykać wiele dzieci, bo – jaki pisze RPO - ponad 90% głuchych rodziców ma słyszące dzieci. Trzeba zrozumieć, z jakimi problemami mogą się oni zmagać. Warto by także nauczyciele wiedzę tę zdobywali, zwłaszcza jeśli mają wśród uczniów takie dzieci (określane mianem KODA[1] – z ang. Kids/Kid of Deaf Adults – słyszące dzieci niesłyszących rodziców do ukończenia 18. roku życia).

    To dzieci o specjalnych potrzebach edukacyjnych, podobnie jak inne dzieci dwukulturowe i dwujęzyczne, mimo że w Polsce do tej pory nie zostały za takie uznane.

    Niestety, nie wiemy, gdzie chodzą do szkół - kuratoria prowadzą wprawdzie ewidencje uczniów niepełnosprawnych, a więc m.in. dzieci niesłyszących, ale nie KODA. To sprawia, że jako grupa o specjalnych potrzebach słyszące dzieci niesłyszących rodziców są niewidoczne dla polskiego systemu edukacji.

    Słyszące dzieci głuchych rodziców często zmagają się z nadmiernymi obciążeniami, pełniąc niejednokrotnie rolę tłumacza, przewodnika i opiekuna niesłyszących matki lub ojca, często bez żadnej pomocy z zewnątrz. Bywają tłumaczami w kontakcie szkoła - rodzice.

    Do Rzecznika Praw Obywatelskich docierają również niepokojące informacje o tym, że dzieci słyszące są tłumaczami rodziców w czasie badań i konsultacji lekarskich.

    W ocenie RPO może mieć to negatywny wpływ na ich rozwój ze względu na konieczność samodzielnego zmierzenia się przez nie z intymnymi szczegółami dotyczącymi stanu zdrowia rodziców, gdyż żadne wsparcie psychologiczne nie jest im oferowane. Takie sytuacje prowadzą również do naruszenia ustawy  o języku migowym (Dz. U. Nr 209, poz. 1243, ze zm.).

    Oznacza to, że nierozpoznane potrzeby KODA mogą stać się źródłem problemów tak wychowawczych, jak i edukacyjnych, utrudniając osiąganie dobrych wyników w nauce oraz hamując dostrzeżenie i rozwinięcie potencjału takiego ucznia.

    Jako Rzecznik Praw Obywatelskich ubolewam nad tym, że głusi rodzice – często będący świadomi obciążeń, na jakie narażone jest ich dziecko – ze względu na niedostateczną znajomość języka polskiego oraz niską świadomość prawną, nie są w stanie skutecznie ubiegać się o pomoc dla swoich dzieci. Należy mieć również na uwadze, że KODA mogą stać się ofiarami szczególnego rodzaju dyskryminacji, czyli tzw. dyskryminacji przez asocjację, tj. ze względu na niepełnosprawność swoich rodziców,

    W ramach prac Komisji Ekspertów przy RPO ds. Osób Głuchych powstał pakiet informacyjny z myślą o szkołach i poradniach psychologiczno-pedagogicznych „CODA – inność nierozpoznana. Słyszące dzieci – niesłyszący rodzice”.

    Rzecznik Praw Obywatelskich pisze więc do MEN z prośbą o polecenie poradnika placówkom podległym Ministerstwu Edukacji Narodowej, jako lektury zwracającej uwagę na specyficzne potrzeby dzieci niesłyszących rodziców.

    Prosi też o wyjaśnienie, czy w Ministerstwie Edukacji Narodowej analizowana była sytuacja tej grupy uczniów oraz, czy jest w planach uznanie KODA za osoby wymagające specjalnego wsparcia edukacyjnego, a także przeprowadzenie badania liczby KODA w placówkach edukacyjnych.




    [1] Terminem CODA (z ang. Children/Child of Deaf Adults) określa się dorosłe słyszące dzieci niesłyszących rodziców.

     

     

    Otwarcie wielofunkcyjnej hali sportowej dla wychowanków Ośrodka Szkolno-Wychowawczego dla Niesłyszących w Wejherowie

    Data: 2017-09-29

    Po latach starań udało się nam wybudować halę sportową dla niepełnosprawnych wychowanków Ośrodka Szkolno - Wychowawczego nr 2 dla Niesłyszących i Słabosłyszących w Wejherowie. Hala pozwoli nam w odpowiednich warunkach dbać o rozwój psychoruchowy ruchowy naszych wychowanków. 29 września 2017 roku obiekt został owtarty. Termin ten wpisuje się również w Międzynarodowy Dzień Głuchego, ważne święto dla społeczność głuchych.

    Rzecznik Praw Obywatelskich objął uroczystość swoim patronatem. RPO Adam Bodnar odwiedził Ośrodek, rozmawiał z nauczycielami i wychowankami, w czasie spotkań regionalnych na Pomorzu w maju 2017 r.

    Adam Bodnar w Ośrodku Szkolno-Wychowawczym nr 2 dla Niesłyszących w Wejherowie

    Data: 2017-05-16

    - Dajemy język i możliwość komunikacji. Chcemy, by nasi wychowankowie poczuli się pełnoprawnymi członkami społeczeństwa - mówili nauczyciele w Ośrodku Szkolno-Wychowawczym dla Niesłyszących w Wejherowie. Adam Bodnar zachęcał, by alarmować Biuro RPO za każdym razem, kiedy prawa osób niesłyszących są łamane, kiedy dochodzi do dyskryminacji.

    Celem Ośrodka jest przygotowanie niesłyszących wychowanków do życia wśród ludzi słyszących. Wizyta Adama Bodnara w Ośrodku organizowana została w ramach programu spotkań regionalnych RPO na Pomorzu. RPO spotyka się w ich ramach z organizacjami pozarządowymi i obywatelami, a także odwiedza miejsca ważne dla poszanowania praw człowieka. Rzecznik Praw Obywatelskich zajmuje się od lat prawami osób niesłyszących, przy jego Biurze działa m.in. Komisja Ekspertów ds. Osób Głuchych.

    Z czym mierzą się wychowankowie, jak radzą sobie z problemami komunikacyjnymi, z wizytą do lekarza, z rozumieniem pism z urzędu? Jakiego wsparcia potrzebują? Jak wyglądają ich relacje ze słyszącymi rówieśnikami? Jak korzystają z nowych technologii komunikacyjnych - pytaliśmy.

    W spotkaniu z rzecznikiem praw obywatelskich Adamem Bodnarem 16 maja uczestniczyli nauczyciele i wychowawcy, w tym nauczyciele niesłyszący, oraz przedstawiciele rodziców.

    Ośrodek w Wejherowie jako jedyna placówka w Polsce, w nauczaniu niesłyszących stosują metodę ustną, język migowy jest jedynie wspomagający. Niesłyszące dzieci od najmłodszych lat uczą się umiejętności odczytywania wypowiedzi z ust oraz posługiwania się mową dźwiękową. Nieustannie, w szkole oraz internacie pracuje się nad rozwojem języka wychowanków, wzbogaca słownictwo, uczy poprawnych form gramatycznych oraz prawidłowej artykulacji.

    Dobre opanowanie języka pozwala niesłyszącym uczniom na zdobywanie wiedzy i umiejętności na kolejnych etapach kształcenia i właściwe przygotowanie do samodzielnego życia. W procesie edukacji realizowana jest taka sama podstawa programowa i programy nauczania, jak w szkołach ogólnodostępnych. Ważne jest np. poznanie przez uczniów pojęć prawnych po to, by absolwenci mogli załatwiać sprawy w urzędach i przed sądami. Wiadomo, że niektóre pojęcia abstrakcyjne nie istnieją jeszcze w języku migowym.  Absolwenci Ośrodka mają dzięki takiej metodzie uczenia takie same możliwości dalszego kształcenia w szkołach i wyższych uczelniach. Ośrodek kształci niesłyszących wychowanków od 0 do 24 roku życia, na wszystkich etapach edukacyjnych.

    W szkole uczniowie komunikują się językiem migowym i ustnie. Część dzieci niedosłyszy, one komunikują się ustnie. Ustnie komunikują się też słyszący członkowie rodzin uczniów.

    Ośrodek składa się z:

    • przedszkola
    • szkoły podstawowej
    • gimnazjum
    • szkoły ponadgimnazjalnej
    • internatów

    Większość uczniów przyjeżdża na zajęcia z domu. Wychowankowie internatu pochodzą głównie z Pomorza.

    RPO sprawdza, jak działa telefon dla ofiar przemocy w rodzinie

    Data: 2017-03-21

    Zastępczyni RPO Sylwia Spurek złożyła wizytę w Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych. Sprawdziła, jak w praktyce wygląda działanie uruchomionego 1 stycznia 2017r. całodobowego, bezpłatnego i gwarantującego anonimowość telefonu dla ofiar przemocy domowej.

    Dlaczego został stworzony taki telefon?

    Rzecznik Praw Obywatelskich wielokrotnie zwracał uwagę na potrzebę zwiększenia  ochrony osób  doświadczających przemocy domowej m.in. poprzez uruchomienie ogólnokrajowego,  całodobowego, bezpłatnego telefonu zaufania dla kobiet – ofiar przemocy ze względu na płeć i ofiar przemocy domowej.

    Obowiązek ustanowienia telefonu zaufania udzielającego porad w sprawie wszystkich form   przemocy, z zachowaniem poufności lub anonimowości osób dzwoniących, nakłada na Polskę Konwencja Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej, przyjęta w Stambule 11 maja 2011 r. (tzw. Konwencja stambulska).

    Zwracając uwagę na to zobowiązanie Rzecznik wskazywał m.in. na potrzebę przeszkolenia osób obsługujących infolinię z zakresu specyficznych potrzeb kobiet  z niepełnosprawnościami, kobiet starszych czy migrantek, a także dostosowania telefonu do obsługi kobiet głuchych np.  poprzez  zapewnienie wideotłumacza polskiego języka migowego i systemu językowo-migowego.

    W odpowiedzi na wystąpienia Rzecznika, Minister Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej poinformował, że Państwowa Agencja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych ogłosiła konkurs na realizację tego zadania. Od 1 stycznia 2017 r. zajmuje się tym Ogólnopolskie Pogotowie dla Ofiar Przemocy w Rodzinie „Niebieska Linia” (zadanie jest realizowane przez zespół Stowarzyszenia na Rzecz Przeciwdziałania Przemocy w Rodzinie "Niebieska Linia"). Uruchomienie telefonu w tym konkretnym terminie wynikało z Krajowego Programu Przeciwdziałania Przemocy w Rodzinie na lata 2014-2020. Ponieważ sam konkurs został rozstrzygnięty 23 grudnia 2016 r. pojawiały się wątpliwości, czy cały system będzie gotowy na czas.

    Jak działanie telefonu wygląda w praktyce?

    Podczas wizyty zastępczyni RPO w siedzibie Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych okazało się, że system się sprawdza, podejmowane są też dodatkowe działania, które mają pomóc różnym grupom osób doświadczających przemocy w rodzinie np. migrantom, czy osobom głuchoniemym.

    Jak zapewniał dyrektor PARPA Krzysztof Brzózka, ponieważ już wcześniej Stowarzyszenie na Rzecz Przeciwdziałania Przemocy w Rodzinie "Niebieska Linia" prowadziło telefon dla ofiar przemocy domowej, to nie obawiano się zmian związanych z m.in. z wymogiem działania przez całą dobę. – Byliśmy na to całkowicie przygotowani i sami chcieliśmy już wcześniej udzielać takiej pomocy, wszystko musiało być jednak zgodnie z harmonogramem Krajowego Programu Przeciwdziałania Przemocy w Rodzinie – podkreślał dyrektor PARPA.

    Od 1 stycznia zmienił się numer dotychczasowej infolinii Ogólnopolskiego Pogotowia dla Ofiar Przemocy w Rodzinie "Niebieska Linia". Osoby doznające przemocy w rodzinie oraz jej świadkowie mogą uzyskać pomoc dzwoniąc pod numer 800-120-002. Teraz jest to telefon bezpłatny, czynny przez  całą dobę.

    Dodatkowo pod tym numerem prowadzone są także dyżury:

    • W języku angielskim – poniedziałki, w godzinach 18-22.
    • W języku rosyjskim – wtorki, w godzinach 18-22
    • A także dyżur prawny – środy, w godzinach 18-22.

    W poniedziałki i wtorki w godzinach 17-21 można też skorzystać z telefonicznych dyżurów prawników pod numerem telefonu:  22 666 28 50.

    Warto zaznaczyć, że wszystkie rozmowy są prowadzone przez konsultantów w specjalnych kabinach, co zapewnia poufność rozmowy.

    W styczniu 2017 Ogólnopolskie Pogotowie dla Ofiar Przemocy w Rodzinie „Niebieska Linia” odebrało ponad 1 300 telefonów. Jak podkreślali przedstawiciele „Niebieskiej Linii” należy się podziewać, że w kolejnych miesiącach ta liczba jeszcze wzrośnie, bo nie do wszystkich zainteresowanych dotarła jeszcze informacja, że telefon działa całodobowo.

    Poza tym pomoc można uzyskać także pisząc maila pod adres: niebieskalinia@niebieskalinia.info

    Od sierpnia 2016 r. uruchomiono również konsultacje z wykorzystaniem komunikatora Skype. Z tej możliwości mogą skorzystać osoby głuche i niedosłyszące. Dyżur (w poniedziałki w godzinach 13 – 15) pełni osoba posługująca się językiem migowym. Kontakt: pogotowie.niebieska.linia

    Pomoc nie tylko dla ofiar

    Warto zwrócić uwagę, że Ogólnopolskie Pogotowie dla Ofiar Przemocy w Rodzinie „Niebieska Linia” ma także ofertę skierowaną do osób zajmujących się zawodowo przeciwdziałaniem przemocy w rodzinie. Konsultacje telefoniczne pod numerem 22 250 63 12 są dostępne w środy w godzinach:  10- 13. Można także pisać maile pod adresem: koordynatorzy@niebieskalinia.info

    Tematem takich konsultacji mogą być sprawy związane z przeciwdziałaniem przemocy w rodzinie, np. niejasności związane z realizacją procedury "Niebieskie Karty", zasadami funkcjonowania zespołów intedyscyplinarnych i grup roboczych, diagnozą zjawiska przemocy, konstruowaniem planu pomocy dla konkretnej rodziny i inne kwestie, budzące wątpliwości podczas wykonywania obowiązków służbowych.

    Co z informacjami, że „Niebieska Linia” nie działa?

    Wiele kontrowersji wzbudziły niedawne informacje medialne wskazujące, że telefon „Niebieskiej Linii” przestał funkcjonować. Chodziło jednak o telefon dla ofiar przestępstw, którego prowadzeniem zajmuje się Ogólnopolskie Pogotowie dla Ofiar Przemocy w Rodzinie "Niebieska Linia" działające przy Instytucie Psychologii Zdrowia Polskiego Towarzystwa Psychologicznego.

    Prowadzona przez nich Poradnia Telefoniczna była dofinansowana ze środków pochodzących z Funduszu Pomocy Osobom Pokrzywdzonym Przestępstwem, jednak w 2017 roku nie otrzymali z Ministerstwa Sprawiedliwości pieniędzy na ten cel. Obecnie „Niebieska Linia” istniejąca przy Instytucie Psychologii Zdrowia prowadzi zbiórkę pieniędzy na wznowienie swojej poradni telefonicznej. Niejasności, które pojawiły się w mediach wynikły z powodu takiej samej nazwy i podobnej roli, pełnionej przez obie poradnie telefoniczne.

    Podczas spotkania z zastępczynią RPO Sylwią Spurek, dyrektor PARPA Krzysztof Brzózka wskazywał, że jeśli zdarzy się, że na całodobowy telefon dla ofiar przemocy w rodzinie, zadzwoni ofiara innego przestępstwa np. napadu, to konsultanci spróbują wskazać jej, gdzie powinna się zwrócić o pomoc.

    MSWiA odpowiada na postulat Rzecznika w sprawie obsługi zgłoszeń alarmowych kierowanych na numer 112 za pośrednictwem krótkich wiadomości tekstowych (SMS)

    Data: 2017-01-23

    Rzecznik Praw Obywatelskich w grudniu 2016 r. zasygnalizował Ministrowi Spraw Wewnętrznych i Administracji problem zgłaszania zawiadomień o sytuacji zagrożenia przez osoby niesłyszące. Do chwili obecnej nie wprowadzono jednolitego ogólnokrajowego systemu alarmowania służb ratowniczych za pomocą krótkich wiadomości tekstowych (SMS) lub w inny sposób dostępny dla osób głuchych.

    W odpowiedzi Ministerstwo wskazało, że regulacje prawne dotyczące możliwości przesyłania wiadomości SMS na numer alarmowy 112 wprowadzono po raz pierwszy do polskiego porządku prawnego w 2012 r. w wyniku implementacji dyrektyw unijnych. Zapewniono, że Ministerstwo dokłada wszelkich starań, aby obsługa zgłoszeń alarmowych za pośrednictwem wiadomości tekstowych została wdrożona w jak najszybszym terminie. Zakończenie prowadzonych obecnie prac nad modernizacją systemu planowane jest na 2017 r. Ministerstwo  poinformowało także o podjęciu współpracy z Polskim Związkiem Głuchych w celu wypracowania najdogodniejszych rozwiązań spełniających oczekiwania osób z niepełnosprawnością słuchu.

    XI.7010.1.2016